Gość: Paweł
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
07.07.05, 07:09
i tak skończyły się sny Tomaki o potędze.
Lipne przedstawienie dał przy euro-wyborach, teraz próbuje straszyć kobitki,
to go w ogóle zmiotą ze sceny.
I co on teraz biedaczek pocznie?
Może go Ferenc do siebie weźmie?
Tylko po co mu taki niedorajda?