Gość: studentka
IP: *.19.165.6.osk.enformatic.pl
15.02.07, 12:25
Matka wychowywała syna. Nie miała z nim łatwego losu. Skończył tylko
podstawówkę, nie pracował, ot stał pod budką z piwem całe dnie. Zrozpaczona
matka postanowiła znaleźć mu pracę. Poszła do Urzędu Pracy i mówi do dyrektora
jakie to ma problemy z synem. Prosi dyrektora, żeby ten znalazł mu jakąś
robotę. Dyrektor się pyta, co ten syn umie robić. Matka mówi, że zna się
trochę na murarce. Dyrektor przegląda oferty i znalazł: murarz - płaca 4000
zł. Matka niezadowolona mówi: nie to za dużo, będzie tylko przepijał wszystko.
Niech Pan szuka czegoś innego. Ten szuka, szuka, w końcu znalazł - pomocnik
murarza - płaca 3000 zł. Matka dalej niezadowolona mówi: to wciąż za dużo,
najlepiej jakby zarabiał tak 600-800 zł. A dyrektor na to: ooo, żeby tyle
zarabiał to Pani syn musi zdobyć wyższe wykształcenie!
I co Wy na to? żart? czy szara rzeczywistość?