Dodaj do ulubionych

Idzie nowe

30.09.05, 20:01
Fachowcy zmienili „Pismo”.
M.in. w miejsce: „i odpuść nam nasze winy jako i my odpuszczamy naszym
winowajcom” (ponoć było to niezrozumiałe)
wykombinowano: „i odpuść nam nasze długi jak i my odpuszczamy naszym
dłużnikom” (czy jakoś tak).
I oto w naszej przytomności nadchodzi nowe...
Czy to ma może jakiś związek z potężnymi odszkodowaniami ciążącymi nad KRK w
USA?
A może ze względu na aferki na rodzimym gruncie (wszak to nasze tłumaczenie)
ot choćby „Stella Maris” czy Lubin?

Hm... Jak jeden z drugim będzie to sobie wmawiał po kilka razy dziennie to w
końcu uwierzy.
Od zarania dziejów spłacanie długów było podstawowym obowiązkiem człowieka
honoru.
Lecz cóż to takiego honor?

Najniższe ukłony!
Zagubiony M.J.
Obserwuj wątek
    • gwiazda_podkarpacia Re: Idzie nowe 01.10.05, 09:54
      "i odpuść nam nasze długi jak i my odpuszczamy naszym dłużnikom”

      albo ja to źle rozumiem albo Ty traktujesz to zbyt dosłownie.
      przecież te słowa nie odnoszą się do zobowiazań stricte finansowych. dla mnnie
      ten fragment modlitwy Pater noster miał zawsze charakter prośby o to, byśmy
      potrafili przebaczać - tak jak ja przebacze komuś, tak zostanie mi przebaczone.

      słowa te nie maja też wiele wspólnego, moim zdaniem, z aferami, w które
      wmieszany jest kościół. jesli ciąży na nim odpowiedzialność za popełnione błędy
      to powinien je naprawić zgodnie z obowiazującym prawem i orzecznictwem władzy
      świeckiej, to oczywiste. nie popieram jednak Twojego podejście do tej sprawy (a
      może nie rozumiem go w stopniu pozwalajacym się do niego ustosunkować).
      dlaczego stawiasz pytanie o honor? twierdzisz, że kościół ucieka od
      odpowiedzialności? a jeśli tak jest (a często wszyscy spotykamy się z takimi
      opiniami), to nasuwaja się kolejne pytania i spostrzeżenia. po pierwsze mamy
      taki kościół jaki sami sobie "wychowamy". kościół to ludzie, to my, żyjemy w
      jednym kraju, w takich samych realiach, dotykają nas te same problemy. władza
      kościelna, w moim odczuciu, i tak wypada lepiej niż ta świecka (chociaż faktem
      jest, ze KRK potrzebuje odnowy). po drugie dlaczego stawiamy sobie zawsze na
      przykład kościół rzymsko-katolicki? dziwi mnie fakt, iż wypowiadają sięna jego
      temat osoby, które często nie mają z nim wiele wspólnego, nie znają fundamentów
      wiary, bądź mają jej zakrzywiony obraz.

      to moje wątpliwości. zacząłeś temat, ja go podjęłam. czekam na odpowiedź :)
      • mjot1 Re: Idzie nowe 01.10.05, 15:35
        Hm... To może tak?
        Dług:
        «zaciągnięta pożyczka zwykle pieniężna; obowiązek dłużnika do spełnienia
        oznaczonego świadczenia; zobowiązanie do określonych świadczeń pieniężnych lub
        w naturze»
        Przen. «zobowiązanie moralne wobec kogoś; obowiązek»
        Mieć dług wdzięczności wobec kogoś.
        Spłacić dług społeczny.
        Wypłacić się z długu ojczyźnie.
        Wina:
        1. «czyn naruszający normy postępowania (prawne, obyczajowe, moralne);
        wykroczenie, przewinienie, występek, błąd, grzech»
        2. «odpowiedzialność za zły czyn, za popełnione wykroczenie»
        3. «przyczynienie się do czegoś złego; to, co powoduje złe skutki, niepożądane
        następstwa, przyczyna, powód złego»

        Cóż ja tu jednak widzę różnicę i to bynajmniej nie subtelną jeno.
        A czy owi „fachowcy” trudzili się nad zmianą z nakazu Istoty Najwyższej czy też
        jakiejś „kongregacji wiary”?
        Masz Gwiazdo absolutną rację, że nie mnie maluczkiemu rozstrzygać ów problem.
        Wszak jest to kwestia wiary właśnie.
        A jeśli ktoś miałby wątpliwości niech zapyta swego spowiednika on prawdę powie.

        Najniższe ukłony!
        Jakąż treść zawierał oryginał...?
        I ileż to razy już go „poprawiano”? Zastanawiający się M.J.
    • Gość: autor Re: Idzie nowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.05, 18:17
      kolejna zmiana

      pomyślcie ile zmian było przez 2000 lat, w wiekach ciemnych, gdy pismo czytali
      nieliczni, przepisywali ręcznie, było mało egzemplarzy...
    • Gość: autor Re: Idzie nowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.05, 18:21
      aaa i byłby zapomniał dolać oliwy do ognia

      wszelkie zmiany są nieistotne, i tak nikt (nikt) nie czyta ze zrozumieniem. Aby
      rozwiać wątpliwości o miłości bliźniego zapraszam na przejażdżkę po zatłoczonym
      centrum
      • krzysiek_rze Re: Idzie nowe 02.10.05, 17:50
        Dlaczego tak podkreślasz "nikt"? Mylisz się. Zapewniam Cię, że oprócz tylu zagubionych jest mnóstwo ludzi, dla których te słowa ,i nie tylko te, są prawdziwym credo.
        Pozdrawiam:)
        • Gość: autor Re: Idzie nowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.05, 19:38
          bo widzę, bo czytam, bo słyszę

          a jeśli ktoś nie jest bandytą to nie oznacza, że dzięki religii
          • krzysiek_rze Re: Idzie nowe 02.10.05, 20:04
            Napisałeś: > a jeśli ktoś nie jest bandytą to nie oznacza, że dzięki religii
            Zgadzam się z tym, ale zauważ, że to właśnie dzięki religii powstały i są jakieś kanony moralne.

            A takie stwierdzenia jak "bo widzę, bo czytam, bo słyszę" mnie nigdy nie przekonają, ponieważ JA nie tylko widzę, czytam czy słyszę, ale ŻYJĘ (staram się żyć) według tych kanonów. I nie tylko ja, uwierz mi.
            • Gość: autor Re: Idzie nowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.05, 09:58
              zjawisko złożone - nie we wszystkich kręgach kulturowych religia kształtowała
              moralność. Jeszcze całkiem niedawno religia była przywilejem bogatych, chłopi
              pańszczyźniani płacili dziesięcine i średnio kochali spasionych zakonników. A
              jakoś się nie mordowali. DO tego weź pod uwagę, że religia katolicka nie jest
              największą, że religie się zmieniają, zanikają, powstają nowe itd a wszędzie
              obowiązują podobne prawa moralne
        • mjot1 Pytanie 03.10.05, 19:43
          „Zapewniam Cię, że oprócz tylu zagubionych jest mnóstwo ludzi, dla których te
          słowa, i nie tylko te, są prawdziwym credo”
          Nieśmiało zapytam:
          Które słowa są owym credo? W tej pierwszej (błędnej) wersji czy tej już
          poprawionej?
          A może to wszystko jedno? Byleby były jakieś słowa, które „uczeni w piśmie”
          podsuną no, bo samemu tak od siebie to „wicie rozumicie” tak trudno...

          Powiadasz: „mnóstwo ludzi”.
          Hm... Fakt. Ileż to razy owe „mnóstwo ludzi” powtarza te słowa dzień w dzień...
          Powiadasz: „credo”.
          A ja ślepiec jakoś nijak nie potrafię dostrzec owego „odpuszczania”.
          A moim skromnym zdaniem żadne to „credo” jeno zwykłe bezmyślne kręcenie
          modlitewnym młynkiem na akord.

          Najniższe ukłony!
          Jedno słowo prawdziwie „od siebie” wypowiedziane więcej waży niźli mnogość
          wielka słów może i wzniosłych, lecz pustych, bo bezmyślnych.
          Z przekonaniem twierdzący M.J.
          • krzysiek_rze Re: Pytanie 05.10.05, 19:33
            Chciałbym abyś kiedyś zrozumiał o co mi chodzi.
            Po pierwsze musisz chcieć aby coś się wokół Ciebie zmieniło. Zacznij robić to czego ty oczekujesz od innych. Jeśli ty komuś pomożesz, to ktoś pomoże tobie, jeśli ty komuś przebaczysz to ktoś przebaczy tobie. Nie patrz na to co robią inni ale sam zacznij robić to czego pragniesz od innych. A jeśli dalej podejmujesz ten temat to chyba chcesz zmian. Mogę ci zaproponować kilka rzeczy, np. przyjdź do Saletynów w niedzielę na 20.15. Całkiem inna msza, w innej atmosferze, sama młodzież. Zapraszam cię (was) także na kurs Filipa, który będzie w grudniu w ww kościele (szczegóły na ww mszach:). Wielu ludziom on pomógł, mi też. Zapraszam i powodzenia.
            [Ja narazie kończę z netem]

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka