Dodaj do ulubionych

druga japonia...he,he,he

IP: 64.114.128.* 17.11.02, 05:04
Usmolony górnik z biedaszybu zaniósł się długim kaszlem. Trochę od pylicy,
trochę od dymu z papierosa. Widać, że przemawia przez niego wielkie
rozgoryczenie, bo nie żałuje ostrych słów: – Za komuny rządziły w mieście
trzy kopalnie: Thorez, Wałbrzych i Victoria. Pełną parą pracowały
elektrociepłownia, koksownia, liczne warsztaty; silna była odzieżówka. Do
czasu, jak, k...a mać, na własnych garbach wynieśliśmy do władzy takiego
jednego sk...a z Matką Boską w klapie. Miał mądrych pomagierów, to i naród
zbajerował, wywiódł na manowce. Tak z dnia na dzień dziadami nas zrobił, a
sam żyje jak król Na Polance! A my mamy drugą Japonię...
na „kopalince”!...
Obserwuj wątek
    • Gość: kaka Re: druga japonia...he,he,he IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 17.11.02, 10:40
      ---> W... dawaj moje sto milionów....
      • stan.borys Niech żyje NSZZ "Solidarność" !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 17.11.02, 12:51
        Gość portalu: kaka napisał(a):

        > ---> W... dawaj moje sto milionów....

        W Japonii !!!!!!!!!!!!
        • Gość: stan bieda IP: 64.114.128.* 18.11.02, 05:47
          Poszli po węgiel. Uciekali przed ochroniarzami, którzy ich gonili - mówił po
          pogrzebie jeden z ich kolegów.

          - Piszecie o nich, że kradli węgiel. A my nie możemy uwierzyć, że czterech
          chłopaków z naszej dzielnicy straciło życie w tak głupiej sytuacji - krzyczała
          na mnie starsza kobieta wpatrująca się w cztery klepsydry na przykościelnym
          murze.

          W czasie mszy żałobnej ksiądz prosił w kazaniu, żeby nie spieszyć się z
          odpowiedzią na pytanie o winę.

          - Czy winien maszynista, który profesjonalnie prowadził pociąg? Czy
          ochroniarze, którzy wypełniali swój obowiązek? - stawiał pytania ksiądz. -
          Jeżeli ktoś ma dobrze uformowane sumienie, odpowiedź w końcu przyjdzie - mówił.

          - W tym momencie wyszłyśmy z kościoła - mówią Ewa i Karolina. - Nie chcemy
          słuchać, jak nad trumnami wytyka się im złodziejstwo - dodały.

          - Ochroniarzy trzeba zniszczyć - łkającym głosem mówiły Ela, Aneta i Asia.
          Najlepiej znały Damiana. - On miał wszystko, nic nie kradł - dodały zalane
          łzami.

          - Nad tymi trumnami trzeba się zastanowić. Wiem, że oni chodzili kraść węgiel.
          Nie wiem, czy akurat tego wieczora kradli. Damian chodził z nimi, bo na Załężu
          trzeba trzymać się razem. Mam pretensję do dziennikarzy, że piszą i mówią o
          zbieraniu węgla. Nazwijcie rzecz po imieniu. Niech słowa i te trumny w końcu
          wstrząsną ludźmi - mówił jeden z księży.

          - Młodzież goni za powierzchownymi objawami dobrobytu. Przyznaję szczerze, że
          bardzo rzadko udaje mi się do nich dotrzeć. Hiob cierpiący to dla nich frajer,
          Magdalena im imponuje na początku swojej drogi życiowej, gdy była
          nierządnicą... Załęże jest dzielnicą ludzi pokrzywdzonych przez współczesne
          czasy. Bardzo biedną - mówił ksiądz Dariusz Nowakowski, katecheta chłopców.

          Przez ponad pół godziny rozchodził się tłum ludzi po zakończeniu uroczystości
          pogrzebowych. W tym czasie koło kościoła św. Józefa przy ul. Gliwickiej
          przejechało osiem wózków wypełnionych złomem. Pchali je brudni, zmęczeni
          mężczyźni.

          - Złom i węgiel to nasze źródło utrzymania. Nawet miałem przyjść na pogrzeb,
          ale robota się trafiła - usprawiedliwiającym tonem mówi brudny mężczyzna.

          - Ale słyszałem, że pogrzeby były bogate, z białymi trumnami - dodał i pchnął
          wózek załadowany przerdzewiałymi rynnami.
          • Gość: Wdzięczny Niech zyje PiS, LPR i PO (d. AWS ) !!!!!!!!!!!! IP: *.chello.pl 24.11.02, 10:38

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka