Dodaj do ulubionych

Gdzie rodzić w Rzeszowie

04.09.09, 11:21
Witam
Proszę o podzielenie się opinią, w którym szpitalu w Rzeszowie
najlepiej się rodzi. Chodzi mi o opiekę, porody rodzinne i gdzie w
związku z tym warto (?) chodzić do szkoły rodzenia. Czy koniecznie
trzeba chodzić do lekarza, któy pracuje w wybranym przez siebie
szpitalu? Czy zmieniło sie coś w tym względzie? Dziękuję za
wszystkie odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • sabrina_30 Re: Gdzie rodzić w Rzeszowie 04.09.09, 13:41
      mam 2 porody za sobą 3 lata temu rodziłam na Rycerskiej i tam całą ciążę
      prowadził dr Słowik( niestety już nie pracuje w żadnym szpitalu) i obecny był
      również przy porodzie z znieczuleniem zo. Sala do porodów rodzinnych super
      stworzenie w miarę intymnych warunków mąż bez problemu dostał ciuchy do porodu
      rodzinnego panie na noworodkach rewelacyjne. Na początku tego roku rodziłam na
      Chopina tu też lekarz prywatny dr Obrzut który był przy porodzie i do jego osoby
      żadnych zastrzeżeń, za to wiele do samego szpitala oraz obsługi. Sala do porodów
      rodzinnych to fikcja i tak sie rodzi na trakcie , zero intymności drzwi otwarte
      na korytarz, mąż musiał biegać po aptekach w Rzeszowie, gdyż apteka
      przyszpitalna jest od 8 a ja rodziłam o 7, za odzieżą ochronną do porodu
      rodzinnego nie można tego dostać ani kupić na trakcie. A co by było jakbym
      rodziła w nocy!!! Panie na noworodkach nie przyniosły mi dzidziusia musiałam sam
      sie o niego upomnieć. Jak sie potem okazało to zależy od zmiany.No i sam
      ordynatwor okropny wypisywał bez dzieci do domu jeżeli mamy były zdrowe a dzieci
      musiały zostać parę dni dłużej niż te 3 wymagane.To chyba na tyle wiekszych uwag
      i jest jeszcze cała masa małych ale szkoda sie rozpisywać. Może na lwowskiej
      jest lepiej:)) ale to juz ktoś inny musi sie wypowiedzieć no i jak teraz jest na
      Rycerskiej po tych zawirowaniach z lekarzami też trudno powiedzieć
      • beata1008 Re: Gdzie rodzić w Rzeszowie 04.09.09, 20:38
        Dzięki. A powiedz mi gdzie przyjmuje ten Obrzut? Chodziłaś wcześniej
        do szkoły rodzenia? Jak duże są sale poporodowe, tzn. ile osób tam
        leży? A dzieci nie są przy mamach w łóżeczkach?
    • essa-a Re: Gdzie rodzić w Rzeszowie 07.09.09, 13:10
      Witam, ja również rodziłam na szopena i moją ciążę prowadził dr Obrzut, ale ja
      nie jestem z niego zadowolona. Kilka koleżanek chodziło do dra Chruściela i były
      zadowolone. Jeśli chodzi o sam szpital, to jest tam dosyć tłoczno na porodówce,
      sala do porodów rodzinnych jest nieciekawa. Jeśli chodzi o położne to wydaje mi
      się, że generalnie te , które są na porodówce to są miłe, ale ponieważ one się
      co 3 miesiące zmieniają, to nie wiadomo na kogo się trafi ( jak wszędzie
      zresztą). Ja miałam swoją położną, ale teraz podobno nie można mieć.
      Wydaje mi się, że nadal tak jest, że lepiej mieć lekarza ze szpitala, w którym
      zamierzasz rodzić, wtedy przynajmniej możesz się powołać na niego. Ponieważ
      chciałam rodzić na szopena, to miałam stamtąd lekarza i zapisałam się do szkoły
      rodzenia na podprpomiu ( w przychodni Pro familia) bo tam prowadzą zajęcia
      położne z szopena. Z tego co wiem, to są jeszcze szkoły rodzenia przy szpitalu
      na lwowskiej i na rycerskiej, więc najlepiej zapisz się do tam , gdzie
      chciałabyś rodzić ( choć wydaje mi się, że na lwowskiej są najgorsze warunki, i
      niemiłe położne). Ja z zajęć w szkole byłam zadowolona, ponieważ dowiedziałam
      się dokładnie jak wygląda poród i warunki w danym szpitalu, wiedziałam np., że
      trzeba się zaopatrzyć wcześniej ubranie ochronne do porodu, byliśmy także na
      "zwiedzaniu porodówki" pod koniec kursu, więc wiedziałam wcześniej jak to
      wygląda. Położne prowadzące miłe i pomocne później w szpitalu przy porodzie,
      szczególnie pani Basia.
      To chyba byłoby na tyle, pozdrawiam:)
    • beata1008 Re: Gdzie rodzić w Rzeszowie 08.09.09, 20:04
      A jak ma się sprawa z nacinaniem krocza? W tych szpitalach gdzie
      rodziłyście standardowo nacinają każdej rodzącej czy jest jakaś
      ochrona? Wiem że to w dużej mierze zależy od położnej. Więc jakie
      macie doświadczenie w tym względzie?
      • sabrina_30 Re: Gdzie rodzić w Rzeszowie 21.09.09, 13:15
        nie wiem czy nie za poźno ale byłam na małych wczasach:))
        tak jak pisze essa-a na chopina sala do porodów to fikcja. Sala do porodów to
        tylko piłka stolik i 2 fotele, a i tak do badania i rodzenia zabieraja cie na
        trakt, gdzie jest ciasno. Na miejskim to sala do porodów jest osobna z łożkiem i
        innym sprzętem i tam możesz być cały czas z mężem. Co do dr Obrzuta każdy ma
        inne odczucia, mi pomógł i to on zadecydował o nie nacinaniu krocza (położna
        chciał to zrobić)i chwała mu za to niebyło problemu a pare godzin po oprodzie
        już wszystko było bezproblemu i nic nie bolał. Przy pierwszym porodzi miałm
        nacinane krocze ale niedużo tez zdecydował o tym lekarz ale przy 1 porodzie to
        reguła . Zostałm jednak elegancko zszyta przez dr Słowika i nigdy nie odczuwałam
        zadnego dyskomfortu z tego powodu.
        A zapomniałm dr przyjmuje w Pro-familii Podpromie 10 a.
        Szkołę rodzenia zaliczyłam przy pierwszej tylko ciąży na miejskim i byłam
        zadowolona,a czemu tam. bo tam miałam rodzić, a w trakcie zajęć jest
        "zwiedzanie" traktu i oddziału niemowlęcego.
        Co do sal przygotowane są na2 matki z dziecmi z tym ze Na miejskim tak było
        faktycznie a teraz na chopena to 2 dni leżałam z jeszcze jedną dziewczyną a
        pozostałe dni(musiałam być bo mała miała żółtaczkę)to na sali 2 osobowej było
        wszedzie po 4 łożka. a dzieciaczki można było miec ze sobą tu i tu z tym że
        jezeli coś sie działo to były na sali dla noworodków pod obserwacja
        • beata1008 Re: Gdzie rodzić w Rzeszowie 21.09.09, 19:01

          Dzięki za tyle informacji. A co z lwowską? Jak tam to wszystko
          wygląda? Można coś więcej?
