Dodaj do ulubionych

Najlepsza książka

IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 13.02.02, 16:28
Jaka jest wasza ulubiona książka?
Obserwuj wątek
    • Gość: vic Re: Najlepsza książka IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 13.02.02, 16:32
      Gość portalu: Ja 17 napisał(a):

      > Jaka jest wasza ulubiona książka?
      Raczej ulubione ksiazki, bo trudno wg mnie wybrac jedna, ale duzo miejsca w moim
      sercu zajmuje "Zbrodnia i kara" (duze mam serce, prawda:))). To z klasyki, a z
      ostatnio przeczytanych podobala mi sie "Pod Mocnym Aniołem".

      • Gość: Yennefer Re: Najlepsza książka IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.02, 20:54
        "Mistrz i Małgorzata".........nie znam nic lepszego.......pomimo iż znam
        wiele,ostatnia fascynacja to Italo Calvino,kto nie czytał-polecam!
        • Gość: polonus Re: Najlepsza książka IP: 198.138.227.* 13.02.02, 22:36
          Gość portalu: Yennefer napisał(a):

          > "Mistrz i Małgorzata".........nie znam nic lepszego.......pomimo iż znam
          > wiele,ostatnia fascynacja to Italo Calvino,kto nie czytał-polecam!
          nie mam takiej, teraz czytam "Einstein a life" najnowsza bografia. Niedosyc ze
          zycie tego wybitnego czlowieka bylo niezwykle interesujace to zawiera ona jeszcze
          fascynujace opisy jego teorii fizycznych, wypowiedzi na wile temtow nie tylko
          fizycznych jego i innych wielkich tamtych czasow. Jako fizyk byl o wile wiekszy
          od Kopernika mysle ze jako czlowiek tez, proponuje mu pomnik obok Kopernika.
          Jedyna jega wada jest to ze nie ma nic wspolnego z Toruniem.
          Nic mi nie wiadomo aby byl jakikolwiek pomnik Einstaina w Polsce a byl wybrany na
          czlowieka XX w przez Time, wiec czas cos z tym zrobic.

          • Gość: szczur Re: Najlepsza książka IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 13.02.02, 23:02
            Gość portalu: polonus napisał(a):

            . Jako fizyk byl o wile wiekszy od Kopernika

            ....błąd,facet,błąd....byli równi...1)weź pod uwagę punkt wyjścia w obu
            wypadkach, z czego każdy startował,poziom nauki.....teorie Kopernika były dla
            jego współczesnych równie skomplikowane jak teorie Einsteina dla nas....
            ....2)w zasadzie to nie był fizykiem a astronomem,no ale to mała różnica....inna
            sprawa, że zajmował się także mnóstwem innych rzeczy-przede wszystkim ekonomią-z
            niezłymi rezultatami....a Einstein z tego co wiem na skrzypcach grał cienko...

            >mysle ze jako czlowiek tez

            ....a skąd wiesz jaki był Kopernik???...prócz tego biografii nie czytałem ale coś
            mi się słyszało,że był, lekko mówiąc, wrednym gościem....

            ....a co do tematu:

            1)JRR Tolkien-wiadomo ;)
            2)F. Dostojewski-Idiota
            3)jeśli liczymy dramat to W. Szekspir-wszystko ze wskazaniem na Króla Leara
            4)J. Joyce-Ulisses (przebiłem się za bodajby 7 razem, lecz po zwycięstwie
            nad tą książką widzi się jej wielkość-i to nie objętościową ;) )
            5)K. Kesey-Lot nad kukułczym gniazdem-nie wiem dlaczego, ale styl Kesey'a
            kojarzy mi się ze stylem Whartona....tylko że ten pierwszy jest parę razy
            lepszy...a poza tym jest to najpiękniejsza książka o wolności z jaką miałem
            kontakt (może jak w końcu dorwę Wilka stepowego to zmienię zdanie)
            pozdrawiam
            szczur gotycko-fantastyczny
            • Gość: Telek Re: Najlepsza książka IP: 212.244.62.* 14.02.02, 09:42
              Umberto Eco "Imię róży"
              A.S-E "Mały Książę"
              plus cała twórczość Andrzeja Szczypiorskiego
            • Gość: polonus Re: Najlepsza książka IP: 198.138.227.* 14.02.02, 15:36
              Gość portalu: szczur napisał(a):

              > Gość portalu: polonus napisał(a):
              >
              > . Jako fizyk byl o wile wiekszy od Kopernika
              >
              > ....błąd,facet,błąd....byli równi...1)weź pod uwagę punkt wyjścia w obu
              > wypadkach, z czego każdy startował,poziom nauki.....teorie Kopernika były dla
              > jego współczesnych równie skomplikowane jak teorie Einsteina dla nas....
              > ....
              zupelnie sie nie zgodze to co mowil Kopernik podejrzewali juz starozytni,
              Kopernik to ubral w fakty i to co oglosil bylo zrozumiale dla wszystkich choc
              niezgadzalo sie z owczesnym pogladem kosciola. Ale kazdy wyksztalcony czlowiek z
              otwarta glowa mogl to pojac bez problemu. Niestety Einstain po ogloszeniu Special
              Teory Of Relativity w 1905 roku przez niego nikt tego nie rozumial zostalo to
              totalnie zignorowane (delikatnie mowiac wiekszosc fizykow uwazala ze E=mc2 czyli
              ze istnieje mozliwosc przeksztalcania dowolnego kawalka materii w energie to
              totalna bzdura dopiero badania materialow radioaktywnyc wykazaly prawdziwosc),
              bylo to po prostu totalnie nieintuicyjne nawet dla owczesnych noblistow (wielu z
              nich po prostu staralo sie zdyskredytowac Alberta z calych sil) z dziedziny
              fizyki,kolejne dzielo o ekwiwalencji sily grawitacyjnej i przyspieszenia wiecej
              nawet protesty wielkich fizykow. (Dziela Kopernika byly doskonale rozumiane przez
              owczesnych uczonych). W 1915 publikuje genaral theory of relativity bardzo
              atakowana znow przez ludzi nauki. Ludzie prosci go kochali, choc nie rozumieli
              nic wiecej niz to ze obalil porzadek rzeczy, A prawda jest taki ze jak sam mawial
              jego teorie sa ewolucyjne w stosunku do Netona a nie rewolucyjne i w pelni si ez
              tym zgadzam. A teorie Kopernika byly rewolucyjne wiec znow roznica.
              Bardzo wazkie grono uczonych je rozumialo w latch 20-tych (podobno 12 osbo)
              pamietajmy ze w tamczych czasach zyli najwieksci znani do dzis fizycy. To grono
              zglasza do do nobla zdje sie od 1911 rok po roku w koncu dostaje go za efekt
              pizoelektryczny, gdyz jego teorie jeszcze w latach 30-tych przez wiekszosc jest
              uwazane za sztuczki i manipulacje matematyczne, tyle z podobienstw do Kopernika.

              2)w zasadzie to nie był fizykiem a astronomem,no ale to mała różnica....inn
              zupelnie nie masz racji, przeczytaj jakakolwiek biagrafie,
              niegdy sie nie uwazal za astronoma w wizycie towarzyskie w Californi po raz
              pierwszy mial przyjemnosc poznac sie z amerykanskimi astronomai i pogladac niebo
              przez najwiekszy wowczas teleskop. Co bylo dla niego wielkim przezyciem
              Byl czystym fizykiem teoretycznym, ktory dzis jest znany glownie z teorii
              reletywistycznej ale napisal dziesiatki rozpraw z innych dziedzin fizyki.
              Astronomia sie naprawde malo interesowal, co go z nia laczylo to ze jego teorie
              mogli sprawdzic tylko astronomowie (chodzilo o sprawdzenie czy swiatlo gwiazd pod
              wplywem pola grawitacyjnego slonca sie zakrzywi) na co musial czekac do lat 30-
              tych, (a gdy w koncu potwierdzone to zostalo przez astronomow nawet niebyl tym
              zainteresowany, on po prostu wiedzial ze jego teorie sa prowadziwe gdyz
              matematyka za nimi stojaca byla zbyt czysta) tak byl czystym teoretykiem...
              a cala reszte zycia juz w Princetown (nawet widzialem jego dom, stoi porzucony do
              dzis na Marcer St.112) pracujac w Instytucie Zaawansowanych Studiow Teoretycznych
              na polaczeniem wszystkich sil znanych w fizyce w jedna.
              To byl akolejna jego wielka intuicja. Rowniez za jego zycia totalnie nie
              rozumiana.
              Dzis mamy kontynuacja tego w postaci teorii strun a od 95' w M-theory.
              Do dzis najlepsi spotykaja sie w tym samym instytucie ktory stowrzone specjalnie
              dla niego w 1933 roku w Princetown i teoretyzuja na temat unifikacji sil przyrody.

              > a
              > sprawa, że zajmował się także mnóstwem innych rzeczy-przede wszystkim ekonomią-
              > z
              > niezłymi rezultatami
              co masz na mysli???
              mial bardzo ciekawe idee apropo rzadu swiatowego uwarzal ze jest to jedyny sposob
              zeby wyrownac poziom zycia na swiecie, wierzyl w polaczenie kapitalizmu i
              socjalizmu taki ustroj z ludzka twarza taki system jak ma Szwecja dzis co wtedy
              bylo bardzo rewolucyjne, ale ekonomia????
              Gdy przyjechal do USA na stale w 1933 organizacje kobiecy protestowaly i rzadaly
              aby nie zostal wpuszocny do kraju bo uwazaly go za komuniste, ktorym nigdy nie
              byl.
              ....a Einstein z tego co wiem na skrzypcach grał cienko...
              wogole nie gral na skrzypcach tylo na violonczeli, i gral bardzo dobrze, ci co go
              slyszeli mowili ze mial talent,byla to jego pasja obok fizyki, kiedys zapytany
              kim sie czuje najbardziej powiedzial ze granie na violaczeli daje mu najwieksza
              radosc, a fizyka teoretyczna zajmuje sie bo jest strasznie ciekawy i to ze odkryl
              pare teorii wynika nie z jego zdolnosci tylko z niepochamowanej ciekawosci (nad
              ostateczna wersja teorii relatywistycznej siedzial 10 lat), uwazal ze inni ludzie
              maja lepsze zdolnosci tylko nie sa zbyt ciekawi...
              >
              > >mysle ze jako czlowiek tez
              >
              > ....a skąd wiesz jaki był Kopernik???
              szczerze pojecia nie mam, ale duzo czytal o Albercie i po prostu watpie zeby
              Kopernik byl postacia porownywalna

              ...prócz tego biografii nie czytałem ale c
              > oś
              > mi się słyszało,że był, lekko mówiąc, wrednym gościem....
              >
              > ....a co do tematu:
              >
              > pozdrawiam
              > szczur gotycko-fantastyczny
              tyz pozdrawiam
              • Gość: snoop Re: Najlepsza książka IP: *.wykonawcy.pl 14.02.02, 17:18
                Naljepsza ksiazka wedlug mnie to oczywiscie trylogia "Władca Pierścieni"
                J.R.R Tolkiena "Wiedzmin" A.Sapkowskiego i wszystkie ksiazki Terrego Prattcheta
                kto nie czytal polecam i to nie tylko fanom fantastyki
              • greyrat Re: Najlepsza książka 14.02.02, 22:23
                Gość portalu: polonus napisał(a):

                > Gość portalu: szczur napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: polonus napisał(a):
                > >

                > .
                >
                > 2)w zasadzie to nie był fizykiem a astronomem,no ale to mała różnica....inn
                > zupelnie nie masz racji, przeczytaj jakakolwiek biagrafie,
                > niegdy sie nie uwazal za astronoma

                o Kopernika mi chodziło

                > > sprawa, że zajmował się także mnóstwem innych rzeczy-przede wszystkim ekon
                > omią-
                > > z
                > > niezłymi rezultatami
                > co masz na mysli???

                także patrz wyżej

                > ....a Einstein z tego co wiem na skrzypcach grał cienko...
                > wogole nie gral na skrzypcach tylo na violonczeli, i gral bardzo dobrze, ci co
                > go
                > slyszeli mowili ze mial talent,> >

                a to parę wersji jest,bo tego akurat jestem pewien,że mi się o uszy obiło

                i nie mam zamiaru umniejszać geniuszu Einsteina...po prostu nie chcę,żebys
                deprecjonował osobę Kopernika...
                szczuro
                • Gość: polonus Re: Najlepsza książka IP: 198.138.227.* 15.02.02, 15:15
                  greyrat napisał(a):

                  > Gość portalu: polonus napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: szczur napisał(a):
                  > >
                  > > > Gość portalu: polonus napisał(a):
                  > > >
                  >
                  > > .
                  > >
                  > > 2)w zasadzie to nie był fizykiem a astronomem,no ale to mała różnica....in
                  > n
                  > > zupelnie nie masz racji, przeczytaj jakakolwiek biagrafie,
                  > > niegdy sie nie uwazal za astronoma
                  >
                  > o Kopernika mi chodziło
                  >
                  > > > sprawa, że zajmował się także mnóstwem innych rzeczy-przede wszystkim
                  > ekon
                  > > omią-
                  > > > z
                  > > > niezłymi rezultatami
                  > > co masz na mysli???
                  >
                  > także patrz wyżej
                  >
                  > > ....a Einstein z tego co wiem na skrzypcach grał cienko...
                  > > wogole nie gral na skrzypcach tylo na violonczeli, i gral bardzo dobrze, c
                  > i co
                  > > go
                  > > slyszeli mowili ze mial talent,> >
                  >
                  > a to parę wersji jest,bo tego akurat jestem pewien,że mi się o uszy obiło
                  >
                  > i nie mam zamiaru umniejszać geniuszu Einsteina...po prostu nie chcę,żebys
                  > deprecjonował osobę Kopernika...
                  sorry za misunderstanding, nie mialem zamiaru deprecjonowac Kopernika (malo o
                  nim wiem) chcialem jedynie przekonac ze Einstein mniejszym czlowiekiem nie byl
                  wiec moze blizniaczy forma i wielkoscia pomnik mu postawic :)
                  Byloby to bardzo cool dla obcokrajowcow...
                  > szczuro

            • b3ut Re: Najlepsza książka 17.02.02, 00:20
              co tu porównywać: Kopernik to człowiek renesansu. Astronom, Ekonomista (prawo
              Kopernika o wypieraniu pieniądza lepszego przez gorszy), Lekarz. Człowiek -
              encyklopedia
              • greyrat Re: Najlepsza książka 17.02.02, 09:40
                b3ut napisał(a):

                > co tu porównywać: Kopernik to człowiek renesansu. Astronom, Ekonomista (prawo
                > Kopernika o wypieraniu pieniądza lepszego przez gorszy), Lekarz. Człowiek -
                > encyklopedia

                ...i o to mi właśnie chodziło....

    • Gość: medLJot Re: Najlepsza książka IP: 158.75.29.* 14.02.02, 19:05
      hmm nielubię tego co czyta każdy
      nie czytałem sapkowskiego tolkiena ptaśka ("łortrona") dostojewski za nudny
      idioty to chyba kilkanaście stron, eco imię róży chyba ty6lko przez film
      przeczytałem
      mały książe jest przereklamowany itd.itp
      a moją ulubionąksiążką którą czytałem klkanaście razy nawte teraz w wieku 25
      lat jest książka "osobliwe przypadki cymeona maksymalnego"
      acha przeczytajcie też bografie romana polańskiego portera chyba

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka