Gość: Brodniczanin
IP: *.eltronik.net.pl
05.01.05, 00:13
Moja córka (studentka UMK) po świetach wróciła do Torunia. Dokładnie - 3 stycznia. W tym samym dniu musiała jechać tramwajem na zajęcia i skasowała bilet MZK, który kupiła przed swiętami. W czasie nalotu "kanarów" dziewczynie wlepiono mandat - 70 zł. Za co ? Za to, że miała bilet za 1.80 a nie za 1.9 zł. Skasowała bilet za tani o 10 groszy. Podobno od 1 stycznia obowiązuje nowa taryfa. Córka dowiedziała się tego od "kanarzycy". Pal diabli te 70 zł. Szkoda mi tylko dziewczyny, która poczuła się upokorzona publicznym wylegitymowaniem i spisaniem. Toruń z miasta "wyśnionego" stał się miastem obcym i nieprzyjaznym. Toruńskiemu MZK życzę aby udławił się tymi groszami wyszarpanymi z biednej, studenckiej kieszeni.