mal49
17.06.13, 09:22
Przykre to, gdy trzeba pozbywać się skrawka ziemi. Jednak ogród działkowy nie może istnieć w środku miasta, a do tego sąsiadujący z ruchliwą E-40 i zalewającym go okresowo Wisłokiem.
Tu już nie pozostało nic ekologicznego, poza skrawkiem cienia, trawki i smrodu grillowanej kiełbasy.
Zupełnie to samo, z dala od zgiełku i niezdrowych zapachów oferuje Lisia Góra i to za darmo, nawet z dostawą drewna. Także bez stresu eksmisji.