Gość: fanka Simby
IP: *.ostnet.pl
22.08.09, 14:52
mialam okazje osobiscie poznac Simbe :-), jest przekochany, slodki i
milusinski - jak pluszowa zabawka ale rzeczywiscie strach pomyslec
co bedzie za pare miesiecy... biedni sasiedzi, ze nie wspomne o
Elvisie (ratlerek)