dotera
05.02.24, 01:10
Nie lubię filmów Smarzowskiego. Myślę że to celowa obrzydliwa propaganda. Zreszta od jakiegoś czasu mam poczucie że filmów z innych powodów się nie kręci dlatego też przestałem oglądać.
Ten ma jednak ciekawy pomysł . Bohater zostanie wyrwany do autentyczność będąc po uszy wczesniej w rzeczywistości najpodlejszego z podłych bez zadnych wartości .
Każdy w głębi duszy chce być dobry, tylko nakręca go resentyment rzeczywistości w którą jest wrzucony, nie rozumie jej a ona go topi