dotera
02.03.26, 08:58
Wystepowała u mnie gdy byłem odcięty od negatywnego otoczenia, za to więcej na łonie natury. Bezwiednie wówczas, ale dziś z perspektywy w sposob widoczny stawałem się bardziej wrażliwy. Pamiętam drzewo do którego gdy się zbliżałem czułem wyraziście jego pole energetyczne. Była też wyrazistsza dobroć. Gdy wkręciłem się w negatywne tematy wszystko mineło.
Problem w tym jak zrobić to jako trwałą właściwość a nie odbicie rzeczywistości.