          • iwonan11 Re: Gdzie rodzić w Rzeszowie 22.09.09, 11:09
            Ja rodziłam w ubiegłym roku na Rycerskiej i byłam bardzo zadowolona. Byłam razem
            z mężem, mieliśmy oddzielną salą, a na trakcie były kobiety, które rodziły bez
            mężów. Do szkoły rodzenia też tam chodziliśmy i tak jak napisała poprzedniczka
            jest zwiedzanie traktu położniczego i oddziału noworodków, poza tym zajęcia
            prowadzi głównie położna, dostaliśmy mnóstwo różnych gadżetów, typu próbki
            kremów, proszki i różne gazetki. Ja od początku wiedziałam, że będę rodzić na
            Rycerskiej, bo lekarka do której chodziłam w ciąży była tam wówczas zastępcą
            ordynatora. Sale są 2-osobowe, te oczywiście po porodzie, dzieciątko masz przy
            sobie. Jeśli chodzi o opiekę, to pewno jak w każdym szpitalu, zależy jaka
            zmiana. Ale i tak uważam, że panie są miłe i można liczyć na pomoc z ich strony.
            Nie wiem, jak to wygląda teraz, ponieważ jak ja rodziłam to powstawał nowy
            oddział położniczy, świeżo wyremontowany, a ja leżałam jeszcze na "starym". No i
            wiem, że teraz ordynatorem jest dr Nabożny, nie wiem natomiast czy nadal pracują
            tam Ci sami lekarze i położne, bo pewno pamiętasz, że na początku roku były
            jakieś nieporozumienia i dużo lekarzy odeszło z oddziału położniczego. Moja pani
            doktor niestety też i w tej chwili pracuje na Lwowskiej.
            A co do Lwowskiej, powiem tak, ja bym tam nie chciała rodzić. W maju rodziła tam
            moja przyjaciółka i wspomina to jako koszmar. Przede wszystkim to była ciąża
            bliźniacza, nie chcieli jej zrobić cięcia, pomimo że to był już 38 tydzień ciąży
            i żadnych akcji porodowych. A przy bliźniakach to zazwyczaj wszystko dzieje się
            szybciej. Dziewczyna ledwo ubłagała cc, okazało się że w porę, bo jeden
            chłopczyk już miał zielone wody. Wypisali ją do domu w 3 dniu, dzieci z
            żółtaczką, a ona bez badania ginekologicznego. Po tygodniu dostała temp. 40
            stopni, okazało się, że organizm nie oczyszcza pozostałości po porodzie. Po
            tygodniu brania antybiotyku wylądowała w szpitalu na czyszczeniu. Mówi, że to
            był koszmar, bez znieczulenia wiła się z bólu. Jak powiedzieli lekarze, przyszła
            w porę bo nie wiadomo czym to mogło się skończyć. Dopiero 2 miesiące po porodzie
            doszła do siebie. Moja siostra z kolei też rodziła miesiąc temu na Lwowskiej, co
            prawda z góry była wiadoma cesarka, ale mówi że opieka jest tam na tak niskim
            poziomie, że szkoda mówić. Nikt się nie interesuje pacjentem. Będąc w ciąży
            dostała w nocy bólów, szwagier zawiózł ją nad ranem do szpitala, to dopiero po
            południu się nią zajęli i nikt nie interesował się, że jest coś nie tak. Nawet
            rozważała zmianę szpitala do rodzenia, ale lekarz do którego chodziła pracował
            właśnie na Lwowskiej i ostatecznie tam urodziła. Mam nadzieję, że trochę
            pomogłam i rozwiałam Twoje wątpliwości. Pozdrawiam i życzę udanego wyboru.
            • beata1008 Re: Gdzie rodzić w Rzeszowie 23.09.09, 19:48
              Dzięki, to faktycznie niefajnie. Zwariować można z tymi szpitalami.
              Już nie wiem gdzie lepiej, jak czytam posty. Na tej lwowskiej to ilu
              osobowe są sale? A jak jest z położnymi tak w ogóle. Można miec
              jakaś swoją (tzn. opłaconą;)), czy jednak nie. Bo też słyszę rózne
              opinie.
              • iwonan11 Re: Gdzie rodzić w Rzeszowie 08.10.09, 17:39
                Nie mam pojęcia ilu osobowe są sale na Lwowskiej, na Rycerskiej były dwuosobowe.
                Jeśli chodzi o położną to też niewiele mogę Ci powiedzieć. Jak chodziłam do
                szkoły rodzenia to niektórzy rozmawiali z położną, która prowadziła zajęcia i
                słyszałam że umawiali się z nią, oczywiście za odpłatnością, ale ja się tym nie
                interesowałam bo nie miałam swojej położnej, tylko były te które akurat miały dyżur.
    • mankeyka Re: Gdzie rodzić w Rzeszowie 13.10.09, 15:33
      witam:) ja polecilabym porod w szpitalu na ul lwowskiej. jest dobra
      opieka lekarska i znaja sie na wszystkim. tak dla porownania napisze
      ci ze bedac w ciazy lezalam w 2 szpitalach w rzeszowie na szopena i
      na rycerskiej i niby z ciaza bylo wszystko wporzadku a jak trafilam
      na lwowska to okazalo sie e dziecko ma wade kregoslupa. odrazu sie
      ty zajel a ordynator Janeczko zalatwil mi pobyt i porod w matce
      polce w lodzi dziki czemu moje dziecko przezylo. jestem im bardzo
      wdzieczna dlatego polecam ten szpial i oczywiscie ordynatora
      Janeczko. przyjmuje on prywatnie na podpromiu w pro-familii i za
      wizyte bierze 120zl ale warto naprawde
      • beata1008 Re: Gdzie rodzić w Rzeszowie 13.10.09, 17:42
        Chodziłaś do dr Janeczko prywatnie w ciąży? Rozumiem, że nie przez
        całą ciążę, skoro przeszłaś przez wszystkie szpitale w Rzeszowie.
        Ale mam pytanie, z lwowskiej jesteś zadowolona, bo zostałaś dobrze
        potraktowana, bo "przyszłaś z ulicy", czy jednak miało to związek z
        prywatnymi wizytami. I mam tu na myśli nie tylko lekarza, ale
        również położną? Sorry, jeśli za dużo pytam. O lwowskiej słyszy się
        dużo złych opinii niestety, stąd moje pytanie.
      • ines182 Re: lwowska 13.10.09, 23:27
        JA polecam Lwowską rodziłam tam pierwsze dziecko opieka i
        pielęgniarki są ok. W sumie Gdy juz rodziłam położna mówi ee jeszcze
        raz bo juz widze główkę a nie będe malucha ciagła za włoski albo
        usmiechnij sie zaraz bedziesz mamą itd tu mnie bolałoo o tu sie
        smiałam fajne przezycie
        Chodziłam do dr.Wątora przyjmuje na Wsk jestem bardzo zadowolona
        potrafił mi wszystko wytłumaczyć. On nie przyjmuje juz w zadnym
        szpitalu i nie był przy porodzie jakos nie narzekam i z moich doznan
        to poród jest przereklamowany aż tak strasznie nie boli heh
    • itravel Re: Gdzie rodzić w Rzeszowie 17.02.10, 10:07
      Witam wszystkie Mamy :)
      Poród styczeń 2010.

      Sama byłam skołowana o nie wiedziałam co robić, który szpital wybrac w
      Rzeszowie. Wiadomo - ile ludzi tyle opinii. W koncu zdecydowałam, że na Szopena,
      bo najlepszy sprzet, opieka itd. Kiedy dostałam skurczy (1 tydz przed terminem)
      pojechałam ze skierowaniem na Szopena. najpierw czekałam w korytarzu na
      patologii z 2 innymi dziewczynami ok. 1 h az ktos w koncu sie nami zainteresuje,
      potem przyszedł lekarz, łaskawie zabrał skierowanie i sobie poszedł nic nie
      mówiąc. (cały czas miałam skurcze). Za jakis czas zawołali mnie na sale
      porodowa, byłam juz przebrana, polezałam na ktg, za 1 parawanem szmacianym
      kobieta tuz po porodzie, ledwo żywa, za drugim jęcząca już bo zaczęła rodzić. Ja
      zdezorientowana między nimi. Sala porodowa obskurna. Podszedł lekarz i połozne,
      ani dziendobry ani pocałuj sie w ....Przeszłam na fotel do badania, lekarz badał
      mi rozwarcie a połozne komentowały: niech pan nie wsadzi przez pomyłke do
      odbytu. Zabawne? Koszmar!!!
      Stwierdzili ze nie ma rozwarcia ale ze mnie zostawia. Ok.
      Po jakims czasie przychodzi lekarz i mówi ze jednak maja mało łóżek i ze może
      bym pojechała do domu skoro jestem z Rzeszowa i mam blisko.
      cd.

      Ok, pomyslałam ze lepiej w domu czekac niz w tym szpitalu. Dziewczyna która
      własnie urodziła, lezała na korytarzu...
      Stwierdziłam, ze tam nie wróce. Wziełam skierowanie na Rycerska.
      W niedziele rano dostałam skurczy, poszłam do wanny, nie przechodziło wiec
      pojechalismy na Rycerska. niech sie dzieje co chce, podobno najgorszy szpital
      itd. I co sie okazało? Na izbie przyjec 3 uprzejme Panie szybko mnie zapisały,
      przebrałam sie, połozna pojechała ze mna winda na oddz porodowy. Przemiła
      atmosfera, fajansala porodowa - duuuza, łózka oddzielone ścianami a nie
      parawanami. Super widok za oknem:) Dwaj przemili lekarze, którzy traktuja
      pacjentki z szacunkiem - uśmiechnięci, przynajmniej mówia dziendobry a nie
      traktuja nas jak numerki. Może miałam szczescie bo poród szybki - ok 1 h.
      Cudowne połozne, wspierajace i usmiechniete - to bardzo pomaga. Mój facet był
      przy mnie, przecinał pępowine. Wszystko bez zakłocen:) Po porodzie, po 2 h
      przewiezli mnie na dół na oddział, sala 2 os - byłam 1 dzien sama.
      cd.
      Dziecko mozna dostac jak sobie zazyczysz, jesli chcesz odpoczac duzej po
      porodzie - nie ma problemu:) I znów: pielegniarki miłe i usmiechniete, bardzo
      pomocne, na kazde wezwanie gotowe podejsc. Komfort i atmosfera jak w domu.
      Lekarze tak jak poprzednio, uprzejmi i nastawieni na pacjenta, nie na siebie.
      NIe jestem zbyt wymagajaca, to był mój drugi poród (poprzednio rodziłam w
      Krakowie) ale to jak odczułam pobyt na Szopena w porownaniu z Rycerska to niebo
      a ziemia:) Jesli chcecie czuc sie jak kobiety które zaraz komuś dadzą życie i z
      racji tego należy im sie uwaga i szacunek a nie jak ponumerowane zwierzaczki w
      klatce - zachęcam do porodu na Rycerskiej.
      pozdrawiam:)
      • sabrina_30 Re: Gdzie rodzić w Rzeszowie 17.02.10, 13:00
        czyli te same odczucia co i moje:)) cieszę że poród odbył sie w lepszej
        atmosferze i zycze dużo zdrówka;))
        • katmiller Re: Gdzie rodzić w Rzeszowie 05.03.10, 10:41
          A czy na Rycerskiej jest zzo? I jeśli tak, to ile kosztuje?
          • sabrina_30 Re: Gdzie rodzić w Rzeszowie 05.03.10, 12:13
            w tym względzie Rzeszów to z.....e jak rodziłąm w tamtym roku w marcu nie dawali
            nigdzie nawet na rycerskiej może sie teraz coś zmieniło wczesniej tzn w 2006
            znieczulenie takie robił mi dr Janeczko jeśli chcesz nr tel. to napisz na
            gazetowego meila może sie coś już mieniło. pozdrawiam.
    • agajasina2 Re: Gdzie rodzić w Rzeszowie 17.03.10, 13:22
      podzielę się i ja spostrzeżeniami
      1 poród na Rycerskiej /10.2004/-cesarskie cięcie -była niedziela, opieka taka sobie, ale lekarze mili, anestezjolog mniej, zarzucała mi,że rano jadłam ciasteczka i piłam kawkę, a powinnam być na czczo do cesarki, tyle, że na poród byłam przygotowana na poniedziałek, a w niedzielę w południe zaczęła mi się akcja porodowa
      2 poród na Szopena /05.2008/ -chciałam rodzić naturalnie, ale tam zasada, że jak 1cc to druga tez cesarka, trafiłam o godz. 22 z rozwarciem na 7p i kazali mi sobie jechać naturalnie rodzić na Lwowską,
      oczywiście bym nie zdążyła dojechać /zresztą w wielkich bólach i skurczach nie dałabym rady już nawet dojść do parkingu/, więc zgodziłam się na cc
      całe szczęście, że synuś chciał być szybko ze mną, bo w trakcie przygotowań do cięcia urodził się naturalnie, o 22.45
      nie zdążyli mnie skroić ~~ na całe szczęście;
      w wyniku szybko postępującej akcji porodowej musieli mnie uśpić i pozszywać bardzo, potem z braku miejsc mąż czuwał przy mnie na wielkim zimnym korytarzu :( a ja się wybudzałam;
      w następnym dniu były bardzo przykre przytyki młodego lekarza, nie wiem jak się nazywał, a szkoda bo bym go mocno obsmarowała, odnośnie "ale roztrzaskana Pani jak granatem",
      położne bardzo miłe, nie mogłam się ruszać więc dbały o moją higienę,
      dzidziuś też myślę, że miał bardzo dobrą opiekę

      a cóż, teraz 3c i chyba zdecyduję się na Rycerską

      • agajasina2 Re: Gdzie rodzić w Rzeszowie 17.03.10, 13:50
        aczkolwiek proszę o inne opinie

        [url=https://www.suwaczki.com/][img]https://www.suwaczki.com/tickers/uwo9csqvvb9pxik5.png[/img][/url]
        • tyska_edziecko Re: agajasina2 17.03.10, 19:06
          Proszę zmniejszyć rozmiar sygnaturki.
          Regulamin forum przewiduje, że nie powinna być wyższa niż 4 linijki tekstu.
          • 1xsw23edc Re: agajasina2 23.03.10, 15:28
            a czy któraś z Was mogła by jeszcze napisać co jest potrzebne dla
            maleństwa po porodzie w szpitalu na lwowskiej?? Co należy ze sobą
            zabrać?
            Bardzo proszę o pomoc, rodzę pierwszy raz i mocno to przeżywam,
            martwię się że w ostatniej chwili okaże się że nie wzięłam czegoś
            ważnego ...

            z góry dziękuję
            pozdrawiam wszystkie mamuśki ;)
            • sabrina_30 Re: agajasina2 23.03.10, 21:33
              rodziłam w 2 szpitalach w Rzeszowie i w obydwu potrzebne było to samo wiec
              mysle, że na górce to samo bedzie;))) w poscie wyzej opisane. Pozdrawiam
              • 1xsw23edc Re: agajasina2 24.03.10, 18:01
                no tak ale czy np odzież ochronną do porodu mąż musi sobie kupić, czy
                zapewnia ją szpital??
                a jak z ubrankami dla dzidziusia, bo też różnie jest w różnych
                szpitalach, czy na lwowskiej trzeba brać dzidziusiowi kilka kaftaników
                i spioszków, czy dają szpitalne??
                Jestem w trakcie pakowania torby szpitalnej (jestem w 38tc) i nie chce
                brać niepotrzebnych rzeczy ;)
                • obasic Re: agajasina2 24.03.10, 22:27
                  Nie wiem czy trzeba mieć swoje ciuszki czy nie ale: warto mieć swoje
                  i dopilnować by tylko w Twoje ubierali Twoje dziecko. Bo niestety
                  ciuszki szpitalne (wiem to od położnej) niekoniecznie są prane
                  odpowiednio i noworodki często w pierwszych dniach życia mają
                  problem ze skórą (np. rumeń) - reakcje alergiczne lub podrażnienia.
                  A co z resztą ? - trzeba chociażby przedzwonić i pogadać z
                  oddziałem.
                  • 1xsw23edc Re: agajasina2 24.03.10, 23:51
                    dziekuje bardzo za pomoc;)

                    aha i jeszcze jedno - czy którakolwiek z Was miała w tym szpitalu albo w ogóle w rzeszowie przekręcane dziecko ze względu na złe ułożenie aby urodzić naturalnie??

                    bo na ost usg dzidzius byl jeszcze źle ułożony a ja strasznie chcę urodzić naturalnie i w sobotę bede miala usg i boje się że okaze sie ze moje maleństwo dalej jest źle ułożone ... a nie chce cesarki wiec myslalam zeby w razie czego spytac lekarza o przekrecanie dzidziusia...
                    tylko czy macie juz jakies doswiadczenie z tym?? Bo juz sama nie wiem czy w razie jakby sie okazalo ze dzidzius sie nie przekrecil to czy lepiej jest juz zgodzic sie na cc czy prosic o przekrecanie...
    • namek17 Re: Gdzie rodzić w Rzeszowie 20.04.10, 22:46
      Za mna dwa porody w szpitalu na lwowskiej. 2007 oraz 2009. w obydwu przypadkach bylam bardzo zadowolona ztego szpitala. Chodzilismy do szkoły rodzernia za pierwszym razme , bez tego nie chcieli widzieć meza przy porodzie. Personel bardzo miły, pomocny bez zbedznych uwag, wszystko wyjasnili, pomogli, sala pordów rodzinnych umiejscowiona w zaciszu, nowoczesne łozko, obok sala gdzie mozna przebywac razem z męzem, drabinki piłka worek sako. Maz dostaje ubranie szpitalne musi tylko posiadac swoje klapki. W pierwszej ciazy chodziam do lekarza który praciowała na szopena i do tego własnie szpitala dał mi skierowanie do porodu. Nie było z tym problemu gdy rodzic poszłam na lwowską. Druga cieze prowadził lekarz z lwowskiej. Pierwszy poród wywoływany oxytocyna po odejsciu wód płodowych, na lwowskiej nastawienie na poród naturalny ale nie przetrzymuja rodzacej jesli nic nie rusza i robią cesarke. nie cche sie xle wypowiadac o szpitalu na szopena ale kilka zmoich kolezanek które tam wąłsnie rodziły, opisłay poród jako wielogodzinna meczarnie pomimo braku rozwarcia i wykonanie cerarskiego cieca dopiero gdy wody płodowe zrobiły sie zielone. Podejrzewam ze wszystko zalezy od zmiany.
      Na lwowskiej rodziłam w kameralnym towarzystwie jednej połoznej ipielegniarki, tak było w przypadku sprawnego porodu, za pierwsyzm jednak razem gdy wywoływali poród to oglądąło mnie gorno lekarzy, czułam sie dobrze z mysląz ę ktoś sie mna interesuje, dogląda. Najbardziej podobała mi sie atmosfera intymnosci bo sala porodów rodzinnych jest zamykana, leci tam cicha muzyka, dziecko dostajesz po porodzie i mozesz z nim byc , karmic je i ciesyzc sie nim wraz z mezem do 2 h . Na szopena natomiast poród w małej sali, za parawanem inna rodząca a po porodzie ty idziesz na korytarz a dziecko dostaniesz dopiero za jakiś czas.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka