paddymalone
06.11.13, 09:23
Miasto wprawdzie z trudem, ale powoli zyskuje przyjazną rowerzystom twarz, z roku na rok wzrasta populacja jeżdzących rowerem codziennie. Niestety, w ścislym centrum, czyli w okolicy 3. Maja, oraz przyległościach obowiązuje prawo silniejszego. Dbałość o słabszych uczestników ruchu,
co jest standardem w krajach, które dłużej niż nasz rozwijały cywilizację, w naszej rzeczywistości jest fikcją. Mam pewne doświadczenie w poruszaniu się rowerem po centrach paru europejskich miast, nigdzie nie czułem się intruzem, przeciwnie, dawano mi odczuć, że to ja jestem u siebie, nawet jeśli nie było to oznaczone znakami. Być może miasto zdecyduje się na wprowadzenie stref ograniczenia prędkości do 30 km/h. Tymczasem, panie i panowie siedzący za kierownicami swoich aut, mimo posiadanych zezwoleń na wjazd jesteście w dalszym ciągu gośćmi na deptaku, nawet jeśli schronieni w wygodnym wnętrzu uważacie inaczej. I na nim, i w bezpośrednim sąsiedztwie obowiązuje was szczególne natężenie uwagi, dobrym zwyczajem jest zadbanie o niechronionego uczestnika ruchu.
Pozdrawiam pana w wielkim srebrnym wolwo, który jadąc Aleją Pod Kasztanami w kierunku sądu dziś przed osma rano w trosce o moje bezpieczeństwo zwrócił mi uwagę, że już drugi raz wjeżdżam mu pod koła.
Paddy