Dodaj do ulubionych

Czy to już dno...?

    • mjot1 Re: Czy to już dno...? 29.01.09, 14:03

      Wiadomość poranna: „Zdobyliśmy właśnie prastary gród Kraka. Czy
      można was nawiedzić? Bylibyśmy wieczorem”.
      Odpowiedź wykrzyczana euforycznie brzmi: TAK!
      Przyjaciele. Tacy prawdziwi, z którymi konie można kraść. Znamy się
      od lat a ostatni raz widzieliśmy się w poprzednim milenium. Toż to
      tysiąc lat temu!
      Przybyli ok. 21. Chaotyczna serdeczna ceremonia powitalna, zasiadamy
      do gościnnego stołu i...
      Symboliczna ilość napojów szlachetnych, bo jutro skoro świt trzeba
      ruszać do jednostki nadrzędnej na jakieś szkolenie z obowiązkową
      obecnością.
      W czasie szkolenia telefon do szefa z prośbą o urlop. Boć przecie
      sytuacja nadzwyczajna a i urlopu zaległego jeszcze trzy tygodnie.
      Odpowiedź brzmi jak wyrok: Jest sprawa do załatwienia niecierpiąca
      zwłoki właśnie przyszło pismo, będzie też radca prawny (a spraw do
      załatwienia wiele), zapowiedziało się kilka „osobistości” na
      spotkanie. itd. itp.
      Wracam wieczorem. Symboliczna ilość napojów szlachetnych...
      Nazajutrz skoro świt stawiam się w pracy sprawny i gotowy. Od rana
      młyn. Udaje się jakoś (choć kosztem dodatkowej godziny) przewalić
      wszystko. Dostaję urlop.
      Wykończony, lecz szczęśliwy wracam do chałupinki jak na skrzydłach.
      Nareszcie! Można zapomnieć o wszystkim. Można z szklanicą w dłoni
      zasiąść i jak drzewiej bywało „długie nocą prowadzić rozmowy” aż po
      świt.
      Niestety. Goście jutro ruszają w drogę powrotną. Muszą. Praca.

      Praca; „największe dobro człowieka”. Jak szybko wpojono nam ten
      slogan...
      Mniemać można, że onegdaj najszczęśliwszym człowiekiem musiał być
      niewolnik! Wszak on bogactwa tego miał „сколько угодно”.
      Przecie praca zarobkowa jest jedynie sprzedawaniem się. A to od
      dawna zostało już nazwane słowem powszechnie znanym i rozumianym!
      I nie ma żadnej różnicy czy sprzedajemy siłę swych kończyn, swe
      szare komory, czy inną część siebie.
      Czy sprzedając się nie tracimy wolnej swej woli?
      Czy naprawdę nic nie tracimy na swej godności, honorze?
      Czy sprzedając swój umysł mamy pewność, że myśl nasza jest nadal
      naszą? nieskrępowaną żadnymi pętami?
      Niewolnik nie z własnej woli „podpisywał” umowę na czas
      nieokreślony... A myśmy są wolni. Ponoć.
      Praca dla ludzi. Czy...

      Najniższe ukłony!
      Smętny jak nieszczęście M.J.
    • mjot1 Cud 31.01.09, 22:48
      Z kronikarskiego obowiązku odnotować muszę, że oto zaczęły się
      spełniać obiecane przez Tuska cuda.

      Mając w pamięci wokalne umiejętności działaczy PiS i wsłuchując się
      w odśpiewany na otwarcie dzisiejszego kongresu hymn;
      stwierdzam: To cud!
      Nie mogę przecie dopuścić myśli, iż licznie zgromadzeni patrioci PiS
      odtworzyli hymn w wykonaniu wysługującego się komunie
      zespołu „Mazowsze”.
      No i z gębą rozdziawioną z zadziwienia stwierdzam, że efendi
      przemówił ludzkim głosem.

      Najniższe ukłony!
      Monologujący sobie a muzom dalszych nieziemskich wydarzeń wyczekując
      M.J.
      • Gość: scpt upadek Kazia moralizatora IP: 84.38.160.* 01.02.09, 13:44
        Był sobie Kaziu - najpierw bliźniaki zrobiły z niego premiera - no to kaziu
        jeździł po kraju, w świetle kamer robił bałwanki ze śniegu albo wyzywał opozycję
        od cieniasów. Hurtem wysyłał ministrów do Rydzyka aby głupoty w trwam gali. No i
        sam mówił o wzorcu rodziny...
        Potem bliźniaki go spuściły - to to szukał posady - chciał być i prezydentem
        Wawki, i prezesem banku aż wreszcie wyemigrowało na posadkę do angolów. No i
        co..rydzykowo-pisowski ekspremier postanowił spuścić w kanał swoją arcykatolicką
        rodzinę do mu się nowej babki zachciało. No i mamy spektakl medialny bo Kaziu
        się oświadcza nowej ..jeszcze przed rozwodem..:)
        Oj kaziu kaziu - jaki jeszcze numer ty wytniesz ....

    • mjot1 "Ratujcie mnie!" 12.02.09, 19:44
      Daj małpie ołówek to przyrodę zniszczy.
      Wyobraźmy sobie, że oto ten, który jawi się być arbitrem
      elegantiarum i żywym wzorcem inteligenta jest członkiem rządu...
      Toż afera na szczeblu dyplomatycznym i na cztery fajerki gotowa.
      A tak to tylko, co poniektórzy utwierdzili się w przekonaniu, że
      tam, na wschód od Odry to zadufana w sobie, nieokrzesana dzicz jeno.

      Jakież to szczęście, że Rokita jest nikim.
      Hm... Inteligencja... I tylko czworaków jakoś żal...

      Najniższe ukłony!
      Z westchnieniem zażenowany M.J.
      • Gość: scpt naszych biją !!!! IP: 84.38.160.* 13.02.09, 16:56
        I OT KTO - NEMIECKA STWEWARDESA !! czas armaty nad odrę wytaczać, szlabany
        wrażym teutonom wystawić !! i za co ja się pytam?? że chaił sobie na pokładzie
        szwabskiego samolotu porządzic i w kapeluszu posiedzieć?? nie nie chciał dać
        sobie płaszczyka pomiąć??
        bo co ?? bo zawsze Ordnung must sein! ???
        Jasio przyzwyczajony że mu w Polszcze wszyscy słowa mądrości z usteczek spijali
        - a tu baba !! i do tego niemra warunki bęzie dyktować??
        Janek - my z tobą !! I niech Twoja Baba sztuki samoobrony sie uczy !!
        Nastepnym razem jak nie kopnie taką taką...krzyżaczkę - to ją z pewnością
        immunitet przed konsekwencjami obroni :) i w kajdankach ich nie wyprowadzą - a
        jeszcze kwiatki na przeprosiny dadzą !!

        I na koniec szczypta optymizmu - sam słyszałem jak gadatliwszy z blixniaków
        przyrzekł że o kulturze słowa w dyskusjach będzie pamiętał !!! to ci numer z niego !
        • Gość: scpt orderowe blaszki od Pana prezydenta IP: 84.38.160.* 14.02.09, 14:56
          słyszę że pan prezydent ordery dzieli - i wręczania ich powierza nie wiedzieć
          czemu pisowskim posłom - a to szprotołapkiemu budowniczemu peronu we
          włoszczowie.. a to niedoszłej "dziewczynie" swego brata.
          Ta ostatnia pomyliła ostatnio papierki zaświadczające przyznanie orderków i
          jakiejś wiekowej babci wręczając złoty krzyż zasługi - dała dyplomik na krzyż
          kawalerski. Pisu nie dziś przy władzy a "jaja" wyprawiane przez nich jak za
          prezia-premiera :))
          • Gość: Prześmiewca Re: orderowe blaszki od Pana prezydenta IP: *.adsl.inetia.pl 14.02.09, 21:44
            A ja słyszałem że Podkarpackie zmęczone wieloletnią sam nie wiem w
            jakim wymiarze(50lat ,150lat) korupcją, zagłosuje na PiS.
    • mjot1 Wieść porażająca 20.02.09, 13:11
      Poseł Cymański zdradził opinii publicznej, że prezes PiS ma alergię
      na salę sejmową.
      Ta z pozoru prozaiczna przypadłość prezesa pana spowodowała niepokój
      mój przeradzający się w trwogę.
      Zadrżałem! a czochradło zwolna jeżyć mi się zaczęło...
      Bo jeśli ta mrożąca krew w żyłach wieść prawdą jest to alternatywy
      dwie jeno zamglonym swym wzrokiem dostrzegam:
      1. Efendi (jak wiadomo największa nasza patriota) nie bacząc na
      zdrowie swe poświęci się służbie dla ojczyzny i w efekcie sczeźnie
      marnie.
      2. By chronić bezcenne swe jestestwo wielki strateg zmuszony będzie
      omijać salę obrad.
      W obu przypadkach będzie to dla narodu strata potworna i
      nieodwracalna i w niewyobrażalne skutki brzemienna.
      Czy naród ugodzony tak boleśnie będzie w stanie kiedykolwiek jeszcze
      się podźwignąć...

      Najniższe ukłony!
      Przejęty M.J.
      • Gość: scpt Klima jak antymolina IP: 84.38.160.* 20.02.09, 17:33
        Wiadomo - jak się ma w szafie mole - trzeba się ratować i dawać do szafy
        antymolinę - obecnie ładnie pachnącą.
        A wczoraj dowiedziałem się , że aby pozbyć się obecności upierdliwego
        pisiora-bliźniaka wystarczy włączyć klimatyzację !! Rewelacja!!
        Już będzie wiadomo jak pozbywać się owego grubaska , który w przeciwieństwie do
        swego brata- lubi dużo gadać nie mając nigdy nic ciekawego do powiedzenia !!
        Bo jego braciszek - jeśli już zbierze na odwagę aby coś powiedzieć - to z
        reguły bełkota. Taki ci z nich para !!!
      • Gość: scpt Re: Wieść porażająca IP: 84.38.160.* 20.02.09, 17:42
        mjot1 napisał:

        > Poseł Cymański zdradził opinii publicznej, że prezes PiS ma alergię
        > na salę sejmową.

        jest jeszcze jedna wersja kulis tego wydarzenia ; oprócz owej alergii i
        uczulenia na klimatyzowane pomieszczenia. Podobno kaczkabis przestraszyła sie
        ministra finansów, który podobno chciał mu na sali zrobić egzamin z ekonomii !!
        To znaczy miało być tak że najpierw pytana miała byc kaczkabis a potem premier.
        I wybrana miała być lepsza odpowiedź jako lekarstwo na kryzys !!
        • mjot1 Re: Wieść porażająca 20.02.09, 19:38
          Nie dziwi więc podenerwowanie egzaminatora :-)
          No i brawa gromkie dla wielkiego stratega.
          Pogratulować czujności (rewolucyjnej?) toż zachował się niczym
          настоящий коммунист. Widać lata nauki nie poszły w las...

