łapanki rowerzystów

IP: *.magma-net.pl 25.10.10, 22:42
Dziwne czasy, w przeciągu 2 tygodni widziałem łapankę tych tfuu cyklistów przez ormo - Straż wiejską na Wieczorka przy ostrowiu tumskim(obecnie wyszyńskiego). Dzisiaj i milicja się dołączyła do poprawy statystyk. Na Kilińskiego 4 odważnych milicjantów złapało 1 rowerzystę. Jak po 20 minutach wracałem to suki z całym towarzystwem już nie było. Oczywiście najgorsi są cykliści, dużo gorsi od masonów, więc na zagradzające chodnik samochody milicja nie zwróciła uwagi. Tylko .. się z trudem przeciskała.
Coś się dziwnego dzieje w ostatnim czasie, mam odczucie, iż jest jakaś odgórna nagonka na rowerzystów.Tak więc oczy dokoła głowy i nie dać się złapać.
    • Gość: benek Re: łapanki rowerzystów IP: *.e-wro.net.pl 26.10.10, 09:06
      Napisz coś więcej. Co robili rowerzyści źle?
      • czechofil Re: łapanki rowerzystów 26.10.10, 09:49
        Nic dziwnego się nie dzieje, po prostu policja cały czas organizuje nagonki na rowerzystów, licząc na znalezienie wśród nich jak największej ilości pijanych "przestępców". Czekam z niecierpliwością, kiedy sejm złagodzi prawo w tej materii i wreszcie policjanci zajmą się ściganiem prawdziwych bandziorów. Ten żałosny kontredans powinien się jak najszybciej skończyć...
        • Gość: benek Re: łapanki rowerzystów IP: *.e-wro.net.pl 26.10.10, 10:36
          Trzeba by się napić i dać skontrolować ale nie zgodzić się a dmuchanie i opóźniać zbadanie krwi np nie godząc się na pozostawienie roweru.
          Potem w sądzie przedstawić świadka, że wypiło się tuz przed kontrolą i jechało się na trzeźwo.
          Zwykle koło października jest akcja "rowerzyści", może to o to chodzi?
          • Gość: Neverhood Re: łapanki rowerzystów IP: *.magma-net.pl 26.10.10, 18:02
            A co to za akcja, bo pierwszy raz słyszę. Znicz, majówka i owszem.
            • Gość: benek Re: łapanki rowerzystów IP: *.e-wro.net.pl 27.10.10, 06:58
              > A co to za akcja, bo pierwszy raz słyszę. Znicz, majówka i owszem.
              SM przez lata w swoich statystykach miała pozycje interwencje w stosunku do rowerzystów.
              SM ma ok 20 rożnych akcji które powtarza co roku.
              W zeszłym chyba przestali pisać w statystykach ilu rowerzystom dokopali.
              Poprzednie akcje można rozpoznać np po ilości mandatów .
              Np wystawiono 200 lub 301 mandatów.
              Widać ze był pułap do którego mieli karać.
              Nie pamiętam kiedy SM robiła te swoje akcje.
              SM nie może zatrzymywać i kontrolować kierowców ale może rowerzystów więc akcjonalnie dział wywiązując się z wszystkich zadań a raczej uprawnień.

              Podobne akcje robi policja właśnie chyba w październiku jak co roku.
              Nazywa się to akcją poprawiania bezpieczeństwa rowerzystów a ogranicza się do ustawiania radiowozów w pobliżu wiejskich sklepów i łapania pijaczków na rowerach.




              • Gość: Roman Re: łapanki rowerzystów IP: 79.110.196.* 27.10.10, 08:50
                > SM nie może zatrzymywać i kontrolować kierowców
                Moze, choć w ograniczonym zakresie: Art. 129b. PoRD
        • Gość: Rowers Re: łapanki rowerzystów IP: *.chello.pl 26.10.10, 14:02
          Hehe...
          To niech mnie skontrolują. Po prostu uwielbiam rzuć gumy jak śmigam na mojej maszynie a to prowadzi do wydmuchania promili przy badaniu wydmuchiwanego powietrza(gumy bez cukru zawierają sorbitol jako słodzik), po paru minutach nie ma już śladu alkoholu także przy drugim badaniu będzie 0,00 i będzie powód żeby sie na nich wyżyć, że zawracali dupe XD
      • Gość: Neverhood Re: łapanki rowerzystów IP: *.magma-net.pl 26.10.10, 18:30
        1. Jakieś 2 tygodnie temu w poniedziałek 17, skrzyżowanie Szczytnickiej z Wyszyńskiego. Strażniczka miejska - blondi wypisywała mandat na drodze rowerowej 2 rowerzystą. Na tej drodze - zastawiając całą, zebrała się grupka. Ja zatrzymałem się na tej drodze grzecznie czekając na wolną drogę, to mnie zwyzywała. Bo ona prowadzi interwencję , nie widzisz? Postałem 5 minut ale nikt nie chciał zdradzić za co dostali, tylko uśmieszki.

        2.Tym razem milicjanci. Stali na chodniku solidnie oddzielonym od jezdni pozostawionymi furmankami. Nie podchodziłem, ale rowerzysta też był uśmiechnięty.

        Nie tyko władza jest pro rowerowa, użytkownicy też niczego sobie.
        Np. dzisiaj emerytka w swoim czerwonym matizie zepchnęła mnie z drogi na prusa bo inaczej uderzyła by w wysepkę dla pieszych podczas wyprzedzania mnie. Chciała jechać 33 km/h(czyli jej licznik wskazywał 40) , ja jechałem 31km/h, ograniczenie było do 30 - strefa uspokojonego ruchu. Jej tłumaczenie na próbę morderstwa i ucieczkę z miejsca zbrodni: Bo jechałem środkiem, a nie po lusterkach zaparkowanych samochodów! A rowerem trzeba po lusterkach jeździć, nawet trąbiła (to są jej jedyne argumenty powtarzane w koło). Wszelkie próby nawrócenie zakończyły się niepowodzeniem. Beton, moher, jak grochem o ścianę.
        • Gość: benek Re: łapanki rowerzystów IP: *.e-wro.net.pl 27.10.10, 07:26
          > 1. Jakieś 2 tygodnie temu w poniedziałek 17, skrzyżowanie Szczytnickiej z Wyszy
          > ńskiego. Strażniczka miejska - blondi wypisywała mandat na drodze rowerowej 2 r
          > owerzystą. Na tej drodze - zastawiając całą, zebrała się grupka. Ja zatrzymałe
          > m się na tej drodze grzecznie czekając na wolną drogę, to mnie zwyzywała. Bo on
          > a prowadzi interwencję , nie widzisz?
          Niedawno zwyzywał mnie policjant to mu powiedziałem ze poczekam aż skończy to sobie pogadamy.
          Tak się wystraszył że zadzwonił po dowódcę.
          Chciał wcześniej sobie na mnie poujadać że mu przeszkadzam w interwencji ale jego koleżanka policjantka doskoczyła do niego i szepnęła mu w ucho aby przestał bo ona mnie zna i wie, że znam ich komendanta.
          Trochę dziwne , że to na ścieżce.Zwykle SM poluje na chodnikach.
          Po uśmiechach rowerzystów domyślam się że chodziło o mandat za brak dzwonka lub oświetlenia :)

          > Postałem 5 minut ale nikt nie chciał zdra
          > dzić za co dostali, tylko uśmieszki.
          Może to nie mandat tylko jakieś ulotki uświadamiające.


          > 2.Tym razem milicjanci. Stali na chodniku solidnie oddzielonym od jezdni pozost
          > awionymi furmankami. Nie podchodziłem, ale rowerzysta też był uśmiechnięty
          Była tam zakaz zatrzymywania ?
          Jeśli nie włączyli świateł mijania i koguta na dachu to można mandatu nie przyjąć i w sądzie wykazać że jazda rowerem po chodniku nie jest większym wykroczeniem niż to którego dopuścili się policjanci.
          Ja w takim wypadku od razu informuję, że mandatu nie przyjmę więc panowie policjanci aby sprawy nie kierować do sądu i tam się nie wstydzić, pozostają przy pouczeniu mnie.
          Ale żonkę kiedyś przyłapali na skracaniu drogi przez remont ulicy w miejscu do tego nie przeznaczonym.
          Czekali za zasłoną i chyba w godzinę zrobili tygodniowa normę mandatów bo ulica wrednie rozkopana była i wielu rowerzystów wybierało skrót aby nie przedzierać się przez piach i wąskie podesty.
          W takich sytuacjach najlepiej nie przyznawać się do posiadania dowodu przy sobie .

          Jednak się do ciebie nie przyczepili mimo, że polowali na chodniku. ?

          Gdzie te stare dobre czasy gdy milicjanci wykręcali tylko wentylki dzieciom jeżdżącym rowerem po parku .
          Jak was złapią na chodniku to warto wcisnąć kit, że dopiero co się o was otarł samochód kilka ulic wcześniej i ze strachu wjechaliście na chodnik.
          Powinno zadziałać.
          Ale w październiku unika się policjantów na chodnikach :) bo akcja jest akcja, i tłumaczenia nie pomogą policjantowi przynieść mandatów na komisariat .
          Podczas akcji patrolowej jest specjalny system punktów za interwencje.
          System jest tajny to nie będę przytaczał za co ile punków bo mogę coś pokręcić, ale są tam banialuki powodujące że policjant skupia się na najłatwiejszych interwencjach dających najwięcej punktów.
          Jak się zdobędzie np 10 punktów to można już sobie spacerować.

          • Gość: Roman Re: łapanki rowerzystów IP: 79.110.196.* 27.10.10, 09:19
            > Gdzie te stare dobre czasy gdy milicjanci wykręcali tylko wentylki dzieciom jeż
            > dżącym rowerem po parku
            W tych czasach, które wspominasz z rozrzewnieniem mój szwagier dostał mandat za jazdę rowerem po parku. A mnie kilka razy zatrzymywali do sprawdzenia czy aby nie jestem wczorajszy. To sprawdzenie polegało na chuchnięciu i lepiej nie nal;eżało się sprzeciwiać.
            • Gość: benek Re: łapanki rowerzystów IP: *.e-wro.net.pl 27.10.10, 14:59
              > W tych czasach, które wspominasz z rozrzewnieniem mój szwagier dostał mandat za
              > jazdę rowerem po parku.

              Mimo, że że kodeks drogowy nie regulował kwestii jazdy rowerem po parkach.
              Nie było regulaminu parkowego tak jak dziś (tablice przy wjazdach) .
              Potem chyba pojawiły się na głównych alejkach tablice ze znakiem zakazu ruchu , które raz że były szybko dewastowane a dwa nie stały na każdym wjeździe .Zakaz był jakiś nieformalny chyba był podpis na tablicy że to znak Zakładu Zieleni Miejskiej, bowiem traktorki zieleni mogły zakaz ruchu omijać, a dziecko na bobasku teoretycznie nie.
              Jak to w czasach komuny ; czeski film , czyli nikt nic na pewno nie wiedział, dlatego milicjanci sami decydowali czy dzieciak 5 letni może jechać rowerkiem na 4 kółkach i wjeżdżać w pieszych i czy dziecko 10 letnie bez opieki mogło po parku jeździć.
              Nie wiem czyj to był pomysł z tym odkręcaniem wentyli ale było to niesmaczne gdy spuszczono powietrze dzieciakowi 9-11 lat który później musiał zapychać kilka km prowadząc rower.

              Potem nastał czas gdy znaki zginęły a milicja i tak się czepiała.
              Jeszcze do niedawna zanim postawiono tablice z regulaminem rowerzyści czuli się nieswojo jeżdżąc po parku na widok policjanta.

              Dziś również jest bałagan bo nie wiadomo do kogo parki należą.
              Nowo wyremontowany Park Staromiejski ma inne zasady. Po pierwsze przyznaje się do niego Teatr Lalek. Czepiają się ochroniarze jak i personel teatru.
              Po drugie stoją znaki zakazu w parku i co ciekawe nieformalne, bo jak na Dworcu Głównym tak i tu znak B9 (zakaz jazdy rowerem) jest przekreślony czerwoną linią, a wiemy że taki znak nie istnieje.
              Jakby tego było mało to w Parku Staromiejskim nie wolno nawet prowadzić roweru.
              Nie przeszkadza to jednak jeździć rikszy z Mamuta z której sprzedaje się pączki.
              Czyli znów "zasady komunistyczne" że ktoś tam sobie ustala prawo lokalne i nie podaje do wiadomości.

              Tu w spisie parków gdzie sprawuje nadzór ZZM
              www.um.wroc.pl/m3516/p5688.aspx
              nie figuruje Park Staromiejski więc trzeba będzie zażądać ustawienia regulaminu.
              Gdy spytałem dlaczego rowerzystów wyganiają i gdzie mają stojaki rowerowe przed parkiem, to wskazali zapełnione stojaki przy Mediatece.

              Jedyna dobra rzecz w Parku Staromiejskim to to ze zamknęli boczne wejście dzięki, któremu piesi nie wchodzą wprost na ddr zza grubych słupów ogrodzeniowych.
              No ale to zapewne nie z troski o pieszych, bo tylne wyjście też jest zamknięte, więc to tylko dla lepszej kontroli nad tym co się dzieje w parku.


              • Gość: Paulo Re: łapanki rowerzystów IP: *.static.tvk.wroc.pl 28.10.10, 13:16
                Chciałem zauważyć, że my tu nie mamy do czynienia z byle kim...:

                "Niedawno zwyzywał mnie policjant to mu powiedziałem ze poczekam aż skończy to sobie pogadamy.
                Tak się wystraszył że zadzwonił po dowódcę."

                "Chciał wcześniej sobie na mnie poujadać że mu przeszkadzam w interwencji ale jego koleżanka policjantka doskoczyła do niego i szepnęła mu w ucho aby przestał bo ona mnie zna i wie, że znam ich komendanta. "

                Nie dość, że ZNA Komendanta, to jeszcze potrafi nieźle napędzić stracha policjantu... :-O

                Panie Benku, chciałem tylko powiedzieć, że Pana teksty wcale nie są wcale koszmarnie przydługie, spokojnie da się je doczytać do końca, i zawsze nastrajają do refleksji i zadumy nad tak analitycznie potraktowanym tematem.

                PS
                czy ten Komendant, to może ma wspaniałe, sumiaste wąsy i jeździ na kasztance? Jeśli tak, to cudownie, bo ja też go znam!!

                I jeszcze tylko proszę zaspokoić ciekawość: którym zmysłem wychwytuje Pan szept do czyjegoś ucha? Czy czyta Pan z ruchu warg, oczu czy małżowin?

                Czołem!
                • Gość: benek Re: łapanki rowerzystów IP: *.e-wro.net.pl 28.10.10, 18:07
                  > Chciałem zauważyć, że my tu nie mamy do czynienia z byle kim...:
                  Tak jestem dumny że jestem wrocławskim rowerzystą :)

                  > Nie dość, że ZNA Komendanta, to jeszcze potrafi nieźle napędzić stracha policja
                  > ntu... :-O
                  Miał stracha bo źle wykonywał czynności powypadkowe na co zwróciłem mu uwagę.
                  Sądził, że jak pokrzyczy coś o utrudnianiu czynności służbowych to położę po sobie uszy.


                  > Panie Benku, chciałem tylko powiedzieć, że Pana teksty wcale nie są wcale koszm
                  > arnie przydługie, spokojnie da się je doczytać do końca,
                  Też tak myślę choć wiem że ty lubisz krókie i nie mogę uwierzyć, że znalazłeś tyle czasu aby napisać tak długiego posta ;P


                  Aczkolwiek posty po to są długie aby czytający , którzy tu nigdy nie piszą ( a jest ich wiekszość ) zdobyli pewne rozeznanie o sprawach rowerowych .

                  Ty też chyba głownie czytasz bp na tym forum istnieje tylko jeden watek założony przez ciebie .
                  Nie będę linkował bo starałeś się mnie tam obrazić pisząc cos o amfie i tym podobne idiotyzmu.
                  Może akurat byłeś na haju więc cie nie rugałem bo i po co ?
                  zatem nie dość że nic nie wniosłeś na forum to jeszcze śmieciłeś .
                  Takie zachowaniem zapewne nie przyciągnęło użytkowników co było widać jak znikał link do rzadko używanego forum rowerowego.


                  >i zawsze nastrajają do
                  > refleksji i zadumy nad tak analitycznie potraktowanym tematem.
                  I dobrze, tylko zostaw sobie przemyślenia dla siebie. Co sobie myślisz będzie widać po tym jak i o czym piszesz.

                  > czy ten Komendant, to może ma wspaniałe, sumiaste wąsy i jeździ na kasztance?
                  > Jeśli tak, to cudownie, bo ja też go znam!!
                  Znam wielu komendantów i nie tylko wrocławskiej policji.
                  Rozmawiamy głównie o sprawach rowerowych.
                  Nie chodzę z nimi na piwo ale rozmawiamy np o pracy podległych im ludzi.
                  Akurat policjantka znała mnie dość dobrze i wiedziała że kontaktuję się z jej szefem.
                  Znała jedna sprawę w której policja się skompromitowała i ona była uczestnikiem tamtych wydarzeń wiec zapamiętała.
                  Mieliśmy kiedyś 1,5 godzinną rozmowę , więc można powiedzieć że się znaliśmy
                  Stąd mnie dobrze zapamiętała i wiedziała, że głupotą jest na mnie fukać, więc ostrzegła partnera



                  > I jeszcze tylko proszę zaspokoić ciekawość: którym zmysłem wychwytuje Pan szept
                  > do czyjegoś ucha? Czy czyta Pan z ruchu warg, oczu czy małżowin?
                  >
                  Nie wiem co powiedziała ale słysząc naszą wymianę zdań podbiegłą do policjanta który się bardzo zjeżył po tym co ode mnie usłyszał .Zdążyła w ostatnim momencie kiedy on chciał coś głupiego zrobić.
                  Dlaczego szeptała ?
                  Pewnie zrozumiała że nie ma czasu mu tłumaczyć zanim ten coś chlapnie, a na głos nie mogła mu tego ostrzeżenia posłać bo było za dużo ludzi.
                  Dość że podziałało na niego jak kubeł zimnej wody i w pół zdania się zająknął :)
                  Właśnie z tego powodu bojąc się konsekwencji , że moje zastrzeżenia co do zabezpieczenia miejsca wypadku z rowerzystą i jego nerwowej reakcji na zwrócenie uwagi dotrą do komendanta, wezwał swego dowódcę aby załagodził sprawę.
                  Po chwili dojechał też 3 radiowóz i zrobiło się trochę tłoczno od niebieskich.
                  W każdym bądź razie zrobili po części to o co mi chodziło i złożyli obietnice poprawy :)

                  W WRD pracują dwie ładne dziewczyny np Jagódka
                  link
                  Szkoda, że ukryła zdjęcia a były świetne, więc pewnie przywróci.
                  Na YouTube są z nią filmiki
                  • Gość: Paulo Re: łapanki rowerzystów IP: *.static.tvk.wroc.pl 29.10.10, 19:15
                    Dzięki za wyczerpującą ;) odpowiedź

                    Oczywiście nie chciałem Cię urazić... po prostu czasem złośliwiąc, co jest niewątpliwie jedną z wielu moich paskudnych cech, liczę (niestety często naiwnie) na odrobinę luzu i dystansu do siebie interlokutora...

                    co do:
                    > Ty też chyba głownie czytasz bp na tym forum istnieje tylko jeden watek założon
                    > y przez ciebie .

                    tu masz oczywiście oczywistą rację, głównie czytam, bo lubię czytać.... kiedyś, dawno temu, jakieś 3 czy 4 lata, intensywniej się udzielałem, w miarę oczywiście skromnych możliwości. Ale potem rzeczywiście ograniczyłem się do podczytywania, i czasami do wykorzystywania zdobytych, cennych, informacji. Paru gentelmanów tutaj ma imponującą wiedzę i doświadczenie w cyklizmie (co z niechęcią i zazdrością przyznaję...) i grzechem by było nie skorzystać.

                    Trochę się ożywiłem na koniec Twojego posta... ale, co z tego, skoro Jagódka nie wchodzi.. :(



                    • Gość: benek Re: łapanki rowerzystów IP: *.e-wro.net.pl 30.10.10, 11:19
                      > Dzięki za wyczerpującą ;) odpowiedź
                      No cóż czasem sobie warto coś na spokojnie wyjaśnić.
                      Bo czasy teraz takie że ludzie na forach piszą jednym zdaniem (chyba dlatego że za wiele forów odwiedzają) więc coraz częściej w tak krótką wypowiedź wkładają emocje poprzez stosowanie nadmiernej ilości epitetów
                      Dodatkowo aby odczytać intencje tak krótkich wypowiedzi wymyślono emotikony, co dla mnie jest dowodem zidiocenia gatunku ludzkiego, który w kontaktach odchodzi od mowy na rzecz pisaniny.
                      Przykładowo w żadnym urzędzie nie załatwisz najdrobniejszej sprawy jeśli nie zgłosisz problemu pisemnie.
                      Potem schodzimy na poziom sms, mms, szablonów sms bo nie mamy czasu napisać np.sms-a o treści "zaraz wracam".
                      Umiejętność przedstawiania treści w krótkiej formie jest cenna, ale z doświadczenia wiem, że ci którym się wydaje, że wypowiadając się hasłowo są rozumiani, zwykle są w błędzie co prowadzi do nieporozumień, a w wirtualnym świecie do pyskówek.

                      Jako przykład trudno zrozumieć co mają do powiedzenia przez stosowanie skrótów osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo rowerzystów warto posłuchać audycji
                      skolowani na TOK FM
                      Słuchanie tych audycji radiowych nie wymaga skupienia uwagi więc przedwczoraj posłuchałem ich wielu podczas pracy na kompie.
                      Co do skrótów i uproszczeń stosowanych przez osobę która ma na pewno sporą wiedzę polecam posłuchać policjanta naczelnika poznańskiej drogówki.
                      Kandydaci na prezydentów miast mając 15 minut, skacząc z tematu na temat, nie potrafili odnieść się do meritum, czyli wpływom ich decyzji na rozwój ruchu rowerowego.
                      Jedni byli zieloni, inni politycznie uciekali od jasnych odpowiedzi, jeszcze inni skupiali się na szczegółach.
                      Wrażenie przygnębiające, bo ludzie ci nie byli zaskakiwani pytaniami i wiedząc dla kogo ta audycja mogli pewne przemyślenia zrobić zanim dostali się na antenę.
                      Nie miałem pojęcia że jest aż tak źle ze świadomością kandydatów a szczególnie raził brak konsekwencji w wypowiedziach ludzi, którzy rowerem jeżdżą , lub tych , którzy widzieli dobre rozwiązania na zachodzie.
                      To nasza wina bowiem ci ludzie od dawna siedzą w polityce np są radnymi, i nie wykorzystaliśmy sytuacji aby komunikować się z klubami radnych i lobbować oraz prostować pewne nieścisłości.
                      Na ile to są nieścisłości, a na ile zbyt krótkie formułowanie myśli trudno ocenić więc nie pozostaje nic innego jak podjąć z nimi dyskusję.
                      Podobnie z prezydentem.Miałem przyjemność kilkakrotnie się z nim spotkać i posłuchać co ma do powiedzenia i niestety wypowiedzi są niespójne a często sprzeczne .
                      Niestety brak czasu nie pozwala dopytać co miał na myśli.
                      Zatem jak na matematyka logika nie potrafi on krótko ale trafnie scharakteryzować problemu o którym mówi.
                      Zdrojewski zaś każdą swoją wypowiedź uzasadniał.
                      O tym samym mówił używając 2-3 zdań aby nie było wątpliwości co do tego co chciał przekazać.
                      Zaczyna mi tego gościa brakować na urzędzie bo z nim można by było każdy problem dokładnie obgadać tak aby w pamięci zapadła mu istota sprawy.
                      Jak już pozwoliłem sobie na te charakterystyki, to dla czytających dokończę że p.Dutkiewicz o rowerach mówi tak:
                      Jest za rozwojem ruchu rowerowego.
                      Sam jeździ na rowerze, ale tylko rekreacyjnie ( z dziećmi) .
                      Ścieżki rowerowe będą budowane ale rowery nie mogą wchodzić w konflikt z kierowcami.
                      Co miał na myśli nigdy nie wyjaśnił, a po takich deklaracjach można zrobić wszystko lub nic.
                      Prezydent zupełnie nie jest zorientowany w sprawach rowerowych a przed spotkaniami dostaje info ze ZDiUM i WIM. Z moich wieloletnich obserwacji wynika że ma problemy z pamięcią. Dodatkowo od kilku lat nie radzi sobie ze stresem i często ma poważne wybuchy złości.
                      To jest zapewne powód dla którego unika spotkań z mieszkańcami a jego wystąpienia w TV są wyreżyserowane.
                      Ta jego niespójność wypowiedzi wynika (to tylko mój domysł) z brania leków uspokajających przed wystąpieniami publicznymi.
                      To jeden z powodów dla, którego 3 raz już na niego ie zagłosuję, bo on się na tym stanowisku wykończy.
                      To jest jeden z powodów jego konfliktu z WIR.
                      Wzajemne niezrozumienie spowodowane zbyt pochopnym wyciąganiem wniosków ze zbyt krótkich wypowiedzi.
                      Prezydent Zdrojewski o ile pamiętam, kontaktował się z mieszkańcami pisząc rocznie 13.000 listów i maili, Dutkiewicz zaś zupełnie nie ma zarezerwowanego czasu dla mieszkańców.


                      > Trochę się ożywiłem na koniec Twojego posta... ale, co z tego, skoro Jagódka ni
                      > e wchodzi.. :(
                      Słabo Jagodę tu widać
                      ul.Legnicka
                      sądzę że w "STOP Drogówka" są lepsze filmiki.
                      Tu złapali gościa, który miał wszystko źle w papierach.

                      Jeszcze lepszy filmik z Wrocławia ,boki można zrywać
                      ul.Armii Krajowej
                      • Gość: Paulo Re: łapanki rowerzystów IP: *.static.tvk.wroc.pl 31.10.10, 09:35
                        > No cóż czasem sobie warto coś na spokojnie wyjaśnić.
                        > Bo czasy teraz takie że ludzie na forach piszą jednym zdaniem (chyba dlatego że
                        > za wiele forów odwiedzają) więc coraz częściej w tak krótką wypowiedź wkładają
                        > emocje poprzez stosowanie nadmiernej ilości epitetów
                        > Dodatkowo aby odczytać intencje tak krótkich wypowiedzi wymyślono emotikony, co
                        > dla mnie jest dowodem zidiocenia gatunku ludzkiego, który w kontaktach odchodz
                        > i od mowy na rzecz pisaniny.

                        Ja jednak jestem zdania, że nie ilość przelanych na monitor zdań decyduje o sensowności czy atrakcyjności wypowiedzi.
                        A nie myślałeś o blogu? To zdaje się takie nowoczesne narzędzie, które pozwala wszystkim, którzy tego potrzebują, realizować swoje grafomańskie zapędy. Bo to co my tutaj uprawiamy, to nie tylko z tematem wątku ma już niewiele wspólnego, ale też i od tematu forum szybko odjeżdża.

                        A co do emotikonów, to przecież jest żart, mrugnięcie okiem, taki uśmiech, żeby rozładować ewentualne lub faktyczne emocje, a Ty to traktujesz jak ciężki grzech. Przecież to się używa w potocznej pisaninie, a nie w poważnych pracach czy dokumentach (chociaż chciało by się np w piśmie do urzędu skarbowego wstawić w paru miejscach wywalony jęzor, nieprawdaż..?)

                        > Jako przykład trudno zrozumieć co mają do powiedzenia przez stosowanie skrótów
                        > osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo rowerzystów warto posłuchać audycji
                        > skolowani na TOK FM
                        > Słuchanie tych audycji radiowych nie wymaga skupienia uwagi więc przedwczoraj p
                        > osłuchałem ich wielu podczas pracy na kompie.

                        Słucham w radiu wyłącznie tok fm, więc i ta audycja jest mi znana, ale właśnie jako jedną z niewielu wyłączam. To nie mające żadnego realnego sensu pseudo-społecznikowskie ględzenie. A jak już zaczęli zapraszać tych idiotów-kandydatów, to już ich bredzenie i kompletne nieprzygotowanie i nawet nieskrywana niechęć do podejmowania problematyki rowerowej w miastach, zaczyna wzbudzać nawet agresję. Czy uważasz, że ci idioci powiedzieli by coś sensem mając do dyspozycji wielokrotność 15 minut? Jak danie jest niestrawne i niesmaczne, to kilka porcji więcej nie spowoduje, że stanie się rarytasem.

                        Co do Zdrojewskiego, to się zgadzam, nawet nie angażując się miało się wrażenie, że miasto ma prezydenta, że ktoś tu próbuje rządzić i nie boi się kontaktu z mieszkańcami, a do tego był bardzo elokwentny. Pan D. nie rządzi, on panuje.

                        Filmiki niezłe, choć mało optymistyczne, wydawało by się, że za takie nagromadzenie przewinień powinni gościa zwinąć i wrzucić na dołek, żeby skruszał, a oni się go zapytali, czy teraz już będzie uważniejszy z papierami. I nie wiem, czy go przypadkiem nie puścili tą pomidorową ruiną, żeby sobie odjechał.
          • Gość: benek 2 paluchy IP: *.v3server.com 11.11.10, 17:45
            >Niedawno zwyzywał mnie policjant to mu powiedziałem ze poczekam aż skończy to sobie >pogadamy.
            >Tak się wystraszył że zadzwonił po dowódcę.
            >Chciał wcześniej sobie na mnie poujadać że mu przeszkadzam w interwencji ale jego >koleżanka policjantka doskoczyła do niego i szepnęła mu w ucho aby przestał bo ona mnie >zna i wie, że znam ich komendanta.


            ...i wtedy się obudziłem z 2 paluchami w swojej dupci.
            Myślałem że to pan Komendant Roman (wszyscy w noclegowni tak na Romana mówią) którego poznałem koło osiedlowego śmietnika jak pokazywałem swojego niewyrośniętego kutasika dzieciakom na trzepaku, wsadził mi od tyłu.
            ..a to były tylko moje 2 paluchy.

            Wasz lekko upośledzony benek - Paluch
            vel. benek z.gw. (benek zgwałcony)

            P.S. a oto moja piosenka przewodnia:

            www.youtube.com/watch?v=8Luq4QgHVIQ
    • Gość: benek [...] IP: *.ih-server.net 07.11.10, 22:19
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • termifnfal Re: 2 paluchy 08.11.10, 03:29
        koniec offtopu :D
        filmik z armii krajowej dobry, pośmiałem się :)

        Co do policji, uważajcie również na ulicy Traugutta, przy komisariacie. Przed i za komisariatem jest znak "Zakaz ruchu wszelkich pojazdów" i zaczęli tego pilnować. Tam jest obok chodnika też taka dróżka kostkowana, wg znaków jednokierunkowa (w stronę centrum). Mimo że to nie jest drogówka, jak się widzi policjantów w tamtym obszarze, lepiej albo zjechać na jezdnię, albo na drugą stronę ulicy.
        Mnie nie zatrzymali, ale moją znajomą, że jechała pod prąd (nie ma prawka i nawet nie wiedziała o co im chodziło). Często widzę tam rowerzystów którzy się tłumaczą. Niestety nie ma w tym rejonie ścieżek rowerowych aby ominąć tę nieszczęsną okolicę...
        • Gość: Roman Re: 2 paluchy IP: 79.110.196.* 08.11.10, 19:57
          Nie odpowiadaj trollowi-dewiantowi.
        • Gość: Neverhood Re: 2 paluchy IP: *.magma-net.pl 08.11.10, 22:53
          Są alternatywy. Albo kostkowymi ulicami pomiędzy trauguta a Kościuszki, jeśli chce się atakować południową stronę miasta. Z kolei, na trasie plac społeczny - skrzyżowanie trauguta z krakowską, można przez niskie łąki, wzdłuż oławki.
          • termifnfal Re: 2 paluchy 09.11.10, 03:24
            Ale tu nadrabiam trasy.
            Obecnie stacjonuję na Komuny Paryskiej a do pracy dojeżdżam na Krakowską (Cussons). Jak jadę na drugą zmianę albo wracam z pierwszej (ok godziny 14) to przejeżdżam przez podwórko, jak wyjeżdżam na Kościuszki to wjeżdżam na jezdnię i jadę do skrzyżowania z Traugutta i Krakowską. Potem już jest ścieżka rowerowa.
            O 6 i o 22 to jeszcze da się chodnikiem przejechać, ale przy dużym natężeniu pieszych to cholery idzie dostać... ale to prędzej dlatego, że prawie wszyscy zachowują się, jakby byli sami na chodniku.
    • Gość: benek [...] IP: *.v3server.com 11.11.10, 17:47
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Neverhood Re: łapanki rowerzystów cd IP: *.internetia.net.pl 16.06.11, 15:25
      Tyma razem białe kapelusiki zostały wygonione zza biurek
      Tekst linka
      • bellassij Fajnie, że 1 miejscu uprawiacie zbiorowy lament 16.06.11, 16:07
        Moglibyście tak z łaski swojej na trwale tutaj na "swoim" forum zamiast zaśmiecać (w większości) forum miejskie? Dziękuję za uwagę i pozdrawiam.
        • Gość: Neverhood o o o IP: *.internetia.net.pl 16.06.11, 17:58
          Jak to się mówi? Hałas dla tego Pana.
          Dodam, że wątek jest wyjątkowo rozwojowy. Kilka godzin i ponad 300 odpowiedzi. Ba jest nawet bardzo ekspansywny -jak widać tu też doszli ...
          • Gość: Roman Re: o o o IP: *.static.korbank.pl 16.06.11, 22:37
            > Ba jest nawet bardzo ekspansywny -jak widać tu też doszli ...
            Bo trolli i dewiantów u nas dostatek. A internet to dla nich bardzo wdzięczne medium.
            • romanbrydzysta [...] 21.06.11, 16:29
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: bellassij Re: Dosyć rowerowej anarchii IP: *.opera-mini.net 21.06.11, 19:13
                Ty sqrwielu trollu i donosicielu
                • bellassij "s" idioto, małpowanie nicka nic nie da 21.06.11, 20:03
                  każdy zarejestrowany i nieanonimowy użytkownik jest z automatu widoczny przez pogrubioną czcionkę na forum w przeciwieństwie do prawdziwych trolli, które nie dość, że z cienkiej czcioneczki, to jeszcze cienko przędą i piszą...
    • Gość: benek Koło Arkad łapią IP: *.e-wro.net.pl 29.06.11, 20:18


      Dalej łapią w centrum .
      Tym razem policja łapie na chodniku koło Arkad .
      To jakaś dłuższa akcja bo wcześniej łapali na pasach.
      • Gość: Neverhood Re: Koło Arkad łapią IP: *.internetia.net.pl 30.06.11, 01:21
        Chodzi o zwyczajowe arkady piłsudskiego/świdnicka?
        Ta łapanka jest nonstop, czy tylko w jakiś godzinach?
        • Gość: benek Re: Koło Arkad łapią IP: *.e-wro.net.pl 30.06.11, 09:38
          > Chodzi o zwyczajowe arkady piłsudskiego/świdnicka?
          > Ta łapanka jest nonstop, czy tylko w jakiś godzinach?

          Ja ich nie widziałem ale kilka osób pisało o nich na forum Wrocław.
          Chyba tym długim wątku tym pisali.
          Rozumiem, że to chodziło o Arkady Wrocławskie, choć wcześniej łapali przy pasach na Piłsudskiego więc może chodzi o arkady na Świdnickiej.
    • Gość: benek Na Ostatnim Groszu IP: *.e-wro.net.pl 01.07.11, 11:31


      Policja łapie za światełka. Kontrola działania lamki
      link
    • Gość: benek 71% jest za dopuszczeniem jazdy po chodnikach IP: *.e-wro.net.pl 04.02.12, 13:45


      link
      • czechofil Klecińska/Szwajcarska... 27.11.12, 19:48
        Uwaga na patrol straży miejskiej. który czai się za skrzyżowaniem Klecińskiej ze Szwajcarską na rowerzystów jadących od Hallera/Grabiszyńskiej. Zielone świeci się tam dla rowerzystów bardzo krótko (choć przez kilka cykli świetlnych potrafi nie przejechać tam ani jedno auto), więc prawie wszyscy lekceważą idiotycznie ustawioną sygnalizację i przejeżdżają na świetle czerwonym (w końcu człowiek rozumny nie lubi, jak się z niego robi kretyna). Ok. 16.00, jadąc w przeciwnym kierunku, widziałem, jak strażnik akurat złapał jakiegoś biedaka, machając przed nim czerwoną pałką przypominają miecz świetlny Dartha Vadera. Innego rowerzystę w tym czasie spisywali już w radiowozie...
        • czechofil Re: Klecińska/Szwajcarska... 27.11.12, 19:51
          Sorry, pomyłka. Patrol stał za przejazdem przez ul. Francuską. Szwajcarska jest po drugiej stronie Klecińskiej...
Pełna wersja