Gość: Krzyżak
IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl
05.02.02, 19:43
Dzisiaj miałem fajny dzień.Do 16.15.
Miałem chwilke więc wpadłem do McDonalda na kawe i poczytac GW.Piję kawe o tu w
pewnej chwili ,słysze >powróżyć,cyganka prawdę ci powie<
Myslałem ,że spadnę z krzesła.Czegoś takiego nie miałbym nawet w snach.Poniewaz
nie przepadam w żadnym stopniu za 50letnimi cygankami,chciałem jej
powiedzieć ,żeby <poszła sobie>.Ale byłem ciekawy jak chce mnie w*****ć.Wyjeła
karty.Oczywisci spytała czy wróżyc na blondynke czy czarną?Powiedziałem ,,żeby
ja zbić z tropu ,że mam żonę.Ha ,wówczas odpowiedziała mi ,że powiem z kim mnie
zdradza.Powiedziała na początek abym dotknął moneta karty.Pożniej to powtarzała
z ta róznicą ,żeby dotykaC KARTY CORAZ GRUBSZĄ FORSĄ.Kiedy doszliśmy do 100zł i
jej zapał wzbudzał coraz wieksza pożądliwość/kasową/-wyjąłem telefon komórkowy.
Spytałem czy wie jaki jest nr. na policje ?Powiedział z błyskawica w oczach cos
po cygańsku i zanikneła.
K****a nawet nie mozna w spokoju wypić kawy i przeczytac GW.
Czy Was też spotkały takie bliskie spotkania z Cyganami?