Dodaj do ulubionych

Dutkiewicz niczym Haider...

27.11.09, 08:29
wyborcza.pl/1,75248,7301431,Austria_bedzie_musiala_splacic_dlugi_po_Haiderze.html
Przeczytałem o modus regendi Haidera, a czytając wrażenie miałem, że
ktoś o Dutkiewiczu pisze...
Obserwuj wątek
    • Gość: saxon Re: Dutkiewicz niczym Haider... IP: *.lanet.net.pl 27.11.09, 09:47
      on mi raczej tow. Edwarda Gierka przypomina niz Haidera
      • pingwiniarz Re: Dutkiewicz niczym Haider... 27.11.09, 10:13
        No to chyba źle Ci przypomina. Towarzysz Edward, pomimo że zadłużył ludową
        ojczyznę do granic i długi te długo potem odbijały się czkawką, sprawił, właśnie
        dzięki pożyczkom i inwestycjom w gospodarkę, że w jego czasach ludziom żyło się
        relatywnie jak na PRL nienajgorzej. Gdy spojrzeć na plus minus 50 lat Polski
        Ludowej, to właśnie ten czas był najlepszy i najbardziej dostatni dla zwykłego,
        najzwyklejszego obywatela.
        A co zwykłym obywatelom i mieszkańcom Wrocławia dobrego i pożytecznego przynosi
        działalność Dutkiewicza? Niewiele.
        Za to utrudnień w codziennym życiu całe multum.
        I jeszcze długi po sobie zostawi, które może dadzą radę spłacić nasze dzieci.
        • Gość: Platformers Re: Dutkiewicz niczym Haider... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.09, 10:19
          Ale za to pan prezydent ładne oczko /XXI/ do PiSu puszcza i na plewy ich bierze.
    • map4 Re: Dutkiewicz niczym Haider... 27.11.09, 10:17
      membrum_virile napisał:

      > Przeczytałem o modus regendi Haidera, a czytając wrażenie miałem, że
      > ktoś o Dutkiewiczu pisze...

      Haider miał własne przekonania i był bardzo wyrazistym politykiem. Był
      przeciwieństwem wypolerowanych przez PR na glanc jajogłowych, którzy tabunami
      obecni są w dzisiejszej polityce. Pasja, z jaką potrafił bronić własnych
      przekonań jest w polskiej polityce niespotykana. Nawet jarkacz nie dorównuje
      Haiderowi pod względem osobistego zaangażowania.

      Dutkiewicz w niczym nie przypomina Haidera. Dutkiewicz jest bezbarwnym
      politykiem, który unika bezpośredniego starcia i ucieka od odpowiedzialności za
      swoje błędy, zrzucając je na podwładnych.
      Symptomatyczna pod tym względem była ucieczka prezydenta, kiedy rowerzyści
      zaczęli zadawać mu w rynku pytania nieuzgodnione wcześniej z wydziałem
      propagandy magistratu.

      Dutkiewicz jest produktem agencji public relations. Jest równie autentyczny jak
      silikonowe implanty.

      W przeciwieństwie do przedmówcy nie uważam, żeby Dutkiewicz był podobny do
      Gierka. Gierek za kredyty pobudował fabryki domów, osiedla mrówkowców, jedyne do
      dzisiaj wielopoziomowe i bezkolizyjne skrzyżowania we Wrocławiu, centralną
      magistralę kolejową oraz pseudoautostradę z Wszawy do Katowic, coś w stylu
      pseudoautostrady budowanej z Wrocka do Wszawy.

      Dutkiewicz za kredyty wybudował tak niezbędną Wrocławiowi infrastrukturę jak
      stadion, aquapark czy sikawa.
      • pingwiniarz Re: Dutkiewicz niczym Haider... 27.11.09, 10:33
        Towarzysz Edward miał wielką słabość do górników i do ukochanego "Ślunska".
        Dlatego na Górnym Śląsku wszystko musiało być najlepsze, największe. Ponoć nawet
        wiadukty stawiali tam gdzie były mało potrzebne a w dodatku o połowę za długie.
        Ale tak miało być, bo Śląsk musiał być najlepszy. Ale nie było celem takich
        inwestycji promowanie samego towarzysza Edwarda.
        We Wrocławiu też wszystko musi być najlepsze, największe. Ale dziać się może
        cokolwiek pod podstawowym warunkiem, że będzie się mówiło o Dutkiewiczu.
        No chyba że się coś wysypie, to wtedy Sternik się odcina.
        • map4 Re: Dutkiewicz niczym Haider... 27.11.09, 11:30
          pingwiniarz napisał:

          > Ponoć nawet
          > wiadukty stawiali tam gdzie były mało potrzebne a w dodatku o połowę za długie.

          To naprawdę ma swój sens. Tak budują również Niemcy, tak budowali również
          komuniści. Kilka przykładów:

          1.
          Koło korony znajduje się wylotówka na Wszawę zaprojektowana za czasów tow.
          Edwarda. Nad wylotówką koło stacji benzynowych przechodzi wiadukt, który ma trzy
          przęsła, czyli o jedno za dużo. To trzecie zapasowe przęsło jest rezerwą, a
          miejsce pod nim przeznaczone jest na linię tramwajową, którą towrzysze komuniści
          zaplanowali na Psie Pole już w latach 70 ubiegłego wieku.

          2.
          Dokładnie ten sam manewr zastosowali Niemcy przy budowie ulicy Wróblewskiego.
          Tam również przejścia dla pieszych z hali ludowej do ZOO mają o jedno przęsło za
          dużo. Jest to rezerwa inwestycyjna pod dwupasmową rozbudowę Wróblewskiego.

          3.
          Ogrodzenie terenów stadionu olimpijskiego po jego zachodniej stronie, czyli od
          ulicy Paderewskiego cofnięte jest od osi jezdni o dobre piętnaście metrów. Jest
          to poniemiecka rezerwa inwestycyjna przewidziana w latach 30 ubiegłego wieku na
          budowę wschodniego odcinka obwodnicy śródmiejskiej. Dalej na południe ciągiem
          tej obwodnicy (nota bene do dzisiaj niewybudowanej) idąc trafisz na ulicę
          Chełmońskiego. Na tyłach ośrodka sportowego polibudy znajdują się zarośnięte
          fundamenty z całkiem ciekawą historią.

          Otóż Niemcy zostawili ten teren w spokoju, jako rezerwę pod wschodnią obwodnicę
          śródmiejską. Polibuda w latach 70 zaplanowała budowę w tym miejscu kompleksu
          basenów. Towarzysze planiści zgodzili się i polibuda zdążyła wylać nawet fundamenty.

          Nagle zgoda na budowę została cofnięta, bo planiści zorientowali się, że w ten
          sposób przerwaliby spójny pas wolnego terenu, ciągnący się od ulicy Armii
          Krajowej prosto na północ, aż za Kowale i uniemożliwiając w ten sposób
          wybudowanie w przyszłości wschodniej obwodnicy śródmiejskiej.

          Budowanie wiaduktów o połowę za długich ma sens. Niestety sens ten zaczyna być
          widoczny dopiero po dziesięcioleciach. W ten sposób oszczędza się publiczne
          pieniądze. Aby tak budować trzeba mieć spójną wizję rozwoju aglomeracji i
          wiedzieć, kiedy i jaka infrastrktura będzie Wrocławiowi potrzebna.

          A teraz porozmawiajmy o zezwoleniu na budowę "Arkad Wrocławskich", które nie tak
          dawno otrzymał Leszek Czarnecki i które jednocześnie wykluczyło rozbudowę w
          przyszłości centralnej estakady kolejowej do czterech torów, co z kolei jest
          warunkiem koniecznym do uruchomienia szybkiej kolei aglomeracyjnej we Wrocławiu
          na wydzieloych dla niej torach.

          Jak inaczej nazwać to zezwolenie na tą budowę, jeśli nie sabotażem dokonanym
          przez dynamizm na całej aglomeracji wrocławskiej ? Gdzie jest logika, gdzie jest
          jakość planowania ? Gdzie jest wizja aglomeracji ? Gdzie są te publiczne
          pieniądze, które miasto Wrocław wydaje na planistów ? Po co właściwie miasto
          utrzymuje agencję rozwoju aglomeracji wrocławskiej ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka