Gość: ktoś
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
23.06.06, 21:35
Denerwuje mnie to, co ciągle słyszę na temat restauracji McDonald's i
podobnych jej sieciach. Okreslane są jako padlinodajnie, na jedzenie tam
podawane używa się angielskiego określenia oznaczającego jedne z odchodów
człowieka. Dlaczego? Czemu ma słuzyć taka nagonka? Jeśli komuś nie podoba się
takie jedzenie, to niech po prostu go nie je, dając innym prawo wyboru.
Argumenty mówiące o tym, że takie jedzenie jest niezdrowe (z tego co wiem),
nie są podparte żadnymi naukowymi dowodami. A co do kaloryczności, spróbójcie
codziennie jeść trzy razy dziennie kotlet i sos z majonezu, ciekawe czy mają
mniej kalorii niż ten z duzych sieci. Nie jestem wielką zwollenniczką tych
sieci, jednak kiedy jestem w obcym mieście i mam wybór, to idę na obiad
własnie do takich restaurajci. Wiem, że jest tam czysto i nie ma pijanych
meneli, ponieważ nie ma tam alkoholu.
pozdrawiam
ktoś
ps. Ciekawe dlaczego żadnej z dużych sieci restauracji lub stacji benzynowych
nie ma w bieszczadach i na pobliskich terenach? chodzi o brak zainteresowania
czy niepoprawne krzewienie "lokalnych tradycji"?