Gość: Magda
IP: *.nat.rsk.pl
05.02.07, 22:51
Dzisiaj była ładna słoneczna pogoda, wyszłam z dzickiem na spacer. Byłoby
cudownie gdyby nie ciągłe nawoływanie do dziecka (na placu zabaw dla
dzieci) "czekaj, nie tedy, stój, w drugą stronę". Ludzie na placu zabaw dla
dzieci, żeby dojśc do huśtawki nie wiadomo z której strony to zrobić bo
wszędzie te obrzydliwe kupsztale. To jest plaga. Koszmar! Czułam się bezsilna
widząc kolejnych ludzi z psami walącymi kupy na placach zabaw. Mam ochotę
nastepnym razem wziąść taka kupe i rozsmarować takiemu właścicielowi psa na
plecach albo na gębie. Tych kup jest poprostu tyle, że w nie da sie ich nawet
ominąc, nie da się iść. Ludzie z psami, opanujcie się!!!!! Błaga Was Matka z
dzieckiem. My tez mamy prawo do spaceru! Dziecko nie umie niestety takiej
kupy ominąć. A skutki są ohydne. Kiedy ktos wreszcie zacznie egzekwować
czystość od tych właścicieli. Bo oczywiście pies nic nie winny.