slavres
29.12.03, 22:46
O świątecznym ubiorze rzeszowskich ulic pisało się mało. Ale warto chyba
ukazać jak to się robi w Rzeszowie. Kolorowe świecidełka pojawiały się już
na ulicach pod koniec listopada, co całkowicie odbiegało od świątecznej
atmosfery. Jakość ich pozostawiała wiele do życzenia. Połowa popalonych, nie
świecących się. Na ulicy 3 - go maja powieszono tylko na kilku lampach, tak
nie przypiął, nie wypiął... Poprostu szpeciło... Ale dzisiaj miasto już
przeszło samych siebie. 29 grudzień - trzeci dzień po świętach a tutaj ekipy
pracowników wieszają nowe świecidełka na pozostałych latarniach... Czyżby
powiew ciepła kogoś obudził odpowiedzialnego za te działkę i dopiero po
święta uzupełniono brakujące świecidełka. A może w Rzeszowie wiesza się
tylko na Nowy Rok. Ale jak to mówią lepiej późno niż wcale...