dwuoczka
14.03.13, 15:49
Muszę się podzielić swoim rozczarowaniem - mieszkam na osiedlu Krakowska Południe. Ostatnio zmieniłam dostawcę internetu (z Transmitel - Multimedia na OST Tyczyn). Jestem bardzo rozczarowana podejściem Transmitela do wypowiedzenia mojej umowy. Przez własną nieuwagę dałam się im konkretnie wykorzystać. Umowę podpisałam w 2009 roku, dwa lata później podpisałam coś na kształt aneksu – nazywało się to „Zamówienie” na kolejne dwa lata. Byłam przekonana, że to po prostu kolejna umowa - nie jestem prawnikiem, nie interesowało mnie więcej niż to na jaki czas ją podpisuję, za jaką kwotę i na jaką prędkość. I co? Przychodzę po 24 miesiącach a tu… obowiązuje mnie 3-miesięczny okres wypowiedzenia, wedle umowy z 2009 roku, bo ten papierek z 2011 to tylko takie dodatkowe coś, ładnie nazwane "Zamówieniem". Przykre, że Transmitel na niedopowiedzeniach i moim braku zrozumienia dla kwestii prawnych zarobi na mnie za nic, za ten 3-miesięczny okres wypowiedzenia 120 zł. Mam nadzieję, że każda złotówka będzie się przekładała na utratę jednego klienta. Ciekawe ilu osobom Transmitel zrobi taką niespodziankę na pożegnanie - proszę sprawdzić daty na umowach i dopytać, bo sama firma na mój zarzut, że mogli powiadomić mnie jako klientkę o końcu umowy i okresie wypowiedzenia odpowiedziała: "mogła Pani przeczytać". Mogłam, przeczytałam, a i tak źle zrozumiałam. Na pewno sprytny sposób ze strony Transmitela na wyciąganie pieniędzy z naszych kieszeni.