kropkaa
30.07.10, 00:17
> Ja bym mojemu dziecku podala wczesniej premedykacje (midazolam),
dla efektu niepamieci nastepczej
> (dziecko nie bedzie pamietalo, co sie dzialo).
Mruwa! W Warszawie jest jakiaś znana przychodnia dla małych dzieci,
której "sukces" polega na tym, że dają dzieciom jakiś syropek, po
którym dzieci nie pamiętają, co ich spotkało. Próbowałam się
dowiedzieć o co chodzi u mamy koleżanki, ale sama była
zainteresowana, co to za specyfik (nie zajmuje się dziećmi, tylko
dorosłymi). Z Twojego postu na Wychowaniu bez porażek wnioskuję, że
ten midazolam to jest to, czego szukałam. Możesz napisać coś więcej?
Czy to tak sobie można serwować b/o? Na czym polega działanie tego
cuda? Jakieś suktki uboczne? I ostatnie pytanie - czy to jest ok
robić z dzieckiem co się chce, bo dostało syropek więc i tak nie
zapamięta? To z opowieści koleżanki - znajoma była tam z maluchem,
tak płakał, że mało z fotela z wiertłem nie uciekł, a na drugi dzień
w ogóle nie pamiętał, co się działo.