Dodaj do ulubionych

Co autor miał na myśli ?

21.09.11, 10:06
https://mainhg.demotywatory.pl/uploads/201003/1268948980_by_lirycznecudo_500.jpg

Często zastanawiam się po co w ten sposób wprowadzać dodatkowe komplikacje, kiedy przy użyciu prostych ogólnodostępnych narzędzi można sobie dokładnie wyjaśnić wszystko.
Dodam, że jest to niesamowite zjawisko socjologiczne i zastanawiam się czy nie dokonałem odkrycia na skalę XXI w.
Napisane zostały wczoraj o 21:49 tylko dwa zdania i też mam podobny dylemat teraz - co autor miał na myśli ? - Bywają rzeczy które przerastają wszelakie wyobrażenia, czyżby narodziła się nowa Tradycja, a najgorsze że sam jestem w szoku.
Liczę, że Hvid pomoże w wyjaśnieniu tego wszystkiego wykorzystując niebywały dar spostrzegawczości i logicznego rozumowania ?
A nic też się nie stanie złego, kiedy więcej zainteresowanych nie poskąpi słowa, zapraszam zatem ... big_grin
Obserwuj wątek
      • jumanji_7 Re: Co autor miał na myśli ? 21.09.11, 11:10
        wszystkojestzajete1 napisała:

        > Może autor sam wyjaśni co miał na myśli, będzie prościej

        Bardzo chętnie, ale dopiero jak będzie tym więcej zainteresowanych i sam ochłonie z szoku.
        To do czego ludzie są zdolni nie jest rzeczą prostą pojąć, jak ten mechanizm działa, żeby to tak zrozumieć, podając zasady, którymi wyobraźnia się kieruje, byłby człowiek mądry ...
          • jumanji_7 Re: Co autor miał na myśli ? 21.09.11, 11:46
            wszystkojestzajete1 napisała:

            > Ja więc czekam , mam nadzieję że inni też będą zainteresowani poznaniem prawdy
            > smile

            Padły słowa - Ty jednak jesteś chora kobieto ...- i automatycznie jak wg instrukcji nie pozostawiono suchej nitki na przez kogoś wytypowanej i wskazanej osobie, ale dlaczego akurat na niej, i dlaczego wszyscy polecieli jak wrony dziobać, a nikt się nie zastanowił, nie pomyślał, kto kryć się może za tym perfidnym deptaniem ludzi i to po kolei każdego, kto tylko potrafi jasno przedstawić problemową, omawianą przez nas sprawę :o
            W sumie to jest bardzo mocne, choć pozbawione racjonalnego wytłumaczenia i gdyby przyjąć za mormę i wzorzec zachowanie się tłumu, np. w demonstracji, na stadionie, czy innej procesji i spędzie owszem atmosfera i obecność innych grzeje udzielają się i potęgują emocje, a tu tylko net mamy i każdy gra siebie prawdziwego jakim jest, a czasem być che - prawda?
      • jumanji_7 Re: Co autor miał na myśli ? 21.09.11, 12:49
        wszystkojestzajete1 napisała:

        > ok więc nie miałeś na myśli q? ja to zrozumiałam jednoznaczniesmile nie wiem więc
        > kogo: rudą z pejczem?

        Miałem na myśli tylko jedna osobę, tą w Kaszmirowym płaszczu ze skórzaną kopertówką w lewej ręce, nie dociekając kim strojnisia, resztę domalowało życie przy aktywnym udziale "profesjonalistów", znawców wszystkiego, a czy trafnie, czas pokaże, zobaczymy ? :o
          • jumanji_7 Re: Co autor miał na myśli ? 21.09.11, 13:39
            wszystkojestzajete1 napisała:

            > nie wiem Juman czy Ty czegoś się boisz, nie wnikam, ok każdy to zinterpretował
            > po swojemu, myślę jednak że przekaz był jasny wink

            Być może głupimi zwać można i należy tych, co nigdy nie boją się niczego, jednak uważają, że wiedzą wszystko zawsze najlepiej , nie wnikam i jak często powtarzam interpretacja dowolna.
            Myślę i uważam, że ta cała przedmiotowa sprawa, która tak bardzo poruszyła opinię publiczną powinna załatwiona zostać jak najszybciej, by nie przerodziła się w międzynarodową aferę, czy nawet poważniejszy konflikt, a naszym zadaniem w kulturalny sposób naciskać.
            Pięknie Harper zazieleniła co sednem w sprawie, pokusa do popełnienia zbrodni bywa wielka, brakiem hamulców bezkarność wobec prawa, a bezczynność gnuśność i lenistwo chyba grzechem nawet !
            A z przekazem myśli też potrafi być różnie, czego już tam nieraz doświadczyliśmy - prawda?
    • sauber1_easy Re: Co autor miał na myśli ? 14.10.11, 13:01
      jumanji_7 napisał:

      > wszystkojestzajete1 napisała:
      >
      > > Ja więc czekam , mam nadzieję że inni też będą zainteresowani poznaniem p
      > rawdy
      > > smile
      >
      > Padły słowa - Ty jednak jesteś chora kobieto ...- i automatycznie jak
      > wg instrukcji nie pozostawiono suchej nitki na przez kogoś wytypowanej i wskaza
      > nej osobie, ale dlaczego akurat na niej, i dlaczego wszyscy polecieli jak wro
      > ny dziobać, a nikt się nie zastanowił, nie pomyślał, kto kryć się może za tym
      > perfidnym deptaniem ludzi i to po kolei każdego, kto tylko potrafi jasno
      > przedstawić problemową, omawianą przez nas sprawę :o
      > W sumie to jest bardzo mocne, choć pozbawione racjonalnego wytłumaczenia i gd
      > yby przyjąć za mormę i wzorzec zachowanie się tłumu, np. w demonstracji, na
      > stadionie, czy innej procesji i spędzie owszem atmosfera i obecność innych grze
      > je udzielają się i potęgują emocje, a tu tylko net mamy i każdy gra siebie pr
      > awdziwego jakim jest, a czasem być che - prawda?
      >


      Czy te oczy mogą kłamać wink

      https://otwarta.blox.pl/resource/oczy.jpg


      • prezesik_1 Re: Co autor miał na myśli ? 22.02.12, 20:06
        "Czasem zadajemy sobie pytanie, dlaczego szczęście tak długo zwlekało, dlaczego nie przyszło wcześniej, ale jeśli pojawia nam się znienacka, jak w tym przypadku, kiedy już na nie nie czekaliśmy, wtedy najprawdopodobniej nie będziemy wiedzieli, co robić i chodzi nie tyle o wybór pomiędzy śmiechem płaczem, ile o tajemną wewnętrzną trwogę, na myśl, że być może nie zdołamy stanąć na wysokości zadania."

        https://marudzinska93.blox.pl/resource/szczescie1_20120105110752.JPG
          • magda330 Re: Co autor miał na myśli ? 22.06.12, 22:41
            jumanji_7 napisał:

            > https://digart.img.digart.pl/data/img/vol6/57/22/miniaturki400/5994714.jpg
            > Wielu ma mądre skojarzenia a inni sieczkę we łbie !
            > ,,życie jest jak gra w karty, trzeba mieć szczęście, by móc dalej grać"

            http://sport.gadu-gadu.pl/5755758526534995744/wspolpracownik-pzpn-wpadl-pod-pociag-samobojstwo


            Wpadł pod pociąg. Policja rozważa wersję popełnienia samobójstwa

            Trzeba mieć dużo szczęścia, aby nie wypaść z gry smile
    • jumanji_7 Re: Co autor miał na myśli ? 22.06.12, 01:58
      Co do tematu to powiem tak - jeżeli jest i działa ta obiecana "warszawska specgrupa" i to co
      przedmiotem zagorzej dyskusji teraz, to istnieje wielka realna szansa na wyjaśnienie zagadkowego zniknięcia Iwony na dniach, a jeżeli nie, to i po wakacjach dalej będziemy podobnie gdybać, "wilka" wypatrywać, innej opcji nie ma, tak to teraz widzę !

      Tak jak mówię, osobiście chcę by ta sprawa wyjaśniona została, ale też doskonale rozumiem
      mieszkańców kurortu, że nie chcą tracić na interesach z powodu zdarzenia, na którego zaistnienie żadnego wpływu nie mieli i
      Zastanawiam się czy w tym kraju nie można otwarciej żyć, tylko zawsze kombinować trzeba ?
      • jumanji_7 Re: Co autor miał na myśli ? 10.10.12, 17:51
        sport.gadu-gadu.pl/5755758526534995744/wspolpracownik-pzpn-wpadl-pod-pociag-samobojstwo
        Wpadł pod pociąg. Policja rozważa wersję popełnienia samobójstwa

        Trzeba mieć dużo szczęścia, aby nie wypaść z gry smile

        Dokładnie i mamy cd ... "przypadków" , a może raczej splotu dziwnych wydarzeń ?

        Freiburg...??? wink
            • jumanji_7 Re: Co autor miał na myśli ? 22.02.13, 20:16
              magda330 napisała:

              > jumanji_7 napisał:
              >
              > ,,To jedziemy dalej, a po to mamy też wolne media - prawda ? ''
              >
              > Może znam odpowiedź na każde pytanie nim je zadam ?
              > wink

              Sprawa trwa już bardzo długo , ale jednak coś dzieje się i widać efekty Naszych wspólnych, zgodnych działań , bo one są tylko istotne !!!

              Dziś na forum gp24.pl spotkanie na żywo z Januszem Kaczmarkiem w sprawie Iwony Wieczorek i innych zaginionych
              oraz odpowiedź z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych na wystąpienie Pana Mecenasa z dnia 07 stycznia br i na samym początku mam pytanie Internautki
              • jumanji_7 Re: Co autor miał na myśli ? 22.02.13, 20:44
                [quote name='Jumanji' timestamp='1361562090' post='1067211']
                Tylko jedno pytanie Panie Ministrze:
                Czy na ten czas monitoring miejski spełnia swoją rolę, jak w tym i innych podobnych omawianych przez Nas dość szeroko przypadkach i czy nie należało by już się temu problemowi przyjrzeć z góry, bo śmiem domniemywać, że nie wszystko jednak z nim chyba w należytym porządku, skoro jest jak widać ?
                [/quote]
                • niedow-iary77 Re: o autorze inni ... 11.05.13, 21:45
                  cytat : "Jumomania ???? Tropomania ???? Misiomania????? ......mania ?????
                  A ja po tych prawie trzech latach czytania tematów o zaginionej i mniejszego lub wiekszego angażowania się w dyskusję wiem, że nie ma zadnego sensu kogokolwiek się czepiać za swoje podejście do sprawy . Kiedys sobie to skopiowałam bo ma to sens i nic sie w tym podejściu nie zmieniło do dnia dzisiejszego :
                  "........Juman jest trolem, nikt tylko Misia nie ma co do tego wątpliwości, ale nie Juman napisał post Lidii, nie Juman prosił ludzi z forum by pisali o znajomych Iwony sugerując alfonsów i prostytutki, nie Juman stworzył Priorytetową i tak dalej, dalej.
                  Nie Juman (są w to wątpiący) pisał codzienną kronikę okropności świata z filmami o topieniu we wrzątku niemowląt, mieleniu zwłok dzieci w maszynce do mięsa, opisywaniu ze szczegółami jak malutkim dzieciom zwyrodnialec miażdżył genitalia obcasem.
                  To nie Juman przegonił wiele osób z forum kroniką.
                  Nie Juman żalił się na złą rodzinę i najbliższych Iwony, że nie chcieli zająć się poważnie ani nawet analizować jego snów i wizji.
                  Juman nie podsumował mamy Iwony pisząc, że nie potrafiła wychować córki i ma tego skutki, a w przeciwieństwie do dzieci i wnuków Jumana-Misi.
                  Nie Juman, wykreował Operacyjną Lizzy, bo fajnie było pisać na forum, że się ma dostęp do materiałów śledztwa i wszystkich akt.
                  Juman tylko każdą patologię i mega bzdurę rozwinął i ulepszył. Juman to my wszyscy w wersji w wersji przejaskrawionej i udoskonalonej.
                  Ja też, i pani, i pan stworzyliśmy i wychowaliśmy Jumana................"
                  Nie pamiętam juz kto to napisał ale miał rację.
                  Jumanji wydaje sie być wyrazistym przykładem ale to tyczy się każdego. "
                    • jumanji_7 Re: Co autor miał na myśli ? 29.05.13, 13:14


                      jumanji_7
                      dlaczego w pewnym momencie komenda główna policji zabroniła jackowskiemu interesowania się tematem poszukiwań iwony, a sam sokołowski napadł biedaka i to w zupełnie w innym stylu niż w telewizyjnym show wcielił się w rolę obrońcy aferzystów solarzy z okolic chełmc ???
                      A nie jest wiadomo czy w ogóle Iwona doszła do G-63, czy ten filmik oby na pewno jest autentyczny, a nie po czasie na specjalne zamówienie przygotowanym fotomontażem tylko, bo może jednak jak mówiła Adrii w Sopocie została i w gości do kogoś, np do XX poszła, a stamtąd już nie wyszła i nie wyjdzie, do domu nigdy nie wróci ? :ph34r:
                      • jumanji_7 Re: Co autor miał na myśli ? 24.07.13, 15:17
                        SORRY

                        Kilka dni temu pisząc tam o tematach tabu nawet nie myślałem, że posiadam tak potężna moc w sobie ? :o
                        Ja wszystkich (Użytkownicy przeglądający ten temat: 154, 22 użytkowników, 132 gości, 0 anonimowych), bardzo przepraszam, nie chciałem, ale tak wyszło ... :blush:
                        • jumanji_7 Re: Co autor miał na myśli ? 15.08.13, 19:05
                          https://encrypted-tbn3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQp8fcywkpP9j1m2l33lJ2gf4CswtwIDfT7U-DtVzYz_tE9GM75

                          Szkoda dziewczyny, że dała się tak łatwo zawieruszyć młodo ....
                          W przyszłym roku ma podobno nie być już Eventu, a "wirtualny pogrzeb", smutne życie państwie prawa ...
                          A tam na forum.gp24.pl nadal walka cieni ....!!!

                          Dość często poprawnie myślimy i dobrze, że nawiązujemy do tych rożnych, przedziwnych "przypadków" , "granatowych splotów wydarzeń", które towarzyszą niemal od samego początku tej sprawie, począwszy od tego kawałka zbutwiałej szmaty z napisem "Bogatynia" znalezionym gdzieś w krzakach, co jak się po wnikliwych analizach w oficjalne wydanym komunikacie prokuratury okazało bez związku ze sprawą; policjant - koszykarz ukryty w cieniu sprawy, zestawienie Lidia90 + Krystek z DC, donos "Franka" i kucie chałupy w poszukiwaniu śladów, świadek ze Szwecji, embargo, student - "samobójca" (wykluczony oficjalnie przez prokuratorstwo z udziału w porwaniu), Berlin, Hamburg, Holandia, "Turcja", "Afryka", niejaki tzw. "sprzątacz" z pod 58 i inne durne wymysły na potrzebę chwili, a i nie wykluczone, że być może dla ochrony Wolfa to wszystko, a sprawa jak stała, tak nadal stoi w miejscu i kwiczy .... , kto tego bałaganu pilnuje, na forum też ? cool.png
                          A tak ogólne to taka huśtawka, jak już coś dziać się zaczyna, temperatura rośnie, to nagle nie wiedzieć skąd pojawia się coś innego, dzikiego, wczoraj jeszcze Paryż z podtekstem rasistowskim, dziś "Polityka" - wątek "tajemniczo-enigmatycznego" telefonu, który logował się i poruszał po "drodze tożsamej", a jutro, pojutrze, za rok, za lat dziesięć .... ?
                          Dla coponiejednych tzw. "trollami" są wszyscy, co tylko mają swoje własne zdanie, moc słowa i dar przekonywania, a z socjologicznego punktu widzenia dla "Grupy Operacyjnej WOLFA" stanowią poważne, potencjalne zagrożenie i stąd te różne personalne ataki, jak i inne milicyjne sztuczki.... "KOMUŚ" bardzo nie rękę wpisy nieco innego, odmiennego zdania od z góry ustalonej, przyjętej przez pewne koła, jedynej i tylko słusznej hipotezy ewentualnych okoliczności zaistnienia tego zdarzenia - nagłego, "niby bez śladu" zniknięcia Iwony Wieczorek rankiem 17 lipca 2010 roku w Jelitkowie, a wielu niejako z urzędu cierpi na podobnego typu schorzenia, co zresztą gołym okiem widać - prawda ? (...)
                          • jumanji_7 Re: Co autor miał na myśli ? 16.11.13, 01:08
                            "Witam.dzisiaj jechalam z dwutygoniowego pobytu w polsce od rozdzicow do niemiec busem.Jechał ze mna chłopak który od roku mieszka w wielkopolsce a wcześniej przed rokiem podczas rozmowy wyszło ze mieszkał w Gdyni.Az mnie zatkalo bo od razu pomyślałam o Iwonie i zapytałam czy jako mieszkaniec Gdyni słyszał o Iwonie.Chciałabym napisać co.mi o niej powiedział bo jak sie okazało byl jakis jej znajomym i byl z nią na czesc.nie wiem czy moge.to oficjalnie napisac.Przysięgam ze.jestem do teraz zszokowana i.moje zdanie o Iwonie ma sie juz niejako.Komu można tu zaufać zeby napisać co usłyszałam? ciagle o tym myślę co.mi powiedział....
                            Napisano minutę temu
                            Nie chce zeby ktos napisał ze zmyslam.Nawet nie wiecie jaką jestem zszokowana.Chłopak wysiadł we Frankfurcie przede mna,moje pierwsze pytanie było jak powiedział ze jest z Gdyni- czy słyszał Iwonie Wieczorek.Powiedział - tak znałem ja osobiście.Od słowa do słowa o zaginięciu ,powiedział ze Iwona nie była taka osoba jak ja przedstawia matka.ze jest.nie prawda ze była dziewica ,ze bywala "szajbnieta" zapytałam w jakim sensie a on powiedział ,ze noe byla święta dziewczyna ,ze lubiła zaszalec,miala humorki o.byle co.wspomniał.mi nawet o jackowskim o jastrzebiej górze i o fochu przez którego opuściła DC.mowilam ze jest to forum o Iwonie a o. powiedział ze nokt tego nie czyta z jej znajomych i ze to fajni ludzie którzy noe maja nic wspólnego z jej zaginieciem i ze na sopocie kraza ploty ze Iwona została wywieziona do burdelu.Przez swój sposob bycia.więcej nie pytałam bo głupio mi było.powiedział ze iwona znalazła sie w złym miejscu.i ze kiedyś śledził w prasie co z nią ale teraz juz kazdy zapomina.w każdym razie Iwona nie miala.dobrej opinii.az teraz mi sie nasunal wniosek z Dc o Iwonie....i nie piszcie ze zmyslam.swiat jest maly,zresztą.moge wam przysiadz na zdrowie rodziców. "
                            • jumanji_7 Tajna Międzynarodowa Grupa Operacyjna "Wolf" 21.11.13, 03:34
                              Od chwili jak trolle i etatowi nawracacze kijem Wisły z GiePeForum poszli do lizzy na to niebieskie forum chwilowo pisać wróciła merytoryczna rozmowa, bez usilnego, w perfidny sposób wmawiania winy Pawłowi i obwiniania młodzieży jakoby nie mówili prawdy, gdy matka jej też tylko wygodne dla siebie opowiadania snuje, a wiele prawdy ukrywa czy boi się tych samych co oni, a może robi sobie złudne nadzieje, że córka w lepszym stanie z galerów wróci ?
                              https://d.naszemiasto.pl/k/r/fa/ca/52134627ec669_o.jpg
      • jumanji_7 Re: No i po co był tem krzyk cały ! 18.04.14, 01:09
        Na wizazu.pl dziewczyny go podsumowaly "kashmir082! jesteś pierwszą osobą w moim życiu, której to powiem: Żałuje, że cię znałam, że miałam z Tobą jakikolwie kontakt - nawet ten wirtualny będzie dla mnie zawsze niemiłym wspomnieniem. Czytasz, co napisałeś w tym wątku? Poziom "żartów" oceniam na wczesne gimnazjum, tam się fascynują takimi żartami, kupami, w kółko o tym samym.
        Oczerniasz portal, na którym jeszcze kilka dni temu zrobiłbyś wszystko, wlazł w każdy tyłek, żeby tylko być kimś "ważnym". Spaliłeś się tam, razem ze swoją podopieczną pogromcą - krótkie i stanowcze rządy skończyły się krótkim i stanowczym kopem.
        Wstyd mi za Ciebie""Kashmir.. Widzisz tytul tego portalu? "wizaz, pierwsza strona kobiecości" ahahah padłam! portal idealny dla ciebie ty się w takich babskich świetnie odnajdujesz "
        Obawiam się, że ten Pan nie potrafi. Jakby myślał nie zrobiłby z siebie idioty i nie zafundował sobie szlajania po komisariatach z powodu głupiego pijackiego wybryku.
        No ale cóż począć..,,Żałość serce człowieka ujmuje..''
        "Nie przyszło Ci do głowy, że ten gładki w słowach kash pilotuje Cię po coś? Szłaś jak pitbull, nie patrząc, czy boli; ludzie cię nienawidzili, a ty parłaś naprzód. A tuż za twoimi plecami ów jedyny Twój znajomy - bardzo długo bez wyraźnych zarzutów, tylko mówił, kogo nie tolerować..."
        * do tej pory na wszystkich forach praktykuje ten sam numer wkrecajac i manipulujac ludzi biggrin.png
        "no zobaczymy jak się będziesz śmiał jestem pewna, że osoby pokrzywdzone ci tego nie odpuszczą.chociażby ten żałosny film i jego rozpowszechnianie za pomocą twojego pachołka
        to zniesławienie i to w szerokim tego słowa znaczeniu"
        "Lubię, gdy wszystko się dobrze kończy, tak, jak te niemiłe ekscesy na moim ulubionym portalu wymiankowym.
        Cieszę się, że są jeszcze osoby, które potrafią bez chamstwa walczyć z chamstwem. Od czego jest prawo, policja. Miło też, że ten żałosny film posłuży jako dowód. Swoją drogą, moje Drogie wizażanki, co sądzicie o tym, jak prawi mądre psychologiczne pismo, że jeśli facet nie radzi sobie z realnymi kontaktami z płcią przeciwną próbuje zdobyć poklask w ,,sieci'' gdzie może udawać twardziela i dowartościować się wśród kobiet"
        "Właściwie aspelkt ten dotyczy zazwyczaj osób o innej orientacji seksualnej, głównie gejów, którzy nie mogą się z tym faktem pogodzić więc w ramach wewnętrznego buntu ,,zadają'' się z kobietami. Aczkolwiek zdarzają się też ,,zwykli, szarzy chłopcy'' którzy mają silną potrzebę więzi, niezaspokojoną oczywiście..."
        trzeźwiejesz czy dotarło do główki, co zrobiłes? wmówienie, że ktoś był pijany? jesteś autorem filmiku, w którym zarzucasz KILKU OSOBOM sprawowanie funkcji moderatora w stanie nietrzeźwości. Wszystko co piszesz jest na twoją niekorzyść więc może lepiej nic już nie pisz, bo tylko się pogrążasz...
        widzę, że zaczyna brakowac ci argumentów - zresztą nigdy ich nie miałes i zawsze tylko odcinałes się chamskimi epitetami. Podobnie też WYSZKOLIŁEŚ sobie pogromczynię
        Niecenzuralne słowa, jakich używałeś w stosunku do tych osób, wymieniłeś imię 2 moderatorek oraz nicki dwóch innych. Kolejna sprawa - nick to też pewien element, który wskazuje na tożsamość. Ale nie sądziłam, że będę musiała to tłumaczyć facetowi w tym wieku... nadal nie wiesz, co zle zrobiliście? to może jak wytrzeźwiejesz będziesz wiedział. a ten art. 1 to czego się tyczy? hahaha spać idę, ale obiecuję wam ze odpowiecie za to co zrobiliście przed sądem." pawel, nasza ty szafiarenko zmien repartuar, bo to jest cholernie nudne i rozpoznawalne. ciagle ten sam schemat. nawet gimnazljalistki poznaly sie na twojej pozie szefa szefow i checia bycia celebryta w twoim wieku faceci nie sa az tak durni, jak dziecko....szkoda gadac
    • jumanji_7 Cenzura auomatyczna na GPF blokie to może tu ? 12.05.14, 12:34
      gilda27, dnia 12 Maj 2014 - 12:18 PM, napisał:

      Drobna korekta..."jeden telefon, jedna karta, jeden kontakt", to praktyka stosowana już od wielu lat i już nie tylko przez zorganizowane grupy przestępcze.

      A tak swoja drogą ...fajny instruktaż [wink]

      No tak ale nie z domu no lokalizację podaje GPS, a jego nie oszukasz , trzeba wyjechać w szczere pole albo do lasu i trza wziąć czaplę, bo w gołą i łysa głowę zimno być może ! wink Ale też te złodziejskie numery 25 lat temu były powszechnie stosowane jak stróże prawa na drugim etacie w mafii pracowali ro były czasy :lol: a i już wtedy w samochodach odpowiedniej klasy były telefony satelitarne montowane poza za zasinienie wyobraźni tych wszystkich nadętych dupków !B) :lol:
      • jumanji_7 Re: Cenzura auomatyczna na GPF blokie to może tu 12.05.14, 12:51
        - Drobna korekta..."jeden telefon, jedna karta, jeden kontakt", to praktyka stosowana już od wielu lat i już nie tylko przez zorganizowane grupy przestępcze.
        A tak swoja drogą ...fajny instruktaż

        -No tak ale nie z domu, bo lokalizację podaje GPS, a jego nie oszukasz, trzeba wyjechać w szczere pole albo do lasu i trza wziąć czapkę, bo w gołą i łysa głowę zimno być może !
        Ale też te złodziejskie numery 25 lat temu były powszechnie stosowane, jak stróże prawa na drugim etacie w mafii pracowali. to były czasy :lol: a i już wtedy w samochodach odpowiedniej klasy były telefony satelitarne montowane poza zasięgiem wyobraźni tych wszystkich nadętych dupków !B)

        W czym tu tkwi haczyk, że automatyczna kaszubska cenzura brak marksistowskiej poprawności politycznej wyłapuje ? surprised
    • jumanji_7 Re: Co autor miał na myśli ? 15.05.14, 20:26
      Wokół tajemniczego zaginięcia pewnej gdańszczanki w ciągu kilku lat narosło mnóstwo legend i plotek. Mówiło się, że Iwona zadawała się ze starszymi mężczyznami, wiecznie imprezowała i zaginęła na własne życzenie. Z "oczernianiem" ukochanej córki nie może się pogodzić jej mama - tak w 2013 roku (a i chyba już w sierpniu 2010 też) oficjalnie wolne media donosiły, a tam na GPF ciągle usilnie strzeżony temat tabu i nie nada pewnych doniesień konfrontować ! O co chodzi ?
      • tygrys_m3 Re: Co autor miał na myśli ? 16.05.14, 04:28
        jumanji_7 napisał:

        > Wokół tajemniczego zaginięcia pewnej gdańszczanki w ciągu kilku lat narosło mn
        > óstwo legend i plotek. Mówiło się, że Iwona zadawała się ze starszymi mężczyzna
        > mi, wiecznie imprezowała i zaginęła na własne życzenie. Z "oczernianiem" ukocha
        > nej córki nie może się pogodzić jej mama - tak w 2013 roku (a i chyba już w
        > sierpniu 2010 też
        ) oficjalnie wolne media donosiły, a tam na GPF ciąg
        > le usilnie strzeżony temat tabu
        i nie nada pewnych doniesień konfrontować !
        > O co chodzi ?


        "Dzień po zbrodni okazało się, że zniknęła także inna z dziewcząt stojących przy obwodnicy: 17-letnia Natalia P. Kilkudziesięciu policjantów i strażaków znowu przyjechało do lasu. Z mapami dostarczonymi przez leśników zbadali kilkanaście hektarów terenu. Szukali młodej kobiety, żywej lub martwej. Bez skutku.
        Kim jest poszukiwana? O jej istnieniu śledczy dowiedzieli się od prostytutek stojących na drodze. Podczas wielogodzinnego przesłuchania po odkryciu dwojga zwłok jedna z nich zdradziła, że Natalia zaginęła tego samego dnia, kiedy zamordowano parę.
        Dziewczyna nie odnalazła się do dziś.
        Według policji była świadkiem zabójstwa i padła ofiarą morderców, którzy zabrali zwłoki ze sobą lub skutecznie ukryli w lesie. Inna wersja zakłada, że młoda kobieta z obawy o swoje życie wciąż ukrywa się w Anglii."

        Cały tekst: wyborcza.pl/1,87648,15949323,Kto_zabil_Jowite__Co_widziala_Natalia_.html#ixzz31qEeRmHr
        • tygrys_m3 Re: Co autor miał na myśli ? 16.05.14, 11:05
          tygrys_m3
          > Cały tekst: wyborcza.pl/1,87648,15949323,Kto_zabil_Jowite__Co_widziala_Natalia_.html#ixzz31qEeRmHr

          " Kto zabił Jowitę? Co widziała Natalia?
          Małgorzata Czajkowska aktualizacja: 12.05.2014 20:16

          Policjanci przesłuchali ponad 800 świadków, 70 osób przebadano wariografem, dwie zamknięto. - To sprawa, z którą być może nigdy nie damy sobie rady - przyznają kryminalni z Bydgoszczy.
          Najpierw zamknęli emerytowanego policjanta, później szykowali kajdanki dla rodziny rzeźników z Wielkopolski, bo profiler powiedział, że sposób podcięcia gardeł zamordowanym w lesie koło Stryszka jest typowy dla zabijania zwierząt gospodarskich.
          Oba tropy okazały się fałszywe. Po pięciu latach śledczy z Kujaw nadal nie wiedzą, kto i dlaczego brutalnie zamordował nastoletnią prostytutkę i jej klienta w lesie przy bydgoskiej obwodnicy.
          Ofiara chwyta za lufę i ginie
          Ciała mężczyzny i kobiety zostały znalezione w pobliżu trasy krajowej nr 10, pomiędzy Stryszkiem a Solcem Kujawskim w październiku 2009 roku. Na leżące w niewielkiej odległości od siebie zwłoki i porzucone audi A5 natknął się grzybiarz. Po kwadransie las zaroił się od policjantów. - Wiele już widziałem, ale podwójne zabójstwo, i to tak brutalne, zdarza się rzadko - mówi jeden z tych, którzy wówczas byli na miejscu.
          Kobieta miała poderżnięte gardło, mężczyzna zginął od identycznej rany. Miał także postrzał dłoni. - Zabójcy celowali do niego, pewnie facet się bronił i chwycił za lufę. Wiemy, że najpierw był ten strzał, a później sprawcy użyli noży, konkretnie - dwóch o różnej szerokości ostrza - opowiada policjant.
          Przestępcy, bo - jak twierdzi prokuratura - było ich przynajmniej dwóch, uciekli z lasu swoim autem, nie zabierając wozu ofiary. Żadnych śladów po oponach nie udało się zabezpieczyć, ponieważ parking przy dziesiątce jest zwykle zatłoczony i rozjeżdżony przez kierowców korzystających z usług tirówek.
          Stolarz w lesie po pracy
          W lesie zginęła 19-letnia prostytutka Jowita K. i 30-letni Przemysław S.
          Ona: ładna, farbowana blondynka z krótkimi włosami dorabiała przy drodze od dwóch lat. Przemysław S. był jej klientem feralnego dnia krótko przed zmierzchem. Policja nie wyklucza, że spotkali się nie po raz pierwszy. Dwumetrowy, postawny mężczyzna z wykształcenia stolarz zjechał do lasu, wracając z pracy do domu pod Bydgoszczą.
          - Wysoki i silny, wiemy, że nawet w pracy popisywał się, podnosząc bez trudu ciężkie meble - opowiadają policjanci.
          Ofiary udało się bez trudu zidentyfikować, bo miały przy sobie dokumenty. Dane Jowity K. figurowały już wcześniej w policyjnych kartotekach. Kilka razy była zabierana z pobocza za "zaśmiecanie lasu". Mężczyzna był żonaty, nie był w przeszłości notowany.
          Jeszcze jedna dziewczyna
          Dzień po zbrodni okazało się, że zniknęła także inna z dziewcząt stojących przy obwodnicy: 17-letnia Natalia P. Kilkudziesięciu policjantów i strażaków znowu przyjechało do lasu. Z mapami dostarczonymi przez leśników zbadali kilkanaście hektarów terenu. Szukali młodej kobiety, żywej lub martwej. Bez skutku.
          Kim jest poszukiwana? O jej istnieniu śledczy dowiedzieli się od prostytutek stojących na drodze. Podczas wielogodzinnego przesłuchania po odkryciu dwojga zwłok jedna z nich zdradziła, że Natalia zaginęła tego samego dnia, kiedy zamordowano parę.
          Dziewczyna nie odnalazła się do dziś.
          Według policji była świadkiem zabójstwa i padła ofiarą morderców, którzy zabrali zwłoki ze sobą lub skutecznie ukryli w lesie. Inna wersja zakłada, że młoda kobieta z obawy o swoje życie wciąż ukrywa się w Anglii.
          Kamery na stacji benzynowej
          Analiza nagrań z kamer na stacji benzynowej oddalonej osiem kilometrów od miejsca zbrodni dała nadzieję, że sprawcy szybko wpadną.
          W listopadzie zatrzymano byłego policjanta z Lubartowa Piotra D. i ochroniarza Wojciecha J., którzy w dniu morderstwa przejeżdżali trasą przy lesie. Wracali ze Szczecina, gdzie kupili dostawczy samochód - forda transita.
          - Na nagraniu ze stacji było widać, że coś przesuwają w samochodzie, a później myją ręce, wydawało się, że zachowują się nerwowo. Pasowali nam na sprawców - wspominają kryminalni z Bydgoszczy.
          Sąd też uznał, że zarzut dotyczący zabicia kobiety i mężczyzny jest poparty wystarczającą ilością dowodów. Prócz filmu ze stacji było bowiem coś jeszcze: transita wyjeżdżającego z lasu przy obwodnicy widziała także sutenerka, która w tym czasie przywiozła na szosę "swoją" dziewczynę do pracy.
          Decyzja sądu - areszt na trzy miesiące. Podejrzani przesiedzieli jednak "tylko" niecały miesiąc. Analiza telefonicznych połączeń dała im alibi.
          - Wjeżdżali do lasu 20 minut po morderstwie - wyjaśniają kryminalni. Obu mężczyzn wykluczyły także badania ich DNA.
          Rzeźnicy też pasowali
          Piotr D. i Wojciech J. zażądali odszkodowania. Pierwszy domagał się 350 tys., a drugi - 316 tys. Ostatecznie niesłuszny areszt kosztował skarb państwa 110 tys. zł na dwóch. Obaj mężczyźni zostali całkowicie wykluczeni ze sprawy. Ale dali nowy trop. Przypomnieli sobie, że tamtego dnia widzieli na poboczu w lesie samochód osobowy, a w nim trzech nerwowych mężczyzn. Były policjant z Lubartowa zapamiętał numery rejestracyjne.
          Odnalezienie nowych podejrzanych nie było trudne. Kryminalni zatrzymali rodzinę rzeźników z Wielkopolski. - Zaprzeczali, jakoby mieli związek z morderstwami, ale słowa to za mało - wspominają funkcjonariusze.
          Trzej rzeźnicy zgodzili się na badanie wariografem. - No i sprzęt zwariował, wyglądało to tak, jakby kłamali. Ale to nadal było za mało. Dopiero badania DNA wykluczyły ich z kręgu podejrzewanych.
          - Dlaczego udział rzeźników w zbrodni był tak prawdopodobny?
          - Jedna z opinii profilera sugeruje, że ciosy zadane nożem ofiarom są typowe dla sposobu zabijania na wsi zwierząt gospodarskich, a konkretnie - świń. Rzeźnicy ze wsi też nam pasowali - mówią policjanci.
          Warszawa nie pomogła
          Po wykluczeniu rzeźników policja i prokuratura zaczęły wszystko od początku. Ponownie przeanalizowali logowania do przekaźników telefonii komórkowej. - Sprawdziliśmy wszystkie połączenia w dniu zabójstwa dokonane w rejonie obwodnicy - wspominają kryminalni.
          - Nie dały nic - mówi prokurator Wiesław Giełżecki, który nadzorował śledztwo.
          W styczniu 2011 roku sprawa została umorzona i formalnie zamknięta, ale kryminalni pracowali dalej. Akta śledztwa trafiły do warszawskiego Biura Służby Kryminalnej, które ma najlepsze laboratorium w kraju, najnowocześniejszy sprzęt i nowe możliwości.
          - Poza tym w takich przypadkach przydaje się spojrzenie na całość świeżym okiem - mówi Giełżecki. - Niestety, po kilku miesiącach materiały wróciły do Bydgoszczy. Fachowcy ze stolicy też nie wpadli na żaden trop.
          Po pięciu latach od przestępstwa nie wiadomo nawet, kto był celem.
          - Sprawę badało dwóch profilerów, którzy stworzyli sprzeczne opinie - mówi Giełżecki. - Jedyne, z czym się zgodzili, to to, że przebieg zdarzenia nie był przez zabójców w pełni kontrolowany.
          A może to chłopcy z Wybrzeża
          - Hipotezy są różne. Dziewczyny wcześniej pracowały w Gdyni i w Kołobrzegu, podobno okradły nadzianych klientów - mówią kryminalni z Bydgoszczy. - Mogli przyjechać chłopcy z Wybrzeża, aby je tylko nastraszyć. Sytuacja wymknęła się spod kontroli, bo klient Natalii się postawił, chwycił za lufę, bronił jej. Ale przesłuchaliśmy setki ludzi z półświatka i jak dotąd nie znaleźliśmy niczego, co potwierdziłoby przypuszczenia.
          Nie pomógł też Grzegorz S., sutener, który wynajmował dziewczynom mieszkanie, niewielką kawalerkę przy ul. Śniadeckich w Bydgoszczy, i prawie każdego dnia zawoził je na obwodnicę. - Ma niezbite alibi, tamtego dnia był z jakąś kobietą we Wrocławiu - mówią policjanci. - Postawiliśmy mu zarzut czerpania korzyści z nierządu, i tyle.
          Rozwiązania nie będzie?
          W lesie pod Stryszkiem zabezpieczono próbki DNA prawdopodobnie należące do jednego ze sprawców. Jak dotąd nie pasowały do nikog
          • jumanji_7 Re: Co autor miał na myśli ? 03.06.14, 00:56
            Sprawa zniknięcia tej z Sopot dziewczyny latem pamiętnego roku jest w wysokim stopniu wyjątkowa dla zainteresowanych problemem zaginięć ludzi bez śladu.
            Mimo niespotykanego nagłośnienia medialnego i podjęcia wielu różnych wątków traktowanych w równym stopniu nieruszona stoi w miejscu. A ze względu na bardzo dziwne, nazwijmy to delikatnie zbiegi okoliczności wskazujące jakoby ktoś bardzo wpływowy zadbał o wiele bardzo mądrych posunięć, ustaleń i przetasowań w tym także personalnych, i to na różnych szczeblach... A gdyby tak można było się w bezpieczny sposób pokusić na ciąg dalszy rozważań z pogranicza tzw."teorii spiskowych", to wszystko zapewne wszyłoby jak białe na czarnym, tym bardziej, że zaginiona miała też natarczywego ukrytego wielbiciela, tudzież kompana od interesów...
            Jak dotąd, chyba nie było podobnego przypadku w naszym wolnym kraju, a najgorsze, że przez prawie cztery lata organizowanych na szeroką skalę poszukiwań nadal brak jest śladów, dowodów i świadków, "zatroskanych” sąsiadów, i innych życzliwych, którzy to dzieląc się swoją wiedzą mogliby naprowadzić na konkretny trop, co ułatwiłoby ruszenie sprawy z miejsca, o ile taka wola, bo niestety śledczym i analitykom jeszcze nie udało się pozyskać żadnych dowodów, które mogłyby wskazywać, iż zaginięcie Iwony jest związane z popełnieniem jakiejkolwiek formy przestępstwa, w co też trudno jest dać wiarę.
            Tak wiem, wielu chętnie zadałoby jedno pytanie - Co autor ma na myśli ? A zaś "inni" wiadomo - prawda ?
            Logika nakazuje myśleć, że jednak "młodzież" liczyła, że Iwona wróci do południa i dopiero o 16 poinformowali mamę o swoim niepokoju, że mogło stać się coś niedobrego, a chyba każdy z Nas kogoś tak asekurował w dwuznacznych sytuacjach, a i trzeba otwarcie przyznać, ze dwóch z gatunku męskiego nie jest w stanie nadążyć za umysłem kobiety, tym bardziej, że okres wieku przedszkolnego mamy dawno już za sobą - prawda ?
            Ja myślę, że mogło dojść do zejścia w wyniku przedawkowania, nie było w pobliżu sprawnych na tyle, by zawezwać fachową pomoc, a potem panika i pozbycie się problemu w umiejętny sposób, mogła być planowana odjazdowa zabawa, a wyszedł kaszan i to wszystko.
            A kiedyś napiłem się mocnej herbaty miętowej i tak kątemplując, wydawało mi się za logiczne, ze mogła się gdzieś w pobliżu, w jakiejś garsonierze z lekko posuniętym w czasie majętnym "młodzieńcem" spotkać i niechcący do tragedii doszło, a jak mnie minęło zacząłem co do tej hipotezy nieć wątpliwości, a po latach dzięki uporowi ktoś doszedł do tego, że to nie on i nie na "R" a na "O", aż głupio się przyznać do nietrafnych myśli jak i z tą działką z pod niebieskiej plandeki "operacyjnej" wyszło .... wink
            Tu do zbadania tej sprawy przydałby się jakiś dobrze wykształcony dziennikarz śledczy z zacięciem jak Bogusław Wołoszański !!!
            I Wy też musicie nauczyć się palić i pić, tzn. pić i kontrolować się, tak aby sprawiać wrażenie gaduły, ale nigdy nie powiedzieć nic istotnego, jak zwykłem często mawiać - cicho siedź, pij i obserwuj gości B)

            Jednak te trzy lata nie nienadaremno straciliśmy przepychając się słownie, dziś już z wielką swobodą rozmawiamy o tym, za co kiedyś dostawaliśmy bany z urzędu, choć jeszcze kilku tępych niedobitków zostało ... ! I choć w tym kraju w dwajścia pięć lat po odzyskaniu Wolności i upadku komunizmu w Europie Środkowej już zapachniało demokratycznymi swobodami, to znowu zaczyna się jawnie lekceważyć społeczeństwo i dokręcać ludziom śrubki jak za czasów poprzedniego reżimu !
            • jumanji_7 Re: Co autor miał na myśli ? 11.06.14, 13:39
              Bo nie może być tak, że jak ktoś jest na wysokim stanowisku czy bardzo powiązany polityczne, by pozostawał bezkarny, albowiem wszystkich trzeba i należy traktować równo; każden obywatel musi być równy wobec prawa, niezależnie od tego, jakie funkcje pełnił, pełni czy będzie pełnił w przyszłości -

              I niekoniecznie musi nam być wszystko jedno - prawda ?

              https://www.weszlo.com/fotonews/1316787764_policja.jpg
    • jumanji_7 Re: Co autor miał na myśli ? 13.06.14, 02:50
      Moim zdaniem gdyby żyła, to by była, albo dałaby jakiś sygnał istnienia - prawda ?
      A nie da się wykluczyć, że dziewczyna stała się przypadkową .... [Iwona Wieczorek i jej oprawcy V: post #894] co autor miał na myśli ?
      • magda330 Re: Co autor miał na myśli ? 13.06.14, 13:51
        jumanji_7 napisał:

        > Moim zdaniem gdyby żyła, to by była, albo dałaby jakiś sygnał istnienia - prawd
        > a ?
        > A nie da się wykluczyć, że dziewczyna stała się przypadkową .... [Iwona Wiec
        > zorek i jej oprawcy V: post #894] co autor miał na myśli ?

        Kto jak kto, ale ty Jumanji powinieneś wiedzieć, co się stało tamtej nocy z dziewczyną (Iwoną)
        • jumanji_7 Re: Co autor miał na myśli ? 13.06.14, 21:41
          magda330 13.06.14, 13:51
          > Kto jak kto, ale ty Jumanji powinieneś wiedzieć, co się stało tamtej nocy z dziewczyną (Iwoną)
          Problem w tym, że nikt nie wie, a ci co wiedzą nie chcą się pochwalić !!!
          Mądrych słów nigdy nie należy się wstydzić . - 10 maj 2012 - 14:29
          Wszyscy się zastawiamy gdzie Iwona pójść mogła wtedy , a może warto jest pomyśleć dlaczego w wyniku owego burzliwego zajścia w DC postanowiła tak zrobić, teraz główkuję, od kogo by się tego można dowidzieć, a gdybym tak otwarcie zapytał czy jest tu ktoś co zechciał by mi podpowiedzieć, a bywa że nas użytkowników nawet i ponad 60 jest ? Czekam ....
          I nic - I jeszcze piszą, żeby dla dobra sprawy i sprawcy siedzieć cicho.

          https://encrypted-tbn2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRETh93g9iLrYTpzIV3aXbVs_1l8cnZkTGwK9aggPa2TIUUEsas
          https://www.wspolczesna.pl/apps/pbcsi.dll/bilde?Site=GW&Date=20110125&Category=KRAJSWIAT&ArtNo=936249128&Ref=AR&border=0&MaxW=176

          gdzie jest dziewczyna? Czy jeszcze żyje?
        • tygrys_m3 Re: Co autor miał na myśli ? 14.06.14, 01:49

          > magda330 napisała: Iwona Wieczorek i jej oprawcy V: post #894]
          >co autor miał na myśli ?
          > Kto jak kto, ale ty Jumanji powinieneś wiedzieć, co się stało tamtej nocy z
          > dziewczyną (Iwoną)

          Geanatowy zbieg okoliczności

          Inne niewyjaśnione

          A jak Ty to wszystko widzisz Magdo330 ?
          • jumanji_7 Re: Co autor miał na myśli ? 15.06.14, 15:28
            Symboliczne pogrzeby wyprawiają swym bliskim rodziny zaginionych, których przez wiele lat nie udaje się odnaleźć i tracą już nadzieję na odnalezienie ich żywych. Psychologowie nie mają wątpliwości, że to pozwala choć trochę ukoić ból i znaleźć wewnętrzny spokój.
            https://www.fakt.pl/m/crop/-900/-900/faktonline/635107110440347873.jpg
            Co się stało z Iwoną Wieczorek ( lat19 ), która zniknęła w lipcu 2010 r., samotnie wracając nad ranem z nocnego klubu w Sopocie? To pytanie od lat zadaje sobie cała Polska. Kto zrobił jej krzywdę? Jej matka i policja przypuszczają, że mógł być to ktoś jej znany.
            Hipotezę, że za zaginięciem Iwony Wieczorek stoi ktoś jej bliski, policja uważa w tej chwili za najbardziej prawdopodobną. Jej zdaniem w sprawę zamieszany jest ktoś dobrze do tego przygotowany – przypadkowy przestępca zwykle zostawia po sobie ślady, bo działa pod wpływem impulsu. – Pod uwagę bierzemy 7 wersji śledczych, między innymi taką, że z zaginięciem Iwony może mieć związek ktoś nieprzypadkowy albo ktoś, kogo ona znała – mówi kom. Joanna Kowalik-Kosińska, rzeczniczka pomorskiej policji.
            Matka Iwony też uważa, że zaginięcie córki było zaplanowane. – To ktoś znajomy mógł skrzywdzić moją córkę. Nie wierzę, że to był przypadek.
            Przełomowe wyznania gangstera: Iwona Wieczorek nie żyje!
            Do detektywa Krzysztofa Rutkowskiego (53 l.) zgłosił się nowy świadek. Jak ustalił Fakt, to gdański gangster. Mężczyzna twierdzi, że dziewczyna nie żyje. Według jego relacji była ona przypadkową ofiarą bandytów, którym stanęła na drodze!
            To osoba związana z głośnym przed laty trójmiejskim gangiem. Według gangstera ciało Iwony zostało skrzętnie ukryte

            Tak donosiły swego czasu wolne media, a dziś milczą, lecz czy muszą ?
          • tygrys_m3 Re: Co autor miał na myśli ? 27.11.14, 00:06
            kingusia124 napisał(a):

            > czy facet który idzie za Iwoną ma na ramieniu na 100% ręcznik??Mi się wydaje że
            > to kurtka lub jasna marynarka,gość wraca ewidentnie z imprezy,być może nawet z
            > tej samej, na której była Iwona...

            Ta postać jak i cała sprawa nadal bardzo niejasna !
        • jumanji_7 Re: Co autor miał na myśli ? 21.07.14, 20:21
          OPOWIEŚĆ MATKI IWONY WIECZOREK
          Jak dla mnie to pierwszy artykuł w tej sprawie godny uwagi i wyjątkowo szczerze wygląda, taki rzetelny, dający nieco inny obraz, niż tych wiele tak wypaczonych i podkręcanych ,i jak mówię znajomi z DC mogą się czegoś domyślać, a niekoniecznie ktoś z nich musi być Iwony zniknięcia winnym ?
          • jumanji_7 Re: Co autor miał na myśli ? 29.11.14, 01:19
            kingusia124 19.11.14, 21:25
            >czy facet który idzie za Iwoną ma na ramieniu na 100% ręcznik??Mi się wydaje że to kurtka lub jasna >marynarka,gość wraca ewidentnie z imprezy,być może nawet z tej samej, na której była Iwona...

            Zobacz jakie cyrki tam odstawiają, to głowa mała i szok ! - forum.gp24.pl/kto-widzial-iwone-wieczorek-t47160/page-11236
            • tygrys_m3 Re: Co autor miał na myśli ? 08.12.14, 20:42
              Musi wiele się zmienić, by drgnąć z miejsca mogła, może dopiero krakowskie Archiwum X ją ruszy, o ile będzie przyzwolenie Góry ? B)



              Cytat

              saha_, dnia 07 Gru 2014 - 11:50 PM, napisał:

              Ale jak tu w ogóle Alan można dyskutować, gdy inny starszy kolega trojga imiona i setki nicków uparcie robi sobie żarty z wątku poświęconego zaginięciu człowieka. Próbujemy tu do czegoś dojść w dyskusji, analizujemy dostępne informacje, teoretyzujemy na temat niedostępnych. Iwony wciąż nie ma, prokuratura zamiotła sprawę pod dywan, media odpuściły. Trzeba więc sprawę ożywić w necie. I można by, ale wpada tu taki i zaczyna się jego polka mazur, znów coś plecie, że nicki mamy nie takie, że ktoś pod danym nickiem to naprawdę ktoś inny, a tamta to facet, ten to kobita, a w ogóle wszyscy to Juma i tak dzień w dzień w kółko Macieju. Po kiego? Na zlecenie odstawia te występy, żeby tylko dwie płaczki tu zostały i rozpaczały nad spóźnionym wariografem? Przecież nikt nowy już nie zaloguje się na tym wątku, bo strach i wstyd. Ludzie!

              No nie tak do końca, na jednym forum w USA nawiązałem do sprawy Iwony, chętne by się tu przyłączyli, lecz jednak nie rozumieją dlaczego po zarejestrowaniu otrzymują komunikat, że otrzymali bana i nici z zamiarów, myślę może dlatego, że to inny kontynent i nie ma stosownych umów dotyczących wymiany intelektualnej ? :blink:

              A po kiego te cyrki na forum gp24pl odstawiane, sorry nie wiem i nie potrafię się domyśleć :blush:
        • jumanji_7 Re: Co autor miał na myśli ? 31.12.14, 18:45
          "Nie mam pojęcia jak wyglądały relacje towarzyskie Iwony. Pisanie o nich na pewno odpowiednio świadczy o klasie i wyczuciu autora takiego postu. Nie jest to dobre swiadectwo. Nawet jeśli autor wie co pisze. A o czym świadczy używanie słów dilerka czy sponsoring w odniesieniu do Pawła i nieletniej wówczas Adrii? Nawiązuję tu do korespondencji przedstawiciela rodziny Iwony z wizażystkami. Czym było rozsyłanie wiadomości tego typu do grona internautów i naklanianie ich do prowadzenia dyskusji wokół tych sugestii? Czy byla tam mowa o rozrywkowym charakterze młodzieży czy może sugerowano czyny przestępcze?
          Proponuję najpierw uderzyć się w piersi, a potem biegać po sądach."
          - saha_ z gp24.pl
          (...)
          • jumanji_7 Re: Co autor miał na myśli ? ROK PIĄTY ! 30.01.15, 22:59
            piestrzenica, dnia 30 Sty 2015 - 8:36 PM, na forum gp24.pl napisała:
            "Witajcie.
            Myślę o Iwonie Wieczorek od dnia jej zaginięcia. Przeczytałam swego czasu całe to forum i wszystko, co w internecie pisali, nawet komentarze. Jakiś czas temu przestałam zaglądać na to forum z powodu kłótni i docinków, może wojenek...a także dlatego, że nic nowego się nie działo. Któregoś dnia koleżanka, która nie ma internetu (tak, są takie domy bez internetu i ludzie, którzy uważają, że jest im niepotrzebny) zapytała mnie... a co z tą zaginioną dziewczyną z Trójmiasta?
            Zrobiło mi się głupio, już leci piąty rok od jej zniknięcia, czy ktoś jeszcze pamięta...? Forum istnieje, nie zawiodło.
            Postanowiłam przeczytać kilka ostatnich stron i nie zrażając się "nagonką" napisać, co mi przyszło do głowy.
            To przemyślenia.
            Długo o tej sprawie myślałam.
            Próbowałam się wczuć w sytuację na tej dyskotece, co ktoś mógł pomyśleć i jak sama bym zareagowała, ale stwierdziłam, że to bezsensowne- nie można miarki swojej przykładać do innych ludzi. Osoby towarzyszące wtedy Iwonie są raczej sporo ode mnie młodsze, nade wszystko nigdy nie byłam w Trójmieście (jako dorosła), ani nigdy nie byłam na dyskotece w Polsce.
            1. Jeżeli jakiejś sytuacji nie można rozwikłać, to być może ktoś się o to bardzo stara (np.zaciera ślady, ma kontakty i wpływy, jest osobą groźną, przeciwko której inni boją się wystąpić... itp.. tak było w przypadku K.Olewnika)

            2. Jeżeli nastąpiła "zmowa milczenia" między uczestnikami zabawy w DC, co do powodów kłótni z Iwoną, to być może mają powody by milczeć (czy uzgodnili zeznania czy oczywiste było, że o tym się nie mówi? bo np. się boją o własne życie?)

            3. Dlaczego jeden z chłopaków przejrzał monitoring po wyjściu grupy z DC? Dlaczego powiedział, że sprawdził, czy ktoś za nimi nie wyszedł? Dobrze wiedział KTO niby miałby za nimi wyjść i po CO?

            4. Jeżeli to prawda, że w tym klubie można było zasięgnąć informacje o każdym, kto tam przychodził, że prowadzono swoisty "wywiad" za jakieś pieniądze, to dlaczego nikt tego tematu nie pociągnął? Czy to policja czy może ktokolwiek... podszywając się pod turystę, sypiąc kasą podpytać ochroniarzy o kogoś tam...zobaczyć jak to działa, czy to klub o jakiejś specyfice? Czy miejsce werbowania dziewczyn do czegoś? I niech nikt mi nie mówi, że za działalnością w takich miejscach jak Trójmiasto nie stoi mafia! Że nie zbiera haraczy, nie rozprowadza prochów.... nie organizuje porachunków...

            5. Nurtuje mnie również sprawa wypytywania i poszukiwania Iwony przez jej znajomych od samego rana. Załóżmy, że się normalnie pokłócili, Iwona wyszła i poszła, czy to jest powód, żeby w sobotę o 7 rano dzwonić do matki? Powinno się zakładać raczej, że Iwona śpi, czy to w swoim domu, czy u innej koleżanki. Niepokój powinien się zacząć dużo, dużo później, o ile w ogóle.

            Dlaczego więc od rana jej szukali? Dzwonili i telefon nie odpowiadał? Chyba się zdarza, że się rozładuje?


            Więc czego się bali? Cały czas mnie to nurtuje. Domyślali się, że coś się stało? Bo coś w DC jednak się takiego wydarzyło, że się o nią od rana bali. A nie pisnęli ani słowa do dzisiaj, bo się zwyczajnie boją. Sami tego nie zrobili, ale mogliby wskazać jakiś ślad... kto tam wtedy był i co zrobił, że Iwona się wściekła, także na koleżankę A? Czy koleżanka chciała ją do czegoś nakłonić? Używała jej paszportu... mogła być ogniwem naganiającym...a mogła być zwykłą małolatą... tego nie wiem.
            Niczego nie wiem.
            Na razie tyle, by dalej nie ustawać w poszukiwaniach i rozwikłaniu tej sprawy."

            Nikt nie, wielu by wiedzieć chciało !
    • jumanji_7 Re: Co autor miał na myśli ? 13.07.15, 02:21
      Często zastanawiam się po co w ten sposób wprowadzać dodatkowe komplikacje, kiedy przy użyciu prostych ogólnodostępnych narzędzi można sobie dokładnie wyjaśnić wszystko.
      Dodam, że jest to niesamowite zjawisko socjologiczne i zastanawiam się czy nie dokonałem odkrycia na skalę XXI w.
      Napisane zostały tylko dwa zdania i też mam podobny dylemat teraz - co autor miał na myśli ? - Bywają rzeczy które przerastają wszelakie wyobrażenia, czyżby narodziła się nowa Tradycja, a najgorsze że sam jestem w szoku.
      Po latach wracam do tego - i może akurat nie to jest aż tak w tej sprawie istotne, co bardziej dziwnie podejrzana odgórna cenzura zamieszczanych wypowiedzi w tym temacie na niektórych forach i jak niesie echo...
      A ja zaś z czystej, wrodzonej skromności i powściągliwości słowa ze zrozumiałych względów nie odniosę się do tego faktu bardziej . Niekoniecznie zawsze trzeba coś wiedzieć, by widzieć. Ja po prostu stosując dobrze opanowaną taktykę - "rozpoznanie bojem" analizuję od samego początku różne doniesienia medialne, podejmowane działania w sprawie jak i obserwuję zespoły zachowań ludzi, także na forach. A czasem koniecznością samemu wystawić się jest na linię ognia, żeby lepiej poznać porządek bitewny Wolfa jego "poddziałów zbrojnych" i innych sprzymierzonych!
      Stwarzając przez pięć lat wyrazisty punkt odniesienia, mimo licznego banowania, opluwania, ośmieszania, zniesławiania przez vela z pod wielu nicków ułatwiłem na wielu forach licznej rzeszy orientację w sytuacji niejako z urzędu i niebezcelowo komplikowanej sprawy zniknięcia Iwony Wieczorek 17 lipca roku pamiętnego w Jelitkowie.
      - Nie ma bowiem nic zakrytego, co by nie miało być wyjawione, ani nic tajemnego, o czym by się nie miano dowiedzieć. -
      Cenzurą prawdy nie ukryje się, już się nie da rady, nie ma takiej opcji !
      "Sprawcą miał być Krystian W. z Wejherowa. Mężczyzna jest dobrze znany śledczym. W ciągu ostatnich pięciu lat przewijał się w aż sześciu sprawach o gwałty nastolatek w Gdańsku, Wejherowie, Pruszczu Gdańskim, Pucku i Kwidzynie. Tylko w jednej skończyło się aktem oskarżenia. Krystian W., odpowiada przed sądem za zgwałcenie dziewczyny z domu dziecka w Pucku.
      Jak nieoficjalnie ustalił reporter Radia Gdańsk, śledczy podejrzewali też, że może mieć coś wspólnego z zaginięciem Iwony Wieczorek. Ten wątek jednak się nie potwierdził. - Gdyby ten mężczyzna był za kratkami, moja córka by żyła, mówi naszemu reporterowi matka nastolatki Joanna Tutghushyan.
      Prokuratura twierdzi, że mężczyzny nie mogła aresztować, bo nie było obawy" ...
      A co z tym filmikiem z imprezy w DC z 16/17 w aktach sprawy Iwony Wieczorek, może jednak on jest kluczem do zagadki ?
      • jumanji_7 Re: Co autor miał na myśli ? 25.07.15, 17:09
        "Wątek Krystiana, jak ustaliliśmy, jest poważnie w tej chwili weryfikowanym tropem w sprawie zaginięcia Iwony Wieczorek w 2010 roku. Sprawę bada zespół dochodzeniowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku. Dlaczego? Jednym z ulubionych miejsc działalności Krystiana był bowiem słynny nocny „Dream Club”. To właśnie przed zaginięciem 19-letnia Wieczorek, była gościem tego sopockiego lokalu. Ponownie jest sprawdzany kilkugodzinny monitoring klubu z tej nocy. Weryfikowane są bilingi telefoniczne i logowania komórek. Śledczych czeka mnóstwo pracy"
        Trójmiasto. Seksualne wykorzystywanie dzieci- Google ! :blink:
        "W Trójmieście i okolicach od lat działa 40-letni seksualny przestępca, który gwałci, molestuje i szantażuje 13–16-letnie dziewczyny. Jedna z nich popełniła samobójstwo. Do tej pory historia rozgrywała się przy bierności prokuratury i policji. W najmodniejszych klubach nocnych Trójmiasta.
        Większość tej sprawy rozgrywa się w modnych klubach dla dorosłych w Sopocie, gdzie bawi się trójmiejska, warszawska czy krakowska elita, a ochroniarzami są byli i aktualni policjanci. Wiele rzeczy działo się nie bez ich wiedzy.
        Rzecznik komendanta głównego policji, mówi: – Wiadomo, że takie miejsca są często na styku z przestępczością. Policjanci nie mogą w nich pracować. To koniec kariery w policji i problem dla szefów tych funkcjonariuszy. Sprawa jest oczywista.
        W Trójmieście uważają inaczej.
        Jeden z ważniejszych tam policjantów: – Funkcjonariusze pracują na bramkach w najmodniejszych nocnych klubach. Skąd wiem? Bo ich tam widuję!
        Ale ta historia to też problem miejscowego establishmentu, który przymyka oko na wykorzystywanie dzieci. W sprawie jest wątek sutenerstwa wobec nieletnich, czyli na przykład 15-letnich dziewczyn. Były policjant, bywalec Sopotu, znający przestępców, biznesmenów, w tym właścicieli lokali: – Dzieci to cenny towar. Bogaty seksualny dewiant za noc z dzieckiem może płacić stręczycielowi nawet 3500 złotych. Znam takie przypadki. Kluby biją się o młode dziewczyny, bo ich obecność w lokalu przyciąga klientów.
        Zmowa milczenia
        Nad sprawami Krystiana panowała zmowa milczenia. A to ciekawe, bo kartotekę ma bogatą. Wiemy o przynajmniej 10 sprawach, w których był wskazany jako sprawca przestępstw seksualnych. Był też zatrzymywany za podrabianie znaków identyfikacyjnych, przywłaszczenia i zniszczenia mienia, jazdę po alkoholu, rozbój i kradzieże.
        Śledztwa dotyczącego samobójstwa 14-latki, prowadzonego przez Komendę Miejską Policji w Gdańsku, nie musiał się obawiać. A powinien był, i to od początku. Przesłuchano go jako świadka, a śledczy skupiali się raczej nad tym, by udowodnić, że samobójczyni była galerianką. Sprawa zmierzała ku umorzeniu."
        Oby obie sprawy i Iwony i Anaid zostały rozwiązane ! B)
        Mama Iwony z mamą Anaid muszą wspólnie zadziałać i nie pozwolić się znowu wyprowadzić w pole ! B) Tak, najwyższy to czas, wyjaśnić charakter znajomości Iwony z policjantem, stałym bywalcem klubów, znajomym DJów i ochroniarzy, który nigdy nie wchodził do mieszkania Iwony, a jedynie podjeżdżał pod blok.
        "O Krystku na forum było już na początku w poście Lidii90 i tyle nowości, że to chyba jednak jest jeden i ten sam Krystek przez cały czas. Później już tylko jeden forumowicz uparcie wspomina o Krystku, ale za wymienianie jego nicku moje posty znikają." - nie bez powodu, coś za tym się kryje i chyba już wiadomo co - prawda ? B)
        I uważam, że nie powinno interesować Nas bycie bohaterami, ofiarami czy pokrzywdzonymi, chciejmy normalnie żyć w zgodzie z prawdą jako Naród we własnej Ojczyźnie, a i też z godnością i honorem otwarcie domagajmy się należnych Nam praw, nie godząc się na wybryki uzurpatorów nadczłowieczeństwa ! :rolleyes:
      • jumanji_7 Re: Co autor miał na myśli ? 31.07.15, 22:05
        "Życie jest jak gra w karty, trzeba mieć szczęście, by móc dalej grać" - I.W.
        Życie jak gra w karty, stawiasz wszystko na damę, a przebijają cię asy ! Skoro kogoś traktują jakby był pionkiem w grze, wymagają wiele, to liczyć się z konsekwencjami muszą, chcą być kimś więcej, a na finale mogą nic nie znaczyć ! :ph34r:

        Nosił wilk(Wolf) razy kilka, poniosą i wilka (Wolfa)!!!
          • jumanji_7 Re: Co autor miał na myśli ? 07.04.16, 13:13
            Śmiem przypuszczać z dużą dozą prawdopodobieństwa, a przez te prawie 6 lat dużo nazbierało się różnych informacji w tej głośnej sprawie, że gdyby oddzielić wyssane z palca głupoty, to już dawno przy odrobinie dobrej woli kół zbliżonych do śledztwa znaleziono by ślady Iwony w tych potajemnych dziuplach Krystka i sitwy ! A nawet latem 2010 roku było już to możliwe, gdyby nie dziwna "nietykalność" niejednych - prawda? B)
            Ciekawe czy aresztant do Iwony się przyzna, pociągnie innych (pedofilów) dziewczynkarzy ... ?
            :ph34r: :ph34r: :ph34r:
    • jumanji_7 Re: Co autor miał na myśli ? 17.10.15, 22:07
      Znalezione w sieci - przypadkowo
      "I jeszcze kopia tekstu bezpośredno:
      NIEUJAWNIONE FAKTY: Dla tych, którzy nie czytali ostatniego numeru "Reportera"- Krystków wiązanych ze sprawą Iwony Wieczorek jest dwóch. Przez 5 lat wszyscy kojarzyli jej zaginięcie jedynie z tym starszym, wówczas około 60-letnim, bo to jego dotyczyła duża (ale nie cała) część słynnego wpisu Lidii90.

      Kiedy w czerwcu tego roku, przy naszym dziennikarskim śledztwie mnóstwo wątków związanych z młodszym Krystkiem zaczęło nam się łączyć ze sprawą Iwony, nie brano nas jeszcze na poważnie. Nie dawano nam wiary. W aktach Iwony nie było nawet jednej wzmianki o nim. Jeden biznesmen, który prowadzi agencję detektywistyczną, wziął go wręcz w obronę i zaczął publicznie mnie poniżać za próbę odkrycia prawdy. Ale dziś już jest oczywiste, że punktów krzyżowych obu spraw jest co najmniej kilkanaście i że "nasz" Krystek oraz jego poplecznicy powinni być sprawdzeni w pierwszej kolejności - zaraz po zaginięciu Iwony. O niczym nie można jeszcze przesądzać, nikogo wskazywać palcem, jednak powinni zostać wtedy przynajmniej sprawdzeni i trafić do akt. A tak się nie stało.

      O tym jeszcze nigdzie nie pisaliśmy, ale o młodszym Krystku - którego dotyczy niniejsza strona - też wspominano na forach w 2010 r. w kontekście Iwony Wieczorek. I to więcej niż o starszym Krystku. Kontaktowałem się z osobą, która publikowała te posty (to nie jest Lidia90) i wiem dlaczego podejrzewała młodszego. Ale te akurat wpisy... zniknęły. Przez to i szereg innych działań (m.in. skandaliczne zaniedbania prowadzących wówczas sprawę sopockich policjantów) przez 5 lat "naszego" Krystka w ogóle nie było w aktach Iwony. Pojawił się tam dopiero po artykule "Reportera" z 8 lipca. Komenda wojewódzka utworzyła wówczas specjalny zespół, złożony z bardzo dobrych śledczych, którzy sprawdzają teraz te wątki.

      Kto i dlaczego usunął wtedy te komentarze? Komu mogło zależeć, żeby nie łączono z tą sprawą młodszego Krystka ani jego środowiska? I dlaczego prowadzący wówczas sprawę policjanci tego nie sprawdzili?
      "
    • jumanji_7 Re: Co autor miał na myśli ? 24.10.15, 07:13
      No ale niemniej jednak ok. 90% użytkowników gp24.pl na wątku "Kto widział Iwonę Wieczorek?" zdołałem przekazem myśli przekonać co do wizji nr 7, a nie było łatwo, albowiem patrząc z boku od wielu lat miewam wrażenie jakoby niejedni z moderatorów, w tym i nieboszczyk Tyfus pod presją i wpływem złych mocy powiązanych z 3M mafią dla Wolfa i podziemnych struktur sutenersko-pedofilskich, być może tylko bezwiednie pracuje, jak reszta tzw. "skorumpowanych stróżów prawa"?
      A zaś gdyby sutener, stręczyciel młodzieży i dzieci niejaki słynny Alfons Krystian W. był księdzem,to na podstawie doniesień względem 14 letniej śp.Anaid od ręki by siedział, a media puchły od sensacji z pedofilem, a i prokuratura nie szukałaby na siłę dowodów, że ofiara mogła mieć przodków na galery zesłanych, by za wszelką cenę oczyścić z zarzutów potencjalnego członka międzynarodowej szajki pedofilskiej być może powiązanej ze zboczeńcami u samych szczytów władzy?
      I skoro śledczy ponoć wszystko już wiedzą, to ciekawe kiedy w poszukiwaniu szczątków "zaginionej" będą kuć posadzki, w piwnicach georadarem szukać w obiektach zajmowanych przez DC, w Wejherowskich stawach i gdzieś tam jeszcze...?
      A i też jak mówię - wyjdzie Szydło z wora -, świat się dowie kto zamordował 5 lat temu 19-letnią Iwonę Wieczorek!
    • jumanji_7 Re: Co autor miał na myśli ? 25.10.15, 07:57
      "Sprawę zaginięcia Iwony Wieczorek i zabójstwa Izy w pewnym momencie zaczęto łączyć. Czy słusznie? Policjanci z przekonaniem temu zaprzeczają."
      Jak najbardziej należy łączyć wątki Iwonki oraz Izy i Anaid, już pięć lat temu Lidia90 przekonywająco łączyła zniknięcie Iwony Wieczorek z działalnością trójmiejskiego półświatka sutenerskiego, choć o Krystianie pseud. Krystek z Sopotu, znanym trójmiejskim alfonsie rekrutujący młode prostytutki dla klientów z wyższej półki ponownie zrobiło się głośno po samobójstwie 14-letniej Anaid z Gdańska. Okazało się, że tzw. "Krystek" jest dobrze znany śledczym. Miał nastoletnie dziewczyny poznawać w internecie i galeriach handlowych. Około pięciu tysięcy dzieci poniżej 15. roku życia jest w Polsce co roku wykorzystywanych seksualnie. Prostytucja dzieci, podobnie jak seksturystyka, stają się poważnym problemem. Seksolatki i osoby preferujące dziecko jako obiekt seksualny, i do tego przebiegli pośrednicy czerpiący korzyści majątkowe z prostytucji nieletnich - problemu, którego oficjalnie nie ma, podobnie jak głodujących dzieci i ogólnej biedy, bowiem to tematy tabu z politycznego punktu widzenia !
      Generalnie niewiele wiemy o prostytucji nieletnich, oficjalne statystyki to tylko wierzchołek góry lodowej pokątnego procederu. Nie od dzisiaj wiadomo bowiem, że prostytucja nieletnich jest jednym z trzech najbardziej dochodowych biznesów. Przychody z tego tytułu szacuje się na 40 mld euro rocznie. Coraz więcej prostytutek to dzieci z tzw. dobrych domów. W przeciwieństwie do dorosłych, młodzi zbierają na lepsze kosmetyki lub ubrania.W dyskotekach naganiacze w różny sposób otwarcie, obiecując złote góry z łatwością werbują kilkunastoletnie dziewczęta do prostytucji.
      Pozostaje tylko ścigać sutenerów organizujących proceder i twardo traktować dorosłych klientów prostytuujących się dzieci, no ale też nie wszystko jest takie proste jak nam by wydawać się mogło mając świadomość jak gigantyczna kryje się za tą gałęzią rozrywkowego przemysłu kasa - prawda?
      "Rynek luksusowych klubów i nocnych lokali to milionowe interesy. Zainteresowani są nim nie tylko biznesmeni, ale i mafia. Wielu klientów lokali nie jest tego świadomych. A mafia tworzy tam sobie enklawy spokojnej działalności. Enklawy, w których drzwi chronią funkcjonariusze policji, dorabiający nocami do pensji na tzw. bramkach. Tam spokojnie handluje się narkotykami, obraca nielegalnymi papierosami i alkoholem. I najważniejsze – nocne luksusowe kluby to doskonałe miejsce na pranie brudnych pieniędzy."
      Jak widać sutener w trójmiejskim środowisku ma ogromne wielkich wsparcie,wciąż chodził wolny,to jednak niektóre niezależne media pojęły ryzykowny temat, że nawet prokuratura zainteresowała się przedmiotem sprawy i od wielu miesięcy skrupulatnie bada na ile jest niemożliwe by dziecko z powodu ewentualnego gwałtu odebrało sobie życie?
      Ale też jak oficjalnie podają media wiele wskazuje na to, że policja i prokuratura mogły zapobiec tej tragedii. Według śledczych, Krystian W. (ok.40 lat) z Wejherowa od lat zarabia na prostytucji. Polował na nastolatki i ponoć podle je wykorzystywał !Czy może mieć jeszcze coś więcej na sumieniu ?
      Nie wiemy czy sam i dla kogo działał? Może mafia za nim stoi i wszyscy muszą go bronić? Kto z pobliża sprawcy pilnuje tego bałaganu ? Czyżby 3M policja i prokuratura musiała ochraniać Krystka na plecenie wpływowych oligarchów i bossów mafii, korzystających z jego sutenersko-pedofilskich usług?
      Kwintesencją i dobrym podsumowaniem przypadkowo napotkana myśl w internecie, tej treści - "Jestem niemal przekonany, że Iwona prowadziła podwójne życie i że post Lidii90 zawierał dużo prawdy. Nie wierzę też, że policja poważnie bierze opowieści o grzecznej maturzystce. Wątek na GP istnieje tylko po to, żeby zataić ten fakt. Sorry, nie może być inaczej."
      Czyżby niejedni moderatorzy na forach pod presją i wpływem złych mocy powiązanych z 3M mafią dla Wolfa, i podziemnych struktur sutenersko-pedofilskich jak i tzw. "skorumpowani stróże prawa"pracować musieli?
      Tak to się zaczęło
      https://img8.demotywatoryfb.pl//uploads/201008/1282158246_by_mihhhu_600.jpg
      Ciekaw wielce jestem jak się zakończy, o ile w ogóle?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka