arathlo
29.11.12, 15:56
Witam, jakiś czas temu mojemu dziecku zrobiły się dwie ropne, bolesne krostki pod nosem (hm, ze 3tyg temu). Nic z tym nie robiłam, ale oczywiście rozdrapały się i potem dłuugo goiły (bo dłubał tam i dłubał, strupek kilkakrotnie zdrapany), smarowałam czasem linomagiem. Dzisiaj przy kąpieli zauważyłam taką krostkę na...siusiaku. I jedną na worku mosznowym, ale taka bardziej czerwona. Także na głowie coś miał, ale jest rozdrapane i nie wiem jak wyglądało pierwotnie. Pomyślałam, że może to objaw niedoboru jakiejś witaminy, ale w internecie "straszą" candidą i gronkowcem...niemniej, trwa to długo i sa to pojedyncze krostki. Co mam z tym robić, czym smarować? A może to rzeczywiście brak jakiejś witaminy? Czy mam zbadać na gronkowca- i w jaki sposób?