Dodaj do ulubionych

Pokażmy SM i policji gdzie jest syf bo są ślepi

03.02.11, 13:09
Podtytuł "święte krowy i wandale"

Ponieważ od lat internauci skarżą się na bezczynność Straży Miejskiej i policji oraz wzrastająca liczbę wykroczeń zagrażających bezpieczeństwu np zasłaniania przejść dla pieszych pojazdami ,zapraszam internautów do zrobienia z tym porządku.
Społeczności internautów mają wielką silę sprawczą a my jak dotąd na polu wrocławskim mamy jeden sukces czyli przywrócenie połączeń MPK odwołanych latem zeszłego roku.
Prezydent udał, że będąc na urlopie nic nie wiedzial o cięciach kursów i po powrocie jak dobry wujek przywrócił je ( w większości) mówiąc coś w stylu że: "kogoś chyba porąbało" czy jakoś tak.
Za parkowanie nielegalne odpowiada głownie SM bo nie ma uprawnień do kontrolowania pojazdów w ruchu więc tym się zajmuje policja.
Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie aby policja pomogła SM bowiem ma więcej funkcjonariuszy.


Pomóżcie uporządkować to piękne miasto.Zmusimy SM i policję aby nie słuchały poleceń z Ratusza tylko aby zaprowadziły porządek i poprawiły bezpieczeństwo w ruchu drogowym.
Było kiedyś forum o SM na GW ale zostało zablokowane prawdopodobnie pod pozorem obrażania SM
Ale takie działanie to zablokowanie kontaktu z mieszkańcami.
SM chce ukryć, że źle pracuje.
Jest wprawdzie numer alarmowy 986 ale w praktyce wiele osób latami nie może się doprosić skutecznej interwencji.
SM przyjmuje telefony a patrole albo wcale nie przyjeżdżają albo przyjeżdżają i odstępują od interwencji.
Było już nieraz na forum ze strażnik wystawia dziennie około 0,2 mandatu i ok 0,3 pouczenia ( czy tez odwrotnie) .
W SM pracuje ponad 300 osób ( z czego ok 40 cywilnych) a wystawiają dziennie średnio tylko 80 mandatów i 10 aut wywożą.
Trudno znaleźć w mieście trawnik nie zajeżdżony autami.
Coraz więcej aut parkuje na przejściach dla pieszych , drogach dla rowerów, wysepkach , na narożniku skrzyżowania.
Trudno wskazać miejsce gdzie kierowcy boją się parkować na znaku zatrzymania.
Tam gdzie mieszkańcy bronią się stawiając słupki częste te są wyrywane .
Po tej zimie będzie widać ile przybyło połamanych płytek chodnikowych a zniszczenia na chodnikach są większe niż te dziury na jezdniach.

Możemy wytypować miejsca szczególnie ważne dla wyglądu Wrocławia i zażądać aby tam w tydzień służby zaprowadziły porządek.
Nie trzeba karać . Wystarczy wystawić wezwania komunikacyjne za wycieraczkę i dać pouczenie.
Konieczność zgłoszenia się do siedziby SM jest wystarczająca karą.
Jeśli będzie konsekwencja w działaniu to kierowcy zauważą że w jakimś miejscu już nikt nielegalnie nie parkuje i sami też będą się bali parkować na dziko w tym miejscu.
Takie działanie pozwoli SM zaoszczędzić czas i benzynę bo dziś jeżdżą na wezwania po całym mieście w sposób tak chaotyczny, że jeszcze nigdzie porządku do końca nie zaprowadzili.
Proponuję podawać ulice i miejsca o których SM "zapomniała" a tak naprawdę daje przyzwolenie na niebezpieczne parkowanie lub wandalizm .
Może jak zrobią porządek to dostaną podwyżki których się domagają.
Może jak zobaczą że ich praca ma sens i przynosi pożytek to nie będą odchodzić ze SM.
My ten wątek możemy ciągnąc miesiącami i latami.
Możemy podzielić go na ulice i podawać gdzie jest źle a gdzie się poprawiło.
Jak będzie wielu niezadowolonych to możemy wytypować jakąś ulice i zażądać aby przez kilka dni zrobiono tam porządek.
Kierowcy będą mogli sprawdzać na forum gdzie się posypią mandaty :)
Sam jestem kierowcą ale nigdy nie żałuje czasu na szukanie miejsca do przepisowego parkowania.
A zatem można praktycznie zawsze legalnie zaparkować choć nieraz trzeba potem 200 metrów przejść.
Jeśli trzeba będzie część kierowców ukarać bo się nie będą bać pouczeń to trudno.Miasto jest zadłużone i nie am pieniędzy na naprawianie chodników , rekultywację trawników odśnieżanie miejsc parkingowych i tworzenie nowych parkingów.
Z moich obserwacji wynika ze nie będą to działania wymierzone w mieszkańców bo ci za wyjątkiem osiedli z wieżowcami szanują miejsce w którym mieszkają.
Najgorsi są przyjezdni co dobrze widać w okolicy uczelni szczególnie w weekendy gdy miasto najeżdżają zaoczni. Właśnie obcy najczęściej są wandalami bo to nie ich miasto.
To my za te zniszczenia zapłacimy.
Można zdjęcia dodawać do serwisu www.swietekrowy.pl lub innych, które tylko hostingują zdjęcia.
Na swietekrowy.pl można komentować te zdjęcia.
Ale zdjęcia są niepotrzebne do wskazania, na których ulicach jest bałagan bo wystarczy jak się ludzie wypowiedzą na forum.
Czy nie byłoby miło uporządkować 50 ulic a może dużo więcej ?
W pojedynkę nic się nie zdziała, bo ponoć niedasie.
Dwóch strażników wystawiając po 100 mandatów dziennie ale konsekwentnie przechodząc przez ulice które już uporządkowali zrobi więcej niż prawie 300 strażników SM.
Jedna blokada założona z rana w dobrym miejscu zdziała więcej niż 10 blokad założonych po fakcie koło godziny 12-tej jak całą ulica zastawiona.
Proponuje każdy post zaczynać nazwą ulicy i nie łączyć kilku ulic w jednym poście.
Gdy piszemy o skrzyżowaniu dwóch lub więcej ulic piszemy pod nazwa ulicy która jest wcześniej alfabetycznie.
Przykładowo skrzyżowanie Szczytnicka/Ładna/Curie-Skłodowskiej/Polaka/Nehringa/Reja opisujemy przy podwątku "Curie -Skłodowskiej".

Przypominam nie utrudniamy życia mieszkańcom tylko je ułatwiamy i dbamy o wygląd miasta. Gdzie są zbędne znaki zakazu podyskutujemy o tym, ale dopóki są to auta muszą zniknąć przynajmniej z miejsc gdzie stwarzają zagrożenie.
A że nie da się usunąć aut tylko z okolic zebry trzeba będzie usunąć wszystkie stojące na zakazie aby to nie była syzyfowa robota.

Dlaczego SM nie dba sama z siebie ?
Pierwszy powód to polityczny.
UM spóźnia się z budowa parkingów i nie chce aby mandatów było za dużo.
Drugi powód, który uważam za kłamliwy to ten że strażnicy często na pytanie dlaczego nie reagują odpowiadają że nie ma zapotrzebowania społecznego.
Zatem zależy nam aby wygląd miasta się dalej nie pogarszał czy zwisa nam to ?
Chcemy mieć zagwarantowane miejsce parkingowe w centrum jak jedziemy tam na 20 minut, czy godzimy się aby na 9 godzin pracujący w centrum zajmowali wszystkie legalne i nielegalne miejsca ?
Chcemy aby UM inwestował w komunikacje zbiorową i rowerową czy pozwolimy aby tłumaczono się że i tak ludzie wolą jechać do centrum prywatnymi autami ?

Może nadszedł czas 20 lat po uwaleniu porąbanego sytemu komunistycznego aby pracować aby żyło się tu normalnie a prawo było przestrzegane.
Jeśli prawo jest złe to należy je zmienić a nie łamać, bo to prowadzi do poważnych niekorzystnych zmian w mentalności ludzi .
Ja już nie wiem kto jest większym wandalem.Czy ten co jednorazowo tnie szyby w autobusie czy ten co notorycznie zajeżdża trawniki .
Może jestem frajerem, że płacę za parkowanie i nie parkuję tak jak cześć kierowców , którzy wiedzą że mandat dostaną raz na 10 lat, a mandat za 100 zł to nie majątek bo bilety parkingowe są wielokrotnie droższe.
Obserwuj wątek
    • wroclawjacek ul.Grodzka 03.02.11, 13:10
      Za wielkim_czarownikiem

      link
      • tigra.14 Re: ul.Grodzka 03.02.11, 14:40
        heheh ZMUSIĆ Policję - no na pewno!!
    • wroclawjacek Re: Pokażmy SM i policji gdzie jest syf bo są śle 03.02.11, 14:54
      tigra.14 napisał:
      >heheh ZMUSIĆ Policję - no na pewno!!

      Nie tylko zmusić do zareagowania na zgłoszone wykroczenia ale nawet do czytania tego forum i podejmowania samej stosownych działań.
      Taka jest ustawa i maja obowiazek reagowania na informacje o łamaniu prawa podawaną publicznie.
      Wystarczy wysłać im linka i okresowo odpytywać jakie działania były podejmowane.
      O skuteczności ich pracy mogą zaświadczyć zdjęcia tych samych samochodów .
      Ale to głownie zadanie policji.Szkoda aby mandaty nałożone na policję zasilały budżet państwa.
      Mandaty nałożone przez SM zasilają kasę miejską i za te pieniądze można wymienić połamane płytki chodnikowe.
      Można też jakiś zbędny trawnik zamienić na miejsce postojowe ale tu raczej chodzi aby do centrum jeździli tylko ci którzy muszą i ci których na to stać aby płacić za legalne parkowanie.
      Ci co parkują w legalnych miejscach nie dokonują zniszczeń bo te miejsca mają stosowną podbudowę a jeśli nawet nie to miasto na nich zarabia i będzie w stanie te miejsca wyremontować i podbudowę wzmocnić.

      To miasto musi kiedyś wyglądać jak miasta, w których turyści nie przeciskają się między autami .
      Wrocław to nie parking.
      Połowa aut powinna zniknąć z centrum.




      • wroclawjacek poprawka 03.02.11, 14:58
        > Ale to głownie zadanie policji.Szkoda aby mandaty nałożone na policję zasilały
        > budżet państwa.

        Miało być: ale to głownie zadanie dla SM.
    • Gość: nim_8 Re: Pokażmy SM i policji gdzie jest syf bo są śle IP: *.play-internet.pl 03.02.11, 14:59
      Może tak zaczniemy od tego by te łajzy uporządkowały same siebie ?
      By nie torturowali ludzi...
      By nie jeździli po pijaku...
      By wreszcie założono prawdziwy !!! Wydział Wewnętrzny który ich będzie kontrolował...
      Pracuje w hurtowniach na Tęczowej... codziennie zamiast patrolować miasto łajzy z busów "siedemsetek" chodzą po kilka godzin po hurtowniach...
      Wiec może od tego zaczniemy ???
      • Gość: tigra.14 Re: Pokażmy SM i policji gdzie jest syf bo są śle IP: *.centertel.pl 03.02.11, 16:51
        wroclawjacek: ja Ciebie rozumiem, ale w policji nie zmieni się NIC, dopóki nie zmienią się rządy i kodeksy. Wiem, że jest źle i prawo non stop jest łamane. Ale tak z drugiej strony prawie codziennie stać na dywaniku i wysłuchiwać od przełożonego niedorzeczności, potem na ulicy kompletny brak kultury ze strony ludzi (oczywiście nie wszystkich) i taka wypłata - naprawdę się nie dziwię, że jest tak, jak jest.
        Poza tym SM - robią dużo krzyku jak obok stoi Policja a w rzeczywistości udają, że nic nie widzą.

        Szczerze mówiąc nie widzę dobrego rozwiązania dla tej sytuacji a przecież lepiej nie będzie...
        • wroclawjacek Re: Pokażmy SM i policji gdzie jest syf bo są śle 03.02.11, 17:57
          > ja Ciebie rozumiem, ale w policji nie zmieni się NIC, dopóki nie
          > zmienią się rządy i kodeksy.
          Nie chcę reformować policji, od tego mają przełożonych.
          Nie chcę zmieniać kodeksów .
          Obecne mi odpowiadają.
          Chcę aby Policja i SM zgodnie ze statusem służby pełnili tę służbę na rzecz mieszkańców czyli realizowali ich potrzeby w ramach istniejącego prawa czyli głownie Kodeksu Wykroczeń .
          Chcę aby wysyłając patrole na miasto zadaniowano je tak aby nie polowali studentów pijących piwo schowane w torebce na Wyspie Słodowej ale aby ukarano ludzi niszczących miejską zieleń.
          Chyba łatwo doprowadzić aby ten sam kierowca nie parkował przez kilak miesięcy na trawniku a potem się tłumaczył ze to nie trawnik bo połowa trawy została zaduszona oponami.
          Idzie pismo do policji i 30 dni jest na odpowiedź.
          internauci wysyłają maile aby komendant wiedział czy jego ludzi uczciwie pracują.
          Efekty publikujemy na forum.
          Tu był syf a teraz auta przegoniono i można posiać trawę .
          Ja bym chciał mieszkać w normalnym mieście .Chciałbym aby moje podatki nie były marnowane na ciągłe naprawianie szkód jakie wyrządzili kierowcy i to głownie z innych powiatów.
          Jeśli jadę z wózkiem dziecinnym to nie chcę omijać aut po jezdni skoro jest chodnik.
          Nie zamierzam się ciągle prosić SM o interwencję w trybie specjalnym.
          To SM ma dbać o porządek a nie mieszkańcy.
          Doszło do tego ze SM udaje że nie widzi wandalizmu a jeździ tylko na wezwania mieszkańców z Lesnicy na Wojnów i z powrotem tłumaczyć się że z powodu korków nigdy nie może dotrzeć na czas. Często przyjeżdżają po kilku godzinach i albo zlewają albo już nie mają do czego przyjedżac.
          Służba nie powinna polegać na zlewaniu ludzi.
          SM nie jest od zabezpieczenia imprez ale ma zadbać o porządek i bezpieczeństwo .
          Bo jeśli tego nie robi to działa na szkodę gminy i mieszkańców.
          Gdy nie było SM tymi sprawami zajmowała się policja.Dziś jak znajomi dzwonią na policję to ta każe takie zgłoszenia robić w SM.
          SM nikt nie rozlicza czy zainterweniowali.
          I tak syf się powiększa .
          SM pilnuje tylko Rynku placu Solnego i placu Uniwersyteckiego.
          Około 30 radiowozów SM jeździ sobie po Wrocławiu i wystawiają tylko kilkadziesiąt mandatów.
          To pewnie 50 km na jeden mandat.
          Reszta z prawie 300 strażników która chodzi pieszo tylko chodzi sobie po mieście i jak się im pokaże źle zaparkowane auto to tylko wzruszają ramionami i karzą dzwonić na numer 986 .
          Ale z tego numeru ponoć nie przyjeżdżają bo tłumacza się ze muszą ratować życie ludzkie.
          Trochę to dziwne że dwustuparudziesięciu strażników dziennie dowozi do schroniska jednego bezdomnego i dwóch pijaczków na Izbę.
          Ponoć zajmują się Romami w obozowisku na ulicy Irysowej a tam jak mówił rzecznik straży mają telewizory plazmowe , agregaty prądotwórcze.Jak żebrzący Rumuni mają zniknąć z ulic jak widzą że im SM pomaga ?
          Ja bym wolał aby Rumuni zadbali sami o siebie a SM niech się zajmie porządkami w mieście.


          > Wiem, że jest źle i prawo non stop jest łamane.
          A ja wiem dlaczego.

        • wroclawjacek Re: Pokażmy SM i policji gdzie jest syf bo są śle 03.02.11, 17:57
          > Al
          > e tak z drugiej strony prawie codziennie stać na dywaniku i wysłuchiwać od prze
          > łożonego niedorzeczności, potem na ulicy kompletny brak kultury ze strony ludzi
          > (oczywiście nie wszystkich) i taka wypłata - naprawdę się nie dziwię, że jest
          > tak, jak jest.
          Wiesz dlaczego radni nie dali podwyżki strażnikom ?
          Pewnie widzą efekty ich pracy.
          Wobec tylu wykroczeń SM powinna się utrzymać z mandatów i jeszcze zarobić na likwidacje szkód poczynionych przez wandali.
          tymczasem limit na ten rok to3,8 mln z mandatów a koszt utrzymania SM to ok 15 mln.
          Nie dziwie się ze UM nie dał im podwyżki.
          Policja mówi, że w SM pracują same lenie a strażnicy mówią, że zarabiają mniej niż w policji i dlatego tak słabo się starają.
          Na dodatek maja pretensje do policji ze za mało im pomaga.
          Widziałem jak mieszkańcy prosili strażników o interwencje w stosunku do kierowców aut zaparkowanych na trawnikach a strażnicy odpowiedzieli że to nie ma sensu bo sąd i tak uniewinni.

          Nie wierzę że żyjemy w takim chorym państwie.
          To zwykłe lenistwo.
          A to co trują przełożeni może być frustrujące .
          Warto zatem by było widzieć wyniki swojej pracy.
          Przykładowo co tydzień dwie ulice wyczyszczone z chamskiego parkowania.
          Za dużo jest wypadków pieszych wychodzących zza zasłony na jezdnie.
          Praktycznie na połowie skrzyżowań auta parkują nielegalnie.
          Trudno znaleźć słupki za które kierowcy nie wjeżdżają.
          Zwykle aby tam się dostać przejeżdżają przez trawniki.
          Jeśli codziennie przez trawnik przejeżdża 30 aut to jak on ma wyglądać po miesiącu ?


          > Poza tym SM - robią dużo krzyku jak obok stoi Policja a w rzeczywistości udają,
          > że nic nie widzą.
          Jak się ukaże artykuł w GW odnośnie jednej ulicy to mogą sobie krzyczeć ile chcą ale po tygodniu ma tam być porządek inaczej SM jest do doopy czyli do rozwiązania.
          Niech SM przyzna ze nie dają rady to policja zrobi porządek w try miga.
          Inaczej pozorowanie roboty prowadzi do zniszczeń i potrąceń.
          Ludzie się potykają o powyrywane płytki chodnikowe itd.

          > Szczerze mówiąc nie widzę dobrego rozwiązania dla tej sytuacji a przecież lepie
          > j nie będzie...
          Wystarczy, że każdy będzie robił to za co bierze wynagrodzenie.
          Internauci maja aparaty, mają konta mailowe. Mja komórki i mogą dzwonić na darmowy numer 986.
          Wystarczy że się umówią, że czyścimy np ulicę Oławską i SM chcąc nie chcąc zrobi tam porządek.
          Jeśli SM nie zależy aby to miasto wyglądało porządnie to może internautom będzie zależeć.
          Już pisałem w straży większość ludzi jest sfrustrowanych bo za mało zarabia i nie widza efektów swojej pracy.
          Podwyżki im nie załatwimy dopóki nie zobaczymy ze potrafią coś zrobić zgodni z prawem a nie będą słuchać poleceń z Ratusza aby nie drażnić kierowców.
          Ale zmniejszyłaby się ich frustracja gdyby poczuli, że mają wsparcie w mieszkańcach i że dostrzegamy to co się im udało zrobić.
          Gadanie o promowaniu komunikacji zbiorowej to ściema wobec przymykania oczu na to co się dzieje na mieście.

          Zna ktoś ulicę gdzie SM odniosła sukces ?
      • straznik.wroclawski Jestem za:) 03.02.11, 17:03
        Pomijając fakt, że nikt z nas nie jest w możności wystawić setki mandatów dziennie.
        Jestem osobą, której zależy na tym, by miasto, w którym mieszkam, rozkwitało, by wszystkim nam żyło się lepiej, w poczuciu bezpieczeństwa, pośród prawidłowo zaparkowanych pojazdów.
        Mnie też drażnią psie odchody, brud, dziury w jezdniach i auta na przejściach dla pieszych. Interweniuję wobec tego wiedząc, że im więcej dokonam, tym lepszy będzie otaczający mnie świat, tym bezpieczniej dotrze do szkoły moje dziecko.
        Zwróćmy jednak uwagę na ilość strażników. Mundurowych jest około 250, a zaczęła się właśnie kolejna fala zwolnień. Ćwierć uczestników ostatniego naboru odstąpiła od podpisania umowy. Trudno bowiem skusić pensją w wysokości 1200 złotych netto:
        www.tuwroclaw.com/wiadomosci,co-najmniej-8223-osoby-pracuja-dla-dutkiewicza,wia5-3266-5139.html
        gdy za każdy błąd grozi odpowiedzialność karna, a banalna czasami interwencja związana z niewłaściwym postojem kończy się doniesieniem sprawcy wykroczenia do prokuratury. Szarpiąc się z bezdomnym, pijanym lub narkomanem narażamy się na zainfekowanie żółtaczką bądź wirusem HIV. Stąd ta ogromna rotacja pracowników. Tymczasem, by posiąść wiedzę z zakresu kilkudziesięciu ustaw, by zdobyć doświadczenie i intuicyjną wręcz łatwość wychodzenia z każdej interwencji, potrzeba czasu.
        Mimo to zapewniam solennie, że dołożę wszelkich starań, by przywrócić ład i porządek publiczny.
        Pozdrawiam, Wasz strażnik:)
        • wielki_czarownik Czyli? 03.02.11, 17:08
          Czyli jutro srebrny Peugeot z karteczką "zaopatrzenie" permanentnie parkujący na zakazie na Grodzkiej w końcu dostanie mandat?
          • pimo282 Re: Czyli? 03.02.11, 17:42
            Powołać odłam SM lub policji który zajmuje się tylko i wyłącznie źle zaparkowanymi samochodami :)
            Zapraszam na ul. Jodłową (łącznik pl. Nowy Targ i pl.Bp. Nankiera).
            Auta notorycznie parkują bez biletów na parkingu oraz parkują na tym czymś co kiedyś było trawnikiem (jak usłyszałem kiedyś od pani SM - nie ukarzę kierowcy mandatem bo to nie jest trawnik tylko klepisko (!!!))
            Kurna gdyby ktoś pilnował tego byłby trawnik.
            Na tymże parkingu stoją 4 auta - moim zdaniem - wraki.
            Czerwony Fiat Cinqecento, Opel Astra I granatowy, Seat Ibiza I czerwony.
            Te auta stoją bez tablic rejestracyjnych już ponad rok !!!
            Był kiedyś funkcjonariusz SM (wysoki chudy), porobił zdjęcia i nic.
        • wroclawjacek Re: Jestem za:) 03.02.11, 18:25
          > Pomijając fakt, że nikt z nas nie jest w możności wystawić setki mandatów dzien
          > nie.
          Wystarczy 5/
          Ponieważ połowa pracuje za biurkiem trzeba będzie wystawić 10 .
          Jednak wypisanie 50-100 wezwań przez 6-7 godzin pracy w lecie jest możliwe.
          Nie chodzi o karanie mandatami ale niech w SM będzie kolejka po pouczenia.
          Wystarczy iść promieniście od Rynku i w 5 strażników wyczyścić jedną ulicę .
          Drugiego dnia zacząć o tej ulicy i posprzątać niedobitki i zając się następna ulicą.
          Na stronie SM podawać wykaz ulic gdzie będzie w tym tygodniu sprzątane i będzie mnij roboty.
          (0% wykroczeń polega na tym ze kierowca widzi ze tu wszyscy stoją bezkarnie to i on czuje się bezpieczny.

          Dzień wcześniej wystarczy się przejść i 200 ulotek włożyć za wycieraczki ze jutro będzie kontrola parkowania. Ksero to 10 gr za stronę wiec 200 ulotek będzie kosztowało 2 zł a na sprzęcie SM wyjdzie to taniej.
          Radni pomogą rozkładać ulotki i wskażą miejsca gdzie się im mieszkańcy skarzą na bezczynność SM.
          Co jak co ale w promieniu 1 km od Ratusza to moglibyście zrobić porządek a promieniu 200 m od ratusza kierowcy powinni się bać dłużej zaparkować nielegalnie jak na 5 minut bo każdą ulicą a jest ich ze 30 raz na godzinę powinien przejść strażnik.
          Najłatwiej by wam było robić porządek pod kamerami monitoringu .
          W obrębie fosy miasto powinno wyglądać jak lustereczko.
          To nie jest dużo roboty .Wystarczy konsekwencja i nie skakanie z miejsca w miejsce.
          Zwykle codziennie ci sami kierowcy parkują w tych samych miejscach.
          Jeśli będą musieli parkować dalej niż 300 metrów to albo zrezygnują z auta i przesiada się na KZ albo przejdą się te kilka minut.
          AJk utrudni sie nielegalne parkowanie to będzie wieksza presja na budowanie parkingów wielopoziomowych.
          I nie ma gadania ze to się nie opłaci.
          Będzie popyt to znajdą się prywatni inwestorzy.
          Dziś ich nie ma bo taniej parkować na trawniku.
          Stoi niedokończony parking na Kolejowej.Stoją działki przygotowane pod parkingi na Mikołaja i na Ruskiej.
          Nikomu nie zależy bo Polska to dziki kraj.
          Przez takie podejście we Wrocławiu jest już dwa razy więcej aut niż w Berlinie w przeliczeniu na 1000 mieszkańców.
          Cały świat z bogatszymi społeczeństwami rozwija KZ a my nawet nie wiemy czego chcemy.
          Jakby nie było policji i SM i byłby taki syf to bym rozumiał ale skoro je mamy to nie rozumie.
          Nie rozumie dlaczego nie mogę normalnie przejść przez skrzyżowanie Krupniczej i Podwala.
          Nie rozumiem dlaczego tylu sędziów i prokuratorów musi łamać prawo i blokować tam zebry itd.
          Nie rozumiem dlaczego każdej zimy pod Wojewódzką Komenda Policji są blokowane torowiska tramwajowe skoro jest Wydział w Policji do ochrony otoczenia komendy.
          Widzę jak wystawiają mandaty ale tylko przy swoim parkingu, a to co się dzieje 20 metrów dalej za skrzyżowaniem z Druckiego-Lubeckiego ich nie obchodzi.
          Nie rozumiem dlaczego SM potrzeba 40 minut na wywiezienie tego auta na lawecie.
          Przecież SM jest wyposażona w rolki aby przesunąć auto 20 cm i pozwolić aby tramwaj przejechał.
          • tylko_bez_inwektyw Re: Jestem za:) 04.02.11, 00:01
            Podoba mi się Twoja inicjatywa, jednak zdaję mi się, że środki jakie proponujesz są zbyt pobłażliwe. Niestety trzeba postrzegać kierowcow parkujących na zakazach jako ludzi cynicznych, na których mogą zadziałać twarde metody, a więc mandaty zamiast pouczeń, niezapowiedziane kontrole. Dlatego uważam pomysł z ukazywaniem się listy ulic do kontroli za chybiony, gdyż efekt będzie taki że danego dnia chamy postawią swoje auta przecznicę dalej i raz w życiu pofatygują się 200 m piechotą.
            • wroclawjacek Re: Jestem za:) 04.02.11, 09:01
              > Podoba mi się Twoja inicjatywa, jednak zdaję mi się, że środki jakie proponujes
              > z są zbyt pobłażliwe. Niestety trzeba postrzegać kierowcow parkujących na zakaz
              > ach jako ludzi cynicznych, na których mogą zadziałać twarde metody, a więc mand
              > aty zamiast pouczeń, niezapowiedziane kontrole. Dlatego uważam pomysł z ukazywa
              > niem się listy ulic do kontroli za chybiony,
              ale podstawowym problemem dlaczego SM się nie stara jest fakt że wykroczeń jest zbyt wiele a ich za mało dlatego nie wierzą ze są w stanie wygrać wojnę z kierowcami.
              Jesli ubyłoby im ludzi do ukarania to po pierwsze skupiliby się na tych opornych co się nie wystraszyli ostrzeżeń w mediach a po drugie widok opustoszałej ulicy działa odstraszająco.nikt nie chce być tym pierwszym który łamie prawo.
              jęli na jednej ulicy zastawianej od lat nagle będzie porządek to kieroca zastanowi się czy nie ryzykuje przestawiając na sąsiednią bo wiadomo że jak na oczyszczonej ulicy nie ma co robić to SM weźmie się za następną.
              SM i tak połowę interwencji kończy pouczeniami.Zatem z jednej strony narzekają że mają za mało ludzi a z drugiej połowa stanu zajmuje się pouczeniami, które i tak nie są rejestrowane.
              Zatem zamiast marnować pracę prawie 150 osób wole aby się ostrzeżeni kierowcy sami usunęli wtedy ci strażnicy mogliby zając się mandatami tam gdzie to konieczne.
              Nie bój się tych ostrzeżeń.Roboty dla SM nie zabraknie.
              Chodzi o to aby nie karać ludzi , korzy sporadycznie przyjeżdżają do centrum nie wiedza gdzie najszybciej mogą znaleźć legalne miejsce bo oni się skusili widząc bezkarność pozostałych.
              To jak w przysłowiu okazja czyni złodzieja.
              Liczba tych którzy uważają że im się należy możliwość parkowania na zakazie lub trawniku bo brakuje miejsc parkingowych jest na tyle duża ze roboty nie zabraknie.
              Są kierowcy którzy mają po kilkanaście niezapłaconych mandatów.
              Jak się ostrzeże polowe lub większość to tych cwaniaków łatwiej będzie zauważyć i założyć blokadkę.
              Niech się SM skupi na tych co dają zły przykład albo stać ich zapłacić raz na jakis czas 100 zł.
              teraz będą płacili częściej aż zrozumieją ze to kiepski interes.
              Dodatkowo do każdego mandatu za parkowanie jest punkt karny.
              Jeśli częściej będą wpadać recydywiści to stracą prawko nawet jak ich stać płacić dwa mandaty miesięcznie.
              Najważniejsze aby strażnicy nie byli sfrustrowani brakiem efektów i ciągłą krytyką że nic im nie wychodzi.
              Żeby stary strażnik nie mówił do młodego aby się nie szarpał bo to i tak syzyfowa robota.



              > gdyż efekt będzie taki że danego d
              > nia chamy postawią swoje auta przecznicę dalej i raz w życiu pofatygują się 200
              > m piechotą.
              2-3 dni i ulica jest uporządkowana.Wtedy można iść na służbę uporządkowaną ulicą w stronę następnej.
              Wzrośnie presja na budowę parkingów na obrzeżu ścisłego centrum oraz na reformę MPK.
              Być może wystarczy wpuścić prywatnych przewoźników co centrum.
              Busiarze mogą dużymi meleksami ludzi wozić aby można było łatwo wsiadać w miejscach bez wydzielonych przystanków. Wystarczy 10 dziesięcioosobowych meleksów aby usprawnić transport wewnątrz fosy.
              5 jeździłoby w kierunku Wsch-Zachód tam i z powrotem i 5 w kierunku Pn-Południe.
              Bilety po złotówce i 10 osób mogłoby wozić tysiące tych co zapomnieli do czego mają nogi.
              O te kilka tysięcy aut byłoby mniej w ścisłym centrum.
              Jak uda się 1000 osób przewieźć to jest 1000 zł zarobku a pojazdy elektryczne aby nie smrodziły i nie hałasowały i były tanie w eksploatacji .
              • tylko_bez_inwektyw Re: Jestem za:) 04.02.11, 15:04
                > ale podstawowym problemem dlaczego SM się nie stara jest fakt że wykroczeń jest
                > zbyt wiele a ich za mało dlatego nie wierzą ze są w stanie wygrać wojnę z kier
                > owcami.
                > Jesli ubyłoby im ludzi do ukarania to po pierwsze skupiliby się na tych opornyc
                > h co się nie wystraszyli ostrzeżeń w mediach a po drugie widok opustoszałej uli
                > cy działa odstraszająco.nikt nie chce być tym pierwszym który łamie prawo.

                Podstawowym problemem jest to, że na straży miejskiej nie ma żadnej presji z góry, żeby walczyć z nielegalnym parkowaniem, a być może nawet jest instrukcja, żeby takie przypadki bagatelizować, bo tylko w ten sposób polityka ekipy Dutkiewicza o promowaniu komunikacji samochodowej w centrum miasta może uniknąć kompromitacji. Ze strony takiej straży miejskiej nie można liczyć na jakąkolwiek współpracę w tej kwestii, możliwe jest jedynie pozorowanie przez nich działań. Co prawda wywiesiliby w internecie zawczasu listę ulic do skontrolowania, ale tylko po to żeby zbyt dotkliwie nie zgnębić chamów. Nawet jeśli by się tam zgodnie z zapowiedzią pofatygowali, zastaliby kilka źle zaparkowanych przez kierowców sporadycznie wybierających się do centrum (o których piszesz), bo ci najbardziej cwani będą stronę SM śledzić i zaparkują na sąsiedniej przecznicy. I na tych co stoją na sąsiedniej przecznicy strażnicy przymkną oko, tak jak przymykają w tej chwili. I nie zarzucajcie mi tu, że jestem źle nastawiony do Straży Miejskiej, gdyż tak nie jest - wiem po prostu, że oni są zależni od instrukcji z Urzędu Miejskiego. A oni nigdy nie dopuszczą do ogólnego zmniejszenia liczby aut parkujących w centrum, gdyż wiedzą, że ze swoją nieudolnością w wytyczaniu szlaków tramwajowych, rowerowych czy pieszych nie będą potrafili stworzyć alternatywy dla komunikacji samochodowej, tym bardziej, że na szerzej zakrojone zmiany w infrastrukturze nie ma w tym zadłużonym mieście środków. Dlatego walczyć z procederem nielegalnego parkowania nie ma sensu, zostaje tylko wymuszanie na SM jednorazowych akcji czyszczenia ulic. Globalnie nic to nie zmieni, ale da nam satysfakcję zrobienia na złość choć raz tym, co robią (i będą robić dalej) na złość mieszkańcom codziennie.
        • wroclawjacek Re: Jestem za:) 03.02.11, 18:42
          > Jestem osobą, której zależy na tym, by miasto, w którym mieszkam, rozkwitało, b
          > y wszystkim nam żyło się lepiej, w poczuciu bezpieczeństwa, pośród prawidłowo z
          > aparkowanych pojazdów.

          Zapewne w straży jest więcej takich ale nie odważycie się powiedzieć dlaczego przełożeni nie pozwalają wam wystawić więcej mandatów.


          > Mnie też drażnią psie odchody,
          Psa nie złapiesz za ogon ale na tym samym trawniku gdzie leży kupa jest zaparkowane auto z rejestracją po której bardzo prosto ustalić właściciela lub kierującego.
          Wystarczy spytać kierowcę dlaczego tak parkuje to odpowie ze tu nigdy nie widział SM.
          Nawet niektórzy proponują aby wezwać SM bo wiedzą że zanim przyjedzie to minie 2-3 godziny a oni za kwadrans odjadą.



          > brud, dziury w jezdniach
          Z tym nie zawalczysz ale gdyby ruch aut był mniejszy o 30-5-% to i trwałość ulic by była trochę większa.
          Od dziur są inni , wy jesteście od tego aby na chodnikach było 150 cm przejścia , aby kierowcy nie wjeżdżali za słupki itd.

          > i auta na przejściach d
          > la pieszych.
          Tak na przejściach to interweniujecie ale dlaczego nie interweniujecie jak są zaparkowane w odległości mniejszej niż 10 m od przejścia ?


          > Interweniuję wobec tego wiedząc, że im więcej dokonam, tym lepszy
          > będzie otaczający mnie świat, tym bezpieczniej dotrze do szkoły moje dziecko.
          A który rozsądny rodzić puszcza 9-10 latka piechotą do szkoły ?
          Mogę wskazać szkołę gdzie przed nią parkuje do kilkudziesięciu aut wciskających się tam po zebrze wcześniej wyrywając słupki.
          Kilka dni temu przyglądałem się w jakim stanie tam ten chodnik i myślę ze dzieciaki z tej szkoły potykając się na ruchomych płytkach już wiedzą, że przyjdzie im żyć w nienormalnym kraju.


        • wroclawjacek Re: Jestem za:) 03.02.11, 19:13
          > Zwróćmy jednak uwagę na ilość strażników. Mundurowych jest około 250, a zaczęła
          > się właśnie kolejna fala zwolnień.
          Nie ma firmy gdzie by nie było rotacji.

          > Ćwierć uczestników ostatniego naboru odstąp
          > iła od podpisania umowy. Trudno bowiem skusić pensją w wysokości 1200 złotych n
          > etto:
          >
          rel="nofollow">www.tuwroclaw.com/wiadomosci,co-najmniej-8223-osoby-pracuja-dla-dutkiewicza,wia5-3266-5139.html


          Ale średnie zarobi 2700 zł to dużo więcej niż w niejednej prywatnej firmie .
          Ile wy tam starzy strażnicy zarabiacie skoro nowym dajecie 1200 a macie średniówkę 2700 ?
          gdyby wam podnieść pensję o 1000 zł to czego dokonacie ?
          A przecież zarobki 2700 brutto na strażnika to nie wszytko.Dostajecie jeszcze ubezpieczania społeczne.
          Mój brat w swojej firmie mniej płaci swym pracownikom a gdyby mieli takie efekty jak wy to by ich zwolnił.
          Powiedz czy jest jakaś ulica w mieście gdzie ws mieszkańcy nie wzywają bo już uporządkowaliście miejsce?
          Ile znasz ulic gdzie jest przestrzegany zakaz zatrzymywania się ?
          Wiesz np co się dzieje przed zoo w weekend czy w okolicy hali ?
          Tam ponoć kierowcy po alejkach w parku jeżdżą.
          Nigdy nie widziałem tam mandatu mimo że widzę łamanie przepisów przez tysiące kierowców.
          Jak się zapadają studzienki telefoniczne na chodnikach to tylko barierki się stawia a po ich naprawie po niedługim czasie znów do naprawy.
          Trawników wzdłuż Wróblewskiego coraz mniej.
          Nawet w żywopłot kierowcy wjeżdżają.



          > gdy za każdy błąd grozi odpowiedzialność karna, a banalna czasami interwencja z
          > wiązana z niewłaściwym postojem kończy się doniesieniem sprawcy wykroczenia do
          > prokuratury.
          I dlatego codziennie przyzwalacie aby co najmniej 10% z 400.000 kierowców parkowało po chamsku ?


          >Szarpiąc się z bezdomnym, pijanym lub narkomanem narażamy się na z
          > ainfekowanie żółtaczką bądź wirusem HIV. Stąd ta ogromna rotacja pracowników.
          Wątpię.
          Każdy kto idzie do SM wie co będzie robić.
          Decydując się na kurs przygotowawczy tez wie ile dostanie na początek.
          Jeśli ludzie odchodzą to są złe stosunki w pracy albo zły podział pracy i pieniędzy między starymi i nowymi funkcjonariuszami.
          Ale nas to nie obchodzi.
          Nas obchodzi stan chodników i trawników.
          Jeśli ta formacja nie jest w stanie o nie zadbać to albo jest niepotrzebna albo źle zarządzana.
          Pytałem sąsiadów czy widzieli kiedyś strażnika osiedlowego przy pracy.
          Odpowiedzieli że nigdy.
          Przyznam że ja też nigdy nie widziałem aby wystawiał mandat.A z każdym rokiem na osiedlu jest gorzej.
          Ale jak ma być jak prawie 300 strażników nawet nie potrafi usuwać auta z rynku.
          Dlaczego na Oławskiej tuż przy Rynku mimo zakazu ruchu pozwalacie parkować ?
          50 metrów od Rynku jest syf w każdym kierunku.
          Po deptakach na Oławskiej, Szewskiej, Świdnickiej , pl.Teatralnym jeździ wiele aut.
          Wiele z nich tam parkuje.
        • wroclawjacek Re: Jestem za:) 03.02.11, 19:58
          > Mimo to zapewniam solennie, że dołożę wszelkich starań, by przywrócić ład i por
          > ządek publiczny.
          > Pozdrawiam, Wasz strażnik:)
          Musiałbyś mieć jeszcze 5-10 strażników, którym zależy i którzy zajmowaliby się tylko autami i nie tłumaczyli się innymi obowiązkami.
          Musielibyście się przestać bawić w robienie zdjęć , rysowanie planów sytuacyjnych , robienie notatek, drukowanie zdjęć i inne pieprzoty.
          Wystarczyłoby abyście na wezwaniu komunikacyjnym podawali swoje telefony służbowe i gdy kierowca by się do was zgłaszał abyście go pouczyli przez telefon ze następnym razem dostanie mandat lub jego auto zostanie wywiezione gdy utrudnia ruch.
          Musielibyście dostać nowe długopisy i jeden bloczek z wezwaniami na tydzień.
          Musiałoby wam się chcieć jak i waszym przełożonym.

          > Pozdrawiam, Wasz strażnik:)
          Nie czujemy tego.
          Strażnik kojarzy nam się z ochroniarzem ratusza i najbliższych okolic.
          Resztę robicie z musu bo nie możecie odmówić przyjechać na wezwanie.
          Szkoda że z tych przyjazdów tam mało wynika.
          Ale nas mało interesuje jak robotę zorganizujecie.
          Jeśli was internauci poproszą o uporządkowanie dzikiego parkingu na Wybrzeżu Wyspiańskiego to nie ma co filozofować tylko trzeba tam kilka razy pojechać i wyciągnąć długopis.
          Ale nie dla jednego czy dwóch ale dla wszystkich kierowców którzy tam łamią prawo bo inaczej będziecie tam przyjeżdżać 50 razy i karać po 1-2 kierowców a to robota bez sensu bo się tylko będą zmieniać auta.
          Skoro jest was za mało i za mało zarabiacie co się przekłada na zapał do rpacy to nie musicie wszystkich ulic uporządkować.
          Uporządkujcie tylko 10% ale niech będzie wiadomo ze tam nikomu nie przepościcie tak aby się to rozniosło i abyście nie musieli ciągle pilnować tych miejsc.
          Uporządkujcie np parkowanie wzdłuż fosy albo w jakim innym reprezentacyjnym miejscu.
          Wyjdźcie z tych radiowozów bo coś wam robota nie idzie.
          Uproście procedury, mniej karzcie a bardziej zaznaczcie swoją obecność.
          Jak się większość odsunie to będziecie mieli mniej do karania.
          Jak dotąd karzecie tak wybiórczo, ze reszta albo was nie widzi albo się was nie boi.
          Możecie klepać kierowców po plecach jak szkoda wam długopisów.
          Tylko nie dziwcie się ze jak jesteście tak deficytowi i tak mało widać efektów waszej pracy że UM będzie wam podnosił pensje.
          Odchodzenie z pracy i tak niewiele pogorszy sytuację bo i dziś i po zwolnieniach wykroczeń będzie tyle samo.

          Może sam wytypujesz jakaś ulicę gdzie chciałbyś zrobić porządek ?
          Macie ustawę o SM , macie KW , macie blokady, czego wam trzeba , wolontariuszy ?
          Czekacie aż ludzie zaczną wam oficjalnie zgłaszać wykroczenia ?
          Chcecie z ludzi zrobić donosicieli bo macie źle zorganizowana pracę ?

          Jak ja chciałem kiedyś podwyżkę to najpierw się wykazywałem w pracy no ale może teraz są inne zwyczaje.
          Wykażcie się nie tylko liczba przegonionych bezdomnych .
          80 mandatów dziennie to nie jest wynik dzięki któremu moglibyście powalczyć z kilkudziesięcioma tysiącami wykroczeń dziennie.
          Co najmniej jeden mandat dziennie na statystycznego strażnika i ze 3 upomnienia.
          Jakbyście dobrze wytypowali ulice to przy takiej "harówce" po paru miesiącach widać byłoby ze ilość wykroczeń się zmniejsza.


          Ale nikt nie wierzy ze moglibyście działać inaczej.Trzymacie się średniej z poprzednich lat i z innych miast.
          Wam pasuje utrzymywanie takiego stanu bo dotąd to tak działało.
          Kiedyś czepialiście się choćby pierdołki a dziś wyciągacie długopisy dopiero jak z trawnika bagienko się zrobi.
          Tylko po co ratować zajeżdżony trawnik ?
        • Gość: ` Re: Jestem za:) IP: *.finemedia.pl 03.02.11, 20:22
          Generalnie nie zgadzam się z Tobą, z tym co piszesz o straży miejskiej na tym forum, o waszej pracy itp, uważam - bez obrazy - że wypisujesz komunałki.
          Nieważne, nie chcę teraz o tym dyskutować (ponownie). Zwróciłem uwagę na to
          Tymczasem, by posiąść wiedzę z zakresu kilkudziesięciu ustaw,
          Uprzejmie proszę, wymień mi 10. Nie kilkadziesiąt, ale 10. Wykaż że potrzebujesz tej wiedzy i na 10 ustawach pracujesz.
          Proszę o 10. Ty mówisz o kilkudziesięciu.
          • straznik.wroclawski Re: Jestem za:) 03.02.11, 20:50
            A proszę bardzo dwa razy więcej, niż wymagasz:
            1. ustawa o odpadach
            2. ustawa o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji
            3. ustawa o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym
            4. prawo ochrony środowiska
            5. ustawa o strażach gminnych
            6. prawo o ruchu drogowym
            7. ustawa o drogach publicznych
            8. ustawa o ochronie zdrowia przed następstwami używania wyrobów tytoniowych
            9. kodeks wykroczeń
            10. ustawa o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi
            11. ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach
            12. prawo o miarach
            13. ustawa o ochronie przyrody
            14. ustawa o ochronie zwierząt
            15. ustawa o bezpieczeństwie imprez masowych
            16. prawo o zgromadzeniach
            17. ustawa o samorządzie terytorialnym
            18. kodeks postępowania administracyjnego
            19. przepisy wprowadzające kodeks pracy
            20. prawo ochrony środowiska

            Tak na szybko dwadzieścia. Jest jeszcze szereg rozporządzeń, są akty prawa miejscowego.
            Znajomość podstaw prawnych działania jest niezbędna, by nie dać się zapędzić w kozi róg. Niektóre z wymienionych aktów prawnych są stosowane jedynie w wąskim ich zakresie, inne w szerszym, niektóre znać musimy w całości, wraz ze szczegółową wykładnią.
            • Gość: ` Re: Jestem za:) IP: *.finemedia.pl 03.02.11, 22:31
              Tak na szybko dwadzieścia. Jest jeszcze szereg rozporządzeń, są akty prawa miejscowego.
              Znajomość podstaw prawnych działania jest niezbędna, by nie dać się zapędzić w kozi róg. Niektóre z wymienionych aktów prawnych są stosowane jedynie w wąskim ich zakresie, inne w szerszym, niektóre znać musimy w całości, wraz ze szczegółową wykładnią.


              Nie wymagałem, tylko poprosiłem :)
              Dzięki. Pytanie było trochę wredne- byłem ciekaw jakie, które akty wymienisz.
              Dobrze że sam napisałeś że niektóre stosowane są w wąskim zakresie. Moim zdaniem większość z nich w niewielkim zakresie(np. ustawa o odpadach, ustawa o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym, prawo ochrony środowiska, ustawa o ochronie zdrowia przed następstwami używania wyrobów tytoniowych, prawo o miarach, ustawa o ochronie przyrody, ustawa o ochronie zwierząt, ustawa o samorządzie terytorialnym) ale ok. Do tego faktycznie rozporządzenia i prawo miejscowe.
              Ciekaw jestem tylko jak wygląda znajomość tych przepisów, w świetle tego co sam mówisz o szybkiej rotacji itp.

              PS
              ustawę o ochronie środowiska wymieniłeś 2 razy :)
              • wroclawjacek Re: Jestem za:) 03.02.11, 23:19
                > Ciekaw jestem tylko jak wygląda znajomość tych przepisów, w świetle tego co sam
                > mówisz o szybkiej rotacji itp.

                Przecież strażnicy nie znają nawet Prawa o Ruchu Drogowym.
                Oni nie odróżniają np chodnika od drogi dla pieszych .
                Sami łamią PoRD bo podczas interwencji parkują radiowozy na zakazie zatrzymywania i nie włączają ani świateł mijania ani kogutów.
                Czy widział ktoś aby strażnik używał miarki i sprawdził czy kierowcy parkują 15 m od słupka przystankowego czy 10 metrów od zebry ?
                podejrzewam ze jadą na interwencje i nie biorą ze sobą miarki.
                Widział ktoś strażnika mierzącego 150 cm na chodniku ?
                Czy strażnik potrafi odróżnić auto ciężarowe 2,5 t od osobowego bo jednym wolno parkować na chodniku a drugiemu nie .
                Czy strażnik ma jakiś wykaz marek ?
                Czy wie ile które auto waży ?
                Czy strażnik ma woreczek aby schować wezwanie komunikacyjne aby się nie rozpadło za wycieraczką na śniegu lub deszczu ?
                A może SM w dżdżyste dni i w zimie nie wystawia mandatów ?
                Czy strażnik wie który pojazd stwarza utrudnienie w ruchu i które auto można w związku z tym wywieźć ?
                Czy strażnik wie dlaczego wystawia mandat zamiast wywieźć auto gdy pod B36 jest tabliczka T24 o wywózce auta na koszt właściciela?
                Czy strażnik dyskutuje z zarządca drogi że ten nie wie gdzie te tabliczki stosować?
                Czy SM wolno jeździć radiowozami po alejkach parkowych bo w kilku parkach ich widziałem ?
                Oczywiście kogut był nie włączony.
                Czy dyżurnemu SM wolno kłamać ze przyśle patrol gdy wie że nie ma na to szans ?
                Czy strażnik może mówić że faktycznie kierowca złamał prawo ale gdzie ci biedni kierowcy mają parkować ?
                Czy strażnik ma prawo zadać od mieszkańców wzywających do zaparkowanych aut na trawniku aby to mieszkańcy lub zarządca osiedla wyliczył szkody wynikłe z jednorazowego zaparkowania auta na trawniku ?
                Po tym co się czyta w necie i co ludzie opowiadają to wygląda że strażnicy bardzo często i bardzo poważnie lamia prawo.
                Zatem ta drobiazgowa znajomość prawa jest psu na budę skoro strażnicy zaniedbują obowiązki służbowe.
                To nie jest normalne aby SM podejmowała interwencje tylko wtedy gdy ją mieszkańcy do tego zmuszą lub uproszą.
                Nie jest normalne że strażnicy boją się w pojedynkę wypisywać mandaty i dlatego wszędzie chodzą w parach.
                Nie jest normalne ze strażnikom się nie chce wypisywać mandatów bo jak tłumaczył tu strażnik po powrocie do bazy a może to zrobić nie wcześniej niż pół godziny przed końcem służby, musialby opracowywac ten material zamaist sie przygotowywać do wyjscia.
                Ponoć zgrywanie zdjęć i drukowanie ich jest zbyt pracochłonne.
                Jeśli to prawda to zrozumiale dlaczego SM tak folguje kierowcom łamiącym prawo.
                Po prostu mają źle zorganizowaną pracę.
                Tkwią w starych przyzwyczajeniach bo cześć pracuje tam już 18 lat .Nikt ich nie może zmienić bo zarabiają zbyt wiele więc nowi odchodzą gdy widzą, że muszą tyrać za połowę tego co dostają starzy wyjadacze.
                Nowy komendant "uczy" się od tych co pracują w SM od początku.
                Być może styl pracy SM nie zmienia się z tego powodu od około 20 lat choć aut przybyło w tym czasie wielokrotnie.
                Ale co nas obchodzą metody.
                Nas powinny interesować efekty.
                Jedyny efekt jaki obserwuję to zmniejszające się zainteresowanie SM wykroczeniami drogowymi .Ono jest tym mniejsze im tych wykroczeń jest więcej.
                SM najchętniej by się nie zajmowała wykroczeniami drogowymi.
                Niedawno tu strażnik narzekał, że Rada Miasta zmusza ich do nałożenia mandatów na 3,8 mln wpisując tę kwotę do budżetu.

                A karanie to taka nieprzyjemna czynność brrrrrrr.
                • tomek854 Re: Jestem za:) 04.02.11, 23:16
                  > Sami łamią PoRD bo podczas interwencji parkują radiowozy na zakazie zatrzymywan
                  > ia i nie włączają ani świateł mijania ani kogutów.

                  Nie tylko podczas interwencji ale także podczas polowania z radarem.

                  Ale to nie znaczy, że nie znają tylko (prawdopodobnie) że mają w dupie, bo co i kto im coś zrobi ?
            • wroclawjacek To prawo jest zbyt rozbudowane ? 03.02.11, 22:37
              I przez te ciągłe szkolenia nie widać was na ulicy :((((

              A tymczasem wystarczyłyby trzy ustawy PoRD ,KW, i KPoW a raczej kilka paragarafów z każdej z nich aby robić porządek ze źle zaparkowanymi autami.
              Na jednej kartce A4 zmieściłyby się przepisy konieczne do wystawienia mandatu.
              A tak zajmujecie się "wszystkim i niczym".
              Znajomość prawa jest potrzebna jednej osobie która będzie wam doradzać.
              Wy powinniście tylko rejestrować wykroczenia a to takie proste.Auto za znakiem B1, B35 i B36.
              fotka i może się kierpca nie przyznawać.
              Do założenie blokady autu zaparkowanemu na trawniku też nie potrzeba wielkiej znajomości prawa.

              Gdybyś prowadził działalność gospodarczą to byś wiedział ile ustaw musisz znać aby prawa nie złamać.
              Gdyby ci się przytrafiło prawo złamać to byś usłyszał sakramentalne "że nieznajomość prawa nie zwalnia od odpowiedzialnosci".
              To znaczy że musisz znać całe rpawo obowiazujace w Polsce.
              Trzy miesiące szkolenia aby przestudiować ustawy w oparciu o które będzie strażnik pracował to chyba wystarczy.
              Przecież nikt nie wymaga od was znajomości tych przepisów na pamięć.
              Macie wątpliwość to sięgacie do ustawy.
              W sprawach trudnych pytacie o radę prawnika z UM.
              Mimo takiej znajomości ustaw i tak was kierowcy kiwają i musicie umarzać postępowanie bo się nie wyrabiacie w czasie.
              Śnieg i tak zalegał tej zimy chodniki.
              Chyba nie nakładaliście mandatów na ZDiUM za nieodśnieżone chodniki i przejścia ?
              Do odwiezienia pijaczka na IW nie potrzeba wielkiej znajomości prawa ?
              Do powiadomienia bezdomnego gdzie są schroniska również.
              To w 99.99% są proste rutynowe czynności powtarzane tysiące razy.
              Chyba nie masz pojęcia że są zawody gdzie wiedza się starzeje w tempie 30% na rok.
              Ze większość zleceń to nowe wyzwania.
              Ze trudno o doświadczenie gdy ciągle są wprowadzane nowe rozwiązania techniczne często utajniane przed skopiowaniem przez konkurencję.
              Wy powinniście tylko młócić.
              Problemem jest że u was kiepsko ze specjalizacją.
              Przez to się szkolicie ,szkolicie,szkolicie.

              Jesteście tak wyszkoleni że mieszkańcom wciskacie kit że nie można w zimie karać za parkowanie na trawniku bo to nie jest za niszczeni zieleni miejskiej bo "zielonego nie widać spod białego".
              Nas nie interesuje jak jesteście dobrze wyszkoleni.
              My oceniamy was po efektach pracy.
              A te są takie "że jakby was nie było".
              Niestety policja wie, że jesteście i parkowanie zostawiła wam do uporządkowania.

              Zarobki , etaty, ustawy, zima , płynność kadr ,zmiana komendanta, zawsze jest jakaś wymówka.
              • straznik.wroclawski Re: To prawo jest zbyt rozbudowane ? 04.02.11, 08:44
                A tymczasem wystarczyłyby trzy ustawy PoRD ,KW, i KPoW a raczej kilka paragarafów z każdej z nich...
                Tak zatem wychodzę w miasto uzbrojony w wiedzę wybraną z wyżej wymienionych ustaw. Nieoczekiwanie pojawia się na mej drodze niepełnoletni niszczący samochody. Temu urwie lusterko, karoserię innego przerysuje gwoździem.
                - Co robić? - zachodzę w głowę - ująć? użyć środków przymusu bezpośredniego w postaci siły czy kajdanek? czy mogę ich użyć wobec tak młodego osobnika? a jak użyję i wyrządzę mu krzywdę?
                - Zrób pan coś do cholery! - krzyczy postronny obywatel i filmuje kamerą telefonu komórkowego. Ujmuje mnie, zdezorientowanego, ograniczonego do prawa o ruchu drogowym, ujmuje rozszalałego nieletniego. Ujmuje za serce zgromadzony tłum, domagający się szybkiej reakcji.
                A ja biję się z myślami. Gdy nie zapobiegnę niszczeniu mienia, grozi mi odpowiedzialność karna za niedopełnienie obowiązków, a filmujący nie zawacha się użyć swego nagrania. Gdy zaś pochwycę młokosa, ale wobec nieznajomości przepisów uczynię coś wbrew prawu, grozi mi odpowiedzialność karna za przekroczenie uprawnień, a filmujący, jak już wiemy, nie zawacha się użyć swego nagrania.
                Łączę się zatem goroączkowo z przełożonym, opisując sytuację, prosząc o redę. Ten zaczyna wertować ustawy, ale nim przebrnie przez setki stron, nim odszuka właściwy fragment, ja już kupuję w pobliskim kiosku szczoteczkę do zębów, bo nie jestem pewien, czy w areszcie dostanę odpowiednio miękką.
                • wroclawjacek Re: To prawo jest zbyt rozbudowane ? 04.02.11, 09:08
                  > Tak zatem wychodzę w miasto uzbrojony w wiedzę wybraną z wyżej wymienionych ust
                  > aw. Nieoczekiwanie pojawia się na mej drodze niepełnoletni niszczący samochody.
                  > Temu urwie lusterko, karoserię innego przerysuje gwoździem.
                  > - Co robić? - zachodzę w głowę - ująć? użyć środków przymusu bezpośredniego w p
                  > ostaci siły czy kajdanek? czy mogę ich użyć wobec tak młodego osobnika? a jak u
                  > żyję i wyrządzę mu krzywdę?
                  Ja dokonuję zatrzymania obywatelskiego bez dokładnej znajomości ustaw na które się powołujesz.
                  Zapewniam cię że w zeszłym roku więcej tych spraw miałem niż każdy ze strażników.
                  Ilu wy łapiecie łamiących lusterka to wiemy bo chwalicie się tym czy na swojej stronie , czy w statystykach, czy w raporcie dla Gazety Wrocławskiej.


                  Zastanów się dlaczego piesi rysują gwoździem auta ?
                  Uderz się w pierś.
                  Znam miejsca gdzie nie chcieliście interweniować aż piesi dokonalii samosądu.
                  Polska to kraj bezprawia a ryba psuje się od głowy.


                  • straznik.wroclawski Chyba pora się z nimi zapoznać:) 04.02.11, 09:41
                    Ja dokonuję zatrzymania obywatelskiego bez dokładnej znajomości ustaw na które się powołujesz.
                    No właśnie, dokonujesz zatrzymania, a masz prawo jedynie do ujęcia... I cały czas piszesz, piszesz, piszesz....
                    Szlifowanie bruku, którym się param, tym się różni od bruku układania, że ja chodząc po ulicy nie mogę sobie pozwolić na błędy, czyli mylenie zatrzymania z ujęciem, kontroli osobistej z przeszukaniem, a przy układaniu bruku każdy błąd można łatwo naprawić, zdejmując puzzle i kłądąc je od nowa.
                    • straznik.wroclawski Re: Chyba pora się z nimi zapoznać:) 04.02.11, 09:47
                      Piszesz:
                      Przecież strażnicy nie znają nawet Prawa o Ruchu Drogowym.
                      Oni nie odróżniają np chodnika od drogi dla pieszych .

                      Przyganiał kocioł garnkowi, gdy tymczasem sam smali:)
                      • wroclawjacek A co nie mam racji ? 04.02.11, 11:03
                        > Piszesz:
                        > Przecież strażnicy nie znają nawet Prawa o Ruchu Drogowym.
                        > Oni nie odróżniają np chodnika od drogi dla pieszych .

                        > Przyganiał kocioł garnkowi, gdy tymczasem sam smali:)

                        No przecież przyzwalacie na parkowanie na drogach dla pieszych jakby to były chodniki.
                        Wielu strażników twierdzi że nie jesteście w tym zakresie szkoleni.
                        Sami też nie rozumiecie ustawy, tylko na kursie muszą wam wykładnię dawać ?

                        To może pociągnijmy ten wątek.
                        Według Ciebie na drodze dla pieszych wolno parkować ?

                        • straznik.wroclawski Re: A co nie mam racji ? 04.02.11, 11:27
                          Postój na drodze dla pieszych jest wykroczeniem, polegającym na wykorzystaniu pasa drogowego niezgodnie z jego przeznaczeniem (art. 97 kw w związku z art. 45 ust. 1 pkt 4 prd). Skoro "dla pieszych", to nie dla aut. I nie pomoże tu pozostawienie 1,5 metra przejścia dla pieszych, bo taki sposób parkowania jest dopuszczalny, ale na chodnikach. Nad czym tu się głowić?
                          A jak się rzecz ma z zatrzymaniem i ujęciem?
                          • wroclawjacek Re: A co nie mam racji ? 04.02.11, 11:49
                            > Postój na drodze dla pieszych jest wykroczeniem, polegającym na wykorzystaniu p
                            > asa drogowego niezgodnie z jego przeznaczeniem (art. 97 kw w związku z art. 45
                            > ust. 1 pkt 4 prd). Skoro "dla pieszych", to nie dla aut. I nie pomoże tu pozost
                            > awienie 1,5 metra przejścia dla pieszych, bo taki sposób parkowania jest dopusz
                            > czalny, ale na chodnikach. Nad czym tu się głowić?
                            > A jak się rzecz ma z zatrzymaniem i ujęciem?

                            Ano nad tym ze zawezwany strażnik mierzył ile miejsca dla pieszych pozostawił kierowca i upierał się ze kierowca nie złamał przepisów.
                            W podobny sposób argumentowało jeszcze kilku innych strażników.
                            Na pytanie dlaczego się tak upierają to mówią że tak są szkoleni.

                            Więc albo kłamią i są leniwi wiec szukają sposobu aby nie interweniować albo naprawdę są błędy w szkoleniu.
                    • wroclawjacek Urzędnik pozostanie urzdnikiem choćby był w mundur 04.02.11, 10:58
                      > Szlifowanie bruku, którym się param, tym się różni od bruku układania, że ja ch
                      > odząc po ulicy nie mogę sobie pozwolić na błędy, czyli mylenie zatrzymania z uj
                      > ęciem, kontroli osobistej z przeszukaniem, a przy układaniu bruku każdy błąd mo
                      > żna łatwo naprawić, zdejmując puzzle i kłądąc je od nowa

                      Typowe tłumaczenie urzędnicze.
                      Nie podjęto żadnych działań w obawie przed popełnieniem błędu.
                      Dlatego petenci latami czekają na podjęcie stosownych decyzji.
                      Za brak decyzji urzędnika jeszcze nikt nie ukarał.
                      Za brak interwencji strażnika też się nie karze i dlatego mieszkańcy nie mają wpływu na to jak SM pracuje.
                      Na chyba ponad 300 skarg na pracę SM tylko 3 uznano za całkowicie zasadne.
                      Czyżby doszło do tego że boicie się wystawić mandat za parkowanie na trawniku czy na zakazie?
                      Ile przepisów musicie znać?
                      Tylko nie pisz w rodzaju "nie mogę się zajmować nielegalnym parkowaniem bo jak obok zobaczę urywającego wandala to nie będę wiedział jakie środki przymusu mam zastosować".
                      Ile at służby potrzeba aby strażnik wiedział co mu wolno a co nie ?

                      Nie wydaje ci się ze to są śmieszne tłumaczenia ?
                      W podobny sposób strażnicy tłumacza się ludziom dlaczego nei chą podjac interwencji w stosunku do parkującego na trawniku.
                      Mówią np że w sądzie i tak kierowce uniewinnią wiec nie warto wypisywać mandatu.
                      Wciskają takie kity że trawnik powinien być ogrodzony aby był uznany za trawnik.
                      hi hi hi.
                      Jakby był ogrodzony to by na niego nie wjeżdżali.
                      Robicie z ludzi durniów zasłaniając się przepisami które tak skwapliwie studiujecie.
                      Ta wasza znajomość prawa nie wystarcza abyście zdążyli zakończyć postępowanie mandatowe czy wyjaśniające w ustawowym terminie gdy wam ludzi oficjalnie zgłaszają wykroczenia.
                      Brak profesjonalizmu i niewiara w to co się robi.
                      Ubzduraliście sobie, że SM ma pomagać mieszkańcom a że większość ma już samochody to nie chcecie występować przeciwko mieszkańcom karząc ich za nieprzepisowe parkowanie.
                      Tak jakbyście zapomnieli że pełnicie służbę i nie możecie olewać tych, którzy domagają się przywrócenia porządku tylko dlatego że chętnych do parkowania jest więcej niż miejsc parkingowych.
                      Kierowcy widzą jak pracujecie i się do tego dostosowują.

                      Jakby pójść dalej tym tokiem myślenia to za bałagan odpowiadacie Wy.
                • wroclawjacek SM czy ochrona aut buców ? 04.02.11, 09:14
                  > A ja biję się z myślami. Gdy nie zapobiegnę niszczeniu mienia, grozi mi odpowie
                  > dzialność karna za niedopełnienie obowiązków, a filmujący nie zawacha się użyć
                  > swego nagrania.

                  Mój znajomy wielokrotnie prosił was o interwencje a wy przyjeżdżacie i odstępujecie od interwencji.
                  Ponoć już szuka prawnika który zrobi pokazowy proces za niedopełnienie obowiązków.
                  Nie ma innej metody abyście robili to za co wam płacą a nie zasłaniali się brakiem czasu albo niskimi zarobkami czy nadmiarem regulacji które musicie znać.
                  To są zwykłe wymówki.
                  Przechodzicie koło tysięcy aut zaparkowanych na trawnikach czy w niebezpiecznych miejscach i szukacie chyba wandali którzy urywają im lusterka.
                  Wy chyba jesteście ochroną tych nielegalnie parkujących aut :(((((

    • garym Re: Pokażmy SM i policji gdzie jest syf bo są śle 03.02.11, 20:11
      To może zacznijmy od ulicy przy której mieści się sama SM. Nie jest to może wizytowa ulica, ale oddaje jak bardzo dzielni strażnicy zlewają ten temat. Z dzisiejszego spaceru:
      zdjęcie 1

      zdjęcie 2 - cały czas obowiązuje zakaz zatrzymywania po tej stronie ulicy (w tle znak zakazu powtarzający po skrzyżowaniu). Piesi mogą się tylko przeciskać
      zdjęcie 3 tu też obowiązuje zakaz zatrzymywania, ale kierowcy jak widać nie przeszkadza to w łamaniu także nakazu pozostawienia 1,5 metra dla pieszych. Po lewej stronie widać już siedzibę SM - ten niższy budynek)
      • wroclawjacek Re: Pokażmy SM i policji gdzie jest syf bo są śle 03.02.11, 21:52
        >Po lewej stronie widać już siedzibę SM - ten
        > niższy budynek)

        Eeee nie masz zdjęcia pod oknem lub drzwiami SM ?
        Przecież to jest dalej niż 50 m od "dowództwa" SM i na dodatek trzeba przejść na drugą stronę ulicy.

        Kierowcy tak się boją straszników że parkują na ich parkingu służbowym.
        Kiedyś robiłem zdjęcia jak się dyżurny wkurzał i spisywał auta przed drzwiami ale nie wiedział które są kolegów a które obce.
        To ciekawe ze na służbowym parkingu mogą strażnicy swoje prywatne auta parkować a obcy już nie.
        Trzeba bardzo uważać aby nie wlepić mandatu koledze.
        Miałem tez zdjęcia zaparkowanych aut na zakazie zatrzymywania przed siedziba SM na ul.Wysokiej.
        Również przy wyjeździe z ul.Pautcha gdzie jest siedziba SM wielokrotnie widywałem auta blokujące chodniki i drogę dla rowerów.
        Pod siedziba SM w Sukiennicach często parkowali co co mieli przepustki mimo że tam parking tylko dla 2-3 aut inwalidów.
        Od stycznia miał być zakaz dla parkowania VIPów pod Sukiennicami i na Oławskiej pod siedzibą PO gdzie jest zakaz ruchu i parking na kilka miejsc dla inwalidów.
        Nawet prezydent obiecywał ze te 50 metrów od Kurzego Targu będzie do Ratusza piechotą chodził.
        Ciekawe czy kierowcy tego zakazu się trzymają.
        Jest jeszcze siedziba SM na Zapolskiej ale co tam się dzieje to lepiej nie mówić.

        Zatem najciemniej pod latarnią, ale w całym mieście nie jaśniej.

        Ciekawe jakbyśmy tak robili fotki na Gwarnej ile dni by potrzebowali aby zrobić tam porządek ?
        Z tyłu za SM na zakręcie Kołątaja i Rejtana to już na przystanku parkują.
        Do kiosku trudno dojść.
        Kierowcy po zebrze przejeżdżają za łańcuchy a że jest tam zakręt to często piesi pakują się pod koła
        Tam bo nie ma świateł a piesi wchodzą na zebrze na łuku wychodząc zza aut.



        O widzę ze złapali frajera na blokadę pod SM na Gwarnej www.norc.pl
        10 miejsc sobie tam panowie strażnicy zarezerwowali ale widzę samo prywatne autka.
        Czy parking firmowy to droga publiczna ?
        Wolno na drodze wewnętrznej zakładać blokady ?
        Panowie uprawiacie prywatę.
        Ta blokada powinna pracować na mieście i oddziaływać prewencyjnie a pod waszą siedzibą wystarczyłby mandacik.

        Tuż obok na skrzyżowaniu Gwarnej z Kościuszki widzę zaparkowane auta na skrzyżowaniu .
        Widzę 6 aut i żadnej blokady.
        Po północnej stronie tego skrzyżowania też widzę auta na zakazie B36.
        Pod siedzibą SM zarezerwowano 10 miejsc dla SM i jedno miejsce dla inwalidy.
        Dla klientów nie ma ani jednego ?
        Skro tylu strażników do pracy przyjeżdża własnym autem to może garym pofografował auta strażników którzy się nie pomieścili na parkingu służbowym ?

        Może ktoś mnie oświecić ?
        Czy jak na tablicy jest oznaczenie że 10 miejsc jest zarezerwowane dla pojazdów SM to czy te prywatne auta są na stanie SM ?
        Może jakbym tam podesłał policję i poprosił o sprawdzenie kto jest wpisany w dowód rejestracyjny to by się okazało że wszyscy strażnicy musieliby dostać mandat za wykorzystywanie parkingu służbowego do celów prywatnych?

        A pod siedzibą SM na ul.Wysokiej co widać na www.norc.pl to tym czerwonym dwukolorowym fiacikiem parkuje strażnik , że musi podjeżdżać pod parapet okna siedziby straży?
        Takie parkowanie jest nielegalne.

        Pytałem cię :
        "... nie masz zdjęcia pod oknem lub drzwiami SM ?"
        a sam znalazłem auto pod oknem SM :)
    • Gość: zenek Pokazaliśmy - wybraliśmy Dutkiewicza. IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.02.11, 20:25
      tyle w temacie!
    • tylko_bez_inwektyw Re: Pokażmy SM i policji gdzie jest syf bo są śle 04.02.11, 00:19
      Wątpię, czy w tym mieście da się cokolwiek zrobić z nielegalnie parkującymi kierowcami, woli politycznej raczej nie ma, poziom chamstwa osiągnął we Wrocławiu taki poziom, że dbając tylko o ich interesy da się wygrywać dzieki ich głosom co 4 lata wybory. Tym niemniej, wyłania się jeden sposób walki z psuciem naszego pięknego miasta, którego warto spróbować i który być może okaże się skuteczny. Myślę, że gdybyśmy rozkręcili ten wątek i w demokratyczny sposób wybierali co jakiś określony czas jakąś ulicę do wyczyszczenia, a następnie zgodnie zasypywali straż miejską telefonami o wykroczeniach na danej ulicy, może wobec dużej ilości zgłoszeń ze strony różnych ludzi nie ośmieliliby się olać sprawy, jak to ma miejsce w przypadku gdy dostają pojedyncze zgłoszenia z różnych miejsc.
      • wroclawjacek Na pewno się da - uzyskać zauważalny efekt 04.02.11, 09:34
        > Wątpię, czy w tym mieście da się cokolwiek zrobić z nielegalnie parkującymi kie
        > rowcami,
        O widzę ze masz zadatki na strażnika :))

        >woli politycznej raczej nie ma,
        To główna przyczyna.

        > poziom chamstwa osiągnął we Wrocławiu
        > taki poziom,
        Bezkarność zachęca do jeszcze częstszego łamania prawa.
        W Nowym Jorku program zero tolerancji przy zwalczaniu drobnych wykroczeń przełożył się na poprawę bezpieczeństwa i spadek liczby przestępstw.
        Burmistrz odniósł sukces i został ponownie wybrany.

        > że dbając tylko o ich interesy da się wygrywać dzieki ich głosom c
        > o 4 lata wybory.
        Z UM nigdy nie pójdzie sygnał ale my możemy uporządkować choćby kawałek miasta.SM nie może zlewać nas tak jak tych którzy wydzwaniają na numer alarmowy 986 gdzie otrzymują puste obietnice.

        >Tym niemniej, wyłania się jeden sposób walki z psuciem naszego
        > pięknego miasta, którego warto spróbować i który być może okaże się skuteczny.
        Jeśli nam się nie będzie chciało to jak im ma się chcieć?

        > Myślę, że gdybyśmy rozkręcili ten wątek i w demokratyczny sposób wybierali co
        > jakiś określony czas jakąś ulicę do wyczyszczenia, a następnie zgodnie zasypywa
        > li straż miejską telefonami o wykroczeniach na danej ulicy, może wobec dużej il
        > ości zgłoszeń ze strony różnych ludzi nie ośmieliliby się olać sprawy, jak to m
        > a miejsce w przypadku gdy dostają pojedyncze zgłoszenia z różnych miejsc.

        Jestem tego pewien.
        Za nami stoi prawo a każdy rozumie ze pobłażliwość prowadzi w ślepa uliczkę.
        Jest patrol współdziałający z laweciarzami ,są 2-3 patrole zajmujące się blokadami.
        Wystarczy wydzielić grupę 10-15 strażników.
        10 na ranną zmianę i 5 na popołudniową i nie wysyłać ich na zgłoszenia telefoniczne bo i tak nikt nie sprawdzi co zdziałali tylko kazać im codziennie wybrać 3 ulice i jeden strażnik idzie jedną stroną a drugi idzie drugą strona i wypisują wezwania komunikacyjne.
        Nie potrzeba mandatów aby po tygodniu takiego trzepania większość zaczęła parkować legalnie.
        To dużo czasu nie zajmuje wpisać na wezwaniu numer rejestracyjny , markę datę i godzinę oraz ulice i nr strażnika.
        Kto się zgłosi do siedziby dostaje tylko pouczenie kto nie jest jest wzywany po odbiór mandatu a jak się nie zgłosi to wniosek do sądu.
        Karani byliby tylko oporni lub ci których stać płacić co kilka dni mandat,
        Jak stać to proszę bardzo , potrzeba kasy na odśnieżanie miejsc parkingowych chodników.
        SM miałaby ludzką twarz. Mandatów byłoby tylko 10% czyli tyle samo co i dziś a ulice wyglądałyby inaczej.
        • Gość: Janek Re: Na pewno się da - uzyskać zauważalny efekt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.11, 19:59
          Utworzyć trzeba ekipę kilku pracowników SM która zajmuje się źle zaparkowanymi autami.
          Jeśli nie można tak to ja chętnie zostanę 'porządkowym parkingowym miasta Wrocław' - ale bym był znienawidzony przez kierowców :)
          Za każdy wystawiony - powtarzam wystawiony - mandat 3.00zł dla mnie.
          Dlaczego za wystawiony a nie za zapłacony ???
          Ano dlatego że SM bardzo bardzo często po wezwaniu kierowcy do siebie poucza go a nie każe mandatem !!!
          Każdy kierowca jest dorosły i doskonale wie gdzie parkuje więc tłumaczenie że on tylko na 3min jest bezpodstawne.
    • Gość: krzysiek Re: Pokażmy SM i policji gdzie jest syf bo są śle IP: *.wroclaw.hypnet.pl 05.02.11, 18:19
      No i jak? Zrobili już gdzieś porządek z syfem?
      • Gość: Janek Re: Pokażmy SM i policji gdzie jest syf bo są śle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.11, 12:17
        Chyba nie.
        Przykład pl. Nowy Targ. Ładnie ogrodzona budowa parkingu podziemnego, wzdłuż od UM do ul. Nożowniczej zaparkowane auta. Znak zakaz zatrzymywania się i postoju.
        W piątek 04-02-2011 wszyscy bardzo zdziwieni bo SM wzięła się do pracy wezwała lawety i wywozili.
        Sobota i niedziela (obecnie) niestety sznurek samochodów zaparkowanych wzdłuż ogrodzenia.
        Skutecznie blokują pas ruchu ale SM po kilku telefonach dalej ma to gdzieś.
        Ech.
        • Gość: krzysiek Re: Pokażmy SM i policji gdzie jest syf bo są śle IP: *.wroclaw.hypnet.pl 06.02.11, 12:59
          No ale jak to? Przecież wroclawjacek pisał, że jak się wywiezie, to już nikt nie zaparkuje ponownie, że to takie proste. Co jest do cholery? Znowu ze wsi poprzyjeżdżali?
          • Gość: Janek Re: Pokażmy SM i policji gdzie jest syf bo są śle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.11, 13:33
            Dokładnie tak. Stoi 15aut i z tego 13 spoza Wrocławia. DWR, DKL, DSW
            Przyjechali zdobyć wykształcenie w "Ekonomiku" przy ul. Nożowniczej.
            Gamonie !!!
            • wroclawjacek Re: Pokażmy SM i policji gdzie jest syf bo są śle 06.02.11, 17:13
              Gość portalu: Janek napisał(a):

              > Dokładnie tak. Stoi 15aut i z tego 13 spoza Wrocławia. DWR, DKL, DSW
              > Przyjechali zdobyć wykształcenie w "Ekonomiku" przy ul. Nożowniczej.
              > Gamonie !!!


              Ale to jest oczywiste ze najwięcej źle parkuje z innego miasta.
              To też tłumaczy dlaczego SM unika karania takich bo trudniej nałożyć mandat czy zawezwać do udzielenia pouczenia w siedzibie miasta w którym dokonano wykroczenia.
              Obcy kierowcy wydają się doskonale zdawać sobie z tego sprawę.
              Dodatkowo najwięcej obcych rejestracji przyjeżdża w weekendy gdy studenci zaoczni odwiedzają nasze uczelnie.
              Proszę zobaczyć co się dzieje woków wszystkich wrocławskich uczelni.
              Po kilku latach patrzenia na ten burdel potem taki młody człowiek jak ma się zachowywać jak kierowca z praktyką ?

              Warto wspomnieć, że w weekendy niewielu strażników pracuje oraz że SM ma krótki czas na nałożenie mandatu od zauwazenia wykroczenia.
              Jeśli osoba mieszkająca poza Wrocławiem umie się migać to mandatu uniknie.
              Dlatego SM bardzo niechętnie karze obcych.
              Miejscowy sam się zgłosi na wezwanie komunikacyjne a adres obcego trzeba ustalać w centralnej ewidencji , słać do neigo pisma itd.
              To kupa roboty.
              Lepiej udać że się nie widzi wykroczenia.
              Przecież strażnik karze siebie.Wystawiając więcej wezwań niż koledzy dodaje sobie roboty czyli pisaniny.
              Zwróćcie uwagę jak strażnicy działają.
              Będzie stal koło 3 aut i czekał na kierowców zamiast iść dalej i wypisać 20 wezwań.
              bo jak kierowca się pojawi to dostanie do ręki mandat i strażnik jest czysty,
              Jak mandat nie będzie opłacony w 7 dni to tym już się zajmie inna sekcja w SM , a strażnik, który wykrył wykroczenie nie będzie musiał się bawić w robienie notatki służbowej dla kierownika zmiany do którego i tak kierowca się zgłosi a nie do strażnika który wypisał wezwanie.Zatem aby dyżurny wiedział czy nałożyć mandat czy dac tylko upomnienie musi mieć wydrukowane zdjęcia, wykonany rysunek gdzie auta stały, lub naniesione mieć odległości.
              To robota głupiego która strażnikom zabiera za dużo czasu i żaden nie chce wystawić kilku mandatów dziennie .
              Czasem w jakimś mieście komendant mając wiele sygnałów od mieszkańców stara się skłonić strażników do wypisywania większej ilości mandatów.
              Wtedy ci się zwykle burzą że to mobbing bo nikt nie ma prawa mówić strażnikowi czy ma pouczyć czy wypisać mandat.
              Niedawno był krytyczny artykuł na GW pod tytułem:
              "Prezydent Adamski :wyduszam ze strażników ile się da." ,
              ale było tam wiele ciekawych informacji w artykule jak i w komentarzach i po tygodniu artykuł został usunięty.

              Cha cha , zamiatamy pod dywan.
              Odwlekanie reformy metod działania SM to działanie na szkodę Wrocławia.
              Jak zwykle ktoś się za to weźmie gdy wszystkie trawniki będą zajeżdżone a chodniki połamane.
              Kto za to zapłaci ?
              Z pewnością nie ci na obcych rejestracjach.
          • wroclawjacek Re: Pokażmy SM i policji gdzie jest syf bo są śle 06.02.11, 16:45
            Gość portalu: krzysiek napisał(a):

            > No ale jak to? Przecież wroclawjacek pisał, że jak się wywiezie, to już nikt ni
            > e zaparkuje ponownie, że to takie proste.
            Udajesz niemotę wmawiając rzeczy , których nie mówiłem?
            A może jesteś strażnikiem którego pensja nie zależy od efektów pracy ?
            Wyraźnie widać złą wolę bo wątpię abyś nie rozumiał oczywistych rzeczy.
            Dużo lepsze od wywózek są blokady, bo załadunek na lawetę trwa 1,5 minuty a blokada może kilka godzin odstraszać innych i być zauważona przez setki kierowców, którzy tego widoku przez wiele dni nie zapomną.
            Warto wspomnieć że SM najlepiej pracuje w okolicy Urzędów Miasta.
            Jeśli jesteś strażnikiem to wiesz ze SM wywozi dziennie 8-10 aut a prawie pół miliona kierowców popełnia dziennie co najmniej 50.000 wykroczeń.
            Oczywiście tylko niewielka cześć tych wykorzeń kwalifikuje do wywózki ale aby zwalczyć jakieś zjawisko to trzeba codziennie w tym samym miejscu działać bo inaczej przyzwalanie parkowania kilku kierowcom przez jakiś czas to jak zastawienie pułapki na dziesiątki innych którzy widząc ich bezkarność sami nielegalnie parkują.
            10 lawet i 80 mandatów to trzeba by 30 lat codziennie źle parkować aby dostać mandat.
            Zatem SM zamiast tak ostro karać jak lawetą która kosztuje kilkaset złotych powinna ukarać większa liczbę kierowców mniejszymi mandatami.
            Najmniejszy mandat to 20 zł ale lepiej wykonać plan 3,8 mln zł w mandatach na rok 2011 z a pomocą lawet niż dać do zrozumienia 10 razy większej ilości kierowców ze parkują w miejscach patrolowanych przez SM.
            1000 ulotek włożonych za wycieraczkę dałoby większy efekt niż jedna wywózka.
            Ba nie 1000 ale nawet 10 ulotek odniosłoby większy sukces.

            Dlaczego kierowcy się nie boją SM ?
            A skąd maja wiedzieć ze SM nakłada mandaty skoro nigdy w życiu mandatu nie odstali a parkują źle od wielu lat?
            Kierowca koło swojego auta nie stoi nawet minuty.
            Ilu kierowców nigdy w życiu nie widziało ładowania na lawetę przez SM ?


            >Co jest do cholery? Znowu ze wsi popr
            > zyjeżdżali?
            Wrocław to duża wieś.
            Nasza SM starymi metodami pracy może by dała radę uporządkować jakaś dużą wioskę ale Wrocław jest dla nich za duży.
            Przecież SM nawet wokół Ratusza czy UM nie potrafi zadbać o porządek.
            Fakt ze nawet pod UM na Nowym Targu muszą prosić prywaciarzy o przyjazd lawety przez co UM musi się z nimi dzielić zyskami świadczy, że SM nawet pod UM sobie nie radzi.
            Skoro tu piszą ze SM była tam wzywana to powinna dawać blokadę nawet jak jedno auto tam parkowało a nie czekać aż wzdłuż całej pierzei się poustawiają.Lawety to dobra metoda walki z kierowcami co widać po krajach zachodnich ale wtedy gdy lawety woza cały dzień a nei gdy 6-7 firm laweciarskich które mają umowy z UM i każda z nich ma po kilka lawet i parking, wywożą w sumie kilka aut dziennie.
            To syzyfowa robota. To robota na pokaz ale z góry skazana na niepowodzenie.
            Nie możemy się zatem dziwić ze jest taki syf.
            Gierek pytał : "pomożecie ?". Pomożemy.
            A do SM wywozicie ? Wywozimy.

            Ale to nie chodzi o to ab6 wywozić ale aby zaprowadzić porządek.
            Dla mnie mogą palcem grozić ale prawie 300 strażników jakby ustawić na mieście to by się nawzajem widzieli i mogliby swym widokiem odstraszać.
            Tego nie trzeba by było robić codziennie.
            Zdecydowane działania SM zmusiłyby cześć ludzi do rezygnacji z auta lub parkowania na wielopiętrowych płatnych parkingach. Gdyby zniknęła polowa aut to wykroczenia byłyby sporadyczne i SM mogłaby sprawdzać np kto po swym psie nie sprząta albo czy gdzieś nie leży pijak.
            Ale taka robota to jak zawracanie Wisły kijem.
            Sm ma kilkadziesiąt blokad a rocznie zakłada ich ok 3000 czyli kilka dziennie.
            40 blokad a każdą można przełożyć kilka razy dziennie powinny być w użyciu nie kilka razy dziennie a ok 400.
            I nie tak jak dizś że na jednej z tysiaca ulic zakładają wszystkim. Wystarczy załozyc na wjeździe w jednokierunkowa jedna blokadę a nastepne zalozyć na sąsiednich ulicach jesli ich zakładanie tak męczy strażników.
            Przy takim stylu pracy to nie tylko nie zwalczy się tego co jest ale z każdym rokiem robi się gorzej.
            Przecież dopóki SM nie będzie bardziej skuteczna to nigdy nie dostanie podwyżek.
            Miasto pieniądze które mogłoby dać SM musi przeznaczać na renowację trawników, słupkowanie, naprawę trawników. NA SM w przeciągu dwóch lat idzie ok 30 mln a za te kwotę można by wybudować wielopiętrowy parking na kilkaset aut. SM działa już prawie 20 lat więc mielibyśmy 10 parkingów na 3000-5000 aut czyli tyle ile dzienni nielegalnie parkuje w samym centrum.
            Zatem gdyby SM nie było pijaczkami musieliby się zająć policjanci ale problem parkowania w centrum byłby rozwiązany.
            A tak ani pieniędzy nie ma ani parkingów tylko sfrustrowani strażnicy ze mało zarabiają i ze ich praca nie jest szanowana.
            Jeśli SM uważa że jest ich za mało ( to prawda0 to powinna to zademonstrować.

            Ja na miejscu komendanta działbym na słabym poziomie na całym mieście a wybrał rejon w którym zrobiłbym porządek.
            Wtedy mogłaby pokazać ze można utrzymać porządek ale aby to zrobić na większym obszarze to potrzeba więcej osób.
            A tak nikt nie wierzy,
            Będzie więcej strażników to będą pyszczyć że więcej tylko spaceruje po mieście.

            Zasada jest prosta.Kierowcy parkują najczęściej tam gdzie jest największy syf.
            Po prostu każdy myśli logicznie ze jak jest wielki syf to znaczy że tu nigdy nie ma kontroli.
            To działa też w odwrotną stronę.
            Gdy się jakieś miejsce uporządkuje np jakiś kwartał ulic to kierowcy będą parkować na zewnątrz .Wtedy łatwo się patroluje rejon oczyszczony i przystępuje do pracy na obrzeżach systematycznie oczyszczony rejon poszerzając.Tylko nie wolno dopuścić aby zaczęli znów parkować wewnątrz. Jeśli próbują to znów zaczynać działanie od środka ale za każdym razem będzie to mniej kierowców.
            • Gość: Janek Re: Pokażmy SM i policji gdzie jest syf bo są śle IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.02.11, 17:58
              Jasne że trudno wezwać kierowcę spoza Wrocławia tzn. "ciężko" takiemu kierowcy przyjechać.
              Auta te - chodzi o pl. Nowy Targ - kwalifikują się do usunięcia.
              SM przyjeżdża wzywa lawety i po kłopocie.
              Mina kierowcy - bezcenna. Widziałem kilka razy na innych ulicach.
              I pewnym jest że już nigdy nie zaparkują na zakazie :)
              • Gość: Janek Re: Pokażmy SM i policji gdzie jest syf bo są śle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.11, 17:09
                Na górę
    • Gość: benek Na Borowskiej ponoć SM się nie interesuje IP: *.e-wro.net.pl 07.02.11, 18:58
      ....a jak mówią mieszkańcy ścieżka jest zastawiona notorycznie po godzinie 17-tej.
      Z tego co widziałem to rano i w nocy też tam parkują.


      To co panowie strażnicy ile dotąd tam mandatów daliście skoro proceder trwa od dawna ?
      A może Borowska to jakaś mała osiedlowa uliczka na peryferiach ?
      Chętnie się włączę w akcję i mogę podsyłać fotki .


      Artykuł i fotografie

    • wroclawjacek Benedyktyńska- wypadek 09.02.11, 17:00
      Jak piszą na skutek braku działania Straży Miejskiej, wczoraj potracona została rowerzystka
      link
      • straznik.wroclawski . 10.02.11, 10:57
        Nie pisz "jak piszą". Napisz "jak ktoś w komentarzu napisał"...
        Nie wiemy niczego o okolicznościach zdarzenia, przyczynach, winie - choć tę ostatnią wskazywać może użyte w tekście sformułowanie "wjechała", sugerujące, że to rowerzystka nie zachowała należytej ostrożności. Łatwo jednak uderzyć w policzek. Chętnie nadstwię drugi. Obarcz zatem Straż Miejską winą za katastrofę smoleńską;)
        • Gość: Janek Re: . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.11, 17:39
          Szanowny Strażniku - jeśli mogę tak napisać.
          Na ul. Szewskiej na wysokości knajpki meksykańskiej codziennie oprócz weekendów, powtarzam, codziennie oprócz weekendów stoi patrol czasami dwa lub trzy (widziałem wielokrotnie) i wlepiają mandaty kierowcom, którzy jadą od ul. Wita Stwosza do ul. Kotlarskiej.
          Faktycznie jest tam znak zakaz ruchu i mają pełne prawo co i ja popieram.
          Wlepiają mandaty codziennie. A to oznacza, że jednak można działać sprawnie.
          Wytłumacz mi (a może i nam) ten ewenement mandatów na ul. Szewskiej.
          I jeszcze jeśli mogę prosić o kilka słów na temat weekendów.
          W tym mieście w weekendy kierowcy mogą wszystko, nawet jeździć po ul. Szewskiej od ul. Wita Stwosza do ul. Kotlarskiej.
          Nie wspomnę już o okolicach pl. Nowy Targ
          • Gość: Janek Re: . IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.02.11, 16:33

            Na górę
    • wroclawjacek Prosty sposób na zrobienie porządku 11.02.11, 17:30
      Jak w Poznaniu zrobiono porządek
      a jednak da się


      link


      link



      Wystarczy wydzierżawić parkingi żonom strażników i od razu zabierają się do roboty.
      • Gość: Janek Re: Prosty sposób na zrobienie porządku IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.02.11, 22:37
        Jestem przekonany że identyczna sytuacja tzn. karanie mandatami kierowców którzy źle zaparkowali, będzie w naszym centrum również priorytetem.
        Jak wybudują parking pod pl. Nowy Targ.
        Wtedy trzeba będzie nabić kasę zarządzającym parkingiem.
        Takie to proste.
        • Gość: Janek Re: Prosty sposób na zrobienie porządku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.11, 16:07
          Weekend i znowu przy ogrodzeniu na pl. Nowy Targ stoi sporo aut które należy wywieść i dać mandat.
          4 razy już dzwoniłem do SM i jak zwykle nic nic nic.
          "Zgłoszenie przyjęte i nie tylko Pan dzwoni" - tak usłyszałem od SM
          • Gość: Janek Re: Prosty sposób na zrobienie porządku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.11, 19:19
            SM dzisiaj około 19 przyjechała na pl. Nowy Targ i na 7 zaparkowanych źle pojazdów dwa wywiozła.
            Reszta kierowców akurat przyszła i dostała mandat.
            Brawo i oby tak dalej.
            Zapraszamy SM jutro 13-02-2011 około 13. Będzie tu na pewno około 10 at do wywiezienia.
            • Gość: Sas Re: Prosty sposób na zrobienie porządku IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.02.11, 21:51
              Chyba trafiłeś z pytaniem na które strażnik miejski nie zna odpowiedzi :)
              • Gość: Sas Re: Prosty sposób na zrobienie porządku IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.02.11, 22:35
                Góra. Jestem ciekawy kiedy strażnik wrocławski odpowie ;)
    • wroclawjacek Szewska-deptak 14.02.11, 21:10
      Zrobiliście już porządek na Szewskiej ?
      link

      cytuję "Waldemar Forysiak ze straży miejskiej. Dziennie strażnicy nakładają na tej ulicy nawet 20 mandatów. - Kierowcy płacą od 100 do 500 zł, wywozimy też ich auta na lawecie, ale część i tak wraca. Kierowcy nie blokują na szczęście torowiska. - Przypominam sobie tylko przypadek sprzed dwóch lat, gdy kierowca zostawił auto na skrzyżowaniu Szewskiej i Kotlarskiej i zablokował przejazd - przyznaje Forysiak. "

      Jak widać za to samo wykroczenie SM nakłada rozmaite grzywny.
      Idę o zakład że ci co wracają to płacą 100 zł a nie są wywożone auta na lawecie i nie ci co zapłacili 500 zł.
      Widuję tam strażniczki ale gdy auto wjeżdża to strażniczka straszy palcem zamiast wystawić mandat.
      Normalne zatem, że kierowca za kilka dni próbuje jeszcze raz bo wie, że ryzykuje tylko paluszek.
      a jak inni widzą auto pomykające tą ulicą to sami też tam częściej zaglądają.
      pan Forysiak zna tylko jeden przypadek zablokowania torowiska na Szewskiej a ja znam więcej.



      Cytuję "Na ul. Szewskiej wczoraj w ciągu godziny naliczyliśmy 20 takich przypadków. "
      Znaczy, że autor naliczył 20 aut w przeciągu godziny a rekord SM to 20 mandatów w ciągu 24 godzin czyli SM łapie 5% i to tylko w wyjątkowe dni.
      Normalnie łapie zapewne 1%, albo ii nic gdy tam nie operuje.
      Niech SM przeleje na konto hospicjum 200 zł z jednego mandatu a będę z kolegami przez tydzień lub dwa fotografował każde auto i zgłaszał wykroczenia do ukarania.
      Jeśli dziennie zanotujemy 200 wykroczeń to po 10 dniach będzie ich 2000.
      Jeśli SM wystawi za każde mandat 100 zł, to miasto zarobi 200.000. Jeśli za 500 zł to będzie to 1 milion.

      Jeśli SM zgodzi się na taki wolontariat to zrobi dobry interes.
      Zainwestuje 200 zł a zarobi 1 mln czyli 5000 razy tyle.
      Zgadzacie się ?
      Zrobimy taką umowę, że jeśli zarobię dla miasta więcej niż 1 mln, to 500.000 pójdzie na podwyżki dla was bo będziecie musieli wysłać wezwania.
      25% czyli 250 .000 weźmie UM i z tego za 100.000 zł naprawi trawniki w tym za 50.000 zł te które ja wskażę.Pozostałe 250.000 wpłacone będzie w równych częściach do 10 organizacji charytatywnych ,które w drodze glosowania wskażą internauci.
      Jeśli nie wskażę 2000 wykroczeń to SM wpłaci jak pisałem na hospicjum tylko 200 zł i może się chwalić że problem Szewskiej został ograniczony kilkadziesiąt razy w przeciągu miesiąca.

      Zamontuję tam kamerę na latarni a na końcu Szewskiej postawię auto które będzie drukowało mandaty zanim kierowca do mnie dojedzie.
      Potrzebny tylko strażnik , który będzie je wręczał
      link

      Remont Szewskiej,Widok i pl.Teatralnego kosztował 40 mln a ja w 3 lata zarobię 20 mln na ludzkiej głupocie. Potem sprzedam SM maszynkę do robienia pieniędzy za jedyne 0,5 mln.
      • Gość: Janek Re: Szewska-deptak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.11, 17:43
        Zobaczcie jak działają w Katowicach.
        kontakt24.tvn.pl/temat,srodek-skrzyzowania-i-blokada-na-kole,74735.html?token=97f354143882578d4e7089690d3419b1
        Masakra.
        Panie Strażniku czekam na odpowiedź !!!
        • straznik.wroclawski Re: Szewska-deptak 15.02.11, 19:05
          Katowice tak się mają do strażnika wrocławskiego jak kwiat do kożucha, czyli nijak dopasować ich nie można, bo dysonans odczuć można straszny, ale jeśli chcesz poznać me własne zdanie, to jestem zadowolony z pracy katowickich strażników. Przeczytajmy bowiem uważnie tekst umieszczony pod zdjęciem:

          "Strażnicy założyli blokadę, bo samochód, mimo zaciągniętego hamulca ręcznego, staczał się" - w rozmowie z Kontaktem 24 tłumaczy Krzysztof Król, rzecznik katowickiej Straży Miejskiej.
          "Auto zostało więc unieruchomione i tak czekało na przyjazd lawety, która odholowała samochód" - dodaje. Kierowca Fiata został ukarany mandatem w wysokości 100 zł.


          Tym różnimy się od większości zwierząt, że w przeciwieństwie do nich potrafimy korzystać z dostępnych nam narzędzi, nawet z tych, których sami nie wytworzyliśmy. Co więcej, znajdujemy wciąż nowe zastosowania dla rzeczy przeznaczonych z pozoru do innego celu. Taką właśnie inwencją wykazali się ci chłopcy.

          Byliby oni w stanie auto zepchnąć na pobocze, ale wtedy właściciel auta mógłby ich oskarżyć o uszkodzenie felg podczas wpychania na krawężnik, o uszkodzenie hamulca ręcznego ("po cholerę pchali moje auto, panie prokuratorze!" - grzmiałby oburzony...) czy poprzez wiele innych jeszcze uszkodzeń, aż po dziwne wklęśnięcia na karoserii.
          Mogliby również oprzeć się z przodu auta, ale wtedy alertowicz lub kontaktowicz zrobiłby zdjęcie i opatrzył je kpiącym podpisem o strażnikach nudzących się na skrzyżowaniu w uścisku z samochodem.
          Mogli pozwolić staczać się autu, ale co by się stało, gdyby auto uderzyło w poruszający się obiekt?

          I tak dalej, i tak dalej, ale tak naprawdę to nie wytrzymałem i, pisząc to, parsknąłem śmiechem, bo ręce opadają, jak się widzi taki numer:)))) Mogli przecież pod koło podłożyć kamyk albo notatnik służbowy;)))
          • Gość: Janek Re: Szewska-deptak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.11, 19:57
            Szanowny Strażniku - jeśli mogę tak napisać.
            Na ul. Szewskiej na wysokości knajpki meksykańskiej codziennie oprócz weekendów, powtarzam, codziennie oprócz weekendów stoi patrol czasami dwa lub trzy (widziałem wielokrotnie) i wlepiają mandaty kierowcom, którzy jadą od ul. Wita Stwosza do ul. Kotlarskiej.
            Faktycznie jest tam znak zakaz ruchu i mają pełne prawo co i ja popieram.
            Wlepiają mandaty codziennie. A to oznacza, że jednak można działać sprawnie.
            Wytłumacz mi (a może i nam) ten ewenement mandatów na ul. Szewskiej.
            I jeszcze jeśli mogę prosić o kilka słów na temat weekendów.
            W tym mieście w weekendy kierowcy mogą wszystko, nawet jeździć po ul. Szewskiej od ul. Wita Stwosza do ul. Kotlarskiej.
            Nie wspomnę już o okolicach pl. Nowy Targ
            • straznik.wroclawski Re: Szewska-deptak 15.02.11, 20:23
              W weekendy straznicy pracują w mniejszym składzie, bo przecież obowiązuje nsa 48-godzinny tydzień pracy. Za pracę w weekend przysługuje pracownikowi dzień wolny w ciągu tygodnia.
              Dni od poniedziałku do piątku, wbrew temu, co ktoś mógłby sądzić na podstawie własnych obserwacji, są bardziej absorbujące, wtedy bowiem panuje wzmożony ruch - dziesiątki tysięcy pracowników mknie do miejsc zatrudnienia, uczniwie posiadający prawo jazdy i studenci jadą do szkół i uczelni, wszyscy oni zaś parkują gdzie popadnie; dzieci idą do szkoły, wobec czego stoimy przy przejściach w pobliżu szkół et cetera - wszystko to wymaga, by skupić się raczej na dniach pracujących.
              Ponadto, zauważ, w weekendy odbywają się wszelkiego rodzaju imprezy, festyny, uroczyste otwarcia, pokazy, które ktoś musi zabezpieczyć. Wtedy strażnik nie może stać na Szewskiej.
              Zapewniam jednak, że gdyby nas zamiast dwustu było dwa tysiące czyli tylu, ilu jest policjantów we Wrocławiu, to nawet mysz nie byłaby w stanie przecisnąć się Szewską niezauważona.
              A tak cóż - i Herkules d..., gdy ludzi kupa;)
              • Gość: Janek Re: Szewska-deptak IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.02.11, 21:42

                "Wytłumacz mi (a może i nam) ten ewenement mandatów na ul. Szewskiej. "

                Czyli można czymś zajmować się dzień dzień.
                Natomiast parkowanie tzn złe parkowanie to temat tabu we Wrocławiu !!!
                • wroclawjacek Szewska deptak- można przegonić auta 05.03.11, 14:50
                  W Gandawie w Belgii nie marnują czasu strażników tylko zamontowali na deptaku system automatycznego czytania tablic rejestracyjnych z kamer monitoringu.
                  Mandacik wypisywany jest automatycznie, trzeba tylko zakleić koperty i wrzucić do skrzynki.
                  link do tłumaczenie strony

                  link do oryginału

            • wroclawjacek Re: Szewska-deptak 16.02.11, 12:45
              Gość portalu: Janek napisał(a):

              > Szanowny Strażniku - jeśli mogę tak napisać.
              > Na ul. Szewskiej na wysokości knajpki meksykańskiej codziennie oprócz weekendów
              > , powtarzam, codziennie oprócz weekendów stoi patrol czasami dwa lub trzy (widz
              > iałem wielokrotnie) i wlepiają mandaty kierowcom, którzy jadą od ul. Wita Stwos
              > za do ul. Kotlarskiej.
              > Faktycznie jest tam znak zakaz ruchu i mają pełne prawo co i ja popieram.
              > Wlepiają mandaty codziennie. A to oznacza, że jednak można działać sprawnie.
              > Wytłumacz mi (a może i nam) ten ewenement mandatów na ul. Szewskiej.
              > I jeszcze jeśli mogę prosić o kilka słów na temat weekendów.
              > W tym mieście w weekendy kierowcy mogą wszystko, nawet jeździć po ul. Szewskiej
              > od ul. Wita Stwosza do ul. Kotlarskiej.
              > Nie wspomnę już o okolicach pl. Nowy Targ


              Bo tam działają dwie strażniczki a kobiety mają to że się nie lenią tak jak faceci.
          • wroclawjacek Re: Szewska-deptak 16.02.11, 12:43
            >.....ale jeśli chces
            > z poznać me własne zdanie, to jestem zadowolony z pracy katowickich strażników.
            > Przeczytajmy bowiem uważnie tekst umieszczony pod zdjęciem:

            > "Strażnicy założyli blokadę, bo samochód, mimo zaciągniętego hamulca ręczneg
            > o, staczał się" - w rozmowie z Kontaktem 24 tłumaczy Krzysztof Król, rzecznik k
            > atowickiej Straży Miejskiej.
            > "Auto zostało więc unieruchomione i tak czekało na przyjazd lawety, która odhol
            > owała samochód" - dodaje. Kierowca Fiata został ukarany mandatem w wysokości 10
            > 0 zł.



            > Tym różnimy się od większości zwierząt, że w przeciwieństwie do nich potrafimy
            > korzystać z dostępnych nam narzędzi, nawet z tych, których sami nie wytworzyliś
            > my. Co więcej, znajdujemy wciąż nowe zastosowania dla rzeczy przeznaczonych z p
            > ozoru do innego celu. Taką właśnie inwencją wykazali się ci chłopcy.

            Co do inwencji to wystarczyło podłożyć kamień a nie stwarzać zagrożenie.
            Kierowca nie mógł zabrać tego auta bo była założona blokada.
            Chyba przepisy o zakładaniu blokad wyraźnie mówią, że w takiej sytuacji blokady nie wolno zakładać.
            Tak się tymi ustawami które musicie znać zasłaniałeś ze zapomniałeś że z każdej z nich wystarczy poznać podstawowe przepisy potrzebne do codziennej pracy.
            To auto powinno zostać natychmiast wywiezione a patrol Sm powinien poczekać na przyjazd lawety.
            Tu inwencja SM polegała chyba na uwiezieniu auta aby nie odjechało do czasu przyjazdu lawet.
            Jak podawała TV laweta przyjechała po kilku godzinach.
            Nie jestem lemingiem aby wierzył w to co mówi rzecznik SM.
            Rzecznik broni SM.
            Ciekawe co powiedziałby rzecznik na łamanie przez SM przepisów ustawy PoRD
            link

            jak widać Sm stworzyła takie samo zagrożenie jak kierowca samochodu a nawet większe bo ich pojazd był większy i bardziej zasłaniał widoczność.
            SM zaparkowała w strefie bez ruchu , zapomniała włączyć światła mijania oraz koguta.
            Piszesz ze Katowice do Wrocławia maja się jak...
            Oczywiście że tak , rzecz w tym że we Wrocławiu nie pamiętam kiedy radiowóz SM parkował zgodnie z przepisami .
            Działacie tak samo nieprofesjonalnie i tak samo łamiecie prawo jak SM w Katowicach.
            Nikt by wam tego nie wypominał gdybyście byli skuteczni , a tak to nie załatwiacie problemu sami radiowozem utrudniacie przejazd a często (prawie zawsze) stwarzacie zagrożenie.
            Wypadałoby dawać dobry przykład kierowcom a tak narażacie się na ich obelgi.
            Nie można karać za wykroczenia z PoRD i samemu jednocześnie łamać te PoRD.

            > Byliby oni w stanie auto zepchnąć na pobocze, ale wtedy właściciel auta mógłby
            > ich oskarżyć o uszkodzenie felg podczas wpychania na krawężnik, o uszkodzenie h
            > amulca ręcznego ("po cholerę pchali moje auto, panie prokuratorze!" - gr
            > zmiałby oburzony...) czy poprzez wiele innych jeszcze uszkodzeń, aż po dziwne w
            > klęśnięcia na karoserii.


            Ściemniasz jak zwykle.
            Dlaczego was nie oskarża za uszkodzenie auta przy wciąganiu na lawetę?
            Co was obchodzi co ktoś mówi do prokuratora ?
            Jesteście zobowiązaniu usunąć auto stwarzające zagrożenie czy nie ?
            Raz piszesz że auto nie miało zaciągniętego hamulca a teraz ze może on zostać uszkodzony .
            Na lawetę wciąga się auto nawet jak jest na biegu i ma hamulec ręczny zaciągnięty


            > Mogliby również oprzeć się z przodu auta, ale wtedy alertowicz lub kontaktowicz
            > zrobiłby zdjęcie i opatrzył je kpiącym podpisem o strażnikach nudzących się na
            > skrzyżowaniu w uścisku z samochodem.
            A co za różnica gdzie się nudzi ;)

            > Mogli pozwolić staczać się autu, ale co by się stało, gdyby auto uderzyło w por
            > uszający się obiekt?
            Zwykłą listewka czy kamień zapobiega staczaniu się auta.

            > I tak dalej, i tak dalej,
            I tak dalej i tak dalej, lista wymówek SM jest zawsze długa .


            > ale tak naprawdę to nie wytrzymałem i, pisząc to, par
            > sknąłem śmiechem, bo ręce opadają, jak się widzi taki numer:)))) Mogli przecież
            > pod koło podłożyć kamyk albo notatnik służbowy;)))
            Albo pałę tonfę :) One są specjalnei skonstruowane aby się nie obracały pod kolami
            link


            A co zrobili ?
            Zobaczyli ze tak bezczelne parkowanie nie zasługuje tylko na mandat.
            Aby kierowca nie uniknął lawety założono mu blokadę aby nie uciekła.
            Kamyk by tego nie zapewnił .
            Laweta miała przyjechać w przeciągu godziny ale skoro była już założona blokada to przecież nie ucieknie :))))
            Zatem laweta się nie spieszyła i jak podano w TV przyjechała po kilku godzinach.
            Zwykle laweta przyjeżdża w 10 minut bo szkoda zarobku gdyby kierowca zdarzył się pojawić.
            No ale tu jak pisałem nie uciekłby.
            A zagrożenie w ruchu ?
            No przecież to nie istotne w pracy SM.
            Ważne że kupa kasy do zapłacenia.


            Fajnie jest pokrytykować inną SM niż wrocławską.
            Nikt wam nie chce przysrywać , chodzi o to byście byli skuteczni a nie tylko "pracowali".
        • wroclawjacek Re: Szewska-deptak 16.02.11, 10:11
          > Zobaczcie jak działają w Katowicach.
          > kontakt24.tvn.pl/temat,srodek-skrzyzowania-i-blokada-na-kole,74735.html?token=97f354143882578d4e7089690d3419b1
          > Masakra.
          > Panie Strażniku czekam na odpowiedź !!!

          Z tego co wiem to to auto wywieziono na lawecie dopiero po kilku godzinach po protestach ludzi.
          Z tym ze auta się stacza to ściema .
          Auto blokuje pas ruchu w miejscu niebezpiecznym zasłaniając widoczność.Kierowca w takich warunkach np po awarii nigdy nie zapomina zaciągnąć hamulca.
          Prawo mówi wyraźnie że w takim przypadku auto musi być odholowane a tu na skutek wyjątkowo dużego zagrożenia (zasłania nadjeżdżający tramwaj) auto powinno być odholowane natychmiast.
          Strażnik jeśli nie miał klinów powinien stać przy aucie i czekać na lawetę.
          Założenie blokady i odjechanie SM na kilka godzin powodowało ze właściciel nie mógł auta przesunąć.
          Dodatkowo SM do takich przypadków wyposażona jest w rolki którymi może pojazd przesunąć w bezpieczniejsze miejsce. SM mogła się też zwrócić do policji o ustalenie właściciela aby się z nim natychmiastowo skontaktować telefonicznie.
          Znam miasta gdzie tak się robi.

          No ale nie ma co wytykać błędów SM w innych miastach .
          Jestem s tanie pokazać działania naszej SM która wywozi auta parkujące na trawnikach a nawet mandatu czy pouczenia nie wystawi kierowcom aut parkujących w sposób powodujący zagrożenie ruchu zagrożenie ruchu mimo ze te auta są wskazane SM i parkują kilkadziesiąt metrów od tych wywożonych.
          Nasza SM ma wielki problem z ustaleniem co to jest zagrożenie bezpieczeństwa ruchu.
          Bardzo szybko wywiozą autko gdy blokuje wyjazd z garażu ale tam gdzie powoduje prawdziwe zagrożenie to się drapią w głowę.
          Przykładowo w miejscach gdzie pod znakiem zakazu zatrzymywania jest tabliczka T24 o wywozie na koszt właściciela strażnik dyskutuje i nie chce wywozić.
          On wie lepiej niż Inżynier Ruchu w UM gdzie auto stwarza zagrożenie a gdzie nie.

          Dlaczego SM tak robi ?
          Najczęstszym powodem jest to ze Sm ma limity wywózek.
          Dlatego wywozi tam gdzie się najłatwiej ładuje na lawetę bez tamowania ruchu.
          Skoro nie wywozi się tam gdzie to zagrożenie jest a zatrzymanie ruchu trwałoby 1,5 minuty (wykorzystując lawetę z dźwigiem jeden pas ruchu byłby wolny ) zachodzi podejrzenei że dla SM jest wszystko jedno gdzie limit wywozek wykonają.
          Wywozi się tam gdzie najszybciej się limit wykorzysta i można spocząć na laurach.
          Nie chciałbym wyciągać zbyt dalek oidacych wniosków ale az się prosi o stwierdzenie ze SM nie zależy na zlikwidowaniu problemu tylko odbębnienie służby.
          Liczy się sztuka jak to mówią mundurowi.
          Lawety są wygodne dla SM bo dają większy zysk i nie wymagają poszukiwania właściciela.
          Tak jakby SM bała się papierkowej roboty.

          Wracając do blokad one również są wykorzystywane do "szybkich płatności mandatów" a nie do działania prewencyjnego.
          Blokada powinna być założona na te pojazdy które są widoczne dla wszystkich przejeżdżających i pokazywać ze w tym miejscu nie opłaca się łamać prawa.
          Wtedy jedna blokada eliminuję setkę wykroczeń.
          Tymczasem nasza SM "jedzie na sygnale " ściągać blokadę jak kierowców zadzwoni zamiast pozbawić kierowcę możliwości korzystania z auta na co najmniej godzinę.
          W ten sposób SM psuje prewencyjne działanie blokad.

          Zatem łatwo wykazać ze zarówno lawety jak i blokady sa źle wykorzystywane i słuza uproszczeniu procedur czyli zmniejszają ilość pracy strażników.Znaczy są wykorzystywane dla ich wygody.
          Patrol zakaldajacy blokadymusi sie naroć i to jest głowny powód ze strażnikom sie ich nei che zakłądac.
          Tłumacza się ze w SM pracuje dużo kobiet a blokady są ciężkie.
          Zakładanie blokad zabiera też duzo czasu wiec się ich wiele nie zakłada.
          Jeszcze gorzej jest z lawetami.Zwykle patrol asystujący laweciarzom zwozi 8-10 aut dziennie.
          W patrolu jest 2 strażników czyli na głowę przypada 4-5 aut i dniówka minęła a mozna by w tym czasie wystawić po 100 mandatów.
          Strażnik z forum keidyś sie oburzył ze tyle mandatów się nie da wypisać.
          Nie jest to prawda bo strażnik wrocławski z 16 letnim stażem powiedział że jest w stanie wystawić 200 mandatów ( wezwań).
          Warto pamiętać ze patrol współpracując z laweciażami musi "wykonac robotę za prawie 300 strazników bo zwykle dzienny limit lawet wypełnia ten jeden patrol.
          ostatnio coś się w SM ruszyło bo jednego dnia wywieźli 45 aut.
          Mam nadzieje że nie tylko spod UM na Nowym targu.
          Bardzo trudno namówić patrol od lawet aby wyciągnęli długopis i wypisali wezwanie dla auta tuż obok.
          Podobnie zachowuje się patrol zakładający blokady.
          Jak założą więcej niż połowę blokad jakie maja w radiowozie to chowają się za budynek i czekają na telefony od kierowców.
          Kiedyś widziałem jak po założeniu 6-7 blokada czekali schowani 3,5 godziny.
          Dyżurny dyspozytor dwa razy ich prosił aby nie marnowali czasu w radiowozie tylko przejechali 40 metrów od miejsca gdzie stali i wypisali mandat.
          Niestety nie ma siły aby zmusić strażnika do określonych racjonalnych działań.
          Jak sprawdzałem potem wynik tych strażników to przez całą dniówkę założyli 7 blokad czyli 3,5 na głowę.
          Nie dziwi zatem ze w miejscu w którym zakładali blokady nic się nie zmieniło bo większość kierowców którzy tam parkują nawet nie zauważyli tej miniakcji.
          Zauważyłem ze kierowcy chyba stali w pobliżu gdy blokady były zakładane zapewne licząc że kto inny je dostanie i się nie ujawniali a gdy strażnicy chowali się za budynkiem po kilku minutach kierowcy prosili o ich zdjęcie.Strażnicy byli schowani 50-70 m obok więc wracali w mig psując efekt prewencyjny blokad.
          Takie blokady po zdjęciu powinny być założone na następne samochody no ale może wynik 7 blokad na 2 osobowy patrol jest zadowalający dla przełożonych.
          Zatem i tu SM nie zależny na likwidacji problemu a jednie na wypełnieniu zadań.Chodzi najwyraźniej o 100% ściągalność mandatów bo kierowca z blokadą nie pójdzie do sądu bo dopóki nie przyjmie mandatu blokady mu nie zdejmą.
          Po przyjęciu mandatu nie ma możliwości aby kierowca się wycofał z uznania swego wykroczenia.
          Dalej to robota komornika jak będzie się ociągał z płaceniem.
          I chyba o to chodzi aby koledzy (i przełożeni) siedzący w ciepełku w siedzibie SM nie musieli wypisywać wniosków do sądu dla kierowców nie zgłaszających się na wezwania.

          Mi tam dynda jakimi metodami Sm zaprowadzi porządek.
          Widzę tylko że tracą czas i nawet problemu nie ugryzą.
          Potem sie tłumaczą ze brakuje im ludzi.

          Może gdyby jak w Straży Pożarnej na akcję jechali przełożeni i mówili strażnikom co mają zrobić nie byłoby takiego ślamazarstwa.
          Nie znam miejsca gdzie SM działałaby tak konsekwentnie że nielegalne parkowanie byłoby sporadyczne.

          Nie rozumiem tego.
          Czy SM boi się, że jak uporządkuje te miejsca to stanie się niepotrzebna ?
          Zmam miejsca uporządkowane ale stało się to po osłupkowaniu.
          Zamiast zarabiac na tych co źle parkują UM musi wydawać pieniądze na słupki a każdy kosztuje co najmniej 300 zł z montażem .
          Miasto całe jest osłupkowane i nie ma gdzie zepchnąć auta po awarii jak na wskazanym zdjęciu.

          Aby sobie nie wytykać błędów może strażnik odpowie w ilu radiowozach wozicie rolki np do przesunięcia auta blokującego torowisko aby ono nie blokowało tramwaju do czasu przyjazdu lawety ?
          Jak rolki kupowaliście to się nimi chwaliliście.
          Ile macie rolek i czy je wozicie ?
          • straznik.wroclawski Re: Szewska-deptak 17.02.11, 18:11
            Chodzi najwyraźniej o 100% ściągalność mandatów bo kierowca z blokadą nie pójdzie do sądu bo dopóki nie przyjmie mandatu blokady mu nie zdejmą.
            Po przyjęciu mandatu nie ma możliwości aby kierowca się wycofał z uznania swego wykroczenia.

            Każdemu sprawcy wykroczenia przysługuje prawo do odmowy przyjęcia mandatu, a prawa tego nie znosi fakt przytroczenia do koła urządzenia blokującego. Gdyby którykolwiek ze strażników próbował zmuszać kierowcę do złożenia podpisu w bloczku mandatowym groźbą pozostawienia blokady, przekroczyłby swe uprawnienia, za co grozi do kilku lat więzienia.

            Nie ma stałego patrolu współpracującego z laweciarzami. Wrocław to nie Łódź, a SM to nie łódzkie pogotowie. Dodam jeszcze, że to nawet nie oficer dyżurny Straży Miejskiej decyduje, która firma ma przyjechać po pojazd, lecz pracownik Centrum Zarządzania Karyzysowego. A wezwać lawetę ma prawo każdy funkcjonariusz, gdy stwierdzi, że dany pojazd spełnia przesłanki do odholowania. Pod pojęciem ma prawo rozumiem "może", nie "musi", bo tak stanowi rozporządzenie, a nie "limity wywózek", bo tworu takiego nie ma.

            Policja nie ustala nam właściciela pojazdu. Musi się zwrócić do CEPiKu, a na odpowiedź czekamy nie godziny, a dni.
            Co do stawiania na jednej szali inżyniera ruchu, na drugiej zaś strażnika, to pamiętać musimy, że ten pierwszy jest jeno teoretykiem, strażnik zaś praktykiem i ostatecznie to straznik podejmuje decyzję, ale też odpowiada za swe czyny.
            Nigdy nie spotkałem się z przypadkiem załadowania auta na lawetę w półtorej minuty. Czasami ta prosta z pozoru czynność trwa dwadzieścia minut. A to jest problem z wkrętką, bo występuje kilkadziesiąt różnego rodzaju gwintów i grubości, a to auto ma skręcone koła znoszące auto, a to zderzak szoruje po jezdni i trzeba wycofać lawetę i podjechać pod innym kątem. Zmuszeni do zatrzymania się kierowcy popuszcają wtedy wodze fantazji i wymyślają przeróżne przekleństwa, a starają się naprawdę bardzo, by strażnikowi weszło w pięty. "Wersal się skończył" wtedy, że zacytuję Leppera. Muszę przy tym stać i słuchać jedynie, choć na usta ciśnie się riposta cięta, ale mając na uwadze, że każdy może mieć włączony dyktafon lub kamerę, silę się na uprzejmość i tłumaczę, jak wielką przysługę wyśwaidczam swym działaniem także temu bluzgającemu kierowcy. Ten jednak nijak pojąć tego nie może;)
            Kiedy kierowca prosi o zdjęcie blokady, to naszym obowiązkiem jest możliwe szybkie dotarcie do niego, bez grania na zwłokę. My nie czerpiemy przyjemności ze znęcania się nad sprawcę wykroczenia.
            Co do rolek, to ile lat temu były one zakupione? Kilkanaście. Kiedy zauważysz na mieście laweciarza odholowującego pojazdy, spytaj go, jak długo służy takie urządzenie. Nie jest to wieczność. Ponadto tak jak z tym wymuszaniem przyjęcia mandtu myliśz się sądząc, że można auto przesunąć na roklach, a dopiero potem wywieźć na lawecie. Auto można albo przesunąć, albo wywieźć. Kiedy zostanie przesunięte, musi być ustawione w bezpiecznym miejscu, a zatem ustaje przyczyna do odholowania. A jeśli zostanie odholowane na pobliskie przejście dla pieszych, to kto popełni wykroczenie polegające na parkowaniu ayta na przejściu? Strażnik:)

            Pragnę przy tym mocno podkreślić, że ja nie uważam, że mamy nic nie robić, bo jest wręcz odwrotnie - robimy dużo i chcemy zmieniać świat na lepsze, ale zarazem praktyka nauczyła nas przez dwadzieścia lat, że wszelki działania muszą mieć umocowanie w prawie.
    • Gość: lesiop Re: Pokażmy SM i policji gdzie jest syf bo są śle IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.11, 09:51
      Juz dawno o tym napisalem, ale nie wiem czy to cos zmienilo bo chwolowo tam nie jezdze forum.gazeta.pl/forum/w,72,120140577,120140577,Co_robi_wroclawska_policja_i_sm_.html
      • Gość: Janek Re: Pokażmy SM i policji gdzie jest syf bo są śle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.11, 19:44
        Szanowny Strażniku
        Na ul. Szewskiej wlepiają mandaty codziennie jeśli kierowca wjedzie pod zakaz ruchu.
        I bardzo dobrze.
        A to oznacza, że jednak można działać sprawnie.
        Wytłumacz mi (a może i nam) ten ewenement mandatów na ul. Szewskiej.
        • straznik.wroclawski Re: Pokażmy SM i policji gdzie jest syf bo są śle 17.02.11, 20:18
          Mam dziwne wrażenie, że gdzieś już widziałem to pytanie zadane przez forumowicza o podobnie, a może wręcz identycznie brzmiącym nicku. Coś tam chyba pisałem w odpowiedzi (vide supra).
          Nie chciałbym zarazem mnożyć bytów bez potrzeby (wszak czytałem coś tam kiedyś o brzytwie Ockhama, choć strażnikiem jestem takim prostym raczej, szlifującym bruki) i ponownie odpowiadać.
          Zauważam jednak pewną sprzeczność w zarzutach, którą chciałbym wyjaśnić: oto z jednej strony piszesz o zaniechaniu działań, o lenistwie straży miejskiej, o jej niemożności, indolencji wręcz, z drugiej zaś strony opisujesz działania osób w mundurach Straży Miejskiej przecież, które tak sprawnie mandatują na Szewskiej. Może to nie są strażnicy zatem? Może to przybysze z innej planety?
          Wracając zaś na Ziemię i poważnie mówiąc, to tak właśnie pracujemy nieustannie. Ktoś jest na Szewskiej, ktoś w innym miejscu, ktoś nakłada mandaty, inny strażnik przeprowadza prelekcje dla dzieci, by te zainteresować czymś w czasie ferii, by nie podpalały z nudów drewutni sąsiada.
          Tak bowiem jak wy spragnieni jesteście mandatów za niezgodne z przepisami parkowanie, tak inni radzi byliby widzieć nas gdzie indziej i przy innych czynnościach.
          Ja rozumiem, że będąc we własnym niemaniu pępkiem świata (proszę wybaczyć mą szorstkość) trudno liczyć się ze zdaniem innych, a jeszcze trudniej zaakceptować prawo innych do odmiennego zdania, ale my chcemy i musimy szanować wszystkich. Czy ktoś pogryziony przez psa nie ma prawa zgłosić tego faktu? Czy mamy odmówić mu pomocy tłumacząc się koniecznością odholowania auta, które może stowrzyć utrudnienie lub zagrożenie? Przecież agresywny pies już to zagrożenie wywołał, wpijając zęby w łydkę. Strażnik musi pójść, wysłuchać, doradzić, odszukać właściciela psa, sprawdzić dokumenty szczepienia, poinformować o obowiązku poddania psa obserwacji wterynaryjnej, wręczyć wezwanie na przesłuchanie itd. Takiego strażnika nie widać na ulicy, bo zajęty jest w budynku, ale czy to oznacza, że nie pracuje? Czy "pracuje" w odniesieniu do fukcjonariusza oznaczać musi jedynie wypatrywanie pojazdów pozostawionych na trawniku? Oczywiście nie.
          • Gość: Janek Re: Pokażmy SM i policji gdzie jest syf bo są śle IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.02.11, 15:32
            Bardzo dziękuję za odpowiedź.
            Przechodzę przez Szewską kilka razy dziennie i nie raz widziałem jak 3 patrole tzn 6 Strażników wlepia mandaty.
            I bardzo dobrze i to chwalę !!!
            Tylko Szewska nie jest pępkiem świata (ani ja) i dookoła parkują kierowcy jak chcą.
            Proponuję zająć się również i tym.
            Moja propozycja :):):)
            2 Strażników na Szewskiej, 2 Strażników okolice i sam pl. Nowy Targ i 2 Strażników jeszcze przy innych ulicach.
            I wszyscy będziemy zadowoleni oczywiście nie kierowcy którzy źle zaparkowali i o to chodzi.

            Jestem za tym aby karać i karać i karać. Nie pouczać !!!
            • Gość: edi Re: Pokażmy SM i policji gdzie jest syf bo są śle IP: *.e-wro.net.pl 18.02.11, 16:46
              > Bardzo dziękuję za odpowiedź.
              > Przechodzę przez Szewską kilka razy dziennie i nie raz widziałem jak 3 patrole
              > tzn 6 Strażników wlepia mandaty.
              Ale wlepiają głownie za przejeżdżanie.
              Czasem założą blokadę na wlocie kolo Kameleonu i na skrzyżowaniu z Wita Stwosza tam pod blokiem.
              Natomiast nigdy nie widziałem mandatu za parkowanie 10 aut na dwóch miejscach dla inwalidów pod Kameleonem.
              Nigdy nie widziałem mandatu dla auta parkującego pod bankiem kolo Kameleonu pod arkadami.
              Przybili tam sobie tabliczkę ze to teren prywatny i Sm nie ruszy choć z arkad zrobiono sobie garaż pod dachem.
              Nigdy nie widziałem mandatu na autach blokujących chodni na wjazdach za dawny bar Barbara przy Kazimierza Wielkiego.
              Podobnie nigdy nie widziałem mandatu dla taksówkarzy na skrzyżowaniu z Oławską, na skrzyżowaniu z Marii Magdaleny czy na skrzyżowaniu z Wita Stwosza.
              Nigdy nie widziałem mandatu dla aut wzdłuż Szewskiej Miedzy Oławska w Kurzym Targiem .Zwykle wieczorem złotówy a w dzień auta dostawcze.
              Nigdy nie widziałem mandatu dla auta na Kurzym Targu.
              Podobnie nie widziałem mandatu miedzy Kurzym Targiem a Wita Stwosza.Zwykle są to auta obsługujące bank.
              Pod barami przy Kotlarskiej notorycznie parkują auta.
              Często stoją auta na końcu Szewskiej przy Ossolineum.

              Zatem chwalisz SM głownie za łapanie kierowców w trakcie łamania zakazu wjazdu.
              Gdyby byli karani za złe parkowanie to by się tam nie pchali i dwójka strażników nie musiałby tam stać cały dzień.
              Ale tak właśnie działa SM ze przyzwala na nielegalne parkowanie a skupia się na innych wykroczeniach.
              Dla mnie jest to irracjonalne działanie .
              I nie wierz ze tam jest 20 mandatów dziennie jak pisze rzecznik bo może kiedyś tyle wystawili ( do 20).
              Jak widać tam jeździ do 20 aut na godzinę czyli mimo tego patrolu kierowcy jeżdżą jak chcą.
              A ponieważ te jazdy widzi tysiące ludzi to sami też tam się pchają.W efekcie nigdy nie zwalczy się tych jazd choćby wypisywać codziennie po 10 mandatów.
              To swoista pułapka.
              Trzeba by być konsekwentnym i karać za każdy wjazd a nie ze ktoś fakturę pokaże albo inna bajkę zmyśli .
              Powinno by tak jak na Rynku. Powinny być wyznaczone godziny dostaw a jak jest potrzeba coś dostarczyć awaryjnie to kierowca powinien pójść do Sukiennic do SM po jednorazową przepustkę.

              Tak jest nowe torowisko po którym jeżdżą ciche Skody.Często w idzie pieszego czy rowerzystę który omija auto na deptaku wchodząc na tory gdy zbliża się zza jego pleców tramwaj.
              Czasem ludzie wychodzą zza ciężarówki wprost na tory tak ze tramwajarz nie ma czasu zadzwonić.
              Jeszcze groźniej jak zza busa wyjeżdża rowerzysta .
              Tam będzie kiedyś trup
              To deptak po którym jeździ dziennie do 500 aut.
              Wystarczy policzyć ile aut wyjeżdża pod prąd w Ofiar Oświęcimskich.

              Nie zwalczy się tych jazd dopóki nie zlikwiduje się parkowania na deptaku.
              To dużo łatwiejsze.

              > I bardzo dobrze i to chwalę !!!
              > Tylko Szewska nie jest pępkiem świata (ani ja) i dookoła parkują kierowcy jak c
              > hcą.
              Skoro nie potrafią zaprowadzić porządku w pępku to jak mogą zrobić dalej od Rynku ?

              > Proponuję zająć się również i tym.
              > Moja propozycja :):):)
              > 2 Strażników na Szewskiej, 2 Strażników okolice i sam pl. Nowy Targ i 2 Strażni
              > ków jeszcze przy innych ulicach.
              > I wszyscy będziemy zadowoleni oczywiście nie kierowcy którzy źle zaparkowali i
              > o to chodzi.
              Na te 3 miejsca wystarczy jeden strażnik z "bloczkiem mandatowym" który nie będzie chodził według grafika.
              Nie będzie pytał po co i na jak długo tylko popatrzy na znaki i zaprosi do siedziby SM.
              Tam ewentualnie można odstąpić od mandatu ale nie ciągle dla tej samej osoby bo musi dowozić sól do knajpy o godzinie 16-tej


              > Jestem za tym aby karać i karać i karać. Nie pouczać !!!
              Pouczenia byłyby czasem dobre ale wiesz co ?
              Nikt ich nie zapisuje.
              Pouczam pana ze wjechał pan za znak zakazu ruchu.
              Wiem ale ja tylko na minutkę.
              Nawet na minutkę nie wolno.
              Wiem wiem że nie wolno ale ja musiałem.
              Dlatego ja tylko pana pouczam bo inaczej mógłbym panu wystawić mandat.
              Ale ja tu zawsze wjeżdżam tylko na minutkę.
              Pan tu nowy a mnie tu inni strażnicy znają i nie czepiają się.


    • wroclawjacek Bajana 19.02.11, 17:38
      Strażniku wrocławski wytłumacz dlaczego tysiace mieszkańców musza cierpieć.
      Dlaczego trawnik musi być uszkadzany.
      Dlaczego autobusy muszą być niszczone ?
      Dlaczego nie chcecie zarobić dla miasta na naprawę tych trawników ?


      Ul.Bajana blokowanie pętli autobusowej
      • straznik.wroclawski Re: Bajana 19.02.11, 19:00
        Idźmy dalej w pytaniach:
        -dlaczego jest tyle zła na świecie?
        -dlaczego dzieci umierają z głodu?
        -dlaczego jest tyle konfliktów zbrojnych?
        -dlaczego nie wynaleziono jeszcze lekarstwa na raka?
        Czy wszystkiemu winna jest Straż Miejska?
        Tak.
        Zlikwidujmy ją zatem, a skończą się cierpienia tysięcy mieszkańców, trawnik eksploduje zielenią, szyby w autobusach wygładzą się i odzyskają klarowność, zniknie całe zło, każde dziecko będzie nasycone frykasami, skończą się wojny, obalone zostaną dyktatury a dzisiątki laboratoriów zsyntetyzują lek na wszystkie bolączki...
        Tak, to było sarkartyczne, ale nie da się już inaczej odpowiedzieć na tak postawione pytania, przypisujące nam właśnie winę za całe zło tego świata.
    • Gość: SM Re: Pokażmy SM i policji gdzie jest syf bo są śle IP: *.wroclaw.hypnet.pl 08.03.11, 08:16
      Żeby nałożyć mandat trzeba mieć tzw. bloczek. A te się skończyły i nie wiadomo kiedy będą:)))))
      • bulobu Re: Pokażmy SM i policji gdzie jest syf bo są śle 08.03.11, 09:23
        proponuje by pomysły składać do rak własnych...
        bez problemu można to uczynić w hurtowniach na ul Teczowej gdzie dzień w dzień przyjeżdża wiele radiowozów będących na służbie...
        policjanci zawsze kiedy ktoś zada pytanie co robili w danym miejscu odpowiadają "podjęte były działania operacyjne"
        wczorajsze działania operacyjne radiowozu 729 polegały na zakupie perfum... miśków i innych fajnych gadżetów z okazji 8 marca...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka