Gość: XXXL
IP: 80.48.0.*
20.03.05, 20:16
Problem dotyczy publicznych pieniędzy - dlaczego więc nie podaje się
personaliów "biznesmena" oraz rzeczoznawcy (prawdopodobnie będącego "na
garnuszku" właściciela nieruchomości) ? Druga kwestia - kto dał uprawnienia
wiceprezydentowi do szastania publicznymi finansami i
zawierania "nieczystych" porozumień ??? A może udałoby się inaczej rozwiązać
problemy komunikacyjne i wykup wspomnianej nieruchomości byłby zbędny
a "pazerny" biznesmen musiałby jeszcze ponieść opłaty z tytułu wzrostu
wartości nieruchomości ???