Dodaj do ulubionych

Moje życie legło....

03.02.04, 14:52
Wiem ,że w tym pięknym mieście trudno cokolwiek uzyskać-chyba ,że za pomocą..
a ja niestety nie mam.....i obecnie jestem tu nikim- po prostu
nie istnieje.
Zaufałem.....i.....


Kiedyś miałem wypadek,nie było mnie przez jakiś czas na tym świecie....gdy
wróciłem bardzo pragnąłem żyć! Pragnąłem wrócić do Torunia,bo to było
piękne miasto w którym chciałem żyć,z którym chciałem się związać na stałe.
Były to czasy gdy ciężko było o prace...zacząłem szukać pracy,mieszkania....
o dziwo długo nie szukałem(jednak w wyuczonym zawodzie nie znalazłem pracy),
znalazłem prace,gorzej było z zamieszkaniem(a myślałem ,że będzie odwrotnie),
mimo wszystko cieszyłem się!Nie dbałem o to ,że nie mam mieszkania-
myślałem...kiedyś będe miał.Zacząłem się starać o mieszkanie w różnych
"instytucjach"-tam stwierdzono,że nie mam tu(w Toruniu) żadnych praw bo
nie jestem tu zameldowany....pracowałem tu przez 13 lat i tłukłem się
po pokoikach-gdzie taniej i jakoś dawałem sobie rade.Pracowałem w firmie,
w której stworzyłem warunki do prosperowania,starałem się aby też pracownicy
mieli odpowiednie warunki aby świadczyć prace dla pracodawcy i co z tego?
A to ,że doprowadzono mnie do ......i gdy nadarzyła się okazja ,otrzymałem
propozycje pracy w innej firmie.....i znowu to samo ,w końcu doszła jeszcze
sprawa religii....i wyrzucono mnie( niby za porozumieniem stron)!
Zaufałem ludziom-czy dobrze zrobiłem?Dochodze do wniosku,że nie!
Panuje tu zasada-" po trupach do celu"! Ja nie potrafie tak!
Panowie prezydenci zapewniali,że będą mieszkania sojalne do wynajęcia
i co z tego.....puste słowa!
Moje życie legło.....zaczynam myśleć o.....nie mam nic do stracenia....
Obserwuj wątek
    • szczepan9 Re: Moje życie legło.... 03.02.04, 14:59
      Nie licze na jakąkolwiek pomoc.....(bo chyba to normalne?)ale chciałbym
      aby przeczytał to ktoś z tych co mają jakąkolwiek "władze" w tym mieście
      i zobaczyli jak to jest w życiu naprawde.....
      • Gość: 07(Janek Błąd) Re: Moje życie legło.... IP: *.petrus.com.pl / 80.51.200.* 03.02.04, 15:35
        Niech Pan nie liczy na tych nieudaczników, tylko weźmie się w garść i zacznie
        wszystko od początku. Sam! Sądząc z listu Pan dużo potrafi!
        Ci z toruńskiego świecznika myślą tylko o własnych portfelach.

        So many people suffer...
        • szczepan9 to już koniec 04.02.04, 14:08
          Podobno są jakieś pieniądze z UE na dokształcanie,kursy i.t.p.-chciałem
          skorzystać z tego bo potrzebne mi to było do wykonywania zawodu ,w którym
          chciałbym pracować i pracowałem w nim...zapisałem się na kurs,kazano mi podać
          adres kontaktowy,
          nr.telefonu ...aby mnie informować w sprawie kursu,podałem adres do
          korespondencji i nr.tel. grzecznościowy bo nie mam własnego.Minął miesiąc
          i nic..... dowiedziałem się jednak,że kurs został przeniesiony na inny termin,
          nastepnie na inny termin,aż w końcu odbędzie się(podobno) w lutym.....nikt
          mnie nie poinformował o tym fakcie...nikt mnie nawet nie poinformował o tym
          czy jestem wciągnię ty na liste.....podobno miały być jeszce "rozmowy
          kwalifikacyjne".....nie otrzymałem nic takiego.....miałem kilka ofert z firm
          jednak warunkiem było posiadanie uprawnień jakie mogłem zdobyć na tym kursie.

          O co wtym wszystkim chodzi?Czy to ,że pochodze ze wsi,nie mam studiów,
          nie jestem "złotą rączką"-dyskwalifikuje mnie do czegokolwiek?
          Czy nie jestem człowiekiem?

          Żałuje,że przeżyłem ten wypadek bo widze,że wszędzie mnie mają za nic!

          • Gość: 07(Janek Błąd) Re: to już koniec IP: *.petrus.com.pl / 80.51.200.* 04.02.04, 15:26
            Panie Szczepanie !
            Musi Pan sam chodzić koło swoich spraw, a nie czekać aż ktoś do Pana zadzwoni.
            Powiem Panu tak: Harry Truman zanim został prezydentem Stanów Zjednoczonych
            sprzedawał na ulicy skarpetki i krawaty. Sukces nigdy nie przychodzi lekko.
            Niech Pan przestanie się żalić, tylko bierze za r o b o t ę. Nie znajdzie jej
            Pan napewno jeżeli nie będzie jej Pan szukał.
            Uszy do góry!
            • szczepan9 Re: to już koniec 06.02.04, 13:21

              "Musi Pan sam chodzić koło swoich spraw, a nie czekać aż ktoś do Pana
              zadzwoni."
              Kiedyś nie miałem pojęcia o tym,że trzeba chodzić wokół swoich spraw,od ok
              10lat(dzięki pewnej osobie) zacząłem pilnować tego co mnie dotyczy...troche
              spraw załatwiłem...jednak całej tej biurokracji..i tego co się teraz dzieje
              na rynku pracy..zaczyna mnie to przerastać,chodze po tych urzędach ,gdzie
              urzędnicy odsyłają mnie jeden do drugiego,a żaden praktycznie nic nie wie,
              teraz próbuje znowu wyjaśnić jedną sprawe,okazuje się ,że osoba kompetentna
              jest nieuchwytna,aż wreszcie dowiaduje się ,że jest na chorobowym i nikt
              nie wie do kiedy.....a inni nie potrafią mi udzielić informacji-po prostu
              szlak mnie trafia!
              Nie jestem prezydentem Stanów Zjednoczonych ale też robiłem różne rzeczy,
              żeby utrzymać się -a nie stać mnie było na taki luksus,żeby "sprzedawać
              skarpetki i krawaty na ulicy...."
              Wiem ,że praca mnie nie znajdzie i szukam jej rozpoczynając dzień od 7 rano-
              szukając,a kończąc wieczorem o różnej godzinie.....
              Dzięki za słowa otuchy..a uszy mam ciągle do góry...
              Wkurza mnie tylko to,że mieszkając tu,pracując tu od kilkunastu lat
              nie mam żdnych możliwości uzyskania jakiejkolwiek pomocy,po prostu jestem
              i jednocześnie nie istnieje!

              • Gość: 07(Janek Błąd) Re: to już koniec IP: *.petrus.com.pl / 80.51.200.* 06.02.04, 23:26
                Nie załamuj się! Twoje dzisiejsze problemy są początkiem zwycięstwa. Zresztą
                nie jesteś sam. Wielu z nas towarzyszy Ci z daleka. Już Hiob - wiele wieków
                temu - powiedział, że życie człowieka jest ciągłą walką. Nie okazuj słabości,
                bądź twardy!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka