Gość: Urzedas na urlopie
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
24.07.07, 11:29
Siedzę w leżaku i naszły mnie myśli o moim ukochanym pracodawcy (masochizm jak
nic).
Spotkałem w czasie tych wakacji wiele osób szukających pracy w administracji.
Kazda z nich po usłyszeniu "A może PUW?" powiedziała zdecydowane "nie".
Uzasadnienie we wszystkich przypadkach takie same "ta łajba tonie".
Uświadomiłem sobie ile sie zmieniło od czasu gdy ja zaczynałem prace w tym
przybytku. Wtedy były same nabory teraz wszyscy uciekają.
Co sie zmieniło? Bo mizeria finansowa zawsze tu była. Zawsze było j..anie
zwykłych pracowników i chmary plecaków krążące jak muchy nad g....m.
Czyżby inni zaczęli lepiej płacić? Czy jest to raczej zasługa
pszenno-buraczanych rządów JKM Włodka Malickiego? Dla żyjących w
nieświadomości - Włodek to człowiek który zarabiając ponad 10 tys cierpi bo
referent ma kilka złotych ponad minimum socjalne; ulubiona rozrywka - walka z
referentami.
Czekam na wrażenia i opinie pracowników - co was najbardziej wk...ia w PUW?