          Najniższe ukłony!
          Pełen szczerego podziwu M.J.
    • mjot1 Dna zgłębianie 01.03.09, 13:07
      Słowacy, Litwini i Niemcy przyjeżdżają do nas masowo i wykupują
      towar wszelaki, bo tu jest taniej.
      A to widomy dowód, że u nas jest dostatnio a tam bieda z nędzą.
      Zaiste tylko geniusz mógł wymlaskać myśl tak błyskotliwą i obnażyć
      niecną pokrętność rynku.
      Lecz jak wiele jeszcze przed nami. boć są przecie kraje, w których
      wartość nabywcza euro jest zdecydowanie wyższa.

      Wkraczamy właśnie w czas kampanii wyborczej. W tym cyrku będzie nam
      dane w oparach absurdu i wyziewów bagiennych podziwiać widowisko
      pt. „Jak nisko można upaść by zaistnieć i trwać”.
      Tu wszystko jest na sprzedaż, liczy się tylko „piar” i „spin”.
      Pierwsza trupa już kusi afiszami obiecując atrakcje nie lada.
      Sam prezes pan nowym wizerunkiem zamierza nas zaskoczyć i ująć. Oto
      ten, który z natury swej wszystko (nie tylko Słowację) czarno widzi
      w otoczeniu dojrzałych matron poprzebieranych za paziów z grymasem
      miłości na trwałe przylepionym do lica, brylował będzie na środku
      areny jako uosobienie radości, optymizmu i subtelnego dowcipu.
      Hm... Zgorzkniały złośliwy karzeł w roli sympatycznego pajaca
      radośnie podrygujący na linie... Czy taka zawiła kreacja może
      zaowocować sukcesem?
      Skromnym mym zdaniem może. Wszak już atrakcyjny Kazimierz pajacował
      skutecznie zyskując uznanie i poparcie gawiedzi.

      Towarzysz Bielan doniósł, że efendi nabył sobie ostatnio książek
      sztuk pięć! W tym celu założył konto w banku, kupił laptopa i
      nauczył się serfować po internecie.
      Nie interesuje mnie czy teraz prezes z flachą piwa w dłoni i z
      niezdrowymi wypiekami na licu przegląda na laptopie strony wiadomo
      jakie. Mnie ciekawią tytuły tych lektur, w których Jarosław
      zaczytywał się będzie. Ciekawym też, co czytał ostatnio poza
      słupkami badania opinii publicznej. Bo że umiejętność czytania jest
      mu nieobca nie ulega wątpliwości wszak onegdaj pisząc pracę
      doktorską zgłębił był dzieła Lenina.

      Najniższe ukłony!
      Jarosława wielkiego sukcesy z dystansem śledząc M.J.
    • mjot1 Wzorowy przykład 07.03.09, 12:09
      Media złośliwie doniosły, że Mirosław O. „nawalony jak stodoła”
      w „Wielki Post” raczył spowodować kolizję w mieście Łodzi.
      Można za złośliwcami cytować slogany typu: „nie czyń drugiemu co
      tobie nie miłe” czy „nosił wilk razy kilka...”
      Można „odkrywcze” wygłaszać tyrady udowadniając, że od zawsze
      hipokryzja nierozerwalnie związana jest z kościołem nie tylko
      rzymskim, że zakłamanie i wzgarda a wręcz wrogość do innych to cechy
      godne i wyróżniające prawowiernych.

      A przecie ten, który całe swe życie poświęcił zwalczaniu zła
      wszelakiego wie, że nie skutki, lecz przyczyny zwalczać trzeba.
      Prawdziwie wielki ten intelektualista doskonale zdaje sobie sprawę,
      że jedynie profilaktyka poprzez powszechną świadomość czym jest zło
      sukcesem skutkować może. A że wiadomym jest nie od dziś, że „nauka
      na błędach” najlepszą jest edukacją, więc...
      I oto „wielki edukator”, mając jeno dobro narodu na względzie nie
      zawahał się ni chwili kładąc na szali nieskazitelne swe imię by nam
      maluczkim dać wzorowy przykład „jak czynić nie należy”.
      Kogóż z nas byłoby stać na czyn tej miary i tak bezinteresowny?
      Ileż samozaparcia, woli walki i bezgranicznej wiary w zwycięstwo i w
      słuszność idei tu trzeba...
      A ów mąż świątobliwy, którego najmniejsze nawet przejawy zła
      najwyższym napawają obrzydzeniem i gniew budzą święty, potrafił
      wspiąć się ponad swe własne ludzkie słabości.
      Ten żarliwy obrońca moralności jedynie słusznej zdobył się na czyn
      tak heroiczny, że podobne przykłady odnaleźć można jeno w żywotach
      świętych a i to nielicznych.
      Tak... Wiara góry przenieść potrafi.

      Najniższe ukłony!
      Z gębą rozdziawioną podziwem M.J.
    • mjot1 (k)Raj nad Wisłą 21.03.09, 16:42
      Najskuteczniejszym sposobem walki ze złem wszelakim jest
      profilaktyka.
      Obserwując radosną „tfurczość” prawodawców można dojść do
      przekonania, że najwyższą formą owej profilaktyki jest skazanie nie
      za czyn, lecz już za sam zamiar.
      Przykładem choćby „sprawa Rywina”. Nie było czynu był zamiar jeno;
      pomyślał tylko o korupcji a już ciupasem wylądował „na dołku”.
      Jednak pomyślmy iluż prawych obywateli uratowano przed popełnieniem
      zbrodni potwornej na społeczeństwie, których Rywin niecnota
      niechybnie zaraziłby swym przestępczym zamierzeniem.
      Mieliśmy tu do czynienia z „zamierzeniem świadomym”, lecz przecież
      są też nagminne przypadki karania za „zamierzenia nieświadome”.
      Codziennie media donoszą z satysfakcją o sukcesach odnoszonych przez
      służby prewencyjne na naszych drogach. Hurtowo wyłapywani są
      zbrodniarze nieświadomi, że wyszli z domu po to jeno by zabić.
      A przecie już nie tylko mędrcom, lecz powszechnie wiadomym jest, że
      kierowca pod wpływem alkoholu to morderca i nie jest ważne czy
      spowodował jakiekolwiek hipotetyczne choćby zagrożenie ważne, że
      oddycha i wydycha.

      Swego czasu Steven Spielberg „nakręcił” film „Raport mniejszości”
      przedstawiający futurystyczny świat, w którym nie ma miejsca na
      zbrodnię, bo tam przyszłość można przewidzieć, a winnych ukarać
      zanim popełnią przestępstwo.
      Hm... Gdzieś tam w świecie ludzie snują wizje a tu nad Wisłą słowa
      zwolna ciałem się stają.
      Nadarza się oto okazja nie lada by uczynić kolejny niebagatelny krok
      ku przyszłości naszej świetlanej.
      Ostatnio rozgorzała burza wokół Pawlaka i Misiaka.
      Zewsząd słychać zgodny chór wszelakiej maści autorytetów, mędrców i
      zwykłych fachowców, że panowie ci, co prawda prawa nie złamali (tym
      gorzej, więc dla prawa!), lecz postąpili niezgodnie ze standardami
      (a cóż są owe „standardy”? oczywiście nie wiadomo).
      Misiaka ukarano wydaleniem z partii i klubu. Pan Pawlak natenczas
      pozostał bezkarny (musiałby się bowiem sam ukarać).
      Padło wiele propozycji naprawy prawa.
      Godnym uwagi jest zakaz kandydowania obywatelom związanym ze światem
      biznesu.
      Ukaranie ograniczeniem praw publicznych ludzi wyróżniającym się w
      społeczności zaradnością i inicjatywą to doprawdy krok w jedynie
      słusznym kierunku. Sądzę, że należałoby tym zakazem objąć wszystkie
      grupy mogące mieć nie tylko rzeczywisty, lecz i hipotetyczny interes
      w fakcie bycia parlamentarzystą, czyli 99,99% społeczeństwa.
      Niezbędnym uzupełnieniem byłyby tu kodeksy honorowe: partyjne i
      parlamentarny, bo to właśnie tam określono by jednoznacznie owe
      nieznane „standardy”.
      Niezwykle interesującą jest propozycja utworzenia grupy „posłów
      zawodowych”. Wyobraźmy sobie wybory demokratyczne i wolne...
      Oto wszyscy w zgodzie z własnym sumieniem wybieramy swych
      przedstawicieli spośród 460 dyplomowanych posłów. Toż to byłby już
      chyba ideał. Normalnie nirwana.

      A gdy już owo prawo ideału bliskie ustanowionym będzie, to czy
      jakikolwiek śmiertelnik spełni jego wymogi?
      Czy wśród żyjących tu i teraz można doszukać się kogoś czystego jak
      łza? Kogoś, kto prywatę mając za nic, całym swym jestestwem
      ojczyźnie się poświęcił. Kogoś, kto ma prawo „rzucić kamieniem”?
      Jest taki Ktoś. A oto i on: sam efendi Jarosław Wielki zwany też
      wielkim strategiem.
      Bo czyż może być choćby cień podejrzeń o korupcję w stosunku do
      kogoś, kto przez lata całe piastowania przeróżnych państwowych posad
      nie dorobił się dosłownie niczego, kto nawet mieszka kątem u mamusi.
      Czyż można zarzucić nepotyzm komuś, kto miast żony i przyjaciół ma
      kota?
      Mamy, więc wzorzec niedościgniony i jedyne, co musimy to wyszukać
      podobne mu niedojdy.
      A wówczas świat cały na (k)raj nad Wisłą spoglądając z zazdrości i
      zadziwienia gębę rozdziawi!
      Wszak myśmy awangardą! Myśmy są przecie „Chrystusem Narodów”!

      Hm... Dlaczego nigdzie w żadnych regulacjach prawnych z „dekalogiem”
      włącznie głupota nie tylko karalną, lecz nawet piętnowaną nie była i
      nie jest... Zastanawiające...

      Najniższe ukłony!
      Z podziwem spoglądając na mozolnie budowaną społeczność bezgrzeszną
      M.J.
      • Gość: scpt kto na euro-osła ??? IP: 84.38.160.* 26.03.09, 18:31
        No kto ja się pytam ?? z Podkarpacia chce iść Maniek co miny a la Mussolini
        kiedyś zgrabnie ćwiczył, chce iść też taki jeden co to kiedyś w kazaniach
        biskupa wyręczał i drugi Rzeszów chciał budować ale mu nie wychodziło :)
        A Jacek i Placek prześcigają się w szukaniu popularności. placek ostatnio
        kipiał miłością do Donka w Brukseli a Jacek ...jacek chce być swój chłop, co to
        młodzież kocha i tropi patologie w rządzącej partii.
        Kiepsko mu to wychodzi - bo jak twierdzi pewien kot co się do władzy pali - nie
        robi tego na trzeźwo. Podobno nawet po pijaku bankowe konto jacek sobie
        założył...by po wytrzeźwieniu pinkod zapomnieć :)no fajnie jest, fajnie jest -
        żyć się chce :)
    • mjot1 Libertas 28.03.09, 10:48
      Jednoczenie międzynarodowych sił przeciwko jednoczeniu narodów.
      Zastanawiające...
      Hm... Może jest to jakieś badanie stanu schizofrenii społeczeństw
      poszczególnych...

      Najniższe ukłony!
      nad zawiłością (czyt. pokrętnością) świata tego zadumany M.J.
    • mjot1 Staczanie się. Moje 05.04.09, 12:32
      Od czasu przełomu uczestniczyłem w wyborach z przekonaniem, że to
      nie przywilej, lecz nade wszystko obywatelski mój obowiązek.
      Wierzyłem, że z czasem w drodze kolejnych selekcji, eliminując
      poślad i plewy przekażemy władzę ludziom rozsądnym i
      odpowiedzialnym. Starałem się dokonywać wyboru z rozmysłem mając
      jednocześnie pretensje do innych, że głosują nie na kogoś, lecz
      przeciw.
      Co prawda z każdymi kolejnymi wyborami wiara ma z wolna słabła
      jednak trwałem w przekonaniu, że sens takich działań może i czasem
      zamglony, ukryty; to przecie jest.
      I stało się! Ostatnio udając się do urny i sam zagłosowałem przeciw
      z przekonaniem, że PO odsuwając PiS zrealizuje choć kilka procent
      swych obietnic.
      Miałem nadzieję na zmianę ordynacji wyborczej i na zaprowadzenie
      jakiegoś ładu w prawodawstwie. Komisja Palikota zajaśniała mi niczym
      jutrzenka! Efekty już znamy.
      Okazuje się jednak, że w wyniku naszych wieloletnich wyborów
      wyselekcjonowaliśmy grupę ludzi, dla których polityka to sposób na
      dostatnie życie.
      Wyborca jest potrzebny po to jeno by uiszczać wszelkiego rodzaju
      daniny. Ich głosy nie mają żadnego znaczenia. „Partia” przecie i tak
      deleguje „odpowiedniego człowieka”.
      Równość obywateli jest jedynie pustosłowiem! Nie trzeba zbytniej
      wnikliwości by dostrzec nieprzemakalnych i nietykalnych nie
      wspominając o klerze, który wręcz nie podlega żadnej jurysdykcji.
      Często dało się słyszeć: jest tylko jedno wyjście- wyjechać stąd.
      Hm... No jest to niby jakieś wyjście, lecz czy ono coś zmieni?
      Chciałoby się żeby to właśnie ci „wybitni inaczej” wyjechali.
      Dlatego też, gdy były wybory do parlamentu europejskiego głosowałem
      na wszelakiej maści indywidua i namawiałem innych by też tak
      czynili. Kombinowałem, że tam im nie pozwolą jaj narobić a tu
      mogliby nie wiadomo ilu i jakich nieszczęść być przyczyną.
      Niechby to wszystko w cholerę powyjeżdżało z tego kraju! Najchętniej
      zostałbym tu sam...
      Kiedyś byłem młody i gniewny... próbowałem coś tam robić,
      chciałem „ruszyć bryłę z posad”.
      Z czasem zacząłem się wycofywać (uciekać?)... Zaszyłem się w
      krzakach i uczyłem się zdrowego rozsądku od leśnego dzikiego zwierza.
      A jednak gdzieś tam jeszcze tliła się skierka, że „Gęby za lud
      krzyczące sam lud w końcu znudzą”, ale to przecie słowa masona...
      W piątek miarka się przebrała. Po parlamentarnej hucpie straciłem
      resztki złudzeń. Tu liczy się tylko podział łupów.
      A jeśli spojrzeć na wyraźną prawidłowość obowiązującą od lat, że
      każdy kolejny rząd jest jeszcze gorszy. To doprawdy fantazji mi nie
      staje by wyobrazić sobie świetlaną naszą przyszłość...
      Ja do tej degrengolady ręki nie przyłożę. Jako obywatel staczam się
      i udaję się na wewnętrzną emigrację.

      Najniższe ukłony!
      Straciwszy nadzieję, czyli beznadziejny M.J.
      • Gość: scpt sursum corda IP: 84.38.160.* 05.04.09, 16:00
        czyli kielichy w górę!! To da się przeżyć.
        Niech żywi - w tej liczbie i ty mjocie - nie tracą nadzieji.
        Wybory wszelakie i uczestnictwo w nich - to frajerstwo a nie obywatelski obowiązek.
        Sądząc po efektach wyborów parlamentarnych - specjalnie nie piszę w jakim kraju
        - to możliwość dawania zarabiania łatwych pieniędzy przez coraz liczniejszych
        idiotów.
        i dotyczy to parlamentu krajowego i tego drugiego.
        Ale mamy sukces - tvp będzie sprawozdawać euro 2012.
        W związku z tym mam zagadkę z odpowiedzią - Co to jest syrenka warszawska ??? I
        odpowiedź : to wszechpolak z mieczykiem chrobrego w dypie :)

        Nie smuć się mój ulubiony felietonisto forumowy - będzie jeszcze gorzej.
        Przykład?? proszę bardzo - ostatniej bałwochwalczej chucpie związanej z rocznicą
        śmierci Aurorytetu Moralnego - towarzyszyły rozróby sejmowe związane z debatą
        nad projektem ustawy o odebraniu państwowych dopłat do kas partyjnych.
        Jeżuuuu - ale oni wcielają w życie myśli ś.p. Wielkiego Polaka na stolicy
        piotrowej :)))
        • mjot1 Warto było czekać... 07.04.09, 20:30

          ...na te piękne czasy. I na własne oczy cuda te zobaczyć...
          Śpiewał onegdaj śp. Jan Kaczmarek

          Służyliście narodowi w cieniu i milczeniu nie mogąc liczyć na
          zaszczyty czy choćby zwykłe słowa uznania. Lata całe, wasze
          bezgraniczne oddanie, ofiarna służba niedoceniane były.
          Poświęcając całe swe życie ojczyźnie umiłowanej mogliście liczyć
          jeno na wzgardę i stek najobrzydliwszych kalumnii.
          A jednak nadszedł czas jutrzenki. Doprawdy warto było przetrwać te
          mroczne czasy by doczekać takiej chwili.
          Oto dziś sam Pan Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej odznaczając
          spadkobierców waszej spuścizny oficjalnie acz pośrednio raczył
          docenić waszą służbę.
          Wasz wieloletni benedyktyński trud jednak nie poszedł na marne.
          Pieczołowicie przechowywane w archiwach IPN i spisane w setkach
          tysięcy teczek; wasze, funkcjonariuszy SB słowa okazują się być
          jedyną wyrocznią, obowiązującym „pismem świętym”.

          Najniższe ukłony!
          dzielnością prezydenta (delikatnie ujmując) zdumiony M.J.
          • Gość: scpt Jacek-PLacek i blaszki IP: 84.38.160.* 08.04.09, 12:39
            no każdy mógł zobaczyć jak staje na paluszkach i tej kur..kur... (sorry zaciąłem
            się) kurtyce i spółce blaszki przypina, jednych gromi drugich chwali. Nieświadom
            (chyba)swej głupoty i małostkowości. Wśród odznaczonych zobaczyłem błazna co to
            spowodował truchła generała wyciąganie aby się wszyscy przekonali że temu
            dzielnemu żołnierzykowi nikt zyg zyg nie zrobił. Ale błazen zarobił - bo go do
            pracy nad grafomańskim filmem wzięli....

            • ares19 kaczka blaszki rozdaje ?? 08.04.09, 14:19
              Uwaga uwaga Pisiory do roboty!! Za plucie na Wałęsę mały brat rozdaje blaszki -
              niczym świecidełka dla murzynków. Z tym że jedni biorą - a inni w poczuciu
              uczciwości blaszki oddają.
              Co warte takie odznaczenia ?? Gó... - tyle samo warte co ten kto je rozdaje
              • Gość: scpt mały intrygancik IP: 84.38.160.* 16.04.09, 10:52
                Nooo !! Mały brat dał znowu do wiwatu. Tu pogorzelisko, nie wiadomo ile trupów,
                tragedia ludzka, ogłaszanie żałoby narodowej a tu...
                Jacek czy placek - sam nie wiem bo ich nie rozróżniam - w każdym razie ten
                (niby) ważniejszy co robi ??
                Na tle pogorzeliska pluje na ekipę Donka, że go nikt telefonicznie nie
                powiadomił że się coś w Kamieniu Pomorskim zapaliło.
                I do tego wypowiedzi (nawet te pozytywne w wymowie) wygłaszane z takim nosowym
                bełkotem że nic zrozumieć nie można było. Chyba że im mikrofony zadymiło ??
                Ludziska - dla tego faceta trzeba logopedy - i to szybko !!! Ratujcie nam
                prezydenta !!!
                • mjot1 Re: mały intrygancik 16.04.09, 18:46
                  Oczywista to oczywistość, że gdyby rządziło PiS, wówczas Prezydent
                  Pan o każdym nieszczęściu powiadamiany byłby na tydzień przed.
    • mjot1 Do urn rodacy! 19.04.09, 00:25
      Kampania wyborcza do europarlamentu niczym wiosna nam rozkwita.
      Wszystkie ugrupowania już wystawiły swe reprezentacje strojne w
      barwy klubowe. W drodze żmudnej selekcji wyłoniono najzacniejszych z
      zacnych. A jeśli ich zbrakło we własnych szeregach przeprowadzono
      kastingi lub dokonano transferów.
      Nawet sam prezydent pan raczył wystawić własną swą reprezentację.
      Oto do naszej dyspozycji staje cały kwiat politykierstwa polskiego.
      Nic tylko wybierać.
      A wszystko to dla dobra ojczyzny naszej ukochanej i narodu.
      I wszędy niosą się słowa piękne jak dzwon i jak dzwon puste...

      Zwracam się do Was drodzy rodacy!
      Apeluję do Waszego patriotyzmu (choćby był on w zaniku).
      Idźcie i głosujcie!
      Bo wbrew pozorom i powszechnym opiniom naprawdę możemy coś zdziałać.

      Pośród tej wielkiej ciżby kandydatów wypatrujcie wszelakiej maści
      indywidua.
      Jeśli na listach rozpoznacie jakiegoś nawiedzonego oszołoma,
      miernotę, aferzystę, świra, hipokrytę, krzywoprzysięzcę to proszę,
      właśnie na niego oddajcie swój głos. Podajcie też ich personalia jak
      najszerszej rzeszy swych przyjaciół i znajomych i nakłońcie ich by
      zagłosowali właśnie na takiego delikwenta.
      Oto dana jest nam rzadka okazja by od tych wszystkich szubrawców
      uwolnić ojczyznę.
      Wyślijmy to całe barachło do Brukseli!
      Nie głosujcie proszę na ludzi porządnych, uczciwych, rozsądnych
      (jeśli takowi w ogóle jeszcze w świecie polityki egzystują). Tacy
      niech pozostaną w kraju oni tu są potrzebni.

      Że co?
      Że mogą tam narozrabiać?
      Bez obaw taki gwiazdor jeden drugim nic tam nie wskóra. Przecie taka
      indywidualność niezwykła nie jest w stanie dojść do porozumienia z
      nikim!
      Że wysłanie ich tam będzie nas drogo kosztować?
      Pomyślcie, jakich spustoszeń i kosztów mogą nam przysporzyć jeśliby
      swą radosną twórczość tu na naszym podwórku uskuteczniali.
      Że wstyd przed światem?
      Cóż… Są przecie wartości nadrzędne, dla których niekiedy warto karku
      hardego przygiąć.

      Ech... Marzy się żeby tak sam prezes pan Jarosław wielki stanąć w
      szranki wyborcze raczył...
      Toż ja bym na kolanach do urny podążył!

      Najniższe ukłony!
      Do obywatelskich uczuć Waszych apelujący M.J.
      • Gość: scpt jazda do ONZ IP: 84.38.160.* 22.04.09, 17:47
        Najnędzniejszy z ministrów od spraw zagranicznych, taka jedna z głupawym
        uśmieszkiem pod wytrzeszczonymi oczkami - chce zostać ambasadorem przy ONZ. Mało
        jej że w zdechniętnej IV polsce kaczorowej była najgorszym w historii wolnej
        Polski ministrem, na tyle nędznym, że i w roli dwórki Jacka-placka długo nie była.
        Ale się uparła i robiła z siebie - to co robiła w dzisiejszym przesłuchaniu
        przed komisją sejmową.
        Kiedy takie zmory z epoki kaczystanu pójdą w zapomnienie ??
    • mjot1 Re: Czy to już dno...? 25.04.09, 11:52
      Jarosław Wielki zachorował
      Po wystąpieniu Posła Palikota z rewelacjami UBeckimi o dzielnej
      działalności opozycyjnej wielkiego stratega biedny efendi zaniemógł.
      Nareszcie ktoś miast wycierać policzek z kolejnych plwocin oddał
      pięknym za nadobne.
      Teczki ubeckie: oto prawda objawiona, oto nasze pismo święte.
      Ta... „on biedny on chory on leży w szpitalu...”
    • mjot1 Wybory 02.06.09, 20:34
      Niezbywalny przywilej będący zarazem obowiązkiem.
      Pamiętam ten entuzjazm graniczący z euforią. To zaangażowanie, ta
      ogromna bezgraniczna wiara, że głos mój naprawdę coś znaczy, że od
      nas zależy przyszłość, że razem wspólnie góry przeniesiemy...
      Mija właśnie dwadzieścia lat...
      I znów kampania wyborcza.
      Z rozdziawioną zadziwieniem gębą spoglądam na te przedziwne
      indywidua, które licho wie skąd się powynurzały. Słyszę te wzajemne
      opluwanie się, obrzucanie fekaliami; starając się usilnie wyłowić
      cokolwiek tyczące istoty materii.
      Fakt, że nawet sam prezes pan Jarosław wielki raczył, wymlaskać
      jedno jedyne zdanie traktujące o sprawach europejskich.
      Ten, który w szambie czuje się jak ryba w wodzie nadmienił,
      że „Europa potrzebuje świeżego powietrza”. Zaiste swoiste to
      poczucie humoru.
      Cóż... PiS gra pierwsze skrzypce, to właśnie karle poczucie estetyki
      zwyciężyło.

      Pytam sam siebie...
      Co się z nami stało? Cośmy uczynili ci Polsko?
      Czy powinienem pójść i oddać swój głos?
      Czyż nie będzie to z mej strony legitymizacja owej tzw. „klasy
      politycznej”? a wręcz współudział?
      Odpowiedź nasuwa mi się jedna:
      Mając was panie i panowie w głębokim poważaniu (takim, w jakim i wy
      mnie macie) pozbawiam się oto samorządnie praw swych obywatelskich i
      udając się na wewnętrzną emigrację żegnam ozięble.

      „Karłom wyznaczyć trzeba wzrost by stał się człowiek pięknym”

      Najniższe ukłony!
      Aspołeczny M.J.
      • Gość: scpt Re: Wybory IP: 84.38.160.* 03.06.09, 07:46
        te wybory wyglądają mi bardziej na sondaż popularności poszczególnych partii czy
        partyjek niż faktyczne wybieranie euro-osłów z Polski.
        Cóż - w niedzielę wyborczą zanurzę się w leśną głuszę, posłucham śpiewów
        ptasich, zjem jakieś przysmaki i będę miał te wybory daleko za sobą.
        Nie chce mi się śmiać z ex wójciny gminy Cisna która tak bardzo chce być
        euro-osłanką , że na otwarciu boiska szkolnego biegała za piłką w rajstopach -
        po ściągnięciu eleganckich bucików. Nie chce mi się smiać na patrzącego z
        plakatu na mnie ex szefa Solidarności ktory po życiowych klęskach w polskiej
        polityce - patrzy na mnie buzią z worami pod oczami, o rysach wyraźnie
        zdradzających skłonność do mocnych trunków.
        Minie niedziela a ja wrócę do miasta odprężony, osmalony dymem ogniska,
        najedzony kiełbaską z patyka.... walnę wieczorne pifko i pójdę spać. Wszak w
        poniedziałek trza wracać do kieratu...
        • mjot1 Re: Wybory 03.06.09, 19:04
          I ja tak uczynię. z jedną wszak niewielką różnicą.
          Otóż nie ruszę się z mojej zaszytej pośród krzaków polanki ;-)

          Najniższe ukłony!
          Już zaopatrzony wyborczo M.J.
          • Gość: scpt orydzie na wybry ropejskie IP: 84.38.160.* 05.06.09, 20:39
            zabrzmiało w farłalowatej tivi orydzie pana przdynta. celowo łykam zgłoski - bo
            tak właśnie zabrzmiało to orędzie w usteczkach jego kaczorowatości. Jego
            kaczorowatość prosi nas o frekwencję.
            A ja na jakimś plakacie wyczytałem - pokażmy Europie żeśmy jej pępek...:))
            Dla mnie zabrzmiało to bardzo wulgarnie bo przypomniał mi się taki brzydki gest
            ...oto aby pokazać komuś że się coś olewa czyli lekceważy robiło się dłonią łuk
            na wysokości rozporka lekko wypinając się do przodu i mówiło "O...takiego..."
            No jak tak można Europę pępkiem potraktować, no jak ?? A feee
    • mjot1 Gdybyś ty Jarosławie... 05.06.09, 20:37
      Usłyszałem agitkę, którą raczył wymlaskać Jarosław wielki i...
      dalibóg nie zdzierżyłem.
      Jakim ty prawem judzisz? Jak śmiesz szubrawcze straszyć
      rewizjonistami i odwetowcami skoroś to właśnie ty te zmory
      zamierzchłe pobudził?
      Miast uczynić cokolwiek by prawa nasze do tzw. „ziem wyzyskanych”
      gwarancjami obwarować tyś w wątpliwość je poddał.
      Czyjaż to formacja zasugerowała, że Kościół Katolicki winien być
      sukcesorem dóbr kościoła niemieckiego na ziemiach odzyskanych?
      Tyś w prawie ponoć biegły, więc wiesz, że nie da się tego odczytać
      inaczej niźli wyraźny sygnał, że własność dawną odzyskać tu można.
      I nie z głupotyś to uczynił. Tyś świadomie i z premedytacją zasiał
      to ziarno zła i obecnie pieczołowicie je pielęgnujesz. Ty w swej
      chorej imaginacji kalkulujesz, że rozbudzając w społeczeństwie
      najprymitywniejsze instynkty, poprzez ochlokrację staniesz się
      satrapą.

      Jako obywatel nie pozbawiony (jeszcze) praw publicznych zabraniam ci
      kupczyć bezpieczeństwem mym i mi bliskich dla zaspokojenia chorych
      twych ambicji.
      Wiedz, że to coś uczynił i czynisz obecnie to zbrodnia przeciwko
      państwu i narodowi, że prędzej czy później naród ci za to odpłaci.
      Drzewiej takim jak ty nie dawano pola, lecz by się nie upaskudzić
      wysyłano pachołków i batożono.
      Ech... Gdybyś ty Jarosławie kandydował do eoroparlamentu...
      Toż ja bym na kolanach do urny podążył; mało! ja bym cały swój
      dobytek przeznaczył by wszystkich wybory olewających upoić i do
      lokali dostarczyć by na ciebie głos oddali. Bo ty kreaturo jeno na
      banicję zasługujesz.

      „Karłom wyznaczyć trzeba wzrost by stał się człowiek pięknym”

      Najniższe ukłony!
      Wqrzony M.J.
      • Gość: scpt Re: Gdybyś ty Jarosławie... IP: 84.38.160.* 05.06.09, 20:44
        Bo to wszystko nie tak,
        nie tak,
        nie tak,
        no, a jeśli,
        jeżeli
        nie tak, nie tak, nie to,
        no to po co nam było w to gnać,
        tamto rwać,
        iść pod prąd, pod wiatr,
        gniazdo wić
        niby ptak,
        no - jeżeli ma być
        nie tak?
        Słowa jak sztuczny miód,
        ersatz, cholera, nie życie,
        miał być raj, miał być cud
        i ćwiartka na popicie,
        a to wszystko nie tak, nie tak,
        nie to,
        a jeżeli, a jeśli - nie to,
        no to o co, u diabła, nam szło?
        Możesz iść, dokąd chcesz,
        wiesz, gdzie drzwi,
        w byle ziąb, w byle deszcz,
        w byle sny...
        Ja na kłamstwie się znam tak jak ty,
        sztucznym miodem karmieni - to my.
        Znamy lata trwożniejsze niż dzwon.
        Tylko proszę - ten ton... ten ton.
        (...)
        • Gość: scpt co robi "posłonko Hojarsko" IP: 84.38.160.* 17.07.09, 17:56
          Oto ex gwiazda samoobrony została babką klozetową - przepraszam - parkingową.
          łazi gdzieś tam po parkingu i zbiera opłaty. Kariera babki klozetowej to raczej
          los dla Jarusia w przyszłości - oby niedalekiej :)
          • mjot1 Re: co robi "posłonko Hojarsko" 22.07.09, 08:42
            Hm… A może to normalność wraca...

            Boć przecie i przesławny trybun ludowy niejaka pani Beger
            domokrążnym handlem się para, oferując mikstury na bolączki
            wszelakie i odczynianie uroków.

            Jednak ostatnio w mediach i na salonach (przy okazji ŁKSu) „Duch
            Sportu” brylował, a gdy już „wszyscy święci” gęby sobie nim
            powycierali jasno widać, że: szmal bogiem jest jedynym.

            Najniższe ukłony!
            z nadzieją choć przygaszony jakiś M.J.
    • Gość: scpt Rydzyk , murzyn i cała reszta :) IP: 84.38.160.* 22.07.09, 19:24
      A propos kleru - w zasadzie o ojcu dyrektorze Radia Maryja wiadomo już wszystko
      - ale tak gwoli "ku pamięci" warto i to zapamiętać :

      Rydzyk: Murzyn wcale się nie myje
      2009-07-15 15:25
      "Kochani, jeszcze Murzyn. Boże! Gdzieś ty się nie mył. On się nie mył wcale,
      zobaczcie" - takimi słowami powitał o. Tadeusz Rydzyk czarnoskórego biorącego
      udział w pielgrzymce Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę.

      Zebrani na Jasnej Górze pielgrzymi zareagowali na "żart" ojca Tadeusza Rydzyka
      brawami. Czarnoskóry pielgrzym znalazł się w grupie osób, które po uroczystej
      mszy świętej wygłaszały krótkie modlitwy i podziękowania. Mężczyzna pozdrowił
      zebranych słowami: "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. Z wielką tremą chcę
      dziękować Panu Bogu za Radio Maryja, które tyle nauczyło mnie o Polsce.
      Jesteście wspaniali, niech was Pan błogosławi". "Ale pięknie mówisz po polsku" -
      skomentował jego wypowiedź o. Rydzyk.

      PAP, arb/bcz


      www.youtube.com/watch?v=P2vFfcyaJRM
      • Gość: konrad Re: Rydzyk , murzyn i cała reszta :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.09, 20:24
        Kiedy Wisła Kraków odpadła z Ligi mistrzów wyeliminowana przez
        Łotyszów z czystym sumieniem moge potwierdzić tytuł wątku;
        TAK- to już jest dno.
        • Gość: scpt kolejne święto i ... IP: 84.38.160.* 17.08.09, 08:18
          oczywiście kolejny skandal. No bo ludzie małego brata (tak małego że piszę z
          małej litery) nie dopuścili do awansowania jakiś tam ludzików planowanych na
          gienierałów. :)
          Bo wyszukali im dziury w życiorysie czy coś tam ;)
          No i wszyscy na wszystkich się pogniewali - Schetyna i kilku innych nie poszli
          na trybunę obok małego brata. A dzisiaj w gazecie czytam - że ten co miała haka
          w życiorysie - UB - to tego haka nie miał. A ten co miał być w zomo - w zomo nie
          był. I obaj mogli być se tymi gienierałami - a co !!
          Najważniejsze że są jaja - że coś się dzieje. Aż strach pomyśleć co się będzie
          działo na 11 listopada :)
          • Gość: scpt jak zginąć za ojczyznę IP: 84.38.160.* 18.08.09, 19:16
            Oto to nie jest takie trudne czy ciężkie - wystarczy, że dasz się wywieź w
            gronie sojuszniczym do afganistanu, dasz się ubrać w nieskuteczną kamizelkę
            kuloodporną,
            pozwolisz przewieź po pustyni w blaszanym transporterze przed niczym nie
            chroniącym albo pójdziesz na spacer - przepraszam - patrol po nierozpoznanym
            właściwie terenie.
            I będziesz na tyle głupi - że wcześniej nie oglądniesz rosyjskiego filmu "9
            kompania" opowiadającym jak się dostaje w dupę od afgańskich górali. :)
            A jak już zginiesz - to nad twoim grobem minister obrony narodowej RP urządzi
            karczemną awanturę z generałami - w temacie dlaczego brakuje tego i owego.
            Acha - ale są też pozytywy - urządzą ci po tym piękną mszę żałobną i pogrzeb z
            kompanią honorową
            • mjot1 Re: jak zginąć za ojczyznę 18.08.09, 21:28
              Myślę, że z okazji naszych jakże błyskotliwych sukcesów odnoszonych
              podczas misji stabilizacyjnej (pokojowej oczywiście) hen tam
              w „barbarzyńskim kraju”, warto zadumać się nad znaczeniem słów:
              bohater, honor, partyzant, ojczyzna, obowiązek, bandyta, agresor,
              najeźdźca, itd. itd...
              forum.gazeta.pl/forum/w,29,72131771,72542513,Cienka_czerwona_linia_cd.html

              Najniższe ukłony!
              Chlubne przewagi w San Domingo oczyma wyobraźni widząc zadumany M.J.
              • Gość: scpt komisyje łod cyn IP: 84.38.160.* 23.08.09, 10:58
                przykład speca od blokad w poprzednich rządach pokazuje co sie dzieje gdy się
                chama i wsiowego prostaka wpuszcza na polityczne salony.
                A że historia lubi się powtarzać to mamy nową sensację - jakiś chłopski filozof
                zamiast siać i orać wszedł na ministerialny stołek i od razu wymyślił :) -
                specjalne komisje od kontroli cen i spekulantów w sklepach. Przespał włóścianin
                jeden narodziny kapitalizmu w Polsce i spec komisje rodzem z komuny i stanu
                wojennego chce nam wprowadzać.
                Czy nie lepiej tego mądrego inaczej cofnąć z powrotem do obróbki roli , siania i
                orania a na ministra dać kogoś mądrego normalnie ??
                • wielki_walec_drogowy Re: komisyje łod cyn 24.08.09, 16:41
                  A gdzie znaleźć mądrego wśród swojaków? ;-)
    • mjot1 Pamięci czy przestrodze? 29.08.09, 18:27
      miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,6969380,Olbrzymi_pomnik_stanie_przy_pl__Centralnym_.html
      Reprezentacja jedynie słusznej części naszej społeczności zamierza
      przy placu Centralnym w Nowej Hucie postawić pomnik Ryszarda
      Kuklińskiego.
      Uważam, że upamiętnienie pułkownika w tym właśnie miejscu to
      inicjatywa ze wszech miar godna poparcia.
      Pomnik ten wypełniwszy powstałą po Leninie lukę będzie niejako
      konsekwentną kontynuacją.
      W końcu obie te postaci łączy tak wiele...
      Wszak obaj tzw. „szlachetny internacjonalizm” stawiali nade wszystko
      wysługując się obcym mocodawcom.
      Warto przypominać potomnym, że i w naszym narodzie nigdy nie zbrakło
      wszelakiej maści szubrawców, krzywoprzysięzców, szalbierzy...

      Najniższe ukłony! M.J.
      • Gość: scpt kupamięci IP: 84.38.160.* 29.08.09, 19:14
        zastanawiałem się jak to napisać "kupa mięci" czy "ku pamięci" ?? :)
        A wszystko przez kolejne świętowania "wielkiego lania" jakie otrzymaliśmy z
        wyroku historii i z ręki sąsiadów. Znów będą uroczyste akademie, przemówienia,
        msze. A wszystko z powodu rocznicy i okresu historii gdy Bóg nie patrząc na
        Polaków i wiele innych bogobojnych narodów "wziął sobie urlop" i zrzekł się
        odpowiedzialności za losy świata. Chm - co jak co ale świętowanie klęsk wychodzi
        nam jak nic innego.
        Ciekawe czy przy tej kolejnej okazji donek i kaczory przestaną się na siebie
        boczyć czy będzie jak zawsze ??

      • Gość: karel_młot Re: Pamięci czy przestrodze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.09, 19:31
        "Robert Kubica zajął piąte miejsce podczas kwalifikacji przed
        niedzielnym wyścigiem Formuły 1 o Grand Prix Belgii. W niedzielnym
        wyścigu Polak wystartuje z trzeciej linii. Co zaskakujące Kubica
        przyznaje, że takie dobre rezultaty osiągnął pomimo kłopotów z
        silnikiem bolidu." onet
        • Gość: scpt czyj on ten Kubica IP: 84.38.160.* 30.08.09, 08:02
          ano właśnie czyj on ten Kubica - najemnik w obcej stajni, na niepolskim bolidzie
          jeżdżący,oblepiony reklamami obcych firm ?? Żeby se on przynajmniej na torsie
          firmowego kostiumu przykleił obrazek Matki Boskiej Królowej Polski = a on nic.
          Żeby chociaż ścigał się chwalebnie po polskich drogach sławiąc piękno polskich
          okoliczności przyrody - a on nic :(
          Do dupy z tom kubicom - nie bede z niego dumny :(
          • Gość: karel_młot Mój ci on ...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.09, 19:15
            "W dniach od 19 lipca 2009 roku do 26 lipca 2009 roku na boisku
            sportowym w Chmielniku odbywały się rozgrywki piłkarskie o Puchar
            Wójta Gminy Chmielnik.
            Do turnieju zgłosiły się 4 drużyny:
            Błędowa Tyczyńska,
            Chmielnik,
            Wola Rafałowska,
            Zabratówka.
            W drodze losowania wyłonione zostały pary do rozegrania spotkań
            eliminacyjnych. W pierwszej rundzie turnieju, rozegranej w dniu
            19.07.2009 r. uzyskano rezultaty:

            Zabratówka – Wola Rafałowska – 2:8
            Chmielnik – Błędowa Tyczyńska – 7:0"
            • Gość: scpt smutek po Małyszu. IP: 84.38.160.* 30.08.09, 20:29
              to nic że on jeden zżerał cały budżet Polskiego związku narciarskiego, to nic że
              dzięki niemu żyło kilkudziesięciu opasłych działaczy tegoż związku (co to o
              jeździe na nartach miało takie pojęcie jak mój pies), że dzięki niemu kilku
              patałachów tworzący drużynę skoczków - świat zwiedzało (w tym wielce nieudolny
              synek ex trenera).
              To nic że padło i zniknęło polskie narciarstwo zjazdowe (potocznie alpejskim zwane).
              Ale był jakiś optymizm.
              Bo Małysz jeździł po świecie i skakał a jego Izia budżet skoczka reklamami
              wspierała - chrzaniony góralik bananami i razowymi bułkami karmiony :)
              • Gość: karel_młot veni vidi vici IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.09, 20:32
                W maju urodziły się dwa kolejne źrebaczki, gniade klaczki :) Na tym
                zakończył się w stajni sezon wyźrebień 2009.
                Matkom i źrebiętom czas błogo płynie na majowym pastwisku, a małe
                klaczuchy rosną "w oczach".
                Od właścicieli pokrytych klaczy docierają do nas potwierdzenia
                źrebności ogierem Hai Bej, to już zapowiedź kolejnego sezonu
                źrebięcego.
    • mjot1 Zaczęło się... 05.09.09, 12:29
      Patriotycznie i z właściwą sobie swadą zagaić raczył sam efendi
      Jarosław Wielki. A prezydent pan ruszył w tournee by tam pośród
      pracującego ludu miast i wsi odnowić i wzmocnić swe notowania.
      Postawiono na to, co najcenniejsze w narodzie naszym. Opoką ma być
      szczery i jedynie słuszny bogoojczyźniany nasz patriotyzm.
      Jako że najszlachetniejsze klejnoty niechybnie skryte są w
      najgłębszych zakamarkach duszy; ponownie zaczniemy sięgać dna...
      W poszukiwaniu pereł zacznie się bełtanie dennych osadów...
      Jak zwykle górę wezmą instynkta skryte w najmroczniejszych
      zakamarkach naszego jestestwa. Pobudzimy zmory przeszłości, na
      światło dzienne wywleczemy upiory nasze narodowe i niczym szlam
      rozleją się wokół, wzajemne pretensje, głupota, tępe prostactwo,
      nienawiść i szczera bezinteresowna zawiść.
      Kolejny raz pokażemy światu żeśmy nie Chrystusem, nie Winkelriedem
      nawet nie pawiem czy papugą, lecz kundlem narodów.

      Gdy wsłuchać się w wymlaskiwane treści człek mimowolnie z zachwytem,
      lecz i żalem westchnąć musi.
      Jakież to szczęście, że opatrzność dać raczyła nam w darze mężów
      tego formatu.
      Intelekt ich niezwyczajny i dzielność zwykłemu śmiertelnikowi
      niedosiężna.
      Ech...Gdybyż tak prezydent pan wonczas „dnia 1 września roku
      pamiętnego” panem prezydentem był toż byśmy w pięć dni w Berlinie
      byli i to forsownym marszem przez Moskwę!

      „Karłom wyznaczyć trzeba wzrost by stał się człowiek pięknym”

      Najniższe ukłony!
      Dna zgłębianie śledząc M.J.
      • Gość: scpt klęska pod westerplatte IP: 84.38.160.* 05.09.09, 12:49
        No i kolejna klęska. Nie naszej Polski ukochanej na szczęscie - ale małe brata.
        No bo chciał dokopać Putinowi - a skompromitował się w oczach Czechów. A Putin -
        dobrą strategią "pijarowską" - pokazał że polski prezydent zachowuje się ja
        kłótliwa i do tego bełkocząca wsiowa przekupa.
        Smutnie to wyszło - do Donek - pełna kultura, Putin - cwany lis który "listem do
        Polaków" rozegrał swoje. Merkel - wielka dama polityki, jakiś tam francuzik -
        też niezły. Ukraińska premierówa - całkiem fajna babka umiejąca przemawiać z
        kulturą.
        A mały brat ?? - totalne dno po raz któryś odsłonięte :)
        • Gość: karel_młot klęska pod westerplatte ale victoria w Turcji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.09, 17:57
          "Polscy siatkarze nie zwalniają tempa! Nazajutrz po pokonaniu
          Francji (3:1), odnieśli drugie zwycięstwo na mistrzostwach Europy w
          Turcji. Tym razem wyższość "Biało-czerwonych" musieli uznać Niemcy,
          prowadzeni przez znanego nad Wisłą Raula Lozano. Polacy wygrali 3:1
          i zapewnili sobie awans do następnej fazy turnieju.
          Niemcy przystąpili do meczu z Polakami po pięciosetowym, wygranym
          boju z Turcją. Konfrontacja zapowiadała się niezwykle ciekawie z
          dwóch powodów. Po pierwsze, Niemcy w ostatnim czasie osiągali dobre
          wyniki: m.in. wygrali Ligę Europejską i uzyskali awans do MŚ 2010.
          Po drugie, obecnym szkoleniowcem tego zespołu jest Raul Lozano,
          który jeszcze nie tak dawno pracował z Polakami i doskonale zna
          naszych siatkarzy. Wiedza Argentyńczyka nie przerwała zwycięskiego
          marszu Polaków."

          • Gość: scpt vivat Orły nasze Kochane IP: 84.38.160.* 05.09.09, 18:33
            Wivat i sto lat. Niech prowadzą nas na wyżyny dumy narodowej i chwały sportu
            polskiego w Europie i na świecie :)
            A kiedy w dupę zaczną dostawa - to się wpasują w tonację tego wątku.\
            A teraz idę na piwo - bo mam okazję :)
            • Gość: scpt ciężki żywot kibica IP: 84.38.160.* 11.09.09, 08:17
              OJJOJOJ - co się porobiło. Po raz kolejny przekonaliśmy się że polscy
              piłkarze, nasi piłkarze to dziady do kwadratu. Grupa typków ktorzy powinni czym
              prędzej schować się do mysich dziur i nie pokazywać. Nie pomogło i nadanie
              obywatelstwa jakiemuś gó...arzowi z Brazyli i wyszukanie podobnego mu kopacza z
              Francji. Benhaker - cóż czas tę mumie holenderska wysłać tam skąd przyszła.
              A w afganistanie - faceci w ręcznikach na głowach strzelają do naszych
              zołnierzyków jak do kaczek :( smutno tak jakoś :(
              • mjot1 A jednak plus ;-) 13.09.09, 11:25
                Wszak jest nadzieja (już wręcz pewność), że przynajmniej tym razem
                nie zajmiemy komuś miejsca i że widowiska nie spaskudzimy naszą
                nieudolną tam obecnością.

                Zastanawia (i wqrza) mnie coraz powszechniej obowiązująca maniera,
                która każe zgraję najmitów nazywać „reprezentacją narodową”.
                Mniemam, że należałoby zdecydować jasno:
                - czy wystawiamy reprezentację narodową, której członkami łącznie z
                trenerem i sprzątaczką są przedstawiciele danego narodu?
                - czy też wyrobników, którzy za odpowiednią opłatą będą
                reprezentować nie naród, lecz państwo.
                A może miast tych czaso i kapitałochłonnych rozgrywek od razu
                nabywać miejsce w rankingu?
                Zadziwiające jak szybko daliśmy sobie wmówić, że jedyne, co nam
                potrzeba do szczęścia to igrzyska.
                Zastanawiające, że bez stadionów nie da się wybudować kawałka
                autostrady czy wyremontować kilku kolejowych dworców. Bo o
                jakiejkolwiek inwestycji w przyszłości przynoszącej zysk oczywiście
                nie ma sensu wspominać.
                A gdy już igrzysk czas przeminie to cała nadzieja w azjatach, że
                łaskawie zechcą zagospodarować i utrzymać te monumentalne obiekty
                głupoty.

                Najniższe ukłony! M.J.
                • Gość: scpt krokodyle łzy nad kopalnią IP: 84.38.160.* 21.09.09, 07:19
                  no to już wiemy :( Z przyczyn politycznych utrzymywano zagazowaną kopalnię do
                  której wpychano rządnych pracy górników. No bo to Wujek - jak to wujka
                  zlikwidować, symbol walki o wyzwolenie narodowe...
                  No to mamy narodową tragedię, nie potrzeba zomowców strzelających do
                  górników...wystarczy głupota rządzących i anachroniczne zahamowania przed
                  porządkowaniem Polski.
                  Czekam teraz na katastrofę kolejową...bo PKP to kolejne g..wno - spadek po
                  komunie którego nikt nie ma odwagi skasować i zbudować coś logicznego...na wzór
                  włoskiego pendolino czy TGV
                  Acha - nic nie napisałem o polskich połkarzach...ale czy warto pisać o psim
                  g..wnie leżącym na chodniku z holenderską mumią wetkniętą w środek?? Nie warto !!
                  Pozdrawiam ...i nie mówcie że wstałem lewą nogą..Po prostu mam kaca po imprezie
                  i nastrój jw
                  • Gość: scpt mięso armatnie w mundurkach IP: 84.38.160.* 21.09.09, 21:23
                    no i widzę że rzeszowskie szwejki paradują w pustynnych mundurkach.
                    Palą się aby jechać do afganu i wylatywać na tamtejszych minach. gardzę tymi
                    szwejami - bo gardzę każdym okupantem pakującym się na nieswoją ziemię.
                    Po co się marnuje naszą kasę, z naszych podatków na absurdalną okupację
                    azjatyckiego kraju?? po co wysyła się tam ogłupiałych osiłków w pustynnych
                    mundurkach z berylami na plecach ??
                    Za wierne trwanie w roli sojuszników yankesow w Iraku i Afganistanie do
                    dostaliśmy dosłowne gó... - więc po co ta heca ??
                    • Gość: scpt ciche kaczki IP: 84.38.160.* 22.09.09, 07:44
                      no właśnie - dlaczego one takie takie ciche?? nic nie kwaczą, nic nie pytlują,
                      siadły na ogonach (sorki - kaczych kuprach) i nic??
                      Może szykują się do odlotu do ciepłych krajów ?? na stałe ??
                      • mjot1 Przeciwko bratu swemu? 22.09.09, 20:08
                        W Spale Prezydent pan publicznie artykułując:
                        „Życzę Wam, aby następne lata były łatwiejsze. One musza być
                        łatwiejsze, bo lata 2005-2007 pokazały, że może być lepiej. I będzie
                        lepiej. Chciałbym w to wierzyć”
                        jednoznacznie i oczywiście zupełnie bezstronnie dał do zrozumienia,
                        że lata 2005 –2007 to lata wzorcowe.

                        Skoro pierwszy rolnik Rzeplitej mówi. To wie.
                        Mam, więc prawo domniemywać, że niniejszym Prezydent potępił
                        knowania wielkiego stratega, samego Jarosława pierwszego, które to w
                        efekcie doprowadziły do upadku wzor(co)wego ministra rolnictwa,
                        jakim (okazuje się) był niejaki A. Lepper.
                        A ponoć:
                        „Jeżeli masz coś przeciwko bratu – idź, powiedz mu w cztery oczy,
                        módl się za niego. Itd. itd.”
                        Hm... Czyżby Apokalipsy to zaczątek?

                        Najniższe ukłony!
                        zaniepokojony M.J.
                        • Gość: scpt przeprasza że tańcował IP: 84.38.160.* 23.09.09, 08:45
                          o właśnie dowiaduję się , że Pan prezydent przeprasza , ustami rzecznika, że dał
                          się ponieść w taniec , w trakcie dożynek, już po śmierci górników i ogłoszeniu
                          żałoby.
                          Ja uważam że nie ma za co przepraszać. Wszak on z pewnością tańczył w sposób
                          dostojny, nadęty, poważny, z pompą , poważnym uśmieszkiem i na tyle w sposób
                          "bełkotliwy" że trudno to za taniec uważać :)
              • mjot1 Re: ciężki żywot kibica 11.10.09, 12:41
                Ta... Ciężki to żywot i odpowiedzialny wielce...
                Powiadają przecie, że sport najlepszym jest ambasadorem.
                To prawda.

                Wczorajsze dokonania naszych rodaków; tych z reprezentacji jak też
                zdobnych w narodowe symbole dzielnych patriotów kibicami zwanych,
                rozsławiły naszą dumną kulturę.

                Najniższe ukłony!
                jakiś taki wyalienowany... chyba M.J.
                • Gość: scpt Re: ciężki żywot kibica IP: 84.38.160.* 12.10.09, 07:17
                  mjot1 napisał:


                  > Najniższe ukłony!
                  > jakiś taki wyalienowany... chyba M.J.

                  Nie Ty jeden, nie Ty jeden ...:)
                  A nasze ukochana telewizyjo oprócz ciągłych złudzeń na sukcesy sportowe serwuje
                  nam np arcypatriotyczny i superidiotyczny teleturniej pt "Kocham cię Polsko"
                  gdzie zgonioniona wizją zarobku publiczność ubrana w kibicowskie, bialo czerwone
                  szmatki robi co jej animatorzy każą a uczestnicy...a uczestnicy teleturnieju
                  prezentują taki sam poziom wiedzy o Polsce jak nasi piłkarze - umiejetność gry w
                  pilkę :)
                  Kocham Cie Polsko ?? tę z Tuskiem, Kamińskim, Kaczyńskimi, Millerem, Schetyną,
                  Graczem i inymi ?? O!! takiego /L !!!!
    • mjot1 Czy to mój prezydent? 24.09.09, 22:54
      Prezydent pan w rozmowie z prezydentem USA wyraził raczył „brak
      satysfakcji” ze strony Polski w związku z rezygnacją z umieszczenia
      na naszym terytorium „tarczy”.
      Więc nie jestem Polakiem bom ośmielił się (tak jak ponad połowa mych
      rodaków) „odczuć satysfakcję”.
      Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej oficjalnie (któryż to już raz?)
      zaprzeczył mej polskości.
      Pogrzebałem w genealogii swej i niniejszym oficjalnie obwieszczam:
      Prezydent pan kłamie.

      Najniższe ukłony!
      wqrzony M.J.
      • Gość: scpt Re: Czy to mój prezydent? IP: 84.38.160.* 25.09.09, 08:58
        a ja pójdę dalej - wyrażę swój brak satysfakcji z powodu panoszenia się w
        mediach dwóch kurdupli uzurpujących sobie prawo do wypowiadania w imieniu
        naszego pięknego kraju. I chociażem sam średniego wzrostu nie waham się pluć na
        jego kurduplość.
        A w ONZ - patrzę i patrze i okazuje się że brat bliźniak został przelicytowany w
        popularności mediów przez Kadafiego - dziwne - niby taki sam oszołom ale znalazł
        konkurencję :)
        • mjot1 Re: Czy to mój prezydent? 26.09.09, 10:07
          Ale na miejscu honorowym usadzili...
          A i dzwon giełdowy elektroniczny uruchomić pozwolili.
          No i udobruchali maleńkiego.
          Teraz w glorii i z czołem podniesionym pałętać się może.
          Z tym czołem łatwo mu przyjdzie, bo zawsze w górę spoglądać był
          zmuszon...
          • Gość: scpt jaja sadzone IP: 84.38.160.* 02.10.09, 21:05
            ileś tam wątków w tył pisaliśmy o aferze begerowej...
            No i mamy nowe rozdanie aferek. Zacznę od tej z braniem za zadek pisowskiego
            przydupasa. Pozwiedza sobie pewno przy okazji Rzeszów :)
            Jak to śpiewał Rosiewicz - "wystarczą trzy Ziobra i Polska będzie dobra..."
            Jedno ziobro uciekło w europosła , drugie ziobro (to od pieska żrącego sejmowe
            meble) wpadło w nicość, trzecie ziobro - usłyszy zarzuty w prokuraturze. i fajnie.
            A Donald ...ma inne jaja sadzone porobione przez pardyjnych przydupasów..i
            dobrze mu tak
    • mjot1 Dna pogłębianie cd 06.10.09, 19:51
      Rozumiem potrzebę istnienia służb typu CBA.
      Potrafię pojąć, że są sytuacje wymagające stosowania metod
      typu "prowokacja".
      Jednak winny to być przypadki wyjątkowe, gdy by ukrócić przestępczą
      działalność potrzebny jest dowód niezbity a posiadamy wiedzę
      graniczącą z pewnością, lecz jeno poszlakową.
      Nie może być jednak tak, że „prowokacja” jest celem samym w sobie.
      Że państwo poprzez swe służby i za grosz podatników zajmuje
      się „produkcją” przestępców.

      Jeżeli przestępstwo wynikłe z prowokacji jest jedynym, jakiego
      dopuścił się prowokowany twierdzę, że na ławie oskarżonych winien
      siedzieć prowokator.
      Bo nie znam człowieka, którego nie da się urobić i wrobić. Potrzebne
      są tylko czas no i środki (a te fundujemy my obywatele).

      Jakim trzeba być sukinsynem by rozkochać w sobie kobietę po to tylko
      by wrobić ją w przestępstwo?
      Drzewiej na takiego gnoja (coby samemu ręki sobie nie upaskudzić)
      pachołków posłano i batożono.
      A w naszym państwie taki szubrawiec w glorii chodzi.
      Jest oficerem, czyli spadkobiercą cnót rycerskich...

      Cóż... Karla moralność w kraju nad Wisłą coraz szersze zatacza
      kręgi, powszechniejszą się staje...
      Onegdaj cel osiągano torturami, szantażem, strachem...
      Nasi wspaniali „fachowcy” do tej ohydy zaprzęgli miłość i owe jakże
      doniosłe osiągnięcia pokoleń inkwizytorów i innych enkawudzistów
      niejako „ubogacili”.

      Najniższe ukłony!
      Wqrzony M.J.
      • Gość: scpt Re: Dna pogłębianie cd IP: 84.38.160.* 06.10.09, 20:38
        rozumiem - CBA to spadek po kaczystach. OK - trzeba tę gniliznę za pomocą
        prokuratury próbować wypalić. Ale oto zbawiciel - Tusk wpadł w to samo bagno w
        którym jego poprzednicy brodzili !!
        Minister od sportu do odstrzału, minister gospodarki - tyż, ober policmajster
        czyli schetyna - wisi na włosku...i to ma być Polska 21.wieku ??
        Okazało się że interesy z "jednoręcznymi bandytami" i ruletą jest ważniejszy od
        przyzwoitości :(
        A w Rzeszowie mamy małą sensację - grupa bandytów wywaliła dla zabawy autkiem w
        scianę komendy miejskich policjatów ! kolesie tych z auta przyszli tę hecę
        pooglądać i trochę poszydzić - na to przejechała telewizja i też chciała se
        pofilmować. na to ci kolesie co byli wcześniej zachcieli spuścić wpier..ol
        telewizorom. Na oczach biernych policmajstrow oczywiście. I wpierd..ol by się im
        udał gdyby nie strażak (ten od gaszenia pożarów) który ruszył na pomoc
        telewizorom. Na koniec z komendy wyszedł pan rzecznik policji i też miał ochotę
        dać wpierd..ol telewizorom za wścibskość - ale przestraszył się włączonej kamery
        i uciekł do komendy. To się nazywa przyzwoitość - choć jeden co się kamery boi :))
        • Gość: scpt piosnka taka mała IP: 84.38.160.* 08.10.09, 08:18
          Na nutę popularnego niegdyś walczyka "piłkarskiego" :

          "sześciu kolegów z boiska
          sześciu z Donaldem grało
          sześciu Donald wypieprzył
          gdy mu się z rządem posr...ało"
          • Gość: scpt ile tych denek mamy IP: 84.38.160.* 20.10.09, 10:52
            no jest ich sporo. Dno upadku politycznego, dno służb specjalnych, dno kochasia
            na etacie, dno z podsłuchami i dno jednorękich bandytów, dno prezydentury, dno
            sejmowo-komisyjne, dno sportowe, dno stoczniowe itd itd...
            oczywiście ten katalog nie wyczerpuje rodzajów owych denek z jakimi mamy do
            czynienia
            Ale jest dobrze :)) Nie żyjemy w nudnych czasach - a to jest najważniejsze :)
            • mjot1 Re: ile tych denek mamy 20.10.09, 18:13
              Nieszczęścia spowodowane tydzień temu przez niepogodę to wina PO.
              Jak czujnie zauważył mędrzec Kurski.
              Powalające „sukcesy” naszych kopaczy piłkarskich to (wg PiS) wina PO.
              To, że wszyscy wszystkich podsłuchują skutecznie tylko służby
              tajemne czynią to niczym niedorozwinięte dzieci? Wiadomo PO.
              Że afery nie są aferami? Wiadomo PO.
              Niekończąca się liczba komisji śledczych, które nie wyjaśniają
              niczego a są jeno castingami dla tzw. polityków? Winą PO.
              Kury jajek nie chcą nieść, krowy mało mleka dają, itd. itd...
              Wiadomo czyja to wina.

              A moja chata z kraja...
    • mjot1 Głupota to czy prowokacja? 27.10.09, 19:17
      Premier zapowiedział delegalizację hazardu a uprzednio zapowiadał
      już kastrację pedofilów.
      Hm... Czy w sprawowaniu rządów kierowanie się emocjami jest
      właściwe? „Obawiam się, że wątpię.”

      Można oczywiście „patriotom prawdziwym i jedynie słusznym” zakazać
      ustawowo płodzenia wszelakiej maści hazardzistów, pedofilów,
      nałogowców, dziwek, bezbożników i innych różnistych zboczeńców.
      A gdyby jednak komuś przyszło do głowy by pomimo zakazu taką istotę
      niegodną spłodzić to wówczas owych reproduktorów po prostu by
      kastrowano.
      W ten jakże prosty i szlachetny sposób zlikwidowano by zło raz na
      zawsze.
      Ech jakiż piękny byłby wonczas nasz kraj...

      Najniższe ukłony!
      Rozmarzony inaczej M.J.
    • mjot1 Podsumowanie 15.11.09, 16:25
      Dwa lata minęły i wszyscy podsumowują dokonania rządów PO.

      Rząd te dwa lata po prostu przetrwał. I to jedyna jego zasługa.
      Plusem jest stosowanie zasady: „jeśli nie potrafisz pomóc – nie
      przeszkadzaj”. No, ale żeby aż we wszystkich dziedzinach?
      Faktem jest, że połowa działań to była szamotanina z totalną
      destrukcją opozycji (karlej acz zdwojonej).
      Ale reszta pary bezpowrotnie poszła w gwizdek.
      To grzech zaniechania i zmarnowany czas.
      • Gość: scpt Re: Podsumowanie IP: 84.38.160.* 16.11.09, 07:30
        niestety - ale był (jest) to kolejny rząd realizujący tzw akcję Wisła - to jest
        pogłębianie dna i trzymanie się koryta.
        Dawno temu napisałem że Tusk i Kaczyński są jak dwa jaja a gruncie rzeczy to
        "jeden fuj" (jak mawiał pewien fopiec) oIo :).
        Sytuacja w służbie zdrowia, chece propagandowe, szemrane kolesie na stanowiskach
        ministerialnych....
        Bo w czym byli lepsi jacyś przypadkowi faceci na stanowiskach, na przykład ,
        ministra spraw wewnętrznych i administracji czy tak zwanej sprawiedliwości za
        czasów PO i PISu ?? Niczym !! ten sam kolesiowy sposób obsadzania przypadkowych
        gości !! No i konieczność pozbywania się ich pod naporem krytyki i kompromitacji !!
        aferki Leppera czy aferka z automatami do gry... niby dwa różne rządy a to samo
        kur...stwo :))
        Ale bym zapomniał...PO zrobiło armię zawodową.
        Laskowik w ostatnim programie kabaretowym zaproponował aby saperów zatrudniać
        przy zbieraniu psich gówien - wszak to też rodzaj min :)
        Jestem za !!! :)
    • mjot1 Rok cudów pełen nadciąga... 21.11.09, 17:52
      Przyszły rok w naszym kraju objawi się i zapisze cudami w gospodarce.
      Już z początkiem roku ruszą z kopyta wszystkie programy
      uruchamiające środki unijne.
      Tuż po pierwszym kwartale okaże się też, że dziura budżetowa wynosi
      nie ponad 50 lecz ok. 37 mld zł.
      Cudów tych nie dokona kolejny oczywiście nasz i wiadomy święty
      (swoją drogą czy ktokolwiek jest w stanie oświecić mnie, który to
      już z kolei będzie?).
      Cudotwórcą będzie nasz dzielny rząd. A metoda jest prosta jak
      kanalizacja Nowego Jorku.
      Otóż w sprawie środków unijnych celowo wstrzymuje się zadania, które
      już dawno winny być uruchomione. Ot brakuje jeno zmiany
      Rozporządzenia Ministra Finansów. Dosłownie kilku zdań.
      „Dziura” zaś to nadęty jak balon humbug.
      Ale wrażenie (czyt. wyborcze punkty), jakie wywoła ogłoszenie wszem
      i wobec że tak wielką dziurę „tymi oto ręcyma załatalim” bezcenne.
      Że co? Że to sabotaż?
      Ale cel jakżeż szlachetny. Wszak rok 2010 to rok wyborów.

      Najniższe ukłony!
      Prorokując M.J.
    • mjot1 „Jak pięknie by mogło być” 06.12.09, 16:34
      Rządzą nami sami nieudacznicy.
      O żenującej bezradności w jakże ważkiej dziedzinie życia
      publicznego, jaką bezsprzecznie są afery wstyd nawet wspominać.
      Doszło do tego, że sam szef służb potajemnych w randze ministra
      narażając na srom majestat swój zmuszonym był biegać niczym goniec i
      rozgłaszać wszem i wobec że udało się cokolwiek jednak podsłuchać.
      A to po to jeno by uzasadnić istnienie rozbuchanego aparatu i byśmy
      nie zapomnieli prawd oczywistych, że dbanie o interes własny
      niegodne jest i ze wszech miar naganne a lobbysta to zbrodniarz nad
      zbrodniarze.
      Niosą się też głosy złośliwe, lecz uzasadnione, że tej ekipie nawet
      kryzys nie wyszedł!
      Spoglądamy na mapę, na której tylko nasz kraj jaskrawą zieloną plamą
      niczym wyrzut sumienia kala szlachetną czerwień symbolizującą miłość
      i ogólny ład pozostałych państw uprawiających politykę wzajemnej
      solidarności.
      Cóż... Zmarnowano kolejną szansę.
      A tak niewiele trzeba było byśmy zadziwili świat cały kryzysem,
      o jakim inni nawet nie śnili! W snach najgorszych.
      Eh! Gdybyż tak rządy sprawował efendi Jarosław Wielki...
      Międzykontynentalne lotnisko i kosmodrom z przesiadką we Włoszczowej.
      A w stoczniach zarządzanych przez Guzikiewicza spawane są statki.
      Kosmiczne.
      Wszyscy mieszkańcy wsi z racji zamieszkania posiadają matury z
      dopłatami.
      I wszędy gdzie nie spojrzeć strzykawki i szczepionki na wszystko i
      dla wszystkich...
      Eh!... Łza się w oku kręci...

      Najniższe ukłony!
      Nostalgią nieszczerze przepojon M.J.
    • mjot1 Wrażenia 01.01.10, 16:31
      ...nie mam wrażenia, abym żył w izolacji
      goscniedzielny.wiara.pl/index.php?grupa=6&cr=0&kolej=0&art=1260726617&dzi=1104781054&katg=
      Wielki strateg wymlaskać też raczył:
      „Nie rozeznaliśmy w porę zmiany w nastrojach społecznych. Nie
      zdawaliśmy sobie sprawy z tego, że znaczna część Polaków myśli już w
      kategoriach innych aniżeli w 2005 r. W kategoriach awansu, oczekiwań
      na wejście do klasy średniej. Oni to wiedzieli, a my
      dowiedzieliśmy się dopiero z badań, które otrzymaliśmy dwa tygodnie
      po przegranych wyborach
      .”

      Hm... Czy przypadkiem nie należałoby jakoś dopomóc w odmianie wrażeń?
      Czy dla dobra społeczeństwa nie byłoby właściwym by podobne
      indywidua właśnie izolować gdzieś w jakimś miejscu odosobnienia?

      Najniższe ukłony!
      Z troską nieszczerą M.J.
      • Gość: scpt Re: Wrażenia 2009 IP: 84.38.160.* 04.01.10, 07:30
        To był rok !! dobroduszny premier otoczony kolesiami o dziwnych obyczajach -
        jeden co to w babskie ciuszki się przebierał i ćpał na wizji :)- do tego
        senator, kilku innych co to lizali się z gangsterami od jednorękich bandytów. A
        nasz premier kochany - co to zomo na kupców halowych z gazem wysyłał, kolejnych
        wojaków słał na brudna wojnę w afganie - to on taki kochany ?? czy normalna,
        kolejna gaduła u którego co innego na gebie co innego w działaniu.
        Mówisz mjocie - prezydent - a jaki on tam prezydent. Przedziwny, mrukliwy facet
        totalnie oderwany od życia, od ludzi, pogrążony w swoich fobiach , nie
        potrafiący słowami nawet najprostszych myśli wyrazić... Za Kwacha - to
        przynajmniej jak coś zapieprzył to w akcie desperacji sympatyczna żona
        próbowała ratować, a to jakiś szpital odwiedziła , a to chore dziecko pogłaskała
        i już robiło się ciepło . A tu u boku dziwnego faceta jakaś przedziwna
        zakompleksiona istota której nawet na dowcipie nie zbywa. Oto przykład.
        Przychodzi elegancko ubrany dziennikarz na wywiad do obecnej pierwszej damy, do
        pałacu , elegancja francja - i mówi "mam na początek prezent dla pani
        prezydentowej", A ona na to "jeśli kolejna gumowa kaczka to nie biorę".
        Zmieszany dziennikarz rumieni się i mówi "nie nie" i podaje ładnie opakowaną
        paczuszkę. A w niej elegancka filiżaneczka, prezent dla niby damy. Ech wszytko
        się skundliło i schamiało :( I nie dziennikarz - bo ten naprawdę myślał że się z
        Pierwszą Damą spotka :(
    • mjot1 Rejtan naszych czasów 10.01.10, 12:52
      Można złośliwie twierdzić, że przy okazji „świńskiej grypy” Rzecznik
      Praw Obywatelskich wyskoczył był niczym filip z konopi by następnie
      ponownie w niebyt się zanurzyć... A kadencja jakoś tam przeleci...
      Byłożby to dla Rzecznika wielce jednak krzywdzące.
      Potrafimy hołubić w wdzięcznej pamięci jakiegoś tam Rejtana któren w
      obronie wolności naszej koszulę swą jeno poświęcił.
      A tu w przytomności naszej objawił się mąż nietuzinkowy. On ci to w
      obronie praw naszych obywatelskich bohatersko nie tylko powłokę swą
      cielesną, lecz i genotyp w osobie córki na niebezpieczeństwo był
      wystawił choróbskiem świńskim acz strasznym się zarażając.
      Dlaczegóż o tak bezprzykładnym w dziejach naszych bohaterstwie cisza
      w mediach wszelakich? Czyż nie winny serwisów swych zaczynać od
      sprawozdań o stanie zdrowia męża naszego opatrznościowego?
      Dlaczegóż dziękczynnych nie układasz pieśni wdzięczny narodzie?
      Toż przecie ślepiec jeno „heroizmu cnót” dostrzec nie byłby zdolen.

      Najniższe ukłony!
      Z troską o szlachetne zdrowie RPO dopytując M.J.
    • mjot1 Re: Czy to już dno...? 14.01.10, 18:44
      Tak pojmowany „patriotyzm” najcelniej trafia w sedno wątku tego.
      Dwadzieścia pięć tysięcy złotych odszkodowania za internowanie i
      prześladowanie w czasie stanu wojennego przyznał we wtorek krakowski
      sąd Janowi Rokicie.
      forum.gazeta.pl/forum/w,410,105586779,105588699,Odszkodowanie_dla_Jana_Rokity_za_internowanie.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka