percun
04.07.03, 03:40
Wydaje się, że obecny dyrektor rzeszowskiej sceny to człowiek o ambicji
godnej szacunku. Świetnie pamiętam jego spektakl prezentowany na Forum Myśli
Niezależnej we Frankfurcie nad Odrą. Wizja świata przedstawiona przez
reżysera w "Clonobisie" Eldricha przeraża pesymizmem - okrucieństwo
bohatera wobec własnej cielesności staje się formą ucieczki przed tym co
nieuchronne, kilkudniowe zmagania z poalkoholową egzemą twarzy nabierają
symbolicznego znaczenia i stają się metaforą walki człowieka z
przeznaczeniem. Nowatorstwo przedstawienia polegało na tym, że bohater
uświadamia sobie, że konfabuluje, że nie widzi wcale osób, których tam nie
ma...
Pokrzepiające jest to, że może nareszcie wspaniałe spektakle powstaną u nas.