Dodaj do ulubionych

panie mask

31.10.09, 09:30
a jakby pan zareagowal gdybym usiadl panu na kolanach jak na krzesle, plul
panu w twarz i lape wsadzil do rozporka? jkaby wygladalo wybaczenie w akcji?
Obserwuj wątek
    • glptsk Re: panie mask 31.10.09, 10:11
      nie odpowie pan? przed chwila pan odpowiadal w innym watku, a ten omijal.
      zignorowalby pan? czyli reakcja bylaby taka sama jak reakcja krzesla na ktorym
      sie siada. panie mask czyzby pana nie bylo? a moze przytulilby mnie pan panie
      mask wyrozumiale? objalby mnie pan czule panie mask?
      • glptsk Re: panie mask 31.10.09, 10:31
        pan odpowie panie mask, czy mam rozumiec ze ten cytat z wikipedii o gniewie jest
        odpowiedzia, i moj powyzszsy wpis jest sluszny?
    • nudzesieee Re: panie mask 31.10.09, 10:34
      sprawdź
      • glptsk Re: panie mask 31.10.09, 10:55
        nie rozkazuj mi
        • nudzesieee Re: panie mask 31.10.09, 11:10
          glptsk napisała:

          > nie rozkazuj mi
          nie rozkazuję, tylko błagam
          marzę, by to zobaczyć
          poproś starszą koleżankę, żeby nagrała filmik komórką
          • glptsk Re: panie mask 31.10.09, 11:13
            nienilowa, wyrafinowanie zle na kontakt z samym soba i cere robi
            • nudzesieee Re: panie mask 31.10.09, 11:15
              pilling sobie zrobię
    • glptsk Re: panie mask 31.10.09, 11:01
      "Ja nie uprawiam cwiczen ktore wyrazaja protest, o wiele lepsze
      rezultaty przynosi bieg na plazy zawierajacy piekno ktore sie
      przezywa a nie protest"


      a dajmy na to taki zawodnicy footbalu amerykanskiego badz rugby. czy oni
      szarpiac sie za lby naskakujac "wyrazaja piekno ktore sie przezywa" czy protest?
    • mskaiq Re: panie mask 31.10.09, 11:36
      Jakie sa w Tobie uczucia kiedy piszesz o wybaczeniu ? mam wrazenie
      ze gniew jest dla Ciebie wazny. Dlaczego ?
      Serdeczne pozdrowienia.
      • glptsk Re: panie mask 31.10.09, 11:49
        odpowiedziales na pytanie, zeby wyskakiwac ze swoim?

        a wiec masku szukam wlasnego ciezaru i waznosci, wychodzac z lekkosci
        kurwystanu. gniew jest czescia mnie. a pan nas nastrecza do emocjonalnej
        prostytucji.
        • nudzesieee Re: panie mask 31.10.09, 11:52

          > kurwystanu.
          ładne
          brzmi jak nazwa państwa
        • nudzesieee Re: panie mask 31.10.09, 12:06
          kurwystan był wcześniej czy narodził się z wizji bycia osobą dominującą w akcji
          rozporkowej?
      • tytufor Re: panie mask 31.10.09, 12:21
        Maskuś - gniew jest normalną emocją. Szkoda,że nie masz o tym pojęcia.
    • olga_w_ogrodzie Re: panie mask 31.10.09, 11:56
      glptsk napisała:

      > a jakby pan zareagowal gdybym usiadl panu na kolanach jak na
      krzesle, plul
      > panu w twarz i lape wsadzil do rozporka? jkaby wygladalo
      wybaczenie w akcji?

      powiedz, Mskaiq, nie czułbyś się poniżony ?
      nie rozgniewałbyś się i nie wyraził gniewu ?
      natychmiast przystąpiłbyś do wybaczania ?

      wyjaśnij mi, czemu, wbrew zdrowemu rozsądkowi i temu, co od lat
      mówią specjaliści, Ty zalecasz blokowanie emocji, które są tak
      naturalne, jak bicie serca ?
      mało tego, przyczynę wielu problemów w dorosłym życiu, widzi się w
      narzucaniu dzieciom blokad emocjonalnych.
      • nudzesieee Re: panie mask 31.10.09, 12:05

        > powiedz, Mskaiq, nie czułbyś się poniżony ?
        ja obstawiam, że jeśli nikogo nie byłoby wokół Mask by się nakręcił i błagał o
        więcej
        a potem wróciłby na forum i dalej głosił swoją Dobrą Nowinę
      • mskaiq Re: panie mask 31.10.09, 12:55
        Co mowia dokladnie specjalisci o blokowaniu emocji ? Specjalisci
        mowia o samoswiadomosci i jej rozwoju. Bo w ten sposob mozna
        osiagnac kontrole nad emocjami, tak aby moc je przezywac bez
        uszczebku dla siebie i innych.
        Zaden specjalista nie zaleca paniki jako radosnego doswiadczenia
        emocji, czy rozwijania leku ktory nie pozwala wyjsc z domu, spotkac
        sie z innym czlowiekiem, czy karmic siebie. Nie zaleca przezywania
        zlosci ktora konczy sie agresja w stosunku do siebie czy innego
        czlowieka.
        Nie zaleca rowniez gniewu ktory poniza innych ludzi, braku
        tolerancji dzialan skierowanych przeciwko innym ludziom.
        Emocje moga byc szczesciem jesli sa to emocje ktore buduja,
        rozwijaja czlowieka i moga byc tragedia kiedy niszcza i zabijaja
        czlowieka.
        Jesli chodzi pytanie, jakbym sie czul gdyby ktos usiadl mi na
        kolanach....
        Nie pozwolilbym komus usiasc na moich kolanach. Jesli nie mialbym
        innego wyjscia, zostal do tego zmuszony przetrwalbym to, najlepiej
        jak umialbym to zrobic.
        Nie wyrazilbym gniewu, bo to nie pomogloby w niczym, zreszta mogloby
        to sprowokowac silniejszy atak.
        Nie potrafie odpowiedziec czy natychmiast potrafilbym wybczyc, ale
        moja samoswiadomosc podpowiada mi dwa rozwiazania.
        Jedno to nienawisc, gniew, chec rewanzu i bol a druga to wybaczenie.
        Nienawisc, gniew, chec rewanzu zmienia zycie w pieklo, zdewaluluja
        wszystkie wartosci i sens zycia. Sam spowoduje ze codziennie bede
        przezywal doznane krzywd az do konca zycia.
        Drugie to wybaczenie ktore nie jest wyparciem emocji a przezyciem
        ich i zapomieniem. Wtedy nie pojawiaja sie procesy przeniesieniowe a
        powrot do tego co sie wydarzylo przestaje ranic. W takim przypadku
        otwieram sie na zycie, moge sie nim cieszyc i uczestniczyc w nim.
        Serdeczne pozdrowienia.



        • olga_w_ogrodzie Re: panie mask 31.10.09, 13:45
          w wątku Carli napisałam : " ważne jest wyrażanie uczuć, ale też
          umiejętność KONTROLI nad ekspresją."

          a Ty udajesz, że tego nie napisałam.

          nie raz mówiłeś, że złość, gniew, żal etc. są niedobre i że Ty nigdy
          tego rodzaju emocji nie odczuwasz.
          a ja twierdzę, że wobec tego, jesteś zubożony.
          nawet zwierzęta czują smutek, gniew, złość, strach.
          czemu człowiek miałby takich emocji nie posiadać ?
          sprawa ich wyrażania, to inna rzecz - niektórzy muszą się
          napracować, by umieć nad emocjami panować, ale to nie znaczy, że
          mają je zawsze blokować czy, jak Ty, zaprzeczać ich istnieniu.

          • olga_w_ogrodzie Re: panie mask 31.10.09, 14:01
            ze wspomnianej już książki jeszcze cytat traktujący o oczywistości :
            " Pojęcie 'zdrowie emocjonalne' oznacza pełnię władza umysłowych, a
            także zdolności do PEŁNEGO ZAKRESU UCZUĆ".

            Ty natomiast odmawiasz sobie i innym praw do odczuwania pełni tej.
            mówisz, że nigdy nie odczuwasz strachu na przykład, a przed ogniem
            chroni Cię rozsądek, a nie bojaźń przed poparzeniem.
            tymczasem rozsądek jest tu wtórny wobec strachu.


            • bazoooka Re: panie mask 31.10.09, 14:08
              no bo mask ze swojego kalectwa uczynił cnotę i wzór do naśladowania dla innych.
              bo jak to tak: miałby się przyznac, że coś z nim nie tak? przecież wszystkie
              problemy pokonał, nawet choroby psychiczne, czego to on nie miał: chad,
              schizofrenię, depresję itd.
            • mskaiq Re: panie mask 31.10.09, 16:06
              Piszesz Aidko ze odmawiam innym praw do odczuwania. Mysle ze to nie
              jest prawda. Respektuje prawo do swojego zycia, moze wybierac takie
              emocje jak strach, zlosc, nienawisc, zal, zawisc, zazdrosc, obmowa,
              obojetnosc, itp.
              Wiem ze im wiecej jest negatywnych emocji w czlowieku tym mniej
              radosci usmiechu, zrozumienia, checi pomagania, zadowolenia z zycia,
              itp.
              To prawda ze nie boje sie ognia, bo wiem ze wlozenie reki w ogie, n
              przynosi bol i dlatego nie robie tego. Dlaczego mam reagowac na
              ogien strachem, uzywam go do tego aby zrobic sobie herbaty, ugotowac
              cos, albo sie ogrzac.
              Serdeczne pozdrowienia.
              • olga_w_ogrodzie Re: panie mask 31.10.09, 17:03
                mskaiq napisał:

                Respektuje prawo do swojego zycia, moze wybierac takie
                > emocje jak strach, zlosc, nienawisc, zal, zawisc, zazdrosc,
                obmowa,
                > obojetnosc, itp.

                czyli emocje, wg Ciebie, to jak różne gatunki mięsa w sklepie ?
                mozna je wybierać ?

                otóz nie.
                emocji, uczuć się nie wybiera - gdyby można było to robić,
                to nie byłoby, np., ludzi smutnych, nie byłoby depresji, nie byłoby
                zawiedzionych i rozżalonych miłością bez wzajemności etc., etc.
                gdyby można wybierać, to raczej nikt nie wybrałby smutku i żalu
                kosztem radości.

                a do ognia ręki nie włożysz, bo wiesz, że może być ból.
                a czemu nie chcesz bólu ?
                bo uwielbiasz ból czy też dlatego, że jest przykry, więc unikasz, bo
                się go boisz ?
          • mskaiq Re: panie mask 31.10.09, 15:30
            Oczywiscie ze mowilem ze gniew i zal, zlosc sa niedobre kiedy nie
            mamy nad nimi kontroli. Kiedy ja posiadamy wtedy mozna sie nimi
            cieszyc.
            Kiedy spotkalem ciebie mialem lzy w oczach, ale jadac aby spotkac
            Ciebie nie musialem sie bac zapytac o droge ludzi bo mam kontrole
            nad strachem przed czlowiekiem.
            Moja samoswiadomosc dopuszcza ze ktos moze nie odpowiedziec, ze moze
            byc zly, ze moze sie mnie bac i nie reaguje na agresje innego
            czlowieka moja agresja.
            Pisze ze jestem zubozony, napewno tak bo nie chce odpowiadac zloscia
            na zlosc, nie chce sie gniewac, wyzywac,wymuszac, obmawiac, uwazac
            sie za lepszego, obrazac innych kiedy maja inna opinie niz ja, byc
            obojetnym na innych ludzi. Aby to osiagnac nie musze blokowac
            emocji, moja samoswiadomosc ma inne wartosci.
            Za to potrafie przezywac z innymi ich powodzenia, cieszyc sie
            radosciami, szanowac innego czlowieka, pomoc kiedy pomoc jest
            potrzebna, kontaktowac sie z ludzmi, cieszyc sie ich obecnoscia.
            Serdeczne pozdrowienia.
            • olga_w_ogrodzie Re: panie mask 31.10.09, 17:56
              mskaiq napisał:

              > Oczywiscie ze mowilem ze gniew i zal, zlosc sa niedobre kiedy nie
              > mamy nad nimi kontroli. Kiedy ja posiadamy wtedy mozna sie nimi
              > cieszyc.

              cieszyć się gniewem, żalem, złością ?
              raczej się tym nie cieszę, nawet, jeśli kontroluję.
              wątpię czy kogokolwiek cieszą takie uczucia.
              chyba, że ma się, np., sadystyczne odchyły.

              cieszyć to się mogę, gdy, zamiast rozpaczy, moje emocje idą, np., w
              kierunku słusznego gniewu, który wiele razy negowałeś.

              zważ na to przy tym, że czym innym jest odczuwanie emocji, a czym
              innym ich wyrażanie.
              kontrola dotyczy zachowań, wyrażania emocji, a nie ich czucia.
              gdybym mogła panować nad odczuwaniem, to bym panowała - byłoby milej.
              ale nie mogę wybrać smutku lub jego braku - on po prostu się pojawia.
              uczyć się panować mogę jedynie nad manifestowaniem tego smutku.

        • kefirka.de Re: panie mask 31.10.09, 14:55
          >Drugie to wybaczenie ktore nie jest wyparciem emocji a przezyciem
          >ich i zapomieniem. Wtedy nie pojawiaja sie procesy przeniesieniowe a
          >powrot do tego co sie wydarzylo przestaje ranic. W takim przypadku
          >otwieram sie na zycie, moge sie nim cieszyc i uczestniczyc w nim.
          >Serdeczne pozdrowienia.
          To byłoby piękne gdyby można tak "chop siup". Bolesna tęsknota za osobą, która
          umarła trwała u mnie-mimo pracy nad tą emocją-20 lat i zaburzała moje
          funkcjonowanie. To tylko jeden z wielu moich problemów rozwiązanych i nie
          rozwiązanych z dzieciństwa i życia dorosłego. No nie da się pewnych uczuć
          przeżyć w krótkim czasie. Się po prostu nie da, gdy w dzieciństwie popełniono
          wobec małego człowieka dużo błędów wychowawczych, piętno zostaje na całe życie.
          Można nad tym pracować ale nie zawsze się ma szczęście aby tą pracę wykonać do
          tego trzeba pomocy innych. Samemu się dziur nigdy nie załata.Podobne błędy
          popełnia się potem nieświadomie wobec swoich dzieci. I tak się to wszystko kręci
          i zapętla. Kropka. Myślę, że musiałeś mieć dobre dzieciństwo Panie Mask, skoro
          tak sobie umiesz teraz radzić z emocjami w dorosłości.
          • mskaiq Re: panie mask 31.10.09, 16:26
            Mysle ze nigdzie nnie napisalem ze mozna tak hop siup. Aby cos
            osiagnac trzeba sie mocno napracowac.
            Rowniez przeszedlem przez smierc bliskich ale to nigdy nie zaburzalo
            mojego funkcjonowania.
            Zaakceptowalem smierc, moja samoswiadomosc nie buntuje sie przeciwko
            niej, nie wywoluje strachu, zlosci, czy zalu.
            W moim dziecinstwie popelniono wiele bledow wychowawczych w stosunku
            do mnie, ja pozniej skopiowalem te bledy na moje dzieci.
            To mnie juz nie boli, wybaczylem moim rodzicom bo wiem ze chcieli
            jak najlepiej dla mnie, moj Syn wybaczyl mi z tego samego powodu.
            Wiem jednak jak trudno moze byc wybaczyc, kiedy pojawiaja sie emocje
            i od nowa wszystko startuje, pretensje, poczucie krzywdy.
            U mnie juz nie, przepracowalem moje emocje, pomoglo zrozumienie ze
            mam prawo do bledow tak samo jak zrozumienie ze i moi rodzice maja
            do nich prawo.
            Serdeczne pozdrowienia.
            • kefirka.de Re: panie mask 31.10.09, 17:12
              >Mysle ze nigdzie nnie napisalem ze mozna tak hop siup. Aby cos
              >osiagnac trzeba sie mocno napracowac.
              Dosłownie nie, ale w Pana przekazie ja to "chop-siup" między wierszami
              dostrzegam. Wiem,że w poście trudno się rozpisywać, więc może tylko ja to chop
              siu dostrzegam i niesłusznie Panu zarzucam. Sorka.

              >Rowniez przeszedlem przez smierc bliskich ale to nigdy nie zaburzalo
              >mojego funkcjonowania.
              Tu się nie zgadzam. Jeśli nie zaburzyło to Pana funkcjonowania to znaczy, że był
              Pan już ukształtowany emocjonalnie i (albo) ta osoba nie była aż tak ważna. Nie
              każdy dostał po równo, nie każdy ma tak samo, nie każdego się leczy tak samo ,
              nie każdego się uleczy itd.
              Moja matka, jedyny człowiek dający mi poczucie bezpieczeństwa w dzieciństwie i
              młodości umarła gdy byłam emocjonalnie dzieckiem.
              Takie osierocenie fizyczne, jak i psychiczne w przypadku wielu innych osób
              ZAWSZE zaburzy funkcjonowanie na tu i teraz jak i w przyszłości. Dzieci z domu
              dziecka w 99,9% do śmierci będą kalekami emocjonalnymi.
          • lucyna_n Re: panie mask 31.10.09, 16:29
            najgorsze jest to że jedno szczere przepraszam ze strony kiepskiego rodzica
            mogloby zrobić więcej niż 20 lat terapii.
            • kefirka.de Re: panie mask 31.10.09, 16:37
              Ale, że by powiedzaiał(ła) przepraszam tak by w to przepraszam uwierzyć,
              musiałby(a) 20 lat się terapeutyzować. Na jedno więc wychodzi.
              • lucyna_n Re: panie mask 31.10.09, 16:41
                nie na jedno, dlaczego leczyć ma się tylko dziecko kiedy rodzic zawinił?
                • anatemka Re: panie mask 31.10.09, 17:07

                  Nie ma się, ale może. Tu się zgadzam z Antkiem, wybaczenie rodzicom
                  to zrzucenie duzego ciężaru z siebie. Jesli rodzice nie widza
                  błędów, to z czego mają się leczyć? Ja widze jak xle reaguje na
                  dziecko czasami i, jako rodzic, też to staram sie naprawiać. Trudne,
                  cholera, łatwiej przebaczyc komuś niż sobie :/
                  • lucyna_n Re: panie mask 31.10.09, 17:20
                    a ja z tym wybaczeniem radykalnym się nei zgadzam, wybaczenie krzywdy osobei
                    która tej krzywdy nei żałuje jest tylko pozorne, nie wierzę w doglębność tego,
                    taka krzywda pozornie nie pamiętana zawsze będzie boleć, uwierać przypominać
                    się mimo woli, jestem przekonana że i tak przypomni się np w postaci nerwicy,
                    alergii czy jakiegoś niesprecyzowanego bólu. To nie ma tak dobrze że człowiek
                    postanowi i wybaczy i gitara, wystarczy jedno skontaktowanie s^ę z
                    krzywdzicielem żeby wszystko wróciło. Załamuje mnei to że jeden gest ze strony
                    krzywdziciele mo©lby człowiekowi zdjąć ten ciężar skutecznie, a tak jesteśmy
                    skazani na ciąglę zapominanie, usilowanie wybaczenia i pozorowane ruchy w stylu
                    jest gites,
                    • anatemka Re: panie mask 31.10.09, 17:27
                      Lucy, ale oni najczęściej nie wiedzą, że cos im trzeba wybaczyć. Wg
                      siebie nie popełnili żadnych błędów. Ja to bym nawet nie chciała,
                      żeby mnie starzy przepraszali. Nic by mi to nie dało juz teraz. Było
                      minęło. Zreszta, nie wydaje mi sie, że postępowali tak świadomie,
                      celowo, sadystycznie. Każdy ma inne doświadczenia, ja mówie o swoich.
                      • lucyna_n Re: panie mask 31.10.09, 17:42
                        nie umiem usprawiedliwić
                        • ichnia Re: panie mask 31.10.09, 17:52
                          lucyna_n napisała:
                          > nie umiem usprawiedliwić

                          Wolisz obwiniać?
                          • nudzesieee Re: panie mask 31.10.09, 18:05
                            ichnia napisała:

                            > lucyna_n napisała:
                            > > nie umiem usprawiedliwić
                            >
                            > Wolisz obwiniać?
                            śmieszne, że w przypadku takiego tematu jak emocje pojawia się temat woli lub
                            jej braku
                          • lucyna_n Re: panie mask 31.10.09, 18:22
                            między usprawiedliwianiem a obwinianiem jest jeszcze stwierdzenie faktu że ktoś
                            zawinił, dlaczego mam udawać że tego nie było?
                            • ichnia Re: panie mask 31.10.09, 18:26
                              lucyna_n napisała:
                              > między usprawiedliwianiem a obwinianiem jest jeszcze stwierdzenie
                              faktu że ktoś
                              > zawinił, dlaczego mam udawać że tego nie było?

                              Właśnie chodziło mi o to, czy jest coś pomiędzy.
                • kefirka.de Re: panie mask 31.10.09, 17:34
                  > nie na jedno, dlaczego leczyć ma się tylko dziecko kiedy rodzic zawinił?
                  Leczyć się powinni dzieci, rodzice, dziadkowie itd. Nasze społeczeństwo przez
                  stulecia żyło w zaprzeczeniu, kłamstwie, obłudzie, inaczej trudno było przeżyć.
                  Najczęściej krzywdzą ci, którzy sami byli krzywdzeni. Do tego dochodzą różne
                  nabyte znane nam mechanizmy bronne werbalizowane m.in. w najbardziej głupim
                  powiedzeniu: "biję bo mój ojciec bił i na dobre mi to wyszło". Gdy czytamy
                  życiorysy morderców na skalę mikro i makro prawie zawsze znajdziemy w nich
                  żródło nienawiści prowadzącej do destrukcji.
                  Do przodu jest tylko i wyłącznie ten, który zajmie się SWOIM leczeniem.
                  • lucyna_n Re: panie mask 31.10.09, 17:43
                    ale przyznasz że sprawiedliwsze byłoby gyby i rodzic się leczył skoro dziecko musi.
                    jakei są realia to każdy wie, i wisly kijem nei zawrocisz, ale teoretyzując.
                    • kefirka.de Re: panie mask 31.10.09, 18:24
                      Teoretycznie to teoretyzując masz w 100% rację. Ale popatrz z drugiej strony, że
                      ten kto się nie chciał leczyć zostaje ze swoimi demonami na zawsze. No to nie
                      jest sprawiedliwe?
                      Pamiętam moje pierwsze odkrycie zaraz na początku terapii gdy byłam głupia jak
                      but. Miałam straszny żal do ojca i też poczucie winy,że jestem wściekła na
                      niego. Kogo ta wściekłość męczyła i komu szkodziła? Mnie. A moje poczucie winy?
                      O kant d. potłuc, bo ojciec miał mnie w nosie. Czy go kochałam czy nienawidziłam
                      on zajmował się sobą i go to guzik obchodziło. On za to rozpamiętywał jak
                      dziadek go krzywdził. Z tymi uczuciami nie leczonymi umarł. Ja mu po
                      wieloletniej pracy nad sobą wybaczyłam, nie rusza mnie, strasznie to fajne
                      uczucie. No to kto zyskał na terapii a kto na jej braku stracił?
                      • mskaiq Re: panie mask 31.10.09, 20:22
                        Ty zyskalas Kefirko, Twojego Ojca powroty i rozpamietywanie krzywd
                        dokonanych przez dziadka przynosily mu pieklo i tak to trwalo do
                        konca.
                        Ty juz tego piekla nie masz, Twoje emocje sa wolne od bolu od
                        ktorego Twoj Ojciec nigdy sie nie uwolnil. Na miejsce tych zlych
                        emocji mozesz stworzyc wiele innych pieknych i dobrych ktore moga
                        przyniesc sens, radosc.
                        Serdeczne pozdrowienia.
                      • lucyna_n Re: panie mask 31.10.09, 22:07
                        To ja może wytłumaczę jak to jest ze mną
                        Ja nie jestem wściekła, nie żywię nienawiści, jest mi ten człowiek obojętny i
                        obcy, ale jak go niechcący zobaczę że jak zadzwoni to natychmiast wraają
                        wszystkie emocje, wszystko rzuca się człowiekowi na plecy i męczy jeszcze dość
                        długo. Jednak nie wybaczyłam mu i ponieważ on rzeczywiście uważa się za
                        człowieka anielskiej dobroci nie będę mogła mu wybaczyć nigdy. W glebi serca
                        rany są mimo że nie rozdrapuję to czasem zabolą. Boli choćby to właśnie że on
                        sobei żyje jak chce, robi co chce i jest wolny swobodny, zadowolony z siebie, a
                        ja? mam uczucie że z wszystkich faz życia mojej psychice zostala tylko
                        nieszczęśliwa schorowana starość.
                        • olga_w_ogrodzie Re: panie mask 31.10.09, 22:36
                          się jest bardzo wrażliwą na "przepraszam".
                          ktoś przeprasza i bardzo łatwo mi przychodzi zrozumieć, może nawet
                          wybaczyć.
                          choć wybaczenie oznacza dla mnie nie mieć o nic żalu.
                          a to już nie za bardzo jest zależne ode mnie.
                          żal i ból tkwią , i tyle.

                          nie nienawidzę mojej matki za to, że od małego wciąż byłam sama w
                          domu, bo ona imprezowała i imprezowała.
                          aż w końcu kopnęła mnie i Ś.P. Tatę w dupę i odeszła, gdy byłam
                          dzieckiem.
                          nie wiedziałabym dotąd gdzie jest i co robi, gdyby nie to, że
                          zaczęła się pojawiać ostatnimi laty u mej rodziny nad morzem.
                          od nich wiem coś o niej.
                          mnie ona olewa.
                          nigdy nie przeprosiła, nie kontaktuje się ze mną.
                          i to takie dziwne, że mam żal ?
                          to nie jest chęć zemsty, odwetu, nie życzę jej źle, ale przeprosić
                          powinna.
                          na okropny los mnie skazała porzucając.
                          jedyne swoje dziecko tak potraktować najpierw w sobie rozkochując i
                          uzależniając totalnie, a potem jak zepsutą lalkę do kąta ?
                          • lucyna_n Re: panie mask 31.10.09, 22:58
                            no właśnie , czujesz żal, nie wiem, al emoim zdaniem to normalne że go czujesz,
                            nienormalne by było jakby to było dla Ciebie obojętne prawda?
                            • olga_w_ogrodzie Re: panie mask 31.10.09, 23:07
                              mnie się też wydaje, że, gdybym była obojętna, to nie żywym
                              człowiekiem ale jakimś robotem bym była.
                              • mskaiq Re: panie mask 31.10.09, 23:41
                                Ile jest u Ciebie Aidko radosci, wybaczenia, zrozumienia, usmiechu
                                do innego czlowieka a ile zalu, bolu, strachu, gniewu, krytyki czy
                                zlosci.
                                Serdeczne pozdrowienia.
                                • olga_w_ogrodzie Re: panie mask 01.11.09, 00:24
                                  mskaiq napisał:

                                  > Ile jest u Ciebie Aidko radosci, wybaczenia, zrozumienia, usmiechu
                                  > do innego czlowieka a ile zalu, bolu, strachu, gniewu, krytyki czy
                                  > zlosci.

                                  no ile jest ?
                                  • olga_w_ogrodzie Re: panie mask 01.11.09, 02:11
                                    chodziłam do szkoły na 12-tą, 13-tą.
                                    gdy wracałam jesienią, zimą - było już ciemno.
                                    podłaziłam pod dom i patrzyłam w okna.
                                    przeważnie były ciemne.
                                    widziałam, że nikogo nie ma w domu i płakałam.
                                    miałam tylko 8 lat.
                                    łaziłam godzinami po ulicy bojąc się wejść do pustego domu.
                                    czekałam, by ktoś z rodziców wrócił wreszcie z imprezy po pracy.
                                    albo lazłam na przystanek tramwajowy i tam czekałam gapiąc się z
                                    nadzieją na każdy tramwaj, który przyjeżdżał - że mama wysiądzie.
                                    zwykle się nie doczekiwałam.

                                    a jak nawet była w domu, to wieczorem ten wstrętny zapach lakieru do
                                    włosów i jej szykowanie się do wyjścia.
                                    i ja znów sama.

                                    a i to jeszcze nic, bo potem sobie poszła w długą i już nigdy nie
                                    wróciła, a Tata wtedy pracował w Warszawie, no to sobie zupełnie
                                    sama zostałam.

                                    uważasz, Mskaiq, że to łatwo zapomnieć, nie zwariować, przebaczyć,
                                    choć nikt nigdy nie prosił o wybaczenie, nie usiłował się tłumaczyć,
                                    nie przepraszał, nie żałował ?

                                    ja sobie ot tak - z niczego - nie zachorowałam.
                                    z niczego nie zostałam zalęknioną neurotycą, z niczego nie lądowałam
                                    w szpitalu co rusz.
                                    i jeszcze ten wypadek, gdy mnie w głowę rąbnięto.

                                    czemu mam się wyrywać z wybaczaniem, skoro nikomu na tym nie zależy,
                                    skoro mama ma to gdzieś wszystko ?
                                    jeździ do swych sióstr, a o mój adres i telefon nie pyta, o nic się
                                    nie stara.
                                    udaje, że mnie nie ma i nigdy nie było ?
                                    • kefirka.de Re: panie mask 01.11.09, 06:39
                                      Olga bardzo Cię rozumiem i ogromnie mi przykro. Za nic nie chcę Cię urazić
                                      odpowiedzią.Nie można tak robić dziecku. Byłaś rzeczywiście ogromnie
                                      skrzywdzona.Ale jesteś,żyjesz i starasz się, mimo choroby dzielnie funkcjonować.
                                      > czemu mam się wyrywać z wybaczaniem, skoro nikomu na tym nie zależy,
                                      > skoro mama ma to gdzieś wszystko ?
                                      Maskowi zależy i mi zależy i wielu innym osobom zależy abyś wybaczyła , nie dla
                                      niej, dla Ciebie.
                                      PS. Ja bym na Twoim miejscu poszła na terapię Helingera. Inaczej trudno
                                      zrozumieć czemu ta kobieta postępowała wbrew naturze,normalnym odruchom ludzkim
                                      i matczynym. Nie bardzo wierzę,że ona nie ma dziś problemów w związku z tym,że
                                      się od rodziny a przede wszystkim od Ciebie odcięła. Z siostrami (jeśli dobrze
                                      zrozumiałam)nawiązała kontakt. Myślę,że dały jej czadu.Pewnie się tego kontaktu
                                      z Tobą boi.
                                      Olguniu nie daj się, pomóż sobie.

                                      • lucyna_n Re: panie mask 01.11.09, 11:14
                                        jeszcze raz zaproponuj tu terapię Berta a dostaniesz bana za glupotę.
                                        z pozdrowieniami serdecznymi.
                                    • mskaiq Re: panie mask 01.11.09, 10:42
                                      Nigdy nie jest latwo wybaczyc, szczegolnie pierwszy raz ale bez
                                      wybaczenia czlowiek staje sie przechowalnia bolesnych spraw.
                                      Gdziekolwiek sie nie dotknie tam pojawia sie bol emocjonolany,
                                      zawod, negatywne odczucia. Buduja one zycie pelne melancholii,
                                      smutku i braku sensu.
                                      W moim zyciu nie ma tych bolesnych spraw, wszystko zostalo wybaczone
                                      i dlatego rzadko pojawia sie smutek, zlosc, niechec, za to bardzo
                                      czesto radosc, smiech, poczucie sensu i piekna zycia.
                                      Serdeczne pozdrowienia.
                              • kefirka.de Re: panie mask 31.10.09, 23:57
                                Dziewczyny ja na pewno robotem nie jestem, a z przykrymi uczuciami związanymi z
                                ojcem się rozprawiłam. Dziś czasem wspominam te dobre z nim chwile,a te złe mam
                                gdzieś. W końcu bez niego sobie poradziłam, ja się sprawdziłam ,on nie. Jeszcze
                                wobec 2 osób to mi się udało. Przyznaję bez bicia, że czasem trochę mnie skręca
                                w związku z jeszcze z jedną osobą. Ale chyba trochę za mocno do tego skręcania
                                się przyzwyczaiłam. Chyba ja sama nie chcę tych emocji odpuścić. Nie wiem czy
                                mnie rozumiecie. To jak z papierosem. Wiesz,że ci szkodzi, śmierdzi, dużo
                                kosztuje a palisz dalej.
                                Są na rynku książki różnych terapeutów z ćwiczeniami jak wybaczyć. Jedną
                                przeczytałam,lekcje odrobiłam. Po jakimś czasie ( dziwne,że nie jak "ręką odjął"
                                a później) zauważyłam,że mi się w środku poukładało. Może muszę jeszcze raz do
                                tego wrócić,dla swojego komfortu oczywiście.
                        • mskaiq Re: panie mask 31.10.09, 22:37
                          Skad wiesz jak sie On naprawde czuje. Ludzie czesto nie pokazuja
                          swoich uczuc i emocji.
                          A jesli chodzi o bolesne uczucia to beda w Tobie tak dlugo az
                          nauczysz sie ich pozbywac. Trzeba je przezyc, zrozumiec i
                          usprawiedliwic wszystko zlo ktorego sie doznalo. To trudne, najpierw
                          trzeba nauczyc sie rozumiec siebie i nauczyc usprawiedliwiac kiedy
                          cos sie nie uda, albo kiedy jestes zla na siebie.
                          Serdeczne pozdrowienia.

                          • lucyna_n Re: panie mask 31.10.09, 22:59
                            bełkot
        • olga_w_ogrodzie Re: panie mask 31.10.09, 18:13
          mskaiq napisał:

          > Nie pozwolilbym komus usiasc na moich kolanach. Jesli nie mialbym
          > innego wyjscia, zostal do tego zmuszony przetrwalbym to, najlepiej
          > jak umialbym to zrobic.

          przetrwałbyś, gdyby jakiś facet siadł Ci na kolanach, dobierał się
          do Ciebie i poniżał ?
          to jest dobre rozwiązanie - przetrwać ?!
          zatem mógłby z Tobą zrobić wszystko, co by chciał, a Ty po prostu
          byś przetrwał ?!

          > Nie wyrazilbym gniewu, bo to nie pomogloby w niczym, zreszta
          mogloby
          > to sprowokowac silniejszy atak.

          gniew wyrażony asertywnym sprzeciwem, protestem byłby jak
          najbardziej na miejscu.
          ale Ty wybierasz nieasertywną spolegliwość i pójście
          na 'przetrwanie'.
          a gdyby ktoś napastował w Twej obecności bliską Ci osobę - też nie
          czułbyś gniewu ? nie sprzeciwiłbyś się , tylko "przetrwał" i skupił
          się na wybaczaniu ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka