Gość: Zibi
IP: *.wroclaw.mm.pl
07.02.11, 15:19
Wiem,że niektórych temat śmieszy,ale chciałbym zabrać moją kobietkę na kolację walentynkową gdzieś do porządnej restauracji.
Z zasady robimy sobie kolacje przy świecach w domu bo mamy małe dzieciaki,ale teściowa pospieszyła z pomocą,żebyśmy mogli wyjść w miasto..No i pojawił się problem-jak bylismy młodzi to się chodziło do klubów,a nie restauracji,a potem to już czasu i możliwości ze względu na dzieci nie było.I teraz naprawdę nie wiem gdzie podziać się może taki facet jak ja trzydziestoparoletni chcący zabrać żonkę na romantyczny wieczór do knajpy:/