Dodaj do ulubionych

Studencie, naucz się pisać

IP: *.interblock.pl 22.10.08, 19:37
Brawo Panie profesorze, tak trzymać. Nieuctwo trzeba ścigać i piętnować.
Studia to oczywiście czas zabawy i dorastania ale także nauki i
odpowiedzialności, tak więc należy tylko lekko podnieść poprzeczkę a skończy
się leserowanie i bumelowanie przez studentów.
Obserwuj wątek
    • Gość: anonymous Polski, Angielski, pomarancze i fekalia IP: *.dip.t-dialin.net 22.10.08, 20:02
      Prof Cimek zapomina ze w USA nie ma obowiazku szkolnego bo
      mozna go spelniac w domu tzw. home schooling, Amtrak to technologia
      kosmiczna w porownaniu z PKP, a Meksykanie zbierajacy
      pomarancze w Kalifornii nie wydadza sie do ICE (policji eimigracyjnej) poprzez
      stanowego kuratora oswiaty. A nikt nie chce fekaliow w pomaranczach ktore tam
      zbieraja.
      • Gość: bajabongo Re: Polski, Angielski, pomarancze i fekalia IP: *.autocom.pl 22.10.08, 21:00
        Prof. nie ma prawa wiedzieć co w USA, gdyż jest ekspertem i to wybitnym w
        temacie wschodnim swych ulubieńców: "KOMUNIŚCI POLSKA STALIN".
    • Gość: były student... Studencie, naucz się pisać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.08, 21:23
      Profesorowi można wiele zarzucać, ale ma słuszną rację że studenci
      coraz bardziej stają się ANALFABETAMI!!! Drodzy studenci
      dziennikarstwa Wyższej Szkoły Zarządzania w Rzeszowie zapamiętajcie
      proszę, że Machiavelli nie piszemy McIaveli! Pozdrawiam
      • Gość: wuu Re: Studencie, naucz się pisać IP: *.krak.tke.pl 23.10.08, 21:32
        "słuszna racja" cofnijmy się w tył :-)
    • Gość: Malina Studencie, naucz się pisać IP: *.nm.e-zet.pl 22.10.08, 22:41
      Dlatego na zebraniu z pracownikami katedry zapowiedział, że studenci
      mają być rozliczani na ćwiczeniach z przygotowanych przez siebie
      notatek.

      GDYBY GŁUPOTA UMIALA LATAĆ, JUZ DAWNO BYŁABY NA KSIĘŻYCU.
      • Gość: 1 Re: Studencie, naucz się pisać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.08, 23:29
        A może to nie jest takie głupie????
      • Gość: marajka Re: Studencie, naucz się pisać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.08, 19:49
        Głupota. Studia to nie szkoła. Mogę czerpać wiedzę z kosmosu, nikomu
        nic do tego! Student ma zdawać egzaminy i nic więcej uczelni nie
        powinno obchodzić. Resztę zweryfikuje życie.
        • anickk Re: Studencie, naucz się pisać 07.11.08, 14:42
          Gość portalu: marajka napisał(a):

          > Mogę czerpać wiedzę z kosmosu, nikomu nic do tego!

          Wiedza z kosmosu - faktycznie chyba wiekszosc studentow w
          dzisiejszych czasach stamtad wlasnie ja czerpie i potem sie nia
          szczyci np. pani dziennikarka z powyzszych postow, ktorej zadaniem
          jest rzetelne informowanie (rzetelnosc - to bardzo znamienna zasada
          w tym zawodzie), a to informowanie np. w slowie pisanym razi po
          oczach bledami i brakiem poprawnosci jezykowej. Niestety jest wielu
          takich jak Ty, ktorzy ten zawod profanuja...

          ps. Dobra rada, zacznijcie sie uczyc, bo wiedza jest w zasiegu reki
          a kosmos daleko, po co sobie utrudniac zycie;)
      • Gość: politolożka Re: Studencie, naucz się pisać IP: 78.133.217.* 20.06.09, 19:26
        "otwórzcie okna orły nie wylecą" Gdybyście widzieli jak sie tłumaczył z tego artykułu na zajeciach jego mina była nie do opisania...
    • Gość: Belfer Studencie, naucz się pisać IP: *.chello.pl 23.10.08, 06:21

      Tylko chwalić i podziwiac profesora za rzeczowy upór!
      • Gość: gość Re: Studencie, naucz się pisać IP: 62.93.44.* 23.10.08, 08:49
        Brawo Panie Profesorze!! Może wreszcie zmusi się nasza kochaną młodzież do
        samodzielnej pracy a nie tylko do postawy roszczeniowej! Tylko tak trzymać, a
        reszta niech bierze przykład!
    • Gość: gderacz Studencie, naucz się pisać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.08, 09:36
      Przecież połowa studentów WSIZ ma zaświadczenie o dysgrafii, bo
      inaczej nie zdaliby matury. Brawo Profesorze!!
      • Gość: ? Re: Studencie, naucz się pisać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.08, 16:35
        uniwerek czy prz? i który psychiatra wydał ci zaświadczenie o dysmózgowiu?
    • Gość: Kalimer Studencie, naucz się pisać IP: 88.156.163.* 23.10.08, 10:49
      4 lata temu, spotkałam kolezanke po pierwszych zajeciach na pierwszym roku
      politologii. Opowiadała, że na zajeciach nie było w grupie NIKOGO, kto
      wiedziałby jak nazywaja się izby brytyskiego parlamentu.

      Jaka polityka, tacy politolodzy...
      • Gość: Bla naucz się pisać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.08, 11:44
        walka z wiatrakami...
      • Gość: student Re: Studencie, naucz się pisać IP: 62.93.47.* 23.10.08, 17:23
        drogi kolego izba lordow i izba gmin. a Twoja koleznka mogla sama odpowiedziec a
        nie nasmiewac sie skoro to byl pierwszy rok to moze rzeszowskie licea trzeba by
        zapytac o przygotowanie mlodych ludzi a nie krytykowac politologie.
        ja studiuje tam i to są trudne i ambitne studia,egz sa ustne a prowadzący
        wymagaja on nas sporej wiedzy wiec zanim zacnzieszz cos krytykować panie"mądry"
        to najpierw dowiedz sie jak to rzeczywiscie wygląda od srodka.
    • Gość: Grzegorz Studencie, naucz się pisać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.08, 11:48
      Hipkryzja profesora. Tylko tak można określić to zachowanie.
      Mam takie krótkie pytanie. A kto tych nieuków przyjął na studia? Jeżeli płacę podatki na utrzymanie takich "profesorów" to płacę po to, aby uczyli studentów na studenckim poziomie, a nie uczyli ich pisania i czytania. Skoro nie nauczyli się tego na niższych poziomach edukacji, to powinni na nich skończyć swą PRZYGODĘ z nauką.
      Najpierw przyjmuje się wszystkich "jak leci", bo trzeba utrzymać wydział (czytaj. zachować swoje posady), a potem narzeka na ich głupotę. Założę się, że i tak zostaną magistrami, pomimo tego, że w dalszym ciągu nie będą znać, ani historii Polski, ani poprawnie pisać po polsku. A będą wśród nich nawet tacy co załapią się na doktorów. Co zresztą już widać po obsadzie chociażby tego wydziału.
      Na innych wydziałach, a nawet uczelniach, niestety, nie jest wcale lepiej.
      O tempora! O mores!
      • Gość: Dziaduś Re: Studencie, naucz się pisać IP: 62.93.44.* 23.10.08, 12:49
        Dziennik "Polska" poinformował (15 bm.),że studenci we Wrocławiu
        chcą łatwych egzaminów, takich gdzie zdaje 99 proc. A może wydawac
        dyplomy za to ze wy mlodzi chcecie sie zapisac na studia, bo od paru
        lat nie ma egzaminow wstepnych?
        • Gość: marajka Re: Studencie, naucz się pisać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.08, 19:56
          Studenci po prostu chcą przywrócenia zasady, o nieważności egzaminu,
          jeśli nie zda go 10% studentów. I to by było normalne. Nikt mi nie
          wmówi, że jak egzamin zdaje 2% studentów, to reszta jest głupia! Nie
          byłeś chyba na studiach.
          • mjot1 Re: Studencie... 31.10.08, 21:32
            > Nikt mi nie wmówi, że jak egzamin zdaje 2% studentów, to reszta
            jest głupia!
            Hm... Nie jest to normalne, ale możliwe...
      • Gość: browiec Re: Studencie, naucz się pisać IP: *.zicom.pl 23.10.08, 16:38
        W pelni sie Grzegorz zgadza.Ja mialem szczescie byc pierwszym
        rocznikiem politologii.Ekipe mialem fajna i rozgarnieta na
        studiach.Jakos nikt z pisaniem czy tym bardziej mysleniem klopotow
        nie mial. A przez 3 lata uczelnia sobie leciala z nami w kulki(np. w
        temacie magisterki) i widac dalej to robi.A jak przyjmuja tumanow to
        juz ich problem.Co do "swiatlego" Cimka - ogolnie skonczylem 3
        uczelnie,poza UR,jeszcze AP i UJ.NIgdzie pozniej takiego betonu
        komuszego i cwaniaka z prymitywnym "poczuciem humoru" nie spotkalem.
        No i widze tez ze caly wydzial politologii zmobilizowano do pisania
        piesni pochwalnych Cimkowi. Widze ze na Wschodzie bez zmian.
    • Gość: były student Kiedyś student to brzmiało dumnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.08, 15:38
      Teraz każdy burak zostanie przyjęty, zwłaszcza jak płaci kasę.
    • Gość: student Studencie, naucz się pisać IP: 62.93.47.* 23.10.08, 17:42
      drodzy panstwo czytając ten artykuł nie moge zostawic go bez słowa komentarza z
      racji tego iz dotyczy on mojego kierunku. pierwsza sprawa pomysł z notatkami
      wydaje mi sie troche dziwny gdyz nie jest to juz liceum ani gimnazjum tylko
      studia wyzsze.studenci powinni wiedziec co nalezy do ich obowiazkow i jaki
      zakres wiedzy maja opanowac. sprawdznie notatek jest zatem niepotrzebne a
      zdobytą wiedze zweryfikują egzaminy. Tak jak to wygląda na innych kiedunkach, i
      my studenci czujemy sie potraktowani jak dzieci ktore nie umieja pisac i czytac,
      ktore za reke trzeba prowadzic bo inaczej sie pogubią. Wiem ile pracy i trudu
      trzeba włożyc zeby zaliczyc egz,zeby przygotowac sie na cwiczenia ile matriału
      mamy do opanowania i dlatego jak czytam ze my studenci nie znamy podstawowych
      informacji to jest mi przykro i prywatnie bardzo mnie to dotyka.
      nie wiem czy pan prof,rzeczywiscie tak powedizial ale jesli tak to Panie prof.
      prosze nas wszystkich wyrzucic i nie zasmiecac nami progów swojej katedry!
    • Gość: lol Studencie, naucz się pisać IP: *.bbs.com.pl 23.10.08, 18:09
      Profesor Cimek sam zaniża poziom swojego wydziału! Kto wymaga od
      studentów notatek?! To, że teraz coraz więcej jest analfabetów na
      studiach to nie ich wina tylko władz uczelni! Sami przyjmują takich
      ludzi i obniżają swój poziom, a później mają wielkie pretensje...
      Student który się nie uczy, nie zdaje egzaminu i wylatuje z uczelni,
      a nie jakieś durne zasady z gimnazjum...
    • mjot1 Słowo o słowie 23.10.08, 19:58
      też o słowie pisanym.
      Ileż różnych znaczeń może mieć słowo.
      Można je wypowiedzieć szeptem a nawet ruchem warg samym jeno...
      można je też wykrzyczeć.
      Wystarczy subtelnie zmienić tembr głosu, wypowiedzieć je wolniej lub
      szybciej... no i owa cała gra akcentem.
      Wystarczy skrzywić twarz w grymasie niesmaku, uśmiechu czy
      lekceważenia, unieść brew lub ściągnąć ją w groźnym marsie,
      przymrużyć oko porozumiewawczo, filuternie lub ironicznie.
      A cała sztuka gestykulacji?
      I tak dalej i tak dalej… ileż słów zużyć można by opisać jedno
      jedyne słowo!
      I jakże zarazem ubogie jest słowo, gdy przyjdzie nim określić myśli
      i uczucia, stany ducha i intencje prawdziwe...
      A czymże przy mówionym jest słowo pisane?
      Można, co prawda zastosować cudzysłów, pytajnik czy inny
      wywrzasknik, lecz pozostanie jedynie atrapą czy wręcz karykaturą.
      Bo czyż jesteśmy w stanie odczytać ze słów prawdziwe intencje
      piszącego?
      Czyż nasze ich (tych słów) rozumienie w obecnym stanie naszego
      wnętrza równoznaczne być może z treścią wlaną w nie przez piszącego?
      Jakiegoż zbiegu okoliczności tu trzeba by uzyskać 100% pewność? I
      czy jest to w ogóle możliwe?

      Słowa dopieszczano i słowem pieszczono. Słowo bywało też grubym,
      ciężkim, bywało słone i gorzkie i krwiste i puste, lecz też
      delikatne i słodkie i... itd. itd.
      Słowem można też ranić, bo słowo może być bronią potężną i jakżesz
      czasami straszną w swych skutkach. Słowem można zadać rany potworne,
      rany często nie do zabliźnienia, bo straszliwie szarpane...
      Słowo drzewiej miało też wartość; „dane” cenniejszym nad klejnot
      bywało.
      Obecnie w czasach, gdy zdobycze rozumu ludzkiego powszechnie
      dostępnymi się stały i gdy intelekt własny gadżetami zastępujemy
      słowo niejako zatoczywszy koło zbliżać się zaczęło do swego punktu
      wyjścia.
      Powoli w naszej przytomności słowa gasną, kurczą się, piękno swe
      całe tracąc za naszą sprawą niczym w jaskiniach monosylabami stają
      się jeno.
      A słowo pisane onegdaj z kunsztem w misterne zdania splatane obecnie
      za sprawą „emotikonów” obrazkowym pismem się staje.

      Hm... Każdy już ponoć posiadł umiejętność pisania i czytania. Każdy
      ma wykształcenie przynajmniej średnie a w znacznym procencie
      wyższe...
      Lecz czy cały ten nasz rozwój to nie jest przypadkiem „zwijanie się”?
      Czy potrafimy odpowiedzieć skoro nie jesteśmy w stanie pytania
      sformułować?

      Najniższe ukłony!
      Sobie a muzom M.J.
      • Gość: Kochająca pisać Re: Słowo o słowie IP: *.rze.vectranet.pl 26.10.08, 01:30
        Zdecydowanie zgadzam się z "abc". Ja skonczyłam dziennikarstwo na
        WSIiZ i to z bardzo dobrymi wynikami. Teraz jestem dziennikarką i
        mogę się pochwalić wieloma publikacjami. Szkoła pozwoliła mi sie
        rozwijac i zapewniam przeczytałam więcej książek niż nie jeden
        uniwersytecki student. Miałam wykłady z naprawdę genialnymi
        profesorami( czytaj- ludzmi), którzy m.in udzielają się mediach.
        Dlaczego na UR nie ma dziennikarstwa? A może i dobrze; nie stac ich
        na profesionalne warsztaty, kursy, szkolenia, wykłady etc. Co mi
        uniwersytet zaoferował? Dzis powiem, że nic( z przykroscia). Oprocz
        suchej, podrzednej wiedzy i fajnej grupy cwiczeniowej. To za malo.
        Zyczylabym Katedrze Politologii, po tym co czytam w artykule, troche
        pokory,mniej cwaniactwa i szczekactwa, szerszych horyzontow, wiecej
        kultury, co do innych uczelni, szczegolnie niepublicznych.
        Mniej "upupienia", wyjscia z poza "idealnej" formy i wyzbucia sie
        obrazliwej generalizacji. Jeden "glupi" stereotypowy student
        prywatnej uczelni, to nie cale srodowisko. Szkola prywatna pozwolila
        mi swobodnie myslec,rozwijac sie,(czytaj: traktowala mnie z
        szacunkiem). Nie moge tego samego powiedziec o UR. Uczelnie tworza
        studenci, wiec jak oni tacy marni (choc watpie) to tez marna
        uczelnia. Katedro Politologii UR rada: nie szczelajcie sobie
        samobojow, bo nie wygracie nigdy tego edukacyzjnego meczu.

        ps. Powtorze po internaucie, na wschodzie bez zmian
    • Gość: anna Re: Studencie, naucz się pisać IP: *.rzeszow.mm.pl 23.10.08, 22:04
      Ciekawa jestem czy ten profesor sam nie zatrzymał się na pisanych fiszkach,
      które uważa za jedynie słuszny sposób zdobywania wiedzy. Przyznać trzeba,że
      część wykładów to powielone książki, nic twórczego. Żeby studenci z zapałem
      robili notatki trzeba też ciekawej osobowości mówcy- wykładowcy. Sama mam takie
      notatki ze studiów(tylko nie wiem czy spodobałyby się profesorowi z artykułu,
      bo to nie są pełne zdania, to moje notatki- z hasłami, słowami kluczami,
      strzałkami i innymi "dziwadłami"). Niektóre wykłady to była strata czasu-
      niczego się z nich nie dowiedziałam i gdyby w czasach moich studiów ksero było
      tak tanie jak teraz wykłady niektórych "profesorów" mogłabym odpuścić.
      Profesor z artykułu pewnie nie zgadza się z Sokratesem , który twierdził, że
      pisanie i notowanie rozleniwia:)
      • Gość: Student I roku Re: Studencie, naucz się pisać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.08, 16:33
        Po przeczytaniu tego artykułu i komentarzy wszystkich państwa jest mi nieco
        przykro i jestem oburzony tym, co przeczytałem i tym jakie wnioski się wysnuwa,
        o nas - studentach pierwszego roku Politologii. Nazywanie nas nieukami,
        sugerowanie, że jesteśmy mało bystrzy (delikatnie mówiąc) stwarza solidną
        podstawę do oskarżenia profesora Cimka, którego miałem wątpliwą przyjemność
        poznać, o zniesławienie nas wszystkich. To niedorzeczne, że tak wykształcony
        człowiek, z takim bagażem doświadczenia zawodowego i życiowego potrafi okazać
        tak gardzącą postawę wobec ludzi, dla których powinien być wzorem, autorytetem i
        mentorem.
        A propos samego kserowania notatek, jestem rozbity, ponieważ ten pomysł na pewno
        ma dobre i złe strony. Z pewnością są studenci, którzy kserowaliby fragmenty
        literatury, notatki kolegów, czy drukowaliby artykuły prosto z Internetu i
        przychodziliby z nimi na zajęcia nawet ich nie przeczytawszy ale ich wiedzę
        zweryfikowałby w końcu egzamin, tudzież zaliczenie... Studia to nie podstawówka,
        ludzie przychodzą tu bo chcą(a przynajmniej powinni) a nie dlatego, że muszą.
        Jeśli nie będą chcieli się uczyć to po prostu się nie nauczą i wylecą.
        Weryfikowanie ich postawy i podejścia do zajęć, przy takim ujęciu tematu jest po
        prostu bezsensowne i nikomu nie potrzebne.
        Pozdrawiam wszystkich studentów Politologii i zapewniam niewtajemniczonych, że
        nie ma tam ludzi z przypadku jak to kreuje kierownik Katedry. Ci, którzy
        uzyskali w procesie rekrutacji te przytoczone osiem czy cztery punkty po prostu
        nie przyszli(tak sądzę), bo do tej pory jeszcze około 15 osób nie zjawiło się na
        żadnych zajęciach.
        • Gość: anna Re: Studencie, naucz się pisać IP: *.rzeszow.mm.pl 24.10.08, 16:44
          Nie znam tego profesora, ale z tego co czytam ze studiów chce zrobić szkółkę
          elementarną. To indywidualna sprawa każdego studenta jak dojdzie do wiedzy. Czy
          rysując na wykładach sobie tylko zrozumiałe znaki(np. moje notatki z dobrych
          wykładów były zrozumiałe tylko dla mnie , bo były skrótowe i na zasadzie moich
          skojarzeń:) czy korzystając z internetu czy z kserówek. Współczuję takiego
          ciasnego horyzontu "profesora", który chyba kompletnie nie zauważa ,że świat się
          zmienia.
        • Gość: M Re: Studencie, naucz się pisać IP: *.glfd.cable.ntl.com 29.10.08, 00:52
          zycze przyjemnych egzaminow u prof, wtedy zaczyna sie najlepsze... :)
    • Gość: niedługo politolog Studencie, naucz się pisać IP: *.adsl.inetia.pl 25.10.08, 11:41
      wspaniale!! ja student wsizu dostałem się na szanowną uczelnię jakim jest UR i
      na szalenie ambitny kierunek politologii, który aż od tego roku....Przemawia
      przeze mnie złość i żal, skończyłem prywatną uczelnię, dziennikarstwo, nie
      dostałem dyplomu za pieniądze i uczyłem się przez 3 lata, umiem napisać
      Machiavelli i nie mam zaświadczenia o dyskografii. Będąc na UR niecały miesiąc
      dowiedziałem się, że na wsizie to nawet nie ma zajęć i tylko kupujemy dyplomy
      (tak dokładnie powiedział na wykładzie jeden z profesorów...
      Proponuję, aby wszystkich studentów wsizu i innych prywatnych uczelni w trybie
      pilnym wydalić z uczelni, ponieważ swoim nieuctwem i nieumiejętnością pisania,
      czytania zarazimy wszechwiedzących i pilnych studentów Uniwersytetu.
    • Gość: student Re: Studencie, naucz się pisać IP: 217.153.162.* 25.10.08, 14:18
      ... a co to jest to, no - pisac?.....

      URz Vrok Wydz. Hum.
      • Gość: student Re: Studencie, naucz się pisać IP: 217.153.162.* 25.10.08, 14:26
        jo nie wiem tyż co to no, jest czytać
    • Gość: abc Studencie, naucz się pisać IP: 88.156.164.* 25.10.08, 17:03
      Zgadzam się z Panem Grzegorzem, a zwłaszcza ze słowami „Jeżeli płacę
      podatki na utrzymanie takich <<profesorów>> to płacę po to, aby
      uczyli studentów na studenckim poziomie, a nie uczyli ich pisania i
      czytania […] Najpierw przyjmuje się wszystkich <<jak leci>>, bo
      trzeba utrzymać wydział (czytaj. zachować swoje posady), a potem
      narzeka na ich głupotę>>”. Po prostu nic dodać, nic ująć. Szanowny
      Pan Profesor Cimek tak bardzo ubolewa, że studenci nie robią notatek
      z wykładów… Otóż w większości wykłady są nieobowiązkowe. Jeśli
      ów „leniwy” (jak twierdzi Profesor) student pokwapi się wziąć udział
      w zajęciach, to do niego samego powinna należeć decyzja o notowaniu
      czegokolwiek. Chyba że Pan Profesor tuż po zakończeniu zajęć będzie
      organizował jakieś kary dla wszystkich tych, którzy notatek nie
      posiadają np. bicie po rękach linijką lub klęczenie na grochu przed
      drzwiami katedry. I nie byłoby w tym nic dziwnego, biorąc pod uwagę
      zacofane pomysły Pana kierownika.
      A teraz do wszystkich tych z Państwa, którzy twierdzą, że studenci
      uczelni niepublicznych są w jakiś sposób gorsi od tych, którzy uczą
      się na uczelniach państwowych. Prawdą jest, że uczelnie niepaństwowe
      oferują młodym ludziom znacznie więcej możliwości np. rozwijania
      zainteresowań, pasji. Uczą kreatywności. Co oferuje katedra
      politologii z Profesorem Cimkiem na czele? Zasady, które obowiązują
      w gimnazjum i przymus podporządkowania się przestarzałym wymysłom
      człowieka, który jak widać z duchem czasu nigdy nie miał styczności.

      Do Pana o pseudonimie „gderacz”. Na jakiej podstawie wysnuwa Pan
      wnioski, że połowa studentów WSIiZ (nie „WSIZ” jak Pan napisał-
      proszę dbać o szczegóły) posiada zaświadczenie o dysgrafii?
      Rozumiem, że przeprowadził Pan badania i jest Pan pewien tego co
      pisze. Gratuluję zatem braku kompetencji.

      A teraz do Pana o pseudonimie „były student”. Szanowny Panie,
      pisząc, że „Teraz każdy burak zostanie przyjęty, zwłaszcza jak płaci
      kasę”, obraża Pan nie tylko studentów uczelni niepaństwowych, ale
      również tych, którzy studiują na uczelniach publicznych. Oczywiście
      nikt nie twierdzi, że powszechne zjawisko jakim jest korupcja
      dotarło również do uczelni państwowych… Mam na myśli zdanie: „W tym
      roku na politologię przyjmowane były osoby, które na 30 możliwych do
      zdobycia punktów miały zaledwie po osiem, a nawet cztery”. Wynika z
      tego wniosek, że osoby, które złożyły podanie o przyjęcie na studia,
      na studia te się dostały. I proszę zauważyć Panie „były studencie”,
      że nie za pieniądze. Zatem zgodnie z tym co Pan twierdzi wynika, że
      wszyscy studenci tego kierunku to też buraki, może nie te pastewne,
      może cukrowe, ale zawsze buraki. Więcej kultury proszę Pana…

      Pozdrawiam
    • Gość: kochajaca pisac Studencie, naucz się pisać IP: *.rze.vectranet.pl 26.10.08, 01:38
      Zdecydowanie zgadzam się z "abc". Ja skonczyłam dziennikarstwo na
      WSIiZ i to z bardzo dobrymi wynikami. Teraz jestem dziennikarką i
      mogę się pochwalić wieloma publikacjami. Szkoła pozwoliła mi sie
      rozwijac i zapewniam przeczytałam więcej książek niż nie jeden
      uniwersytecki student. Miałam wykłady z naprawdę genialnymi
      profesorami(czytaj- ludzmi), którzy m.in udzielają się mediach.
      Dlaczego na UR nie ma dziennikarstwa? A może i dobrze; nie stac ich
      na profesionalne warsztaty, kursy, szkolenia, wykłady etc. Co mi
      uniwersytet zaoferował? Dzis powiem, że nic( z przykroscia). Oprocz
      suchej, podrzednej wiedzy i fajnej grupy cwiczeniowej. To za malo.
      Zyczylabym Katedrze Politologii, po tym co czytam w artykule, troche
      pokory,mniej cwaniactwa i szczekactwa, szerszych horyzontow, wiecej
      kultury, co do innych uczelni, szczegolnie niepublicznych.
      Mniej "upupienia", wyjscia z poza "idealnej" formy i wyzbucia sie
      obrazliwej generalizacji. Jeden "glupi" stereotypowy student
      prywatnej uczelni, to nie cale srodowisko. Szkola prywatna pozwolila
      mi swobodnie myslec,rozwijac sie,(czytaj: traktowala mnie z
      szacunkiem). Nie moge tego samego powiedziec o UR. Uczelnie tworza
      studenci, wiec jak oni tacy marni (choc watpie) to tez marna
      uczelnia. Katedro Politologii UR rada: nie szczelajcie sobie
      samobojow, bo nie wygracie nigdy tego edukacyzjnego meczu.

      ps. Powtorze po internaucie, na wschodzie bez zmian
      ps.2. Przepraszam z gory za brak polskich znakow.

      Pozdrawiam wszystkie umysly
      • Gość: Grzegorz Re: Studencie, naucz się pisać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 07:20
        Kochać pisać - rzecz chwalebna. I jeszcze skończyć dziennikarstwo na
        > WSIiZ i to z bardzo dobrymi wynikami. Czy jednak te bardzo dobre wyniki nie
        uzyskałaś szczelając na egzaminach?
      • Gość: dzidek Re: Studencie, naucz się pisać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.08, 09:36
        >Ja skonczyłam dziennikarstwo na WSIiZ i to z bardzo dobrymi wynikami
        [...]
        >Katedro Politologii UR rada: nie szczelajcie sobie samobojow
        No widzisz!Chciałaś dobrze a wyszło...
        Jeżeli bardzo dobry student na WSIZ, po dziennikarstwie, "szczela" to...ręce
        opadają!!!

        Popieram Pana Profesora w każdym jego działaniu i gratuluję postawy!!!
        Informatyzacja społeczeństwa, oprócz wielu niezaprzeczalnych dobrodziejstw,
        uwsteczniła zdolność pisania (ręcznego) oraz czytania ze zrozumieniem.
        Bez dobrych podstaw - czytanie, pisanie, liczenie w zakresie do 100, będziemy
        cofać się w rozwoju i na nic zdadzą się wymyślne tytuły naukowe Panów/Pań
        "wykształconych"!

        Dbajmy o nasz język, obojętnie czy jest to oficjalne pismo urzędowe czy forum
        internetowe :)
      • anickk Re: Studencie, naucz się pisać 30.10.08, 09:47
        Gość portalu: kochajaca pisac napisał(a):

        > profesionalne warsztaty...
        > nie szczelajcie sobie samobojow...

        Gość portalu: kochajaca pisac napisał(a):

        > Szkola prywatna pozwolila mi swobodnie myslec,rozwijac sie...

        Nie nauczyla Cie jednak poprawnie pisac (patrz wyzej;))
    • Gość: TO JA Studencie, naucz się pisać IP: 84.38.160.* 27.10.08, 09:10
      Nagrodę powinien dostać taki profesor , ktoremu się jeszcze chce
      młodziez czegoś pożytecznego nauczyć. A pole do popisu ma ten zacny
      Pan bardzo duże . Jestem tak samo jak on przerazona poziomem
      merytorycznym,intelektualnym absolwentów rzeszowskich uczelni, a
      szczególnie takich kierunków jak : dziennikarstwo, politologia.
      Po takich kierunkach absolwent powinien być człowiekiem znajacym
      historię Polski i świata, politykę Polski i świata, całość
      aktualnych zagadnien politycznych. A obsolwenci co ???
      Najczęściej " ciemni jak tabaki w rogu ". Wystarczy krótka rozmowa
      na jakikolwiek konkretny temat . I klapa!!! Wiedza zerowa.
      Upolitycznienie i indoktrynacja w prawym kierunku - ogromna.
      Panie profesorze niech sie Pan bierze ostro do pracy . Gratuluję i
      podziwiam!
      politycznych
    • Gość: hehehe Studencie, naucz się pisać IP: 88.156.163.* 27.10.08, 13:23
      Mam nadzieje że pani utrudniając życie innym zrobi karierę...super ku...
    • Gość: kochająca pisać Studencie, naucz się pisać IP: *.rze.vectranet.pl 27.10.08, 17:46
      Drogi "dzidku" jak nie załapałeś celowego żargonu- "szczelać" to już
      twój problem. W tym kontekscie mojej wypowiedzi kolokwializm jest
      jak najbardziej trafny. O tym właśnie "szczekactwie" mówiłam.
      Opadają mi ręce! Jak ktoś się chce przyczepić to zawsze coś znajdzie.
      Dzidku, jak tak już poprawiasz,to zacznij od siebie. Zwróc uwagę, że
      piszę się WSIiZ a nie WSIZ, a gramtyka nie akceptuje
      formy: "studentka na WSIZ", więć proszę dbaj o język mój drogi...

      cyt;"informatyzacja społeczeństwa, oprócz wielu niezaprzeczalnych
      dobrodziejstw,uwsteczniła zdolność pisania (ręcznego) oraz czytania
      ze zrozumieniem".
      Co? informatyzacja uwsteczniła? Jak coś to Ciebie. Przeczytaj
      jeszcze raz to "kulfoniaste" zdanie. Dzidku informatyzacja to
      dźwignia rozwoju społeczeństwa. Oczywiście są plusy i minusy tego
      procesu, ale na pewno informatyzacja nie uwstecznia naszych
      zdolnosci, wręcz przeciwnie...więc następnym razem do rzeczy i z
      głową

      Pozdrawiam ludzi z głową
      • Gość: dzidek Re: Studencie, naucz się pisać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 22:02
        >Drogi "dzidku" jak nie załapałeś celowego żargonu- "szczelać" to już twój problem.
        Ok, nie załapałem - sorki ;)

        Oczywiście zgadzam się, iż "informatyzacja to dźwignia rozwoju społeczeństwa" -
        jestem programistą i od 11 roku życia "1010100" to moje hobby a obecnie praca;)
        Dlatego, jestem świadomy jak bardzo komputery-informatyzacja ułatwiają, nam -
        ludziom, życie!
        Ze zgrozą patrzę jak siostrzeniec wyciąga komórkę, żeby policzyć w zakresie do
        100 (uczeń gimnazjum, z wysoką średnią) - nie robi tego bo nie wie jak to
        policzyć, tylko dlatego, że tak wygodniej!
        Robi tak jak ci studenci z artykułu - łatwiej, prościej, szybciej zrobić ksero!

        wiadomo, wiele rzeczy należy robić przy pomocy komputera, bo po to jest (i ja z
        tego żyję;)))! ale musimy wyznaczyć sobie, jakąś granicę, fundament poniżej,
        którego nie możemy zejść!
        I dla mnie tu jest właśnie minus informatyzacji - łatwość z jaką rezygnujemy z
        podstawowych funkcji naszego mózgu - proste operacje arytmetyczne, nauka
        ortografii, zasad pisowni.

        Dlatego, pomysł Profesora jest dla mnie OK - taka praca u podstaw! zmuszenie do
        robienia notatek - czyli do słuchania, zrozumienia i przelania na papier (albo
        notebook) przekazanej treści!

        Też pozdrawiam ludzi z głową :)
        • Gość: Kochająca pisać Re: Studencie, naucz się pisać IP: *.rze.vectranet.pl 27.10.08, 23:26
          Dzidku, to teraz było rzeczowo:) konkrety i jeszcze raz konkrety bez
          posmaku uszczypliwości. Ja wcale nie twierdze, że ten zakaz kserówek
          jest niedobry. Faktem jest, że robienie własnych notek uczy, rozwija-
          nie ulega to wątpliwości.

          Mnie bardziej bolą wypowiedzi profesora Cimka-cyt; "Nie potrafią
          nawet poprawnie pisać po polsku. Bywa, że ich pierwszy kontakt z
          długopisem jest dopiero na trzecim roku, kiedy muszą napisać pracę
          licencjacką. A to za późno.(...)Nie będę podpisywał się pod nieuctwem
          (...)".

          Wszyscy studenci nie potrafią?Napewno nie- jest to zatem
          niesprawiedliwe uogólnienie. A przecież szefowi katedry nie wypada
          obarażać swoich żaków. Pomysł katedry jest fajny, tylko sposób jego
          uargumentowania niezbyt trafny.

          Pozdrawiam studentów, którzy od zawsze robią własne notaki i tych,
          którzy tego nie czynią. Bierzcie przykład z tych pierwszych:)
          • Gość: dzidek Re: Studencie, naucz się pisać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.08, 00:39
            >Dzidku, to teraz było rzeczowo:)
            Dyskusje powinny być rzeczowe, bo inaczej to "bicie piany" ;)

            >Mnie bardziej bolą wypowiedzi profesora Cimka-cyt[...]
            >Wszyscy studenci nie potrafią?Napewno nie
            Tak, na pewno nie wszyscy! ale pytanie - kiedy możemy użyć uogólnienia? czy przy 51% już wolno czy dopiero 70% spełniających kryteria uprawnia do uogólniania? a może 90%???
            Zwrot "wszyscy" odebrałem bardziej jako, celową przesadę, użytą aby wzmocnić przekaz wypowiedzi!

            Dla mnie bardziej znaczące jest właśnie to, że "Nie będę podpisywał się pod nieuctwem(...)" - BRAWO BRAWO BRAWO!
            Taka postawa, może przywrócić tytułom naukowym jakąś wartość!
            Nie ukrywajmy - co teraz znaczy tytuł licencjata, magistra, doktora? Wszystko można wychodzić, kupić, wyprosić - a dziekan i tak w koooońcu podpisze! ;)

            Mam nadzieję, że akurat w przypadku edukacji, nie przyjmiemy modelu "zachodniego" i uczeń/student będzie zmuszany do samodzielnego myślenia i wysiłku. W głowie będzie miał wpakowane kuuuupę wiedzy teoretycznej, dzięki której, w łatwy sposób odnajdzie się w problemach praktycznych.

            • Gość: B naucz się pisać IP: *.czytelnia.pbw.org.pl 28.10.08, 18:02
              dziś przerzyłam szok...chciałam zrobić ksero książki a tu Pani mówi
              że nie kserują książek O_o <roftl>
              • mjot1 Re: naucz się pisać 28.10.08, 18:54
                Życzę więcej tak szokujących „przerzyć”
                Bez ukłonów!
                Za to szczerze M.J.
      • anickk Re: Studencie, naucz się pisać 30.10.08, 09:53
        Gość portalu: kochająca pisać napisał(a):

        > Drogi "dzidku" jak nie załapałeś celowego żargonu- "szczelać" to
        już
        > twój problem.

        Przelecialo mi przez mysl, ze moglo to byc zamierzone ale potem
        pomyslalam, ze w kontekscie Twojej "super autoreklamy" nie moglabys
        sobıe pozwolic nawet na celowy blad;), stad dalej sadze (zreszta jak
        inni), ze zrobilas blad wynikajacy z niewiedzy;), zwazywaszy, ze nie
        jedyny;)

        • anickk Re: Studencie, naucz się pisać 30.10.08, 09:55
          Plus brak tego jakze waznego znaczka "...", wowczas moglabym sie z
          Toba zgodzic, ze blad byl celowy;)
          • anickk Re: Studencie, naucz się pisać 30.10.08, 10:20
            Do tej Twojej "poprawnej" polszczyzny dodam jeszcze: "z poza";).
            Kochajaca pisac pamietaj: piszemy "spoza"! Poza tym zapominasz tez o
            spacjach miedzy znakami, dziwne dla kogos kto mianuje sie
            dziennikarzem i kocha pisac;).

            ps. WSİiZ - to jest to dopiero edukacja;)
    • Gość: Lysy :-O IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.08, 15:04
      proponuję żeby pan profesor zaczął też sprawdzać czy wszyscy studenci mają
      czyste uszy ;)
      Jeśli pan profesor miał zamiar ośmieszyć siebie i swoją uczelnię to całkiem
      nieźle mu to poszło.
    • Gość: legion2008 Studencie, naucz się pisać IP: *.centertel.pl 30.10.08, 00:23
      Mam mieszane uczucia.Z jednej strony widzę studentów, którzy kserują książkę
      nie mając pojęcia kto jest jej autorem i nie znając jej tytułu.Przychodzą z
      tymi kserówkami na zajęcia i szukają odpowiedzi na pytania prowadzącego.
      Pamiętajmy też o prawie autorskim, które wyraźnie stanowi, iż jednorazowo
      można skserować zaledwie 21 stron.
      Z drugiej jednak wykładowca przeciskający się między ławkami i notujący
      nazwiska osób, które nie mają notatek to przezabawny widok.
      Niestety, nie uczy on samodzielnej pracy a prowadzi do archaicznej wizji
      średniowiecznych kopistów, którzy przepisywali księgi niczym w "Imieniu róży"
      Umberto Eco.Sam pamiętam na studiach moje koleżanki, które przepisywały
      książki a potem na zajęciach nie odezwały się ani słowem.Pamiętajmy też, że
      Profesor to już starszy człowiek, który zdobywał wiedzę w innych czasach i dla
      niego wiele rzeczy, które młodym osobom wydają się oczywiste, jest
      niezrozumiałych.Pamiętajmy jednak jak duży odsetek polskiego społeczeństwa to
      tzw. "wtórni analfabeci".
      Kolejny wątek to studia politologiczne. Mam niewielką skalę porównawczą z
      innymi uczelniami publicznymi i niepublicznymi w tym zakresie, ale wydaje mi
      się, że ten kierunek w Rzeszowie jest specyficzny.Zawsze byłem przekonany, że
      najważniejsza na takich zajęciach powinna być dyskusja.Tymczasem, poza
      nielicznymi wyjątkami, brakuje przedmiotów na których wykładowcy kreowaliby
      taką możliwość.Poza tym część tych wykładowców, głównie ci spoza Rzeszowa
      traktują nasze miasto jak prowincję a siebie samych jako mesjaszy, którzy
      przybyli nas oświecić,choć to oświecenie ma często formę przedmiotowego
      traktowania młodych ludzi.Wydaje mi się,że jest to bolączka stosunkowo młodych
      ośrodków akademickich.Nie dotyczy to Profesora z Paryża, ale ma całkiem inne
      horyzonty myślowe.
      Co do wykładowców wyższych uczelni, to szczerze mówiąc jestem
      rozczarowany.Myślę,że jest to związane ze znacznie szerszym problemem braku
      autorytetów.Naprawdę, niewiele jest osób, które zrobiły na mnie
      wrażenie.Kiedyś miałem o nich inne wyobrażenie, wydawali mi się niedoścignioną
      elitą intelektualną.Życie zweryfikowało moje poglądy.Są to często osoby, które
      specjalizują się w bardzo wąskiej dziedzinie i brakuje im szerokiej
      wiedzy.Dochodzi do tego pogarda w stosunku do innych. Ktoś kiedyś powiedział,
      że prawdziwy charakter człowieka pozna się wtedy, gdy da mu się minimum
      władzy. Coś w tym jest.Zauważam również brak umiejętności posługiwania się
      tzw. "piękną polszczyzną" i otwartości na poglądy innych.Wydaje mi się,że
      dobry wykładowca to ten, po którym nie można do końca poznać jego poglądów
      politycznych.
      Co do uczelni prywatnych, to pamiętajmy, że większość prowadzących tam zajęcia
      to wykładowcy innych, publicznych uczelni.Poza tym uczelnie prywatne posiadają
      lepszą infrastrukturę, skuteczniej pozyskują środki unijne i przez to zdarza
      się, że studia te maja atrakcyjniejszą formę.Na pewno też prowadzący zajęcia
      nie powinni już na starcie wprowadzać swoistej "segregacji" (Ci z WSIiZ-u a Ci
      z uczelni państwowej)-żeby cokolwiek powiedzieć o człowieku, trzeba go
      najpierw poznać...
    • Gość: Gosc Studencie, naucz się pisać IP: 217.153.102.* 30.10.08, 12:48
      Prof. chce to niech beda te fiszki. Nikt od tego nie umrze, ale niech sie
      zastanowi co wygaduje o swoich studentach. Moim zdaniem tym artykulem sam sobie
      wystawil opinie!
      A odnosnie studentow WSiZ-u: to chyba jak najbardziej zgodne z prawem, ze
      kontynuuja nauke na uczelni panstwowej, wiec nie rozumiem calej tej nagonki na
      nich.
      Poza tym nie wydaje mi sie, zeby politologia na UR-ze byla az na tak wysokim
      poziomie, zeby jej studenci mysleli sobie, ze sa elita czy tez smietanka
      intelektualna Rzeszowa. Hmmm...
      • Gość: szczał Re: Studencie, naucz się pisać IP: 79.97.233.* 29.06.09, 10:30
        czy "szczelać" to to samo co "szcz..." ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka