Dodaj do ulubionych

R - jak rewitalizacja

04.09.09, 13:17
We środę 9 września o godz. 18.00 w Naszym Kinie w Toruniu (Podmurna 14)
zapraszamy do udziału w dyskusji o rewitalizacji Torunia w oparciu o przyjęty
przez Radę Miasta Lokalny Program Rewitalizacji na lata 2007-2015.
LPR wyznacza kierunki oraz zakres procesu rewitalizacji dla miasta Torunia.
Obszary, na których planowane są działania rewitalizacyjne to: Bydgoskie
Przedmieście oraz Stare Miasto. Wstęp wolny.

Do dyskusji z Państwem zaproszeni zostali:

Rafał Pietrucień – Wiceprezydent Miasta Torunia,
Wojciech Kłosowski – ekspert w dziedzinie rewitalizacji obszarów miejskich,
autor licznych programów rewitalizacyjnych polskich miast. Doradca Banku
Światowego.
dr Jan Stachowski – Departament Rozwoju Regionalnego Urzędu
Marszałkowskiego
Piotr Wielgus – Pracownia Zrównoważonego Rozwoju
Paweł Kołacz – Stowarzyszenie Bydgoskie Przedmieście
Łukasz Broniszewski – Fundacja Stabilo

Spotkanie poprowadzi Karol Zamojski – Pracownia Kultury Współczesnej

Celem debaty jest dyskusja samorządowców, ekspertów, społeczników,
przedsiębiorców i mieszkańców Torunia na temat Lokalnego Programu
Rewitalizacji Miasta Torunia, konsekwencji jego wdrożenia, wysłuchania opinii
wielu stron, jak również próba wyznaczania kierunków i metod rewitalizacji,
tak aby służyła rozwojowi miasta.

Rewitalizacja to nie tylko remonty, modernizacja i konserwacja zabytkowych
kamienic, ale także zapobieganie patologiom społecznym (przestępczości,
marginalizacji, wykluczeniom) oraz rozwój gospodarczy (tworzenie nowych miejsc
pracy, pobudzanie aktywności gospodarczej).

Jeszcze raz serdecznie zapraszamy na debatę, dzięki której dowiecie się
Państwo jak będzie wyglądać rewitalizacja na Starym Mieście i Bydgoskim
Przedmieściu oraz jak do wdrożenia założeń LPR przygotowane są władze miasta.

Akademia Myśli Społecznej, to projekt w ramach którego prezentujemy i
„ćwiczymy” możliwości demokratycznego sposobu regulowania życia
społeczno-politycznego. Debaty które złożą się na projekt, dotyczyć będą wciąż
niewykorzystywanych mechanizmów demokracji lokalnej: konsultacji społecznych,
współrządzenia, samorządności.

Więcej informacji o projekcie na stronie: www.ams.org.pl gdzie znajdą Państwo
zapowiedzi i relacje ze spotkań.

Akademia Myśli Społecznej 2009 współfinansowana jest przez Urząd Miasta Torunia.

Projekt realizowany jest przez Fundację Pracownia Zrównoważonego Rozwoju we
współpracy z Centrum Edukacji Dorosłych w Toruniu.

Zapraszamy do dyskusji
Zespół AMS
www.ams.org.pl
Obserwuj wątek
    • hecer Re: R - jak rewitalizacja 09.09.09, 22:36
      ktoś był?
      • bydgoskie Re: R - jak rewitalizacja 10.09.09, 10:13
        ja byłem :)

        LPR przyjęty przez radę miasta 27 września przez - wszyscy byli ZA a
        wczoraj żadnego radnego nie było :(

        LPR Toruń jest słaby i zupełnie nierozwojowy i wydaje się, że nie
        wynika to ze zlej woli Urzędników czy firmy której miasto zapłaciło
        za LPR http://www.dga.pl/ ciekawe ile?
        tylko ze złych przyjętych założeń na początku (czy wręcz ich braku).
        Nikt nie zastanowił się co można zrobić aby dzielnice ożyły tylko co
        można za kasę z Unii wyremontować.

        więc nie wiemy co LPR ma poprawić i w które obszary aktywności
        mieszkańców ma ingerować najbardziej. Skutek jest taki że na
        bydgoskim nie ma projektów które w znaczący stopniu zmienią obraz
        dzielnicy. Nie chodzi tu o ładne chodniki bo przykład starówki
        pokazuje że to nic nie daje - napisał o tym hecer

        więc jest remont Mickiewicza za 8 mln, jest remont parku za 2 mln i
        dwa przedszkola, jest remont sali, ogród zoobotaniczny i monitoring.
        Nie ma natomiast rzeczy najważniejszych a więc placów zabaw,
        ogólnodostępnych miejsc spotkań mieszkańców, siatki ścieżek
        rowerowych po dzielnicy, miejsc dla "aktywności" nastolatków czy jak
        ktoś ich nazwał wyrostków(skatepark, świetlica kultury, domu kultury,
        miejsc gdzie można coś porobić po szkole) nie ma projektów które będą
        aktywizowały mieszkańców, nie ma remontów obiektów na cele
        kulturalne
        - jedne z ważniejszych bo przynoszą świetne rezultaty
        i bardzo mocno oddziaływają na całą dzielnicę

        żeby nie było że nie umiem czytać to dodam że na Bydgoskim jest jeden
        projekcik remontu budynku na cele społeczne tyle że on dobrze wygląda
        na papierze. jest to remont budynku Krasińskiego 47/49 na tyłach
        szkoły podstawowej 120 m2, bez dostępu od ulicy, właściwie na
        zapleczu na który ma pójść z LPR 180 tyś tj poniżej 0,5% ciężko go
        uznać za projekt który zmieni oblicze dzielnicy i ożywi jej ukryty
        potencjał.

        w skutek źle przyjętych założeń miasto będzie remontować istniejące
        obiekty kulturalne a nie tworzyć nowe (czyli Bydgoskie traci)
        np. kasa idzie na izolacje dziedzińca ratusza i remont Dworu Artusa -
        czy w to jakikolwiek sposób ożywi Stare Miasto NIE bo artus działa i
        nie wygeneruje w ten sposób żadnej nowej "aktywności"

        najciekawsze projekty są na liście rezerwowej a więc W cieniu gotyku,
        projekt adaptacji podwórek na Starym Mieście a na Bydgoskim dwa
        projekty adaptacji budynków na cele kulturalne Bydgoska 24 i Bydgoska
        52 - ważne także z tego względu że są to budynki zbytkowe a miasto
        raczej nie opiekuje się zabytkami na Bydgoskim więc było to duża
        szansa

        osobnym tematem jest trzymanie się studium przy doborze obszarów,
        wczoraj udało się ustalić, że można było tak zrobić żeby i bydgoskie
        dostało kasę na remonty prywatnych kamienic na stare miato poszlo 6
        mln, więc teoretycznie w Bydgoskie kamienice można było wpompować
        połowe tej kwoty - niestety

        Pomijam kwestie konsultacji których właściwie nie było. Ale zawsze
        jest szansa aby to poprawić właśnie trwają prace nad koncepcją parku
        na Bydgoskim. Powinien tu być otwarty konkurs na poszczególne
        elementy zagospodarowania dla architektów, plastyków i artystów oraz
        zakrojone na szeroką skalę konsultacje gdzie zaprezentowane zostaną
        różne koncepcje, trzeba się postarać aby mieszkańcy przyszli czyli
        plakaty, ulotki informacje w prasie,....
        Zaproponowałem panu prezydentowi Pietrucieniowi że można zawsze
        wykorzystać stronę www.bydgoskie.blox.pl zobaczymy
        • hecer Re: R - jak rewitalizacja 10.09.09, 11:46
          zgadza się.

          Ja dodam jeszcze tylko jedno na temat debaty.

          Odniosłem wrażenie że debatę zorganizował "partner społeczny". Sfinansował je
          urząd miasta, ale moim zdaniem obowiązkiem urzędu miasta jest udzielić tak
          minimalnego wsparcia jakim jest wynajęcie sali i uczestnictwo w dyskusji. Tu nie
          chodzi o "dawanie organizacjom pieniędzy" ale o oddawanie im głosu, umożliwienie
          wystąpienia publicznego.

          Tymczasem wczorajsza debata była ponad godzinnym wystąpieniem wiceprezydenta i
          profesora Kłosowskiego.

          Bardzo się ucieszyłem gdy prowadzący zapowiedział Kłosowskiego i odczytał jego
          CV - było niezwykle imponujące. Ale oczekiwałem że profesor skomentuje nasz
          toruński LPR a nie przedstawi ogólną prezentację o tym czym jest rewitalizacja,
          która pewnie w wielu miejscach już była pokazywana.

          Okej, rozumiem, że jak się kogoś zaprasza i funduje mu pobyt, to nie po to aby
          siedział na krześle i przysłuchiwał się debacie. Ale może właśnie w tej roli -
          arbitra oceniającego pomysły NGO'sów i Urzędu - sprawdziłby się najlepiej. Tego
          potrzebowaliśmy - obiektywnego eksperta który ustosunkuje się do konfliktu który
          jest.

          Cóż mieliśmy wczoraj? Organizacje społeczne nie zostały dopuszczone do głosu

          Było mi przykro patrzeć, jak po wystąpieniu wiceprezydenta i profesora udzielony
          głosom stowarzyszeniu pracowni, którzy byli gospodarzami, organizatorami i
          głównymi animatorami dyskusji.

          I odpowiedzialność leży w części po stronie organizatorów, bo nie przejęli
          inicjatywy. To było spotkanie na którym trzeba było zacząć od zaatakowania
          słabych punktów toruńskiego LPR, wysłuchać riposty wiceprezydenta i poprosić o
          arbitraż profesora. Zdaje sobie sprawę, że łatwo się mówi takie rzeczy teraz, po
          debacie, anonimowo w sieci. Ale to chyba cenny wniosek dla wszystkich, którzy
          organizują i przychodzą na debaty i oczekują że nie będzie to zmarnowany czas:
          musimy inaczej się nastawić na takie spotkania.

          Ja po raz pierwszy uczestniczyłem w takim spotkaniu i nie zamierzałem zabierać
          głosu tylko zobaczyć co się będzie działo. Poza tym nie umiem publicznie
          występować i mimo że się tego uczyłem, nadal mi to nie wychodzi - zwłaszcza
          przestrzeganie limitu czasu na prezentację (dobrym założeniem jest max 10
          slajdów na prezentację i max 15min na osobę). Gdy profesor powiedział że "ma
          krótką prezentację" to myślałem, że już za chwilę będzie debata - a okazało się
          że to trwa ponad 30min i wykład jest o tym jak przygotować rewitalizację a nie o
          tym jak ją wdrażać w Toruniu.

          Mam nadzieję że na kolejnych debatach będziemy mieli program debaty i debatę
          zaczną jej organizatorzy


          ...Bo nie jest sztuką zaproszenie urzędników by pochwalili się tym, co
          przygotowali - będą to chwalić znajdując "drobne uchybienia".

          Tymczasem cały toruński LPR jest w zasadzie do niczego, bo obszarem
          rewitalizacji jest toruńska Starówka, która ma największe nasycenie instytucji
          kultury i mikroprzedsiębiorstw w całym mieście i zapewne w całym województwie.


          Jeśli Starówka "wymaga rewitalizacji" to powiedzmy sobie uczciwie że minione
          20 lat to był okres doprowadzania jej do ruiny i "dekapitalizacji"


          "bydgoskie" wspomina że podwórka na Starówce "są na liście rezerwowej". To
          przecież jest już jakiś kabaret - najbardziej zapuszczone miejsca na Starówce,
          te do których w ciągu ostatnich 20 lat nie trafiały pieniądze, omijane przez
          turystów i mieszkańców - są na liście rezerwowej


          Jeśli profesor tak wysoko ocenia toruński LPR to chciałbym zapytać jak ten fakt
          pasuje do jego prezentacji, w której właśnie takie tematy były poruszane.

          ==================================================

          Zgadzam się ze wszystkim co pisze "bydgoskie".

          Ten dokument jest listą inwestycji jaką magistrat przygotował na Starówce,
          których wizualny efekt będzie najbardziej dostrzegalny z ulicy (a nie z
          podwórka) i propagandowy - a które nie mają nic wspólnego z rewitalizacją,
          likwidacją strukturalnego bezrobocia, ubóstwa i przestępczości.


          Jeśli remont ulicy (Mickiewicza) nazywamy rewitalizacją, to chyba jest to jednak
          przegięcie.

          Przypomnijmy plan zamknięcia biblioteki na Bydgoskim (ogromny sprzeciw ludzi) -
          to było działanie rewitalizacyjne?

          Profesor zauważył że w tym dokumencie nie jest wykazany związek między
          problemami->działaniami->efektami działań. To jest podstawa pisania każdej
          strategii: zdiagnozować problem i opisać go przedstawiając sensowne dane, wybrać
          odpowiednie narzędzia i opisać w jaki sposób każde z nich będzie przyczyniać się
          do rozwiązania określonych problemów społecznych.

          Za chwilę na Starówce pojawi się koga - i ciekaw jestem w jaki sposób wpłynie to
          na spadek bezrobocia, przestępczości i ubóstwa?

        • hecer Ciekawe kto dostał kasę 10.09.09, 12:06
          nie było radnych.

          Nie było mieszkańców wspólnot ze Starówki którzy złożyli wnioski o
          dofinansowanie i zostali wpisani na listę podstawową. Ciekaw jestem jak ubodzy
          to są ludzie - albo jak bogaci i jak zamierzają przeciwdziałać ubóstwu. Ile
          miejsc pracy stworzą, itp.

          Nie było nikogo kto mówiłby o tym, jak chce pomóc "dzieciom ze starówki, by
          miały się gdzie bawić".

          Nie było beneficjentów programu rewitalizacji. Z wyjątkiem wiceprezydenta
          reprezentującego urząd miasta który będzie największym beneficjentem tego
          programu ("nie musieliśmy się dzielić, ale zdecydowaliśmy w Toruniu że
          podzielimy się pieniędzmi z LPR z mieszkańcami")

          Projekt rewitalizacji na Bydgoskim dotyczy głównie parku miejskiego - nie ma na
          to pomysłu, będzie przetarg na pomysły. Zapewne powstanie skate park, boisko i
          lepszy plac zabaw - czyli to co w sumie dawno trzeba było zrobić.

          Ciekaw też jestem czy profesor odczuł różnicę między poziomem degradacji miasta
          w dzielnicy Bydgoskie a Starówką: na starówce mamy knajpy, drogie restauracje,
          butiki, hotele, a na Mickiewicza najwięcej lumpeksów w całym Toruniu,
          targowisko, płoty na każdym już chyba podwórku (co wiele mówi o bezpieczeństwie
          i kapitale społecznego zaufania) i wiele zrujnowanych kamienic.

          A jeśli spojrzymy na ilość projektów na Bydgoskim (dzielnicy 3 razy większej od
          Starówki) i listę działań na Starówce to widać wielkie dysproporcje.

          Więc gdzie tu sens????

          Smutny jest tylko zachwyt urzędników - i to wszystkich urzędów, bo wysoko
          ocenia dokument również Urząd Marszałkowski. Dla mnie jest to przykład właśnie
          tego, jak czasem bywa nieefektywna administracja w Polsce - nie umie
          zdiagnozować problemów, tworzy absurdalne wytyczne, które potem w sposób
          bezmyślny są powielane w dokumentach programowych.
          To nie jest reguła, dziś
          to już raczej wyjątek. Ale tym bardziej dziwi wysoka ocena LPR.

    • hecer Re: R - jak rewitalizacja 09.09.09, 23:23
      to może ja opowiem, jakie miałem wrażenia.

      1. Dobrze, że taka debata się odbywa - pewnie w niewielu miastach ktoś coś
      takiego organizuje. I za to chwała organizatorom, że wpadli na taki pomysł
      (sfinansowanie jej ze środków miasta uważam za rzecz naturalną)

      2.Debata nie była debatą ale wykładem prof Kłosowskiego. Myślę, że sposobu
      organizacji takich debat musimy się nauczyć.

      Brałem udział w seminariach i uczono mnie jednej zasady: jest program, na twoje
      wystąpienie masz określony czas (zwykle 15min, bardzo rzadko 20min), po tym
      czasie przychodzi pora na dyskusje nad tym co powiedziałeś, komentarz.

      Inne warianty nie wchodzą w grę - to strata czasu i lekceważenie ludzi.

      Pół godziny zajęło wystąpienie wiceprezydenta który nie wymienił żadnego
      projektu rewitalizacyjnego. Kolejne 40min profesor opowiadał o tym czym jest
      rewitalizacja - nawiązując do toruńskiego LPR dosłownie w ostatnich 5 minutach
      swojego wystąpienia.

      Uczciwie powiem od razu, że gdybym wiedział że "debata nad wdrażaniem LPR w
      Toruniu" będzie 40min wykładem profesora, w którym nie będzie odniesień do
      toruńskiego LPR, to bym przyszedł 40min później. I to mówię z całym szacunkiem
      dla profesora. Ale proszę też o szacunek dla mojego czasu, przygotowanie swojego
      wystąpienia na konkretny temat a nie puszczanie slajdów z jednej ze swych
      prezentacji.Po tych dwóch wykładach ludzie byli zniecierpliwieni, znudzeni i
      jeszcze nic się nie dowiedzieli.

      3.Minęła przynajmniej godzina jeśli nie 1.5 godziny zanim zaczęła się debata. I
      pierwsze pytanie z sali: "jakie projekty będą realizowane w ramach
      rewitalizacji". To o czym było poprzednie 1.5 godziny?

      4.Program rewitalizacji przygotowany przez Urząd Miasta, który bardzo dobrze
      ocenił profesor Kłosowski oraz pracownik Urzędu Marszałkowskiego uważam za
      niewiarygodny.


      Aż dziw bierze że taki gniot przechodzi i wzbudza entuzjazm.

      Lista zastrzeżeń:

      - rewitalizacja dotyczy Starówki i Bydgoskiego, w części "mieszkalnictwo"
      (dofinansowanie remontów prywatnych nieruchomości) wyłącznie Starówki

      Jak można wybrać taki obszar do rewitalizacji??? Profesor Kłosowski mówił o
      centrach miast, obszarach na których miasto powstawało, ogrodzonych murami od
      przedmieść które powstały później i twierdził że są to obszary najbardziej
      problematyczne i to jest charakterystyczne dla całej Europy.

      [b]Okej, ale przecież w toruńską Starówkę wpakowano od początku lat 90-tych
      grube miliony. I pakujemy w nią nadal pieniądze. Wybrukowano niemal wszystkie
      ulice, wszystkie kamienice przynajmniej od frontu są zagospodarowane przez
      sklepy, knajpy, restauracje. Mamy na Starówce 4-gwiazdkowy hotel, budowany jest
      drugi. Wyremontowano kościoły, odbudowano plac zabaw, postawiono nową fontannę,
      zrewitalizowano Nowy Rynek, wyremontowano siedziby urzędów, teatrów... Lista
      jest długa jak Szeroka.

      Zaczęło się jeszcze w latach 90-tych, gdy od Królestwa Szwecji dostaliśmy
      dotację na zamianę pieców węglowych na instalacje gazowe i C/O na Starówce, by
      zmniejszyć zanieczyszczenie powietrza i ilość szkodliwych dla murów z cegły
      związków.

      Rewitalizacja Starówki trwa od dwóch dekad - zostaje jeszcze Bulwar, podwórka
      kamienic i pewnie sporo innych rzeczy. Ale trudno je nazwać rewitalizacją bo
      dziś dzielnica pełni już funkcję urzędowo-administracyjne, handlowe i
      turystyczne, przyciąga tysiące turystów zagranicznych. Co tu jeszcze
      rewitalizować???

      Zapytajmy prezydenta Zaleskiego - jak ocenia swoje dwie kadencje? Co zrobił dla
      miasta? Odpowie: dokonałem rewitalizacji Starówki. Sięgnęliśmy po fundusze
      unijne i wyremontowaliśmy Starówkę. Dziś wygląda pięknie - tak powie prezydent
      Zaleski.

      Mamy na Starówce dobrze prosperujący biznes! Co chcemy rewitalizować? Mamy
      hotele, puby, restauracje, luksusowe lofty, sklepy, małe galerie handlowe,
      banki. Są kina, teatr, muzea, galerie sztuki, odbywają się tu koncerty, ważne
      uroczystości. Mamy urzędy, które mają pieniądze na remonty i utrzymanie budynków.

    • hecer Starówka 09.09.09, 23:41
      jest dla mnie niepojęte, że można popełnić taki błąd. Siedzimy na Starówce,
      profesor Kłosowski opowiada o tym jak zauważalnie Toruń zmienił się w ostatnich
      latach i o tym, że wiele osób z którymi rozmawiał docenia wysiłki magistratu i
      zmiany jakie zachodzą na Starówce.

      A jednocześnie pan wiceprezydent Pietrucień pokazuje dokument przedstawiający
      Starówkę jako obszar najbardziej wymagający rewitalizacji.

      To są jakby dwa różne światy - z jednej strony jesteśmy dumni ze zmian, a z
      drugiej pokazujemy że Starówka jest obszarem największej biedy i problemów
      społecznych nie tylko w mieście, ale w całym województwie!

      Mam często do czynienia z danymi i wiem, że ich interpretacja jest trudna.
      Dlatego dziwi mnie takie bezkrytyczne, urzędnicze podejście do danych jakie zebrano.

      Wytyczne Ministra Rozwoju Regionalnego i Marszałka wskazują na 5 kryteriów w
      oparciu o które dokonuje się wyboru obszaru do rewitalizacji:

      W1 - Wysoki poziom ubóstwa i wykluczenia społecznego
      W2 - Bezrobocie strukturalne
      W3 - Niska aktywność gospodarcza
      W4 - Wysoka przestępczość
      W5 - zdewastowane zasoby mieszkaniowe

      I mam pytanie, które powinien sobie zadać każdy, kto patrzy na dane i stara się
      je zrozumieć a nie tylko bezmyślnie powielać przygotowując dokument (a wręcz
      wypaczać standaryzując).

      Jak to jest możliwe, że dzielnica w której jest najwyższy poziom aktywności
      gospodarczej w całym mieście jest zarazem obszarem największego strukturalnego
      bezrobocia, ubóstwa i wykluczenia społecznego?


      Jak to jest, że dzielnica która jest wizytówką miasta, do której ściąga co roku
      coraz więcej turystów, która przyciąga biznes: hotelarzy, bankierów, handlowców,
      w którą wpakowano najwięcej kasy przez minione dwie dekady, gdzie są siedziby
      urzędów, muzeów, galerii, teatru, itd - jest zarazem obszarem strukturalnego
      bezrobocia, ubóstwa i wykluczenia społecznego?

      No niestety, nie umiem odpowiedzieć na to pytanie po lekturze LPR dla
      Torunia. Nie jest to wyjaśnione w tym dokumencie.


    • hecer Bydgoskie 10.09.09, 00:03
      dla tych co nie znają dokumentu, jest do ściągnięcia tutaj.

      www.torun.pl/index.php?strona=te_rew
      ------------------------------------------------

      Profesor Kłosowski dość długo opowiadał o tym czym jest rewitalizacja i kilka
      jego uwag było naprawdę cennych.

      Na przykład mówił o tym, że wskaźnik przestępczości nie jest wcale wysoki tam,
      gdzie jest biednie - bo tam nie ma co kraść. Wskaźnik jest wysoki tam, gdzie się
      idzie kraść i dokonywać rozbojów; nie robi się tego u siebie (tak mawiał też pan
      Balcerek w Alternatywach)

      To może być wytłumaczeniem dlaczego w statystykach przestępczości przoduje
      Starówka: na 1000 mieszkańców mamy 90 przestępstw, potem długo nic i dopiero
      Bydgoskie z odsetkiem 20. Średnia dla miasta to 12.

      To i tak dziwne przy tej liczbie patroli na Starówce, przy tym poziomie
      zabezpieczeń jakie tam są stosowane i tym bogactwie jakie jest na Starówce.

      =============================================

      Karygodny błąd tego opracowania polega na pominięciu w interpretacji liczb
      bezwględnych





      Bydgoskie jest 3 razy większe od Starówki

      1A) Ale gdzie jest największa liczba ludzi biednych (korzystających z
      zasiłków)?? (W1A)

      - na starówce: 1085 osoby
      - na bydgoskim: 1190

      1B) Gdzie jest największa liczba wyroków eksmisyjnych? (W1B)

      - na starówce: 25
      - na bydgoskim: 77

      2) Gdzie jest najwięcej długotrwale bezrobotnych? (W2)

      - starówka: 404
      - bydgoskie: 989

      3) Liczba podmiotów gospodarczych

      - Starówka 2607
      - Bydgoskie 3052

      4) Liczba przestępstw:

      - Stare Miasto: 804
      - Bydgoskie 588



      To Bydgoskie jest obszarem gdzie działania przyniosą korzyści największej
      liczbie osób, do których program rewitalizacji jest skierowany.


      Wyrzucenie Bydgoskiego z mieszkalnictwa LPR oznacza, że pieniądze pójdą tam,
      gdzie już w ostatnich latach przeznaczono na rewitalizacje ogromne sumy
      pieniędzy w przeliczeniu na jednego mieszkańca - na Starówkę.

    • hecer obszary przemysłowe 10.09.09, 00:22
      W dyskusji zupełnie pominięto część programu rewitalizacji poświęconą obszarom
      poprzemysłowym.

      Mówienie o małej architekturze jest oczywiście prostsze niż rozwiązywanie
      problemu Tormięsu, Młynu na Kościuszki, Polchemu.

      Zwłaszcza obszar Tormięsu wymaga rewitalizacji.

      Innym wątkiem są toruńskie forty. Jakie działania rewitalizacyjne obejmą te
      budynki? Czy inwestorzy którzy je dzierżawią czy chcą nabyć mają szansę na
      pieniądze? Jaką przyszłość dla fortów widzimy?

      ------------------------

      Bardzo negatywnie oceniam projekt LPR w Toruniu, bo jest on dokumentem zupełnie
      oderwanym od rzeczywistości, skierowanym pod określone wytyczne - błędnie
      zresztą chyba określone. Ale czytałem wytyczne zamieszczone na stronach Torunia
      i one zostawiają dużo dowolności autorom strategii w określaniu całokształtu
      działań i obszarów jakie zamierzają podjąć.

      Ja to zrozumiałem w ten sposób, że aby skorzystać z "dofinansowania na
      rewitalizację" trzeba przedstawić pewien biznesplan dla danego obszaru, na
      którym chcemy inwestować.

      Nasz biznesplan byłby świetny wtedy, gdybyśmy pokazali ze chcemy powiększyć
      obszar Starówki - zintegrować teren sąsiednie które mają swoje walory
      turystyczne, biznesowe, które mogą stanowić zaplecze dla Starówki: atrakcyjne
      mieszkania, biura, hotele, sklepy itd.

      Gdybyśmy pokazali ze nasze dotychczasowe działania skupione były na Starówce ale
      teraz mamy ambicję rozszerzyć obszar naszej aktywności o tereny bezpośrednio z
      nią sąsiadujące, które mają podobne problemy wówczas znaleźlibyśmy punkt wyjścia
      do dokumentu programowego.

      ...i objęli rewitalizacją nie tylko Starówkę ale część Bydgoskiego, Podgórza i
      Jakubskiego.

      Mam wrażenie że na rękę jest nam mówienie dwóch sprzecznych rzeczy o Starówce:
      "że jest to przykład z jakim rozmachem i pozytywnym skutkiem realizujemy
      inwestycje" i zarazem "że jest to obszar najbardziej wymagający rewitalizacji w
      całym województwie" (wskaźniki to potwierdzają).

      BTW: totalną bzdurą jest mówienie o tym, że skoro w LPR istnieje zapis o
      "zwartym obszarze urbanistycznym" czy jakoś tak, to musimy ograniczać się do
      zapisów "studium uwarunkowań kierunków rozwoju" (bo miejscowych planów dla
      Starówki i Bydgoskiego oczywiście nie ma). Ale czy twórcy studium kierowali się
      przy jego tworzeniu tymi kryteriami rewitalizacji??? Przecież studium określa
      przeznaczenie terenu (mieszkania, przemysł, usługi), przebieg dróg itp. Ale nie
      określa obszarów o wysokiej przestępczości, bezrobociu, ubóstwie itd... Nie ma w
      wytycznych do LPR takich reguł jakie widzą nasi włodarze. Mówił o tym profesor
      Kłosowski, a panowie ze stowarzyszeń podali przykład Częstochowy, która ma
      obszar zupełnie nie pokrywający się z dzielnicami.
    • hecer R - jak rewitalizacja 10.09.09, 00:31
      ja bym chętnie nawet sobie podyskutował, bo to jest naturalne że każdy chce
      wtrącić swe trzy grosze gdy wokół wszyscy coś mówią.

      Ale po 1.5 godzinie wykładów - bez przerwy (co jest również błędem) - przy
      pytaniu: "ale jakie właściwie projekty zostaną zrealizowane" byłem dość
      zrezygnowany i doszedłem do wniosku, że to nic nie da.

      A moim zdaniem jest o czym gadać, bo to jest naprawdę duży projekt społeczny.

      I dodam jeszcze, że cała ta rozmowa o rewitalizacji Starówki jest śmieszna gdy
      magistrat zmienił studium i udzielił zgody spółce IGI na budowę
      Wielkopowierzchniowego Obiektu Handlowego (WOH) kilkaset metrów od Starówki, z
      1.1 tys miejsc parkingowych.

      Kupcy mówią tak: każda galeria w Toruniu wywołała spadek obrotów o ok 10-20%.
      Tak było z Kometą-Geant, Carrefourem, Copernicusem.

      Teraz budowany jest WOH tuż obok Starówki i nie jest to dyskutowane w strategii
      rewitalizacji i rozwoju.

      I dziwi mnie to, że wszyscy urzędnicy są tak zadowoleni. A nie dziwi to, że
      stowarzyszenia mają zastrzeżenia.
    • hecer więcej szmaku 10.09.09, 00:34
      i taki program rewitalizacji oznacza mniej więcej tyle, że rośnie budżet
      Toruńskiego Centrum Miasta, które będzie zarządzało LPR na Starówce.

      Możemy się więc spodziewać takich projektów rewitalizacyjnych, jak na przykład
      oczekująca w kolejce średniowieczna koga.
      • b3ut Re: więcej szmaku 10.09.09, 15:13
        mógłbyś nie spamować?
    • hecer Projekty 10.09.09, 16:19
      Mamy listę podstawową projektów rewitalizacyjnych, mieszkalnictwo i projekty
      społeczne.

      Na liście podstawowej jest 28 projektów na kwotę 65 mln zł (33 mln zł
      dofinansowania z LPR).

      Na Bydgoskim będzie 12 projektów, na Starówce 15 projektów, jest jeszcze wspólny
      projekt monitoring.

      Te 12 projektów na Bydgoskim ma wartość 36.7 mln zł, tj 55% środków z listy
      podstawowej.

      Co wchodzi w skład tych 36.7 mln zł??

      1) remont Mickiewicza: 16.5 mln zł
      2) rewitalizacja obiektów Fundacji Św.Ducha: 10 mln zl.
      3) rewitalizacja Parku Miejskiego: 4.4 mln zl
      4) modernizacja sali gimnastycznej: 2 mln zł
      5) rewitalizacja ogrodu botanicznego: 1.3 mln zł

      To jest 34 mln zł, zostaje 2.4 mln zł na pozostałych 7 projektów:

      - 83 tys zł pójdzie na rewitalizację terenów przy posesji na Mickiewicza 32
      - 23 tys zł na ogródek przy Bydgoskiej 90
      - 800 tys zamierza wydać przedszkole miejskie nr 4
      - 295 tys będzie kosztowała adaptacja budynku dla przedszkola niepublicznego Mędrek
      - 300 tys adaptacja pomieszczeń i remont dachu "Oratorium" (opieka nad dziećmi
      opuszczonymi)
      - 506 tys to projekt pod nazwą "przywrócenie utraconych funkcji społecznych
      osiedla ZUS" przez rozbudowę infrastruktury

      ========================================================

      Na Starówce mamy projekty na 27 mln zł:

      - adaptacja Koszar Bramy Chełmińskiej (koło PKS) 8.7 mln zl
      - adaptacja kamienicy Strumykowa 4 (Muzeum Okręgowe), 4.8mln zł
      - remont MDK na Przedzamczu: 3.3mln zł
      - adaptacja kamienicy na Franciszkańskiej 9 (Muzeum Okręgowe) 2mln zl
      - konserwacja i rewitalizacja Zamku Krzyżackiego: 2mln zł

      Pozostałe 7mln pójdzie na tak ciekawe projekty rewitalizacyjne jak
      "rewitalizacja Dworu Artusa" (800 tys), "wykonanie izolacji w Ratuszu" (833 tys).

      Są też projekty ciekawsze: adaptacja Baszty Gołębnik (dla artystów), Baszty
      Klasztornej (otwarta galeria), pracownia witraży (spichrz na Rabiańskiej.)

      Największy jest projekt adaptacji Koszar Bramy Chełmińskiej koło PKS na
      pracownie teatralne, miejsca prób, spektakli, pracownie artystyczne. (Moim
      zdaniem to świetnie współgrałoby z CSW i właśnie tam powinno być zlokalizowane,
      a nie w nowym "bunkrze" koło BGŻ).

      Z projektów na Bydgoskim, najważniejszy chyba będzie "Punkt Pracy" w
      zrewitalizowanym budynku na Krasińskiego, niezbyt udana lokalizacja.

      ==================================================================

      Moim zdaniem wynika z tego, że największym beneficjentem programu rewitalizacji
      z listy podstawowej będzie Muzeum Okręgowe i inne placówki kultury na Starówce.

      Na Bydgoskim największym beneficjentem będzie... MZD Toruń.

      Projekt MZD budzi słuszne kontrowersje konserwatora a jego wpływ na
      rewitalizację dzielnicy jest ambiwalentny (utrudni funkcjonowanie sklepów, nie
      będą tędy jeździły autobusy ani tramwaje, itp).

      Jakie zmiany w ogrodzie zoo wpłyną na rewitalizację dzielnicy i w jaki sposób??
      Nie wyjaśniono.

      No i park miejski - to bez wątpienia ważna inwestycja ale na razie pomysł ten
      nie ma żadnego kształtu, jest tylko kwota w budżecie (ponad 4mln zl).

      • hecer Re: Projekty 10.09.09, 16:38
        projekt Fundacji Ducha zajmującej się rehabilitacją osób niepełnosprawnych
        przewiduje adaptację budynków, budowę stajni i ujeżdżalni i pomieszczeń do
        trzymania koni.

        Fundacja chyba znajduje się na końcu Bydgoskiej, za stacją BP (okolice Okrężnej).
        • bydgoskie Re: Projekty 11.09.09, 00:59
          jeśli dobrze czytam mapę to Fundacja Ducha znajduje się już poza terenem Bydgoskiego Przedmieścia więc nie kwalifikuje się do pomocy w ramach LPR

          mapa z obszarem
          i
          mapa z projektami

          czerwona linia pokazuje teoretyczny podział jaki można było zastosować do wydorebnienia części Bydgoskiego (bez starty projektów) dzięki temu można było uzyskać odpowiednie współczynniki i zakwalifikować najbardziej zdegradowaną część BP do dofinansowania w ramach mieszkalnictwa. Urzędnicy uważają że taki podział mógł nie przejść przez Urząd Marszałkowski, pewności nie ma ale nawet nie spróbowano pomóc Bydgoskiemu.
          • hecer Re: Projekty 11.09.09, 08:38
            faktycznie, fundacja leży poza dzielnicą Bydgoskie, w dzielnicy Starotoruńskie.

            Najbardziej efektywnym działaniem rewitalizacyjnym byłoby właśnie
            "mieszkalnictwo". Jak ktoś wypełni wniosek, załatwi pieniądze - to zmienia jego
            nastawienie do życia. Poza tym moim zdaniem taki program wsparcia dla renowacji
            kamienic powinien wdrożony w Toruniu lata temu. Dziś istnieje z niewielkim
            budżetem, głównie korzystają z niego mieszkańcy Starówki, przede wszystkim
            kościoły i instytucje finansowane z budżetu gminy.

            Ale mamy tani samorząd.
      • hecer mieszkalnictwo i projekty społeczne 10.09.09, 16:45
        W "mieszkalnictwie" jest kilkanaście projektów renowacji kamienic, z których
        większość zarządzana jest przez ZGM (ADM2), na sumę 18.8 mln zł (dofinansowanie
        6.2mln zł). Wszystkie na starówce.

        Niezmiernie istotne są projekty społeczne: 23 mln zł (dofinansowanie 21mln zł).

        Tutaj największe projekty realizuje MOPR, Powiatowy Urząd Pracy i CKU - ale te
        projekty realizowane są dla całego miasta czy nawet województwa (CKU). Z
        mniejszych projektów można wymienić np utworzony na Bydgoskim "Centrum
        Integracji Społecznej" (1 mln)

      • bydgoskie Re: Projekty 11.09.09, 15:09
        hecer musisz brać pod uwagę tylko kwoty samych dofinansowań a nie
        całość inwestycji,

        i wtedy na Bydgoskim odpowiednio:
        > 1) remont Mickiewicza: 8 mln zł
        > 2) rewitalizacja obiektów Fundacji Św.Ducha: 6 mln zl.
        > 3) rewitalizacja Parku Miejskiego: 2,2 mln zl
        > 4) modernizacja sali gimnastycznej: 0,5 mln zł
        > 5) rewitalizacja ogrodu botanicznego: 0,5 mln zł

        co nic nie poprawia w ogólnej ocenie LPR
    • hecer Dane dot.ubóstwa i wykluczenia 10.09.09, 19:05
      Obszar do rewitalizacji wyznaczono na podstawie 5 kryteriów opisujących problemy
      społeczne: ubóstwo, bezrobocie, brak aktywności gospodarczej, przestępczość i
      zdewastowana infrastruktura (głównie mieszkania).

      Tak jak wcześniej napisałem, na obszarze Starówki występuje sytuacja
      paradoksalna: jedne z największych w Toruniu nakładów inwestycyjnych (zarówno
      publicznych jak prywatnych), największy poziom aktywności zawodowej, rozwój
      funkcji administracyjnych, gospodarczych i kulturalnych a zarazem zjawiska
      ubóstwa, wykluczenia społecznego, bezrobocia, przestępczości.

      Jak to możliwe?

      Trochę mówił o tym profesor Kłosowski. Jego wywód zmierzał chyba do tego, że na
      starówce są dwa światy żyjące obok siebie. Obszar zdegradowany sąsiaduje z
      obszarem intensywnego rozwoju, ludzie biedni mieszkają obok bogatych.

      Zapewne jest tak, że na Starówce zameldowani są tylko ci, którzy tam
      mieszkają w komunalnych lokalach, natomiast zdecydowana większość
      przedsiębiorców z obszaru Starówki nie mieszka tam


      Jeśli spojrzymy na program LPR dla Torunia, to nie ma w nim odpowiedzi jak
      chcemy tę sytuację zmieniać - co z tymi ludźmi zrobić. Czy remont dachu Dworu
      Artusa, MDK, adaptacje budynków na działalność kulturalną zmienią tę sytuację?

      Już mamy na Starówce najwięcej wydarzeń kulturalnych, największą aktywność
      gospodarczą.

      W tej sytuacji należałoby dążyć raczej do tego, aby Starówka promieniała na
      tereny sąsiednie, np Bydgoskie. Przenosić tam część działalności różnych
      instytucji - a nie tylko polegać na istniejącym zoo i parku miejskim.

      Im bardziej zintegrujemy Bydgoskie ze Starówkę tym większy osiągniemy efekt
      rewitalizacji Bydgoskiego.

      (Dlatego patrzyłem na takie inwestycje jak tramwaj na ul. Mickiewicza, zmianę
      funkcji ulic: umożliwienie jazdy dwukierunkowej na Bydgoskiej na przykład
      (czasowe, bo wzrośnie natężenie na Bulwarze), uniemożliwienie przejazdu wzdłuż
      Mickiewicza i poleganie na Broniewskiego (dwukierunkowa) i Bydgoskiej
      (dwukierunkowa) oraz poprzecznych ulicach (Matejki, Moniuszki, Sienkiewicza),
      przebudowanie obszaru Plant między Bydgoskim a Starówką, tym podobne sprawy,
      przebudowa placu Rapackiego i terenów sąsiadujących, itp.

      Oczywiście tego nie da się przygotować w pół roku - ale takie plany powinniśmy mieć.

      Dopiero wówczas można myśleć o jakiejś aktywizacji gospodarczej Mickiewicza, o
      tych knajpkach i klubach na tej ulicy, butikach, hotelach itp.

      Ważne jest też to, by tworzyć różne instytucje kultury na Bydgoskim,
      przenosić nawet je ze Starówki. Na Starówce powstanie pracownia witrażu, galeria
      na baszcie, pracownia artystyczna w innej baszcie, sala do spektakli, prób i
      koncertów w Koszarach Chełmińskich, wyremontowany będzie MDK a na potrzeby
      Muzeum Okręgowego dokona się adaptacji dwóch kamienic: na Strumykowej i
      Franciszkańskiej. A co na Bydgoskim??? Nic.


      • bydgoskie wybór obszaru cd 11.09.09, 01:29
        tak opisywane są obszary do rewitalizacji w wytycznych do LPR

        3.4.1 Obszary objęte programem rewitalizacji - zwarte jednostki
        przestrzenne na wzór
        obszarów problemowych, wyróŜnianych w opracowaniach planistycznych,
        jak np. w studium
        uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta,
        wyznaczone na podstawie
        analizy porównawczej, bazującej głównie na badaniach ilościowych
        (wskaźnikowych) oraz
        poszerzonych o badanie jakościowe (np. badania ankietowe) i/lub
        konsultacje społeczne.

        http://ww
        w.torun.pl/dokumenty/wytyczne_lpr_9.06.09.pdf


        czy ten zapis uniemożliwia wyznaczenie obszarów z faktyczną granicą
        pomocy?

        pojawia się tu kwestia badań ankietowych otóż wiosną 2009 badania
        ankietowe na BP przeprowadziła SOMA,
        wyniki ankiet tu a w całym toruńskim LPR nie ma śladu że
        wyniki tych badań zostały tam uwzględniane (choć urzędnicy twierdzą
        że z nich korzystali) natomiast używane są wyniki badań firmy Pryzmat
        z 2005 roku sic!
    • x2p Re: R - jak rewitalizacja 10.09.09, 19:55
      Przysłuchiwałem się spotkaniu i mam wrażenie że LPR został napisany w taki
      sposób aby Stare Miasto zostało zakwalifikowane do programu rewitalizacji.
      Kryteria przyjęte w programie prawie wyłącznie opierają się na czynniku
      społecznym zapomniano o infrastrukturze i kulturze. Od dwudziestu lat na Stare
      Miasto wykładane są miliony złotych obszar ten ulega ciągłym zmianom a efektu
      społecznego nie widać. Nie wierzę że remont Dworu Artusa, remont elewacji
      kamienicy, czy wybrukowanie ulic coś zmieni, za 10 lat problem będzie taki sam.
      Według mnie odpowiedzią na tak przygotowany LPR jest likwidacja większości
      mieszkań komunalnych na Starym Mieście.
      • wiechl a co z Warszawską? (R jak resocjalizacja 10.09.09, 20:40

        zupełnie pomija się milczeniem dawny Wilhelmstadt, a też należy mu się uwaga - piękny zakątek z tymi samymi problemami, co Starówka i Bydgoskie.

        Wszędzie tam jednym z głównych punktów działania powinno być wyrywanie dzieci i młodzieży z patologii. Zdecydowanie wiecej kasy na szkoły w tych dzielnicach (= mniejsze klasy, gdzie da się indywidualnie podejść do ucznia), więcej możliwości spędzęnia czasu po południu, odreagowania się poprzez sport, a nie wandalizm. Praca z dzieciakami w terenie i tak dalej. Starego menela ze złej drogi juz sie nie nawróci, ale małolata z poczatku śliskiej ścieżki - zazwyczaj da się.

        Pompowanie kasy w elewacje i miejsca juz wczesniej dobrze doinwestowane to bzdura. Remontować się bedzie XIX-wieczny Dwór Artusa, który generalnie jest w dość dobrym zdrowiu, gdy wiele naprawdę starych budynków ledwie zipie. Uroczo.

        Co do Pietrucienia - Pan ma generalny problem ze słuchaniem tzw. opinii publicznej i przyjmowaniem jakichkolwiek argumentów. Pamiętam jego arogancję podczas innego spotkania. Po prostu facet wie lepiej. Zawsze.
        A obywatel goowno się zna i po prostu przeszkadza w realizacji Jedynie Słusznych planów. Zatem nie narzekajcie, bo sie nie znacie..
    • bydgoskie Re: R - jak rewitalizacja 11.09.09, 01:09
      Wilhelmstadt niestety nie może być rewitalizowany z pieniążków z LPR ponieważ miasto do rewitalizacji wyznaczyło jednostki urbanistyczne i z góry określiło ten sposób granice pomocy zupełnie nie przejmując się faktycznymi problemami. Tak robi dużo samorządów ale nie wszystkie, że można inaczej pokazuje np Częstochowa, miasto tłumaczy się że Urząd Marszałkowski nakazuje wyznaczać obszary "zwarte" no ale przecież Wilhelmstadt to zwarty obszar, hmm
      • hecer będzie 11.09.09, 08:31
        ctr+f i Piastowska - z mieszkalnictwa kilka kamienic będzie rewitalizowanych.

        Mi się nawet ten program rewitalizacji by podobał, tzn projekty które są
        realizowane na Starówce są ciekawe: galeria witrażu, galeria w plenerze na
        baszcie, pracownia artystyczna w baszcie, największy projekt czyli adaptacja
        Koszar Chełmińskich na salę dla koncertów i spektakli grup amatorskich, MDK,
        itd... To są jakby nie było projekty rewitalizacyjne. Nie pomogą one mieszkańcom
        Starówki bezpośrednio - pomogą tym którzy biznes prowadzą na Starówce a minione
        lata pokazały że te dwa światy się nie przenikają. Poza tym na Starówce już jest
        cała masa placówek kulturalnych, parę lat temu powstało CSW za kilkadziesiąt
        milionów. Ta rewitalizacja w dużej mierze oznacza ogromne fundusze na
        zagospodarowanie wielu lokali na potrzeby Muzeum Okręgowego i remonty istniejących.

        Za to na Bydgoskim to jest szczątkowa rewitalizacja. Z 35 mln zł aż 16 mln
        weźmie MZD na przebudowę Mickiewicza - i naprawdę ocena tej przebudowy pod kątem
        rewitalizacji dzielnicy jest przynajmniej kontrowersyjna. Następne 10 mln zł to
        projekt fundacji ducha rehabilitacji niepełnosprawnych, czyli budowa stadniny
        koni. ona leży już na samym krańcu Bydgoskiej za Okrężną. Projekt ciekawy i
        dobry ale bardzo drogi.

        Park miejski - to jest na pewno wartościowy projekt. Ogród zoo - tutaj znów
        zwykły remont czy inwestycję nazywa się bez powodu rewitalizacją.

        Nie powstanie żadna nowa placówka kultury, nic się nie mówi o bibliotekach (dziś
        funkcjonują jako centra multimedialne), bezpieczeństwo to tylko ten monitoring,
        mieszkalnictwo - nic. Ta rewitalizacja jest szczątkowa - a trzeba pamiętać że
        bydgoskie nie dostawało pieniędzy od magistratu, "się dekapitalizuje" jak mówi
        prezydent, że jest 3 razy większe i bardziej zdegradowane niż Starówka choćby
        dlatego, że nie ma tak ruchu turystycznego (nie widać biznesu związanego z
        turystyką).

        Wystarczyłoby otworzyć tam "tani hostel" dla backpackers - i klimat by się
        zmienił. Ale wokół bydgoskiego atmosfera jest co najmniej dziwna - ani do
        rejestru nie chcą by było wpisane ani pieniędzy na remont kamienic nie będzie...
    • bydgoskie dobry przykład 11.09.09, 07:53
      dla porównania można sobie zerknąć na LPR "Starej" Nowej Huty w Krakowie szczególnie polecam imponujący wykaz źródeł i bibliografie od str 60 (w LPR Toruń nie ma jej w ogóle) http://www.rewitalizacja.krakow.pl/_obrazki/File/2008-10-14_LPR_Nowa_Huta2.pdf

      tu jedno z pism do Urzędu Miasta w Toruniu z kwietnia gdzie poruszamy wiele kwestii opisywanych w ty wątku
      http://bydgoskie.blox.pl/resource/Stare_Bydgoskie_odpowiedz.pdf

      inne informacje o LPR w Toruniu tu
      http://bydgoskie.blox.pl/2009/07/Rewitalizacja-w-Toruniu.html
    • hecer braki spójności i różne kwiatki 11.09.09, 09:35
      Rozpisałem swoją krytykę zanim na dobre zajrzałem do tego dokumentu. Podtrzymuję
      jednak to, co wcześniej podpowiadała mi intuicja gdy go przekartkowałem - ten
      program trudno nazwać programem rewitalizacji.

      Jest w nim sporo dobrych inwestycji ale wszystkie są skoncentrowane na Starówce.
      Dla Bydgoskiego nie określono przyszłości, nie wytyczono kierunków rozwoju - a
      nawet jeśli w opisie znajdują się słuszne uwagi nt. głównych problemów
      dzielnicy, to działania podejmowane w ramach rewitalizacji na Bydgoskim mają
      niewielki wpływ na ich rozwiązanie.

      ===========================================================

      Np strona 37, punkt 3.2.5 Szczególne zniszczone otoczenie

      Kryterium „szczególnie zniszczone otoczenie” zostało oznaczone za pomocą
      wskaźnika liczby obiektów użyteczności publicznej o funkcjach kultury, pomocy
      społecznej oraz edukacji. Obiekty te w zdecydowanej większości wymagają
      przeprowadzenia remontów i modernizacji. Duże ich nasycenie w wybranych
      dzielnicach oznacza nie tylko degradację przestrzenną związaną ze stanem
      infrastruktury użyteczności publicznej, ale także to, iż obszary o dużym
      nasyceniu obiektów użyteczności publicznej są kluczowe dla całego miasta w
      kontekście pełniania funkcji kulturalnych, pomocy społecznej i edukacji. Rola
      tych obiektów ma jednocześnie charakter ponadlokalny, a dzielnice, w których są
      zlokalizowane obsługują znaczną liczbę mieszkańców Torunia i województwa, dużo
      wyższą niż liczba mieszkańców danych obszarów.

      Najwięcej tego typu obiektów zlokalizowanych jest na Starym Mieście – 53,
      następnie na Chełmińskim – 38, Mokrym – 28, Na Skarpie – 28, Bydgoskim
      Przedmieściu – 27 i Rubinkowie – 27.

      ==================================================

      Na tej podstawie min. uznano że najbardziej zdegradowana jest Starówka - bo ma
      najwięcej muzeów, galerii, teatrów, domów kultury itd.

      Nie ma ani słowa o tym, ile inwestycji te instytucje już otrzymały w minionych
      latach i jakie otrzymują dotacje.

      I teraz należy sobie zadać pytanie, czy np. na Rubinkowie mamy dostateczną ilość
      obiektów użyteczności publicznej czy nie??

      Czy rewitalizacja Starówki, w której jest największe zagęszczenie obiektów
      użyteczności publicznej, ma polegać na tym by do 53 już istniejących obiektów
      użyteczności publicznej, dodać kolejne pięć (10%)?

      =====================================================

      Kolejny "kwiatek" - coś, co przynajmniej karze się zastanowić, nad spójnością
      tego dokumentu - str. 60

      "Problem ten jest dodatkowo potęgowany istotnymi brakami w zagospodarowaniu
      Starego Miasta, jakim są parkingi podziemne.

      Jest to o tyle ważne, że dla obsługi mieszkańców, jak i ruchu turystycznego
      (coraz bardziej opartego na transporcie indywidualnym), nabiera on
      kluczowego znaczenia
      (dla preferencji potencjalnego odwiedzającego).
      Tymczasem funkcje związane z obsługą mieszkańców poprzez handel i usługi, oraz w
      szczególności obsługą turystów są i pozostaną podstawowymi dla tego obszaru."

      - no a gdzie są działania? Czy nie wypada się w tym miejscu odnieść do zagrożeń:
      budowa nowego centrum Torunia za uniwersamem, z 1.1 tys miejscami parkingowymi?

      ===================================

      i dalej znów niespójność:

      str 67:

      Za podstawowy problem przestrzenny należy uznać zdegradowaną zabudowę
      mieszkaniową, często o dużym znaczeniu historycznym.
      Problem ten dotyka
      obszaru ograniczonego od zachodu ul. Reja, od północy ul. Broniewskiego i
      Kraszewskiego, od wschodu Aleją Jana Pawła II a od południa ul. Chopina i
      Bydgoską. Jest to najstarsze, historyczne jądro tej dzielnicy z osią w postaci
      ul. Mickiewicza. Skupiona w nim funkcja mieszkaniowa zajmuje stare kamienice (i
      niejednokrotnie wille) bardzo silnie zdegradowane technicznie.

      Sytuacja jest podobna z tą na Starym Mieście, lecz występuje na większą
      skalę
      – dotyczy w zasadzie całości w/w obszaru, a nie pojedynczych
      obiektów. Całe zespoły zabudowy wymagają gruntownych remontów, które wykraczają
      poza możliwości zarządzającymi nimi wspólnot mieszkaniowych. Szczególnie
      niebezpieczne dla zachowania charakteru dzielnicy są przypadki niszczenia
      cennych historycznie, zabytkowych obiektów,
      lecz ze względu na skomplikowaną
      strukturę własnościową (własność prywatna) brak jest skutecznych prawnych
      narzędzi interwencji gminy.


      Degradacji technicznej tych budynków towarzyszy także ich bardzo niska wydajność
      energetyczna. Nie dotyczy to obiektów zlokalizowanych przy ul. Broniewskiego i
      ul. Mickiewicza, w których prowadzona jest rozbudowana działalność usługowa
      (m.in. usługi publiczne). Interwencja w zasoby mieszkaniowe zlokalizowane w
      zwartym i ograniczonym przestrzennie fragmencie tego obszaru jest więc niezwykle
      ważna.

      ======================================================

      Na pierwszym miejscu w opisie Bydgoskiego wymienione są problemy związane z
      degradacją budynków mieszkalnych.
      I ten podstawowy problem w ogóle nie
      będzie rozwiązywany działaniami rewitalizacyjnymi. Kasa trafi do MZD, do ogrodu
      botanicznego, do firmy która zagospodaruje park miejski.

      Wyłączenie Bydgoskiego z mieszkalnictwa oznacza że największego problemu na
      Bydgoskim w ogóle nie dotykamy.

      =======================================

      str 69:

      Uwarunkowania Bydgoskiego Przedmieścia rodzą także drugi znaczący problem
      przestrzenny, jakim jest ruch transportowy, o nieco odmiennym charakterze niż w
      przypadku Starego Miasta. Ze względu na swoje położenie, problem ten polega na
      intensywnym ruchu tranzytowym przez Bydgoskie Przedmieście. Jest to szczególnie
      uciążliwe dla mieszkańców historycznej części dzielnicy, położonej wzdłuż osi
      ul. Mickiewicza.

      -----------------------

      Ten projekt, który przygotowali naukowcy z Bydgoszczy budzi wiele kontrowersji.
      Moim zdaniem jest to zły projekt - nigdy nie widziałem takiej drogi, która by
      nakazywała jazdę slalomem przez całą dzielnicę z prędkością 30km/h. Można to
      było inaczej rozwiązać - wykorzystać drogi które są szerokie, jak Broniewskiego
      i Bydgoską do ruchu dwukierunkowego, i zmienić organizację ruchu na ulicach:
      Krasińskiego, Mickiewicza, Słowackiego w taki sposób, by przestały pełnić
      funkcje przelotowe (np na odcinku Mickiewicza od Sienkiewicza do Matejki, niech
      auta mogą jeżdżą w przeciwną stronę niż teraz). Można było rozważać różne opcje,
      ale w tej chwili wybrano jedną - wybrał ją inżynier Kempa z Bydgoszczy z Markiem
      Roną. Nie było dyskusji, konsultacji, alternatywnych projektów.

      -------------------------

      str 69:


      "Rozpatrując pozostałe funkcje Bydgoskiego Przedmieścia, zauważalny jest również
      niedostateczny rozwój funkcji kulturalnej. Objawia się to brakiem obiektów i
      miejsc w strukturze dzielnicy, w których mieszkańcy mogą realizować swoje
      potrzeby kulturalne a ich wprowadzenie z pewnością poprawiłoby komfort
      zamieszkania i podniosło rangę Bydgoskiego. "


      - no a gdzie działania??????
      • hecer Re: braki spójności i różne kwiatki 11.09.09, 10:45
        profesor Kłosowski miał w zasadzie tylko jeden zarzut do tego dokumentu: on nie
        pokazuje powiązań między działaniami rewitalizacyjnymi a konkretnymi,
        zidentyfikowanymi problemami dzielnic.

        Ale przecież właśnie to jest najważniejsze w tym dokumencie.

        W warstwie opisowej i diagnostycznej jest to dokument ciekawy. Dziwne jest to,
        że przygotowuje go firma zewnętrzna - moim zdaniem praca nad takimi dokumentami
        programowymi dla rozwoju miasta jest w zasadzie najważniejszym działaniem
        samorządu. Czym była "Strategia dla Torunia" z końca lat 90-tych jak nie właśnie
        dokumentem programowym sporządzonym przez samorząd i partnerów społecznych??
        Przecież przygotowanie takiego dokumentu określa świadomość samorządowców w
        zakresie problemów jakie ich działania mają rozwiązywać. Nie wystarczy
        przeczytać coś, co ktoś przygotował - trzeba samemu usiąść i pomyśleć "jakie
        problemy dostrzegam", "o czym mówią dane które posiadam", "co będzie dla mnie
        priorytetem"

        Dziwne jest to, że pracuje nad tym firma zewnętrza a nie ktoś, kto na co dzień
        identyfikuje obszary strategicznego działania.

        Firma zewnętrzna sporządziła bardzo ciekawy opis dzielnic miasta (choć nie ma w
        nim np. rozmów z mieszkańcami, wywiadów środowiskowych, danych z konsultacji
        społecznych z organizacjami pozarządowymi).

        Ale widać że po opisie głównych problemów w dzielnicach dokument się urywa i
        mamy załączniki opisujące podejmowanie działania


        To wygląda tak, jakby od tego momentu magistrat wtłaczał, forsował swoje
        inwestycje podpinając je pod program rewitalizacji. Nie ważne że na Starówce
        jest największe zagęszczenie obiektów użyteczności publicznej - dodamy ich
        jeszcze więcej. Nie ważne że na Bydgoskim jest za mało działalności kulturalnej
        - odremontujemy salę gimnastyczną i nie utworzymy ani jednej nowej. Głównym
        problemem Bydgoskiego jest dewastacja zabytków i zły stan techniczny budynków
        mieszkalnych - pomoc otrzyma Starówka, choć dokument wyraźnie mówi że problemy
        są większe na Bydgoskim.

        Bardzo duże znaczenie ma sposób modernizacji Mickiewicza - zlecono pracę panu
        inżynierowi Kempie. Rozumiem, że skonsultował on swoje pomysły ze specjalistami
        od rewitalizacji? Pewnie z Markiem Roną.

        (pamiętam jak inżynier Kempa, współautor studium wykonalności mostu na
        Wschodniej, wypowiadał się w kwestii Mostu Zachodniego - że jest on bardzo
        potrzebny miastu. Nic bardziej mylnego - most ten przetnie ponownie obszar
        natura 2000, leży w części poza granicami administracyjnymi miasta i połączy co
        najwyżej Nieszawkę z UMK - nie przejmie więcej niż 1/3 ruchu ze starego mostu,
        na pewno nie połowę tak jak rzekomo ma przejąć Wschodni, co oznacza że powstałby
        dla natężenia ruchu max 15 tys aut na dobę w 2030 roku co jednoznacznie wyklucza
        ekonomiczny sens takiej inwestycji - wszystkie wskaźniki ENPV itp pokażą że to
        się nie opłaca. Jednym z warunków jakie dziś stawia CUPT jest co najmniej 30 tys
        aut).

      • bydgoskie Re: braki spójności i różne kwiatki 11.09.09, 15:27
        >hecer napisał: str 37
        Kryterium „szczególnie zniszczone otoczenie” zostało oznaczone za
        pomocą wskaźnika liczby obiektów użyteczności publicznej o funkcjach
        kultury, pomocy społecznej oraz edukacji

        a ja dodam że przeliczono to na hektar, tzn że małe Stare Miasto z
        dużą ilością obiektów użyteczności publicznej na głowę biję wszystkie
        pozostałe obszary, bo Bydgoskie jest 3 razy większe od starówki - i
        na tej podstawie uznano że starówka ma szczególnie zniszczone
        otoczenie
        gdzie tu logika?
    • nika_j Re: R - jak rewitalizacja 11.09.09, 13:57
      Jeśli już koniecznie uprzeć się przy nazwach na R, to ewentualnie można by
      powiedzieć R jak remont, i to kilku wybranych (dlaczego te, a nie inne) pozycji.
      Ale co to ma wspólnego z rewitalizacją? Szczerze wątpię, czy włożenie dowolnej
      sumy w ogród zoobotaniczny (na skraju Przedmiescia, tak nawiasem mówiąc) wpłynie
      rewitalizująco na BP. Pieniądze przeznaczone na REMONT przedszkola wpłyną na
      poprawę funkcjonowania tej placówki, nie wpłynie jednak w żaden sposób na
      mieszkańców nie korzystających z tej placówki do tej pory.
      Takie działania sa śmieszne, zwłaszcza jak się popatrzy, jak kolejne boiska czy
      tereny rekreacyjne dla dzieci znikaja z mapy Przedmieścia (okolice Słowackiego -
      dawny plac zabaw przy Olimpijczyku jest placem budowy, podobnie jak boisko przy
      dawnym gastronomiku). Niedługo Park będzie jedynym miejscem w okolicy, gdzie
      dziecko będzie mogło zetknąć się z huśtawką czy boiskiem.
      Perspektywa BP to obecnie: sypialnia w blokach, rozrywka w pubach przy
      Mickiewicza i spacer w niedzielę po parku.
      • hecer pl. Hoffmana i kwiatów c.d. 11.09.09, 21:13
        bardzo trafne uwagi: rzeczywiście place zabaw znikają (właśnie koło
        hali Olimpijczyk gdzie buduje się MSM z Budtechem). Tam był taki
        zardzewiały plac zabaw który "się zdekapitalizował" umożliwiając
        spółdzielni postawienie nowych bloków.

        Dzieciom zostaje ulica i park.

        Kompletnie niezagospodarowany zostaje park na wzgórzu, między
        Kraszewskiego a Słowackiego (teren wydmowy). Strona 71 LPR,
        zdjęcie: "zadrzewiony teren przy pl. Hoffmana - wymagający
        zagospodarowania obszar o wielkim znaczeniu rekreacyjnym".

        Podobnie niezagospodarowany jest teren koło V LO, między Balonową a
        pl.Hoffmana. Jeśli coś tam ma być robione (np hala sportowa) to
        czemu nie ma o tym wzmianki w LPR?

        Naprawdę, to się robi śmieszne - ten dokument składa się z części
        opisowej, gdzie dobrze identifikuje się problemy - i z listy
        załączników gdzie bez uzasadnienia zaprezentowana jest lista
        inwestycji. Co to bowiem za uzasadnienie "remont obiektu
        zabytkowego"?

        Dokument ma 616 stron i naprawdę można go porządnie odchudzić bez
        utraty merytorycznej zawartości.


        Chyba komuś płacą wierszówkę...

        Np fragment na str 67:

        "Należy spodziewać się wzrostu liczby spółek handlowych z udziałem
        kapitału zagranicznego z uwagi na mniejsze koszty pracy w Polsce niż
        w krajach starej UE oraz ze względu na zwolnienia podatkowe
        wynikające m.in. z zatrudniania nowych pracowników. Jednakże należy
        prowadzić „rozsądną” politykę np. zwolnień podatkowych."

        Za takie odkrywcze stwierdzenia samorząd Torunia komuś płaci??

        Jednocześnie bardzo trudno znaleźć uzasadnienie wyboru tych właśnie
        projektów rewitalizacyjnych jakie wybrano. Nie ma listy rankingowej,
        nie ma listy powiązań między projektami (owszem, jest
        napisane "wiąże się projektem "Dzieci Starówki"" - ale w ten sposób
        to można napisać że kolejny pomnik papieża będzie udaną
        rewitalizacją martwej przestrzeni publicznej.

        Nawiasem mówiąc moim zdaniem warto by zacząć powoli zastanawiać się
        nad obszarem plant - między Bydgoskim a Starówką, terenem wzdłuż
        JP2. Może nie przy tej okazji ale przy kolejnej już tak.

        Należałoby sobie zadać pytanie, czy z punktu widzenia rozwoju
        miasta sensowne jest istniejące zagospodarowanie al.Jana Pawła II
        jako ciągu pomnikowo-martyrologicznego.


        Rozumiem, że nasi radni i włodarze bardzo potrzebują takiej alei w
        mieście, gdzie będą mogli się realizować składając wieńce i
        wiązanki. Ale czy miasto jej potrzebuje?

        To po prostu pachnie kiczem - nikt zresztą tych tablic i pomników
        nie ogląda. Obok Piłsudskiego obelisk dla Armii Krajowej, dalej JP2,
        potem jeszcze jakiś pomnik między Mickiewicza a hotelem Mercure
        (nawet nie wiem co tam jest).

        Tymczasem ten obszar spaja Bydgoskie ze Starówką. Bydgoskie to jest
        kapitał, który można wykorzystać jako zaplecze dla Starówki. Ale
        takie sztuczne oddzielenie ciągiem monumentów odgradza Bydgoskie.

        Nie namawiam do likwidacji parku - tylko do wytyczenia alejek,
        utworzenia tam jakiś miejsc do uprawiania sportu albo zgodę na
        przenośne kafejki albo jakieś sensowne targowisko. Może jakiś
        amfiteatr albo kolejną fontannę.

        W każdym razie dopóki Jana Pawła II będzie zatłoczona a ten park
        będzie niezagospodarowany, Bydgoskie będzie poza zasięgiem ruchu
        turystycznego.
        • hecer al. Chopina 11.09.09, 21:27
          teren między pałacem ślubów na Bydgoskiej a ul. Chopina, którą
          jeździ tramwaj, w pobliży grzybka. Jest to trójkąty ulicami:
          Bydgoska, al 500-lecia, Chopina.

          Są tam pozostałości piaskownicy, jakieś betonowe resztki ławek i
          zarośnięte chodniki.

          • bydgoskie Re: al. Chopina 12.09.09, 15:02
            zgadza ten obszar idealnie nadaję sie do rewitalizacji, bo to zupełnie niewykorzystany obszar w centrum miasta z dużym potencjałem także turystycznym a po drugie od samego początku, tzn od momentu wybudowania ul. Chopina w 1924r. teren ten miać być atrakcyjnym skwerem
            projekt tego obszaru z 1929 roku można zobaczyć tutaj
            • hecer Re: al. Chopina 13.09.09, 20:44
              sama ulica też nadaje się do rewitalizacji. Ma dwie jezdnie ale w tej chwili
              jedna jezdnia jest wykorzystywana jako parking a druga do ruchu
              jednokierunkowego (ma szerokość na 2 pasy).

              Tak samo zresztą Bydgoska.

              Do tego na Chopina, między jezdniami, jest jeszcze torowisko tramwajowe.

              Ono będzie remontowane w ramach "odnowy transportu szynowego w Toruniu". W
              poniedziałek będzie zdaje się debata na ten temat na Wydziale Biologii o 18.
              Chętnie bym poszedł, ale chyba nic z tego.

              W każdym razie, tam można by kombinować tak, że jezdnia leży na torowisku, a
              część pasów jezdni wykorzystać na parking.

              Ale to znów muzyka przyszłości bo póki są korki na most z Chopina, nic tam w
              zasadzie sensownego nie powstanie, poza tym, że położą nowe tory (no chyba że na
              coś fajnego wpadli, ale wątpię - u nas się ciągle konserwuje stan istniejący).

              Przypominam sobie, że był kiedyś w pomorskiej projekt studenta z Politechniki
              Gdańskiej na temat rewitalizacji pl.Rapackiego (praca mgr). Napisałem do niego,
              bo on zaproponował przejścia podziemne a ja sobie kiedyś wymyśliłem tunel dla
              Staromostowej pod pl.Rapackiego.

              Ale tego rodzaju projekty wykraczają poza wyobraźnię naszych samorządowców. W
              Gdyni, Wrocławiu się pracuje nad rewitalizacją od lat - u nas dopiero "jak ktoś
              da kasę". Były już programy rewitalizacji na lata 2004-6. W Warszawie
              rewitalizacja jest już bardzo starym programem.

              Nam zostają takie przykłady osiągnięć Torunia w dziele rewitalizacji to np
              Tormięs. Albo dekapitalizacja Bydgoskiego.



    • bydgoskie Re: R - jak rewitalizacja 11.09.09, 15:40
      hecer pisze że Na Bydgoskim największym beneficjentem będzie... MZD Toruń. i chyba o to chodziło twórcom LPR, teraz drogowcy będą ożywiać dzielnice sic!

      można z całą odpowiedzialnością stwierdzić że LPR na Bydgoskim nie przyniesie tego czego oczekiwalibyśmy od rewitalizacji. NIE OŻYWI BP, nie zmieni nastawienia ludzi, nie wprowadzi artystów, rowerów, ....
      SZKODA
    • hecer Radni Bydgoskiego - co w tym czasie robili? 12.09.09, 12:55
      Rewitalizacja Bydgoskiego i uwagi partnerów społecznych i mieszkańców podczas
      debaty nie zainteresowały radnych Rady Miasta Torunia.

      Oto lista radnych, reprezentujących Bydgoskie:

      1) Marian Frąckiewicz - Przewodniczący Rady Nadzorczej Spółdzielni MSM
      (przynależność partyjna - SLD)

      www.bip.torun.pl/umt_osoba.php?Kod=1654&BaP=rad
      2) Waldemar Przybyszewski - prezes Spółdzielni Zieleniec (przynależność partyjna
      - PO)

      www.bip.torun.pl/umt_osoba.php?Kod=1657&BaP=rad
      3) Józef Jaworski (przynależność partyjna - PiS)

      www.bip.torun.pl/umt_osoba.php?Kod=1655&BaP=rad
      4) Ryszard Olszewski (Czas Gospodarzy)

      www.bip.torun.pl/umt_osoba.php?Kod=1656&BaP=rad
      5) Łukasz Wolkusz - przynależność: PO

      www.kochamtorun.pl/
      www.bip.torun.pl/umt_osoba.php?Kod=1658&BaP=rad
      Bydgoskie reprezentuje dwóch przedstawicieli spółdzielni (ciekawe czy są
      wyznawcami teorii "dekapitalizacji").
      • hecer co radni Bydgoskiego sądzą o LPR? 12.09.09, 12:59
        Co radni sądzą o LPR? Czy ktoś zna ich opinię?

        Czy uważają że rewitalizacja odbywać się powinna przez dekapitalizację?

        Jakie mają pomysły?

        Czy znają ten dokument?

        Ja poświęciłem dosłownie pół dnia żeby go przejrzeć i sporządzić krótki raport w
        necie, na tym forum. Gratis. I wcale nie chcę być radnym.

        Zapytajmy radnych, czy znają projekty z LPR i co sądzą o dokumencie?
        • bydgoskie Re: co radni Bydgoskiego sądzą o LPR? 12.09.09, 14:06
          wysłałem wszystkim radnym z BP maila z pytaniem co sądzą o LPR,
          odpowiedzi opublikuje :)

          jak ktoś chce to tez nie śle maile

          oto maile:
          m.frackiewicz@um.torun.pl, j.jaworski@um.torun.pl,
          r.olszewski@um.torun.pl, w.przybyszewski@um.torun.pl,
          l.walkusz@um.torun.pl,

          • hecer Re: co radni Bydgoskiego sądzą o LPR? 12.09.09, 18:17
            oni zmiękną dopiero wtedy, gdy ludzie na Bydgoskim dowiedzą się jak podzielono
            te kilkadziesiąt milionów złotych między dzielnice i w jaki sposób wyłączono
            Bydgoskie z mieszkalnictwa.

            Jeden czy drugi mail nie zrobi na nich wrażenia, choć na pewno warto
            zmobilizować ich do odpowiedzi, posłuchać jak się wytłumaczą z nieobecności, itp.

            Trzeba by przebiec się z ulotkami po dzielnicy (powrzucać do skrzynek
            pocztowych) z jakimś chwytliwym hasłem w stylu "ile kasy straciliśmy" oraz z
            linkiem do strony w necie z krótkim opisem sytuacji.

            Mało kto kojarzy LPR z rewitalizacją, o mieszkalnictwie nikt nie słyszał. Jestem
            jedyną osobą wśród znajomych która w ogóle wie, że coś takiego istnieje.
          • bydgoskie Re: co radni Bydgoskiego sądzą o LPR? 20.09.09, 10:35
            niestety żaden radny nie odpisał :(
            wyślę jeszcze raz
    • olibats może jeszcze coś można zmienić 12.09.09, 15:20
      bo na sesji rady miasta w dniu 17 wrzesnia bedzie głosowane poprawki do
      LPR - może radni się obudzą
      bip.torun.pl/sesje_det.php?Kod=682&R=1&page=0
    • hecer mieszkalnictwo, czyli "chcemy się podzielić" 13.09.09, 18:51
      Po pierwsze

      LPR zakłada że 27% pieniędzy może zostać przeznaczone na "mieszkalnictwo".

      W Toruniu na liście podstawowej znajdują się projekty które zostaną
      dofinansowane na kwotę 6.3 mln zł (str 254 w pdf)

      Na liście rezerwowej są projekty na które przewidziano dofinansowanie w
      wysokości 2.9 mln zł.

      W sumie jest to 9.2 mln zł.

      Budżet LPR to środki na mieszkalnictwo (Starówka) i na projekty rewitalizacyjne
      (Starówka i Bydgoskie). Na liście podstawowej projektów rewitalizacyjnych jest,
      jak pisałem wcześniej, 28 projektów, które zostaną dofinansowane kwotą 33 mln
      zł. Na liście rezerwowej czeka kolejne 10 na kwotę 11.4 mln zł.

      Zsumujmy projekty z listy podstawowej i rezerwowej mieszkalnictwa (9.2 mln
      zł) i odnieśmy to do wartości dofinansowania projektów z listy podstawowej
      rewitalizacji (33 mln zł).

      Mamy 9.2/33= 27.87%.

      Moim zdaniem wynika z tego, że żaden z projektów z listy rezerwowej
      rewitalizacyjnej nie zostanie zrealizowany natomiast będą zrealizowane wszystkie
      z listy rezerwowej mieszkalnictwa na Starówce


      Odpadną więc bardzo ciekawe projekty na Bydgoskim (przekształcenie dwóch
      kamienic na świetlice, itp) oraz np projekt zagospodarowania toruńskich podwórek
      na Starówce.

      =================================================

      Po drugie

      Kto jest beneficjentem "mieszkalnictwa"?

      Spójrzmy na opis projektów z mieszkalnictwa zaczynający się na stronie 403 pdf.

      [/b]Zdecydowana większość projektów realizowana jest przez ADM2[/b]

      Na liście podstawowej mamy 56 projektów, na liście rezerwowej kolejnych 21,
      łącznie 77 projektów.

      Kwota unijnego wsparcia wyniesie w sumie 9.2 mln zł

      Wartość projektów z listy podstawowej mieszkalnictwa to 10.8 mln zł, z listy
      rezerwowej to 5mln zł, razem 15.8 mln zł. To oznacza że średnie dofinansowanie
      do projektu wyniesie ok 60% jego wartości.


      Na 77 projektów naliczyłem tylko kilka (5-6?) przy których osoba do kontaktu nie
      jest:

      "adm2@zgm.torun.pl" (i nazwisko pani z ADM2)

      Takich projektów które dotyczą nieruchomości nie zarządzanych przez ADM2 jest
      tylko kilka.

      Oczywiście w kamienicy zarządzanej przez ADM2 mogą być mieszkania które są
      własnością gminy Toruń (mieszkania komunalne) i mieszkania prywatne. To zależy
      od tego czy tych prywatnych mieszkańców jest więcej - wtedy mogą zmienić
      zarządcę, inaczej gmina Toruń ich zawsze przegłosuje. Ale nawet jak prywatni
      mają większość, nie muszą chcieć rezygnować z ADM.

      Załóżmy, że większość tych kamienic zasiedlona jest przez mieszkańców lokali
      socjalnych i komunalnych należących do gminy Toruń.

      Wówczas słowa pana wiceprezydenta, wypowiedziane na debacie, że "samorząd
      Torunia zdecydował się podzielić pieniędzmi z LPR - nie musiał tego robić, ale
      podzielił się" brzmią niezbyt uczciwie.

      Samorząd podzielił się pieniędzmi ze wspólnotami na Starówce, ale większość tych
      wspólnot zarządzanych jest przez ADM2. A z tego wynika, że prawdopodobnie
      większość tych mieszkań to lokale komunalne i socjalne, które są własnością
      miasta Toruń.

      Można by też przewrotnie zapytać - jak długo te wyremontowane z LPR kamienice
      pozostaną własnością miasta Toruń?

      Jest też jeszcze inna kwestia z tym związana - większość tych remontów
      dofinansowanych z LPR robiona jest na kredyt.

      Tzn, wartość projektów z listy podstawowej mieszkalnictwa to 10.8 mln zł, z
      czego dofinansowanie z LPR to 6.3 mln zł, środki własne to... 659 tys zł.
      Reszta, 3.9mln zł to "inne środki" czyli zapewne kredyty.

      Tak więc inwestor ("Wspólnota Mieszkaniowa zarządza przez ADM2") wykłada 6%
      wartości projektu, 58% środków pochodzi z LPR, a 36% to kredyty bankowe.

      na liście rezerwowej mamy projekty na kwotę 5 mln zł, z czego z LPR 2.9 mln zł
      (58%), z kredytów 1.8 mln zł (36%) a "środki własne" to 248 tys zł (5%)

      Widać więc, jak korzystne jest dla "inwestora" mieszkalnictwo - wykłada tylko
      5-6% kosztów realizacji projektu.

      Reszta jest realizowana przez zaciągnięcie kredytu przez wspólnotę
      zabezpieczonego zapewne nieruchomością. Taki kredyt będzie spłacany przez
      mieszkańców czynszu, ale ciekawe jak można podnieść czynsz mieszkańcom lokali
      komunalnych i socjalnych? Zapewne tę podwyżkę wyrówna miasto.

      Taka inwestycja jest bardzo korzystna i dlatego właśnie ADM2 z niej korzysta.

      Trudno jednak powiedzieć, czy te mieszkania pozostaną w zasobach miasta, czy
      nie? I jak to się ma do rewitalizacji?

      Trudno uwierzyć jednak, że samorząd z kimś się dzieli - dzieli się z ZGM który
      podlega samorządowi.
      • hecer przykład jak się dzielimy w Toruniu 13.09.09, 20:35
        pierwszy z brzegu (str 403 pdf)

        Projekt nr 1 - Kompleksowy remont kamienicy Fosa Staromiejska 6

        - podmiot zgłaszający: Wspólnota Mieszkaniowa Fosa Staromiejska 6
        - kontakt: adm2@zgm.torun.pl
        - koszt: 62.880 zł
        - źródła finansowania:

        *) środki własne: 3.144 zł
        *) LPR: 37.278 zł
        *) inne (kredyt bankowy): 22.008 zł

        Inwestujesz 3 tys, zaciągasz kredyt na 22 tys, dostajesz dotacje z na 37 tys

        - i robisz remont za 62 tys.

        Zrobiono już: wymiana okien na klatce, dachu i w piwnicy, wymalowanie klatki
        schodowej, wymiana instalacji elektryczne. Dalej będzie remont elewacji
        frontowej i balkonów


        Weźmy jakiś większy projekt:

        - Wspólnota Mieszkaniowa Kopernika 5
        - kontak: adm2@zgm.torun.pl
        - koszt całkowity 433.850 zł.
        - środki własne: 21.692 zł
        - kredyt 162.158 zł.

        Znów środki własne to 5% inwestycji, reszta to kredyt który można doliczyć do
        czynszu.

        Za 433 tys zrobione było lub dopiero będzie:

        - remont klatki, drzwi w oficynie, domofon
        - remont elewacji, docieplenie ściany oficyny z balkonami, docieplenie ściany
        szczytowej oficyny, remont 3 balkonów w oficynie, dachu, zagospodarowanie
        podwórza, wykonanie izolacji pionowej w budynku głównym od podwórza, remont
        świetlików od ulicy
        - montaż windy

        I można to zrobić wykładając ledwie 20 tys zł (reszta z kredytu i dotacji). Sama
        winda to ogromny koszt.

        --------------------------------------------------

        Widać jak korzystnie działa ten mechanizm. Ale o jakim dzieleniu się mówił
        wiceprezydent Pietrucień, skoro pieniądze trafiają i tak na remont lokali
        komunalnych należących do miasta.

        Oczywiście jestem za ich remontowaniem - ale chciałbym wiedzieć, czy
        magistrat będzie spłacał za mieszkańców raty kredytu zaciągniętego na remont?


        Takie odremontowane mieszkania na Starówce mają wysoką wartość.

        I sensowną operacją dla samorządu będzie budowa tanich mieszkań socjalnych z
        dochodów ze sprzedaży odremontowanych lokali na starówce.

        Tego rodzaju wywody powinny się znaleźć w tym dokumencie bo ma on powiedzieć
        "jak rewitalizujemy". Na czym to ma polegać w Toruniu.

        • hecer Re: przykład jak się dzielimy w Toruniu 13.09.09, 22:14
          takich projektów przy których nie jest napisane: "adm2" jest naprawdę niewiele,
          zaledwie kilka.
    • hecer interpretacja p.Romaniszyn 16.09.09, 00:01
      protokół z sesji Rady Miasta Torunia:

      www.bip.torun.pl/pobierz.php?File=protokol_45_18_06_2009_01.doc&FileDir=ses/
      p. W. Przybyszewski – stwierdził, że pozytywnie trzeba odebrać fakt, że Gmina wspomaga remonty obiektów, które mają wartość historyczną. Wpisanie przez wojewódzkiego konserwatora Bydgoskiego Przedmieścia na listę zabytków będzie rodziło określone konsekwencje. Właściciele zachowanych dotychczas budowli będą zabiegali o pomoc finansową ze strony miasta. Warto byłoby zastanowić się nad tym systemem, który dotychczas obowiązuje, czy go nadal utrzymywać. Główny ciężar dotacji jest skierowany na Stare Miasto, ale nie można zapominać o Bydgoskim Przedmieściu, bo to piękne secesyjne kamienice.

      p. M. Romaniszyn – wyjaśniła kwestię możliwości dotowania prac konserwatorskich dla Bydgoskiego Przedmieścia. Interpretacja zapisu ustawowego o możliwości udzielania dotacji jest taka, że dotację można wpisać na obiekt ujęty indywidualnie w rejestrze zabytków. Wpis obszarowy i znalezienie się w obrębie obszarze wpisanego do zabytków nie upoważnia do występowania o dotacje. W tym zakresie pozostają zapisy ustawowe, które zostają przeniesione do zapisu uchwały.


      ==================================================

      jak ma się interpretacja pani Romaniszyn do tej informacji:

      miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,49422,6113734,Milion_zlotych_na_remonty_gdynskich_elewacji.html
      - Jako jedyne miasto w Polsce wspieramy finansowo remonty elewacji budynków, które nie są zabytkami. Ważne, by znajdowały się w strefie ochrony konserwatorskiej i powstały przed 1989 r. - mówi Robert Hirsch, miejski konserwator zabytków.


      Szansę na dotacje na remont elewacji ma teraz ponad pół tysiąca budynków: ok. 300 obiektów w historycznym centrum Gdyni i drugie tyle w pozostałych pięciu chronionych zespołach zabudowy. Są nimi: osada rzemieślnicza Mały Kack, zespół wiejsko-kuracyjny Orłowo, układ urbanistyczny Kamiennej Góry oraz układ dawnych wsi Wielki Kack i Oksywie. Kwoty dotacji będą zróżnicowane w zależności od statusu budynku. Domy wpisane do rejestru mogą dostać 75 proc. kosztów remontu, obiekty objęte ochroną i wskazane w planie zagospodarowania mogą liczyć na zwrot połowy kosztów, a wszystkie pozostałe - do 30 proc. wartości prac.


    • bydgoskie Re: R - jak rewitalizacja 16.09.09, 08:28
      zgadza się, Gdynia jest miastem które finansuje remonty w obszarach wpisanych do rejestru zabytków pisaliśmy o tym już na tu

      http://bydgoskie.blox.pl/2009/09/dobre-praktyki-GDYNIA.html

      dofinansowanie otrzymują budynki znajdujące się w 6 (sześciu) wpisanych do rejestru obszarach. Toruń czeka o drugi.
      Dyskusja którą cytuje hecer miała miejsce przy okazji I czytania projektu gminnego programu ochrony zabytków. Ciekawe jest to, że Program Ochrony zabytków dla Miasta Toruń na lata 2009-2012 nie wspomina ani jednym słowem o wpisie Bydgoskiego do rejestru zabytków - czyli nie ma w związku z tym działań gminy związanych z konsekwencjami wpisu....
      W programie wspomniane są koszary ułańskie a przecież wiemy że Pezydent chce je wyburzyć więc już w trakcie przyjmowania program będzie nie aktualny. II czytanie już jutro na radzie miasta

      http://bip.torun.pl/sesje_det.php?Kod=682&R=1&page=0


    • hecer Tak wygląda rewitalizacja 19.09.09, 10:54
      www.nowosci.com.pl/look/nowosci/article.tpl?IdLanguage=17&IdPublication=6&NrIssue=1217&NrSection=1&NrArticle=149874&IdTag=38
      "Remont? Mieszkańcy przechodzą najpierw krótki kurs pod kierunkiem
      fachowca-budowlańca. Skwery i klomby? Jest kurs pielęgnacji zieleni. I tak
      dalej. W tym roku partnerem w projekcie jest CISTOR. - Fajnie patrzeć, jak to
      miejsce ożywa. Mieszkańcy nas samych zaskoczyli zapałem - podsumowuje Magdalena
      Lisicka z CISTOR-u, opiekunka klubu samopomocowego na Winnicy."

      =========================================================

      Za uruchomienie takich programów należy się wielki medal!

      Dzięki temu można by wyremontować całe toruńskie dzielnice - za bardzo małe
      pieniądze. Najważniejsze, że potem nikt ich nie zniszczy - jak młodzież przy
      czymś pracuje, potem szanuje swoją pracę.

      Wielki respekt!

    • bydgoskie merytoryczna dyskusja radnych 20.09.09, 10:32
      dnia 27 sierpnia Radni przyjęli LPR, za było 16 radnych, nikt się nie
      wstrzymał (choć na początku na sali było 21 radnych) oto zapis
      dyskusji nad LPR - za protokołem z sesji rady miasta
      http://bip.torun.pl/sesje_det.php?
      Kod=630&R=1&page=0


      XIII. Rozpatrzenie projektu uchwały w sprawie Lokalnego Programu
      Rewitalizacji Miasta Torunia na lata 2007 – 2015 – DRUK NR 760.
      p. M. Ługawiak – zreferował projekt.
      p. A. Lisek – zreferowała projekt.
      R. Pietrucień – zgłosił autoprawkę. Zaproponował, aby aktualizacja
      programu odbywała się co najmniej raz na 2 lata.
      Opinie:
      KKPiT – zał. nr 5.
      KIiOŚ – zał. nr 6.
      KOPSiB – zał. nr 7.
      Pytania:
      p. K. Makowski – zapytał, dlaczego wybrano obszar Starówki i
      Bydgoskiego Przedmieścia ?

      p. A. Lisek – podkreśliła, że nie brano tylko sumarycznej końcowej
      oceny. Wzięto także wytyczne do tego programu sporządzone przez Urząd
      Marszałkowski. Trzeba było spełnić 3 wskaźniki dołączone do
      tabelki.
      Tylko te 2 obszary spełniały te warunki.
      p. R. Skibiński – zapytał, wg jakiego kursu euro będzie rozliczany
      projekt ?
      p. A. Lisek – stwierdziła, że Urząd Marszałkowski przyjął, że kurs
      jest stały. Jeśli będą składane projekty, to będzie to po kursie 3,56
      zł i po takim będzie rozliczany. W przypadku konkursów są one
      rozliczane po bieżącym kursie.
      p. K. Makowski – zapytał, czy rozliczenie euro będzie musiało pasować
      do kwot złotówkowych ?
      p. A. Lisek – potwierdziła, że tak będzie.
      Dyskusja:
      p. B. Major – wraził zadowolenie z tego projektu. Materiał jest
      bogaty i ciekawy merytorycznie. Program jest prospołeczny i
      aktywizujący mieszkańców. Zachęcił do zapoznania się z tym
      materiałem.


      GŁOSOWANIE:

      Uchwała wg druku nr 760 z autopoprawką. Wynik głosowania: 16 – 0 –
      0. Uchwała został przyjęta (uchwała nr 624/09)(załącznik do uchwały
      stanowi płyta CD).

      -----

      ciekawe kto zapoznał się z LPR przed głosowaniem?
      • hecer Re: merytoryczna dyskusja radnych 20.09.09, 15:23
        a co radni Bydgoskiego odpisali na maila?
        • bydgoskie Re: merytoryczna dyskusja radnych 20.09.09, 18:35
          NIE

          wysłałem drugiego
          • hecer Re: merytoryczna dyskusja radnych 20.09.09, 19:36

            Coś się chyba za pewnie czują chyba na tych swoich stołkach.


            Dzielnica jest w LPR, należałoby zabiegać o jak najwięcej kasy dla swojego
            rewiru, a ci nic.

            a kto był w komisji wybierającej projekty z listy podstawowej? Którzy radni i
            kto oprócz radnych?

            PS:

            Możesz mi przesłać maila którego im ślesz? Dopiszę coś od siebie (kilka
            bezczelnych uwag) i też im wyślę.
            • bydgoskie Re: merytoryczna dyskusja radnych 21.09.09, 00:07
              proszę bardzo, to wysłane zostało do radnych z BP 12 września.
              wysyłajmy do skutku :)

              "W związku z dyskusją o przyjętym przez państwa Lokalnym Programie
              Rewitalizacji dla miasta Torunia pragnę zapytać co sadzą Państwo o
              jakości programu i jakie pokładają w nim Państwo nadzieje dla
              ożywienia Bydgoskiego Przedmieścia,

              zapraszam na forum gazeta.pl
              forum.gazeta.pl/forum/w,71,99837928,100171407.html
              oraz na www.bydgoskie.blox.pl i ams.org.pl"

              w komisji oceniającej projekty było 12 osób - są w LPR na stronie 278

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka