Dodaj do ulubionych

wrony na drzewach

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.07, 09:07
mam pytanie, czy macie jakis pomysl na walke z budujacymi swoje gniazda
wronami?Niedaleko moich okiem wznosza sie wysokie drzewa, a w ich koronie
upodobaly sobie te ptaki budowe gniazd. Oprócz watpliwego ,,piekna " ich
spiewu, to mozna jeszcze dostac po glowie odchodami. Czy petardy hukowe ich
wyplosza?
Obserwuj wątek
    • Gość: Prześmiewca Re: wrony na drzewach IP: *.centertel.pl 16.03.07, 11:23
      Nie wypłoszą.Wystarczy wychodząc z domu brać ze sobą parasol.
      • Gość: Git Re: wrony na drzewach IP: *.prz.edu.pl 16.03.07, 12:36
        Po pierwsze to nie wrony tylko gawrony a po drugie jak będziesz je nękał przez
        dłuższy czas petardami to masz szanse(ale nikłą) na sukces. Pamiętaj!!! Jak
        zobaczysz że złożą jaja i je wysiadują zaprzestaj tego-nie bądz barbarzyńcą!!
        Powodzenia
        P.S. Spróbuj zdobyć nagranie drapeiżnego ptaka ipuszczaj im to z onka głośno,
        może poksutkuje - www.conrad.pl/glowna.php?art=620108
        • Gość: vp Re: wrony na drzewach IP: *.rzeszow.mm.pl 16.03.07, 17:10
          > jak będziesz je nękał przez
          > dłuższy czas petardami to masz szanse(ale nikłą) na sukces.

          Tym sposobem to będzie przede wszyskim nękanie sąsiadów. Znacznie bardziej
          uciążliwy hałas niz krakanie, a ptaszyska w końcu sie przyzwyczają i pozostaną
          na miejscu, wcale się nie wyniosą gdzie indziej.

          > P.S. Spróbuj zdobyć nagranie drapeiżnego ptaka ipuszczaj im to z onka głośno,
          > może poksutkuje - www.conrad.pl/glowna.php?art=620108

          Podobno działają odstraszająco 'wielkie oczy' czyli taki strach sama głowa z
          dwiema dużymi białymi kulami z namalowanymi czarnymi krążkami, które wyglądają
          jak oczy i żeby się one ruszały jakby naprawdę patrzyły. Ale założę się że
          autor postu nie ma zamiaru poświęcać swojego cennego czasu na majstrowanie
          stracha, bo rzucanie petard jest łatwiejsze i bardziej kręci (wypraktykowane
          jak sądzę na ulicy w czasie Sylwestra).
          Odstraszająco działa też wywieszenie martwego ptaka na kiju, głową w dół, wtedy
          inne się boją. Ale trzeba by się wspiąć na drzewo, żeby było jak najbliżej ich
          siedzib. No niestety to też kłopotliwe, trupa trzeba skądś zdobyć a w końcu to
          zacznie gnić, więc czy gra warta świeczki?
    • Gość: od osób starszych Re: wrony na drzewach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.07, 16:05
      Wiem od osób starszych ,ze przed wojna radzono sobie z nimi w ten sposób ,ze w
      okresie gdy wylegly sie mlode , jakis sprytny chlopak wspinal sie w na
      dostepne drzewa i stracal gniazda z mlodymi.W ten sposób mieli spokój nie tylko
      w danym roku. Sposób moze malohumanitarny, ale NAPEWNO bardzo
      skuteczny.Ciekawe co dzis by obroncy rospudy i im podobne pólglówki na to
      powiedzieli?
      • mjot1 Re: wrony na drzewach 17.03.07, 16:40
        „pólglówki” powiadasz?
        Interesujące...
        • Gość: power Re: wrony na drzewach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.07, 10:34
          dlaczego interesujace? czyby Ty tez uwazasz ich za osoby broniace przyrody czy
          za zwyklych (co jest oczywiste) zadymiarzy?
          • mjot1 Hm... 18.03.07, 11:01
            Oczyma wyobraźni widzę:
            Oto jak powiadasz „sprytne chłopaki” wspinają się na drzewa i ciskają
            pisklętami o ziemię...
            A tam nieopodal ci drudzy też wiszą na drzewach, lecz w tych pisklaków
            obronie...
            I teraz zadanie:
            Wspomniane określenie obrazujące stan umysłu przypisz jednej z wyżej opisanych
            postaw.
            Potwornie skomplikowane... Nieprawdaż?

            Najniższe ukłony!
            Zadumany M.J.
            • Gość: power Re: Hm... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.07, 13:51
              to oczywiste, ze zadymiarzem okreslam tego kto staje w obronie szkodnikow.
              Oczyma wyobrazni widze jak niedlugo w/wym beda stawac w obronie tak
              bezpardonowo i okrutnie niszczonej........ stonki w uprawach rolniczych,
              wszak tam tez sa mlode, bezbronne , male stoneczki..... haha.
              • mjot1 Re: Hm... 18.03.07, 15:25
                „Chrząszcz amerykański” jak sama nazwa wskazuje jest elementem tu egzotycznym.
                O fakcie tym uczono onegdaj w szkołach wiedzę obrazując rycinami, na których
                chrząszcz zrzucany był z aeroplanów.
                Szkodnik. Hm... Pojęcie pojemne niezwykle.
                „Gdyby nie było much nie byłoby też jaskółek”, lecz po cóż komu jaskółka.
                Nieprawdaż?

                Najniższe ukłony!
                Starający się dostrzec sens w pajęczej sieci M.J.
                • Gość: power Re: Hm... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.07, 16:33
                  milo polemizuje sie z Toba , nie mniej jednak smiem zauwazyc, ze pozytek jest
                  ciut wiekszy (delikatnie mowiac)z jaskolek niz z owych wron.Odwzajemniam uklony
                  • mjot1 Re: Hm... 18.03.07, 17:14
                    „...pozytek jest ciut wiekszy (delikatnie mowiac)z jaskolek niz z owych wron”
                    Z naszej ludzkiej strony spoglądając pewnie tak...
                    Nie mniej nawet gawron (o którym jak mniemam tu mowa) spełnia pożyteczną rolę
                    zjadając duże ilości owadów i gryzoni uznawanych przez nas za szkodliwe :-)
                    Z ukłonami M.J.
                    • renever Re: Hm... 18.03.07, 17:37
                      Kilkadziesiąt lat temu w Chinach w podobny sposób zwalczano wróble. Pózniej
                      kilka lat cay naród głodował.
                      • Gość: power Re: Hm... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.07, 21:42
                        taaa,glodowal.Przez wroble,taaaa! a powodzie w dolinie Jangcy byly
                        przez....wiewiorki?
                        • renever Re: Hm... 18.03.07, 23:55
                          pl.wikipedia.org/wiki/Wr%C3%B3bel_domowy
    • Gość: Git Re: wrony na drzewach IP: *.prz.edu.pl 19.03.07, 14:46
      Power jak gadasz takie głupoty to mi wstyd, że mamy takie szkodniki jak Ty w
      Rzeszowie. Chłopie nawet nie wiesz o czym mówisz pisząc wrona ( wrona to teraz
      bardzo rzadki ptak, a pewnie chciałeś coś powiedzieć o gawronach) a komentujesz
      wypowiedzi ludzi mających coś do powiedzenia na ten temat a do tego namawiasz
      do łamania prawa-gawrony teraz są pod ochroną a na pomysł wyrzucaniu piskląt z
      gniazd napewno wpadł przed wojną Twój dziadek i Ty masz to po nim w genach
      chłopie, bo normalny człowiek by na to nie wpadł. Nie warto z Tobą na ten temat
      rozmawiać
      • Gość: power Re: wrony na drzewach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.07, 08:12
        ja tam jednak wole slyszec jak spiewa w maju slowik niz kracze wrona
        (gawron),zrobie wiec wszystko aby ich w zasiegu mojego sluchu (i wzroku ) nie
        bylo.a co do ich szkodnictwa to spytaj rolnikow (dzielkowiczow)ile maja z nimi
        udreki na wiosne, gdy te SZKODNIKI (!!) niszcza kielkujace nasiona. pozdrawiam
        i polecam patrzec nieco dalej niz do czubka wlasnego nosa.
        • Gość: dzialkowiec Re: wrony na drzewach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.07, 08:58
          popieram w 100%. Posialem kiedys ogorki w gruncie i te paskudne ptaszyska
          kilkujace nasiona po prostu zniszczyly.pozdrawiam dzialkowcow

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka