Dodaj do ulubionych

Rowerzyści: Chcemy, by potraktowano nas poważnie

10.06.10, 18:29
Święto Wrocławskiego Rowerzysty już 13 w niedzielę. Miasto będzie należało do
nas. Start na Placu Solnym o 11.OO.
Przyjedź i pokaż się niech władze zobaczą, że jest nas wielu!
Obserwuj wątek
    • Gość: jaki autor? Re: Rowerzyści: Chcemy, by potraktowano nas poważ IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.06.10, 22:12
      przypomnę tylko że cały czas obowiązuje was zasada trzymanie się możliwie blisko
      prawej strony.

      banda debili i tyle.
      • Gość: Serious Man Nawołujecie do korkowania i to ma być poważne? IP: *.54.16.185.static.telsat.wroc.pl 10.06.10, 22:28
        Teraz się nie dziwię, że jesteście traktowani jak banda gó...arzy lub wrzód na miejskiej dup.e...
        • Gość: Kochający rowery Zostawmy kierowców-sami się wyrżną IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.06.10, 22:47
          Tak tak my banda? Jak w takim razie zdefiniować kierowców samochodów
          skoro oni sami się powyrzynają ;-))). Dalej CIĘŻKO ZROZUMIEĆ ŻE ROWER
          TO NORMALNOŚĆ? No i co ma powiedzieć rowerzysta o kierowcy;-P
          • aro7 Wstyd mi teraz sie na rowerze pokazać... 11.06.10, 08:43
            "...Dalej CIĘŻKO ZROZUMIEĆ ŻE ROWER
            > TO NORMALNOŚĆ..." ?? to co pokazaliście to NORMALNOŚĆ?? złośliwe i
            niepotrzebne blokowanie innym dorgi dla zabawy?? To ja poprosze o kaftan dla
            nienormalnych..:/

            myślałem że ta głupia akcja zostanie np w niedzielne południe przeprowadzona..
            ale widać niektórzy nie muszą pracować w czwartek.. (może dlatego nie mają aut??
            i dorabiają ideologie do tego) jak pokazują, z ich podejściem, rower bedzie
            zajmował tyle miejsca co auto a poruszał sie 2- 3 razy wolniej, tak samo z
            parkowaniem. zajmują tyle miejsca co auto spore..
            zachowują sie tak jak potępiani przez niech kierowcy aut co tylko własną dupę
            widzą , nie zwracając uwagi na innych
            • Gość: benek Re: Wstyd mi teraz sie na rowerze pokazać... IP: *.e-wro.net.pl 11.06.10, 09:30
              > myślałem że ta głupia akcja zostanie np w niedzielne południe >przeprowadzona..
              Głupio myslałes :)

              > ale widać niektórzy nie muszą pracować w czwartek.. (może dlatego >nie mają aut?
              Znów głupio myslisz.
              Pewnie dlatego ze jestes wyrobnikiem i musisz pracować w godzinach które ci
              wyznaczył szef.
              Auto jako atrybut parobka , aleś dowalił.



              > ?
              > i dorabiają ideologie do tego)
              Pokazałes wyżej jak dorabiasz ideologie do tego że musisz zasuwac na innych abys
              miał na chleb i autko.



              > jak pokazują, z ich podejściem, rower bedzie
              > zajmował tyle miejsca co auto a poruszał sie 2- 3 razy wolniej, tak samo z
              > parkowaniem. zajmują tyle miejsca co auto spore..
              No to co piszesz nie mzoę być z przracowania.
              Moze to wczorajszy upał ?
              Widocznie mimo zapierdzielania na swojego szefa (zapewne Niemca) nie stać cie na
              auto z klimą i dostłeś udaru .




              > zachowują się tak jak potępiani przez niech kierowcy aut co tylko własną dupę
              > widzą , nie zwracając uwagi na innych
              No jednak coś zrozumiałe :)
              Taki właśnie taki był cel happeningu, zrównać się na moment z kierowcami nie
              wymiarami ale z ich sposobem myślenia o przestrzeni publicznej.


              • aro7 ciekawe kto benka opłaca... 14.06.10, 18:49
                że nie jest parobkiem i wyrobnikiem a ma czas na klepanie demagogii na forum i
                inwektyw zamiast sensownych argumentów.. może "ruskie albo niemce"?? albo
                producenci rowerów i kostki na ścieżki rowerowe??
                dlaczego nie odpowiesz na pytania, tylko twoja chora wyobraźnie ponosi cie
                wymyślaniu tego kim jestem.. w dodatku całkowicie błędnie sherlocku...
                pewnie twoje "pozytywne przesłanie" można było słyszeć w niedziele do kierowców
                stojących w korkach " wy korkujecie miasto codziennie -dziś my wam korkujemy"
                genialne.. albo do kierowcy TIRów na pl. społecznym.. "najlepiej wysiąść,
                zostawić auto i pójść do domu".
                wg mnie ludzie nie dzielą sie na kierowców i rowerzystów , bo rowerzysta to też
                kierowca i powinien mieć takie same prawa i obowiązki a nie być świetą krową, w
                dodatku złośliwą i nieszanującą innych uczestników ruchu- często nie jeżdżących
                autem dla przyjemności tylko pracując.
                Ty Benek pokazałeś, że nie szanujesz innych ludzi ani ich praw widząc tylko
                własny interes.. coś jak najarani ziomale w BMW E-30 , czujący sie królami szosy
                • Gość: benek Re: ciekawe kto benka opłaca... IP: *.e-wro.net.pl 17.06.10, 10:22
                  > że nie jest parobkiem i wyrobnikiem a ma czas na klepanie demagogii na forum i
                  > inwektyw zamiast sensownych argumentów.
                  Na "bezsensowne argumenty" powinienieś znaleźć sensowne.
                  Skoro nie podajesz ich to należysz do ludzi, którzy gdy brak im argumentów
                  posuwają się do inwektyw.
                  Juz sam tytuł posta świadczy albo o twej głupocie alo o złej woli.
                  Nie umiesz dyskutować to się wyłącz.
                  Sposów w jaki rozmawiasz koresponduje z głupim sposobem myślenia sporej cześci
                  keirowców , ktorzy myśla ze słowami da sie zaczarową crzeczywisosć.
                  Pewnei myślisz ze im brdziej bedziesz się skupiał na zaletach auta tym wiecej
                  aut da się upchac na naszych ulich.
                  Cóż nie Ty pierwszy tak głupio myślisz i wcale nei obrażm Ciebie tylko takie
                  głupie myślenię.

                  Auto uzależnia , a uzależnienie zaślepia . To zaś prowadzi do katastrofy gdy
                  ludzie którzy potrzebują auto np do pracy nie będą mogli z niego korzystać bo
                  watahy kierowców bez celu będą przetaczały swe auta z jednego końca miasta na
                  drugi przy okazji spowalniając komunikację miejską.
                  Doprecyzowuję jakbyś nie wiedział co to komunikacja miejska to dopowiem ze
                  chodzi o zbiorową.
                  Ulice nie zostały zaprojektowane do parkowania na nich aut , podobnie jak
                  chodniki. Nadmierna ilosc aut spowalnia ruch pojazdów na jedni oraz uniemożliwia
                  zatrzymanie się przed sklepem na czas zakupów.
                  To obłęd że auto przestaje służyć i "zmusza" do parkowania "na wariata".
                  Oczywiście ze auta indywidualne są pożądane również w centrum bo ożywiają je ,a
                  le centrum to nie okrąg o promieniu 350 m wokół Rynku.
                  Tam już auta duszą wszelką działalność i już wiele lat temu przyrost ilości aut
                  stał się czynnikiem hamującym niż przyśpieszającym rozwój centrum.

                  >może "ruskie albo niemce"?? albo
                  > producenci rowerów i kostki na ścieżki rowerowe??
                  A kto opłaca takich jak ty piszących ale nic nie wnoszących do dyskusji ?
                  Nie szkoda ci czasu ?
                  Czujesz się zagrożony jako kierowca i dlatego włączasz się do dyskusji ?
                  O może czujesz się ośmieszony ?
                  Nikt cię nie ośmiesza .Ośmieszamy polski sposób korzystania z auta.
                  Jeśli i ty korzystasz z auta w niewłaściwy sposób to sam się ośmieszasz.
                  Najbardziej się jednak ośmieszasz jak tego jeszcze bronisz i to nie argumentami
                  ale inwektywami. Cóż badania psychologiczne przed prawkiem nie badają podatności
                  na uzależnienia itp.


                  • tomek854 Re: ciekawe kto benka opłaca... 20.06.10, 13:33
                    Gość portalu: benek napisał(a):

                    > Na "bezsensowne argumenty" powinienieś znaleźć sensowne.
                    Dlaczego on musi, a Ty nie? Ty cały czas sadzisz "bezsensowne argumenty", pozwól
                    też innym, nie bądź taki ;-)

                    > Skoro nie podajesz ich to należysz do ludzi, którzy gdy brak im argumentów
                    > posuwają się do inwektyw.

                    ...jak Benek, co widać poniżej:

                    > Juz sam tytuł posta świadczy albo o twej głupocie alo o złej woli.
                    > Nie umiesz dyskutować to się wyłącz.
                    > Sposów w jaki rozmawiasz koresponduje z głupim sposobem myślenia sporej cześci
                    > keirowców , ktorzy myśla ze słowami da sie zaczarową crzeczywisosć.
                    > Pewnei myślisz ze im brdziej bedziesz się skupiał na zaletach auta tym wiecej
                    > aut da się upchac na naszych ulich.
                    > Cóż nie Ty pierwszy tak głupio myślisz i wcale nei obrażm Ciebie tylko takie
                    > głupie myślenię.
                    >
                    > Auto uzależnia , a uzależnienie zaślepia .

                    Ty chyba jesteś więc uzależniony od roweru :-)
                    • Gość: benek Siła bezargumentów IP: *.e-wro.net.pl 21.06.10, 09:00
                      > > Na "bezsensowne argumenty" powinienieś znaleźć sensowne.
                      > Dlaczego on musi, a Ty nie? Ty cały czas sadzisz "bezsensowne argumenty", pozwó
                      > l
                      > też innym, nie bądź taki ;-)
                      Widzisz ja mogę się nie zgadzać z czyimiś argumentami, mogę powiedzieć że ktoś
                      operuje ogólnikami ale nie mówię ze ktoś podaje bezsensowne argumenty.
                      Szanuję czyjeś poglądy i nie walę w czambuł tych co lubią auto za sam fakt iż
                      są zaślepieni bo się z nim identyfikują.
                      Na tym polega kultura dyskusji.
                      Mogę tylko wyśmiewać, że w dyskusję czy rower może być alternatywą auta dla
                      części kierowców np dla 35% włączają się ci co do pracy z drabina jeżdżą lub
                      zgodzili się na przedszkole na drugim końcu miasta tylko dlatego ze mają auto.
                      Nie śmieję się z tych ludzi bo nawet głupek może dostać prawko.
                      Wyśmiewam sposób myślenia, który jest wspólny dla dużej grupy kierowców .Jeśli
                      ktoś się czuje obrażony to ma problem bo to znaczy ze się identyfikuje z takim
                      sposobem myślenia.
                      Prosisz o argumenty.
                      Możemy pogadać ale czy jest sens mówić o szczegółach ?
                      Przecież napisałem tu więcej niz inni choć to w większości starta czasu bo nie
                      jest to metoda na przebudowywanie świadomości ( zbyt pracochłonna).
                      Jest wiele aspektów które trzeba by poruszyć i przyznam ze niepamiętam czy w tej
                      dyskusji ktoś chciałby eksponować jeden aspekt . Ja celowo pisałem ogólnie bo
                      juz na tym forum było wiele dyskusji o zaletach każdego ze środków transportu.
                      Byc moze dlatego zarzucasz mi brak argumnetów bo nie che zaczynać kolejnej wojny
                      kierocy/rowerzysci. Zarówno jak zalety obu srodków transportu częściowo się
                      różną a częściowo porywają tak samo i zbiór kierowców i rowerzystów jest zbiorem
                      wspólnym bo coraz więcej osób jest jednocześnie jednymi i drugimi.
                      Łatwo udowodnić że ci co są w zbiorze wspólnym nie muszą być przekonywani do
                      zalet roweru i gdy tylko poprawi się infrastruktura to częściej z korzyścią dla
                      wszystkich z niego będą korzystać.
                      Często jest tak że nie ma znaczenia czym pojedziemy.Barierą jest mentalność i
                      wystarczy ja trochę przebudować aby częściej wybierać środek ekologiczny.

                      Dowodem na to, że ta świadomość jest marna są te osoby wtrącające się do
                      dyskusji na ile rower mógłby zdjąć ruch z ulicach i przyśpieszyć ruch aut które
                      na niej pozostaną , tylko dlatego ze czasem muszą kilka worków z cementem przewieźć.
                      Przecież ci ludzie nie są aż tak głupi a świadczy to o braku platformy do
                      dyskusji i rozmowie na konkretny temat.
                      A jest o czym rozmawiać bo auto powoduje sporą destrukcje np w poszanowaniu
                      prawa porównywalną chyba tylko z nałogami jak alkoholizm czy narkotyki.
                      Bluzgi jakie wychodzą z ust osób karanych pod adresem policji czy SM świadczą że
                      ludziom się w głowach przewraca.
                      Jak pisałem tu nie chodzi o korki bo te się same regulują. Im więcej będzie
                      korków tym więcej osób nie będzie się w nie pchać a ci co się pchają to tacy jak
                      ja co używają auto do pracy jak i głupcy którzy stojąc w korkach złożeczą że UM
                      nie wyburzył kamienic przy ulicach i nie dobudował kolejnych pasów.
                      Są większe szkody niż korki.
                      Dziś np. trudno część kierowców odróżnić od wandali. Pokazałbym ci zdjęcia z
                      kilku wrocławskich parków gdzie auta wjeżdżają na alejki czy trawniki parkowe bo
                      auto to ponoć lepszy środek do jazdy do parku niż rower. Spacer do parku i po
                      parku to strata czasu. Autem wjeżdża się po alejkach parkowych pod knajpę
                      parkową aby tam posiedzieć kilka godzin przy piwie. Choć do parkingu 40-50 m to
                      jest to odległość za duża dla części kierowców.
                      Rower będzie alternatywą dla auta bo większość podróży autem w mieście odbywa
                      się na dystansie kilku km .Wrocław to dużą wioska i nawet wyjazd na peryferie do
                      hipermarketów to dystans około 5 km .
                      Można zaryzykować twierdzenie że ponad połowa kierowców używa auta na dystansie
                      2,5-3,5 km.Większość kierowców wsiada do auta jak ma przejść 500 m lub mniej.
                      !0-15 lat temu problemem było parkowanie w centrum ale dziś trudno zaparkować
                      kilka km od niego. Przykładowo jeśli wieżowiec 10 piętrowy ma 4 bramy z ponad
                      130 mieszkaniami i ma długość 60 metrów to na mieszkanie przypada około 40 cm
                      szerokości chodnika pod nim.
                      Te 40-50 cm to jest odległość między autami czyli na auta nie ma wcale miejsca :).
                      Tymczasem coraz więcej rodzin ma dwa auta i więcej co daje średnią ponad jedno
                      auto na rodzinę. Można to policzyć jeszcze inaczej. Mamy 400.000 aut na 670.000
                      mieszkańców co daje 2,4 auta na rodzinę 4 osobową. Jeśli przyjąć że są rodziny
                      emeryckie 2 osobowe i średnia to rodzina 3 osobowa to daje to 1,8 auta na
                      rodzinę. W takim bloku mieszka 396 osób wiec ma 233 auta i ta liczba rośnie.
                      Pod blokiem długim na 60 m postawisz w dwóch rzędach 48 aut zakładając, że każde
                      potrzebuje 2,5 metra do zaparkowania poprzecznego. Z jednej strony bloku ulica z
                      zakazem parkowania a z drugiej podwórko-parking gdzie się mieści 48 aut z 233
                      posiadanych.
                      Daje to legalne miejsce do zaparkowania dla 20,6% kierowców. Pozostali upychają
                      auta pod blokami niższymi na pobliskich ulicach ale dla części i tak miejsca nie
                      starcza i parkują na trawnikach , ściekach rowerowych, pasach dla pieszych,
                      wyjazdach itd.
                      Już to jest chore a przecież będzie jeszcze gorzej.
                      Do ciebie może inny argument dotrze bo jeździłeś ciężarówkami.
                      Mam dowieźć towar na ulice o szerokości 10 m czyli jedną z najszerszych
                      jednopasmówek w mieście
                      link Z dwóch stron
                      ulicy stoją 4 rzędy aut na chodniku i na jezdni. Mogę postawić auto dostawcze na
                      5-tego wtedy na jezdni szer 10 metrów stoją 3 auta w tym jedno ciężarowe. Do
                      przejechania zostaje 3 metry i trzeba wjechać na pas przeciwny a tam jest ostry
                      zakręt i auta wyskakujące zza niego tez wyrzuca na poza oś jezdni tak, że nieraz
                      trzeba cofnąć.Załadujesz towar na wózek to nie masz jak przecisnąć się między
                      autami.
                      To trwa i powoduje długie blokowanie jezdni dlatego często dostawcy stają na
                      środku (rogu) skrzyżowania lub pasie rozdzielającym jezdnię.
                      Często ciężarówki wjeżdżają na chodniki bo nie mogą stanąć przy krawężniku co
                      powoduje że te chodniki się zapadają bo nie mają właściwej podbudowy .Coraz
                      trudniej udając się autem do jakiegoś urzędu zaparkować legalnie. W efekcie
                      policja przymyka oczy a to zachęca do nielegalnego parkowania następnych.
                      Błędne koło i wszystko idzie ku gorszemu.
                      To tylko jeden z powodów do korzystania z roweru "kiedy się da".

                      Ludzie się biją o miejsca parkingowe. Niszczą sobie auta.
                      To tez nie jest normalne i destrukcyjnie wpływa na inne sfery życia.
                    • Gość: benek Nie obrażam głupków . Mogę obrazić mądrego IP: *.e-wro.net.pl 21.06.10, 09:37
                      > Juz sam tytuł posta świadczy albo o twej głupocie alo o złej woli.
                      > Nie umiesz dyskutować to się wyłącz.
                      > Sposów w jaki rozmawiasz koresponduje z głupim sposobem myślenia sporej cześci
                      > keirowców , ktorzy myśla ze słowami da sie zaczarową crzeczywisosć.
                      > Pewnei myślisz ze im brdziej bedziesz się skupiał na zaletach auta tym wiecej
                      > aut da się upchac na naszych ulich.
                      > Cóż nie Ty pierwszy tak głupio myślisz i wcale nei obrażm Ciebie tylko takie
                      > głupie myślenię.
                      >
                      > Auto uzależnia , a uzależnienie zaślepia .

                      Ty chyba jesteś więc uzależniony od roweru :-)


                      Jak łatwo zauważyć odpowiadam na zaczepkę polegajaca na insynuacji ze ktoś mnie
                      opłaca.
                      To są właśnie argumenty gdy kończą sie argumenty.
                      Pisze ze ktoś jest głupi albo am za wolę.
                      Jesli któs udowodni ze nei ma złej woli wtedy mozęmy porozmawić czy chiałem go
                      obrazić.
                      Co do uzależnienia od roweru to zycie wymusiło że coraz czesciej z neigo korzystam.
                      Uzależniony to jestem od auta o przejeździłem nim więcej niż chyba wszyscy
                      podpisujący się tu jako kierowcy bo jeżdżę autem zawodowo już kilkadziesiąt lat.
                      Autem w mieście Jeździ się coraz gorzej więc zalety auta tracą na znaczeniu.
                      Oczywiście że nie będę woził towarów rowerem lub taksówką choć znam sklep do
                      którego poranne dostawy są robione taksówkami.Ponieważ nie mogę zrezygnować z
                      auta w działalności gospodarczej robię maksymalnie dużo aby odkorkować ulice.
                      Dlatego z papierami jeżdżę rowerem. Stosowałem też system meiszany tzn rwer do
                      auta aby omijąc korki na dłuzszych dystansach albo tak gdzie nigdy nie da się
                      przewidzieć kiedy bedzie korek.
                      Znam ludzi którzy te metodę też zaczęli stosować.
                      Ci którzy czekają na cud np ze AOW uratuje miasto to naiwniacy uzależnieni od
                      auta. Właśnie ogłoszono to co od dawna głoszę, że AOW będzie płatna, a że Polak
                      nie lubi płacić świadczy liczba aut nielegalnie parkujących w centrum. Wczoraj
                      robiłem zdjęcie auta parkującego na płatnym parkingu dumnie wystawiającego w
                      szybie abonament wykupiony do 26 maja :)

                      Piszesz o mnie "osoba uzależniona".
                      Taką osobą jest osoba , która udaje ze nie widzi negatywnych skutków swego
                      postępowania która działa na własna szkodę.
                      Uzależniony jest palacz i alkoholik. Uzależniony jest ten, który coraz częściej
                      powoduje korki licząc, że ktoś inny wkrótce ten problem rozwiąże. Uzależniony
                      jest ten który nie rozumie że jak cześć ludzi chce się przesiąść na rowery to on
                      jako autoholik tylko na tym skorzysta.
                      "Przesiąść na rowery " to nie znaczy ze 100% podróży będzie wykonywać rowerem i
                      że wszyscy tak muszą robić.
                      Z tej dyskusji wynika ze większość tu wypowiadających się nie jest w stanie tego
                      pojąć, co ja nazywam przejawem uzależnienia od auta, co blokuje zdolność do
                      racjonalnego myślenia.
                      Te uzależnienie przekłada się też na styl jazdy a ten bezpieczeństwo na jezdni.
                      Przedwczoraj byłem świadkiem potrącenia pieszego w miejscu gdzie od lat
                      dokumentuję głupotę kierowców.
                      Kilka tygodni temu w tym samym miejscy widziałem potrąconego innego pieszego
                      który miał jeszcze tyle siły ze zczołgał się z ulicy z przejścia na chodnik aby
                      pozostałe auta go nie rozjechały.
                      Niecały tydzień temu widziałem tam auto które o mało nie rozjechało rowerzystki
                      i które postawiło bokiem po czym kierowca uciekł.
                      Co z tego ze jest ograniczenie do 40km/h , co z tego że jest znak Uwaga droga do
                      szkoły. To jest Polska właśnie i styl jazdy pogarsza się z roku na rok i wierz
                      mi kierowcy który przejechał pół miliona km , że potrafię to ocenić.








                • Gość: benek Re: ciekawe kto benka opłaca... IP: *.e-wro.net.pl 17.06.10, 10:39
                  > dlaczego nie odpowiesz na pytania, tylko twoja chora wyobraźnie ponosi cie
                  > wymyślaniu tego kim jestem.. w dodatku całkowicie błędnie sherlocku...

                  Powtórz pytania bo rozmawiam z każdm "uzależnionym od auta" i moglem przeoczyć .
                  Konkretne pytanie.
                  Ja ci zadam pytanie .
                  Czy myślisz ze Wrocław długo będzie wchłaniał coraz większa liczbę aut ?
                  Ne sądzisz ze prędkość jazdy będzie systematycznie spadać a miasta nie będzie
                  stać na wybudowanie nawet 10% potrzebnych parkingów przy tym tempie wzrostu ?
                  Można się spierać co do czasu zakorkowania ale ze przekroczyliśmy już punkt
                  krytyczny to wszyscy się zgodzą .
                  Odkorkowywanie miasta będzie trwało kilka razy dłużej niż jego korkowanie i
                  będzie to bardzo uciążliwe bo wzrosną opłaty, poszerzone zostaną strefy płatnego
                  parkowania, sukcesywnie eliminowany będzie ruch z centrum itd.


                  > pewnie twoje "pozytywne przesłanie" można było słyszeć w niedziele do kierowców
                  > stojących w korkach " wy korkujecie miasto codziennie -dziś my wam korkujemy
                  Od kierowców najczęściej można usłyszeć "koorwa" itp .
                  Jeżdżę autem wystarczająco długo aby wiedzieć ze auto wyzwala w ludziach
                  najgorsze reakcje.
                  Wiec niech do ciebie dotrze ze korki we Wrocławiu dopiero się zaczynają . Żadna
                  AOW ich nie rozwiąże na dowód ostanie oświadczenia rządowe że obwodnice miast
                  będą płatne.
                  Zatem nie tylko część TIRów będzie śmigać przez miasto a tych będzie przybywać
                  ale i wrocławianie którzy liczyli na szybką jazdę będą się przeciskać przez
                  grunwald.


                  >wy korkujecie miasto codziennie -dziś my wam korkujemy
                  Jesli jest zakorkowane codziennie to nie można zakorkować dodatkowo korka.
                  Korek można ewentualnie wydłużyć ale nie ma takiego korka który by przekonał
                  większość kierowców do pomyślenia że auto nie jest idealnym środkiem lokomocji.
                  Definicja kierowcy to: "kierujący pojazdem klnący na UM za zbyt wolne tempo
                  budowania dróg".
                  Kierowca to osobnik tak często wykonujący machinalnie ruchy rękoma i nogami że
                  da się u niego zauważyć zanik funkcji innych organów np mózgu. Zły kierowca
                  nigdy nie przyzna, że o on powoduje korki.
                  Wśród złych kierowców jest spora grupa kierowców idiotów, którzy szukają
                  przyczyn korków np u cyklistów.


                • Gość: benek Re: ciekawe kto benka opłaca... IP: *.e-wro.net.pl 17.06.10, 11:05
                  > wg mnie ludzie nie dzielą sie na kierowców i rowerzystów ,
                  To dobrze że choć to rozumiesz



                  > bo rowerzysta to też
                  > kierowca i powinien mieć takie same prawa i obowiązki
                  A jednak sam sobie zaprzeczasz.
                  Nie to że powinien a ma, czego w wypowiedziach kieróców trudno się doszukać.




                  > a nie być świetą krową, w
                  > dodatku złośliwą i nieszanującą innych uczestników ruchu
                  I tu włączasz "tuskowy" sposób wypowiadania się.
                  Złośliwi są wszyscy ludzie, jedni mniej a drudzy więcej.
                  Auto wyzwala agresję i wściekłość w ludziach a rower przyśpiesza wydzielanie
                  endorfin i to jest jedna z najważniejszych zalet roweru.
                  rzecz w tym ze jak dwóch złośliwych się na jedni spotka to złośliwości jakie
                  robią kierowcy rowerzystom mogą się dla nich skończyć tragicznie.
                  Pewnie za dużo jeździsz autem i nie wiesz o czym piszę bo może sam nie
                  zajeżdżasz drogi rowerzystom.





                  >często nie jeżdżących
                  > autem dla przyjemności tylko pracując.
                  A kto mówi ze wszyscy kierowcy jedzą dla przyjemności ?
                  Potwierdzasz tylko ze nie rozumiesz w czym tkwi przyczyna problemu wszystkich
                  kierowców.
                  Nie jesteś w stanie pojąć że ci co nie muszą autem jeździć powodują ze trudno
                  jeździ się tym którzy muszą z auta korzystać.
                  Dzieje się tak dlatego ze ci co nie muszą będą zawsze twierdzili że muszą bo dla
                  nich dojazd autem do galerii jest tak samo ważny jak dowiezienie materiałów do
                  sklepu.


                  > Ty Benek pokazałeś, że nie szanujesz innych ludzi ani ich praw widząc tylko
                  > własny interes..
                  A ty powtierdzasz ze nie jesteś w stanie pojąć o czym piszę i doszukujesz się w
                  tym tylko złośliwości.
                  Cóż jak widzę głupotę to ją wyśmiewam.
                  Nie będę zamykał pyska aby nie być pomówionym o złośliwość.
                  Z głupotą trzeba walczyć zanim nas zaleje.
                  Stan w którym ludzie powinni domagać się uporządkowania tych spraw osiągnęliśmy
                  już kilka lat temu ale UM z powodów politycznych chowa głowę w piasek.
                  Jak zajdziemy za daleko w blokowaniu miasta to koszty społeczne w związku z
                  odblokowywaniem będą dużo większe niż gdyby zacząć działać już dziś.
                  A rada jest prosta. Jeśli ktoś musi korzystać z auta to z pewnością będzie go
                  stać ponosić koszty których nie będzie chciał ponieś ten który autem jeździ np
                  tylko dlatego że jest tańsze niż MPK.
                  Wystarczy zmienić relacje kosztów i ci co muszą z auta korzystać będą zadowoleni
                  mimo wzrostu kosztów.
                  Ogólne koszty dla nich spadną bo będą mniej czasu tracić w korkach oraz
                  zaparkują legalnie blisko celu podróży.
                  auto z pewnością nie może być środkiem dojazdu do pracy dla osób pracujących w
                  centrum , które auto stawiają przed praca a zabierają po pracy. To już mam
                  miejsce na skutek zabrania abonamentów co zwiększy koszty parkowania z 25 zł na
                  600 zł .
                  Drugi krok to ddr bo nie rozumiem dlaczego zmuszają mnie do jazdy do centrum
                  autem jak mógłbym rowerem.


                  >coś jak najarani ziomale w BMW E-30 , czujący się królami szos
                  > y
                  Zapewniam cię, że idioci nie wszyscy kupują BMW a kierowcom w to graj aby
                  panował taki stereotyp.
                  Wczoraj o mało nie nagrałem filmu jak taki idiota o włos uniknął zabicia
                  starszej kobiety na przejściu i po obróceniu auta czmychnął.

          • Gość: benek Re: Zostawmy kierowców-sami się wyrżną IP: *.e-wro.net.pl 11.06.10, 09:23
            >No i co ma powiedzieć rowerzysta o kierowcy;-P
            Przeciez ci podpowiedział : "miejska dup.a"
            Pewnie dlatego że jak dupa gdzie pojedzie to zostawia smród no ale może o coś
            innego mu chodziło.
        • Gość: Lucyfer Re: Nawołujecie do korkowania i to ma być poważne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.10, 22:50

          Dziw sie dalej, robak żyjący w marchewce nie wie, co to pietruszka.
        • Gość: benek Re: Nawołujecie do korkowania i to ma być poważne IP: *.e-wro.net.pl 11.06.10, 09:21
          > Teraz się nie dziwię, że jesteście traktowani jak banda gó...arzy lub wrzód na
          > miejskiej dup.e...

          Czyli przyznajesz ze rowerzyści s traktowani jak banda gó...arzy itd ?
          I jeszcze głąbie się dziwisz ze podejmują takie akcje ?

          Nie wiem co to jest miejska dup.a ale domyślam się ze piszesz o własnej osobie.
        • Gość: miejski rowerzysta Re: Przeczytaj to i przemyśl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.10, 10:06
          polskanarowery.sport.pl/msrowery/1,105126,8020755,Poradnik__Najtrudniejsze_pytania_zadawane_miejskiemu.html
      • Gość: benek Re: Rowerzyści: Chcemy, by potraktowano nas poważ IP: *.e-wro.net.pl 11.06.10, 09:18
        > przypomnę tylko że cały czas obowiązuje was zasada trzymanie się możliwie blisk
        > o
        > prawej strony.
        >
        > banda debili i tyle.

        Ktoś kto tak się wypowiada musi być debilem
    • Gość: sahib nim Polak zrozumie, ze rowerzysta nie wrog IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.06.10, 23:04
      musza wymrzec ze dwa pokolenia. Do cywilizacji trzeba dorosnac. Moze nasze wnuki
      pojma, ze chocby dla wlasnego zdrowia (zeby w wieku 40 lat nie stac sie
      niesprawnym zgredem ze zwalami tluszczu) niekoniecznie trzeba wozic autem dupe
      pod same drzwi urzedu, sklepiszcza czy kina. Ale to jeszcze lata swietlne
      uplyna. Dzisiaj kazdy kierowca zlomu sciagnietego z tureckiej dzielnicy Berlina
      czuje sie jak panisko, ch_j wie dlaczego.
    • Gość: Bleble Re: Rowerzyści: Chcemy, by potraktowano nas poważ IP: *.217.146.194.generacja.pl 10.06.10, 23:43
      A co powiecie na to, że rowerzyści jeżdżą po chodnikach zagrażając w ten sposób
      pieszym? Uważam, że rower jako pojazd powinien poruszać się po jezdni,
      oczywiście w miejscu, gdzie nie utworzono ścieżek rowerowych. Zatem tego typu
      happening jest moim zdaniem pewną hipokryzją ze strony rowerzystów, gdyż
      domagają się praw nie zważając na prawo pieszych do poruszania się po chodniku.
      • Gość: power driver Re: Rowerzyści: Chcemy, by potraktowano nas poważ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.10, 23:57
        > A co powiecie na to, że rowerzyści jeżdżą po chodnikach zagrażając
        w ten sposób
        > pieszym? Uważam, że rower jako pojazd powinien poruszać się po
        jezdni,

        Też tak uważam. Rowerzyści jeżdżący po chodnikach to tchórze!
        Gdybyśmy wszyscy jeździli po jezdni, to byśmy taki kocioł w mieście
        zrobili, że gazety by o nas pisały! Wyobrażasz sobiecw...u, co by
        się działo w tym mieście, gdyby wszyscy rowerzyści nagle opuścili
        chodniki? Uruchom swoją szczątkową wyobraźnię
        bucu!!!
        • Gość: Bleble Re: Rowerzyści: Chcemy, by potraktowano nas poważ IP: *.217.146.194.generacja.pl 11.06.10, 00:09
          "Gdybyśmy wszyscy jeździli po jezdni, to byśmy taki kocioł w mieście
          zrobili, że gazety by o nas pisały!"
          No właśnie... Co by było..?
          hmm...
          Myślę, że to już nie Twój problem co by było, tylko instytucji odpowiedzialnych
          za zarządzanie ruchem kołowym w mieście. Kiedyś był taki fajny wynalazek jak
          karta rowerowa i jak takowej nie miałeś to nie wsiadłeś legalnie na swój
          wspaniały jednoślad. A teraz większość osób jeżdżących rowerami nie ma pojęcia o
          zasadach ruchu drogowego. Więc szanowny intelektualisto zajrzyj najpierw do
          jakiegokolwiek kodeksu ruchu drogowego, a potem zastanawiaj się co by było. bo z
          tego co mi wiadomo, to skraj jezdni przeznaczony jest dla takich pojazdów jak rower.
          • Gość: power driver Re: Rowerzyści: Chcemy, by potraktowano nas poważ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.10, 00:18
            > Myślę, że to już nie Twój problem co by było, tylko instytucji
            odpowiedzialnych
            > za zarządzanie ruchem kołowym w
            mieście.

            Owszem, to jest mój problem, bo w nim uczestniczę, a poza tym to
            chciałbym Cię spytać, co takiego ruch
            kołowy?

            Kiedyś był taki fajny wynalazek jak
            > karta rowerowa i jak takowej nie miałeś to nie wsiadłeś legalnie
            na swój
            > wspaniały
            jednoślad.

            Dziś również istnieje karta rowerowa, a ja do tego posiadam prawo
            jazdy kat. B. Masz jeszcze jakiś
            problem?

            A teraz większość osób jeżdżących rowerami nie ma pojęcia
            > o
            > zasadach ruchu
            drogowego.

            Posiadasz jakieś dane na ten temat, czy sobie tak pierdnąłeś spod
            pachy?

            Więc szanowny intelektualisto zajrzyj najpierw do
            > jakiegokolwiek kodeksu ruchu drogowego, a potem zastanawiaj się co
            by było. bo
            > z
            > tego co mi wiadomo, to skraj jezdni przeznaczony jest dla takich
            pojazdów jak r
            >
            ower.

            Poczytaj sobie PoRD intelektualisto od siedmiu boleści, tam wyraźnie
            pisze, gdzie ma się poruszać rowerzysta i nie jest to bynajmniej
            żaden "skraj"
            jezdni".
            • Gość: Bleble Re: Rowerzyści: Chcemy, by potraktowano nas poważ IP: *.217.146.194.generacja.pl 11.06.10, 00:38
              Zgodnie z Art .33 rowerzysta może korzystać z chodnika dla pieszych (nawet jeli
              nie ma pozwalających na to znaków) w przypadku gdy brak jest drogi (ścieżki)
              dla rowerów, chodnik ma co najmniej 2 metry szerokości, i na drodze (szosie)
              dozwolony jest ruch pojazdów samochodowych z prędkością większą niż 50 km/h.
              (czyli w mieście musi być znak drogowy ograniczający prędkośc do co najmniej 60
              km/h) Oczywicie w takim przypadku jesteśmy zobowiązani zachować szczególną
              ostrożność oraz ustępować pierwszeństwa pieszemu.
              • Gość: benek Re: Rowerzyści: Chcemy, by potraktowano nas poważ IP: *.e-wro.net.pl 11.06.10, 09:51
                > Zgodnie z Art .33 rowerzysta może korzystać z chodnika dla pieszych (nawet jeli
                > nie ma pozwalających na to znaków) w przypadku gdy brak jest drogi (ścieżki)
                > dla rowerów, chodnik ma co najmniej 2 metry szerokości, i na drodze (szosie)
                > dozwolony jest ruch pojazdów samochodowych z prędkością większą niż 50 km/h.
                > (czyli w mieście musi być znak drogowy ograniczający prędkośc do co najmniej 60
                > km/h) Oczywicie w takim przypadku jesteśmy zobowiązani zachować szczególną
                > ostrożność oraz ustępować pierwszeństwa pieszemu.


                Bzdury gadasz. Nie musi być żaden znak ustawiony a na większosci wrocławskich
                ulic można jeździć ponad 50km/h czyli wzdłuż większości wrocławskich ulic można
                jeździć po chodniku.
                Inne przepisy pozwalają na jazdę rowerem po pasach co również tacy niedouczeni
                "kierowcy" jak Ty pojęcia o tym nie mają co skutkuje zwiększoną liczbą wypadków.

                • Gość: rowerpower Re: Rowerzyści: Chcemy, by potraktowano nas poważ IP: *.adsl.inetia.pl 12.06.10, 12:06
                  wolę jechać chodnikiem uważając na pieszych, niż jezdnią, uważając na samochody.
                  lepszy ewentualny mandat niż utrata życia lub zdrowia. dziękuję za uwagę i
                  pozdrawiam.
                  • a.s.s.u.r EUREKA! Zlikwidować pieszych w ogóle! 12.06.10, 12:19
                    Przeczytałem całość i wpadłem na wspaniały pomysł ;)
                    Ponieważ newralgicznym problemem wszystkich grup jest fakt, że duży może więcej, wskutek czego rowerzyści boją się kolizji z samochodem, piesi kolizji z rowerem, to ponieważ piesi nie zabierają głosu, skazują się tym samym na pominięcie cywilizacyjne. I proszę: piesi w domach albo wyłącznie w środkach komunikacji zbiorowej+przystanki, rowery na chodniki, a samochody na ulicy. Wszyscy happy?
                    • Gość: benek Re: EUREKA! Zlikwidować pieszych w ogóle! IP: *.e-wro.net.pl 12.06.10, 13:51
                      > Przeczytałem całość i wpadłem na wspaniały pomysł ;)
                      > Ponieważ newralgicznym problemem wszystkich grup jest fakt, że duży może więcej
                      > , wskutek czego rowerzyści boją się kolizji z samochodem, piesi kolizji z rower
                      > em, to ponieważ piesi nie zabierają głosu, skazują się tym samym na pominięcie
                      > cywilizacyjne. I proszę: piesi w domach albo wyłącznie w środkach komunikacji z
                      > biorowej+przystanki, rowery na chodniki, a samochody na ulicy. Wszyscy happy?


                      niewiele się pomyliłeś.
                      Dziś często auta stoją na chodniku lub ddr. Rowerzyści jeżdżą głownie po
                      chodnikach bo ddr mało.
                      Piesi jak nie mogą przejeść chodnikiem to wchodzą na jezdnię.To wszystko jest
                      zrozumiałe bo wynika jedno z drugiego a powodem jest nadmiar aut.
                      Jedna sytuacja jest niewytłumaczalna dlaczego piesi chodzą po ddr choć
                      równolegle do niej biegnie droga dla pieszych.
                      Tu po części też można wytłumaczyć, że jak auta zajmują więcej niż pól
                      szerokości tej drogi to piesi omijają je po ddr.
                      Potrzebne jest zrozumienie wszystkich stron że czasem trzeba omijać przepisy dla
                      bezpieczeństwa ale trzeba przyznać ze władze robią za mało dla poprawienia
                      bezpieczeństwa a zajmują się głownie komfortem jazdy kierowców.
                      Pozwalanie na nielegalne parkowanie i brak inwestowania w MPK powoduje że
                      pieszych i rowerzystów ubywa na rzecz kierowców.
                      Zatem bliski jesteś, że niedługo i pieszych i rowerzysto nie będzie a wszystko
                      opanują samochodziarze .
                      Ludzie niedługo nie będą mieli czasu na spacery tyle czasu będą tracili w korkach.
                      Zakupów też na piechotę nie będą robić bo od tego maja auto hipermarketowe. W
                      stronę przystanków też niej będzie chodzić bo MPK jest duszone. Gazet coraz
                      mniej się sprzedaje wiec do kiosku się nie chodzi bo karta miejska zlikwiduje
                      bilety a moda na papierosy tez mija. Do kościoła chodzi coraz mniej a kino mają
                      w domu.
                      Niedługo to cześć nie będzie z chaty wychodzić. Z czasem nogi jako zbędny organ
                      będą zanikać i auta będą musiały być niższe aby do pedałów dosięgnąć .
                      Już dziś jak się winda zepsuje to ludzie zastanawiają się czy dadzą radę wejść
                      po schodach a zakupy zostawiają w aucie do czasu jej naprawienia.



            • Gość: Bleble Re: Rowerzyści: Chcemy, by potraktowano nas poważ IP: *.217.146.194.generacja.pl 11.06.10, 00:43
              ROZPORZĄDZENIE PREZESA RADY MINISTRÓW
              z dnia 5 listopada 2008 r.
              zmieniające rozporządzenie w sprawie wysokości grzywien nakładanych w drodze
              mandatów karnych za wybrane rodzaje wykroczeń

              (Dziennik Ustaw z 14 listopada 2008 Nr 202 poz. 1249)

              Mandaty dla rowerzystów Grzywna
              Przewożenie osoby w stanie nietrzeźwości, stanie po użyciu alkoholu lub środka
              działającego podobnie do alkoholu na rowerze lub motorowerze albo motocyklu poza
              bocznym wózkiem
              150 zł
              Naruszenie obowiązku poruszania się po poboczu przez kierującego pojazdem
              zaprzęgowym, rowerem, motorowerem, wózkiem ręcznym albo osobę prowadzącą pojazd
              napędzany silnikiem

              100 zł

              Naruszenie przez kierującego rowerem obowiązku przewożenia dziecka do lat 7 na
              dodatkowym siodełku

              50 zł
              Nieustąpienie pierwszeństwa pieszym przez kierującego rowerem korzystającego z
              drogi dla rowerów i pieszych
              50 zł
              Naruszenie przez kierującego rowerem lub motorowerem zakazu jazdy po jezdni obok
              innego uczestnika ruchu
              50 zł
              Naruszenie przez kierującego rowerem lub motorowerem zakazu jazdy bez trzymania
              co najmniej jednej ręki na kierownicy oraz nóg na pedałach lub podnóżkach
              50 zł
              Naruszenie przez kierującego rowerem lub motorowerem zakazu czepiania się pojazdów
              100 zł
              Naruszenie przez kierującego rowerem na przejeździe dla rowerzystów zakazu
              wjeżdżania bezpośrednio przed jadący pojazd
              150 zł
              Naruszenie przez kierującego rowerem na przejeździe dla rowerzystów zakazu
              zwalniania lub zatrzymywania się bez uzasadnionej przyczyny
              100 zł
              Naruszenie przez kierującego rowerem przepisów o korzystaniu z chodnika
              50 zł
              Jazda wzdłuż po chodniku lub przejściu dla pieszych innym pojazdem niż pojazd
              silnikowy
              100 zł
              Kierowanie bez uprawnień rowerem lub pojazdem zaprzęgowym
              100 zł


              Mandaty dla pieszych Grzywna
              Naruszenie przepisów dotyczących ruchu pieszych na drogach dla rowerów
              50 zł


              Mandaty dla kierowców innych pojazdów, którzy popełnili wykroczenie wobec
              rowerzysty Grzywna Punkty
              Wyprzedzanie na przejazdach dla rowerzystów lub bezpośrednio przed nimi

              200 zł

              8
              Niestosowanie się do znaku C-13 " droga dla rowerów "

              100 zł

              1
              Nieustąpienie, przez kierującego pojazdem, pierwszeństwa rowerowi znajdującemu
              się na przejeździe dla rowerzystów

              350 zł

              6
              Nieustąpienie, przez kierującego pojazdem, pierwszeństwa rowerowi przy
              przejeżdżaniu przez drogę dla rowerów poza jezdnią

              350 zł

              6
              Zatrzymanie pojazdu na przejściu dla pieszych lub na przejeździe dla rowerzystów
              oraz w odległości mniejszej niż 10 m przed tym przejściem lub przejazdem, a na
              drodze dwukierunkowej o dwóch pasach ruchu - także za nimi

              100-300 zł

              1
              Naruszenie przez poganiacza zakazu dopuszczania do zajmowania przez zwierzęta
              więcej niż prawej połowy jezdni albo drogi dla pieszych lub rowerów
              50 zł

              ?
              Wjeżdżanie między jadące w kolumnie rowery jednośladowe
              200 zł

              ?
              Zatrzymanie pojazdu na drodze dla rowerów

              100 zł

              1



              To tak w związku z Twoją dobrą radą ...
              • Gość: benek Re: Rowerzyści: Chcemy, by potraktowano nas poważ IP: *.e-wro.net.pl 11.06.10, 09:57
                To teraz postudiuj sobie ten taryfikator i zastanów się ile z tych wykroczeń
                popełniasz.
                Zauważ ze rowerzysta płaci mandat za nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu na
                drodze dla rowerów i pieszych a kierowcy notorycznie na tych drogach parkują swe
                pojazdy.
                Porównaj wysokość mandatu dla kierowcy za nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu
                dla rowerzysty iż wysokością mandatu dla rowerzysty za nieustąpienie
                pierwszeństwa dla pieszego.
            • Gość: sahib szkoda klawiatury na medrka IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.06.10, 00:59
              problem goscia polega na tym, ze on z gory zaklada, ze ty jezdzisz na rowerze,
              bo na samochod cie nie stac. Zatem, wedlug niego logiczne jest, ze prawka nie
              masz rowniez. Takie zalozenie wyprodukowal jego jednozwojowy mozg i
              przekonywanie go, ze jest inaczej to wysilek daremny.
              • Gość: benek Re: szkoda klawiatury na medrka IP: *.e-wro.net.pl 11.06.10, 09:59
                > problem goscia polega na tym, ze on z gory zaklada, ze ty jezdzisz na rowerze,
                > bo na samochód cie nie stać.
                No przecież on kupił auto aby nie uchodzić za biedaka to jak ma myśleć inaczej ?


                >Takie zalozenie wyprodukowal jego jednozwojowy mozg i
                > przekonywanie go, ze jest inaczej to wysiłek daremny.
                Musi mieć więcej zwojów , w końcu zapamiętał PoRD na czas egzaminu.
                • Gość: Bleble Re: szkoda klawiatury na medrka IP: *.217.146.194.generacja.pl 11.06.10, 11:16
                  Czepiacie się kierowców to się ich czepiajcie, ale jakbyście przeczytali mój
                  pierwszy post to zobaczylibyście, że piszę z punktu widzenia pieszego, a nie
                  kierowcy.

                  CZYTAĆ ZE ZROZUMIENIEM I TRZYMAĆ POZIOM DYSKUSJI CHYBA KAŻDY POTRAFI?

                  Ale niestety gdzie kończą się argumenty pozostaje tylko poziom językowy z
                  rynsztoku (to w sprawie wypowiedzi Pana przedstawiającego się jako power
                  driver). A zatem jeżeli ktoś chce podyskutować to niech przedstawia jakieś
                  konkretne zagadnienia, które coś wniosą do tematu, bo chyba nie prowadzimy
                  dyskusji na temat dystrybucji tranu w Polsce? A jeśli się w jakiejś kwestii mylę
                  to raczej normalne, bo nie jestem internetowym bywalcem wszystkich forów,
                  wiedzącym wszystko na każdy temat, a jedynie kimś, kto chce przedstawić swoje
                  zdanie. A zatem Nie ma kultury nie ma dyskusji i wszyscy możemy się
                  przekrzykiwać, a problem i tak pozostanie nie rozwiązany.
                  • Gość: benek Re: szkoda klawiatury na medrka IP: *.e-wro.net.pl 11.06.10, 17:27
                    > Czepiacie się kierowców to się ich czepiajcie, ale jakbyście przeczytali mój
                    > pierwszy post to zobaczylibyście, że piszę z punktu widzenia pieszego, a nie
                    > kierowcy.

                    I to właśnie tłumaczy naiwność twoich wypowiedzi.
                    Wsiądź do auta i pojeźdź rowerem a zrozumiesz, że przepisy są pewnym kompromisem
                    między zapewnieniem maksymalnego bezpieczeństwa poruszającym się pod drogach.
                    Gdyby twoje 10 letnie dziecko jadące rowerem po ulicy potracono to szybciej byś
                    zrozumiał dlaczego rowerzyści nawet starsi niż 10 lat jeżdżą po chodnikach w
                    brew prawu.
                    Polskie prawo jest daleko w tyle za prawem europejskim i za lawinowym wzrostem
                    ilości aut na jedni.
                    Jest za stare i nie przystaje do rzeczywistości.
                    Ale już było pierwsze czytanie w sejmie nowelizacji PoRD , która poszerzy prawa
                    do korzystania przez rowerzystów z chodnika.
                    Zatem jeśli ci się to nie podoba to lobbuj za budowaniem ddr .


                    > CZYTAĆ ZE ZROZUMIENIEM I TRZYMAĆ POZIOM DYSKUSJI CHYBA KAŻDY POTRAFI?
                    Gdybyś umiał czytać ze zrozumieniem netykietę to byś wiedział, ze pisanie dużymi
                    literami jest niemile widziane i dopuszczalne tylko w wypadkach szczególnych a
                    nie wtedy gdy cie nie rozumieją.


                    > Ale niestety gdzie kończą się argumenty pozostaje tylko poziom językowy z
                    > rynsztoku (to w sprawie wypowiedzi Pana przedstawiającego się jako power
                    > driver).
                    Bywa ze zdarzają się w necie nieprzemyślane wypowiedzi ale one padają
                    najczęściej jako odpowiedz na spokojne ale bezmyślne zarzuty.
                    Ograniczaj ataki personalne i nie generalizuj ze wszyscy rowerzyści jeżdżą
                    niebezpiecznie to nie będą cie traktować niepoważnie.
                    Pisz na tema a nie na temat zachowania innych bo zapewniam cie że nie raz cie
                    potraktują gorzej niż user wspomniany przez ciebie.
                    Wsiądź na rower a zobaczysz jak cie potraktują kierowcy to przestanie cie
                    oburzać jak do ciebie piszą w necie.
                    Nie można pisać z pozycji pieszego z ludźmi którzy są pieszymi, rowerzystami i
                    kierowcami bo jednostronne spojrzenie będzie ich wkurzać. Pieszy zwykle nie zna
                    PoRD i nie wie ze rowerem po chodniku wolno jeździć.
                    Pieszy często wykonuje gwałtowne zwroty na chodniku i najczęściej to on jest
                    winny potrącenia.

                    >bo chyba nie prowadzimy
                    > dyskusji na temat dystrybucji tranu w Polsce?
                    Mam sprawdzić kto zaczął pisać o tranie w dyskusji o poprawianiu bezpieczeństwa
                    na drogach ?
                    O łamanie przepisów nie decyduje ilość tranu w głowie tylko potrzeba. Kierowcy
                    źle parkują z wygody a czasem z konieczności a rowerzyści jedzą po chodnikach
                    nie z wygody a dla własnego bezpieczeństwa.
                    Tego niektórzy piesi nie są w stanie pojąć bo myślą, że chodnik służy do
                    chodzenia oraz ze nie mają obowiązku znać przepisów o ruchu drogowym.
                    Chodnik to też droga o czym mało który pieszy wie.


                    A jeśli się w jakiejś kwestii myl
                    > ę
                    > to raczej normalne, bo nie jestem internetowym bywalcem wszystkich forów,
                    > wiedzącym wszystko na każdy temat, a jedynie kimś, kto chce przedstawić swoje
                    > zdanie.
                    Chcesz aby szanowano Twoje zdani to szanuj zdanie innych.
                    Ale jak będziesz je szanował to jeszcze nie masz gwarancji czy swoimi poglądami
                    kogoś nie wkurzysz jak będą oderwane od rzeczywistości.
                    Jeśli piszesz że nie znasz się na wszystkim znać to uwierz nam ze rowerzyści nie
                    jeżdżą po chodnikach dla przyjemności.
                    Dużo lepiej jeździ się o wyasfaltowanej jedni na której nie stoją co kawałek
                    latarnie, kubły na śmieci znaki drogowe, wiaty przystankowe, i nie chodzą
                    pijani i nawiedzeni piesi.
                    Na chodniku mamuśki puszczają samopas swoje 3 letnie dzieci jakby to był plac
                    zabaw a nie droga publiczna.
                    Właściciele piesków robią sobie sralnię.
                    Te same zachowania można zaobserwować na ddr co już jest zupełnie
                    niewytłumaczalne skoro przy prawie wszystkich ddr równolegle biegnie chodnik.

                    A zatem Nie ma kultury nie ma dyskusji i wszyscy możemy się
                    > przekrzykiwać, a problem i tak pozostanie nie rozwiązany
                    Problem i tak nie zostanie rozwiązany mimo stawiania spraw tak jak proponujesz.
                    Problem tkwi w nadmiarze ilości aut na jedni i chodnikach.
                    To przekłada się na zachowania wszystkich innych uczestników ruchu.
                    Aby poprawić bezpieczeństwo u odkorkować miasto należy zacząć od
                    najpoważniejszych wykroczeń.
                    Wystarczyłoby postawić kilak patroli z alkomatem na ulicach wyjazdach z Rynku a
                    liczba auta po południu spadłaby w jego okolicach trzykrotnie a ilość
                    nietrzeźwych za kierownicą 1000 krotnie. Skoro tego się nie robi to nie
                    rozśmieszaj, że powinno się karać młodzież na rowerach jeżdżącą po chodnikach bo
                    codziennie po chodnikach wrocławskich jeżdżą tysiące aut.




                    • wrednywroclawianin benek szacun. Powaga! :) 11.06.10, 17:53
                      że też Ci się chce dyskutować (praktycznie z samym sobą) w niemal każdym wątku poświęconym rowerowi. Don Kichot też miał podobną idee fixe.

                      PS. Dyletanctwo rowerzystów, a rowerzystów wrocławskich w szczególności (oczywiście nie wszystkich tylko takich, co to do dwóch pedałów zliczyć nie umieją, wskutek czego mają problem z większością sfer życia w ogóle) polega m.in. na tym, że sami używają argumentu typu "Nieprawda, nigdzie nie napisałem, że jeżdżę wyłącznie na rowerze. Mam też samochód i prawo jazdy! /tu dowolny epitet/", a nie potrafią wbić sobie do główek w kaskach (i słusznie), że działa to w drugą stronę, tzn. zmotoryzowani też mają rowery i też z nich korzystają. Różnica jest fundamentalna: nie zauważyłem ton łez, ataków histerii, podżegania, jątrzenia u tych ostatnich, bo skoro nauczyli się jeździć samochodami w kretyńskich warunkach (podziękowania dla władz miasta), to i z rowerami sobie jakoś radzą. Nacją notorycznie marudzącą, postulującą zmiany i walczącą niczym z wiatrakami - samochodziarzami są w 99% przypadków rowerzyści, którzy od dawna nie dostrzegają, że sami sobie pogłębiają dołek z ironicznym podejściem u innych użytkowników dróg.
                      To naprawdę nie nie pomaga idei cyklizmu, a ponadto zakrawa na początki faszyzmu. Nie wszyscy mogą/chcą/muszą jeździć rowerem, bo to modnie, zdrowo i wygodnie. Koniec, kropka. Zmotoryzowani mają nielekko, rowerzyści niełatwo - zgoda, ale ani jedni, ani drudzy nie są pępkami tego świata (pomimo tego szykanowania wszystkich mających odmienne zdanie, że tendencja europejska i światowa wskazuje jednoznacznie na bliskie i całkowite zwycięstwo roweru jako jedynie słusznego środka przemieszczania się). Tendencja tendencją, a życie życiem - zwłaszcza w Polsce, jeszcze tego nie pojęliście?

                      Pozdrawiam.
                      • Gość: benek Re: benek szacun. Powaga! :) IP: *.e-wro.net.pl 11.06.10, 18:17
                        > że też Ci się chce dyskutować (praktycznie z samym sobą) w niemal każdym wątku
                        > poświęconym rowerowi. Don Kichot też miał podobną idee fixe.

                        Oszczędzam czas na dyskusje w innych tematach które uważam za zbędne z natury.
                        Zdaję sobie sprawę z donkiszoteri ale mylisz sie jeśli sadzisz ze tylko gadam.
                        Wiele na wrocławskich ulicach wskazałbym zmian z mojej inicjatywy.
                        Gdyby tak co 10-ty zrobił mała rzecz to rzeczywistość wokół nas byłaby inna.
                        Nawet takie ględzenie "po próżnicy" jak moje ma sens bo kropla draży skałę.
                        Nie liczę na przebudowanie świadomości kierowców bo uważam autoholizm jako nałóg
                        taki sam jak inne.
                        ale są działania zmierzające do przebudowy świadomości społecznej niekoniecznie
                        na początku u kierowców.
                        Dziss byłem świadkiem akcji jaka przeprowadzili studenci w stosunku do
                        nielegalnie parkujących wokół Rynku.
                        takich drobnych działań, happeningów będzie coraz więcej bo powoli do ludzi
                        dociera ze miasto jest dla ludzi a nie dla auta.
                        auto ma pomagać i należy wyłapać moment w którym auto staje się balastem
                        .Właśnie zlikwidowano abonament na parkowanie dla cwaniaków którzy nie chcieli
                        za nie płacić.
                        Jeśli posiadanie auta będzie zbyt uciążliwe to liczba aut spadnie ku korzyści
                        tych co z auta muszą korzystać .
                        nie chce nazywać Polaków idiotami ze nie zauważają, że punkt krytyczny został
                        osiągnięty.
                        To skutek biedy i dziesięcioleci gdy auto było obiektem marzeń.
                        To też skutek zaniedbań w polityce transportowej miasta.
                        Niestety istnieje korelacja polityczna między ilością auta a niechęcią władz do
                        zaprowadzenie porządku.
                        Musimy czekać na odbicie się od dna czyli zupełnego paraliżu komunikacyjnego.
                        Kozanów bez aut dzięki powodzi.
                        Warto było to zobaczyć.
                      • Gość: benek Re: benek szacun. Powaga! :) IP: *.e-wro.net.pl 11.06.10, 19:26
                        > PS. Dyletanctwo rowerzystów, a rowerzystów wrocławskich w szczególności (oczywi
                        > ście nie wszystkich tylko takich, co to do dwóch pedałów zliczyć nie umieją, ws
                        > kutek czego mają problem z większością sfer życia w ogóle)
                        Na rowerze jeżdżą dzieci, młodzież i babcie jadące na działkę.
                        Dziwne ze dzieci nie giną pod kołami a bacie dożyły sędziwego wieku.Znajomość
                        prawa nie jest konieczna aby przeżyć.
                        Najwiecej ginie tych co znają prawo.
                        6000 osób ginie na polskich drogach a to więcej niż am mieszkańców Żmigród .
                        70.000 odnosi rany a to tyle ile dane miasto wojewódzkie Legnica.
                        Auto zabiło więcej ludzi niz II wojna .
                        Zatruło i odebrało zdrowie duzo wiecej niz to zrobiłayw szystkie ojnuy na świecie.
                        Najbardziej zastanawiające jak to możliwe ze większość rowerzystów nie zna PoRD
                        a mimo to rzadziej powoduje wypadki niż kierowcy (w wypadkach z udziałem
                        rowerzysty).
                        Co jest warta znajomość PoRD skoro ci co je znają powodują więcej wypadków niż
                        ci co go nie znają.
                        Statystyki są dostępne na stronie policji.
                        W tej sytuacji ani policja a i ja nie będe postulował uczenia rowerzystów prawa
                        bo znajomość swych praw może być przyczyną śmierci.
                        Dobrze ze rowerzyści nie wiedzą, że mają pierwszeństwo na przejazdach rowerowych .
                        PoRD zwalnia dorosłych rowerzystów z posiadania karty rowerowej bo ona jest tyle
                        warta co prawo jazdy.
                        Obkują ludzie testy na czas egzaminu a potem robią się głupi i pytają na forach
                        jak jeździć po rondzie Regana itd.
                        aby nie było wypadków nie trzeba znać prawa tylko włączyć zdrowy rozsadek.
                        wystarczy zmniejszyć prędkość i można zlikwidować znaki co wypróbowano już w
                        kilku europejskich miastach gdzie znacznie spadła liczba wypadków.


                        > polega m.in. na tym,
                        > że sami używają argumentu typu "Nieprawda, nigdzie nie napisałem, że jeżdżę wy
                        > łącznie na rowerze.
                        Przepychanki to tylko droga do ośmieszenia sztywnych poglądów np ze prawo
                        ochroni przed głupotą.
                        Ludzie zawsze byli głupi i dlatego nie dawano im karabinów an stałe.
                        No ale dostali auta i zaczęła się jazda.
                        Co niektórzy w nich wyprawiają czując się bezkarnymi przechodzi ludzkie pojecie.
                        Wielu co się musi wyżyć robi to za pomocą auta.
                        Każdy dresiarz czuje się ważniejszym jak kupuje 20 letniego Golfa.
                        O korkach można tylko powiedzić "barani pęd".

                        >tzn. zmotoryzowani też mają rowery i też z nich korzystają.
                        na przykład nasz prezydent , który nie rozumie ze rower to środek lokomocji a
                        nie akcesoria sportowe.
                        Prezydent uważa się za rowerzystę bo ma rower i kask i jeździ rekreacyjnie.
                        Szkoda ze nie uważa się za tenisistę o ma paletki i piłeczkę.
                        Rowerzysta to ten co częściej korzysta z roweru niż z auta.
                        Ja latałem na paralotniach i samolotem akrobatycznym , prowadziłem prawie
                        wszystko co jeździ po szosach, torach i piachach na poligonie.Ale nie wypowiadam
                        się w tematach gdzie czymś jechałem tylko po to aby spróbować. Natomiast o
                        jeździe rowerem wiem sporo i dziki temu wiele osób jest mi wdzięcznych ze
                        zaszczepiłem w nich bakcyla.
                        Najwięcej w tematach rowerowych mają do powiedzenia jednak osoby lekceważące
                        rower co zapewne przekłada się na jego nie używanie.
                        z takimi się nie polemizuje a można tylko wyśmiewać ich poglądy.Łatwo odróznić
                        osobę jedzacą na rowerze i autem od osoby, która tylko mówi, że jeździ rowerem.




                        Różnica jest f
                        > undamentalna: nie zauważyłem ton łez, ataków histerii, podżegania, jątrzenia u
                        > tych ostatnich,
                        Tercjak zanim zabił walił prętem po karoseriach.
                        Wielokrotnie widywałem szarpiących się kierowców na skrzyżowaniach którym
                        puściły nerwy.
                        Widok kierowcy kopiącego auto jest bardzo powszechny.
                        Nie dziwią mnie te reakcje bo przyglądam się reakcjom kierowców od początku
                        polskiej motoryzacji.
                        Wierz mi kierowca dzisiejszy a ten sprzed 15 lat czy sprzed 30 to dwie rożne osoby.
                        Dzieje się tak dlatego ze dobry kierowca uczy się od złego. To jak z pieniądzem
                        gdzie zły pieniądz wypiera dobry.Wśród złych kierowców dobry ma problemy i z
                        czasem przestaje się starać i idzie na łatwiznę.


                        > bo skoro nauczyli się jeździć samochodami w kretyńskich warunka
                        > ch (podziękowania dla władz miasta)
                        Te warunki będą jeszcze gorsze głównie dzięki stadionowi.


                        >, to i z rowerami sobie jakoś radzą.
                        Nie żartuj.
                        Osoby które jeździły rowerami robią prawko z zamkniętymi oczami.
                        Kierowcą który odstawja auto i jedzie do sklepu rowerem to coraz wieksza rzadkosć.
                        Kierocy jada autem nawet tam gdzie wiedzą ze nie zaparkuja legalnei.
                        Czesto pchaja sie w njwieksze korki mimo ze jedzac codziennie wiedza gdie te się
                        pojawiają.
                        Dlaczego tak się dzieje nie wiem.
                        Podejrzewam że jak się coś robi wspólnie to tak nie noli.
                        To owczy pęd.
                        Jak inni stoją w korkach to widocznie tak trzeba.
                        To znak czasów i można pomstować na UM i cierpliwe czekać w korkach aż nagle
                        system komunikacyjny zostanie uzdrowiony.
                        Do dziś po zimie na wielu ulicach dziury nie połatane.
                        Rocznie przybywa 25.000-30.00 aut a kierowcy się cieszą, że rosną w siłę i
                        dzięki temu dróg zacznie przybywać :)


                        Nacją n
                        > otorycznie marudzącą, postulującą zmiany i walczącą niczym z wiatrakami - samoc
                        > hodziarzami są w 99% przypadków rowerzyści,
                        O czym ty mówisz.
                        Gdzie ja bym chciał wchodzić na forum samochodowe i wyśmiewać kierowców?
                        Sam mam kilka aut ale nauczyłem się z nich korzystać jak i swoją rodzinę.
                        Dziś nikt by mnie rano na auto nie namówił.
                        Teraz mam jechać w pewne miejsce i mam do wyboru wsiąść w nagrzane auto i jechać
                        naokoło czy tez wsiąść na rower i przez parki w chłodzie dojechać tam gdzie 5
                        minut wcześniej bym dojechał autem,
                        Niesamowite co te drzewa potrafią zdziałać z temperaturą.
                        Chyba wiem co wybiorę.

                        >rowerzyści, którzy od dawna nie dostrzegają, że
                        > sami sobie pogłębiają dołek z ironicznym podejściem u innych >użytkowników dróg
                        Zapewniam cię, że lekceważenie rowerzystów bierze się głównie z poczucia
                        wysokiej pozycji społecznej jako posiadacza auta.
                        Im droższe auta tym większa pogarda nie tylko do rowerzystów ale i do innych
                        kierowców. Zapewniam cię ze oni czują największy szacunek dla TIRÓw ( nie mlić z
                        kierocami TIRÓw) i nie musz Ci tlumaczyć dlaczego.
                        Cześć kieroców czuje się panami szos i z tego bierze sie wiekszość ich zachowań.
                        Zupełnie ni rozumiem ska masz mylną ocenę sytuacji ze rowerzysci prowokują
                        kierowców.
                        Jedyna rzecz to to że rowerzyści zaczynają uogólniać jak kierowcy i uważają ze
                        wszyscy kierowcy są źle.
                        Zapewne dlatego ze wykroczenia są tak powszechne ze trudno spotkać dobrego kierowce.
                        Niedługo dobrzy kierowcy też będą nielegalnie parkować.
                        Wierz mi, znam wielu kierowców i rowerzystów ale tak jak nie znam rowerzysto ,
                        którym przestawiłoby się w głowach ale kieroców wielu.
                        Dyskusja na ten temat nie ma sensu bo nie mamy instrumentow aby jednych czy
                        drugich dyscyplinować.
                        Ale nie trzeba wielkiej wyobraźni aby zdać sobie sprawę że jak aut przybędzie to
                        negatywne zjawiska się nasilą.
                        I tylko tyle chodzi w tym happeningu.
                        Tu nie chodzi o wymowę , patrzcie kierowcy jacy jesteście głupi i ile miejsca
                        zabieracie.
                        Tu chodzi o pytanie co czego to doprowadzi.
                        W interesie kierowców jest wejść do tej "gry".
                        trzeba ułatwić poruszanie się autem osobom które nie mogą z niego zrezygnować
                        ale nie d dlatego że nie potrafią .Auto ma zalety i wady. Wady są zamiatane pod
                        dywan. Wystarczy spowodować, że wady auta będą dotkliwe to aut ubędzie a z tym
                        wzrosną zalety auta jak np prędkość poruszania się.
                        To co się dzieje prowadzi do katastrofy a władze chowają głowę w piasek aby nie
                        stracić na popularności.
                        W Warszawie są już pierwsze jaskółki dzięki pani Gronkiewicz, ale będą potrzebne
                        dziesięciolecia aby przywrócić normalność.
                        • wrednywroclawianin benek. Ty wiesz swoje, a ja wiem swoje. 11.06.10, 21:04
                          i na tym poprzestańmy. Cóż z tego, że wykłady poprzez monolog uprawiasz (monolog, bo próbujesz zbijać niepasujące do Twej wizji świata kontrargumenty każdego, choćby najbardziej oczywiste) w kontaktowy i kulturalny sposób, skoro wymiana zdań kończy się na świętym przekonaniu "No i miałem rację".

                          Ponieważ mimo, że korzystam z samochodu i roweru i od czasu do czasu jak wszyscy borykam się z trudnościami to nikogo nie przekonuję na siłę, nie uprawiam przepychanek statystycznych, bo niczemu to nie służy. Więc walcz nadal, życzę Ci powodzenia i spełnienia. Mnie to bawi, ale do czasu - a teraz mam akurat lepsze rzeczy do roboty niż zamartwianie się sytuacją uciśnionych właścicieli jednośladów, korkami w mieście, czy przechodniami przebiegającymi wszędzie, tylko nie po pasach.

                          Weekend się zaczął :)
                          • Gość: benek Re: benek. Ty wiesz swoje, a ja wiem swoje. IP: *.e-wro.net.pl 12.06.10, 13:36

                            > Ponieważ mimo, że korzystam z samochodu i roweru i od czasu do czasu jak wszysc
                            > y borykam się z trudnościami to nikogo nie przekonuję na siłę,

                            Nikt nikogo nie namwaia nasiłe.
                            To był tylko happening a on dział tak ze masz sam zrozumieć w czym problem.
                            Patrzysz jadą w ramach i im szybciej zrozumiesz tym jesteś bardziej światły.
                            Są tacy o nie zrozumieją nawet jakby godzinę patrzyli.
                            Dla nich to czysta złośliwość.
                            Tak jakby rowerzyści zamiast jeździć w upale w cieniu drzew uparli się wozić
                            żelastwo tracąc czas i pieniądze.
                            Ja nikogo nie mamawiam na rower i mnie nikt do auta nie przekona bo zrobiłem
                            wieloma autami ponad pół miliona km w czasach gdy auto w mieście miało sens.
                            Niech każdy wybiera to co lubi lub musi ale niech nie stęka ze UM nie zbudował
                            mu za darmo wielopiętrowych parkingów, nie zainwestował miliardów w MPK która
                            poza szczytem jeździ pusta, nie zrobił 5 obwodnic i nie przejął każdego osiedla
                            szybką arterią.
                            najlepiej wszystko za darmo bo przecież kierowca zapłacił za auto i płaci za
                            benzynę więc też ponosi koszty.


                            Więc walcz nadal, życzę Ci p
                            > owodzenia i spełnienia.
                            Ale ja walczę tylko o zrozumienie a decyzje pozostawiam zainteresowanym.
                            Choć dziwi mnie prowakacyjne hasło happeningu ale taka rama gwarantuje że auta
                            nie będą wyprzedzać rowerzysty tym samym pasem więc ma to związek z
                            poszanowaniem praw rowerzysty.


                            Mnie to bawi, ale do czasu - a teraz mam akurat lepsze
                            > rzeczy do roboty niż zamartwianie się sytuacją uciśnionych właścicieli jednośla
                            > dów, korkami w mieście,
                            Tu nie chodzi o uciśnienie tylko o statystyki wypadków.
                            W Polsce ginie 16 rowerzystów na milion mieszkańców wobec średniej unijnej 4.
                            400% więcej to już jest katastrofa a trzeba uwzględnić, że w krajach bardziej
                            cywilizowanych ruch rowerowy jest 10-20 razy większy niż w Polsce to te 400%
                            należałoby przemnożyć przez 20.
                            Dlaczego tak się dzieje ?
                            Przede wszystkim z powodu lekceważenia praw rowerzystów.

                            >czy przechodniami przebiegającymi wszędzie, tylko nie p
                            > o pasach.
                            Tu tez byś sie zdiwił co mówią statystyki wypadków.
                            12% pieszych ulega wypadkom bo przechodzą w miejscach niedozwolonych.
                            Zgadnij ilu ulega wypadkom gdy przechodzi w miejscu dozwolonym ale za zasłony .
                            Aż 11%
                            Powód to nielegalnie zaparkowane auta tuż przed pasami bo innych przeszkód w tym
                            miejscu nie stawia się.

                            > Weekend się zaczął :)
                            Mam taką prace że sobie przekładam robote w zależności od pogody i mam weekend
                            cały tydzień więc korzystam z uroków życia do których zaliczam też rower.
                            Wiem że nie każdy gustuje w tym co dobre .Mam koleżankę która nie wsiądzie na
                            rower mimo ze jej koleżanki już się przekonały.
                            Nie bo nie, i nie zamierzam jej przekonywać .
                            Rozwiązaniem kompromisowym są małe składaczki o kołach 16 cali lub mniejszych
                            napędzane silniczkiem elektrycznym.taki rowerem zajmuje niewiele miejsca w
                            torbie wożonej w aucie i dzięki niemu można uciec z korka.
                            Jak coś takiego zmontuję to się pochwalę.
                      • Gość: benek Re: benek szacun. Powaga! :) IP: *.e-wro.net.pl 11.06.10, 19:50
                        >Nie wszyscy mogą/chcą/muszą jeździć rowerem, bo to modnie, zdrowo i wygodnie
                        > . Koniec, kropka.


                        To kropka ale sa ważniejsze powody aby choć częściowo nauczyć się korzystać z
                        roweru.
                        To korki.
                        Przeciż łatwo wyliczyć kiedy nie da się autem jeździć a ja muszę używać auta do
                        pracy.

                        Gdzie by mi się chciało tyle gadać aby ktoś zaczął jeździć rowerem dla mody.

                        >Zmotoryzowani mają nielekko,
                        ha ha, zmotoryzowani nie wiedzą co ich czeka za kilka lat.

                        > rowerzyści niełatwo - zgoda,
                        Rowerzyści częściowo przesiedli się do aut m.in. z powodów bezpieczeństwa.


                        > ale
                        > ani jedni, ani drudzy nie są pępkami tego świata (pomimo tego szykanowania wsz
                        > ystkich mających odmienne zdanie,
                        To nei zdanie jest groźne tylko pogarszająca się widoczność na drodze i to ze
                        kierowcami zostają te niedobitki , które niedawno same uznawały ze nie nadają
                        się na kierowcę.
                        Niedługo nie mieć auta to wstyd.
                        A jak się ma to grzech nie jeździć .
                        Kupno auta i nie jedzenie świadczy o głupocie wiec trzeba wymyślać gdzie by tu
                        autem pojechać.
                        Emeryci zwykle po dwa worki ziemniaków na pl> że tendencja europejska i światowa
                        wskazuje j
                        > ednoznacznie na bliskie i całkowite zwycięstwo roweru jako jedynie słusznego śr
                        > odka przemieszczania się).

                        Już Polacy to wiedzą ale posiadanie auta to świadectwo pozycji społecznej.Im
                        droższe tym lepiej świadczy o właścicielu .
                        Problemem w korzystaniu z auta staje się też lenistwo.
                        Lepiej tracić czas w korkach niż pedałować.

                        Ale już dziś mądra polityka władz miasta mogłaby przyhamować orkowanie sie miasta.
                        Samo hamowanie też musi trwać i nie można go zacząć tuż przed przepaścią.


                        > Tendencja tendencją, a życie życiem - zwłaszcza w Po
                        > lsce, jeszcze tego nie pojęliście?
                        Różnica jest taka ze jak na zachodzie jeździli autami to myśmy im zazdrościli.
                        Dlatego dziś jesteśmy ślepi na problemy jakie wynikają ze zbyt później obrony
                        przed autami.
                        A przecież wystarczy przyjrzeć sie jak ten proces przebiegał na zachodzie aby
                        ocenić te negatywne skutki i starać się na cudzych błędach zminimalizować nasze
                        koszty. Zachód pozbył się starych aut. Jak będziemy mądrzy to nasze oddamy na
                        Ukrainę i dalej.
                        Ile trzeba zdjąc aut aby lepiej się jeździło ?
                        Sadze ze wystarczy 15-20%.
                        Nawet ubytek 10% aut np zauważalny w soboty radykalnie poprawia płynność ruchu.
                        Ale rowerzyści nie będą uszczęśliwiać kierowców na siłę,
                        Jak powstanie system ddr to kierowcy ci rozumniejsi sami wypróbują co dla nich
                        korzystniejsze.


                        > Pozdrawiam.
                        Szerokiej drogi
          • Gość: benek Re: Rowerzyści: Chcemy, by potraktowano nas poważ IP: *.e-wro.net.pl 11.06.10, 09:46
            > No właśnie... Co by było..?
            > hmm...
            Mniej miejsca na cmentarzach i więcej kierowców w więzieniach.


            > Myślę, że to już nie Twój problem co by było, tylko instytucji odpowiedzialnych
            > za zarządzanie ruchem kołowym w mieście
            Aleś dojebał.
            Te instytucje doprowadziły że Wrocław jest trzecim miastem w Europie jeśli
            chodzi o korki choć te dopiero się potęgują.


            Kiedyś był taki fajny wynalazek jak
            > karta rowerowa i jak takowej nie miałeś to nie wsiadłeś legalnie na swój
            > wspaniały jednoślad.
            Ale pitolisz banialuki.
            Kartę miało troche dzieciaków , mniej niz 2% osób jeżdżacych na rowerach.


            A teraz większość osób jeżdżących rowerami nie ma pojęcia
            > o
            > zasadach ruchu drogowego
            A ilu jedzących autami ma to pojęcie ?
            Miliony stłuczek i tysiace zabitych świadczą o ich znajomości przepisów.


            Więc szanowny intelektualisto zajrzyj najpierw do
            > jakiegokolwiek kodeksu ruchu drogowego, a potem zastanawiaj się co by było.
            Jak widać jesteś niedouczony.
            Nie istnieje coś takiego jak kodeks drogowy a piszanie "jakiegokolwiek kodeksu"
            sugeruje ze jest ich więcej.
            Ty zapewne nie wiesz ile artykułów zawiera "taki kodeks" a co dopiero je znać.
            Zapewne nawet nie wiesz czy od czasu kiedy zrobiłeś prawko przepisy się nie
            zmieniły.
            Idę o zakład że nie wiesz kiedy była ostania nowelizacja PoRD ale uwazasz ze
            prawo drogowe znasz.


            bo
            > z
            > tego co mi wiadomo, to skraj jezdni przeznaczony jest dla takich pojazdów jak r
            > ower.
            I tym potwierdzasz moje przypuszczenia ze jesteś z PoRD na bakier.
      • Gość: benek Re: Rowerzyści: Chcemy, by potraktowano nas poważ IP: *.e-wro.net.pl 11.06.10, 09:36
        > A co powiecie na to, że rowerzyści jeżdżą po chodnikach zagrażając w ten sposób
        > pieszym?
        Powiemy ze wiemy dlaczego tak się dzieje.
        Jak mniej idiotów dostawało prawo jazdy to rowerzyści jeździli po jezdni i nikt
        nie myślał o budowie bzdurnych ścieżek.

        >Uważam, że rower jako pojazd powinien poruszać się po jezdni,
        A auta powinny parkować na chodnikach


        > oczywiście w miejscu, gdzie nie utworzono ścieżek rowerowych.
        A dlaczego ?


        Zatem tego typu
        > happening jest moim zdaniem pewną hipokryzją ze strony rowerzystów, gdyż
        > domagają się praw nie zważając na prawo pieszych do poruszania się po chodniku.

        Hipokryzja to jest u ciebie.
        Piszesz że ktoś domaga się praw i cię to dziwi.
        Szokuje cię ze to rowerzyści walczą o swe bezpieczeńswo zamiast czekać aż je im
        zapewnią np kierowcy czy urzędnicy.
        Nie jesteś w stanie pojać związku akcji z zagrożeniem rowerzystów w ruchu mimo
        ze starasz się mówić o bezpieczeństwie pieszych.


    • Gość: Wreszcie! Re: Rowerzyści: Chcemy, by potraktowano nas poważ IP: *.opera-mini.net 10.06.10, 23:45
      Nareszcie głos rozsądku ze strony rowerzystów. Chcecie być traktowani poważnie? Nareszcie! Przecież poruszanie się po drodze publicznej to poważna sprawa, dlatego wymaga poważnego podejścia. Gratuluję.
      Wobec tego kolejne kroki każdy rowerzysta chcący być traktowany poważnie z całą pewnością skieruje po kolei do:
      - Urzędu Miasta po prawo jazdy;
      - dowolnego ubezpieczyciela po OC;
      - najbliższego sklepu rowerowego po oświetlenie roweru i ewentualnie kamizelkę odblaskową;
      - wytwórni tranu po olej do głowy.

      Wszyscy będziemy się wtedy traktować poważnie - tak trzymać!
      • Gość: pedałofil Re: Rowerzyści: Chcemy, by potraktowano nas poważ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.10, 00:04
        > Wobec tego kolejne kroki każdy rowerzysta chcący być traktowany
        poważnie z całą
        > pewnością skieruje po kolei do:
        > - Urzędu Miasta po prawo jazdy;
        > - dowolnego ubezpieczyciela po OC;
        > - najbliższego sklepu rowerowego po oświetlenie roweru i
        ewentualnie kamizelkę
        >
        odblaskową;
        > - wytwórni tranu po olej do
        głowy.

        Naucz się bucu przepisów, a potem się wypowiadaj. Dorosła osoba nie
        potrzebuje żadnych papierów do jeżdżenia rowerem, ubezpieczenia i
        kamizelki też prawo nie wymaga, oświetlenie to sprawa względna i nie
        ścigana przez policję, co do tranu zaś to bym się zgodził. Hawk!!!
        • Gość: Bleble Re: Rowerzyści: Chcemy, by potraktowano nas poważ IP: *.217.146.194.generacja.pl 11.06.10, 00:37
          ROZPORZĄDZENIE MINISTRA INFRASTRUKTURY

          z dnia 31 grudnia 2002 r.

          w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia

          (Dz. U. z 2003 r. Nr 32, poz. 262)

          Dział II

          Wymiary, masy i naciski osi pojazdu

          § 2. 1. Długość pojazdu, nie może przekraczać:

          7) motocykla, motoroweru lub roweru oraz zespołu złożonego z motocykla,
          motoroweru lub roweru i przyczepy - 4,00 m.

          Dział V

          Warunki techniczne roweru, motoroweru, wózka inwalidzkiego i pojazdu zaprzęgowego

          § 53. 1. Rower powinien być wyposażony:

          1) z przodu - w jedno światło pozycyjne barwy białej lub żółtej selektywnej;
          2) z tyłu - w jedno światło odblaskowe barwy czerwonej o kształcie innym niż
          trójkąt oraz jedno światło pozycyjne barwy czerwonej, które może być migające;
          3) co najmniej w jeden skutecznie działający hamulec;
          4) w dzwonek lub inny sygnał ostrzegawczy o nieprzeraźliwym dźwięku.

          § 56. 2. Dopuszcza się umieszczanie świateł odblaskowych barwy żółtej samochodowej:

          2) na pedałach roweru i motoroweru;
          • Gość: benek Re: Rowerzyści: Chcemy, by potraktowano nas poważ IP: *.e-wro.net.pl 11.06.10, 16:52
            Ale po co cytujesz przepisy.
            Przedmówca nakazywał nauczyć się przepisów a ni kopiuj/wklej.
            No ale jak już wkleiłeś to boze byś się odniósł do tych przepisów lub coś dodał
            od siebie bo nie wiadomo o co ci chodzi.
            Zastanawia dlaczego najgłupsze przepisy wyciąłeś.
            Ale i te co wkleiłeś oderwane są od życia.

            Rower powinien być wyposażony (ale nie musi)
            w roóne elementy ale wiemy ze producenci ich nie wyposażają a policja nie wydaje
            atestow bezpieczeństwa na rowery importowane czy produkowanie w Polsce.
            Na rozne duperele np zamki , drzwi , kasy wydają atesty a na pojazdy nie a
            przecież na rowery nie ma obowiązku corocznych przeglądów rejestracyjnych i
            dopuszczony do sprzedaży rower niespełniających wymogów bezpieczeństwa ( bubel)
            będzie używany długo bez żadnej kontroli.
            Światło z przodu ma miec barwę białą a le taka barwa tak naprawdę nei istnieje.
            Istnieje wiele barw białych i trzeba podać co najmniej temperaturę barwową .
            Złe wyposażone rowery przez producenta są wyposażane przez rowerzystów przez te
            akcesoria które są w sprzedaży na rynku. Zresztą i one nie maja atestów i potem
            się okazuje ze większość przednich lampek nie spełnia norm bo albo ma kolor
            zielonkawy albo bursztynowy albo składa się z kilku źródeł światła diod LED
            których kolor jest wypadkowa trzech kolorów składowych.Większość nowoczesnych
            lamp przednich świeci kolorem "xenonowym" czyli wpadającym w fiolet.
            Selektywna żółta to też określenie nic nie mówiące zwykłemu użytkownikowi jak i
            policjantowi który nie jest w stanie określić stopień "selektywnosci" lampy bo
            ani nie ma do tego urządzeń ani nie wie co to znaczy.
            Prawo niejasne jest gorsze od prawa którego nie ma .
            Ja jeżdżę rowerem który nie spełnia wymogów rozporządzenia i policjantom którzy
            się czepiają każe wypisać mandat którego i tak nie przyjmę. Jeżdżę rowerem nie
            wyposażonym w światło bo używam lampek czołowych co gwarantuje większe
            bezpieczeństwo i trwałość oświetlenia.
            Wiele osób jeździ ze światłem niesprawnym bo wystarczy że rower jest wyposażony
            w światło a sprawny to musi być tylko jeden hamulec. Drugi może być niesprawny
            tak jak oświetlenie i dzwonek :)
            Głupie prawo ale prawo.
            Podobnie to rozporządzenie zabrania zakładania więcej niż jeden odblask na koło
            co tez jest idiotyzmem.
            Cóż jak jest głupie prawo to głupi policjanci lub strażnicy starają się je
            wdrażać w życie . Słyszałem o przypadkach nakładania mandatów za brak światła na
            rowerzystów w dzień.
            Można sobie wyobrazić głupiego strażnika, który nakłada mandat za lampkę wożoną
            w plecaku.

            Co do tylnego światła to przepis jest niejasny czy światło odblaskowe w które
            wyposażona jest większość lampek tylnych wystarczy czy musi ono być niezależne.
            Przepis nic nie mówi jak ma być ustawione światło odblaskowe i czy np można je
            zasłonić sakwą lub skierować w gorę.
            Ważne aby było z tylu roweru i wymóg przepisu jest spełniony :/
            Dzwonek też nie jest obowiązkowy bo można go zastąpić innym sygnałem
            ostrzegawczym ważne aby nie był o przeraźliwym dźwięku.
            Znowu jakiś babol prawny bo co to za urządzenie "sygnał ostrzegawczy " ?
            Sygnał ostrzegawczy to ja mogę "ustami " wydać.
            W palecie moich sygnałów są takie "przepraszam" "uwaga", "jadę" i zapewniam ze
            nie są one przeraźliwe.
            Niestety ocena przeraźliwości sygnału pozostawiona jest ocenie subiektywnej
            policjanta i jak będzie on złośliwy to powie ze jego ten sygnał przerażą.
            Znam sporo przypadków karana rowerzystów za stosowanie tzw pingwinka którego
            dziek policja uznała za przeraźliwy i zamiast wycofać go z handlu wolała
            nakładać mandaty na rowerzystów, którzy go kupili.
            Przepis jest bzdurny bo boję się założyć głośnej syrenki aby nie zostać ukaranym
            a stosuję dzwonek którego żaden kierowca nie słyszy siedząc w aucie.
            Zatem ten przepis jest szkodliwy dla bezpieczeństwa rowerzystów.


            Co do odblasków na pedałach to dopuszcza się barwę żółtą samochodową.
            Nie wiem czy w aplecie barw CMYK, Adobe i innych jest taki kolor.
            Nie wiem też czym ma się różnić ten żółty od lampki przedniej gdzie am być
            selektywny.
            Idę o zakład ze ty tez nie wiesz i dlatego wklejasz durne przepisy bez
            komentarza bo nie wiesz jak skomentować.
            Inny przepis mówi na jakiej wysokości am być umieszczone światło przedni i tylne.
            Tylne ma być o ile pamiętam nie wyżej niż 900 mmm i nie mnij niż 300 mm.
            Zapewniam cię, że większość rowerów nie spełnia tego wymogu bo fabrycznie
            wyposażane rowery mają lampki montowane na błotniki na wysokości często
            mniejszej niż 200 mm. Rowerzyści umieszczają lampki na plecach, plecakach,
            ramionach i jest to nielegalne w myśl tego przepisu .
            No cóż durne przepisy to większość rowerzystów w trosce o swoje bezpieczeństwo
            ich nie stosuje.

            mam legalna lampkę umieszczoną na właściwej wysokości, która nie świeci ja się
            zatrzymują na środku skrzyżowania .
            Mam dzwonek którego boję się używać bo w większości wypadków nie dzwoni , tak
            już jego konstrukcja ze wystarczy oprzeć rower kierownicą aby coś otarło się o
            dzwonek i luz umożliwiający dzwonienie się kasuje .
            Mam tylną lampkę umieszczoną pod siodełkiem i jak jadę z sakwą czy w pelerynie
            to oczywiste że lampki nie widać. Ale nikt się nie przyczepi ze rower jest źle
            wyposażony.
            Mam dwa hamulce bo gdybym jeździł z jednym skutecznym jak nakazuje przepis to w
            wypadku przerwania linki wjechałbym pod kola auta.

            Przepis mówiący że dopuszcza się światła na pedałach jest durny bo oznacza, że
            można odblaski stosować i można nie stosować.
            Pomijam tu ze nikt nie będzie dokładał odblasków do pedałów jeśli one ich nie
            maja fabrycznie to przepis nic nie nakazuje ani nie zabrania.
            Taki przepis do niczego nie jest wiec jest zbędny a nawet szkodliwy bo wydłuża
            rozporządzenie i utrudnia jego zapamiętanie.
            Równie dobrze można by było napisać co jeszcze można przypiąć do roweru ale
            dobry przepis to jest taki który mówi czego nie można a co można.
            Co nie jest zakazane jest dozwolone i nie muszę mieć przepisu czy mogę do ramy
            przypiąć siodełko dziecięce , czy do kierownicy lusterko wsteczne, misia czy
            parasolkę.
            Głupota i biurokracja mnoży nikomu niepotrzebne przepisy zamiast doprecyzować
            istotne .
            Nikt nie wie czy dozwolone są ramiona bezpieczeństwa i jaką powinny mieć
            maksymalną długość lub konstrukcję.
            Nie wiadomo dlaczego nie wolno w zimie jeździć z oponami z kolcami, dlaczego nie
            wolno mi odebrac połaczenia telefonicznego a mogą słuchac mp3ki itd.
            Czy korzystanie ze słuchawki bluetooth jest dozwolone bo przepis nakazuje
            stosownie w pojeździe zestawu głośnomówiącego .
            To są rzeczy bardziej wpływające na bezpieczeństwo niż jazda rowerzysty bez
            światełka po ddr pod silnymi latarniami.

            Jak pisałem wyżej i stosowałbym się do przepisów to zginałbym na rowerze już 20
            lat temu.
            Podobnie moje 10 letnie dziecko zginęłoby pod kołami TIR-ów bo polskie przepisy
            zakazują mu jeździć po chodniku.
            Połowa polskich przepisów jest z minionej epoki i dlatego są złe.
            Z drugiej połowy część przepisów pisana jest przez osoby nie mające pojęcia o
            tym co tworzą bo np z roweru korzystają sporadycznie lub wcale.
            Najgorsze są przepisy pisane przez kierowców bo one są tworzone dla ich wygody.
            Jeszcze gorzej jak kierowcy tacy jak ty uczą się tylko tych przepisów, które
            uważają za potrzebne dla kierowcy.
            Światełko w rowerze w mieście oświetlonym latarniami jest tak samo potrzebne jak
            światła w samochodzie w dzień, stąd w wielu krajach obowiązek jazdy z włączonymi
            światłami został zniesiony.
            Kierowca to osobnik któremu wszystko na drodze przeszkadza.
            Dziś nie ma obowiązku jeździć w kaskach ale jak taki obowiązek będzie to
            kierowcy zaczną gardłować jakie to niebezpieczeństwa niesie jazda bez karku.Bo
            złej baletnicy, rąbek spódnicy...
            W przyszłości powinien być przepis, że przyszły kierowca choć dwie godziny jazdy
            na kursie powinien odbyć na rowerze.
            Powinien mieć możliwość przerwy aby zmienić gacie.
            Ten, który przeżyje ten etap powinien być dopuszczony do następnego etapu
            szkolenia. Takie doświadczenie będzie
            • tomek854 Re: Rowerzyści: Chcemy, by potraktowano nas poważ 12.06.10, 00:33
              Gość portalu: benek napisał(a):
              > Rower powinien być wyposażony (ale nie musi)

              W niektóre musi...

              > Selektywna żółta to też określenie nic nie mówiące zwykłemu użytkownikowi

              a powinna każdemu, który uważał na lekcjach fizyki w gimnazjum (które, jak na
              razie, jest jeszcze obowiązkowe...)

              > Wiele osób jeździ ze światłem niesprawnym bo wystarczy że rower jest wyposażony
              > w światło a sprawny to musi być tylko jeden hamulec.

              Bzdura. Rower, jak każdy inny pojazd, musi posiadać wyposażenie SPRAWNE.

              > Głupie prawo ale prawo.

              Głupia, to jest Twoja interpretacja :-)

              > Znam sporo przypadków karana rowerzystów za stosowanie tzw pingwinka którego
              > dziek policja uznała za przeraźliwy i zamiast wycofać go z handlu wolała
              > nakładać mandaty na rowerzystów, którzy go kupili.

              Bo według Ciebie policja sobie moze decydować, co można kupić a co nie? :D
              > Mam tylną lampkę umieszczoną pod siodełkiem i jak jadę z sakwą czy w pelerynie
              > to oczywiste że lampki nie widać. Ale nikt się nie przyczepi ze rower jest źle
              > wyposażony.

              Nie. Ale przyczepi się, że zasłaniasz oświetlenie, co jest zabronione w kodeksie.

              > Mam dwa hamulce bo gdybym jeździł z jednym skutecznym jak nakazuje przepis to w
              > wypadku przerwania linki wjechałbym pod kola auta.

              Przepis nie nakazuje posiadania niesprawnych hamulców tylko nakazuje posiadanie
              co najmniej jednego sprawnego. Bo są rowery, które mają tylko jeden.

              > Głupota (...) mnoży nikomu niepotrzebne przepisy

              ...oraz jak widać przydługie posty :D

              > Jak pisałem wyżej i stosowałbym się do przepisów to zginałbym na rowerze już 20
              > lat temu.

              To ciekawe, bo ja do przepisów się stosuje i właśnie może dlatego w odróżnieniu
              od wielu znajomych rowerzystów nie narzkekam na wszystkich dookoła tylko sobie
              spokojnie jeżdże.

              To samo za kierownicą auta - jakoś nie mam "kretynów zajeżdżających mi z
              nienacka drogi" na przykład - moze dlatego, ze jeżdże z normalnymi prędkosciami? :)

              Ech, chłopie, tyle się nastukałeś że aż Ci się nie zmieściło, a bzudra za bzdurą
              i bzdurami pogania tylko...
              • Gość: wrocławskie pedały Re: Rowerzyści: Chcemy, by potraktowano nas poważ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.10, 06:50
                > To samo za kierownicą auta - jakoś nie mam "kretynów
                zajeżdżających mi z
                > nienacka drogi" na przykład - moze dlatego, ze jeżdże z normalnymi
                prędkosciami
                > ? :)

                Widać, żeś szczyl i mało żeś przeżył. Wsiądź na rower (ale we
                Wrocławiu) i przejedź się z Leśnicy do Rynku. Gwarantuję Ci
                niezapomniane wrażenia, czyli kilka wymuszeń pierwszeństwa, pieszych
                spacerujących na ddr między Creatorem, a Astrą, no i
                wyprzedzanie "na żyletkę" na ul Ruskiej. A zajeżdżanie drogi po
                wyprzedzeniu to chyba jedna z ulubionych rozrywek wrocławskich
                kierowców. Taki jeden bezmózg z drugim ćwierćinteligentem nie zdają
                sobie nawet sprawy, jak ciężkie to może zrodzić konsekwencje.
                • Gość: Byłysobie2pedały To przestań jeździć rowerem i nie biadol IP: *.54.16.185.static.telsat.wroc.pl 12.06.10, 07:34
                  sam piszesz, że to niebezpieczne.
                  • Gość: biadol Re: To przestań czytać to biadolenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.10, 07:52

                    jak ci się nie
                    podoba
                    • Gość: Byłysobie2pedały Re: To przestań czytać to biadolenie. Bo co? IP: *.54.16.185.static.telsat.wroc.pl 12.06.10, 09:57
                      Rozumiem, że mi zabraniasz :)

                      Trzeba mieć ciasno pod sufitem, żeby na każdym kroku wyliczać jakie niebezpieczne jest korzystanie z roweru na wrocławskich ulicach i samemu pchać się w to zagrożenie. Nie od dziś zresztą rowerzyści-krzykacze są postrzegani jako samobójcy, tyle tylko, że prawdziwi kamikadze się nie skarżyli, a oni ciągle jęczą. Chcecie konkurować z karoseriami - konkurujcie, byle po cichu.
                      • Gość: benek Re: To przestań czytać to biadolenie. Bo co? IP: *.e-wro.net.pl 12.06.10, 15:09
                        > Rozumiem, że mi zabraniasz :)
                        >
                        Nie da sie zabronić buractwa :)

                        > Trzeba mieć ciasno pod sufitem, żeby na każdym kroku wyliczać jakie niebezpiecz
                        > ne jest korzystanie z roweru na wrocławskich ulicach i samemu pchać się w to za
                        > grożenie.


                        Trzba miec ciasno pod sufitem aby mysleć ze zagrozenia same sie zmniejszą.
                        Nei rozumiesz ze ludzie działaja społecznie aby zmneijszyc zagrożenia nie dla
                        siebie ale dla wsztskich rowerzystow ?


                        > Nie od dziś zresztą rowerzyści-krzykacze są postrzegani jako samobójc
                        > y,
                        Samobójcy kierowcy lądują na drzewach i w rowach a samobójcy rowerzyści
                        krzykacze nie do dziś ( czyli od dawna) krzyczą więc nie mogą być samobójcami.
                        To że tak są postrzegani to być może prawda ale na szczęście nie u rozsądnych
                        kierowców.
                        Dobrze, że chociaż to wiesz ze decydowanie się na rower przy niskiej kulturze
                        jazdy polskich kierowców graniczy z samobójstwem ale nie rozumiem dlaczego
                        samobójcami nazywasz tylko krzykaczy.


                        > tyle tylko, że prawdziwi kamikadze się nie skarżyli, a oni ciągle >jęczą. Chc
                        > ecie konkurować z karoseriami - konkurujcie, byle po cichu.
                        Najlepiej krzyczcie dopiero po śmierci.
                        Oj słoma wychodzi z butów .
                  • Gość: benek Re: To przestań jeździć rowerem i nie biadol IP: *.e-wro.net.pl 12.06.10, 15:02
                    > sam piszesz, że to niebezpieczne.

                    ależ jazda autem powoduje wiecej śmiertelnych wypadkow wieć dlaczego nie
                    namawiasz kierowców do rezygnacji z jazdy ?

                    To głupie myślenie ze jazda rowerem jest niebezpieczna.
                    Tak rozumny człowiek nie wyciąga wniosków.
                    To jazda kierowców jest niebezpieczna ale nie każdy rowerzysta wie ilu idiotów
                    ma prawko i stąd jedni rowerzyści "jeżdżą bezpiecznie " a inni nie, ale to nie
                    oni generują zagrożenie.
                    Właśnie po to happening a Ty tylko proponujesz "uciekajcie z drogi" jak czujecie
                    się zagrożeni.
                    To typowe buractwo którego pełno u kierowców ale po kiego Ty się do tego
                    przyznajesz publicznie ?

                    • Gość: Byłysobie2pedały Re: To przestań jeździć rowerem i nie biadol IP: *.54.16.165.static.telsat.wroc.pl 12.06.10, 15:06
                      benek w swym zacietrzewieniu w propagowaniu jednośladów (którego oczywiście zaraz się wyprzesz) nie potrafisz już odróżnić złośliwej ironii na wcześniejszy post jakiegoś porąbańca od superpoważnej odpowiedzi sugerującej rezygnację z jeżdżenia rowerem w ogóle. To smutne, bo ludzie bez dystansu i opamiętania walczą o swoje 2xdłużej.
                      • Gość: benek Re: To przestań jeździć rowerem i nie biadol IP: *.e-wro.net.pl 12.06.10, 15:23
                        > benek w swym zacietrzewieniu w propagowaniu jednośladów


                        Ale ja nie propaguję jednosladów .One się same wypromują jak wieloślady staną.
                        Ja ośmieszam stosowanie aut w jeździe po gazetę lub zapałki.
                        Wystarczy poczytać fora i okazuje się ze większość kierowców wozi drabiny, worki
                        z cementem , wozi dziecko do przedszkola z Leśnicy na Psie Pole itd.
                        No nikt z siebie nie da zrobić durnia takiego jak ci co te kity wciskają.



                        >(którego oczywiście zar
                        > az się wyprzesz) nie potrafisz już odróżnić złośliwej ironii na wcześniejszy po
                        > st jakiegoś porąbańca od superpoważnej odpowiedzi sugerującej rezygnację z jeżd
                        > żenia rowerem w ogóle.
                        Ironia ma to do siebie ze nei zawsze ja się wychwytuje.
                        Po to wymyślono emotikony bo ironia słowna i pisana ma inne "zabarwienie ".
                        Zbyt często słyszę od kierowców ze jazda rowerem to głupota aby się doszukiwał
                        ironii w taki stwierdzeniu.
                        Niestety rower dla części kierowców to zawalidroga i chcieliby aby nie pojawiał
                        się na jezdni.
                        Temat zagadany i nie ma co go kontynuować bo nie dotyczy artykułu.
                        Chodzi o prawa a nie o prawo bycia na jedni.



                        > To smutne, bo ludzie bez dystansu i opamiętania walczą o
                        > swoje 2xdłużej.
                        Tu mogę się z tobą zgodzić ale ja już machinalnie odpowiadam często
                        prowokacyjnie na każdą głupotę i nie obawiam się, że nie wyłapię ironii.
                        Ja nie walczę o swoje bo gadanie na forum niczego nie zmienia w sytuacji
                        rowerzystów.
                        Są metody jak ją zmienić i coś tam robię.
                        Z forum jakaś wiedza płynie ale nie myśl ze jestem naiwny i liczę ze jak zatkam
                        usta 10 opryskliwym kierowcom to sadze ze to poprawi bezpieczeństwo rowerzystów.
                        Nie , przebudowa świadomości kierowców wymaga kilkudziesięciu lat (20-40) i
                        gadanina jest potrzebna.
                        Czy to jest zacietrzewienie ?
                        Jak chcesz to tak to nazywaj bo to też jest bez znaczenia czy dojdziemy tu do
                        porozumienia w tym względzie.
                        Nie ma potrzeby promowania roweru bo zalety są powszechni znane.
                        Warto jednak walczyć z głupim myśleniem części kierowców bo ono się upowszechnia
                        a to może pogorszyć bezpieczeństwo.


              • Gość: benek Re: Rowerzyści: Chcemy, by potraktowano nas poważ IP: *.e-wro.net.pl 12.06.10, 14:03
                > > Rower powinien być wyposażony (ale nie musi)
                >
                > W niektóre musi..

                No niby musi ale przepis mówi ze "powinien" a nie każdy rozumie ze to to samo.
                Ludzie powinni być zdrowi .


                > a powinna każdemu, który uważał na lekcjach fizyki w gimnazjum (które, jak na
                > razie, jest jeszcze obowiązkowe...)
                Przyznam ze meni zaskoczyłeś
                Wątpię abyś wiedział co to żółty selektywny a jest to dość skomplikowane i
                watpię abys to powtózył lub potrafił wytłumaczyć na wykresie barw.


                Barwa światła - biała lub żółta selektywna
                wg PN-62/S-730011, określona przez równania boków figury podanych
                we współrzędnych trójchromatycznych:

                ♦ od strony barwy czerwonej y ≥ 0,580 x + 0,138
                ♦ od strony barwy zielonej y ≤ 1,29 x - 0,1
                ♦ od strony barwy białej y ≥ -x + 0,966
                ♦ od strony linii barw monochromatycznych y ≥ -x + 0,992
                ♦ długość fali dominującej λ = 0,575 ÷ 0,585 nm
                ♦ czystość barwy p = 0,90 ÷ 0,98

                Mam światło o włąsciwej długosci fali ale nie potrafie zmierzyć jej czystości.
                Niestety producent diód podaje rozrzut parametrów barwy światła dużo szerszy niz
                w PN.

                Ciekaw jestem jaka jest definicja fizyczna dla światła selektywnego i która z
                żarówek daje światło żółte selektywne bo nigdy się nie spotkałem z takim
                parametrem podawanym przy żąrówkach żarowych, kryptonowych, halogenowych.
                Wszak barwa tego światła zależy od temperatury żarnika wiec podawanie tak
                wąskiego przedziału w normie powoduje że żadna z lamp z żarówką nie spełnia
                wymogu PoRD .

              • Gość: benek Re: Rowerzyści: Chcemy, by potraktowano nas poważ IP: *.e-wro.net.pl 12.06.10, 14:55
                > Bzdura. Rower, jak każdy inny pojazd, musi posiadać wyposażenie SPRAWNE.
                Po pierwsze nie musi a powinien.
                Po drugie nie ma przepisu ogólnego zobowiązującego aby całe wyposażenie było
                sprawne a wymienione są tylko te co mają być sprawne.
                Sprawny ma być jeden hamulec a drugi może być niesprawny co wyraźnie mówi art 53.
                Skoro przepis skupia się tylko na nakazaniu utrzymania w sprawności jednego
                hamulca to żaden sąd nie skarze cię za posiadanie niesprawnego oświetlenia czy
                dzwonka.
                Przepis też nie mówi w która stronę ma świecić lampka a w rowerze wiadomo że
                część ludzi ustawia snop światła pół metra od koła i takie światło z daleka jest
                niewidoczne.

                > Głupia, to jest Twoja interpretacja :-)
                interpretacja jest głupia tak jak prawo.
                Normalnie jak jeździsz to niczego nie interpretujesz.
                Masz prawo mieć niesprawne światło bo może ci się spalić żarówka.
                To nie jest powód do karania.
                Dziurawe prawo można wykorzystać do tego aby niż zapłacić mandatu.

                > Bo według Ciebie policja sobie może decydować, co można kupić a co nie?
                Tak właśnie .Policja dysponuje labolatoriami do sprawdzenia np barwy światła czy
                przeraźliwości dzwonka.
                Jeśli nie wydaja atestów i dopuszczają do sprzedaży rzeczy które mogą powodować
                zagrożenie.
                Każda śrubka sprowadzana z zagranicy musi mieć atest.
                Znajomy kedyś chiał sprowadzć 8000 pozycji i przeraził się gdy wymagano na każdy
                drobiazg oddzielnego atestu.
                jeśli nie ma możliwości zapanowania nad przemytem akcesoriów to można karać
                sklepy sprzedające rowery bez wyposażenia albo z niespełniającym norm w tym
                PoRD. Jeśli policja uznała pingwinki za przeraźliwe to powinna zablokować ich
                dystrybucje tak jak to się robi z żelazkami które mogą razić prądem.Można nawet
                nakazać wycofanie towarów ze sklepów .Karanie rowerzystów hurtem jak to miało
                miejsce w Warszawie jest głupotą.

                > Nie. Ale przyczepi się, że zasłaniasz oświetlenie, co jest zabronione w kodeksi
                > e.
                Nie jest zabronione zasłanianie światla sakwą.
                Ja pisze ze nie mzona karąć za brak wyposarzenia roweru w tylne światło bo o tym
                dyskutujemy.
                Zaznaczam ze nie wolno mi podnieść światła ponad 900 mm ponad sakwę a sakwy są
                dozwolone i stosowane od ziesiecioleci .
                Rozmiar i wysokosc bagażnika na którym wisi sakwa od stu alt się nei zmienia.
                Zamaist w przpisach pisać ze powinienem mieć jeden sprawny hamulec mogli
                manpisac czy zasłanainie lampki sakwą jest dosolone.
                Gdyby się im chcialo w to wnikac to dało by się zmienić durny przepis o
                wysokości maksymalnej tylnego światła.
                Już tu ie wnikam czy wolno mieć dwa tylne światła bo to czarna magia dla policji.
                Kompromitacją jest ze tak późno dopuszczono do użytku lampki migające.
                Wcześniej nie było zakazu na migające lampki ale policja się czepiała więc
                trzeba było przepis znowelizować.
                W Polsce się nie myśli o tym co dobrze służy tylko o stosowanie się ścisłym do
                przepisu który każdy inaczej interpretuje.


                > Przepis nie nakazuje posiadania niesprawnych hamulców tylko nakazuje posiadanie
                > co najmniej jednego sprawnego. Bo są rowery, które mają tylko jeden.
                >
                > > Głupota (...) mnoży nikomu niepotrzebne przepisy
                >
                > ...oraz jak widać przydługie posty :D
                Przydługie bo staram się wykazać ze w PoRD nie ma bubli tylko trzeba całe
                napisac od nowa.
                W każdym przepisie i kazdym zdaniu albo sa apliwości albo zbędne wymagania.
                Co do hamulca to wykazałem ze dla policji jest ważniejsze czy obok tylnej lampki
                mam światło odblaskowe choćby zasłonięte kurtką niż jazda z jednym hamulcem
                napędzanym linką która pęka kilka razy w roku.
                Krotko mówiąc ten kto pisał przepis nie wie co decyduje o bezpieczeństwie. W ten
                sposób dowodzę, że jak spotykamy durny nieżyciowy przepis to go olewamy bo
                zakładamy ze te kto przepis ustanowił zrobił to na wyrost.
                Brakuje przepisu czy odpinana lampka wożona w dzień w torbie spełnia wymóg
                wyposażenia roweru w lampę przednią.
                Nie nie wymyślam. Spotkałem się z groźbami durnych funkcjonariuszy że nie spełnia.
                To nie ich wina , tak ich szkolili a przepis jest durny ale to im zwisa .


                > To ciekawe, bo ja do przepisów się stosuje i właśnie może dlatego w odróżnieniu
                > od wielu znajomych rowerzystów nie narzkekam na wszystkich dookoła tylko sobie
                > spokojnie jeżdżę.
                Ja nie narzekam bo do przepisów się stosuję ale nie zawsze i nie znam nikogo kto
                by się zawsze stosował.
                Widziałeś kiedyś rowerzystę który podczas mżawki włącza lampę ?
                mam czółówkę w kieszeni i sluży mi latami.
                W tym samym czasie przypinałem do kierownicy kilka lampek i wszystkie się juz
                popsuły.
                Nie mogę inaczej nazwać zakazu używania czołówki jak glupotą.
                Policja nie spełnia swojej roli bo to ona powinna pilnowac dostosowywania prawa
                do zmian na drogach a nie szykanować za powszechne stosowanie np migających
                lampek czy głośnych pingwinków.
                Tak naprawdę każdy sygnał elektroniczny można uznać za nielegalny .
                Można w prawie coś zalecać ale nie można karać za coś czego nie da się zmierzyć
                tym bardziej ze nie są zdefiniowane wartości.
                Co to znaczy przeraźliwy ?
                Co to znaczy wjechać tuż przed pojazd itd ?
                PoRD jest do kitu bo jest doszlifowane tylko w zakresie dotyczącym kierowców.


                > Przepis nie nakazuje posiadania niesprawnych hamulców tylko nakazuje posiadanie
                > co najmniej jednego sprawnego. Bo są rowery, które mają tylko jeden.
                To po co pisać ze jeden ma być sprawny ?
                Wystarczy napisać, ze hamulec ma być sprawny.
                Ale jeśli rower ma mieć hamulec i w dodatku sprawny to nie można karac za
                posiadanie niesprawnego dzwonka.
                Czy naprawdę to tak trudno zrozumieć ?


                JAk juz tyle napisałem to spytam co to znaczy sprawny ?
                Normy mówią o sile hamulców samochodowych a nic o rowerowych.
                Jasne jest ze rowerzysta jeździ z hamulcem o róznej sprawnosci bo bez hamulca
                się nie da. Sprawność hamulca zmienia się wraz z jego zużyciem ale wystarczy
                sprawnym hamulcem wjechać w kałuże i okaże się ze staje się niesprawny tzn
                nieskuteczny.
                Czy sprawy i skuteczny to to samo to nie wie nikt.
                Wydaje się ze jeśli się rusza to jest sprawny ale i tu interpretacja zleży od
                policjanta.
                Szkoda ze nie ma przepisu mówiącego ze rowerzysta nie powinien drzemać podczas
                jazdy.
                Przeregulowanie prawa jest groźne.Jeśli ktoś się za to bierze to musi to robić z
                głową


                > Ech, chłopie, tyle się nastukałeś że aż Ci się nie zmieściło, a bzudra za bzdur
                > ą
                > i bzdurami pogania tylko.
                Załóż sobie ze większość bzdur wymieniłem a obcięło jeszcze jedną.
                Sens pisaniny jest taki że albo poprawiamy prawo albo nie stosujemy literalnie
                prawa które uznajemy za głupie.
                prawo jest zbędne bo wystarczy zdrowy rozsądek.
                Praw ma się pojawić tam gdzie są wątpliwości .
                Ale nie można na pisać prawa które samo z siebie wnosi więcej wątpliwości niż
                rozwiązuje.
                PoRd charakteryzuje dobrze przykład.
                Art 26 Jazda rowerem po chodniku jest niedozwolona
                Art 33 dopuszcza się jazdę po chodniku....

                Inny przykład.
                Jazda rowerem po przejściu jest niedozwolona.
                W innym artykule: osoba jadąca rowerem po przejściu ma status pieszego.
                Jesteś rozsądnym dyskutantem więc nie kpij sobie z tego że po kunktatorsku
                obszernie opisuję te bzdury.
                To kompromitacja prawa , policji itd.
                • Gość: ehhhhhhhhhhhhhhhhh Re: Rowerzyści: Chcemy, by potraktowano nas poważ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.10, 15:18
                  > > Bzdura. Rower, jak każdy inny pojazd, musi posiadać wyposażenie SPRAWNE.
                  > Po pierwsze nie musi a powinien.

                  Jak to czytam, to ręce opadają. Po pierwsze, drugie, dziesiąte i piętnaste.
                  Chcecie czepiać się słowa "powinien", to zapoznajcie się najpierw z terminologią
                  w polskim prawodawstwie, gdzie powinien=MUSI.
                  • a.s.s.u.r 'R.O.W.E.R.Y.Z.M' jako nowa ideologia 15.06.10, 15:27
                    Zgadzam się w zupełności
                    • Gość: benek Re: 'R.O.W.E.R.Y.Z.M' jako nowa ideologia IP: *.e-wro.net.pl 17.06.10, 12:46
                      Na swym blogu którego nie zdołałem doczytać do końca piszesz jak osoba
                      nastoletnia o idei rowerowej która miałby niby skłaniać do jeżdżenia rowerem w
                      listopadzie lub przewożenie dziadka po kolejnym wlewie tramwajem lub rowerem.
                      Nie jestem w stanie zrozumieć takich ludzi jak ty, którzy nie mogą pojąć że
                      rower nie służy do zastępowania auta .
                      Historycznie rower wymyślono aby tym samym nakładem energii pokonywać większy
                      dystans bowiem pierwsze rowery wymagały odpychania się nogami.
                      Potem rowery pozwoliły osiągnąć większe prędkości a gdy silnik parowy mógł być
                      zastąpiony benzynowym o mniejszej masie rower czyli pojazd nie ciągnięty przez
                      zwierzęta mógł zamienić się w "dorożkę" z silnikiem.
                      I tu podobnie jak z rowerem na początku nie chodziło o szybsze poruszanie tylko
                      o rezygnację ze zwierzęcia .
                      auta poruszały się na tyle wolno ze wprowadzono obowiązek aby przed autem szła
                      osoba która chorągiewkami będzie sygnalizowała w która stronę auto pojedzie :).
                      Wraz z budową dróg rola auta, lokomobili itp zmieniała się z pojazdu o większej
                      sile niż zwierzęcej na pojazd szybszy i dostosowany do użytku osób prywatnych.
                      Na początku auto nie służyło do wożenia towarów bo było zbyt drogie a stanowiło
                      o prestiżu właściciela.
                      TE role pełniło nadspodziewanie długo bo nawet jak taniało zaczynało stanowić o
                      prestiżu klas średnich dużo częściej niż stanowiło realną alternatywę dla
                      dorożek czy kolei.
                      Można było się domyślić, że jak auta będą taniec to coraz więcej osób będzie
                      chciało się chwalić ich posiadaniem.
                      Ale jeszcze wtedy głupota było zastawianie ulic autami na pokaz bo cóż to za
                      prestiż równanie do innych.
                      Zatem auto zrobiło karierę gdy poprawiono jego funkcjonalność i ułatwiono w
                      Ameryce korzystanie z niego gdy ludzie nie mieszkali już tylko w miasteczkach
                      na szlakach kolejowych.Zresztą kolej znacznie przetrzebiła lasy czym przyczyniła
                      się tez do rozwoju aut.
                      Przemysł petrochemiczny podsycał pragnienie posiadania auta licząc na stałe
                      zyski. Firmy petrochemiczne wykupywały firmy zajmujące się wynalazkami typu nowe
                      akumulatory czy nowatorskie napędy wkładając te projekty do szuflady.
                      Zapóźnienie cywilizacyjne części krajów dawały nadzieję ze jak boom
                      motoryzacyjny w krajach rozwiniętych minie to będzie można lansować motoryzację
                      indywidualną w krajach demoludu a potem Azji.Ponieważ tym związany był rozwój i
                      praca dla ludzi nikt nie zastanawiał się nad zanieczyszczeniem środowiska czy
                      słabymi pokładami ropy.
                      Ale dziś wiemy co Polskę czeka za 35 lat bo wystarczy popatrzyć na kraje zachodnie.
                      Auto będzie nabierało znaczenie na przedmieściach a centrów będzie rugowane.
                      Ruch rowerowy w centrum będzie wzrastał aż przewyższy ruch aut. Już dziś w
                      Kopenhadze , która była niemiłosiernie zastawiona autami w 1968 roku 57% podróży
                      do pracy odbywa się na rowerze. Nigdy nie będzie to 100% i jak pisałem nie
                      rozumiem ludzi takich jak ty piszący o zmuszaniu do wożenia sparaliżowanych
                      dziadek innymi środkami jak autem. Rozwój automatyki w tym sterowania silnikami
                      elektrycznymi, systemy PS do pozycjonowania pojazdów, systemy radarowe
                      wspomagające układy hamulcowe doprowadzi do sytuacji w którym kierowca autobusu
                      czy tramwaju stanie się zbędny.
                      Już dziś są linie eksperymentalne bez kierowców.
                      Nawet samolot jest prowadzony przez autopilota .
                      Zadziwia, że dziś komputery nie sterują sygnalizacją uliczną tak aby maksymalnie
                      przyśpieszyć komunikację zbiorową.
                      W tani sposób można by potanić obsługę KZ i zachęcić do korzystania z niej i
                      jedynym wytłumaczeniem dlaczego się tak nie robi jest loby samochodowe które nie
                      chce stracić swych praw na rzecz usprawnienia komunikacji.
                      Zatem to kierowcy prą do zupełnego zakorkowania miasta.
                      Dzisiejsze systemy łączności pozwalają w bezpieczny sposób sterować radiowo
                      skrzyżowaniami bez ciągnięcia tysięcy kilometrów kabli do centrali.

                      Tak jak rozwój myśli technicznej wsparty chęcią zarobku koncernów
                      petrochemicznych zadecydował o powszechności auta tak najbliższe rozwiązania
                      techniczne w dziedzinie rozwoju akumulatorów i silników elektrycznych doprowadza
                      do sytuacji, że najpierw powstaną rowery elektryczne niż auta elektryczne.
                      Być może z czasem znów elektryczne auta wyprą elektryczne rowery. Jednak ten
                      proces może spowolnić kończenie się ropy za 30-50 lat.Ludzie są wygodni dużo
                      częściej niż gdy szukają okazji do zażywania ruchu i to jest główną przyczyna
                      odstawienia rowerów do lamusa. Wystarczy jednak trochę szybkich decyzji
                      administracyjnych jak wyłączenia centrów z ruchu aut aby ludzie na powrót
                      przypomnieli sobie o zaletach roweru.
                      Już niedługo stojak rowerowy we Wrocławiu będzie dawał możliwość podładowania
                      akumulatora.Stawiam że to się stanie za 5 lat.
                      Dlaczego wrocławianie nie czuja zalet roweru ?
                      Dużo pisze i w próżnie ale nie trzeba chyba długo tłumaczyć ze jak ddr zostaną
                      połączone i niewprawny rowerzysta będzie miał możliwość szybkiego i bezpiecznego
                      dostarczania do całego centrum to będziemy mieli lawinowy pościg za krajami
                      beneluksu czy nawet Niemcami w ilości rowerów. Korkowanie się miasta będzie
                      tylko sojusznikiem w tej sprawie.
                      Mnie to martwi bo po ddr będzie się trudno jeździć taki tam będzie tłok ale
                      wtedy rekompensatą będzie ułatwienie w poruszaniu się autem.
                      Jeszcze pokażemy Niemcom że u nas jest więcej zdrowych i chętnych do jazdy
                      rowerem ludzi :) , a nasze stare auta w części pójdą na wschód przez Ukrainę i
                      pewnie wiele lat będą jeździć po Indiach lub Chinach.
                      Do tego czasu jednak nasze lasy i rzeki zapełnią się jeszcze bardziej pociętymi
                      plastikami z wraków.
                      MPK wrocławskie to śmiech na sali. Co zrobili Niemcy to my ledwie konserwujemy.
                      No ale aby w nie zainwestować trzeba poczekać jeszcze kilka lat na zakorkowanie
                      miasta.
                      JA nie mam czasu czekać i zawsze wybieram. Tam gdzie lepiej mi dojechać autem
                      jadę autem a gdzie nie wybieram rower i wypinam się na MPK. Wyznaję zasadę, że
                      im gorzej tym lepiej i zdaję sobie sprawę że aby poprawiło się coś w temacie KI
                      to najpierw musimy "stanąć".
                      Jak pisałem wcześniej szybciej doczekam się szybkoładowalnych akumulatorów do
                      rowerów pozwalających pokonać dystans 100 km niż reformy komunikacji.
                      Jeśli przeceniam tempo rozwoju akumulatorów to wróżę rychły popyt na skutery. A
                      kierowcy będą zgrzytać zębami nie tylko z powodu wyprzedzających ich rowerzystów
                      ale i skuterowców.
                      Ale to jest cena jaka trzeba zapłacić aby przewieźć sparaliżowanego dziadka czy
                      5 worków cementem. :)
                      Tymczasem każdy kto ma trochę oleju w głowie widzi i rozumie ze korki robią
                      ludzie traktujący auto jak ołtarzyk czy buty siedmiomilowe. Im trudniej się
                      będzie jeździło tym więcej aut będzie zastawiało osiedla .Zatem nawet jak się
                      rozwiąże problemy komunikacji zbiorowej to auta przez dziesięciolecia będą
                      szpeciły Wrocław.Kto głupi niech wierzy że parking pod fosą zbudowany za ogromne
                      pieniądze cokolwiek zmieni.
                      Niemcy zbudowali piękne miasto Breslau. Czego nie zniszczyli sowieci
                      dokończyliśmy my.

                  • Gość: benek Re: Rowerzyści: Chcemy, by potraktowano nas poważ IP: *.e-wro.net.pl 17.06.10, 11:40
                    > Jak to czytam, to ręce opadają. Po pierwsze, drugie, dziesiąte i piętnaste.
                    > Chcecie czepiać się słowa "powinien", to zapoznajcie się najpierw z terminologi
                    > ą
                    > w polskim prawodawstwie, gdzie powinien=MUSI.

                    Zgoda ale chyba rozumiesz dlaczego dopisałem "po pierwsze" ?
                    Co innego znaczy rower powinien być wyposażony a co innego rowerzysta powinien
                    wyposażyć swój rower albo rowerzysta powinien poruszać się rowerem wyposażonym.
                    Jako osoba zaznajomiona z prawem powinieneś zrozumieć że nie ma przepisów
                    wprowadzających sankcje dla sprzedawców wprowadzających do obrotu towary nie
                    nadające się do użycia a nawet stwarzających zagrożenie dla użytkownika.
                    Przepis jest głupi bo martwy.
                    Przepis nie mówi czy rower ma być wyposażony w oświetlenie 24 godziny na dobę
                    tzn czy oświetlenie można demontować co jest normą przy obecnie produkowanych
                    lampkach.
                    Nie zrozumiałe jest dlaczego rower ma być wyposażany w oświetlenie skoro wielu
                    rowerzystów ze względów bezpieczeństwa wybiera opcję ze to rowerzysta posiada
                    oświetlenie a nie rower .
                    Przepis jest przestarzały o co najmniej 10 lat czyli o generację lampek
                    diodowych, które nie są zasilane z dynama i dlatego zwykle nie są integralnie
                    związane z rowerem.

                    Przepis wymusza posiadanie oświetlenia nawet niesprawnego i pozwala karać
                    rowerzystów posiadających oświetlenie ale nie związane z rowerem.
                    Nie trzeba prawnika ab uznać ze to idiotyzm ale ta sytuacja pokazuje kto pisze
                    PoRD i jak wiele tam może być nieżyciowych przepisów, które mogą generować
                    zagrożenie zamiast je likwidować.
                    W prawie należy rezygnować z określeń typu "powinien " bo one są bliższe
                    znaczeniem słowom "zaleca się " niż musi.
                    Można napisać ze zakazuje się jazdy rowerem bez oświetlenia.
                    Można napisac tez e rower musi byc wyposażony w oświetlenie i sprawa jasna dla
                    każdego nawet osoby nie zaznajomionej z niuansami prawa.
                    Przepis w obecnym brzmieniu sprawia ze nie wiadomo czy mieć pretensje do roweru
                    , że ośmielił się być nie wyposażony w światła :) czy do producenta lub
                    sklepikarza który składał rower ale światełko postanowi odłączyć aby obniżyć
                    cenę roweru w celu zwiększenia obrotów przez wykazanie ze ma rowery tańsze od
                    konkurencji.
                    Nie wiadomo czy rower wyposażony w podstawkę do podłączania lampki, która jest
                    wożona w torbie jest wyposażony w lampkę itd

                    Jak już zapędziliśmy się w tych rozważaniach tak daleko o na koniec można winić
                    tę "podstawki" za brak oświetlenia bo z powodu ze lampki są odpinane często
                    dochodzi do sytuacji ze nastaje zmrok a okazje się ze lampkę mamy w innej torbie
                    i innej kurtce.
                    Każda rozsądna osoba rozumie żebrak oświetlenia u rowerzystów jest właśnie
                    spowodowany konstrukcją lampek, materiałami z jakich są wykonane czyli ich
                    trwałością itd., a nie niechęcią do korzystania z nich.
                    Gdyby reflektory w autach miały podobną konstrukcję to 50-80% aut miałoby
                    niesprawne oświetlenie.
                    Z tego powodu praktyka karana powinna być inna.
                    Nakładanie mandatów na rowerzystów nie bardzo ma sens bo zawsze będą jeździli
                    bez lampek i nie odważę się tu podać proporcji.
                    Powinno być więcej kontroli rowerzystów a rower niespełniający wymagań powinien
                    być "rekwirowany" lub unieruchamiany tak jak blokady na autach. Rowerzysta
                    powinien przyjechać z lampką aby mu wydać rower.W efekcie na tynku byłoby więcej
                    lampkek niż rowerów i poprawłaby sie ich dystrybucja.
                    Poważne traktowanie rowerzystów to takie ze nie tylko kierowca może kupić
                    żarówkę na stacji benzynowej ale również rowerzysta może wieczorem dokonać
                    zakupu lampki aby mógł kontynuować jazdę a nie ją przerywać.

                    Najlepiej by było prawo tak zmienić ab lampki były zintegrowane z ramą roweru
                    tak aby nie dało się ich uszkodzić.
                    Np dioda led zatopiona w ramie lub w uchwycie nie odstającym od ramy. Tylne
                    lampki mogłyby być "wieczne" po zastosowaniu małego magnesu neodymowego w
                    szprychach tak aby choć słabe tylne światło było w standardowym wyposażeniu
                    roweru .Mogą to być małe lampki wstrząsowe bo na rowerze wstrząsów nie brakuje.
        • Gość: demee Re: Rowerzyści: Chcemy, by potraktowano nas poważ IP: 188.141.16.* 11.06.10, 00:50
          No nie zgodze sie z Toba.
          Punkty ktore wymienil Twoj poprzednik sa bardzo istotne w ruchu rowerowym.
          Trzeba byc widoczym na drodze, to zapewni ci bezpieczenstwo. Olej do glowy - tak
          - ale tutaj bedziemy stac w kolejce razem w kierowcami - im tez sie przyda.

          Twoj poprzednik ma duzo racji, chyba najlepszy komentarz pod tym artykulem! Tak
          trzymac.

          A, i zeby nie bylo niedomowien. Codziennie do pracy dojezdzam rowerem. 12 km w
          jedna strone, jestem szybciej niz jakiekolwiek auto (25 minut). Pozdrawiam
          wszystkich z dwoma kolkami.
        • Gość: benek Re: Rowerzyści: Chcemy, by potraktowano nas poważ IP: *.e-wro.net.pl 11.06.10, 10:14
          > Naucz się bucu przepisów, a potem się wypowiadaj. Dorosła osoba nie
          > potrzebuje żadnych papierów do jeżdżenia rowerem, ubezpieczenia i
          > kamizelki też prawo nie wymaga, oświetlenie to sprawa względna i nie
          > ścigana przez policję, co do tranu zaś to bym się zgodził. Hawk!!!

          tranu zabrakło po podpisaniu porozumień chroniących wieloryby i dlatego na
          drogach ginie tyle osób.
          Najwyraźniej dystrybucja tranu w Polsce jest gorsza niz w Niemczech bo tam ginie
          9,6 raza mniej osób na ę samą ilośc wypadków.
          Podobne ilość rowerzystów w Niemczech jest pięciokrotnie większa ale jak pisałem
          to zapewne dzięki lepszej dystrybucji tranu.
          To tęż chyba wyjaśnia dlaczego w krajach nadmorskich gdzie najłatwiej o tran
          takich jak Dania, Holandia, Belgia udział rowerzystów w ruchu przekracza 30 %.
          W niedalekiej Kopenhadze udział rowerów ruchu do pracy wynosi już 57% .Dlatego
          Kopenhaga pozbyła się większości aut i jeździ się tam aby podziwiać to piękne
          miasto.
          Wrocław też byłoby piękniejszy gdyby połowa aut zniknęła z ulic.
          Niestety to można osiągnąć tylko przez zwiększenie ilości rowerów a to bucom nie
          na rękę.


        • Gość: Bela do Pedałofila Re: Rowerzyści: Chcemy, by potraktowano nas poważ IP: *.wroclaw.mm.pl 11.06.10, 11:32
          Pedałofil pisze: "Dorosła osoba nie potrzebuje żadnych papierów do
          jeżdżenia rowerem, ubezpieczenia i kamizelki też prawo nie wymaga,
          oświetlenie to sprawa względna i nie ścigana przez policję"

          Nie rozumiesz durniu, ze chodzi o twoje kosci i nasze spokojne
          sumienia? jezdzenie bez oswietlenia po drogach publicznych to sprawa
          względna? Co ty bredzisz? mam ciebie zabić, bo nie miałeś swiateł? a
          ty chcesz zostać kaleką bo samochód ciebie nie widział, jechałeś bez
          świateł?
          Coraz bardziej nabieram przekonania, ze rowerzyści to naprawdę
          bezmyślne bezmózgi.
          • Gość: spierdzielaj bela Re: Rowerzyści: Chcemy, by potraktowano nas poważ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.10, 05:54
            > Nie rozumiesz durniu, ze chodzi o twoje kosci i nasze spokojne
            > sumienia? jezdzenie bez oswietlenia po drogach publicznych to
            sprawa
            > względna? Co ty bredzisz? mam ciebie zabić, bo nie miałeś swiateł?
            a
            > ty chcesz zostać kaleką bo samochód ciebie nie widział, jechałeś
            bez
            >
            świateł?

            Jeśli twój samochód ma problem ze wzrokiem, to zabierz go do lekarza
            od oczu,
            debilu.
          • Gość: benek Re: Rowerzyści: Chcemy, by potraktowano nas poważ IP: *.e-wro.net.pl 12.06.10, 15:58
            > Pedałofil pisze: "Dorosła osoba nie potrzebuje żadnych papierów do
            > jeżdżenia rowerem, ubezpieczenia i kamizelki też prawo nie wymaga,
            > oświetlenie to sprawa względna i nie ścigana przez policję"
            >
            > Nie rozumiesz durniu, ze chodzi o twoje kosci i nasze spokojne
            > sumienia?

            Skoro ośmielasz się nazywać ludzi durniami musisz się liczyć że i do ciebie się
            tak będą zwracać.
            Nie rozumiesz durniu że wożenie z sobą karty rowerowej którą zrobiłem w szkole
            podstawowej gdy miałem mniej lat niż mój syn nie zagwarantuje ani nie zwiększy
            mojego bezpieczeństwa ?
            Nie rozumiesz durniu że mamy w doopie Twoje spokojne sumienie ?
            Nie rozumiesz durniu że chcesz zawczasu uspokoić swoje sumienie co jest o tyle
            groźne że usypia twoją czujność ?
            Chcesz wychodzić z założenia ze wszyscy rowerzyści będą jeździć w kamizelkach?
            Przy takim myśleniu jak pojawi się ktoś bez kamizelki to sumienie nie będzie cię
            gryzło że powinien ją nosić choć nie ma nakazu ?
            Sam sobie kup kamizelkę i chodź w niej jako pieszy to będziesz lepiej widoczny
            na drodze.
            Nie rozumiesz że masz uważać jak jedziesz na każdego użytkownika drogi ?
            Mało mnie obchodzi że lepiej widzisz autobus od auta, a a auto od rowerzysty.
            Jak będziesz respektował prawa innych użytkowników drogi to będziesz jeździł tak
            jakbyś się ich spodziewał.
            Oczywiście męczy cię uważanie i najpierw chciałbyś kamizelki a potem obwiesiłbyś
            rowerzystów lampkami jak choinkę z każdej strony.
            Sam pomaluj auto na odblaskowy kolor i namawiaj innych kierowców abyś ich lepiej
            widział. Tymczasem dostosuj swoją jazdę do obecnego prawa. Nie udawaj mądrego bo
            rowerzyści wiedzą, że w kamizelce są bardziej widoczni.
            Obrażaniem nie zmienisz rzeczywistości bo kto chce to ubierze kamizelkę a kto
            nie to nie.
            Wożenie kamizelki jest trudniejsze od pstryknięcia włącznika świateł w aucie.
            Umyj swoje reflektory i zmień porysowaną szybę jeśli nie widzisz rowerzystów na
            drodze.
            Idź też do okulisty a swoje rady dawaj swoim dzieciom.
            Kamizelka, kask , OC i inne bzdury jak dobrze to określiłeś służą uspokojeniu
            sumienia kierowcy który spowodował wypadek.
            Tak często o tym piszesz że podejrzewam że miałeś przejście z rowerzystą i do
            dziś cię sumienie gryzie.


            jezdzenie bez oświetlenia po drogach publicznych to sprawa
            > względna?
            W mieście oczywiście.
            Są ciemne ddr pod drzewami i są skrzyżowania oświetlone tak rzęsiście ze książkę
            można czytać.Zatem co innego jechać beż światła poza miastem a co innego pod
            latarnia o mocy kilkuset watów.


            >mam ciebie zabić, bo nie miałeś swiateł?
            tak zabij.
            Potem zabij psa bo nie miał świateł a następnie pieszego że nie niósł latarni.
            Ciekaw jestem czy jak zabijesz kogoś z marną lampką LED to sie bedziesz gorzej
            czul niż jak zabijesz nieoświetlonego rowerzyste czy odwrotnie ? Rowerzysta jest
            zawsze oświetlony tylko rower jest często niewyposażony w lampkę.
            Rowerzystę oświetlają rzędy latarni oraz światła reflektorów.
            Lampka się przydaje bo bez lampki widzisz rowerzystę na 150 metrów a z lampką na
            400 metrów ale w ruchu miejskim gdzie widoczność ograniczają auta jadące kilka
            metrów przed tobą to nie ma znaczenia.
            Lamka zamontowana na błotniku 20 cm ad drogą jest dla ciebie niewidoczna. Ty
            przez szyby auta które jedzie przed Tobą widzisz najpierw głowę i tułów
            rowerzysty ale polskie prawo zabrania mocowania tylnej lampki na głowie czy plecach.
            Szkoda czasu na dyskusje z Tobą bo piszesz o swojej wygodzie a nie o
            rzeczywistych zagrożeniach i sposobach ich likwidacji.
            Pas ma 350 cm a auto mniej niż 200cm. Ne jedź przy krawężniku to nie potrącisz
            rowerzysty .
            Innych rad nie będę ci dawał bo to nie ma sensu.
            Zapewniam cię ze jak masz potrącić rowerzystę to zrobisz to w dzień gdzie ani
            lampka ani kamizelka nie uśpi twojego sumienia.
            jak masz wątpliwości to poczytaj statystyki wypadków.
            Artykuł jest o zagrożeniach jakie powodują kierowcy w dzień na skutek
            niepoważnego traktowania rowerzysto.
            Nie potrzeba środków technicznych ale przestawić myślenie i będzie poprawa
            bezpieczeństwa .





      • Gość: benek Re: Rowerzyści: Chcemy, by potraktowano nas poważ IP: *.e-wro.net.pl 11.06.10, 10:07
        > Nareszcie głos rozsądku ze strony rowerzystów. Chcecie być traktowani poważnie?
        > Nareszcie! Przecież poruszanie się po drodze publicznej to poważna sprawa, dla
        > tego wymaga poważnego podejścia. Gratuluję.
        > Wobec tego kolejne kroki każdy rowerzysta chcący być traktowany poważnie z całą
        > pewnością skieruje po kolei do:
        > - Urzędu Miasta po prawo jazdy;


        Pojebało cię czy co ?
        Prawko zrobiłem gdy Gierek obiecał produkować maluchy.
        Zanim produkcja maluchów ruszyła jeździłem Syrenkami.

        > - dowolnego ubezpieczyciela po OC;
        Po co ?
        Przez kilkadziesiąt lat jazdy samochodami i rowerami nie miałem najdrobniejszej
        stłuczki mimo ze wydałem majątek na ubezpiecznia które poszły zapewne na
        odszkodowania dla takich mądrali jak Ty.
        Z powodu posiadania OC wielu idiotów za kierownica wyłącza myślenie bo
        ubezpieczenie pokryje szkody wywołane ich głupota.


        > - najbliższego sklepu rowerowego po oświetlenie roweru
        Po co ?
        Rower powinien być wyposażony w oświetlenie a tymczasem sprzedaje się rowery
        niesprawne technicznie i nie nadające się do jazdy w Polsce.


        >i ewentualnie kamizelkę
        > odblaskową;
        A co masz problemy z widzeniem ?
        Pomaluj se auto farbą odblaskową .


        > - wytwórni tranu po olej do głowy.
        Coś mi się zdaje ze właśnie jak ci zabrało oleju w głowie to pojechałeś do
        wytwórni tranu.
        • Gość: Nareszcie! Re: Rowerzyści: Chcemy, by potraktowano nas poważ IP: *.opera-mini.net 11.06.10, 10:48
          > Prawko zrobiłem gdy Gierek obiecał produkować maluchy.

          Należysz więc do nielicznych wyjątków...

          > Pojebało cię czy co ?
          > dla takich mądrali jak Ty
          > szkody wywołane ich głupota
          > A co masz problemy z widzeniem ?
          > Pomaluj se
          > jak ci zabrało oleju

          ...ale niestety wciąż pozostajesz prymitywnym chamem. Jeśli taki sam poziom prezentujesz na codzień, także jeżdżąc rowerem, to nie dziw się, że jesteś traktowany jak na chama przystało.
          Merytorycznej dyskusji, wybacz, ale prowadzić z Tobą nie będę.
          • Gość: benek Re: Rowerzyści: Chcemy, by potraktowano nas poważ IP: *.e-wro.net.pl 12.06.10, 16:34
            > > Pojebało cię czy co ?
            > > dla takich mądrali jak Ty
            > > szkody wywołane ich głupota
            > > A co masz problemy z widzeniem ?
            > > Pomaluj se
            > > jak ci zabrało oleju
            >
            > ...ale niestety wciąż pozostajesz prymitywnym chamem.

            jęsli glupia baba zmuszona zrobić prawko bo kupiła auto wysyła mnie po prawko do
            UM pod artykulem o lekceważeneiu praw rowezystow to musze uznac że ja pojebalo
            albo jest neispełna rozumu co znaczy tyle samo.

            > Jeśli taki sam poziom pre
            > zentujesz na codzień,
            Na codzień nie rozmawiam z debilami ich jezykiem.
            Po prostu w real deble nie przyznają się kim są.
            na forum burak kieroca korzystajac z anonmowosci wysyła rowerzsytwo po rpawo
            jazdy i od ego uzależnia jak bdzie rowerzystow traktowal na jedni.
            A by z taką osobą uciać idiotyczna rozmowę należy ja obrazić.



            > także jeżdżąc rowerem, to nie dziw się, że jesteś traktow
            > any jak na chama przystało.
            Sugerujesz ę ktoś rozpoznaje że jestem chmea drodze i dopiero wtedy po chamsku
            traktuje ?
            Chyba nie jeździsz rowerem i nie wiesz w jakich momentach kierowcy okazują
            chamstwa n przez celowe zajeżdżanie drogi tak dla zabawy



            > Merytorycznej dyskusji, wybacz, ale prowadzić z Tobą nie będę.
            A szkoda bo ciebie nie obrażam chyba ze zmieniałaś nicka z Bela na Nareszcie.
            Ja nie obrażm ludzi a idotow na drodze nei obrazam ale omijam.
            u jednak ktoś mi wciska kit i nie da sie go ominąc szerokim łukiem.Z pewnoscią
            nie jest merytoryczna dyskuska gdy koś żadą od rowerzystów prawa jazdy.
            To cymbał który zabiera ludziom czas wciągając w idiotyczne pogawędki.
            To sie właśnie wpisuje w przesłanie happeningu.
            Nie masz prawa jazdy to nie traktuję cie poważnie.
            Bela tylko potwierdza to co chcieli pokazać autorzy happeningu.
            bela nie rozumie ze polowa rowerzystów lub więcej ma prawo jazdy o dziś prawo ma
            prawie każdy.
            Ona traktuje rowerzystów jak przygłupów a właśnie to jest świadectwem głupoty.




    • Gość: BBKK Re: PIESI: Chcemy, by potraktowano nas poważnie IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.06.10, 00:00
      Kiedy wreszcie piesi będą traktowani poważnie, zarówno przez samochodziarzy jak i rowerzystów. Ciągle mam wrażenie, że to jakieś dwa wielkie, nienawidzące się klany, które chcą udowodnić "JA TU RZĄDZĘ".
      • Gość: Piotr BBKK 100% racji IP: *.54.16.185.static.telsat.wroc.pl 11.06.10, 05:14
        Przecież wystarczy przeczytać nieniejszy wątek w dotychczasowym kształcie i widać, że każdy widzi wyłącznie koniec własnego nosa. Tylko dziwnym trafem rowerzyści, którzy tyle wiedzą o europejskości, kulturze jazdy nie potrafią stosować tych samych zasad wymiany zdań. Jakoś nie widzę, żeby ze strony posiadaczy samochodów padały sformułowania typu:
        1) ch_j
        2) cw_l
        3) buc
        4) jednozwojowy mózg
        Z rowerzysty może i stanie się kiedyś kierowca, ale słoma z pedałów wychodzi stosunkowo często, niestety.
        • Gość: pedałofil Re: BBKK 100% racji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.10, 07:55
          > Z rowerzysty może i stanie się kiedyś kierowca, ale słoma z
          pedałów wychodzi st
          > osunkowo często,
          niestety.

          A jak nie nazwać tego typa bucem, jak wszystkich wrzuca do jednego
          wora? Posiadam już czwarte auto w swoim życiu, mam prawo jazdy, a
          ten próbuje uczyć mnie przepisów! Ucz koleś kierowców, bo większość
          z nich nie zna podstawowych przepisów, np. o ustępowaniu
          pierwszeństwa pieszym, włączaniu się do ruchu, poruszaniu się w
          obrębie skrzyżowania (kto i z której strony ma pierwszeństwo). O
          takich cymeliach jak notoryczne wymuszanie pierwszeństwa oraz
          przekraczanie dozwolonej prędkości nawet nie wspomnę. Przy tych
          ewidentnych wykroczeniach drogowych niedozwolone zachowania
          rowerzystów jawią się naprawdę niegroźnie, poza tym skala wykroczeń
          kierowców jest kilkaset razy większa niż rowerzystów. Wystarczy
          zajrzeć do kronik policyjnych w obojętnej gazecie, żeby zobaczyć,
          ile wypadków powodują kierowcy, a ile rowerzyści. Także proszę
          przestać pieprzyć i spojrzeć wreszcie w lustro. To na prawdę nie
          boli!
        • Gość: benek Re: BBKK 100% racji IP: *.e-wro.net.pl 11.06.10, 10:33
          > Przecież wystarczy przeczytać nieniejszy wątek w dotychczasowym kształcie i wid
          > ać, że każdy widzi wyłącznie koniec własnego nosa. Tylko dziwnym trafem rowerzy
          > ści, którzy tyle wiedzą o europejskości, kulturze jazdy nie potrafią stosować t
          > ych samych zasad wymiany zdań. Jakoś nie widzę, żeby ze strony posiadaczy samoc
          > hodów padały sformułowania typu:
          > 1) ch_j
          > 2) cw_l
          > 3) buc
          > 4) jednozwojowy mózg
          przeczytaj
          drugiego
          posta


          Przeczytaj
          trzeciego
          posta


          Przecież nie każdy kierowca to ch..j , buc i idiota .
          Ale wypowiedzi kierowców choćby na tym forum świadcza że ejst ich wiecej niz
          Tobie sie wydaje.



          > Z rowerzysty może i stanie się kiedyś kierowca,
          O właśnie to są idiotyczne wypowiedzi. Tylko idiota może zakładać że rowerzysta
          to jest ktoś na etapie rozwoju w drodze do świadomego kierowcy ( nie obrażam cię
          bo pisze o idiotach).
          Nie możesz pojąć że ludzie decydują sie na rower bo ich auto mierzi szczególnie
          jak widzą zachowania części kierowców ?
          Auto jest dla głupców i dla tych co muszą z niego korzystać.
          Problem jest w tym ze wielu głupców wmawia ze korzystają z auta bo muszą.

          Nie mzoan ocenić na dordze kto potrzbuje a kto nie ale mozna te liczbe oszacowac
          po ilości idiotów a te wiedac po sposobie zachowani się.
          Skoro zatem 30% kierowców zachowuje się jak idioci to nikt mnie nie przekona ze
          to właśnie oni muszą jeździć autem bo "muszą".
          Zakładam ze wśród tych co muszą jest podobny odsetek idiotów co w całej
          populacji kierowców (30%) co oznacza se pod drogach jeździ niepotrzebnie 20% aut
          tylko dlatego ze ich kierowcy cha ukryć fakt debilizmu pod płaszczykiem
          konieczności posiadania auta.
          O ilości idiotów w autach najlepiej świadczą statystyki wypadkowości i ilość
          wypłacanych odszkodowań.
          Nie ma sensu o tym mielić na forach.
          Tu dostaje się tylko tym kierowcom idiotom , którzy ośmielają się swój debilizm
          i frustracje zza kierownicy przenosić na to forum.
          Dobry kierowca to ten co nie ma stłuczek.
          Zły to ten co się uważa za dobrego kierowce a ma pretensje do cyklistów i innych
          użytkowników drogi.
          Takiemu to nie tylko rowerzysta przeszkadza ale nawet krótki happening.


          >ale słoma z pedałów wychodzi st
          > osunkowo często, niestety.
          Dzięki za potwierdzenie mojego powyższego wywodu.


          Może kiedyś zrozumiesz ze auto to pojazd na wieś ze względu na odległości i brak
          korków.
          W mieście ma królować komunikacja zbiorowa i rowery.









          ale słoma z pedałów wychodzi st
          > osunkowo często, niestety.
      • Gość: Jajaaaaa Re: PIESI: Chcemy, by potraktowano nas poważnie IP: *.pdk.com.pl 11.06.10, 08:17
        Dokładnie tak, albo "kulturalni" kierowcy albo ucieczka przed
        rowerzystą na chodniku.
    • Gość: przerzutka To przeprowadzajcie rowery przez pasy! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.06.10, 08:27
      Przejeżdżając łamiecie prawo i wprowadzacie zamęt na przejściu.
      • wrednywroclawianin Hihihi, jak tylko rowery to zaraz te same nicki :) 11.06.10, 10:15
        benki, pedałofile, czekam jeszcze na czechofila...
        Możecie wypisywać ile dusza zapragnie, ile to macie samochodów oprócz roweru, prawa jazdy, karty woźnicy, nawet licencje pilota - tylko jakoś nie widzę, żeby zmieniało się nastawienie do tematu - a w dużej mierze dzięki Waszej prezentacji stanowiska.

        PS. Od kiedy to posiadanie prawa jazdy gwarantuje, że jego posiadacz zna przepisy ruchu drogowego i porusz się w zgodzie ze zdrowym rozsądkiem i kulturą?
        • Gość: biker&driver Re: Hihihi, jak tylko rowery to zaraz te same nic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.10, 10:30
          > PS. Od kiedy to posiadanie prawa jazdy gwarantuje, że jego
          posiadacz zna przepi
          > sy ruchu drogowego i porusz się w zgodzie ze zdrowym rozsądkiem i
          kulturą?

          Święta prawda. Według mnie ok. 50% kierowców nie powinno wsiadać do
          aut, bo stwarzają poważne zagrożenie w ruchu drogowym. Egzamin na
          prawo jazdy powinien oczywiście gwarantować, że każdy posiadacz tego
          dokumentu zna przepisy i zna technikę jazdy autem, niestety każdy
          wie, że w Polsce jest to często fikcja.
          • Gość: benek Re: Hihihi, jak tylko rowery to zaraz te same nic IP: *.e-wro.net.pl 11.06.10, 10:42
            > Święta prawda. Według mnie ok. 50% kierowców nie powinno wsiadać do
            > aut,
            Nie przesadzaj. Góra 30%


            Egzamin na
            > prawo jazdy powinien oczywiście gwarantować, że każdy posiadacz tego
            > dokumentu zna przepisy i zna technikę jazdy autem, niestety każdy
            > wie, że w Polsce jest to często fikcja.
            Dlatego powinno się co 5 lat wznawiać zdawanie na prawko choćby tylko z
            nowelizacji PoRD.
        • Gość: benek Re: Hihihi, jak tylko rowery to zaraz te same nic IP: *.e-wro.net.pl 11.06.10, 10:40

          > Możecie wypisywać ile dusza zapragnie, ile to macie samochodów oprócz roweru, p
          > rawa jazdy, karty woźnicy, nawet licencje pilota

          A co to ma do rzeczy czy mam uprawnienia do latania ( zdziwiłbyś się )
          Dziki temu ze poruszamy sie róznymi pojazdami śmiejemy się zapatrzenia
          niektórych w samochód jak w bóstwo.



          > - tylko jakoś nie widzę, żeby
          > zmieniało się nastawienie do tematu
          NAstawienie kierowców nie zmieni sie dopóki on nie stana w korku.
          A i potem będą winić wszystkich tylko nie siebie.


          >- a w dużej mierze dzięki Waszej prezentacj
          > i stanowiska.
          A jednak sposób prezentacji zaszokował cię i taka jest rola happeningu.
          Nie wierze aby coś do ciebie dotarło ale wydarzenie z pewnością zapamiętasz.
          Teraz wyobraź sobie ze jadąc autem w pojedynkę robisz coś równie idiotycznego
          jak zakładanie ramy na rower.

          > PS. Od kiedy to posiadanie prawa jazdy gwarantuje, że jego posiadacz zna przepi
          > sy ruchu drogowego i porusz się w zgodzie ze zdrowym rozsądkiem i kulturą?
          Nie gwarantuje tego czego dowodem jest spora grupa wrocławskich kierowców.
          Nie rozumiem po co zadajesz retoryczne pytania.
        • Gość: Czechofil Re: Hihihi, jak tylko rowery to zaraz te same nic IP: *.magma-net.pl 11.06.10, 10:43
          Jasne że prawo jazdy nie gwarantuje ze jego posiadacz będzie znał przepisy ruchu drogowego i elementarne zasady dobrego wychowania. Nie ma sensu robić podziału na rowerzystów i kierowców ,chyba każdy kierowca lubktoś z jego bliskich używa od czasu do czasu roweru , i każdy rowerzysta skazany jest na łaske pojazdów mechanicznych, musimy sie dogadać bo w to jest w naszym wspólnym interesie , a chodzi tu o życie czasami , nie mówiąć już o jego komforcie.
          Patrzę na Wrocław z perspektywy 10 lat spędzonych na rowerze w Londynie i wiem że żadne przepisy nie zastąpią kultury i uprzejmości , a z tym jak wiadomo u nas wciąż kiepsko, choć jest zdecydowanie lepiej niż 10 lat temu . Ludzie - uśmiechajcie się zamiast wieszać psy na sobie . :)
    • Gość: carski gwardzista Re: Rowerzyści: Chcemy, by potraktowano nas poważ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.10, 10:03
      Bez przesady, te 15 osób widoczne na zdjęciach to margines który można spokojnie
      olać.
      Nie wiem tylko czemu władze pozwalają na takie działania. Celowe blokowanie
      ruchu powinno być karane.
      • Gość: benek Re: Rowerzyści: Chcemy, by potraktowano nas poważ IP: *.e-wro.net.pl 11.06.10, 10:47
        > Bez przesady, te 15 osób widoczne na zdjęciach to margines który można spokojni
        > e
        > olać.
        Tylko potwierdzasz cel akcji.


        > Nie wiem tylko czemu władze pozwalają na takie działania. Celowe blokowanie
        > ruchu powinno być karane.

        Nie da się ukarac 400.000 wrocławskich kierowców powodujących korki.
        Przecież doszłoby do rewolucji
        Zresztą po co ich karać .Za kilak lat jak stana na kilka godzin to sami się
        ukarzą za bezmyślność i wiarę, że te same ulice wytyczone w średniowieczu są w
        stanie przyjmować stale rosnąca liczbę aut bez końca.
        O spustoszeniu w głowach części kierowców świadczą takie wypowiedzi jak twoja.
        Olać tych co myślą , karać tych co chcą zatrzymać ten owczy (barani) pęd do
        zakorkowania miasta.
        • Gość: Bela Re: Rowerzyści: Chcemy, by potraktowano nas poważ IP: *.wroclaw.mm.pl 11.06.10, 11:28
          Proste, chcecie praw? stosujcie sie do zasad.
          A) wszyscy rowerzysci MUSZA miec swiatla tylne i przednie (obecnie
          90 procent nie ma w ogóle)
          B) wzyscy rowerzyści powinni wykupić sobie OC komunikacyjne.

          I proszę bardzo, można jezdzić.
          • Gość: benek Re: Rowerzyści: Chcemy, by potraktowano nas poważ IP: *.e-wro.net.pl 11.06.10, 17:50
            > Proste, chcecie praw? stosujcie sie do zasad.
            Ale my mamy prawa i od imć Bela ich nie potrzebujemy.
            CO do stosowanie się do zasad to nie pisz ze nie popełniasz wykroczeń np
            nielegalnego parkowania bo rozśmieszysz tylko.
            Idę o zakład ze jak wyprzedzasz rowerzystę to w większości wypadków nie
            zachowujesz przepisowego odstępu ponad 1 metra.
            Takie zachowanie jest powodem że większość rowerzystów przeniosła sie z jezdni
            na chodnik.
            O poziomie świadomości kierowców świadczy twoja świadomość którą opisuje zdanie
            wypowiedziane przez ciebie "chcecie praw" .
            Tu nie chodzi o prawa tylko o ich poszanowanie przez tych którzy o tych prawach
            nie mają pojęcia.
            Bo jak inaczej zrozumieć wypowiedź "chcecie praw " ?
            Zrozum ze prawo jest niepotrzbne aby się ludzie nie zabijali.
            Ono jest potrzebne dopiero wtedy gdy silniejsi nie respektują praw
            słabszych.Dlatego tez PoRD chroni słabszych uczestników ruchu i tak naprawdę to
            oni mają więcej praw.
            Niestety w PoRD jest wiele niekonsekwencji co nie służy bezpieczeństwu ale prawo
            można poprawiać i to się robi.

            A) wszyscy rowerzysci MUSZA miec swiatla tylne i przednie (obecnie
            > 90 procent nie ma w ogóle)
            Fałsz albo kłamstwo i to kilka w jednym zdaniu.


            > B) wzyscy rowerzyści powinni wykupić sobie OC komunikacyjne.
            Nabożne życzenie.
            Najpierw neich sobie wykupią wszyscy kierowcy bo dla nich jest obowiazkowe a był
            czas ze 39% kierowców go nie wykupywało.
            Na wsiach na wielu podwórkach stoi po kilka aut które zwykle służa do jazdy do
            sklepu wioskowego bo nie maja OC.
            Myślenie ze wykupienie OC poprawi coś dla bezpieczeństwa i świadczy o naiwności
            zgłaszającego taki postulat.
            Takie postulat zgłaszają wrogowie roweru w nadziei, że jeśli część rowerzystów
            nie wykupi OC to będzie ich mniej na jezdni.
            To głupie myślenie bo im niej osób korzysta z roweru tym większe korki no ale
            być może nie jesteś pojąć związku do czasu aż staniesz w megakorku.
            W megakorku potrafi stać 650.000 aut i takie korki zdarzają się wielu krajach.
            Nigdy nie słyszałem o korku rowerowym. W podobnym mieście do Wrocławia jak
            Amsterdam gdzie tez jest dużo rzek i mieszka 700.000 ludzi rowerów jest 600.000
            i dlatego dotąd to miasto się nie zakorkowało .Tam nikt nie dyskutuje o
            poszanowaniu praw rowerzystów ale Polska to zapóźniony o 35 lat w motoryzacji
            kraj i mózgi części kierowców nie są w stanie pojąć bolesnej prawdy ze jest
            ograniczona ilość aut jaką może wchłonąć XIX wieczny układ komunikacyjny.
            Przez skrzyżowanie nie przejedzie 100 tramwai na godzinę skoro cykl światła trwa
            90 sekund.
            Nie zbudujesz ruchomych chodników ani metra.
            Ulga dla korków leży tylko w rozwoju ruchu rowerowego.

            > I proszę bardzo, można jeździć.
            Dziekuję bardzo będę jeździł a Ty stój jak wolisz.
            Nie ma obowiązku szybkiej jazdy po mieście i jak ktoś ma klimę w aucie to może
            nawet kilka godzin dziennie tracić w korkach jak lubi.
            To już niedługo przy takim sposobie myślenia jak tu prezentują niektórzy.





            • Gość: Bela Re: Rowerzyści: Chcemy, by potraktowano nas poważ IP: *.wroclaw.mm.pl 11.06.10, 18:45
              benek, po co ten słowotok? masz światła w rowerze z przodu i z tyłu?
              ja jezdze po miescie codziennie, wiele km. I 9 na 10 rowerzystów
              jezdzi bez świateł albo z jednym z tyłu. Takie są fakty.
              A OC sobie wykup, bo jak spowodujesz wypadek, bedą koszty. Takie też
              są fakty.
              Reszta to tylko twój słowotok, zagłuszający istotę problemu. A jest
              ona taka, ze rowerzysta domaga się tylko praw, ale zero obowiązków i
              ma pozostać swiętą krową.
              • Gość: benek Re: Rowerzyści: Chcemy, by potraktowano nas poważ IP: *.e-wro.net.pl 11.06.10, 20:16
                > benek, po co ten słowotok? masz światła w rowerze z przodu i z tyłu?
                Nie mam .
                Używam czołówki dzięki temu jestem widoczny na drodze .
                Światła na rowerze to śmierć szczególnie w trasach poza miastem.
                Dlatego wyśmiewam stosowanie się do prawa jesli ktos wie że lepiej sie potrafi
                zabezpieczyć niż nieżyciowymi przepisami.
                Podstawowe prawo dla rowerzysty , i nie trzeba znać innych, to :
                Masz pierwszeństwo to z niego nie korzystaj jak chcesz żyć.

                I 9 na 10 rowerzystów
                > jezdzi bez świateł albo z jednym z tyłu.
                Zapewnaim cię ze jeszcze więcej nie zakłada kamizelek odblaskowych choć wiadomo
                ze się nie psują i są lepiej widoczne niz lampki .
                Idioci czy jak ?
                Zapewniam cie ze większość z nich nie bierze ze sobą łatek lub zapasowej dętki
                jak jada dalej niż 10 km .
                Idioci czy co ?
                Zapewnaim ciez e 99% tych co jedza po miescie bez lapej jak jedzie za maisto to
                lamki biorą.
                Idioci czy co ?
                Przecież w miescie więcej aut.
                Zapewniam cię ze rowerzysci jedzący po chodnikach 100 razy czesciej nie biroą
                lampki.
                Idioci czy co ?
                Przecież mandat na chodniku za brak lampki jest taki sam jak an jezdni.
                Zapewniam cie jednak ze nie są idiotami i lepiej wiedza co im zagraża.
                Większość kierowców nie wie nawet co najbardziej zagraża rowerzystom a czepiają
                się lampek.
                Dużo groźniejsze jest niezapinanie nogawki agrafką bo taki rowerzysta może ci
                wyrżnąć przed maską jak będziesz metr za nim.
                Pewnie nigdy nad tym się nie zastanawiałeś ?
                Ne zastanawia cie dlaczego nie wybito tych bez lampek a nawet jakby ich przybywało ?
                Wiesz dlaczego miasto płaci za kilowaty energii dostarczanej do latarni przez
                całą noc niezależnie czy ktoś pod nimi jeździ lub nie ?
                Oczywiście ze lampka jest bardzo potrzebna ale jej brak to nie jest problem tak
                jak spalona żarówka w aucie. Mogę jechać za innym kierowcą, który zgasi światła
                i nie panikuję ze na niego wpadnę.


                > A OC sobie wykup, bo jak spowodujesz wypadek, będą koszty.
                Całe życie nie spowodowałem stłuczki ani autem ani rowerem .
                OC niech sobie sieroty kupują co nie potrafią się zachować na drodze.
                OC jest szkodliwe .Jakby kierowcy wiedzieli ze rowerzyści wszyscy mają OC to by
                bez pardonu im zajeżdżali drogę nie bojąc się o odszkodowanie.


                > Reszta to tylko twój słowotok, zagłuszający istotę problemu.
                Powtarzam .Naiwne myślenie że OC ma wpływ na ilość stłuczek. Ma powoduje ich
                wzrost bo ludzie przestają uważać.

                A jest
                > ona taka, ze rowerzysta domaga się tylko praw,



                Jkich rpaw sie domaga bo nie moge cie zrozumiec ?
                Chodzi o poszanowanie rpaw jaki ma od dawna.
                Chodzi o prawo do bezpiecznego poruszania się .
                Nie możesz tego zrozumieć bo dla ciebie stłuczka to pic szczególnie jak masz OD.
                Dla rowerzysty stłuczka to często śmierć i chyba dlatego takim zwolennikiem OC
                jesteś bo od trupa odszkodowania nie wyegzekwujesz.


                > ale zero obowiązków
                Obowiązek na drodze ?
                Ciekawe rzeczy prawisz.


                > i
                > ma pozostać swiętą krową.
                Tego zupełnie nie rozumiem.
                Masz tak jeździć aby nie zabić rowerzysty bo nie wyciągniesz od niego odszkodowania.
                Ciekawe kiedy zaproponujesz OC dla pieszych


                • bellassij Rowerzysta to ten co częściej korzysta z roweru... 11.06.10, 20:56
                  Padłem :) Padłem dwukrotnie, ale wstanę i odpiszę.

                  "Rowerzysta to ten co częściej korzysta z roweru niż z auta"

                  No popatrz, a ja całe życie myślałem, że to osoba, która w danej chwili porusza się przy pomocy roweru.

                  Dla ułatwienia definicja

                  Ale idąc tym arcyciekawym tropem dedukcji proponuję nowe hasło, żeby było śmieszniej w tym wątku, a mianowicie:

                  "Mężczyzna regularnie spółkujący z żoną, a tylko raz na kwartał idący na dziwki to wierny małżonek"
                  • tomek854 Re: Rowerzysta to ten co częściej korzysta z rowe 12.06.10, 00:35
                    To dobre jest!

                    Młoda osoba mieszkająca w akademiku i codziennie pijąca piwo a od czasu do czasu
                    uczaca się na kolokwium to nie student, a alkoholik :D
                    • Gość: benek Re: Rowerzysta to ten co częściej korzysta z rowe IP: *.e-wro.net.pl 12.06.10, 16:09
                      > Młoda osoba mieszkająca w akademiku i codziennie pijąca piwo a od czasu do czas
                      > u
                      > uczaca się na kolokwium to nie student, a alkoholik :D

                      Osoba która pracuje i postanowiła zaocznie robić studia to dalej pracownik a nie
                      student.
                      Kierowca który wsadza dupe na rower jak go dziecko uprosi raz czy dwa w sezonie
                      to dalej kierowca choć potrafi jechać rowerem.
                      Jak złazi z roweru i zabiera sią za pisanie i pisze jak kierowca to będzie dla
                      mnie kierowcą i nie spytam ile przejechał na rowerze.

                      • reka-poza-nocnikiem Proponuję tor zamknięty dla benka! Niech się bawi 12.06.10, 16:27
                        bo to jego nudnawe pseudoargumentowanie na siłę powoduje, że z początkowego zainteresowania, popadłem w znużenie, potem zniecierpliwienie, a teraz śmiać mi się chce na powrót, bo widać, że gość ma mentalność 5-latka. Mówią mu, że nie świat nie jest czarno-biały, że są odcienie szarości, że zmiany wymagają czasu, że nie wszyscy kierowcy są BE, a rowerzyści CACY i na odwrót, a on nie - z uporem maniaka - dwoi się i troi w wyciąganiu coraz bardziej karkołomnych tez. Dlatego niniejszym proponuję stworzenie zamiast stadionu, toru F1 zamkniętego toru dla benka (może zaprosi jeszcze paru oszołomów, którzy się ujawnili), najlepiej opinającego miejsce zamieszkania, jakiś lasek (a co, niech ma trochę przyjemności, skoro tyle walczy) i miejsce pracy, coby nie marudził za chwilę, że przecież jeździ 25 godzin na dobę tym rowerem, co więcej rodzinę wozi 4-osobową i psa na doczepkę na ramie, do pracy jeździ, do kościoła jeździ (w trakcie mszy ćwicząc ósemki wokół bocznej nawy), śpi nawet z rowerem, odpinając tylko przednie koło, by nie uwierało.

                        benek będziesz zadowolony? Czy nadal na mój post napiszesz 3 kolejne, niemiłosiernie długie wywody, tłumacząc, że walczycz nie dla siebie, boś altruista i że nie chodzi o to, żeby zepchnąć rowerzystów do podziemia, tylko przegonić przebrzydłe samochody z ulic... a nie przepraszam - zgodnie z Twoją teorią samochody same niedługo staną z powodu korków i już nic nigdy nie będzie takie same :)
                        • Gość: benek Re: Proponuję tor zamknięty dla benka! Niech się IP: *.e-wro.net.pl 12.06.10, 22:44
                          > bo to jego nudnawe pseudoargumentowanie na siłę powoduje, że z początkowego zai
                          > nteresowania, popadłem w znużenie, potem zniecierpliwienie, a teraz śmiać mi si
                          > ę chce na powrót, bo widać, że gość ma mentalność 5-latka.
                          Oczekujesz szacunku za taki sposób wypowiadania się ?
                          Poproszę bardzo, żyjemy w wolnym kraju i możesz pleść co ci ślina na język
                          przyniesie szczególnie wtedy gdy argumenty ci się skończyły.
                          Nie widzę aby osoba o twoim nicku cokolwiek w tej dyskusji wniosła bo to chyba
                          twój pierwszy post.
                          Opowiadasz o swoich odczuciach jakbyś nie rozumiał że forum nie służy do
                          opowiadania o swoich emocjach ale do wyrażania opinii na temat. Opinie mogą się
                          radykalnie różnić a dyskutanci mogą się rozejść bez kłótni.
                          Ty zaczynasz od inwektyw no ale nie czytałem całego twego posta, może pod koniec
                          coś merytorycznego napiszesz.
                          W każdym bądź razie nawet jeśli napiszesz coś z sensem to będzie to oceniane
                          przez twój bezsensowny wstęp.
                          Nie będę się starał ocenić tej mentalności bo musiałbym zejść do poziomu bruku
                          w dyskusji,czyli takiego jaki proponujesz.


                          >Mówią mu, że nie świ
                          > at nie jest czarno-biały,

                          Może zacytuj kto to mówił i do kogo.
                          Od lat kierowcy wchodzą na forum i opowiadają że kiedyś jakiegoś rowerzystę o
                          mało nie przejechali ze że to nie odosobniony przypadek bo od tamtego czasu
                          pilnie rejestrują każdego rowerzystę bez lampki i częściej o tym piszą na forach
                          niż tych rowerzystów naliczyli.
                          O ile sobie przypominam to Bela miała kiedyś spotkanie z rowerzystą i problemy z
                          odszkodowaniem bo trudno było ustalić winnego i ot tamtego czasu jest wrogiem
                          rowerzystów a szczególnie tych co nie mają OC.
                          Dla swojej wygody bo nie umiał wydębić odszkodowania jeśli jej wierzyć, że to
                          była wina rowerzysty, chciałaby aby miliony rowerzystów płaciło OC. Dziesiątki
                          razy składa te swoją propozycję i nie może pojąć ze to głupota bo nikt tego nie
                          wyegzekwuje .
                          Jeśli rowerzysta nie dba aby mieć sprawna lampkę która może mu uratować życie bo
                          np.pijany kierowca go szybciej zauważy , to z pewnością nie będzie pamiętał o
                          ubezpieczeniu OC na wypadek spotkania pani Beli lub innych kierowców którzy nie
                          patrzą przed siebie bo nie rozumiem jak mógłbym wpaść na rowerzystę skoro mam
                          szyby w aucie , sprawne oświetlenie, sprawne wycieraczki, dobieram prędkość do
                          widoczności i jak rozglądam się na boki to zwalniam albo rozglądam się w tych
                          miejscach gdzie jezdnia jest separowana.
                          Nawet wyjeżdżając z bramy przy zerowej widoczności nie wyobrażam sobie abym
                          wpadł na rowerzystę jeśli trzymam nogę na hamulcu.
                          Tak naprawdę to rowerzystę można potrącić tylko na przejeździe rowerowym z racji
                          porąbanych przepisów, które dają pierwszeństwo obu stronom.
                          Niestety cześć kierowców grzebie przy radiu niewiele zmieniając prędkość ,
                          jeździ w szpilkach i zdejmuje nogę z hamulca , nie trzyma kierownicy bo pali
                          podczas jazdy, przekracza prawie zawsze dozwoloną prędkość. Co artykuł o
                          rowerzystach to wyskakuje Bela ze swoim OC ktoś inny pitoli o kaskach a jeszcze
                          inny wykorzystuje zalety kamizelki odblaskowej aby zwyzywać od idiotów
                          wszystkich , którzy jej nie noszą.
                          I tak od lat trzeba czytać wypociny ludzi którzy uważają ze ich auto jest zawsze
                          widoczne na jezdni a oni poruszają się bezbłędnie.
                          I nie pogadasz bo nie masz możliwości zweryfikowania tego jak jeżdżą ale w kółko
                          musisz czytać że rowerzyści są be nie dlatego że są be,tylko ze kursu nie przeszli.
                          I znów następna dyskusja ze 17-latek wjeżdżający pod koła gdyby miał prawko lub
                          kartę toby tego nie robił.
                          Oczywisty kretynizm i nie wmawiaj mi ze wyśmiewając takich,uogólnam na wszytkich
                          kieroców.
                          Jeśli uogólniam to nie za głupie myślenie o rowerzystach tylko o to zw większość
                          kierowców nie zadaje sobie trudu aby ocenić le jeszcze lat da się po Wrocławiu
                          autem jeździć z akceptowalną prędkością i jak długo jeszcze da się parkować na
                          trawniku pod krzakiem itp.
                          Zatem idiotów,którzy stwarzają zagrożenie jest powiedzmy tylko 30% a tych co
                          winią za korki UM jest około 80%.
                          Musisz zatem oddzielić kpiny pod adresem ogółu kierowców od wyzwisk kierowanych
                          do natrętów wciskających swoje teorie na temat dyscyplinowania rowerzystów za
                          pomocą papierka o nazwie karta rowerowa,którą pani nauczycielka wręcza dziecku
                          wieku 13 lat jak odpowie na 3 pytania.
                          Im więcej razy tych paru kierowców-forumowiczów swoje skrzywione spojrzenie
                          starają się narzucić innym,tym częściej przekonuję się że błędy na drodze biorą
                          się ze złego myślenia i nastawienia.
                          Ten happening nie był nastawiony na wykazanie urzędniczych błędów i zaniechań
                          ale unaoczniał,że brak polityki transportowej,która mogłaby zdjąć spory ruch aut
                          i szybko zmniejszyć korki.
                          Ilość korków nie jest wprost proporcjonalna do ilości aut.
                          Wystarczy że w 10 miejscach ilość aut wyniesie 101% przepustowości i po godzinie
                          z tego procenta który nie przejedzie na każdym cyklu świateł zrobi się
                          korek.Zdjęcie na tych 10 skrzyżowaniach 10% ruchu spowoduje zlikwidowanie 100%
                          korków.
                          Myślenie kategoriami ze zdjęcie 10-15 % ruchu na rzecz rowerów nie będzie
                          zauważalne jest śmieszne bo dzięki alternatywie ten ruch będzie zdejmowany w
                          szczycie i w miejscach gdzie korki są notoryczne. Ludzie nie są idiotami i
                          szybko załapią ( ci zdrowi fizycznie) że alternatywa jest sensowna.
                          Sytuacja obecna gdy wielu co by chciało jechać rowerem nie robi tego ze strachu
                          nie jest normalna i nikt nie zamierza przekonać do jazdy rowerem kilku kierowców
                          jeśli w tym czasie rezygnują z roweru tysiące rowerzystów bo system ddr nie jest
                          spójny.
                          Ci co wmawiają mi że namawiam do roweru nie rozumieją że nie kumają.
                          Nigdy nie namawiam do korzystania z roweru w sytuacji gdy namówiony niewprawny
                          do jazdy rowerem mógłby być przeze mnie skłoniony do samobójstwa.
                          Moje przesłanie jest proste.
                          Ludzie wkrótce przesiada się na rowery. Lepiej aby zrobili to wcześniej niż jak
                          już nie będzie wyjścia i lepiej aby infrastruktura rowerowa ich do tego
                          zachęcała a nie korki czy namowy.
                          Proszę mnie nie obrażać,że jestem naiwniakiem wierzącym,że namówię kierowcę
                          autoholika do rezygnacji z auta bo jasne jest że do niego tyle dociera jak
                          namowy do alkoholika lub narkomana do odzwyczajenia się od nałogu. Ośmieszanie
                          kierowców też nie ma sensu.
                          Można kpić tylko z tych co broną rozpaczliwie prawa do nieograniczonego
                          korzystania z auta na wszystkie okazje.
                          Normalni kierowcy nie powinni się włączać w tę dyskusję bo ona jest równie
                          prowokująca jak ten happening. W prawie milionowym mieście ciągle się włącza
                          jakiś kierowca i tłumaczy ze on nie może zrezygnować z auta i ze rowerzyści to
                          idioci bo go chcą na siłę do tego namówić.
                          I kto tu jest idiotą ?

                          Jeśli zauważasz uogólnienia po obu stronach barykady to nie wypominaj tego tylko
                          zastanów się nad motywami takich uogólnień.
                          Gdy chodzi o utratę życia i gdy tylko 10% kierowców będzie się o ciebie ocierać
                          to nie dziw się ze ktoś napisze ze prawie wszyscy kierowcy tak jeżdżą.Jeśli
                          przez 10 minut wyprzedzi cię tylko 100 aut i z tego tylko 10% się otrze to
                          uogólniasz co minutę.
                          To uogólnienie jest zasadne bo jeśli 105 czy tylko 1% robi tak niebezpieczny
                          manewr w tym momencie to przez rok z tych 99% pozostałych prawie wszyscy zrobią
                          to samo choć nie co dzień.
                          Zatem uogólnianie że wszyscy kierowcy przekraczają dozwoloną prędkość czy źle
                          parkują jest uzasadnione,a pisanie że wszycy rowerzyści nie maja lampek już nie.
                          I tego się będę trzymał choć dobrze wiem ze każdy rowerzysta choć raz jechał bez
                          lampki/
                          Najprościej mówiąc to częstotliwość tego wykroczenia u rowerzystów w porównaniu
                          z wykroczeniami popełnianymi przez kierowców jest wielokrotnie mniejsza ( nie
                          mówić o skali zagrożeń) .
                          Ale żadne wypominanie błędów obu stron nie ma sensu.
                          Tu chodzi o pryncypia i naczelne zasady.
                          Chodzi o wzajemny stosunek na jedni.
                          On jest tak różny od relacji jakie panują w Czechach czy Niemczech że warto
                          wdawać się w takie na pozór "jałowe dyskusje" jak i robić takie happeningi.

                  • Gość: benek Re: Rowerzysta to ten co częściej korzysta z rowe IP: *.e-wro.net.pl 12.06.10, 16:05
                    > Padłem :) Padłem dwukrotnie, ale wstanę i odpiszę.
                    >
                    > "Rowerzysta to ten co częściej korzysta z roweru niż z auta"
                    >
                    > No popatrz, a ja całe życie myślałem, że to osoba, która w danej chwili porusza
                    > się przy pomocy roweru.

                    Jakbys poczytał troche dyskusji to bys zauważył ze za rowerzyste uważaja sie ci
                    co mają rower i czaem nim jeżdża.
                    W momencie pisania nie jada rowerem ale podpisują się jako rowerzysta :)
                    Tak samo jako kierowcą podpisują się ci co częściej jeżdża autem nic rowerem lub
                    glówwnie autem a rzadko MPK.
                    Czy tak trudno zrozumieć skrót myślowy ze rowerzysta to ten co częściej jeździ
                    rowerem niż autem?
                    Chodzi o to aby nie przedstawiali się jako rowerzyści c co raz na miesiąc albo
                    tylko na urlopie korzystają z roweru.
                    Prowadziłem samolot ale nie wchodzą na forum lotnicze i nie podpisuję się jako
                    pilot dlatego że ktoś mi dał potrzymać wolant.

                    > Ale idąc tym arcyciekawym tropem dedukcji proponuję nowe hasło, żeby było śmies
                    > zniej w tym wątku, a mianowicie:
                    >
                    > "Mężczyzna regularnie spółkujący z żoną, a tylko raz na kwartał idący na dzi
                    > wki to wierny małżonek"

                    Ktoś kto od święta korzysta z roweru a autem jeździ do sklepu osiedlowego z
                    pewnością jest kierowcą a nie kierowcą i rowerzystą.
                • Gość: Bela Re: Rowerzyści: Chcemy, by potraktowano nas poważ IP: *.wroclaw.mm.pl 12.06.10, 13:01
                  Tak, masz obowiązek. Masz obowiązek poruszania sie po drogach
                  publicznych pojazdem oświetlonym. Reszta dyskusji nie ma sensu:
                  słowotok oszołoma płynie z twoich ust. Większego steku bredni dawno
                  nie słyszałam.
                  • nastyyy Re: Rowerzyści: Chcemy, by potraktowano nas poważ 12.06.10, 13:26
                    Jak traktować kogoś, kto mając 2 razy szerszy pas niż chodnik dla pieszych
                    jedzie wąskim chodnikiem? Spacer - FAT -> aleja pracy.. Szeroki pas dla rowerów,
                    wąski chodnik. 5 minut - 3 rowery jadące po zwykłym chodniku. Może najpierw
                    prawo jazdy na rower, z testem inteligencji?
                    • Gość: benek Re: Rowerzyści: Chcemy, by potraktowano nas poważ IP: *.e-wro.net.pl 17.06.10, 13:00
                      > Jak traktować kogoś, kto mając 2 razy szerszy pas niż chodnik dla pieszych
                      > jedzie wąskim chodnikiem? Spacer - FAT -> aleja pracy.. Szeroki pas dla row
                      > erów,
                      > wąski chodnik. 5 minut - 3 rowery jadące po zwykłym chodniku. Może najpierw
                      > prawo jazdy na rower, z testem inteligencji?


                      Nie wiem o czym piszesz. Rowerzysci jedża po chodnikach ale tych wzdłuż ktrych
                      nei ma ddr.
                      Piesia ząś nei chodza pod ddr wydzielonych bo tych jak na lekarstwo.
                      Oni chodza po ddr choć "krok w prawo " biegnie równoległa droga dla pieszych.
                      Dlaczego tak się dzieje ?
                      Główną przyczyną jest to ze ddp są zwężane przez parkujące tam nielegalnie auta.
                      Zatem jet to łańcuszek zdarzeń i zachowań pozaprawnych których początkiem są
                      zwykle zachowania kierowców.
                      Jak przerwać te błędne koło ?
                      Zacznie się od wyciągania sankcji w stosunku do kierowców.
                      Ale zacznie się karanie dopiero jak już nie będzie gdzie można legalnie zaparkować.
                      Wtedy pod swoim blokiem będzie można nałapać kilkanaście czy kilkadziesiąt
                      mandatów tak jak to kiedyś było np We Francji.
                      Tylko ze dziś w dobie komputerów za niezapłacone mandaty można nic nie załatwić
                      w UM czy trafić na listę dłużników i mieć zablokowane kredyty.

                      >Może najpierw
                      > prawo jazdy na rower, z testem inteligencji?
                      Po pierwsze jeśliby rowerzyści dostali prawo jazdy to to przecież tacy sami
                      lenie jak kierowcy i zasililiby szeregi kierowców więc korki by się zwiększyły.

                      Po drugie co proponujesz jak przy egzaminie oblaliby test na inteligencję ?
                      Czy podobnie jak u kierowców którym inteligencji się nie bada po zdaniu na
                      prawko mogliby zostać kierocami z zakazem jazdy rowerem do tczego wmagana byłay
                      nteligencja ?
                      Tylko kto inteligentny wsiadłby na rower :) przecież wiadomo zę to samobójstwo
                      co tłumaczy dlaczego ci co rpzyznaja sie do tego że sa rowerzystami z roweru
                      korzystaja sporadycznie.
                      Przykra prawda jest taka ze im dłużej jeździsz tym masz większe szanse być
                      potracony.
                      To tłumaczy dlaczego niewprawni rowerzyści nie ulegają częściej wypadkom niż
                      wprawni znający przepisy.



                      • Gość: nasty Re: Rowerzyści: Chcemy, by potraktowano nas poważ IP: *.wroclaw.mm.pl 17.06.10, 18:31
                        Oczywiście - wielu kierowców też się swoim parkowaniem 'popisuje', jednak, to o
                        czym mówię - droga FAT -> aleja pracy. Tam kierowcy nie zastawiają ddr, bo jest
                        dalej niż chodnik. Ddr jest dużo szersza - szłam tamtędy ostatnio raz.. To
                        naprawdę nawet nie 5 minut spaceru przy moich krótkich nóżkach.. A tam jeden
                        rower za drugim pędzący wprost na mnie. No, chyba, że ten rower na chodniku
                        oznacza - tędy 'idź na piechotę', a z drugiej strony gdzie rowerów namalowanych
                        nie ma jest ddr..
                        • Gość: benek Re: Rowerzyści: Chcemy, by potraktowano nas poważ IP: *.e-wro.net.pl 18.06.10, 12:50
                          > Oczywiście - wielu kierowców też się swoim parkowaniem 'popisuje', jednak, to o
                          > czym mówię - droga FAT -> aleja pracy. Tam kierowcy nie zastawiają ddr, bo
                          > jest
                          > dalej niż chodnik.
                          Jak nie zastawiają ?
                          Po persze kłaniaja się przepisy droga dla rowerów i pieszych to jest droga dla
                          rowerów i na takowej jest zakaz parkowania choćby parkować tylko w części dla
                          pieszych.
                          W omawianym przez ciebie miejscu stoją znaki C13/C16 a to znaczy że nie ma tam
                          chodnika.
                          Rzeczywiście ddr jest tylko po stronie północnej ale nielegalne parkowanie
                          odbywa się po obu stronach od FATu do Alei Pracy i jeszcze dalej przy Hutmenie.
                          Ddr jest oddzielona tylko na odcinku ok 3o metrów pod komisariatem policji a tak
                          to jest albo wspólna albo rozdzielona kolorem kostki.
                          Na całym odcinku od komisariatu aż po estakadę jest nielegalne parkowanie na
                          ddrip . Część aut parkuje nawet na przejazdach rowerowych.
                          Praktycznie nie pamiętam dnia w którym bym tam sprawdzał stan aby nie było
                          nielegalnego parkowania.
                          Po stronie południowej również jest nielegalne parkowania choć nie ma tam ddr bo
                          auta nie parkują przy krawędzi jezdni a przy trawnikach i przez to jeżdżą po
                          chodniku.
                          Zatem Tobie jako kierowcy (?) najwyraźniej nie przeszkadzają auta jeżdżące po
                          chodniku a przeszkadzają rowerzyści którzy to samo robią.
                          Tymczasem nie ma tam przejazdów przez jezdnię aby dostać się rowerem na ddr ,
                          która przez kilka lat była rozkopana w związku z remontem sieci wodociągowej
                          wzdłuż Hallera.
                          Nawet po skończeniu remontu na Hallera i Wiśniowej ponad rok te wykopki na tej
                          ddr nie były zasypane. Teraz jest już chyba lepiej ale przyzwyczajenie
                          rowerzystów do omijania rozkopanej i zastawionej autami ddr pozostały. Tak wiec
                          przy Facie dziennie kilkadziesiąt aut parkuje nielegalnie wzdłuż ddr i nie tylko
                          ale po drugiej stronie estakady to już kompletny horror.
                          Zauważyłam że w szczycie wzdłuż ogródków po ddr i strefie zamieszkania jeżdżą
                          auta omijające korek wzdłuż Klecińskiej.
                          Trzeba będzie tam łapankę urządzić bo kierowcy stojący w korku widzą, że to
                          bardzo skuteczny skrót i niedługo wszyscy tak będą robić.

                          A tam jeden
                          > rower za drugim pędzący wprost na mnie. No, chyba, że ten rower na chodniku
                          > oznacza - tędy 'idź na piechotę', a z drugiej strony gdzie rowerów namalowanych
                          > nie ma jest ddr..

                          Nie bardzo rozumiem o czym piszesz.
                          Prawie wszystkie ddr są wzdłuż chodników i nie zauważyłem aby rowerzyści
                          jeździli po drodze dla pieszych jeśli obok jest ddr.
                          Jeździ się chodnikiem jeśli ddr jest po drugiej stronie ulicy a rowerzysta
                          zamierza zaraz skręcić w przecznicę idącą po przeciwnej stronie niż ddr.
                          Istnieją wprawdzie młodociani rowerzyści którzy jeżdżą po wszystkim co się da
                          choćby po poręczach schodów ale to nie jest jakieś powszechne zjawisko.Prawo
                          dopuszcza jazdę rowerem po chodniku i to samo prawo nakłada odpowiedzialność na
                          rowerzystę za potrącenie pieszego na drodze dla rowerów i pieszych.
                          Często zatem nie wiadomo czy bezpieczniej jeździć po chodnikach czy źle
                          zaprojektowanych ddrip.
                          Prawo to jedno a życie to drugie.
                          Np na drodze dla rowerów muszą być zachowane promienie skrętu a zwykle nie są .
                          Ostatnio zapanowała moda na wstawianie w ddr koszy na śmieci , Słupów Informacji
                          Miejskiej i innych zawalidróg choć to sprzeczne z prawem.
                          Porządkowanie i uczenie właściwych nawyków dla kierowców , pieszych i
                          rowerzystów należy zacząć od kierowców bo ich błąd parkowania skutkuje
                          wielogodzinnymi utrudnieniami. Jak drogi dla pieszych nie będą zamieniane w
                          parkingi to piesi nie będą zbaczać na ddr.
                          Niestety tak często zbaczają, że jak nawet aut nie ma to z przyzwyczajenia piesi
                          chodzą po ddr. Jak na ddr będą poobniżane krawężniki i będą one połączone w
                          całość to tylko głupiec będzie jechał drugą stroną ulicy po chodniku zamiast
                          wygodnie po ddr.













                          > No, chyba, że ten rower na chodniku
                          > oznacza - tędy 'idź na piechotę', a z drugiej strony gdzie rowerów namalowanych
                          > nie ma jest ddr..
                          Tak własnie ostatnio zrobili koło Astry.
                          Umiesz powiedzieć czy ta
                          czerwona
                          to ddr czy chodnik
                  • Gość: benek Re: Rowerzyści: Chcemy, by potraktowano nas poważ IP: *.e-wro.net.pl 12.06.10, 16:22
                    > Tak, masz obowiązek. Masz obowiązek poruszania sie po drogach
                    > publicznych pojazdem oświetlonym. Reszta dyskusji nie ma sensu:
                    > słowotok oszołoma płynie z twoich ust. Większego steku bredni dawno
                    > nie słyszałam.

                    Bela nie wiem czy umiesz jeździć ale pisać na forum nie umiesz.
                    Naucz się cytować zgodnie z netykietą bo nie wiadomo do kogo piszesz.
                    Skoro piszesz ze mam obowiązek poruszać się po drogach publicznych pojazdem
                    oświetlonym to poza miastem zawsze włączam lampkę bo tam nie ma latarni.
                    W mieście jeżdżę zawsze pojazdem oświetlonym :)

                    >Reszta dyskusji nie ma sensu:
                    To udzilaj sie tylko w ątku o światłach.
                    Swiatło jest przydatne od czasów kamienia łupanego.
                    Ale brak światła to nie tragedia.
                    Zależy to głównie od tego jak ktosie porusza.
                    Jak nie mam światła to nie pcham się na ruchliwą ulice tylko jadę po ddr lub
                    chodniku.
                    Przecinam rowerem bez światła ulicę w poprzek lub krótki odcinek uliczki osiedlowej.
                    Robisz z igły widły. Policja nie przymyka oczu na jazdę rowerem bez światła po
                    ulicy . Nie rozumiesz skąd się bierze jazda bez świateł.z zupełnie innych
                    powodów niż jazda beż świateł autem.
                    Są różne metody radzenia sobie jak nie posiada się światła.
                    Ja np świecę białą latarką do tyłu w skrajnej sytuacji używałbym ekranu komórki
                    bo te ma prawie każdy.


                    Większego steku bredni dawno
                    > nie słyszałam.
                    Włącz Expressivo i skopiuj do schowka własne teksty :P
                    Piszesz pozycji kierocy i masz duzo racji ale zbierajac to wszystko do kupy
                    widac ze nie czaisz czaczy.
                    Zwracasz uwagę na pewne rzeczy dość istotne ale pomijasz ważniejsze.



              • Gość: fakir Re: Rowerzyści: Chcemy, by potraktowano nas poważ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.10, 15:35
                > ja jezdze po miescie codziennie, wiele km. I 9 na 10 rowerzystów
                > jezdzi bez świateł albo z jednym z tyłu. Takie są fakty.

                sprawa jest banalna - światła obecnie są w wiekszosci zdejmowalne, to nic
                dziwnego ze ich nie widzisz :) zreszta moze lepiej skupić sie na jeżdzie niż
                lampkowych statystykach, Żeby nie było - tępie jazdę bez świateł - taki
                rowerzysta jest niebezpieczny dal wszystkich

                > Reszta to tylko twój słowotok, zagłuszający istotę problemu. A jest
                > ona taka, ze rowerzysta domaga się tylko praw, ale zero obowiązków >i
                pozostać swiętą krową

                OC zaprponuj również pieszym - w końcu tez mogą być sprawcami wypadku.

                A poważniej święte krowy owszem są i zagarniają cała przestzreń drogową również
                tą która z mocy prawa im się nie należy. A rowerzysći (wraz z pieszymi) - no cóz
                - bronią BEZPIECZNEJ przestrzeni dla siebie...
        • Gość: carski gwardzista Re: Rowerzyści: Chcemy, by potraktowano nas poważ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.10, 11:38
          Nie dociera, że mogę jeździć na rowerze i mieć serdecznie w nosie terrorystów
          "walczących o moje dobro"?

          W wyniku takich działań jak te prowadzone przez inicjatywę jest coraz gorzej,
          dochodzi do coraz silniejszych napięć. Nie interesuje mnie wojna chcę po prostu
          jeździć. Rower nie jest moim sztandarem, tylko środkiem transportu i formą
          spędzania wolnego czasu.
          Odpuść sobie człowieku, wstań od komputera, kup rower i zacznij jeździć.
          • Gość: szurkowski chlopaki i dziewczyny, po prostu nie da sie IP: *.opera-mini.net 11.06.10, 13:34
            o co chodzi w tej calej dyskusji ?
            kto kogo ma szanowac ?
            na szacunek trzeba zasluzyc !

            szacunku nie moze i nie wzbudza osobnik na rowerze. nie moze wzbudzac szacunku i powagi osobnik, ktory wiezie tylko swoja d..., placzacy sie po jezdni jak g... na stawie.

            rower nie jest srodkiem transportu masowego. kiedys moze tak bylo, ale publicznosc nie po to pracuje, aby ciagle jezdzic na rowerach. nie da sie. rower to rzecz pomocnicza i tak nalezy rowerzystow traktowac. ulica jest dla samochodow. rower na ulicy jest dodatkiem i stanowi zagrozenie dla wszystkich ktorzy takie g.. musza omijac.

            ale z wiekiem i zasobnoscia portfela, kazdy rowerzysta wyrasta z tej choroby. a jak juz sie pojawi przychowek, koniecznosc zawiezienia mebelka, zakupow, materialow do remontu, i innych wielu przedmiotow zyciowych, to rower idzie w kat i pokrywa sie kurzem i pajeczynami.
            mlodym rowerzysta sie po prostu bywa. wielu przechodzi etap odchylki rowerowej ale szybko im to mija. wiek, upal, mroz, deszcze, dziury w jezdniach, upadki, kradzieze, zmeczenie, stress, ... nie ma takiego, ktory jest to w stanie dlugo zniesc.

            samochod byl, jest i dlugo bedzie. nie ma innego efektywnego sposobu zalatwiania spraw, mimo ze to kosztuje i nieraz wymaga stania w korku. ale i tak to wszystko jest efektywniejsze niz machanie nogami.

            ps.
            pytanie za 100 punktow.
            jakby wygladaly ulice i chodniki, gdyby nie daj boze polowa kierowcow sprobowala jakiegos dnia zostawic samochod i pojechac rowerem ?
            • Gość: benek Re: chlopaki i dziewczyny, po prostu nie da sie IP: *.e-wro.net.pl 12.06.10, 00:24
              > o co chodzi w tej calej dyskusji ?
              > kto kogo ma szanowac ?
              Miesza ci się dyskusja z hasłem przewodnim happeningu.
              Ty nie masz nikogo szanować. Szacunku do ludzi powinna cię nauczyć matka.
              Ty masz szanować a dokładniej respektować prawa innych użytkowników drogi.
              Ale jeśli ani z artykułu ani ze środków wyrazu użytych w happeningu ani z
              dyskusji nie wywnioskowałeś o co chodzi to nie wiem czy dotrze do ciebie
              łopatologiczne tłumaczenie.


              > na szacunek trzeba zasluzyc !
              U ciebie ?


              > szacunku nie może i nie wzbudza osobnik na rowerze.
              No i to jest klu.
              Osobnik na rowerze nie może wzbudzać szacunku.
              To taki skrót myślowy charakteryzujący postawę kierowców traktujących
              rowerzystów jako użytkowników drogi drugiej kategorii ?

              nie moze wzbudzac szacunku
              > i powagi osobnik, ktory wiezie tylko swoja d..., placzacy sie po jezdni jak g..
              > . na stawie.
              Za dużo inwektyw aby zrozumieć co miałeś na myśli.


              > rower nie jest środkiem transportu masowego.
              Piszesz o Polsce czy o cywilizowanych krajach gdzie zauroczenie autem już minęło ?
              Do transportu masowego to jest metro i kolej.
              Rower to jest recepta na rozwiązanie bolączek związanych z używaniem auta w
              centrach dużych miast.
              W Kopenhadze ruch rowerowy w drodze do pracy stanowi już 57% a cały ruch ponad
              35%. Wprowadza się następne udogodnienia dla rowerzystów po to aby usiągnąć
              udział ruchu rowerowego na poziomie 50%.
              Panuje stereotyp leniwego Niemca ale w Niemczech ruch rowerowy szybko się
              zwiększa i jest już prawie 10krotnie większy niz w Polsce .
              Polska jest obecnie na etapie gdzie dopiero co przesiedli się z furmanek i
              rowerów do aut i w uszach zawirowało od prędkości.
              Nakle ludziom zaczęło w tramwajach śmierdzieć.
              Nagle polskie koleje są do bani a niemieckie prosperują.
              Nagle ktoś wymyślił aby wyremontować prawie stuletnią autostradę ale potrafili
              tylko naprawić nawierzchnie i ludzie na niej giną jak im paliwa zabraknie bo coś
              takiego jak stacje benzynowe na autostradzie to nie przyszło projektantom do
              głowy.Pas awaryjny gdzie można by zepchnąć auto bez paliwa również nie istnieje.
              Cóż to s właśnie zapóźnienia cywilizacyjne i pisanie roli rowery nie am sensu
              bo do wielu nic nie dociera.
              Polscy kierowcy są na etapie zamalowywania szybek fotoradarów i obracania znaków
              zakazu parkowania.
              Polski kierowca nie rozumie że rower nie ma zastąpić auta tak jak tramwaj
              wymyślono nie po to aby zastąpił pociąg choć jeździ po takich samych torach.
              Rower am welimonowac wady auta tam gdzie ejst to możliwe .Rowerem nikt nie
              zawiezie rodziny nad moze i ie zrobi paru innych rzeczy.
              Ale rowerem można zrobić 99% rzeczy które robi się autem a autem nie można
              zrobić nawet małej części rzeczy które mo żna zrobić rowerem.
              Zatem czy jest sens debilom tłumaczyć że nikt nie każe jeść zupy widelcem tylko
              tłumaczy do czego można z sukcesem wykorzystać widelec i ze w wielu
              zastosowaniach jest skuteczniejszy niż łyżka?
              Pewnie ze jak się ktoś uprze to może wszędzie dupe wozić autem tak samo jak
              można łyżką jeść wszystkie potrawy .
              Wielu się wydaje ze auto zastąpi rower, tramwaj, autobus, kolej , metro a może
              niedługo windę.
              A co jest do wszystkiego jest do dupy i do niczego tak naprawdę.
              Duże auto nie nadaje się do ruchu miejskiego a małe powoduje, że przejazd na
              koniec Polski i z powrotem to katorga itd


              > rower nie jest srodkiem transportu masowego. kiedys moze tak bylo
              Czyli i tego nie wiesz.
              Dziś rower to podstawa na wsi i jeszcze długo będzie.
              W mieście podstawowym środkiem było MPK ale i to przeżywa kryzys z powodu
              nadmiaru aut.



              >ale publiczn
              > osc nie po to pracuje, aby ciągle jeździc na rowerach.
              Publiczność to pracuje aby dorobić się auta a potem pracuje aby zarobić na
              paliwo. Jak rozbije auto to drugie kupuje już szrota bo nie będzie znowu tyle
              lat składać na nowe.
              Chińczycy w 17 mln Pekinie myśleli tak jak ty i przesiedli się z rowerów do auta
              ( typowe dla biedaków).
              Teraz Pekin stał się nieprzejezdnym bo idioci myśleli ze jednym kosztem jest
              zakup auta. W efekcie władze rzuciły się aby szybko zbudować drogi rowerowe.
              Ine biedne społeczeństwo Turków w 1983 roku zlikwidowało w Istambule tramwaje
              aby zrobic dodatkowe pasy dla aut.
              Dopiero teraz zrozumieli swój błąd i na nowo budują linie tramwajowe.Głowna rola
              auta to podbudowanie poczucia własnej wartości.
              Biedne społeczeństwa "równały" w ten sposób do krajów cywilizowanych .Wraz ze
              wzrostem ilości aut rósł średni wiek auta aż większość aut okazywała się złomem
              przywiezionym z krajów gdzie nie opłaciło się go utylizować.
              Zaleta auta ( szybkość) szybko była tracona jak wszyscy na to samo postawili.
              Tymczasem auto nie służy do szybkiego poruszania się.
              Każde auto ma inne przeznaczenie .
              każdy rower też ma inne przeznaczenie ale czy kierowca to zrozumie
              Do czego innego jest kolarzówka , do czego innego rower miejski, do czego innego
              góral czy rower elektryczny, poziomy, trójkołowiec , rehabilitacyjny.
              Rower ma dać wolność i uniezależnić od miejsc parkingowych , opłat, mandatów i
              straty czasu.
              Rower pozwala dotrzeć tam gdzie auto nie wjedzie a tam gdzie wjedzie rower
              stosuje się w tedy gdy jest gwarancja dotarcia szybciej niż autem.
              Rower służy do połączenia sprawnego załatwiania spraw i podtrzymywania kondycji.
              To można uzyskać innymi sposobami ale nigdy jednocześnie a żyjemy w czasach gdy
              najcenniejszy jest czas.
              Rower to 3 w 1.
              Oszczędzamy czas na dojeździe , parkowaniu i chodzeniu na siłownię itp.
              Ale najważniejsze ze panujemy nad czasem i żaden korek nas nie powstrzyma.
              To zaleta, którą trudno wytłumaczyć osobie przyzwyczajonej że się często spóźnia.
              Auto to wspaniała rzecz ale pod warunkiem ze inni nie będą kupować aut.
              Złoto tez jest lepsze od żelaza dlatego ze jest go mniej.
              Jeśli wszyscy obwieszą się złotem to nagle okazuje się że żelazo jest lepsze bo
              ma więcej zastosowań.
              Tak samo jest z rowerem.

              • Gość: szurkowski Re: chlopaki i dziewczyny, po prostu nie da sie IP: *.opera-mini.net 12.06.10, 10:24
                niezle napisane
                czesc argumentow jest nawet do rozpatrzenia i zastosowania
                ale nieprawdy tez jest sporo.
                nie mam czasu na gleboka analize i napisze jedynie:
                - podstawa komunikacji na wsi sa STARE SAMOCHODY. ulubione marki to oczywiscie BMW, VW, AUDI, OPEL.
                - do uzywania rowerow mieszkancy miast musza po prostu dorosnac i dozyc. najpierw musza byc bogatsi, lepiej zorganizowani, swiadomi swoich czynow, zdyscyplinowi i pokojowo nastawieni do reszty rodakow. nam brakuje wszystkich tych elementow.
                - miasta maja ta brzydka ceche, ze sie rozrastaja. ludzie "emigruja" do podmiejskich osiedli ( czy to objaw genetycznego przywiazania do ziemi, albo inny objaw zewu natury ? ). nie da rady, nie da sie, zyc pod miastem i uzywac miesni nog do pokonywania codziennego szlaku praca-zakupy-szkola-itp, etc
                - jedynym skutecznym srodkiem masowej komunikacji jest METRO, METRO, METRO, METRO. czyli sprowadzenie milionowych przewozow do bezkolizyjnego, szybkiego przemieszczania. miasto bez METRA, METRA, METRA, METRA nie moze byc przyjazne i zapewnic efektywnego dzialania swoim mieszkancom. metra buduje sie w Singapurze, Rotterdamie i wielu innych miastach gdzie warunki geologiczne temu nie sprzyjaja. jak wygladalaby chociazby warszawa bez tej jednej nitki metra ? co powiedziec o londynie, paryzu, berlinie, nowym jorku i setkach innych miast gdzie jest metro. bogaci, bogatsi, coraz bogatsi.bo maja metro !!!
                - rower na jezdni to zbyt duze niebezpieczenstwo dla wszystkich ktorzy z jezdni korzystaja. wskaznik urazowosci dla jezdzcow rowerowych jest kilka razy wiekszy niz dla kierowcow. stad wielu ludzi swiadomie nie uzywa rowerow. statystycznie prawdopodobienstwo smiertelnego wypadku jest 3.5 wieksze dla rowerzysty, 11.5 razy wieksze dla motocyklisty w porownaniu do kierowcy samochodu.
                - a co z komfortem podrozy ? nie kazdy lubi sie meczyc. nie zauwazam zeby nalogowi rowerzysci dozywali w zdrowiu i szczesciu poznej starosci. nie widze poznych emerytow na rowerach. ale widze wielu, wielu poznych emerytow w samochodach : ))
                pozdr
                milego dnia
                • Gość: biker Re: chlopaki i dziewczyny, po prostu nie da sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.10, 15:32
                  nie zauwazam zeby nalog
                  > owi rowerzysci dozywali w zdrowiu i szczesciu poznej starosci. nie
                  widze poznyc
                  > h emerytow na rowerach. ale widze wielu, wielu poznych emerytow w
                  samochodach

                  A ja widzę dokładnie na odwrót, czyli masę starszych ludzi na
                  rowerach i znikomą w autach. I często taki dziadek w aucie stwarza
                  poważne zagrożenie w ruchu drogowym.
                  • Gość: szurkowski troche faktow IP: *.opera-mini.net 12.06.10, 15:59
                    widocznie mamy inny rytm dnia. tam gdzie mieszkam i pracuje, nie ma rekreacyjnych emerytow.
                    moze juz ich w wiekszosci wyeliminowali w wypadkach, a reszta sie przestraszyla :)

                    byc moze w dzielnicach spokojniejszych, sa warunki do rekreacyjnej jazdy. w dzielnicach na obrzezach miasta, przy drogach przez ktore przewalaja sie tysiace samochodow jadych na zakupy, nie widze starszych ludzi na rowerach ( dla mnie jest to od 70-tki w gore ). dla juniorow, stary czlowiek to ten ktory przekroczyl 30-tke.

                    pod spodem wybrane akapity opracowania nt. bezpieczenstwa uzywania rowerow. calosc na linku na koncu tego wpisu.

                    rowerzysci - udzial w ruchu na drogach 0,75%

                    ofiar smiertelnych - 370/4500= 8,22 %

                    takie są fakty. to jeste polska rzeczywistosc.

                    pod spodem fragmenty artykulu na ten temat.

                    .........................


                    W 2009 roku na polskich drogach zginęło 4,5 tys. osób, w tym 370 rowerzystów. Był to rok o jednej z najniższej ilości wypadków. Z reguły w ostatnich latach na ulicach traciło życie ok. 5,5 tys. osób, w tym blisko 500 rowerzystów.

                    Okazuje się, że Polska jest najniebezpieczniejszym w UE krajem dla rowerzystów. Jak podawała jedna z codziennych gazet, ginie ich u nas cztery razy więcej niż w innych państwach Unii. Dodatkowo za większości wypadków winę ponoszą kierowcy, a nie rowerzyści.


                    Biorąc pod uwagę natężenie ruchu samochodowego i natężenie ruchu rowerowego, to ilość śmiertelnych wypadków rowerzystów jest zatrważająca. Są oni po prostu w sposób fizyczni z ruchu eliminowani.

                    Wzrost natężenia ruchu samochodowego wraz z idącym za nim wzrostem niebezpieczeństwa dla rowerzystów, jest podstawową przyczyną, że wiele osób rezygnuje z używania dwóch kółek. Choć w Polsce dość sporo gospodarstw domowych posiada rower (wg różnych szacunków od ponad połowy do blisko 70 proc.) , więcej niż samochody (niespełna 50 proc.), i choć mniej więcej tyle samo osób deklaruje, że codziennie używa rowerów, jak i auta, to jednak należy domniemywać, iż po rower sięga się głównie w celach rekreacyjno-turystycznych i by przemieścić się na niewielkich odcinkach, a nie aby np. dojeżdżać do pracy czy szkoły.

                    Z danych ostatnio przeprowadzonego w 2005 roku generalnego pomiaru ruchu (następnym odbędzie się w 2010 r.) wynika, że średni dobowy ruch na drogach krajowych wynosi 63 rowery, co stanowi zaledwie 0,75 proc. całego ruchu. Badanie wskazuje ponadto, że im mniejsze natężenie ruchu samochodowego tym większe natężenie ruchu rowerowego. W latach 2000 - 2005 ruch rowerowy na drogach krajowych zmalał z 78 rowerów na dobę, do 63 rowerów na dobę, przy równoczesnym wzroście wszystkich pojazdów z 7009 pojazdów na dobę do 8298 pojazdów na dobę.

                    calosc na :

                    www.rozbrat.org/publicystyka/ekologia/1093-rowery-versus-samochody-statystyki-i-konieczne-zmiany
                    • Gość: benek Re: troche faktow IP: *.e-wro.net.pl 17.06.10, 14:57
                      > widocznie mamy inny rytm dnia. tam gdzie mieszkam i pracuje, nie ma rekreacyjny
                      > ch emerytow.
                      > moze juz ich w wiekszosci wyeliminowali w wypadkach, a reszta sie przestraszyla
                      > :)

                      Pewnie nie mieszkasz w dzielnicy wyburzonej wojną gdzie jest dużo zieleni ,
                      działek , ścieżek rowerowych itd.
                    • Gość: benek Re: troche faktow IP: *.e-wro.net.pl 17.06.10, 15:15
                      > byc moze w dzielnicach spokojniejszych, sa warunki do rekreacyjnej jazdy.
                      Być może ?
                      Czy zdajesz sobie sprawę ile we Wrocławiu mamy osiedli willowych ?
                      Czy zdjasz soebie sprawe ze nie boroac pod uwagę peryferii we Wrocławiu
                      wiekszosc maista pokrywaja strefy spokojonego ruchu z mkasyamną dozwoloną
                      prędkoscią 30 km/h ?
                      Strefy
                      Uspokojonego Ruchu

                      Zobacz np jak wygląda południe Wrocławia czyli Krzyki zburzone przez wojnę .
                      Dodatkowo zauważ ze rowerzyści przenieśli się z ulic na chodniki nie licząc
                      ponad 150 km ddr.
                      O jakim niebezpieczeństwie ty mówisz ?
                      Niebezpieczeństwo to jest dla młodego rowerzysty lubującego się w jeździe 40km/h
                      po jezdni.




                      >w dzi
                      > elnicach na obrzezach miasta, przy drogach przez ktore przewalaja sie tysiace s
                      > amochodow jadych na zakupy,
                      Piszesz jakby na każdym wylocie były hipermarkety.
                      Na południe na Bielany przewalają się tysiące aut ul.Slężną i Powstańców Ślaskich.
                      Pomijając ze wzdłuż obu ulic są ddr to pomiędzy nimi jest Borek i wspaniałe
                      trasy w Parku Południowym.
                      Do innych hipermarketów też prowadzą drogi rowerowe lub boczne drogi. Do
                      Castoramy np prowadza ddr wzdłuż ul.Bruknera i z Psiego Pola wzdłuż Sobieskiego.
                      Można jechać terenami zielonymi wzdłuż parku Szczytnickiego i Morskiego Oka
                      korzystając z chłodu zieleni którego brakuje na rozpalonej jezdni.Można jechać
                      wałem odrzańskim korzystając z chłodu od wody. Do Carrefoura na Hallera
                      prowadzą ddr i można jechać uliczkami willowymi na Borku II i Grabiszynie.
                      Hipermarkety wzdłuz Krakowskiej mają ddr i tereny zielone wzdłuż Oławki (Oławy).
                      Jest piękna ddr wzdłuż ulicy Pięknej .
                      Wymień mi ulice wylotowa bez terenów zielonych lub ddr to cie zaraz poprawię.
                      Jeśli tak jest to równolegle do niej biegną drogi lokalne zwykle przez osiedla o
                      niskiej zabudowie bo takie dominują wzdłuż dróg wylotowych









                      nie widze starszych ludzi na rowerach ( dla mnie je
                      > st to od 70-tki w gore ). dla juniorow, stary czlowiek to ten ktory przekroczyl
                      > 30-tke.
                    • Gość: benek Re: troche faktow IP: *.e-wro.net.pl 17.06.10, 16:04
                      > ( dla mnie je
                      > st to od 70-tki w gore ). dla juniorow, stary czlowiek to ten ktory przekroczyl
                      > 30-tke.

                      Dla mnie stary człowiek to ten co ma 30-35 lat i uważa, że jest za stary na rower :)



                      > rowerzysci - udzial w ruchu na drogach 0,75%
                      >
                      > ofiar smiertelnych - 370/4500= 8,22 %
                      >
                      > takie są fakty. to jeste polska rzeczywistość

                      A dlaczego nie pokusisz się o analizę tych faktów ?
                      Warto dodać, ze polscy kierowcy giną 9,6 raza częściej na te samą liczbę
                      wypadków co w Niemczech.
                      Te liczby co podajesz świadczą, że za dużo w Polsce ginie rowerzystów i nie jest
                      to wina złego wyposażenia aut czy rowerów.
                      Jeśli porównasz udział polskich rowerzystów z udziałem na zachodzie gdzie
                      rowerzystów ginie 4 razy mniej nic w Polsce u nas 16 na milion w UE 4,4 na
                      milion to zrozumiesz ze coś u nas nie gra.
                      Zatem nie wmawiaj że rower jest tak niebezpieczny bo łatwo udowodnić ze ten sam
                      rower jest bezpieczny w innych krajach.
                      Udział w mieście to 2-3 % (te 0,75% to dział tez z drogami krajowymi) .Zatem to
                      około 10 razy mniej niż na zachodzie czyli 40 razy więcej wypadków mają polscy
                      rowerzyści w stosunku do zachodu.
                      Mówi c to coś ?
                      Rozumiesz jak wielki są zaniedbania w infrastrukturze drogowej dla rowerów ?
                      Jak wielkie są zaniedbania w mentalności polskich kierowców ?
                      To są prawdziwe przyczyny a nie samobójcze chęci polskich rowerzystów.
                      teraz weź odwróć swoje wyliczenia. Na zachodzie w Holandii Belgi , Dani brakuje
                      miejsca które wydzierane jest może i gęstość zaludnienia poza miastami jest
                      bliska tych w miastach.Można przyjąć ze udział rowerów poza miastami jest
                      niewiele mniejszy niż w miastach . Wyliczyłeś, że w Polsce ginie 10 razy więcej
                      rowerzystów niż ich udział w ruchu.
                      Skoro ja liczę, że w UE rowerzyści mają wypadków 40 razy mniej to jeśli
                      przyjmiemy, że średnia w tamtych krajach stanowi 15 % ruchu czyli połowę tego co
                      w miastach to znaczy ze nie 40 a 20 razy jest średnia śmiertelność mniejsza choć
                      przyjmując te 0,75 to wynik jest jeszcze gorszy niż 40.
                      Ale dla uproszczenia porównajmy miasta czyli te 40 razy większa śmiertelność u nas.
                      Podziel 8% przez 40 i masz 0,2% wypadków śmiertelnych dla ruchu we Wrocławiu na
                      poziomie 2-3 % i średniego w kraju 0,75%.
                      Czyli rowerzyści giną 10 razy rzadziej niż ich udział w mieście i 4 razy
                      rzadziej niż ich udział na wszystkich drogach.
                      Teraz sobie odpowiedz grzebiąc w statystykach policyjnych co o znaczy że auto
                      daje 10 razy większa śmiertelność niż jazda na rowerze.
                      Jeśli odejmiesz wypadki z pieszymi to i tak okaże się że kierowcy zabijają się
                      kilka razy częściej niż rowerzyści.
                      Moje wyliczenia z pewnością da się obronić na innych statystykach ale zauważ,
                      że przyjąłem Śmiertelność zachodnich rowerzystów dla wykazania ze o
                      śmiertelności nie decyduje fakt jeżdżenia rowerem tylko kraj w jakim te wpadki
                      mają miejsce.
                      Te wyliczanki są zbędne bo choćby kierowców ginęło w Polsce 50 tys roczne a nie
                      5600 to i tak kierowcy mają to w doopie i z tego powodu nie zmienia nawet stylu
                      jazdy nie mówiąc o rezygnacji z auta.
                      Nie chciałbym aby dyskusja zeszłą na tematy co jest bezpieczniejsze bo to śmieszne.
                      To prawo powinno regulować kwestie bezpieczeństwa a wybór powinien polegać na
                      wybieraniu z innych kryteriów.
                      Przecież nikt nie porównuje ze w autach 100 razy łatwiej zginąć niż w tramwaju
                      choć oba przewożą podobne ilości pasażerów.
                      Zupełnie nie rozumiem dlaczego właśnie pod artykułem traktującym o zapóźnieniu w
                      inwestowaniu w bezpieczeństwo rowerzystów Ty wykazujesz, że rower jest
                      niebezpieczny jako argument aby z roweru nie korzystać i nie inwestować.

                      Ty przyjąłeś błędne założenie że rower jest niebezpieczniejszy na podstawie
                      niepełnych statystyk.
                      W wypadku roweru z samochodem często jest on śmiertelny.
                      Za to w aucie wypadki kończące się zranieniem są ogromną liczbą dla uproszczanie
                      założę 10-20 razy większą niż liczba śmiertelnych
                      Te dywagacje za dużo zabierają czasu i nic z nich nie wynika.
                      Nie potrzeba znać liczb aby wiedzieć że u nas jest niebezpieczniej niż na
                      zachodzie.Ale jest pewien pozytywny sumptom wzrostu ilości rowerzystów. Im
                      więcej ich na drodze tym bezpieczniej bo kierowcy wiedzą czego się mają spodziewać.
                      Większość wypadków wynika z uśpienia czujności kierowców .
                      Gdy zejdziemy ze śmiertelnością do średniej UE to policzę ci ze auto nie jest
                      bezpieczniejsze.Dziś to strata czasu bo wiemy dlaczego rowerzyści giną i na tym
                      powinniśmy się skupiać. Dużo trudniej będzie obniżyć śmiertelność kierowców
                      która jest jak pisałem 10 razy większa niż w Niemczech.
                      Za śmierć polskich rowerzystów odpowiadają władze.
                      Od lat można było stosować inżynierię drogowa jak na zachodzie ale było brak
                      przepisów wykonawczych i drogowcy wracając ze szkoleń na zachodzie nie mogli ich
                      tu wdrażać.


                      Na koniec przydługiego wywody trochę OT powiem że jak zakażemy jazdy rowerem to
                      dalej będą ginąć piesi i kierowcy.
                      Dopowiedz sobie co się stanie jak zakażemy......
                • Gość: benek Re: chlopaki i dziewczyny, po prostu nie da sie IP: *.e-wro.net.pl 17.06.10, 13:19
                  > - miasta maja ta brzydka ceche, ze sie rozrastaja. ludzie "emigruja" do podmiej
                  > skich osiedli ( czy to objaw genetycznego przywiazania do ziemi, albo inny obja
                  > w zewu natury ? ). nie da rady, nie da sie, zyc pod miastem i uzywac miesni nog
                  > do pokonywania codziennego szlaku praca-zakupy-szkola-itp, etc
                  Należy budować centra poza ścisłym centrum.
                  Z pewnością nie jest tak, że ci którzy kupują mieszkania na peryferiach szukają
                  pracy 50 m od Rynku.
                  ale pisane ze dla tych osób auto jest koniecznoscią jest o tyle smeiszne ze
                  pokazuje jak często zapominamy o istocie prolemu.
                  auto nie ejst problemem.
                  Problemem jest auto w centrum z racji tego ze jadąc do centrum ta sama ilość aut
                  na zasadzie lejka staje na coraz mniejszej powierzchni.To do centrum chcą
                  dotrzeć turyści a nie na peryferia i nie mają gdzie zaparkować auta. Na
                  peryferiach można dobudowywać drogi a w centrum nie.
                  Na peryferiach nie am problemu z parkowaniem.
                  na peryferiach MPK nie może jeździć tak gęsto jak w centrum.
                  O czym my rozmawiamy ? :)


                  To ja teraz wytłumaczę jednym zdaniem.
                  Auto służy do wysiadania.
                  Najlepiej wysiąść tam gdzie zaczyna się dobra KZ to odpada wiele problemów
                  głównie z parkowaniem i czasem pokonywania korków.
                  Wrocławski kierowca to osobnik zdający się powoli pojmować że nie zawsze da się
                  zaparkować 15 metrów od drzwi urzędu.
                  Ale jak mu powiesz, że ma zaparkować 1,5 km od celu to wybałuszy oczy jakby
                  zobaczył wariata i zapyta "to czy ja mam się teleportować te 1,5 km czy może na
                  piechotę iść" ?
                  Auto nie służy do szybkiej jazdy tam gdzie to możliwe ale służy do rezygnacji
                  używania nóg na dystansie większym jak 50-100 metrów.


                • Gość: benek Re: chlopaki i dziewczyny, po prostu nie da sie IP: *.e-wro.net.pl 17.06.10, 13:37
                  > - jedynym skutecznym srodkiem masowej komunikacji jest METRO, METRO, METRO, MET
                  > RO. czyli sprowadzenie milionowych przewozow do bezkolizyjnego, szybkiego przem
                  > ieszczania. miasto bez METRA, METRA, METRA, METRA nie moze byc przyjazne i zape
                  > wnic efektywnego dzialania swoim mieszkancom. metra buduje sie w Singapurze, Ro
                  > tterdamie i wielu innych miastach gdzie warunki geologiczne temu nie sprzyjaja.

                  No nie jestem tego taki pewny.
                  Metro ma chyba około 30 miast na świecie. W wielu byłem i korzystałem z metra.
                  Po co nam metro jak koszt przewozu wynosi 11 zł ?
                  Cena biletu w Warszawie to tylko 2 zł ale ktoś te różnicę musi pokryć.
                  We Wrocławiu Dutkiewicz nie zgodził się na powrót z cena biletu MPK z 2,4 zł na
                  2 zł .Zauważ ze we Wrocławiu nawet dyskusji o metrze się nie podejmuje.
                  Zauważ ze na świecie dużo popularniejsze niż metro są kolejki miejskie.
                  Tymczasem Niemcy zostawili nam dwie bezkolizyjne estakady kolejowe okrążające
                  miasto które wspaniale mogłyby współpracować z promienistym układem MPK a my
                  tego dobrodziejstwa nie potrafimy wykorzystać.Oczywiste że przepustowość torów
                  jest ograniczona ale właśnie po to Niemcy zostawili wzdłuż estakady rezerwę na
                  nowe tory a my tam wepchnęliśmy Arkady Wrocławskie.
                  My ie wiemy czy metro jest możliwe we Wrocławiu i jeśli jest bo technologia
                  poszła do przodu czy walka z woda nie za bardzo podróży jego budowę.
                  Rozwiązaniem może być kolejka średnicowa czyli przecinająca miasto przez środek
                  . Kosztu byłyby niewielki bo trasa W-Z ma być zlikwidowana a wiekszość trasy
                  mogłaby iść po powierzchni .
                  Ale UM traci kasę na dyrdymałki czekając z poważnym decyzjami na zbadanie wpływu
                  AOW na ruch w mieście.
                  Wystarczy uczyć się na błędach zachodu. nasze zapóźnienie komunikacyjne daje nam
                  szansę uczenia się od innych i zaoszczędzenie na błędach spore kasy.
                  Zachód postawił na rowery choć rower nie załatwi wszystkiego.Ale to jest tak
                  tanie rozwiązanie i tak przyjazne ludziom i środowisku że nie ma od niego
                  odwrotu. Zdjęcie 30% ruchu usprawni KI i da alternatywę przemieszczania się tym
                  co dziś boją się wsiąść na rower choć rozumieją korzyści płynące z korzystania z
                  niego.
                  U nas student mus mieć auto.
                  Wyobraź sobie jak by wyglądało to miasto jakby tam studenci jeździli autem na
                  uczelnię.
                  Normalne miasto



                • Gość: benek Re: chlopaki i dziewczyny, po prostu nie da sie IP: *.e-wro.net.pl 17.06.10, 14:36
                  > - rower na jezdni to zbyt duze niebezpieczenstwo dla wszystkich ktorzy z jezdni
                  > korzystaja. wskaznik urazowosci dla jezdzcow rowerowych jest kilka razy wieksz
                  > y niz dla kierowcow

                  A to wyjaśnia tylko dlaczego kierowcy tak nierozważnie się zachowują jak nie
                  widza TIR-a koło siebie.
                  To jest właśnie powodem żądania budowy ddr , które do niedawna były zbędne.

                  >stad wielu ludzi swiadomie nie uzywa rowerow. statystyczni
                  > e prawdopodobienstwo smiertelnego wypadku jest 3.5 wieksze dla rowerzysty, 11.5
                  > razy wieksze dla motocyklisty w porownaniu do kierowcy samochodu.

                  Tu muszę sie z tobą zgodzić choc problem nazywasz od drugiej strony.
                  Świadomi rowerzyści rezygnują z roweru nie dlatego ze urazowość jest większa
                  tylko są świadomi niebliczalności części kierowców , którzy nie uważają ufni, że
                  im się w blaszanym pudle nic nie zdarzy.
                  Niestety cmentarze pełne są kierowców a nie rowerzystów co świadczy ze być może
                  kierowcy nie są tak światli jak rowerzyści.
                  Być może kierowcy z tych samych powodów co rowerzyści powinni rezygnować z auta ?
                  Skoro jednak kierowcy z aut nie rezygnują to musisz zrozumieć ze i rowerzyści
                  nie zrezygnują z rowerów. na drogach staje się na powrót bezpiecznie wraz z ich
                  korkowaniem .
                  Ztem doszukiwanie się przyczyn zachowań w zagrzeniach nie bardzo am sens.
                  Wiadomo że nei dą zgodnie z polskim prawem korzystać bezpeicznei z drogi choć
                  prawo powinną taka samą gwarancje dać rowerzystom jak kierowcom.
                  Skoro tak to władze naszego miasta muszą zrozumieć ze domaganie się ddr to nie
                  prośba o podniesienie komfortu podróży tylko o zapewnienie żywotnych interesów
                  bo gra idzie o życie.
                  W tym momencie nakłady na ddr powinny wyprzedzać udział rowerzystów w ruchu
                  tymczasem one temu udziałowi nawet nie dorównują.
                  Jeśli przyjąć, że rowerzystów jest 2-3 % to w budżecie powinno być na ddr co
                  najmniej 11-16 mln.takie nakłady po raz pierwszy były w 2009 roku choć nie były
                  skierowane na łatanie największych dziur .
                  Po nadrobieniu zaległości czyli głównie połączeniu ddr w centrum gdzie
                  najłatwiej trafić pod koła ruch rowerowy szybko osiągnie 10% i będzie się
                  zwiększał do 30% przez 20 lat. Zatem za kilka lat trzeba będzie wydawać na ddr
                  50-70mn zł rocznie aby było uczciwie.
                  To miasto może być z powrotem zielone i ciche oraz przyjazne ludziom.
                  Auto moze mieć kazdy ale nie musi ono stac w ścisłym centrum.
                  Do auta ,można dojeżdżać tramwajem lub rowerem .
                  W centrum ulice mogą się zamienić w deptaki handlowo-spacerowe.
                  Centrum nie musi tak samo wyglądać jak peryferia.
                  Miasto to nie parking a jak brak kasy na metro czy spraną MPK to nie ma lepszego
                  i łatwiejszego do wprowadzenie środka lokomocji jak rower. Dobrym pomysłem są
                  rowery miejskie dla tych co nie mają gdzie trzymać roweru. Zamiast kupować jeden
                  tramwaj za 8 mln, można kupić 8000 rowerów miejskich .












                • Gość: benek Re: chlopaki i dziewczyny, po prostu nie da sie IP: *.e-wro.net.pl 17.06.10, 14:56
                  > - a co z komfortem podrozy ? nie kazdy lubi sie meczyc.

                  Są tacy co nie mecza sie nawet myśleniem ( nie piję do ciebie :)
                  Najmniej się meczy człowiek stojacy w aucie w korku.
                  Ty chyba nigdy nie jeździłes autem.
                  Przypomnij sobie jak się czuje człowiek jadący 1-15,km przez 60 minut steki razy
                  wciskający pedał sprzęgła na dodatek w rozgrzanym od słońca aucie i gotującą się
                  chłodnicą.
                  Ostatnio koło mnie wybuchły dwie chłodnice w autach oddalonych od siebie o 20
                  metrów.
                  Człowiek ma zdrętwiałą nogę i leje się z niego pat bardziej ze zdenerwowania niż
                  z powodu temperatury która w wolno poruszającym się aucie przekracza 55-60
                  stopni tak ze jajka z hipermarketu dowożone są w formie ugotowanej na twardo.
                  Chyba nie rozumiesz że rower to wymysł pieszych którzy nie chcieli się męczyć
                  chodzeniem na piechotę.







                  > nie zauwazam zeby nalog
                  > owi rowerzysci dozywali w zdrowiu i szczesciu poznej starosci.
                  Znam rowerzystę który przez ponad 30 lat nie chodził do lekarza.
                  Dziś ma 79 lat i to była chyba jego pierwsza zima , której nie jeździł rowerem.
                  Większość działkowiczek wzdłuż ulicy Klecińskiej pomyka rowerami a są to panie
                  grubo po 60-ce.
                  Zresztą co tu gadać o zdrowiu.
                  Sam dopiero pisałeś o zmęczeniu i poceniu czyli komforcie jazdy.Skoro ci starzy
                  ludzie pomykają na rowerkach to jest to najlepsze świadectwo ich zdrowia i
                  kondycji a te nie wzięły się z niczego.



                  >nie widze poznyc
                  > h emerytow na rowerach.

                  To świadczy o tym, że niejeżdżenie rowerem ma szkodliwy wpływ na wzrok :)



                  >ale widze wielu, wielu poznych emerytow w samochodach :

                  Oj to rpawda . JA jak widze starego w aucie to oddlam się 50 m. Zwykle taki
                  dzadek skeca bez odwracania głowy tam ma zasztywniała szyję.
                  Ale auta właśnie są dla tetryków a młodzi ludzi powinni póki mają siły korzystać
                  z rowerów.
                  Jak to będą robili często to na stare lata być może nie będą musieli korzystać z
                  auta częściej niż z kuli.
                  Wczoraj widziałem inwalidę który kule mocuje za siodełkiem i pomyka po mieście
                  rowerkiem.
                  Szkoda ze nie zrobiłem fotki ale nic straconego bo często go widzę.


                  > pozdr
                  > milego dnia
                  Zawsze jest miły jak nie muszę spędzić w aucie więcej niż godzinę dziennie.
                  Coraz częściej się zdarza że więcej rowerem jeżdżę niż autem więc dni są coraz
                  milsze.
                  Życząc ci miłego dnia równie dobrze mógłbym ci życzyć dobrych warunków na jazdę
                  rowerem.
                  Co do bezpieczeństwa to część rowerzystów nie nauczyła się jeździć bezpiecznymi
                  skrótami a takich jest mnóstwo.


          • Gość: benek Re: Rowerzyści: Chcemy, by potraktowano nas poważ IP: *.e-wro.net.pl 11.06.10, 18:04
            > Nie dociera, że mogę jeździć na rowerze i mieć serdecznie w nosie terrorystów
            > "walczących o moje dobro"?
            Kogo może obchodzić co ty masz w nosie ?
            Licz się tylko ze słowami.
            Każdy kierujący jest zobowiązany zajmować jeden pas na jezdni.
            Rower nie powinien być dłuższy niż 4 metry.

            > W wyniku takich działań jak te prowadzone przez inicjatywę jest coraz gorzej,
            Masz na myśli wydłużający się czas przejazdu autem przez miasto ?


            > dochodzi do coraz silniejszych napięć.
            Widać to było szczególnie w zachowaniu Tercjaka.


            >Nie interesuje mnie wojna chcę po prostu
            > jeździć.
            Czy ktos proponuje zakaz jazdy autem w miastach ?


            Rower nie jest moim sztandarem, tylko środkiem transportu i formą
            > spędzania wolnego czasu.
            Z tym się nie da polemizować.
            Wielu używało roweru do tych samych celów co ty.
            Rocznie setki ich ginie na polskich drogach bo nie są respektowane ich prawa.
            Sadzę, że przy takiej postawie jak Twoja nie powstał ani jeden kilometr ddr a
            dzięki inicjatywie WIR Wrocław ma największa ilość ddr przypadających na
            mieszkańca i możesz z nich korzystać.

            > Odpuść sobie człowieku, wstań od komputera, kup rower i zacznij jeździć.

            Ja już się dzisiaj najeździłem choć pogoda mało rowerowa ale i w autach dostali
            w kość.
            Wczoraj kierownica w aucie mnie parzyła tak długo ze zanim ostygła już
            dojechałem na miejsce.Jeśli nie rozumiesz po co takie inicjatywy jak ten
            happening to nie zastanawiaj się nad tym.
            Pytałem o reakcję kierowców organizatorów i powiedzieli mi, że kierowcy w mig
            rozumieli przesłanie.

            Może zamiast się tu przepychać, opowiedz jak ty działasz lub jakie pomysły masz
            które są lepsze niż proponowane przez WIR czy innych rowerzystów ?
            Co robisz aby dało się jeździć w korkach rowerem bo chyba korki zauważyłeś i
            tendencje do ich wzrostu także ?

            Jak nie swoje inicjatywy to opowiedz o dokonaniach jakiejś innej wrocławskiej
            organizacji.



    • Gość: historyk kurduplom mowimy nie, nie, nie IP: *.opera-mini.net 13.06.10, 18:59
      Świat i kilka narodów, przeżyło rządy kurdupli.

      Hitler, Stalin, Napoleon

      Kurdupli z kompleksem niższości i manią wielkości.

      Wybór Kaczyńskiego, potwierdzi polskie przysłowie, że Polak jest mądry, ale po szkodzie.
      • Gość: benek Re: kurduplom mowimy nie, nie, nie IP: *.e-wro.net.pl 17.06.10, 14:11
        > Świat i kilka narodów, przeżyło rządy kurdupli.
        >
        > Hitler, Stalin, Napoleon
        >
        > Kurdupli z kompleksem niższości i manią wielkości.
        >
        > Wybór Kaczyńskiego, potwierdzi polskie przysłowie, że Polak jest mądry, ale po
        > szkodzie.


        Twoja mama jest bardzo mądra od czasu gdy cię urodziła :P
    • soleo_live Słuchajcie, no samochodowi pieniacze! 20.06.10, 09:29
      A gdyby rowerzyści, którzy w happeningu "korkowali"miasto wsiedli sobie w auta - po jednym na osobę i jechali dalej, to już by wam wszystko pasowało, zgadłem?
      Bo tu nie chodzi o utrudnianie rzekome ruchu przez rowerzystów. Niektóre osoby są jak mój pies Bobik- na widok każdego roweru toczą pianę z pyska.
      • tomek854 Re: Słuchajcie, no samochodowi pieniacze! 20.06.10, 13:35
        Na pewno byłoby lepiej dla płynności ruchu, bo by nie spowalniali innych
        samochodów.

        Ale oczywiscie ta akcja byłaby tak samo bez sensu ;-)
        • Gość: benek Re: Słuchajcie, rozpylacze ołowiu i węglowodorów IP: *.e-wro.net.pl 21.06.10, 10:12
          > Na pewno byłoby lepiej dla płynności ruchu, bo by nie spowalniali innych
          > samochodów.
          >
          > Ale oczywiscie ta akcja byłaby tak samo bez sensu ;-)

          Oj tomek ty chyba nie wiesz jak spadła predkosc samochodów we Wrocławiu na wielu
          ulicach jest poniżej 8km/h
          Targeo

          Tu mapa UM
          Widac ze nawet na obwodnicy predkosc spada poniżej 10 km/h .
          Jak mzoan porównywac to z prędkosćia roweru :)
          Pewnie słyszałeś że ToMTom uznał Wrocław za 3 najbardziej zakorkowane miasto w
          Europie . Pewnie też wiesz ze aut przybywa i korki naprawdę się dopiero zaczną.
          Penie wiesz że prezydent Dutkiewicz obiecał na Sępolnie, że pierścień obwodnicy
          nie będzie zamknięty w krąg.
          Pewnie wiesz ze AOW która miała uratować Wrocław przed TIR-ami będzie płatna i
          cześć TIR-ów będzie jeździło przez miasto a tych będzie tylko przybywać.
          Czarno widzę przyszłość jeśli chodzi o jazdę autem po mieście.
          A dla rowerów świetlana przyszłość choć można by to zrobić szybciej.Właśnie
          otwierają plac Bema a mosty młyńskie będą zamknięte dla aut a otwarte dla
          rowerów.Z czasem wiele ulic w centrum będzie wyłączane z ruchu aut. Powstają
          kładki rowerowe nad fosą. Jest planowana kładka rowerowo piesza przez Odrę w
          rejonie Politechniki na Wybrzeżu Wyspiańskiego. Każde nowe osiedle czy
          ważniejsza droga dostaje ddr. W najbliższym czasie ddr zostaną połączone w
          centrum.Na wielu ulicach będą wyznaczone pasy do ruchu rowerów w jezdni. Będą
          wyznaczane śluzy rowerowe tzn nie wjedziesz an skrzyżowanie dopóki nie opuszcza
          go rowerzyści.Jest też zmieniane PoRD dające preferencje dla ruchu rowerem.
          Powoli jest przebudowywana świadomość ludzi myślących i oczywiste ze wielu
          pozostanie przy starym myśleniu bo nie są w stanie go przestawić.
          Nie ma to nic wspólnego z odległością do przedszkola czy ilością wożonych
          drabin, kafelków, worków cementu , garniturów, szpilek itd.
          Jak łatwo zauważyć autoholicy mają zaburzoną ocenę gdzie i kiedy oraz jak często
          używają auta zgodnie z logiką i jego przeznaczeniem.
          Kierowca w aucie jest kimś ważniejszym jak bez auta i dlatego nie lubi się z nim
          rozstawać.

          To taki atawizm zaczerpnięty od przodków czy zwierząt, że osobnik większy ma
          przewagę i tak jak zwierzęta się nadymają tak kierowca im ma większe auto tym
          czuje się pewnie i domaga się na drodze większego "szacunku".
          Z tych samych powodów rowerzysta jako mniejszy jest lekceważony.

          I nie da się tego ukryć a happening to obnaża.
          Rowerzysta, który powiększył swe wymiary staje się zagrożeniem :)
      • Gość: benek Re: Słuchajcie, no samochodowi pieniacze! IP: *.e-wro.net.pl 21.06.10, 09:39
        > A gdyby rowerzyści, którzy w happeningu "korkowali"miasto wsiedli sobie w auta
        > - po jednym na osobę i jechali dalej, to już by wam wszystko pasowało, zgadłem?
        >

        Mało tego. Wolą 10 aut niż jednego rowerzystę.
        Dyskusja odzwierciedla sposób myślenia kierowców na jezdni.
        Sposób myślenia przekłada się na styl jazdy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka