Gość: janusz
IP: 217.116.110.*
12.08.06, 14:28
Międzynarodowy festiwal - raczej powiatowy.
Świadczyć o tym może jakiego formatu "artyści" biorą w nim udział. Wczorajsze
(tj. 11.08.2006) śpiewanie zmienionego tekstu piosenki "bo wszyscy Polacy to
jedna rodzina, młodszy czy starszy byle nie z Bydgoszczy" w kawiarni Teatru
Wiczy jest co najmniej żałosne i świadczy o plebejskości i kompleksach tychże
artystów.
Artyści powinni łagodzić i leczyć antagonizmy istniejące w społeczeństwie a
nie jeszcze bardziej je rozpalać, powinni być bastionem tolerancji
szerokopojętej a nie pijaństwa i zabawy. Dlatego też myślę, że nazywanie tych
ludzi artystami jest wielką krzywdą dla prawdziwych artystów a ich nazwałbym
klasa próżniaczą.
Dyskusja która miała miejsce o 22:00 11.08.06 nie wnosiła nic nowego a była
raczej podbudowaniem własnego jakże małego ego.