zoilzwrocka 01.04.11, 22:04 Kompletujmy dynamiczne cuda: -drogi nie do jeżdżenia -komunikacja nie do korzystania -UC i tzw. biletomaty wiadomo do czego -mamy teraz przejście dla pieszych nie do przejścia Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pssz Urzędowy optymizm: 01.04.11, 22:17 "Myślę, że wycieczki jakoś sobie poradzą. "- jak słusznie stwierdziła pani urzędniczka. Tym bardziej, że nie mają innego wyjścia. Więc jakoś tam będzie. ;);) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: Urzędowy optymizm: IP: *.play-internet.pl 01.04.11, 22:20 a czemu nie zrobiono przejścia podziemnego? było by i bezpiecznie i nikomu by nie wadziło. A tak kierowcy mają problem, motorniczy i piesi poruszajacy się po tym kawałku. Gdzie tu logika, no gdzie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chór wujów Re: Urzędowy optymizm: IP: *.core.lanet.net.pl 01.04.11, 22:38 Wtedy problem miałby magistrat - skąd wziąć na to pieniądze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: l Re: Urzędowy optymizm: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.11, 22:39 Bo przejścia podziemne są politycznie niepoprawne. Piesi czują się poniżeni koniecznością zejścia poniżej samochodów, to uwłacza ich ludzkiej godności. Lepsza śmierć na wysepce niż taka hańba! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Chłopiec z Ferajny Re: Urzędowy optymizm: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.11, 00:25 > Bo przejścia podziemne są politycznie niepoprawne. Piesi czują się poniżeni kon > iecznością zejścia poniżej samochodów, to uwłacza ich ludzkiej godności. Lepsza > śmierć na wysepce niż taka hańba! buahaha! 10/10 Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: merol Re: Urzędowy optymizm: IP: *.e-wro.net.pl 02.04.11, 08:03 > > Bo przejścia podziemne są politycznie niepoprawne. Piesi czują się poniże > ni kon > > iecznością zejścia poniżej samochodów, to uwłacza ich ludzkiej godności. > Lepsza > > śmierć na wysepce niż taka hańba! > > buahaha! > 10/10 > Pozdrawiam Śmierć na wysepce i buahaha . Jak trzeba mieć spapraną psychikę aby śmiać się z idiotów którzy zabijają na wysepkach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: r2d2 Re: Urzędowy optymizm: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.11, 08:21 > Śmierć na wysepce i buahaha . > Jak trzeba mieć spapraną psychikę aby śmiać się z idiotów którzy zabijają na wy > sepkach. To już się zabijają? Idź zapal znicza, od pochodni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: merol Niejeden kieroca jest bardziej pogięty niż jego gr IP: *.e-wro.net.pl 02.04.11, 10:58 > To już się zabijają? Idź zapal znicza, od pochodni. Przeciez to nie ja napisałem ze wpadanie aut na wysepki azylowe to mormalna rzecz w tym mieście i tylko czekać aż zabiją pieszego (niejednego). Psychole kierowcy chcieliby pieszych zagonić pod ziemie bo im przeszkadzają nawet na przejściu z sygnalizacją. Jeśli tak jest rzeczywiście to dodatkowy argument za wyłączaniem ruchu z trasy w-z. Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Niejeden kieroca jest bardziej pogięty niż je 02.04.11, 14:50 > Psychole kierowcy chcieliby pieszych zagonić pod ziemie bo im przeszkadzają naw > et na przejściu z sygnalizacją. Widac jestem psycholem pieszym, bo wolalbym miec podziemne przejscie dla siebie, niz czekac na przejsciu az mi sie zielone zapali. Bo wole w spokoju przejsc ze swiadomoscia, ze chocby chcial, to nie ma jak mnie rozjechac, niz obawiac sie, ze moze jakis psychol-kierowca oleje czerwone swiatlo i mnie rozjedzie? Ale co tam, PRAWDZIWY pieszy pokazuje swiatu, ze pieszy rzadzi jezdnia, i basta... a kierowcy maja mu sie podporzadkowac. I gotow zginac swoje idee. > Jeśli tak jest rzeczywiście to dodatkowy argument za wyłączaniem ruchu z trasy > w-z. NIE!!!! Co prawda do pracy mi sie bedzie lepiej jechalo, ale jak wylaczysz trase w-z z ruchu pieszego, to jak po pracy dolize na rynek? To ja wole przejscie podziemne, mi tam ono nie uwlacza... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bbkk Re: Niejeden kieroca jest bardziej pogięty niż je IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.04.11, 17:10 zetkaf napisał: > Ale co tam, PRAWDZIWY pieszy pokazuje swiatu, ze pieszy rzadzi jezdnia, i basta > ... a kierowcy maja mu sie podporzadkowac. Według ciebie pieszy i kierowca to jakieś dwie odrębne rasy? Nowy polski szowinizm. Paranoja! Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Niejeden kieroca jest bardziej pogięty niż je 02.04.11, 17:21 > Według ciebie pieszy i kierowca to jakieś dwie odrębne rasy? Nowy polski szowin > izm. Paranoja! Niestety, niektorzy probuja przekonac, ze tak, sa lepsi. I ze przejscie pod ziemia szkodzi pieszemu. Ale wiesz, przyznam ci racje - TO JEST PARANOJA ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: merol Re: Niejeden kieroca jest bardziej pogięty niż je IP: *.e-wro.net.pl 04.04.11, 01:39 > Widac jestem psycholem pieszym, bo wolalbym miec podziemne przejscie dla siebie > , niz czekac na przejsciu az mi sie zielone zapali. No cóż psychole piesi tez się zdarzają. To zwykły egoizm, Mało kto myśli o osobach starszych o matkach z wózkami, o inwalidach. A światła we Wrocławiu też psychole ustawiały. Jednak światła nie są ustawione raz na zawsze w sposób niekorzystny dla pieszych i to tylko kwestia zmiany programów. Bo wole w spokoju przejsc z > e swiadomoscia, ze chocby chcial, to nie ma jak mnie rozjechać, To ze wejdziesz 20 metrów pod ziemie nie uchroni cię od potrącenia na pozostałych przejściach. >niz obawiac sie > , ze moze jakis psychol-kierowca oleje czerwone światło i mnie rozjedzie? Wyraźnie nie widzisz związku z rozzuchwalaniem się kierowców na skutek długich prostych, z potraceniami na skutek nadmiernej prędkości gdy te proste się skończą. jeśli zwykłe przejście kosztuje pół miniona top policz ile kosztuje podziemne, We Wrocławiu jest 250 sygnalizacji a skrzyżowań bez niej pewnie kilka tysięcy. Przejść podziemnych jest kilka więc jaki one mają wpływ na zwiększenie płynności ruchu ? 2-3 % ? A o ile wzrósł ruch aut na skutek tego ze ludzie się zniechęcają do chodzenia piechotą pod ziemią ? > Ale co tam, PRAWDZIWY pieszy pokazuje światu, że pieszy rządzi jezdnia, i basta Przyjazne miasto mierzy się czasem oczekiwania pieszego na przejście przez jezdnię. > ... a kierowcy maja mu sie podporzadkowac. No niestety , miasto jest dla ludzi anie dla aut. Dla aut buduje się obwodnice i wyrzuca je z centrów. Wprowadza się wysokie opląty za parkowanie aby ludzi zniechęcić do jazdy autem do centrum. > I gotow zginac swoje idee. > W Polsce ginie wiecej osób niż na zachodzie bo polscy kierowcy jeszcze są na "haju". Służby jeszcze nie dorosły do szybkich zmian w ruchu drogowym. Ale powoli będzie to co robią na zachodzie więc nad czym tu dyskutować ? > > Jeśli tak jest rzeczywiście to dodatkowy argument za wyłączaniem ruchu z > trasy > > w-z. > NIE!!!! Co prawda do pracy mi sie bedzie lepiej jechalo, ale jak wylaczysz tras > e w-z z ruchu pieszego, to jak po pracy dolize na rynek? To ja wole przejscie p > odziemne, mi tam ono nie uwlacza... Czytaj wyżej egoisto. Dobre przejście podziemne to takie które żyje tzn gdy handlowcy biją się o dzierżawę lokali. W Bostonie autostradę wpuścili pod ziemię a nad nią posadzili zieleń i miasto odżyło. trasa w- jest jak fosa lub średniowieczne mury. Odcięła pieszym dostęp do starówki a dla aut tam też nie ma już miejsca. Po centrum więcej turystów chodzi niż mieszkańców. Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Niejeden kieroca jest bardziej pogięty niż je 05.04.11, 18:00 > To zwykły egoizm, Mało kto myśli o osobach starszych o matkach z wózkami, o inw > alidach. A co, te lubia stac? A moze odpowiednie, malo strome podjazdy, i chyba nie ma problemow? A przynajmniej mniejsze, niz na kraweznikach... > To ze wejdziesz 20 metrów pod ziemie nie uchroni cię od potrącenia na pozostały > ch przejściach. Ale to zawsze jedno przejscie mniej, na ktorym moga mnie potracic, no nie? > Wyraźnie nie widzisz związku z rozzuchwalaniem się kierowców na skutek długich > prostych, z potraceniami na skutek nadmiernej prędkości gdy te proste się skońc > zą. Nie. Widze zwiazek dlugich prostych BEZ RADAROW I POLICJI. Btw, mozna na dlugiej prostej przyspieszyc, a odpowiednio wczesniej po prostu puscic gaz i wyhamowac do rozsadnej predkosci silnikiem, zeby nie rozjechac pieszego. No tak, ale tak robia tylko psychole, tacy jak ja ;) > A o ile wzrósł ruch aut na skutek tego ze ludzie się zniechęcają do chodzenia p > iechotą pod ziemią ? Ludzie w ogole sie zniechecaja do chodzenia, takze na ziemi. > Przyjazne miasto mierzy się czasem oczekiwania pieszego na przejście przez jezd > nię. Przyjazne miasto mierzy sie tez czasem stania w korkach ;) > > ... a kierowcy maja mu sie podporzadkowac. > No niestety , miasto jest dla ludzi anie dla aut. A tymi autami to kto jezdzi? > Dla aut buduje się obwodnice i wyrzuca je z centrów. No, ew. inner-ringi, jak ten wokol rynku ;) > W Polsce ginie wiecej osób niż na zachodzie bo polscy kierowcy jeszcze są na "h > aju". Piesi chyba tez. Widzi, ze go rozjada, ale co tam, pcha sie, w koncu "ma racje" ;) > W Bostonie autostradę wpuścili pod ziemię a nad nią posadzili zieleń i miasto o > dżyło. A dopiero ktos pisal, ze przejscia podziemne drogie - ale podziemne autostrady chyba jeszcze drozsze? I nie ma co liczyc, ze sklepiki ktos wydzierzawi ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bezsens Re: Urzędowy optymizm: IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.04.11, 00:29 tak sie zastanawiam czy to prima aprilis, czy prawdziwy tok myślenia naszego magistratu. Hint - przy przejściu podziemnym przynajmniej na chwilę trzebaby dla bezpieczeństwa zamknąć całą jezdnię w obu kierunkach ->duże utrudnienie, bo nie można zrobić objazdu (logicznego). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Urzędowy optymizm: IP: *.wroclaw.mm.pl 02.04.11, 01:13 bo przejścia podziemne a) są bardzo drogie b) trudne w kontrolowaniu bezpieczeństwa c) bezkrytycznie przyjmujecie artykuły z gazeta.pl d) uwielbiacie narzekać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: l Re: Urzędowy optymizm: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.11, 07:44 Ad a) - No to ładna kładka górą. Zrobili nad fosą, to mogą i nad ulicą. Ad b) - to prawda, liczba gwałtów w przejściu na Świdnickiej przekroczyła już w tym roku 50. Obnażeń już nawet nikt nie liczy. Ad c) - jechałem tam wczoraj. Ch*jnia z grzybnią, do tego źle oznaczona (znak zwężenia drogi tylko z prawej). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: merol Re: Urzędowy optymizm: IP: *.e-wro.net.pl 02.04.11, 08:11 > tak sie zastanawiam czy to prima aprilis, czy prawdziwy tok myślenia naszego ma > gistratu. To ironia/sarkazm czy naprawdę tak myślisz ? Nie obraź się że przez moment myślałem że napisałeś to na serio. Nie pomysłąłem żeś idiotą, ale tylko, że jesteś zaślepionym kierowcą. > Hint - przy przejściu podziemnym przynajmniej na chwilę trzebaby dla bezpieczeń > stwa zamknąć całą jezdnię w obu kierunkach ->duże utrudnienie, bo nie można > zrobić objazdu (logicznego). Myśl a nie hintuj waść. Sąsiednie przejście podziemne na Świdnickiej będzie likwidowane. Przejście na pl.Jana Pawła II będzie degradowane i wykonane będzie przejście górą. nic tak nie poprawi bezpieczeństwa pieszych jak ograniczenie ruchu aut w centrum. To rozwiąże też problemy kierowców z korkami i z parkowaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
xp17 Re: Urzędowy optymizm: 02.04.11, 13:07 "nic tak nie poprawi bezpieczeństwa pieszych jak ograniczenie ruchu aut w centrum. " Tak! Dlatego proponuje wyburzyc wszystko co powstalo po XVI ieku. Miasto trzeba sprowadzic do ludzkich rozmiarow. Cale powinno byc do przejscia pieszo w 15 minut. Tylko to zapewni nam pelne bezpieczenstwo. Jest tylko pytanie co zrobic z tymi co tu mieszkaja. Gowno mnie to obchodzi, niech wypie...ja do lasu. To samo dzieje sie teraz z kierowcami i nikt nie protestuje i uwaza za sluszne. Ja proponuje tylko maly krok do przodu. Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Urzędowy optymizm: 02.04.11, 14:54 > nic tak nie poprawi bezpieczeństwa pieszych jak ograniczenie ruchu aut w centru > m. Ruch sam w sobie nie jest zagrozeniem. Zagrozeniem jest PRZECINANIE SIE KIERUNKOW RUCHU. Przejscie podziemne powoduje, ze dwa strumienie ruchu sie nie przecinaja, wiec rozwiazuja sprawe. Problem eliminuje sie u zrodla. > To rozwiąże też problemy kierowców z korkami i z parkowaniem. PS. zakaz ruchu dla pieszych w obszarze centrum tez rozwiaze problem bezpieczenstwa pieszych ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: merol Re: Urzędowy optymizm: IP: *.e-wro.net.pl 02.04.11, 08:01 > Bo przejścia podziemne są politycznie niepoprawne. Piesi czują się poniżeni kon > iecznością zejścia poniżej samochodów, to uwłacza ich ludzkiej godności. Lepsza > śmierć na wysepce niż taka hańba! To co napisałeś uwłacza ludzkiej godności zatem nie podejmuję się polemiki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: r2d2 Re: Urzędowy optymizm: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.11, 08:22 > To co napisałeś uwłacza ludzkiej godności zatem nie podejmuję się polemiki. Bujaj się trolu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: merol Re: Urzędowy optymizm: IP: *.e-wro.net.pl 02.04.11, 08:00 > a czemu nie zrobiono przejścia podziemnego? było by i bezpiecznie i nikomu by n > ie wadziło. > A tak kierowcy mają problem, motorniczy i piesi poruszajacy się po tym kawałku. > Gdzie tu logika, no gdzie? Przejścia podziemne robiło się w latach 70-tych gdy auto było "królem". Wtedy wyburzano tez całe pierzeje na starówkach a by poszerzać arterie. Wygląda że nie zauważyłeś ze świat się zmienił i ze samochody ruguje się z centrów miast. Zatem jeśli pod ziemię to auta a nie ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pawel Re: Urzędowy optymizm: IP: *.dynamic.chello.pl 02.04.11, 10:13 chyba cie pogielo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: merol Re: Urzędowy optymizm: IP: *.e-wro.net.pl 02.04.11, 11:01 Co nie słyszałem o planie wykopania tunelu pod ul.Kazimierza Wielkiego dla aut ? Podobny tunel zostanie wykopany od mostu Grunwaldzkiego do ul.Pułaskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
fajny_elector Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasie W-Z 01.04.11, 22:28 "realizacja kosztowała miasto ponad pół miliona złotych" - nieźle, nieźle jak na przejście dla pieszych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zasadniczo Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.11, 00:26 > "realizacja kosztowała miasto ponad pół miliona złotych" - nieźle, nieźle jak n > a przejście dla pieszych. "Prawdziwe pieniądze robi się na słomianych inwestycjach" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: merol Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi IP: *.e-wro.net.pl 02.04.11, 11:06 Ochrona pieszych w tym mieście przed skutkami oszołomstwa automaniaków będzie kosztowała coraz więcej. Dziś ogromne kwoty idą na poszerzanie ulic a w przyszłości ulice będą zwężane a przestrzeń publiczna zawłaszczona dla aut będzie przywracana miastu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi IP: 195.164.30.* 02.04.11, 21:14 stary przyznaj sie, że nie stać cię na furę i nie masz prawka i tak sobie gdybasz bo nie wiesz o czym mówisz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dzidek Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi IP: *.dynamic.chello.pl 03.04.11, 19:53 > stary przyznaj sie, że nie stać cię na furę ... Nie napinaj się tak, bo za jakiś czas przy polityce proekologicznej też może cię nie będzie stać na auto. Ani na paliwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: merol Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi IP: *.e-wro.net.pl 04.04.11, 01:15 > stary przyznaj sie, że nie stać cię na furę i nie masz prawka i tak sobie gdyba > sz bo nie wiesz o czym mówisz Chłopie mi się już fury przejadły. Dzisiaj tylko idiota jedzie autem do centrum i narzeka że nie ma gdzie zaparkować. Wokół Rynku najwięcej aut to auta kelnerów i sprzątaczek z banków. Sporą grupę stanowią auta osób jadących do Rynku na piwo. Jaki sens ma jazda autem przez miasto skoro trwa to często dłużej niż przejazd rowerem ? Skuterem zaś przejeżdżam 2-3 razy szybciej niż autem więc coraz rzadziej korzystam z auta bo szkoda mi tracić czas. Na spotkania w interesach muszę być punktualny. Nie lubię jak klient do mnie przyjeżdża i tłumaczy się korkami. Auto wykorzystuję głównie do jazdy poza Wrocławiem . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi IP: *.range86-153.btcentralplus.com 01.04.11, 22:29 "Budowaliśmy, budowaliśmy i wreszcie zbudowaliśmy. Hurra" - to cytat dla pokolenia 40-latków pamiętających radziecką bajkę o Kiwaczku. Tylko pół miliona i tylko pół roku, ale wielki sukces to jest, no wielki. Projekt zrobił kuzyn szwagra, a wykonała (po najuczciwszym przetargu) firma stryja żony. Przypomnę jeszcze, ze przejście zaprojektowano w miejscu, w którym wiele lat temu zamknięto skręt w lewo w Zamkową, z powodu, że niebezpieczny. Acha. To inna ekipa urzędników była. Strachulce jakieś bez wizji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: merol Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi IP: *.e-wro.net.pl 02.04.11, 11:11 > Przypomnę jeszcze, ze przejście zaprojektowano w miejscu, w którym wiele lat te > mu zamknięto skręt w lewo w Zamkową, z powodu, że niebezpieczny. Acha. To inna > ekipa urzędników była. Strachulce jakieś bez wizji. Wiele lat temu Wrocław byl normalny bo było kilka razy mniej aut. Niestety wtedy kierowcy zasuwali wiec wypadków nie było mnij niż dziś. Im więcej korków tym mniej wypadków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czacza Re: Ile kosztowało to cudo inżynierii drogowej? IP: *.dip.t-dialin.net 01.04.11, 22:48 Pół roku grzebania za pół miliona zł. żeby: 1) motorniczy mieli gorzej, 2) kierowcy mieli gorzej i 3) piesi mieli niebezpieczniej! Czyje to są - do quhvy nędzy - pomysły i KTO to jest to "miasto" ?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: merol Re: Ile kosztowało to cudo inżynierii drogowej? IP: *.e-wro.net.pl 02.04.11, 11:13 > Pół roku grzebania za pół miliona zł. żeby: > 1) motorniczy mieli gorzej, > 2) kierowcy mieli gorzej i > 3) piesi mieli niebezpieczniej! > Czyje to są - do quhvy nędzy - pomysły i KTO to jest to "miasto" ?! A oceniał to kierowca ? Jako pieszy czekam na to przejście od roku. Jako kierowca dam radę przejechać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czacza Re: Ile kosztowało to cudo inżynierii drogowej? IP: *.dip.t-dialin.net 02.04.11, 13:48 Gość portalu: merol napisał(a): > A oceniał to kierowca ?< Oceniał : w pierwszej kolejności PIESZY, w drugiej PASAŻER KomMiejsk., a w trzeciej KIEROWCA... > Jako kierowca dam radę przejechać.< Każdy z wymienionej trójki użytkowników tego fragmentu miasta DA RADĘ. Ale czy o to chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 01.04.11, 22:31 Dodajmy, ze owa "wysepka" jest tez strasznie niebezpieczna dla samochodow. Zadnego ostrzezenia, nic, a nagle pas staje sie tak waski, ze ledwo mozna sie zmiescic. Na czas budowy lekko zwezili tez pas sasiedni, i jakos to bylo, w tej chwili ryzykujesz ze albo wjedziesz na wysepke rozwalajac zawieszenie, albo lekko wjezdzajac na pas po prawej - o ile kierowca na tymze pasie nie jest z tych, co lubia (calkiem legalnie zreszta) blizej lewej krawedzi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Antoni Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi IP: *.dynamic.chello.pl 02.04.11, 00:09 I te wszystkie straszne rzeczy mogą spotkać kierowcę, który jedzie 50 km/h? Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 02.04.11, 00:11 Gość portalu: Antoni napisał(a): > I te wszystkie straszne rzeczy mogą spotkać kierowcę, który jedzie 50 km/h? :) Ale numer, napisaliśmy to samo prawie jednocześnie, tzn. Ty byłeś o minutę szybszy :) Jura Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antylemon Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.04.11, 00:42 z panami porozmawiamy w zimie jak ktoś na zqasnieżonej drodze z predkością 50 km na godzinę zabije kilka osób, jak rozumiem jak napada trochę sniegu i piskarki utkna w korkach to tego zwężenia nawet widać nie będzie gratulacje mądrym !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 02.04.11, 08:17 Gość portalu: antylemon napisał(a): > z panami porozmawiamy w zimie jak ktoś na zqasnieżonej drodze z predkością 50 k > m na godzinę zabije kilka osób, jak rozumiem jak napada trochę sniegu i piskark > i utkna w korkach to tego zwężenia nawet widać nie będzie gratulacje mądrym !!! > !! Jeżeli ktoś w takich warunkach pojedzie 50, to nadaje się do odebrania prawa jazdy. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 02.04.11, 13:52 > Jeżeli ktoś w takich warunkach pojedzie 50, to nadaje się do odebrania prawa j > azdy. Po pierwsze, to inzynier miejski nadaje sie do odebrania prawa wykonywania zawodu. O wszelkich zagrozeniach nalezy odpowiednio wczesniej informowac, np. przy pomocy znakow pionowych. A takowych nie ma, choc przez pewien czas byly (podobnie jak betonowe przegrody). Caly problem poprawiono by znacznie przemalowujac odpowiednio pasy, ale po co... Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 02.04.11, 13:58 zetkaf napisał: > > Jeżeli ktoś w takich warunkach pojedzie 50, to nadaje się do odebrania p > rawa j > > azdy. > Po pierwsze, to inzynier miejski nadaje sie do odebrania prawa wykonywania zawo > du. Jedno i drugie to zdarzenia niezależne i jedno nie wyklucza drugiego. Fakt, że powinno to być może lepiej oznakowane, nie zwalnia kierowcy z obowiązku zachowania prędkości bezpiecznej, a na śniegu, gdy jest ślisko, pięćdziesiątka w centrum miasta na pewno bezpieczna nie jest. Bardzo jednak lubimy usprawiedliwiać własne zachowanie błędami innych. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 02.04.11, 14:12 > Jedno i drugie to zdarzenia niezależne i jedno nie wyklucza drugiego. Pamietaj jednak, ze dla bezpieczenstwa jazdy w okresie zimowym decydujace znaczenie ma nie sama predkosc (bo nie od predkosci wpadasz w poslizg) a PLYNNOSC MANEWROW. Mozesz jechac 100kmph i nie wpasc w poslizg, mozesz jechac 20kmph, szarpnac kierownica - i szanse kontrolowania samochodu zadne. Oczywiscie, trzeba uwzglednic prawdopodobienstwo nieprzewidywalnego, dlatego w miescie nie gonisz juz 100, ale 50, czasem troche wolniej... ale wiedzac wczesniej, ze masz przeszkode, wciskasz delikatnie hamulec, albo w ogole hamujesz silnikiem, odpowiednio sygnalizujesz manewry, wczesniej zajmujesz miejsce. Ci na srodkowym tez widza: oo, ten po lewej sie dziwnie zachowuje, trzymajmy sie z daleka od niego, blizej prawej krawedzi, albo w ogole wpuscmy go przed siebie. Jesli jednak jedziesz, nie masz ZADNYCH podstaw do przewidzenia takiej przeszkadzajki (przod zaslaniaja ci inne pojazdy), jest lod, snieg, slizgawica, jedziesz nawet te 30kmph, i nagle zauwazasz takie zwezenie (a wiec, po pierwsze, mozliwosci manewru mocno ograniczone, koniecznosc wykonywania ostrzejszych skretow - a rownoczesnie masz malo czasu na oszacowanie zagrozenia, duze ryzyko przeszarzowania z sila skretu) - no coz, na suchej nawierzchni ryzyko zwieksza sie wiloekrotnie, a nie wspomne o zimie. PS. Ktos powie, ze beda stali piesi, ze bedzie widac z daleka - no wlasnie, w zimie tych pieszych duzo mniej, moze ich nie byc. Ze bedzie znak "przejscie dla pieszych" - no bedzie, ale to jeszcze nie oznacza, ze droga sie nagle zweza... > powinno to być może lepiej oznakowane, nie zwalnia kierowcy z obowiązku zachowa > nia prędkości bezpiecznej, a na śniegu, gdy jest ślisko, pięćdziesiątka w centr > um miasta na pewno bezpieczna nie jest. Predkosc bezpieczna... przy dajacych sie przewidziec zagrozeniach, a nie takich, ktorych nawet na suchej nawierzchni nie masz czasu dobrze oszacowac i jest ryzyko przeszarzowania z sila manewrow - a tu masz ogromne ryzyko poslizgu... > Bardzo jednak lubimy usprawiedliwiać własne zachowanie błędami innych. SWOJE? WIEKSZOSC KIEROWCOW zjezdza (bez sygnalizowania) jednym kolem na srodkowy pas - czy wiec to MOJE zachowanie? Sorry, ale przy obecnym rozwiazaniu komunikacyjnym, to 50kmph jest niebezpieczne nawet przy SUCHEJ nawierzchni, jedyny chyba powod dla ktorego jeszcze nie bylo wypadku to to, ze wszyscy zdazyli sie juz nauczyc w czasie gdy byly betonowe zapory. Oczywiscie, jak sie trafi dwoch takich, co nie znaja tego miejsca, to ich wina, ze nie znali, a nie inzyniera, ze nie oznakowal? Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 02.04.11, 14:17 zetkaf napisał: > > Jedno i drugie to zdarzenia niezależne i jedno nie wyklucza drugiego. > Pamietaj jednak, ze dla bezpieczenstwa jazdy w okresie zimowym decydujace znacz > enie ma nie sama predkosc (bo nie od predkosci wpadasz w poslizg) Aha. Dla bezpieczeństwa ważne jest tylko, żebyś nie wpadł w poslizg. A to że droga hamowania się wydłuża wielokrotnie, to jest dla bezpieczeństwa nieistotne. No tak, bo poślizg ma znaczenie dla Twojego bezpieczeństwa, a droga hamowania ma znaczenie przeważnie dla bezpieczeństwa innych (np. pieszych). Jura Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 02.04.11, 14:44 > Aha. Dla bezpieczeństwa ważne jest tylko, żebyś nie wpadł w poslizg. Tak, bo jak nie wpadne w poslizg, to nad samochodem panuje. > A to że droga hamowania się wydłuża wielokrotnie, O ile zagrozenia daja sie zauwazyc odpowiednio wczesniej, nie. Wlasnie o tym pisze, ze widzac wczesniej zagrozenie, nie jade do samego konca ze stala predkoscia, a potem nagle hamuje, nie wiem jak ty, ja odpowiednio wczesniej zaczynam dostosowywac swoja jazde warunkow... Jak tez wspomnialem, ze wzgledu na nieprzewidywalne, ta predkosc nalezy odpowiednio obnizyc, jednak nieprzewidywalnosc powinna byc uwzgledniana w stosunku do obiektow ruchomych (inni kierowcy, piesi, ktorzy nie tylko na pasach laza po jezdni, itp.), dlatego w miescie 50 (zima troche mniej). Nieprzewidywalnosc to jeszcze ew. dziura w drodze (choc, jak pokazuja wyroki SN, kierowca powinien zakladac, ze droga jest w DOBRYM stanie technicznym), ale nie to, ze nagle znika mi pol pasa!!! I nie probuje udowodnic, ze 50 kmph to predkosc bezpieczna zima - od samego poczatku probuje jedynie pokazac, ze nawet przy 20kmph na sliskiej drodze takie niespodzianki stwarzaja ogromne zagrozenia. Ze przy takiej predkosci straty sa tylko mniejsze, ze co najwyzej pogne sobie blachy? To juz za duzo, jesli mozna bylo tego uniknac przemalowujac pasy, poza tym, co jesli nie uderze w drugi samochod, tylko w jadacego obok czechofila? > No tak, bo poślizg ma znaczenie dla Twojego bezpieczeństwa Jak wpadniesz w poslizg, to juz predkosc jedynie moze zwiekszyc efekty uderzenia, jednak nie licz na to, ze po wpadnieciu w poslizg nie potracisz pieszego. A czy zabijesz, czy tylko kosci pogruchoczesz - wazne, ze POTRACILES. I TO JUZ ZA DUZO. A jesli chcesz dyskutowac, ze nie, jak nie zabijesz, to jeszcze nie problem - to sorry, ale nigdy nie zrozumiem ludzi, ktorzy uwazaja, ze ludzi mozna potracic, byle lekko. > , a droga hamowania ma znaczenie przeważnie dla bezpieczeństwa innych (np. pieszych). a poslizg to nie ma zadnego znaczenia w kwestiach drogi hamowania? Sorry, ale z predkosci 50kmph bez poslizgu mozesz miec krotsza droge hamowania, niz przy 20kmph w poslizgu. Poza tym, ja opisuje sytuacje zderzenia dwoch pojazdow, wiec czemu nagle zmieniasz temat na pieszych? Jak mi pieszy wlizie pod kola, to juz zupelnie inna para kaloszy, albo jak ja (czy inny kierowca) nie ustapie pierwszenstwa pieszemu na pasach - to juz zupelnie inna sytuacja, tu nie pomoze inny podzial jezdni na pasy. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 03.04.11, 03:36 > Sorry, ale zpredkosci 50kmph bez poslizgu mozesz miec krotsza droge hamowania, niz przy 20kmph w poslizgu. Jesteś absolutnie pewien, że na takiej samej nawierzchni da radę uzyskać taki efekt? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gregger Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi IP: *.31.222.16.edial.pl 02.04.11, 15:04 Jakoś dziwne mam wrażenie, że maczałeś palce w tym marnowaniu publicznych pieniędzy lub też znasz kogoś kto swoje palce w tym maczał. Prawdopodobnie też nie jeździsz samochodem bo wtedy wiedziałbyś że to nieoznakowane zwężenie jezdni jest miejscem bardzo niebezpiecznym. Jeśli zaś mylę się i jeździsz samochodem to życzę Ci żebyś trafił na taki skrajnie nieodpowiedzialny wymysł urzędniczej wyobraźni w innym, nieznanym dla siebie mieście. Mam tylko nadzieję, że nie wjedziesz w grupę przechodniów których nikt nawet nie zabezpieczył barierką od ruchliwej jezdni. Ten, który ma coś wspólnego z budową tego potworka musi wiedzieć że jest idiotą. Nie można decydować się na takie rozwiązania w nadziei że wszyscy kierowcy będą jeździć przepisowe 50 km/h albo też, że odpowiednio zwolnią w okresie zimy. To są rzeczy łatwe do przewidzenia. Na pewno tak nie będzie a więc tylko skrajnie nieodpowiedzialny człowiek może wpaść na taki pomysł. To jest zwyczajnie kolejny przykład urzędniczego betonu, zamknięcia się w swoim spojrzeniu na otoczenie w myśl zasady "nie bójcie się zrobimy to tak że będziecie zadowoleni a jak nie będziecie zadowoleni to co się czepiacie, przecież robimy to dla was, marudzicie". Odpowiedz Link Zgłoś
aro7 Nagłe , bezsensowne zwężenie pasów ruchu 02.04.11, 19:13 i wystawanie wysepki na jezdnie, może spowodować, że do końca roku przybędzie tam pare krzyży... oby tylko lawety nie musiały stale parkować.. zapewne pare motocykli też sie nadzieje na tą wysepke.. Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 02.04.11, 13:56 > I te wszystkie straszne rzeczy mogą spotkać kierowcę, który jedzie 50 km/h? Jezdze tamtedy codziennie. Czesto ponizej 40kmph... ja SIE STARAM zmiescic w swoim pasie, wielu kierowcow ma to gdzies - po prostu odbija lekko w prawo, a niech sie ten na prawym pasie martwi. Na szczescie wiekszosc ludzi na prawym (a wlasciwie, srodkowym) pasie juz zapobiegawczo jedzie blizej prawej krawedzi pasa... ale jak ktorys bedzie jechal blizej lewej krawedzi, to co, powiesz ze to jego wina, bo reszta sobie jakos radzi? No, chyba ze sugerujesz, ze przy predkosci SZYBCIEJ jadacego pojazdu rownej 50kmph nie ma zadnego zagrozenia, w przypadku gdy jeden pojazd uderzy w bok drugiego? I nie mow mi, ze roznica predkosci jest rowna zero jesli obydwa jada przepisowo - niby tak, ale to by znaczylo, ze przespales lekcje fizyki, matematyki takze - bo predkosc jak i wiele innych wlasciwosci fizycznych oprócz modułu ma kierunek i zwrot... Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Właśnie tak 05.04.11, 15:58 Zauważ, że przed Tobą może jechać duże auto (furgon, ciężarówka) i zasłaniać widok do przodu. Potem auto to nagle odbija w bok (żeby nie wjechać na wysepkę) a Ty musisz gwałtownie hamować albo wykonywać inny niebezpieczny manewr celem uniknięcia wjechania w ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
garym Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasie W-Z 01.04.11, 22:40 rzeczywiście takich przejść jest więcej i to w promieniu nawet 200 metrów od tego miejsca: - skrzyżowanie KW z ul. Widok, skręcający tramwaj wręcz ścina przejście - malutkie wysepki na KZ przy Krupniczej. Przechodnie często się tu nie mieszczą, a mnogość świateł niektórym sprawia problemy. Na tych wysepkach nie mieszczą się rodzice z wózkami. Ale jest na to prosta metoda, ustawić tak światłą, by piesi mogli pokonać je w jednym cyklu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bbkk Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.04.11, 23:08 garym napisał: > Na tych wysepkach nie mieszczą się rodzice z wózkami. > > Ale jest na to prosta metoda, ustawić tak światłą, by piesi mogli pokonać je w > jednym cyklu. We Wrocławiu piesi to zbędny balast. Tylko przeszkadzają. Kto by się nimi przejmował?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hulk Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.11, 00:28 > We Wrocławiu piesi to zbędny balast. Tylko przeszkadzają. Kto by się nimi przej > mował?! Piesi owszem, ale mityczni "Turyści" już nie. To pewnie oni wybrali Długiego na kolejną kadencję.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: petent Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi IP: *.dynamic.chello.pl 02.04.11, 10:31 > We Wrocławiu piesi to zbędny balast. Tylko przeszkadzają. Kto by się nimi przejmował?! Ja mam wrażenie, że we Wrocławiu to mieszkańcy są problemem dla urzędników, którzy woleliby tylko turystów w tym mieście. A mieszkańcy mogą iść na zieloną trawkę za miasto. Jak już pisałem w innym miejscu forum.gazeta.pl/forum/w,72,123825416,123861129,Re_Wiecej_deptakow_ale_mniej_parkingow_we_Wrocl.html?wv.x=1 Drodzy urzędnicy, wyprowadźcie z centrum wszystkie urzędy i zróbcie sprawną komunikację. Odpowiedz Link Zgłoś
januszz4 Dobrze pomyślane 01.04.11, 22:50 Rzeczywiście pomysłodawca tego przejścia wykazał się sporą wyobraźnią. Niektórzy turyści przy odrobinie "szczęścia" będą mieli okazję zwiedzić nie tylko pałac ale i spotkać się bezpośrednio z dawnymi jego właścicielami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wściekły Re: Dobrze pomyślane IP: *.31.222.16.edial.pl 01.04.11, 23:53 qrwa!!! jak trzeba być tak pierd...tym żeby wybudować takie coś i w dodatku za PÓŁ MILIONA!!! Przecież każdy kto cokolwiek miał wspólnego z tym pomysłem natychmiast kwalifikuje się do dyscyplinarnego zwolnienia. Czy wy urzędnicy macie trociny w głowach zamiast mózgów?! W głowie się nie mieści jak to możliwe żeby ktokolwiek był takim ciężkim idiotą a tu musiało być ich co najmniej kilku. Jak widzę takie marnotrawstwo pieniędzy to czuję wyłącznie wściekłość, gniew i złość!!! Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi jakie trociny? 02.04.11, 09:01 myślę ze z tego 05.mln za postawienie świateł i namalowanie pasów jest wystarczająco dużo do wykrojenia.. a przecież d tego jeszcze normalna płaca premia, szkolenia itp.... masz lepszy sposób zarabiania? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: s. Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.04.11, 23:48 Dziś tamtędy jechałem. po pierwsze niebezpiecznie bo można uderzyć na auto na drugim pasie, gdy z nienacka wyskakuje wysepka. piesi tam? Chyba samobójcy. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 02.04.11, 00:10 Gość portalu: s. napisał(a): > Dziś tamtędy jechałem. po pierwsze niebezpiecznie bo można uderzyć na auto na d > rugim pasie, gdy z nienacka wyskakuje wysepka. piesi tam? Chyba samobójcy. Ja się jedzie 50 km/h, to nic tam znienacka nie wyskakuje. Jak się jedzie 80 albo szybciej, to oczywiście wysepka może zaskoczyć. Ale to jest centrum miasta, więc trzeba być niespełna rozumu, żeby przekraczać tam przepisową pięćdziesiątkę. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gregger Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi IP: *.31.222.16.edial.pl 02.04.11, 00:13 No i mam nadzieję że powtórzysz swoje słowa jak spadnie śnieg. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 02.04.11, 08:16 Gość portalu: gregger napisał(a): > No i mam nadzieję że powtórzysz swoje słowa jak spadnie śnieg. Aha, jak spadnie śnieg, to trzeba jechać wolniej, a nie pięćdziesiąt. O dostosowaniu prędkości do warunków nie słyszał? Jura Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gregger Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi IP: *.31.222.16.edial.pl 02.04.11, 14:42 Widzę, że niektórym wszystko trzeba dosłownie, jak dziecku inaczej trudno o zrozumienie Jak spadnie śnieg to czy będziesz jechał 100, 50 czy tez 30 km/h i tak nie zauważysz krawężnika którego jakiś urzędnik postanowił wybudować na drodze i z dużym prawdopodobieństwem najedziesz na ten krawężnik. Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 02.04.11, 14:59 > Aha, jak spadnie śnieg, to trzeba jechać wolniej, a nie pięćdziesiąt. A jak sie zweza droge to sie znak odpowiedni stawia... > O dostosowaniu prędkości do warunków nie słyszał? A o rozporzadzeniu okreslajacym wzorce znakow drogowych nie slyszal? Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 02.04.11, 15:16 zetkaf napisał: > > Aha, jak spadnie śnieg, to trzeba jechać wolniej, a nie pięćdziesiąt. > A jak sie zweza droge to sie znak odpowiedni stawia... > > > O dostosowaniu prędkości do warunków nie słyszał? > A o rozporzadzeniu okreslajacym wzorce znakow drogowych nie slyszal? Ja o wozie, Ty o kozie. Ja mam jechać ostrożnie i nie zwalać na to, że gdzie indziej murzynów biją. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gregger Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi IP: *.31.222.16.edial.pl 02.04.11, 15:26 Nie, i ty o wozie i zetkaf o wozie tylko trzeba się nauczyć słuchać innych. Jeśli już ktoś zdecydował się zbudować potencjalne zagrożenie na jezdni to powinien pomyśleć o odpowiednim oznakowaniu. Przyjmując Twój sposób rozumowania (z dużą trudnością przychodzi mi napisanie tego słowa w kontekście a Twoją osobą) to nie powinniśmy ustawiać znaków pionowych informujących o przejściach dla pieszych, o remontach, o utrudnieniach w ruchu bo po co? Przecież mamy "dostosować prędkość do warunków panujących na drodze". Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 02.04.11, 15:31 Gość portalu: gregger napisał(a): > Nie, i ty o wozie i zetkaf o wozie tylko trzeba się nauczyć słuchać innych. > Jeśli już ktoś zdecydował się zbudować potencjalne zagrożenie na jezdni to powi > nien pomyśleć o odpowiednim oznakowaniu. Przyjmując Twój sposób rozumowania (z > dużą trudnością przychodzi mi napisanie tego słowa w kontekście a Twoją osobą) > to nie powinniśmy ustawiać znaków pionowych informujących o przejściach dla pie > szych, o remontach, o utrudnieniach w ruchu bo po co? Przecież mamy "dostosować > prędkość do warunków panujących na drodze". Nic nie zrozumiałeś. Chodzi mi o to, że najpierw trzeba wymagać od siebie, a potem od innych. Nie pisałem, że nie należy ustawiać znaków pionowych, nie pisałem, że nie można było rozwiązać tego przejścia lepiej. Uważam tylko, że nie można własnego piracenia usprawiedliwiać tym, że drogi są do d..y i do tego źle oznakowane. Bo logika jest taka, że po złych drogach nie powinno się jeździć szybciej, tylko wolniej. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gregger Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi IP: *.31.222.16.edial.pl 02.04.11, 15:41 Doskonale zrozumiałem. Zetkaf właśnie napisał o braku odpowiedniego oznakowania a ty nazwałeś go idiotą (nie dosłownie). Wyobraź sobie że można jednocześnie wymagać dużo od siebie i od innych. To może iść w parze. I ja zdecydowanie wolę to od Twojego "wymagaj najpierw od siebie potem od innych". Ja wolę jechać przez miasto 50km/h po gładkiej, dobrze oznakowanej drodze, najlepiej korzystając z "zielonej fali". Sugerujesz w innym wpisie, że wmawia Ci się słowa których nie powiedziałeś. Ty wmawiasz nam piractwo drogowe bez cienia uzasadnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 02.04.11, 15:47 Gość portalu: gregger napisał(a): > Sugerujesz w innym wpisie, że wmawia Ci się słowa których nie powiedziałeś. Ty > wmawiasz nam piractwo drogowe bez cienia uzasadnienia. Czyżbyś nie łapał różnicy między uprawianiem piractwa a usprawiedliwianiem piractwa? Ja pisałem o tym drugim. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 02.04.11, 15:53 > Czyżbyś nie łapał różnicy między uprawianiem piractwa a usprawiedliwianiem pira > ctwa? > Ja pisałem o tym drugim. Nie, ciagle wmawiasz, ze nie widze wysepki, bo piratuje. A jakies dowody na to masz, ze za szybko jezdze? A pisales wyraznie o UPRAWIANIU piractwa... Co, nie dosc, ze boisz sie reakcji na swoje slowa, teraz juz wlasnych slow sie boisz? Nie widzialem jeszcze, zeby podworkowy burek wlasnego szczekania sie wystraszyl ;) Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 02.04.11, 15:57 Nie wiem, może takich umiejętności nabywa się dopiero po odpowiedniej ilości przejechanych kilometrów, ale jadąc 50 km/h i zachowując odpowiednią odległość do poprzednika nie mam żadnych problemów z zauważeniem tego rodzaju przeszkód na drodze. Przy osiemdziesiątce może już być z tym problem. Taka jest fizjologia. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 02.04.11, 16:03 > Nie wiem, może takich umiejętności nabywa się dopiero po odpowiedniej ilości pr > zejechanych kilometrów, ale jadąc 50 km/h i zachowując odpowiednią odległość do > poprzednika to jaka jest wedlug ciebie ta "odpowiednia odleglosc"? Bo dopiero jak on dojezdza do przeszkody, to ja widzisz. Wiec jezdzisz za kims w odleglosci... 200m? Czy na odcinku kilku metrow zmieniasz pas, z zachowaniem (a moze bez) wszystkich wymogow prawnych, uwzgledniajac to, ze moze sie zdarzyc na raz kilku takich, co cie nie chca wpuscic, bo maja pierwszenstwo? > nie mam żadnych problemów z zauważeniem tego rodzaju przeszkód na > drodze. Tak, szczegolnie, ze tam nie jezdzisz. Btw, skoro ty widzisz znaki nawet tam, gdzie ich nie ma, to pewnie wysepki ktorych nie ma tez widzisz? A tu masz, zaskoczenie, jedna nie okazała sie wirtualną, a prawdziwą? > Przy osiemdziesiątce może już być z tym problem. Taka jest fizjologia. FIZOJOLOGIA? To ty spisz na drodze, czy moze na niej... no, wydalasz? Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 02.04.11, 16:08 Fizjologia to nie tylko spanie i wydalanie, fizjologia to także widzenie i czas reakcji. Natomiast jeżeli chodzi o właściwą odległość do poprzednika, to trzymam się niemieckich przepisów, które minimalną odległość określają jako połowę prędkości, czyli przy 50 km/h wynosi ona 25 metrów. Często w Polsce utrzymywanie takiej odległości traktowane jest jako zachęta do wyprzedzania, ale mnie to niespecjalnie rusza - jak chcą, to niech wyprzedzają. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 02.04.11, 16:16 > mieckich przepisów, które minimalną odległość określają jako połowę prędkości, > czyli przy 50 km/h wynosi ona 25 metrów. Jezeli dla ciebie 25 metrow to bezwzglednie wystarczajaca odleglosc (przy predkosci 50kmph), zeby ostrzec jadacych na innym pasie ze im zajezdzasz droge, i jeszcze doczekac sie takiego, ktory bedzie laskawy to uwzglednic... no coz... Fakt, widuje takich, ktorym to wystarcza - takich, ktorzy znaja jedynie przepisy nakazujace INNYM szczegolna ostroznosc... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gregger Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi IP: *.31.222.16.edial.pl 02.04.11, 16:20 No właśnie. Po raz kolejny mam wrażenie, że to ty jesteś jednym z odpowiedzialnych za ten krawężnik na środku drogi. Wyobraź sobie, że to że ty jesteś w stanie odpowiednio szybko zareagować nie oznacza że wszyscy to potrafią. I ględź, że tym którzy nie potrafią trzeba odebrać prawo jazdy bo mógłbym Cię łatwo przekonać, że i ty masz jakieś granie reakcji które to granice inni kierowcy potrafią z łatwością i bez zbędnego niebezpieczeństwa przekroczyć. O to właśnie miedzy innymi chodzi w tym całym sporze między nami. Ty jesteś przekonany, że jeśli drogi są budowane pod Twoje umiejętności to znaczy, że jest dobrze. Nie jest dobrze! Po drogach jeżdżą też gorsi kierowcy, kierowcy z małym doświadczeniem, kierowcy którzy mogą na chwilę stracić koncentrację, kierowcy którzy okażą się nieodpowiednio szybcy w swojej reakcji. I jeszcze jedno. Nikt na żadnym kursi prawa jazdy nie uczy, że na prostej drodze trzeba uważać na krawężnik, który może zostać postawiony na środku pasa którym aktualnie się poruszasz. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 02.04.11, 16:31 Gość portalu: gregger napisał(a): > No właśnie. Po raz kolejny mam wrażenie, że to ty jesteś jednym z odpowiedzialn > ych za ten krawężnik na środku drogi. Masz bardzo błędne wrażenie. Rzut oka w wyszukiwarkę pozwoliłby Ci samemu przekonać się, jak bardzo ono jest błędne. Nie chce mi się udowadniać, że nie jestem wielbłądem. > Wyobraź sobie, że to że ty jesteś w stani > e odpowiednio szybko zareagować nie oznacza że wszyscy to potrafią. I ględź, że > tym którzy nie potrafią trzeba odebrać prawo jazdy bo mógłbym Cię łatwo przeko > nać, że i ty masz jakieś granie reakcji które to granice inni kierowcy potrafią > z łatwością i bez zbędnego niebezpieczeństwa przekroczyć. Tu nie chodzi o to, że mam jakieś nadzwyczajne umiejętności, po prostu, jeżeli jedzie się wolniej, to łatwiej zareagować na takie niespodzianki. > O to właśnie miedzy innymi chodzi w tym całym sporze między nami. Ty jesteś prz > ekonany, że jeśli drogi są budowane pod Twoje umiejętności to znaczy, że jest d > obrze. Nie jest dobrze! Po drogach jeżdżą też gorsi kierowcy, kierowcy z małym > doświadczeniem, kierowcy którzy mogą na chwilę stracić koncentrację, kierowcy k > tórzy okażą się nieodpowiednio szybcy w swojej reakcji. Zgadzam się z powyższym. Miasto powinno lepiej oznaczyć to zwężenie. Ale czy coś złego jest w apelu do kierowców, żeby nie gnali trasą WZ jak wariaci, tylko przestrzegali także tam bezpiecznej i przepisowej prędkości? Jura Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 02.04.11, 17:39 > Tu nie chodzi o to, że mam jakieś nadzwyczajne umiejętności, po prostu, jeżeli > jedzie się wolniej, to łatwiej zareagować na takie niespodzianki. ROzumiem, ze jezdzic 5 kmph, bo wtedy latwiej zareagowac na niespodzianki, niz przy 50kmph? > > O to właśnie miedzy innymi chodzi w tym całym sporze między nami. O to, czy moze o KONKRETNA granice postrzegalnosci niespodzianek? I o tym, zeby niespodzianki nie byly niespodziankami, a odpowiednio wczesniej zidentyfikowanym zagrozeniami, a jeszcze lepiej - zeby byly jedynie uciazliwosciami, a nie zagrozeniami? Nie walcze z przejsciem, nie walcze z wysepka - walcze jedynie o przywrocenie "zakreconego" przebiegu pasow... to wystarczy!!! > Zgadzam się z powyższym. Miasto powinno lepiej oznaczyć to zwężenie. Najlepiek, jakby zawezilo rownomiernie wszystkie trzy pasy, kosztem zmieniania ich liniowosci. Tak, zeby ten po prawej, wedlug przepisow, MUSIAL ustapic odrobiny miejsca, a nie tylko jak ma ochote. > Ale czy coś złego jest w apelu do kierowców, żeby nie gnali trasą WZ jak wariaci, tylko p > rzestrzegali także tam bezpiecznej i przepisowej prędkości? W apelu - NIC, w bezpodstawnym oskarzaniu o piracenie - zle jest samo bezpodstawne oskarzenie. I odrzucanie innych zagrozen, wmawiajac, ze to predkosc jest zla, a nie droga... Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 02.04.11, 17:47 zetkaf napisał: > W apelu - NIC, w bezpodstawnym oskarzaniu o piracenie - zle jest samo bezpodsta > wne oskarzenie. Jeżeli o piracenie oskarżam kogoś, kto grzeje w tym miejscu 80 km/h, to jest to bezpodstawne oskarżenie? > I odrzucanie innych zagrozen, wmawiajac, ze to predkosc jest zla, a nie droga.. Nie odrzucam innych zagrożeń, ale nie zgadzam się z poglądem, że prędkość jest mało istotna. Bo akurat dla odpowiedznio wczesnego zauważenia zagrożenia prędkość jest bardzo istotna. A jak prędko tam się jeździ, gdy tylko jest trochę luźniej, to wiem doskonale. Bo gdy jadę 50 km/h, to przez większość jestem wyprzedzany. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 02.04.11, 18:05 > Jeżeli o piracenie oskarżam kogoś, kto grzeje w tym miejscu 80 km/h, to jest to > bezpodstawne oskarżenie? A kogo konkretnie? Kazdego... kto nie zauwazy wczesniej blednie oznakowanej wysepki? Czyli takze tych, ktorzy jada 50kmph, ale nie maja rentgena w oczach... > Nie odrzucam innych zagrożeń, ale nie zgadzam się z poglądem, że prędkość jest > mało istotna. A czy ktos gdzies taki wyrazil? Jak na razie to ty probujesz wmowic, ze jak sie jedzie przepisowo, to wszystko daje sie wczesniej zauwazyc. Owszem, o wiele latwiej niz przy 80, co nie znaczy, ze bez uprzedniego ostrzezenia kazdy jadacy przepisowo zauwazy odpowiednio wczesniej. I zdazy ODPOWIEDNIO (a nie tylko na zasadzie: na szczescie, chociaz oni wiedzieli, i sie w nich nie wladowalem) zareagowac. > Bo akurat dla odpowiedznio wczesnego zauważenia zagrożenia prędko > ść jest bardzo istotna. Jeszcze bardziej - "postrzegalnosc" obiektu, a wiec jego kolor (szary, w polaczeniu z czarno-szarym asfaltem), oswietlenie, wielkosc (kraweznik wystaje centymetr nad krawedz jezdni), zaslaniajace obiekty (samochod przed toba majacy wiecej niz centymetr wysokosci), poprzadzajace znaki informujace o zagrozeniu... > A jak prędko tam się jeździ, gdy tylko jest trochę luźniej, to wiem doskonale. Wiec wszystkich rozstrzelajmy, takze tych co jezdza w korkach, bo jak jest pusto, to NIEKTORZY jezdza. > Bo gdy jadę 50 km/h, nie, ty nie jedziesz 50, przeciez tak sie nie jezdzi gdy jest troche luzniej ;) > to przez większość jestem wyprzedzany. I co, czy to dowod, ze kraweznik widac odpowiednio wczesniej? Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 03.04.11, 04:08 > > Zgadzam się z powyższym. Miasto powinno lepiej oznaczyć to zwężenie. > Najlepiek, jakby zawezilo rownomiernie wszystkie trzy pasy, kosztem zmieniania > ich liniowosci. Tak, zeby ten po prawej, wedlug przepisow, MUSIAL ustapic odrob > iny miejsca, a nie tylko jak ma ochote. Zasady ogólne Art. 3. 1. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani zachować ostrożność albo gdy ustawa tego wymaga - szczególną ostrożność, unikać wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku z ruchem zakłócić spokój lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę. Przez działanie rozumie się również zaniechanie. Innymi słowy, jednak musi, gdy ma zasygnalizowane i widzi i nie może się kierować bezwzględnie zasadą: mój pas i nie ustąpię ani centymetra dla kaprysu. Ale zgadzam się, że powinni tak przemalować linie, aby każdy pas odrobinę zwęzić i wszyscy by się pomieścili. Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 03.04.11, 08:50 > Art. 3. 1. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani > zachować ostrożność albo gdy ustawa tego wymaga - szczególną ostrożność, a kiedy ustawa wymaga SZCZEGOLNEJ ostroznosci? Na kazdym odcinku drogi? > Innymi słowy, jednak musi, gdy ma zasygnalizowane a co ma zasygnalizowane? W jaki sposob? Zwezenie nie jest sygnalizowane znakiem. Z kolei od kierowcy na sasiednim pasie nie wymagaj, ze nagle wlaczy szczegolna ostroznosc, moze na kilku metrach nie zdazyc zauwazyc, moze nie zdazyc czy ma jak zareagowac, itp. > nie może się kierować bezwzględnie zasadą: mój pas i nie ustąpię ani centymetra dla > kaprysu. Nie, nie dla kaprysu - zgodnie z przepisem, ma prawo nim jechac. To ja wjezdzajac na jego pas, musze BEZWZGLEDNIE ustapic pierwszenstwa. Przepisu nie chce mi sie szukac, mam nadzieje, ze nie kwestionujesz jego istnienia? A on, ze szczegolna ostroznoscia, jedzie sobie prosto, bo zgodnie z art. 2 ma prawo zalozyc, ze pojade przepisowo (samo sygnalizowanie zmiany manewru nie jest jeszcze sygnalizowaniem, ze zachowam sie w sposob inny niz przepisowy). Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 03.04.11, 15:14 > Nie, nie dla kaprysu - zgodnie z przepisem, ma prawo nim jechac. To ja wjezdzaj > ac na jego pas, musze BEZWZGLEDNIE ustapic pierwszenstwa. BEZWZGLĘDNIE to na pewno nie może ktoś egzekwować celowo do kolizji doprowadzając. Właśnie ten najogólniejszy przepis, który zacytowałem nie odnosi się do tego kto ma pierwszeństwo, jakim pasem jedzie, tylko jeśli widzisz zagrożenie, to należy robić co się da aby kolizji uniknąć. Jeśli do uniknięcia kolizji wystarczy na widok migającego pojazdu obok zbliżyć się trochę do prawej linii swojego pasa, to nie zrobienie tego powoduje złamanie owego przepisu. Gdyby w takich okolicznościach doszło do kolizji, to mandat należy się wtedy obu kierowcom, chociaż przy ustalaniu sprawcy na potrzeby OC, to pewnie ten co wyjechał ze swojego pasa byłby uznany za sprawcę. Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 03.04.11, 15:40 > BEZWZGLĘDNIE to na pewno nie może ktoś egzekwować celowo do kolizji doprowadzaj > ąc. A co ma zrobic, jesli nagle ktos mu zajezdza droge, a nie jest pewien, czy ma gdzie uciekac? Poza tym, nawet jak BEZWZGLEDNIE skorzystam z prawa pierwszenstwa, to zaden policjant mi mandatu nie wystawi, sad nie skaze. Wiec... wiec jedynie zdrowy rozsadek (zgodnie z orzecznictwem SN, rzecz nie znana polskiemu prawu i sadom) nakazuje mi ustapic miejsca, o ile wiem, ze nie stworze w ten sposob zagrozenia. Jak we mnie walnie, to choc to jest najmniej rozsadne, to MIAL PRAWO. > Właśnie ten najogólniejszy przepis, który zacytowałem nie odnosi się do tego kt > o ma pierwszeństwo, jakim pasem jedzie, tylko jeśli widzisz zagrożenie, to nale > ży robić co się da aby kolizji uniknąć. Ten przepis wlasnie powoduje, ze wielu burakow wpycha sie, wymusza pierwszenstwo, bo "tamten musi uniknac kolizji". Nie, nie musi! > Jeśli do uniknięcia kolizji wystarczy na widok migającego pojazdu obok zbliżyć się trochę do > prawej linii swojego pasa Jesli nie mam czasu na ocenianie, czy on tylko chce lekko sie przytulic do mnie, czy zmienic pas zrzucajac mnie na pas skrajny prawy, jesli nie mam czasu na sprawdzenie, czy prawy jest wolny, jesli jedynie sygnalizuje chec zmiany pasa (wiec mam prawo zalozyc, ze grzecznie wyhamuje i jadac wolniej poczeka, az ktos go wreszcie wpusci - skad mam wiedziec, ze przed nim jest przeszkoda, skoro znaku nie bylo, a ja mam jeszcze mniejsze szanse postrzezenia pojazdu niz on sam).... Widzisz, wszystko pieknie, jezeli wiemy, co sie dzieje, jakie jest zagrozenie bo jezdzimy tam codziennie - ale jak nie znam tego miejsca gosciu sobie "po prostu migacz wlacza", to skad ja mam wiedziec, ze przed nim przeszkoda? > , to nie zrobienie tego powoduje złamanie owego przepisu. Zajechanie komus droge, kto jest po prawej, tez byc moze prowadzace do kolizji, jest takze zlamaniem przepisu. > Gdyby w takich okolicznościach doszło do kolizji, to mandat należy się wtedy ob > u kierowcom, A czemu? Mial uciekac kosztem znajdujacego sie po prawej? > chociaż przy ustalaniu sprawcy na potrzeby OC, to pewnie ten co wy > jechał ze swojego pasa byłby uznany za sprawcę. W tej konkretnej sytuacji gosciu moze sie tlumaczyc nieprzewidziana przeszkoda - byc moze wreszcie ktos by wzial za du... inzyniera miejskiego, i z kasy miejskiej by poszlo. Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 02.04.11, 15:43 > Nic nie zrozumiałeś. Chodzi mi o to, że najpierw trzeba wymagać od siebie, a po > tem od innych. CZEGO wymagac? Przepisowej jazdy? Toz przeciez napisalem, ze nie raz zdarzalo mi sie jechac tam z predkoscia 50kmph, i widzialem jak INNI nie miescili sie w pasie. Wiec co, mam zwolnic do 30, bo zima tam lezal snieg? To zima zwolnie, jest wiosna, ostatnie jej przejawy jakie widzialem, to lod ktory zdrapywalem tydzien temu z szyby. Czy w lipcu tez mam jechac 30kmph, bo zima tam pada snieg? > Nie pisałem, że nie należy ustawiać znaków pionowych, nie pisałe > m, że nie można było rozwiązać tego przejścia lepiej. Uważam tylko, że nie możn > a własnego piracenia usprawiedliwiać tym, JAKIEGO PIRACENIA? Aaa, ze sie nie mieszcza na zbyt waskim pasie? Sorry, mozesz mi podac dokladna szerokosc tego pasa w miejscu zwezenia? I zestaw ja z tzw. normalna szerokoscia pasa (juz nie mowie o szerokosci pasa na pozostalych odcinkach Olawskiej), z szerokoscia samochodow osobowych (i tirow, bo takie tez maja prawo tam chyba jechac? Albo chociaz vanow, uwzgledniajac lusterka). Wiesz, to takie samo rozwiazanie, jak na nowej petli tramwajowej, co niby szerokosc byla dobra, tylko tramwaj byl za szeroki i musial lusterka skladac ;) > że drogi są do d..y i do tego źle oznakowane. A nie sa? > Bo logika jest taka, że po złych drogach nie powinno się jeździć szybciej, tylko wolniej. Zdrowy rozsadek jest obcy sadowi zgodnie z orzecznictwem SN. To samo orzecznictwo mowi, ze kierowca moze zalozyc, ze droga jest w dobrym stanie technicznym, o ile nie ma specjalnych znakow - przypuszczam, ze SN nie wahalby sie rozszerzyc to takze na szerokosc drogi. Problem w tym, ze gdy jedziesz samochod za samochodemi (i nie mowie o korku, czesto zdarza sie, ze jeden z przodu jedzie przepisowo, i ci za nim nie maja wyboru ;) to samochody zaslaniaja ci cos, co ma 10cm wysokosci. I widzisz to w ostatniej chwili, co wymaga GWALTOWNEJ reakcji - jednego z najwiekszych zagrozen w ruchu drogowym. Bo z jednej strony, nie zrobisz nic - masakra, zaczniesz hamowac - niekoniecznie zdazysz, odbijesz w bok, a nie wiadomo czy tam nie ma samochodu, a w ogole, to zauwazasz w ostatniej chwili bo twoja uwage intryguje ten dziwak przed toba i koncentrujesz sie na wariacie jako glownym zagrozeniu (a sie okazuje, ze nie wariat, tylko on juz jest na etapie omijania zwezenia). Rozumiesz, ze znak powinien byc po to, zeby wczesniej wiedziec, ze tu jakies dodatkowe zagrozenia sa? Ze zrobienie troche innego malowania pasow dodaje ci miejsca, a nie musisz sie pakowac "na lusterka"? Ale jak ktos tylko w niedziele do kosciolka jezdzi samochodem, to co mu tlumaczyc, co tam sie dzieje w inne dni... wariat nigdy nie zrozumie zdrowego psychicznie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 02.04.11, 15:32 > Ja o wozie, Ty o kozie. Nie, ty o kozie, ja o wozie, i zagrozeniach dla niego. Nie wiem czemu na glownej ulicy Wroclawia chcesz kozy pasac, zamiast samochodem jechac ;) Ale masz racje, koza pasaca sie na drodze tez stwarza zagrozenie ;) > Ja mam jechać ostrożnie i nie zwalać na to, że gdzie indziej murzynów biją. No wlasnie, ze nie gdzie indziej, problem, ze wlasnie w tym samym miejscu. A znak ma byc po to, zebym wiedzial, ze mam jechac nie ostroznie, ale SUPER-OSTROZNIE! Jesli dla ciebie jazda prosta droga wymaga maksimum skupienia, jakie mozesz osiagnac, to moze oddaj swoje prawo jazdy? Znak jest po to, zeby pokazac, ze ostroznie to w danym momencie ZA MALO!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 02.04.11, 15:35 Zapomniałeś do czego zobowiązuje kierowcę znak przejścia dla pieszych? Jura Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 02.04.11, 15:45 > Zapomniałeś do czego zobowiązuje kierowcę znak przejścia dla pieszych? Do uwzglednienia pieszych, ktorzy moga byc zarowno obok, jak i na drodze. Ale nie do wysepki, ktora sobie wylazla na pasy. Wez ty oddaj to prawko, skoro nie odrozniasz znaku "przejscie dla pieszych" i "zwezenie drogi". Btw, znak przejscie dla pieszych tez musza jeszcze postawic, bo na razie nie ma. Taki wirtualny w twojej glowie NIE ZOBOWIAZUJE DO NICZEGO. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 02.04.11, 15:51 Nie wiedziałem, że nie ma tam jeszcze znaku przejścia dla pieszych. A znak ten zobowiązuje ogólnie do zachowania szczególnej ostrożności, a nie tylko do uważania dla pieszych. Jura P.S. Tak dla Twojej informacji, do kościoła chodzę pieszo, bo mam niedaleko. Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 02.04.11, 15:58 > Nie wiedziałem, że nie ma tam jeszcze znaku przejścia dla pieszych. Ale juz madrkujesz, ze zobowiazuje. > A znak ten zobowiązuje ogólnie do zachowania szczególnej ostrożności Nie, znak, ktorego nie ma, a go widzisz, zobowiazuje jedynie do odwiedzenia psychiatry. > a nie tylko do uważania dla pieszych. Jest tez informacja o RODZAJU ZAGROZENIA (bez podawania, czy stwarzaja oni zagrozenie dla mnie, czy ja dla nich) - na jakie mam szczegolnie uwazac. Tym zagrozeniem wedlug znaku NIE JEST WYSTAJACA WYSEPKA ANI ZBYT WASKI PAS RUCHU. Wiec jesli skoncentruje sie na wypatrywaniu pieszych (majacych zazwyczaj wiecej niz pol metra wzrostu ;) moge nie zauwazyc czegos, co ma tych centymetrow ledwo 10? Czy nie rozumiesz, ze w przepisach nie ma po prostu "znaku drogowego", sa wzory chyba kilkuset znakow, i kazdy ma BARDZO konkretne znaczenie? Ze nie mozna stawiac znaku na zasadzie "to ja JAKIS znak powiesilem, niech oni zgaduja, dlaczego"? Btw, nie mozna tez znaku nie postawic, bo w rozporzadzeniu wzor podano, wiec jak kto potrzebuje, to niech go w rozporzadzeniu sobie oglada? > P.S. Tak dla Twojej informacji, do kościoła chodzę pieszo, bo mam niedaleko. Skoro 2x200metrow to dla ciebie daleko, to chyba w zakrystii mieszkasz? Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 02.04.11, 16:02 zetkaf napisał: > Skoro 2x200metrow to dla ciebie daleko, to chyba w zakrystii mieszkasz? Uzupełniam poprzednią informację - do kościoła mam 1,5 kilometra. Poza tym 2 x 200 metrów to nie jest dla mnie za daleko, ale w przeciwieństwie do Ciebie, potrafię sobie wyobrazić, że dla kogoś może to być bardzo daleko. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: icpa Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.11, 00:34 > Ja się jedzie 50 km/h, to nic tam znienacka nie wyskakuje. Jak się jedzie 80 al > bo szybciej, to oczywiście wysepka może zaskoczyć. Ale to jest centrum miasta, > więc trzeba być niespełna rozumu, żeby przekraczać tam przepisową pięćdziesiątk > ę. Wiesz o czym piszesz? W godzinach szczytu na pokonanie WZ-ki od Dominikańskiego do Pl. 1 Maja (dawniej JPII) potrzeba około godziny. Tam się nie da wrzucić drugiego biegu... Zmianę pasa trzeba zaplanować kwadrans wcześniej, chyba że trafisz na kumatego kierowcę, który Ci zrobi miejsce... Generalnie ten kawałek to w godzinach szczytu najbardziej zakorkowany fragment Wrocławia a dodatkowe przytykanie go spi,eprzonym przejściem dla pieszych to zwykły faszyzm... Musisz zrozumieć, że nie w każdym wątku da się wcisnąć swoje 3 grosze o nadmiernej prędkości... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antylemon Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.04.11, 00:47 trochę się mylisz na tej wysokości w stronę pl dominikańskiego zwykle korka niema jest za to mnówstwo kierowców szczęśliwych że wydostali sie z korka z ul. ruskiej i wreszcie moga jechać do przodu, nadrabiaja stracony czas? może ale nawet przy 50 km na godzine o tragedię nie trudno.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: di Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.11, 07:51 faszyzmem jest to, że jako piesza mam przesrane, bo muszę z gepperta biegać w prawą lub lewą stronę do tramwaju, a to dopiero początek jazdy komunikacją z przesiadkami :> po pracy zwykle ledwo jestem w stanie powłóczyć nogami... poza tym tam nie ma jakoś korków, tylko kierowcom zawsze się spieszy :> (mi też, ale ja nie potrącam ludzi łokciami) Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 02.04.11, 15:02 > faszyzmem jest to, że jako piesza mam przesrane, bo muszę z gepperta biegać w p > rawą lub lewą stronę do tramwaju, a to dopiero początek jazdy komunikacją z prz > esiadkami :> Bo czlowiek to sie tak meczy, jak musi 200 metrow przejsc? Powiem ci, ze osobiscie ze Szczepina na rynek chodze piechota, i jakos zyje... > po pracy zwykle ledwo jestem w stanie powłóczyć nogami... to moze prace trzeba zmienic? To co, jak pani z sasiedniego biura tez ledwo powloczy nogami, to jej 2 metry dalej zrobic przejscie, bo ona tez zmeczona, wiec nie ma sily dojsc na twoje przejscie? > (mi też, ale ja nie potrącam ludzi łokciami) 2x200 metrow do przejscia, to jakies 4 minuty drogi... ile czasu spedzasz w komunikacji miejskiej, na przystankach? Zyskujesz tyle samo, co ci spieszacy sie, lamiacy prawo kierowcy ... Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 02.04.11, 15:26 zetkaf napisał: > Bo czlowiek to sie tak meczy, jak musi 200 metrow przejsc? Powiem ci, ze osobis > cie ze Szczepina na rynek chodze piechota, i jakos zyje... Pogadamy, jak będziesz miał 80 lat. Tylko nie pisz, że emeryci mają w domu siedzieć i dynamizmowi nie przeszkadzać. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 02.04.11, 15:47 > Pogadamy, jak będziesz miał 80 lat. Tylko nie pisz, że emeryci mają w domu sied > zieć i dynamizmowi nie przeszkadzać. Emeryci nie siedza na forum, tu glownie slychac takich, co to zmeczeni zyciem, bo do pracy musza chodzic, i do zbyt odleglego przejscia dla pieszych. Mysle, ze moja babcia bardziej rzesko chodzi, niz ty, mieszka w innym miescie wojewodzkim i nigdy nie narzekala, ze musi przejsc do przejscia dla pieszych. No, ale ona chodzila od malego, a nie jak ty, 200 metrow i placze, bo za daleko... Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 02.04.11, 08:21 Gość portalu: icpa napisał(a): > W godzinach szczytu na pokonanie WZ-ki od Dominikańskiego do Pl. 1 Maja (dawnie > j JPII) potrzeba około godziny. Tam się nie da wrzucić drugiego biegu... Napisz to temu, który narzekał, że będzie miał problem z dostrzeżeniem wysepki. Jeżeli przy takiej prędkości ma mieć z tym problem, to może lepiej, żeby od razu oddał prawo jazdy? Jura Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: icpa Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.11, 08:31 > Napisz to temu, który narzekał, że będzie miał problem z dostrzeżeniem wysepki. > Jeżeli przy takiej prędkości ma mieć z tym problem, to może lepiej, żeby od ra > zu oddał prawo jazdy? Chłopie, nudny już jesteś z tą swoją "ewangelizacją". Łazisz po wątkach i odbierasz wszystkim prawo jazdy. Ktoś Ci kazał, jakiś głos wewnętrzny? Daj sobie na luz. Z punktu widzenia kierowcy to przejście dla pieszych to dodatkowa szykana. Przecina trasę WZ czyli wewnętrzną "obwodnicę" - dwie trzypasmowe jezdnie rozdzielone torowiskiem, więc przeszkadzać będzie również tramwajom. Samo przejście jest - jak czytałeś - wąskie i niebezpieczne i powstało po najmniejszej linii oporu za największe możliwe koszty, czym wpisuje się w serię chaotycznych działań magistratu. Magistrat już utrudnia ruch na trasie WZ, mimo że nie powstała jeszcze alternatywa dla niej (i nieprędko powstanie, bo stadion pochłonie wszystkie środki na lata). I piszę to jako kierowca, z punktu widzenia kierowcy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 02.04.11, 08:45 Gość portalu: icpa napisał(a): > Chłopie, nudny już jesteś z tą swoją "ewangelizacją". No to wygaś mój nick i nie czytaj. Tylko, żeby wygasić, musiałbyś się zalogować. A merytorycznie? Też uważasz jak inni tutaj piszący, że przy prędkości takiej, że dwójki nie da się wrzucić, kierowcy będą mieli problemy z zauważeniem na czas zwężenia? Jura Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ; Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi IP: *.dip.t-dialin.net 02.04.11, 13:39 jureek, mi też przeszkadzają auta w centrum ale Ty to już naprawdę pierd…pardon - sadzisz ! Przeczytaj sobie jeszcze raz - może Ci zaświta o czym są te wpisy ! Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 02.04.11, 14:07 Gość portalu: ; napisał(a): > Przeczytaj sobie jeszcze raz - może Ci zaświta o czym są te wpisy ! Te wpisy są o różnych sprawach, najogólniej są wyrazem histerii kierowców, którzy płaczą, że oto przybywa jeszcze jedno miejsce, gdzie będą musieli zwolnić, albo o zgrozo, nawet zatrzymać się. Przeciw temu przejściu padają różne argumenty, a ja odniosłem się do jednego z nich, jakoby zwężenie pojawiało się znienacka. Zwróciłem uwagę, że to, czy jest to znienacka, czy nie znienacka, zależy od tego, jak szybko się jedzie. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 02.04.11, 15:06 > Te wpisy są o różnych sprawach, najogólniej są wyrazem histerii kierowców, któr > zy płaczą, że oto przybywa jeszcze jedno miejsce, gdzie będą musieli zwolnić, a > lbo o zgrozo, nawet zatrzymać się. No i trudno, trzeba sie zatrzymac - i co z tego? Chociaz, trzeba znalezc kompromis miedzy plynnoscia jazdy (no, ale tu sie klania inteligentna sygnalizacja - zielona fala doskonale rozwiazuje i problem zatrzymywania, i plynnosci, i jadacych z nadmierna predkoscia). > jakoby zwężenie pojawiało się znienacka. Bo sie pojawia. Znaku poprzedzajacego chyba jednak nie ma? > Zwróciłem uwagę, że to, czy jest to znienacka, czy nie znienacka, zal > eży od tego, jak szybko się jedzie. Jesli tylko predkosc wplywa wedlug ciebie na bezpieczenstwo, to lepiej oddaj prawko. Istotna jest takze widocznosc, ale jak to wytlumaczyc komus, kto pewnie z przepisowa predkoscia parkuje tuz przy przejsciu dla pieszych? Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 02.04.11, 15:22 To bardzo łatwa i tania metoda polemiki polegająca na tym, że z adwersarza robi się idiotę, wciskając mu słowa, których nie powiedział. Wskaż proszę, gdzie napisałem, że tylko prędkość wpływa na bezpieczeństwo. A potem dołożyć do pieca i bez żadnych podstaw zasugerować, że adwersarz sam popełnia wykroczenia drogowe, chociażby przez parkowanie tuż przy przejściu dla pieszych. Sorry, ale na taką dyskusję z faulowaniem i kopaniem się po kostkach to ja się nie piszę. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gregger Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi IP: *.31.222.16.edial.pl 02.04.11, 15:32 A jak inaczej można odczytać poniższe słowa? "Ja się jedzie 50 km/h, to nic tam znienacka nie wyskakuje. Jak się jedzie 80 albo szybciej, to oczywiście wysepka może zaskoczyć. Ale to jest centrum miasta, więc trzeba być niespełna rozumu, żeby przekraczać tam przepisową pięćdziesiątkę." To pierwszy z brzegu Twój post, pewnie można by znaleźć tego więcej. Dobrze, że zaczynasz zauważać że bronisz niesłusznej sprawy. Tylko najwięksi potrafią wycofać się z błędnie obranego stanowiska. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 02.04.11, 15:40 Gość portalu: gregger napisał(a): > A jak inaczej można odczytać poniższe słowa? > "Ja się jedzie 50 km/h, to nic tam znienacka nie wyskakuje. Jak się jedzie 80 a > lbo szybciej, to oczywiście wysepka może zaskoczyć. Ale to jest centrum miasta, > więc trzeba być niespełna rozumu, żeby przekraczać tam przepisową pięćdziesiąt > kę." Proponuję odczytać dosłownie. A dosłownie nie było w tym tekście niczego, że tylko prędkość ma wpływ na bezpieczeństwo. Owszem, prędkość ma bardzo duży wpływ na bezpieczeństwo (fizyki i fizjologii się nie przeskoczy, najbardziej wyrafinowane urządzenia techniczne nie spowodują, że nagle nasz czas reakcji się skróci), ale nie jest jedynym czynnikiem na to bezpieczeństwo wpływającym. Jura Jura Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gregger Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi IP: *.31.222.16.edial.pl 02.04.11, 15:47 Właśnie o to chodzi, że przepisowe 50 km/h w tym miejscu i tak możne okazać się zbyt dużo. To jest obwodnica, czy to Ci się podoba czy też nie budowanie przejść dla pieszych na drodze o takiej funkcji w taki sposób jak to właśnie uczyniono jest skrajną głupotą. Taką samą jak jazda w centrum miasta z prędkością 80km/h. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 02.04.11, 15:54 Obwodnica? A co ta obwodnica omija? Jura Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 03.04.11, 04:36 Rynek. Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 02.04.11, 15:52 > To bardzo łatwa i tania metoda polemiki polegająca na tym, że z adwersarza robi > się idiotę, wciskając mu słowa, których nie powiedział. Wskaż proszę, gdzie na > pisałem, że tylko prędkość wpływa na bezpieczeństwo. Nie, nie powiedziales, ze jedynie - powiedziales jedynie, ze poslizg nie ma wplywu na bezpieczenstwo pieszych, a jedynie kierowcow. Ja z kolei ciagle probuje ci pokazac, ze jest wiele aspektow bezpieczenstwa na drodze, a ty podkreslasz - BO JEZDZICIE ZA SZYBKO. I inne watki probujesz ukazac jako nieistotne. > A potem dołożyć do pieca i bez żadnych podstaw zasugerować, że adwersarz sam popełnia > wykroczenia drogowe A kto mi piracenie wmawia? Ze jezdze zbyt szybko? Ja tylko ucze sie dyskusji od ciebie. Wiec jesli chcesz mi cos zarzucic, to polecam ci slowa piosenki bodajze NDK-ow: A najlepiej wszelkie zmiany zaczynać od siebie Aaa, i jeszcze to: Obudź w sobie lwa, nie toleruj zła Bo trzeba zrobić coś , aby było tu jak w niebie > Sorry, ale na taką dyskusję z faulowaniem i kopaniem się po kostkach to ja się > nie piszę. To po co zaczales? Wot, ujadanie podworkowego psa, co to szczeka, ale jak sie obrocisz, to ucieka z podkulonym ogonem. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 02.04.11, 15:58 zetkaf napisał: > To po co zaczales? Po to, żeby wyrazić swoje zdanie. I wyraziłem. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 02.04.11, 16:08 > Po to, żeby wyrazić swoje zdanie. I wyraziłem. Wyraziles, ze uwazasz innych za piratow. Ja wyrazilem swoje, ze uwazam cie za niedzielnego kierowce. A tu nagle placz, ze ciebie obrazamy... Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 02.04.11, 16:10 zetkaf napisał: > > Po to, żeby wyrazić swoje zdanie. I wyraziłem. > Wyraziles, ze uwazasz innych za piratow. Poczułeś się dotknięty? Niepotrzebnie, przecież Ty tam jeździsz 50, a jak jest ślisko to jeszcze wolniej, a ja piratami nazwałem tych, którzy w tym miejscu jeżdżą szybciej. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 02.04.11, 16:21 > Poczułeś się dotknięty? Nie, skadze. To nie ja placze, ze mnie fauluja i po kostkach kopia... Ale wiesz, masz racje, ta dyskusja nie ma sensu, po pierwsze, juz dawno zeszla z glownego watku. Po drugie, skoro tylko ty potrafisz ocenic, co jest niebezpieczne, a co nie... to coz, widac te setki kierowcow co zjezdzaja jednym kolem sie myla. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gregger Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi IP: *.31.222.16.edial.pl 02.04.11, 15:19 Aha, teraz już mnie uspokoiłeś, po prostu nie wiedziałem że poza godzinami szczytu, kiedy to można pojechać tam nieco szybciej, ta "surrealistyczna konstrukcja" będzie zwijana do magazynu. Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 02.04.11, 15:03 > Napisz to temu, który narzekał, że będzie miał problem z dostrzeżeniem wysepki. > Jeżeli przy takiej prędkości ma mieć z tym problem, to może lepiej, żeby od ra > zu oddał prawo jazdy? Nie, lepiej ten, co nie zna obowiazujacych znakow odda swoje. Przepis wyraznie mowi, jak oznakowuje sie takie zwezenie. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 02.04.11, 15:42 zetkaf napisał: > > Napisz to temu, który narzekał, że będzie miał problem z dostrzeżeniem wy > sepki. > > Jeżeli przy takiej prędkości ma mieć z tym problem, to może lepiej, żeby > od ra > > zu oddał prawo jazdy? > Nie, lepiej ten, co nie zna obowiazujacych znakow odda swoje. Przepis wyraznie > mowi, jak oznakowuje sie takie zwezenie. W takim razie mamy dwóch kandydatów do oddania prawa jazdy. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 02.04.11, 16:09 > W takim razie mamy dwóch kandydatów do oddania prawa jazdy. Na szczescie, nie decyduja o tym osoby, ktore nie znaja znakow drogowych ;) W kontakcie z policjantami jakos takich sugestii nie slyszalem... Odpowiedz Link Zgłoś
xp17 Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 02.04.11, 13:14 Drog nie mozna budowac w taki sposob. To jest podstawa. Powiedz, ze maja racje ludziom, ktorzy zostana tam kalekami. Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 02.04.11, 14:57 > Ja się jedzie 50 km/h, to nic tam znienacka nie wyskakuje. To ty chyba z tych, co jada ... 30, bo przeciez szybciej niebezpiecznie. A wszyscy piraci cie wyprzedzaja? Moze warto czasem spojrzec na licznik? No, chyba ze masz rentgena w oczach... ale fakt, niedzielny kierowca jak jedzie, to na drodze pusto, zatoczke widac z daleka... wiesz, samochodem nie jezdzi sie tylko do kosciola - powiem wiecej, do kosciola wypada pojsc na piechote, auta nie stworzono zeby jezdzic 3 km tygodniowo ;) Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 02.04.11, 15:46 Z zastosowania argumentów ad personam (i to jeszcze wymyślonych) wnioskuję, że merytorycznych argumentów zabrakło. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 02.04.11, 16:10 > Z zastosowania argumentów ad personam (i to jeszcze wymyślonych) wnioskuję, że > merytorycznych argumentów zabrakło. Nie, jedynie zauwazylem, ze tylko takie potrafisz zrozumiec. Merytorycznym uparcie przeczysz, mimo, ze nie znasz miejsca, wiecej - zastepujesz je swoimi urojeniami. I znakami, ktorych nie ma, a do czegos zobowiazuja... Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 02.04.11, 16:32 zetkaf napisał: > Merytorycznym uparcie przeczysz, mimo, ze nie znasz miejsca, wiecej - zastepuje > sz je swoimi urojeniami. I znakami, ktorych nie ma, a do czegos zobowiazuja... Nieraz tamtędy jechałem. I wiem doskonale, jak szybko się tam jeździ, gdy nie ma korków. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 02.04.11, 17:41 > Nieraz tamtędy jechałem. I wiem doskonale, jak szybko się tam jeździ, gdy nie m > a korków. KIEDYS. Jak widac, dawno, dawno temu, i mgliscie to pamietasz, skoro kojarzysz znaki, ktorych tam nie ma. Byc moze kojarzysz tez pas ruchu NORMALNEJ szerokosci, KTOREGO JUZ TAM TEZ NIE MA. Zamiast niego jest zwezony pas z wysepka. Bez poprawiajacych zauwazalnosc barierek. CZASAMI stoja tam slupki - pozostaje pytanie czy to, ze czasami NIE STOJA nie jest efektem tego, ze ktos w nie wjechal? A to chyba najlepszy dowod, ze W OBECNYM STANIE wysepka STWARZA ZAGROZENIE I COS Z TYM TRZEBA ZROBIC? Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 02.04.11, 18:09 zetkaf napisał: > > Nieraz tamtędy jechałem. I wiem doskonale, jak szybko się tam jeździ, gdy > nie m > > a korków. > KIEDYS. Jak widac, dawno, dawno temu, i mgliscie to pamietasz, skoro kojarzysz > znaki, ktorych tam nie ma. To teraz jeździ się tam wolniej? Sprawdzę przy okazji. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 02.04.11, 18:12 > To teraz jeździ się tam wolniej? Sprawdzę przy okazji. Najlepiej w godzinach szczytu, pozostaje pytanie, czy taka predkosc daje sie jeszcze nazwac jazda :) Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 02.04.11, 18:24 zetkaf napisał: > Najlepiej w godzinach szczytu, pozostaje pytanie, czy taka predkosc daje sie je > szcze nazwac jazda :) Nie chodziło mi o godziny szczytu, ale wtedy, gdy jest luźniej. Że w godzinach szczytu nie da się jechać szybko, to akurat żadna nowina. Byłbym tylko zaskoczony, gdyby większość kierowców na Kazimierza Wielkiego przestrzegała pięćdziesiątki poza godzinami szczytu. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 02.04.11, 19:20 > szczytu nie da się jechać szybko, to akurat żadna nowina. Byłbym tylko zaskoczo > ny, gdyby większość kierowców na Kazimierza Wielkiego przestrzegała pięćdziesią > tki poza godzinami szczytu. No coz, skoro tajemnica poliszynela jest, ze wiekszosc jezdzi szybciej (a wiec zagrozenie DAJACE SIE PRZEWIDZIEC), i skoro miasto nic z tym nie robi, to chyba TYM BARDZIEJ powinny byc wczesniej informacje, ze jest nieprzewidywalne zagrozenie, ktore nawet przy 50kmph jest grozne? Czy moze, miasto powinno "stawiac pulapki" na niezdyscyplinowanych? Bo jak tak, to niech z wojska pozycza laser, podlacza pod radar - jechales za szybko - swietlna eksterminacja w kilka sekund? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 02.04.11, 19:46 Czyli potwierdzasz, że jeśli tylko jest luźniej, to większość jeździ tam szybciej niż dozwolone 50 km/h? No i po co było poddawać w wątpliwość tę moją wypowiedź: forum.gazeta.pl/forum/w,72,123870392,123887842,Re_Malo_miejsca_na_wysepce_dla_pieszych_na_trasi.html Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi 02.04.11, 21:59 > Czyli potwierdzasz, że jeśli tylko jest luźniej, to większość jeździ tam szybci > ej niż dozwolone 50 km/h? A czy ja twierdze, ze nie? A czy ty potrafisz potwierdzic, ze jak jest luzniej, to NIKT nie jezdzi przepisowe 50? Btw, i tak najistotniejsza jest kwestia, czy przy 50, niezaleznie od tego, czy jest pusto, czy nie, zatoczke ZAWSZE widac wczesniej? Bo nawet jesli ci, co jada 80 zabija sie, bo za szybko jechali - co to dla mnie za roznica, skoro jechalem przepisowo i TEZ SIE ZABIJE? Czy widziales przepis, ktory pozwala zabijac tych, co jezdza przepisowo, bo inni jezdza za szybko? Odpowiedz Link Zgłoś
trombozuh Pół miliona za płaskie przejście dlas pieszych.... 02.04.11, 01:22 .. i już rozumiem, dlaczego w Polsce jest jak jest. Nawet pisać się odechciewa. Ale powiem tak - gdy ktoś już nie wytrzyma, i odstrzeli tych pi.e.rdolonych złodziei z magistratu, to ja chętnie udzielę mu wszelkiego poparcia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Qlesza Re: Pół miliona za płaskie przejście dlas pieszyc IP: *.dip.t-dialin.net 02.04.11, 03:59 Znajomy mieszkający też w Europie ale takiej jakby trochę innej, często powtarza, że "…w Polsce trzeba dużo więcej zapłacić żeby coś zepsuć, niż u nas żeby zbudować". Miłego dnia życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nędza um Re: Pół miliona za płaskie przejście dlas pieszyc IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.04.11, 18:52 Ja też tylko dla takich debili szkoda kulek,. myślałem o Odrze ale mogliby swoim jadem wytruć ryby , pozostają latarnie w Rynku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: merol Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi IP: *.e-wro.net.pl 02.04.11, 07:57 > Kompletujmy dynamiczne cuda: > -drogi nie do jeżdżenia bo wpakowano w nie niepotrzebnie kilka miliardów złotych zachęcając tym ludzi do kupowania aut. Zwiększona liczba aut oprócz korków przyczynia się do niszczenia tych ulic w efekcie z roku na rok liczba dziur rośnie zamiast maleć bo przecież coraz więcej dróg jest wyremontowanych gruntownie. Z powodu przeinwestowania w drogi zabrało środków na MPK która jest najwolniejsza w kraju. W celu poprawienia przepustowości aut na wielu ulicach UM nie zdecydował się dać pierwszeństwa komunikacji zbiorowej np poprzez wydzielenie torowisk. Doprowadziło to do zapaści MPK a wielu pasażerów przesiadło się na auta bo to i szybciej i taniej. Sadze ze prezydent już zrozumiał jaki błąd popełnił . > -komunikacja nie do korzystania No cóż jak pisałem auto jest bożyszczem. Gdy było mniej aut komunikacja jeździła sprawniej. > -UC i tzw. biletomaty wiadomo do czego A kto by tam inwestował w KZ Zabrano kioskarzom utarg z biletów i oddano Mennicy to teraz trudno nabyć bilet w kiosku. A UC co to jest bo nie zamierzam żadnych kart kupować gdyż mało jeżdżę MPK? Kart płatniczych od 10 lat nie używam bo kiedyś sporo mnie kosztowało utrzymanie kart kilku banków a przy wypłatach za granicą stosowano złodziejski przelicznik kursowy. Zatem w autobusie też nie kupię w biletomacie. Może kierowca będzie miał bilety papierowe ? Jak znam życie nie będzie miał, tak więc żegnaj MPK. > -mamy teraz przejście dla pieszych nie do przejścia a to to już jest piolenie kotka. Kazimeirza Wielkiego ma być zdegradowana do drogi lokalnej. Pozostanie tam jeden pas dla aut a drugi albo będzie buspasem albo łączony buspas ze ścieżka rowerową bikebuspas. Trochę dziwne że nie wyprofilowano drogi tak aby wysepkę poszerzyć i zrobić na nią przejazd rowerowy. Miejsca tam jest aż dosyć a przerobienie klasy drogi z G na L co jest w palnie pozwoliłoby malować węższe pasy. tak więc dziś wydano pól miliona złotych na przejście, które za 5-10 lat będzie poszerzane. Dziwne że za podłączenie "paru żaróweczek" trzeba tyle kasy wydać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wrc Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.11, 09:21 > Sadze ze prezydent już zrozumiał jaki błąd popełnił. Chyba żartujesz. On nigdy nic nie zrozumie. On żyje w innym wymiarze. To prędzej lemingi zrozumieją swój błąd wyborczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: merol Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi IP: *.e-wro.net.pl 02.04.11, 11:25 > > Sadze ze prezydent już zrozumiał jaki błąd popełnił. > Chyba żartujesz. On nigdy nic nie zrozumie. On żyje w innym wymiarze. > To prędzej lemingi zrozumieją swój błąd wyborczy. Prezydent nie chciał zadzierać z kierowcami bo to gro elektoratu ale chyba na 4-tą kadencje nie wybiera się więc zacznie robić to co robi Warszawa. Niewykluczone że wykład Gehla zrobił na nim wrażenie. Poza tym prezydent jeździ po świecie i widzi jakie są trendy. Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi nie pierwszy to raz... 02.04.11, 08:58 gdy projekt jest skopany... obserwując inwestycje we wrocku zauważam że zawsze projekty są w jakiś sposób skopane... (często nawet w sposób oczywisty nawet dla laika (jakim jestem)) czyżby projekty były dziełem studentów 1 roku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: furora "jakoś" =/= "jakość" IP: *.internetia.net.pl 02.04.11, 09:08 "Wycieczki jakoś sobie poradzą - uważa magistrat" Ja nawet nie chcę zgadywać, gdzie ta Nosek trzyma swój nosek. Wrocław - tu zacina się przyszłość. Odpowiedz Link Zgłoś
irreality.net Pół miliona złotych? 02.04.11, 09:20 To zakrawa na skaldal. Za tą kwotę można od zera wybudować wykończyć i wyposażyć w przyzwoitym standardzie cały dom jednorodzinny z kompletną infrastrukturą. Ile roboczogodzin, materiału i sprzętu pochłonęła ta megaogromna budowa przejścia dla pieszych. Kosztorys powykonawczy oraz lista wykonawców powinna być podana do wiadomości publicznej - to są nasze wspólne pieniądze. Pomijając samą absurdalność przejścia w tym miejscu, braku troski o bezpieczeństwo pieszych przez wejście wysepki w pas ruchu... to już są detale. Artykuł nie powinien być o tym czy miejsca jest mało czy dużo. Tylko o tym kto i za co wziął tyle pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DaKo Re: Pół miliona złotych? IP: *.adsl.inetia.pl 02.04.11, 12:16 Takie informacje gdzieś są dostępne. To był publiczny przetarg. Poszukaj, to znajdziesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: irreality.net Re: Pół miliona złotych? IP: *.152.131.91.dsl.dynamic.eranet.pl 02.04.11, 15:14 No to do dzieła... Przetargi ZDIUM - wzp.zdium.wroc.pl/ - nie ma Przetargi Wrocławskie Inwestycje - www.wi.wroc.pl/html/przetargi.html - nie ma UM Wrocław - www.wroclaw.pl/zamowienia_publiczne,1.dhtml - nie ma Szczerze. Nie dziwię się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OrtografBronek Na hój to jest, na hój IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.04.11, 10:25 no właśnie po co to? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bela Re: Na hój to jest, na hój IP: *.wroclaw.mm.pl 02.04.11, 11:16 wyłączyć cały jeden pas, zostawić pieszym, drugi dla rowerów, na trzecim zrobić garby przeciw prędkości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xwro Re: Na hój to jest, na hój IP: *.wroclaw.vectranet.pl 02.04.11, 11:29 Zamiast wyłączać pas lepiej przeznaczyć go dla autobusów. Czyli tory->pas dla rowerów -> pas dla autobusów -> pas z garbami dla aut :) Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Na hój to jest, na hój 02.04.11, 15:10 > Zamiast wyłączać pas lepiej przeznaczyć go dla autobusów. A wysepka dla pieszych... gdzie? Tu nie chodzilo, zeby odebrac pas samochodom, ale zeby zrobic miejsce dla pieszych. Ale co tam, niektorzy za cel zycia uznaja dokopanie samochodziarzom... Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Na hój to jest, na hój 02.04.11, 15:09 > wyłączyć cały jeden pas, zostawić pieszym, drugi dla rowerów, na trzecim zrobić > garby przeciw prędkości. No wlasnie, jako kierowca wole juz takie rozwiazanie niz ten koszmarek ktory zafundowano obecnie, ale co tam, wyjdzie, ze to bela sam ze soba rozmawia, i zaraz czechofil zacznie walczyc o wolnosc dla rowerow - bo kto to widzial, zeby rowery nie mialy wiecej miejsca i praw niz samochody ;) Odpowiedz Link Zgłoś
xp17 Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasie W-Z 02.04.11, 13:02 To miejsce bylo projektowane jako bezkolizyjne. Teraz jest tam niebezpiecznie i dla pieszych i dla samochodow. Oczywiscie mozna zamknac W-Z. Mozna tez zamknac wszystkie ulice i puscic owce zamieszkujace to miasto popasem. Taka mam koncepcje. Generalnie miasto powinno wrocic do ekologicznych ludzkich rozmiarow z XVI wieku. Wszystko co powstalo po tym okresie, nalezy zamknac i wyburzyc. Pomyslmy jak bardzo uciesza sie turysci. Juz nie beda musieli ruszyc dupy 50 dalej, zeby przejsc przez ulice, bo ulic... nie bedzie. Poprosze o nagrode. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wychowawczyni z po Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi IP: *.wroclaw.vectranet.pl 02.04.11, 15:26 Na tej wysepce na pewno nie zmieści się klasa uczni idąca parami. Odpowiedz Link Zgłoś
michmore Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasie W-Z 02.04.11, 19:48 Za to szeroko jest na przejściach w kierunku Impartu. Jutro graja tam Smyk dla Smyka o 14.00 świetna akcja na niedzielę dla dzieci. www.smykdlasmyka.pl Odpowiedz Link Zgłoś
jaro88 Do władz miasta 03.04.11, 01:30 Wkurzają mnie już powoli te niektóre miejskie inwestycje. 1. To przejście jest źle zrobione i na nitce w strone pl. Dominikańskiego wysepka wystaje na jezdnie i jest skrajnie niebezpieczne zarówno dla pieszych jak i kierowców. Tylko czekać, aż ktoś tam urwie koło albo walnie bokiem w auto jadące środkowym pasem (bo nie ma innej opcji, żeby tamtędy przejechać, jak wyjechać czescią auta na pas z prawej strony) 2. Irytuje mnie to sześcianu ta polityka zamykania ulic i preferowania ruchu pieszego. Pełno ulic przy rynku jest zamykanych a nowych parkingów przy rynku nie ma!! Przepraszam bardzo ale mając 70 lat nie bede miał sił spacerować w promieniu kilku kilometrów tylko dlatego, ze nie moge dojechać pod rynek, a musze/chce się tam znaleźć. 3. Poza tym, czym przepraszam bardzo szkodzą samochody osobowe, bo nie rozumiem? Zawsze było tak jak do niedawna, czyli jeździło się uliczkami przy rynku i tylko rynek był dla pieszych, i było bardzo dobrze i większoćś ludzi była zadowolona. Teraz ktoś sobie wymyślił jakąś eko-socjalną polityke w mieście i jest to robione kosztem tych, co jeżdżą samochodami. A przepraszam bardzo, z jakiej racji?! I tak i tak będą po tych zamykanych uliczkach jeździły samochody, tylko troche mniej. Bo będzie dojeżdżać zaopatrzenie, mieszkańcy, mundurowi i inne uprzywilejowane samochody. Juz dzisiaj pozostawienie auta w obrębie rynku (w odległości spacerowej) graniczy z cudem. Zapewniam, że zamykanie ulic nie rozładuje korków, a tylko je zwiększy, tyle, że troche dalej od rynku. Więc co, będziecie dalej zamykać ulice aż dojdziecie do granic Wrocławia???... Niestety mamy do czynienia z lekceważeniem i ignorowaniem potrzeb kierowców, a mogę zapewnić, że 99% z nich nie przesiądzie się na MPK, bo lepiej w aucie postac w korku niż jechać w brudnym i śmierdzącym tramwaju i zapieprzać na przystanki pogoda/niepogoda. :] Władza nie jest od tego, żeby zabraniać, ale od tego, żeby polepszać i ułatwiać ludziom warunki życia. A chyba tylko studenci i emeryci (chociaż też nie zawsze) mogą sobie pozwolić na długie czasochłonne spacery, bądź też jeżdżą MPK, bo są do tego (zaznaczam) ZMUSZENI. Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Do władz miasta 03.04.11, 09:34 > 1. To przejście jest źle zrobione i na nitce w strone pl. Dominikańskiego wysep > ka wystaje na jezdnie i jest skrajnie niebezpieczne zarówno dla pieszych jak i > kierowców. Przejscie jest znosnie zrobione, wszystko daloby sie ladnie objechac... gdyby ktos zostawil organizacje ruchu sprzed miesiaca czy dwoch ("podkrecone" pasy ruchu) i dolozyl znaki. Pozostanie na tyle duzo miejsca na kazdym pasie, ze samochody spokojnie sie zmieszcza, takze ci szalency co jezdza 80kmph. Przy 120 moze byc ciezko, ale niech sie martwia ci, co jezdza 120 ;) > e środkowym pasem (bo nie ma innej opcji, żeby tamtędy przejechać, jak wyjechać > czescią auta na pas z prawej strony) Chyba sie da (dla pewnosci musialbym zobaczyc nagranie z kamery samochodu jadacego za mna, wydaje mi sie, ze udaje mi sie na linie nie najechac ;), ale generalnie jest bardzo waziutko, a jeszcze czasami piesi maja zwyczaj stac "pol kroka do przodu" - i o te pol kroku moga stracic nogi... a jak nie dadza pol kroku do przodu, to tych z tylu tramwaj rozjedzie... > 2. Irytuje mnie to sześcianu ta polityka zamykania ulic i preferowania ruchu pi > eszego. No i bardzo dobrze. Dbaja o kondycje fizyczna mieszkancow ;) Samochod to fajna sprawa, ale sa tez inne srodki transportu. Pora zeby ograniczac ruch samochodowy - skoro nie chca tego robic obywatele, to musi miasto. Inaczej korki osiagna absurdalny rozmiar. > Pełno ulic przy rynku jest zamykanych a nowych parkingów przy rynku nie > ma!! I bardzo dobrze, ze rynek robi sie bezpieczna enklawa spacerowo-rozrywkowa. A parking maszby chociazby w Dominikanskiej, TO NIE JEST TAK DALEKO. PS. no, oprocz dojazdu do posesji, rozszerzylbym opcje wjazdu na rynek dla niepelnosprawnych i naprawde starych ludzi. Ich rozumiem, ze im daleko. > Przepraszam bardzo ale mając 70 lat nie bede miał sił spacerować w promie > niu kilku kilometrów Na razie 70 lat chyba nie masz? Jak bedziesz mial, to moze zdazysz zmadrzec na tyle, zeby wiedziec, ze z dominikanskiej jest 700metrow. > 3. Poza tym, czym przepraszam bardzo szkodzą samochody osobowe, bo nie rozumiem A w czym pomagaja? W lenistwie? > lko rynek był dla pieszych, i było bardzo dobrze i większoćś ludzi była zadowol > ona. A moze teraz wieksza czesc ludzi bedzie zadowolona? ;) > Teraz ktoś sobie wymyślił jakąś eko-socjalną polityke w mieście i jest to > robione kosztem tych, co jeżdżą samochodami. Zlosliwy Dutkiewicz, motywacja jego dzialan jest szkodzenie samochodziarzom? O bezplatna AOW tez walczy, zeby zrobic na zlosc samochodziarzom? A moze to nie szykanowanie, a jedynie zdroworozsadkowe podejscie do tematu, skoro samochodziarze jakby mogli, to by samochod parkowali na swoim pietrze bo z windy to za daleko ;) > ji?! I tak i tak będą po tych zamykanych uliczkach jeździły samochody, tylko tr > oche mniej. Duze "troche" mniej ;) > Juz dzisiaj pozostawienie auta w obrębie rynku (w odległości spacerowej) granic > zy z cudem. A polowa ruchu kolowego to pewnie ci, co nie dojezdzaja na miejsce, a jedynie kraza szukajac miejsca wokol ;) ps. co rozumiesz pod pojeciem odleglosci spacerowej? Dodajmy, ze dla normalnego, zdrowego obywatela, pomijam staruszki i niepelnosprawnych? > Zapewniam, że zamykanie ulic nie rozładuje korków, a tylko je zwięk > szy, tyle, że troche dalej od rynku. A niby czemu? Jak ktos jechal z Biskupina, pracowal np. na Ruskiej, to sie pchal na sile na zachod rynku, byle blizej do pracy. Teraz - zaparkuje w Dominikanskiej, bo i tak spacerek bedzie mial rownie odlegly, a za to chociaz kawalek blizej przejedzie, co w korkach moze miec istotne znaczenie. Wiec ruch kolowy sie zmniejszy ;) > Niestety mamy do czynienia z lekceważeniem i ignorowaniem potrzeb kierowców, a > mogę zapewnić, że 99% z nich nie przesiądzie się na MPK, bo lepiej w aucie post > ac w korku niż jechać w brudnym i śmierdzącym tramwaju i zapieprzać na przystan > ki pogoda/niepogoda. :] Na glupote kierowcow nic sie nie poradzi... ps. kolega z cukru? Ze tak pogoda/niepogoda przeszkadza na przystanku? > Władza nie jest od tego, żeby zabraniać, ale od tego, żeby polepszać i ułatwiać > ludziom warunki życia. ale WSZYSTKIM ludziom, a nie tylko tym, co masochistycznie sami sobie utrudniaja i lubia, jak jest trudniej wszystkim ;) > A chyba tylko studenci i emeryci (chociaż też nie zawsze) mogą sobie pozwolić na długie > czasochłonne spacery, Oj, bo tak daleko masz do rynku zza Kazimierza Wielkiego/Olawskiej? Cale 10 minut drogi? Nogi odpadna ze zmeczenia? Btw, czy nie jest bardziej czasochlonne stanie w korku? > bądź też jeżdżą MPK, bo są do tego (zaznaczam) ZMUSZENI. W jaki sposob zmuszeni? Brakiem samochodu? Kosztami benzyny? A moze rozsadkiem, ktory broni sie przed CZASOCHLONNYM staniem w korku? Och, tez mi zmuszanie... zmuszeni, to sa kanarzy, taka maja prace, ze musza jezdzic MZK ;) Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Do Zetkaf 03.04.11, 09:55 Polemizowaliśmy ostro w tym wątku, ale tą wypowiedzią bardzo pozytywnie mnie zaskoczyłeś. Szacun, Zetkaf. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Do władz miasta 03.04.11, 15:39 > Niestety mamy do czynienia z lekceważeniem i ignorowaniem potrzeb kierowców, a > mogę zapewnić, że 99% z nich nie przesiądzie się na MPK, bo lepiej w aucie post > ac w korku niż jechać w brudnym i śmierdzącym tramwaju i zapieprzać na przystan > ki pogoda/niepogoda. :] Nie chodzi o brud czy smród i inne argumenty z gatunku prestiżowych. Głowna przyczyna, to taka, że pomimo korków i tak auto ma mocną przewagę. Najgorsze jest nieprzewidywalne kompletnie oczekiwanie na przystanku. Rozkłady to totalna fikcja, co sprawia, że każda przesiadka to koszmar. Gdy dla kogoś priorytetem jest punktualne dotarcie do miejsca przeznaczenia, to jedyne pewne planowanie, to czas jaki zajmie przejście na własnych nogach. Mało ludzi ma połączenie bezpośrednie bez przesiadek po wydzielonym torowisku. Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Do władz miasta 03.04.11, 15:44 > yczyna, to taka, że pomimo korków i tak auto ma mocną przewagę. Najgorsze jest > nieprzewidywalne kompletnie oczekiwanie na przystanku. Rozkłady to totalna fikc > ja, co sprawia, że każda przesiadka to koszmar. Gdy dla kogoś priorytetem jest > punktualne dotarcie do miejsca przeznaczenia, to jedyne pewne planowanie, to cz > as jaki zajmie przejście na własnych nogach. I to jest przewaga samochodow - ze jedynie transport per pedes daje sie w pelni planowac? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Do władz miasta 03.04.11, 15:58 > I to jest przewaga samochodow - ze jedynie transport per pedes daje sie w pelni > planowac? ;) Przewaga samochodu w stosunku do czego? Jeśli w stosunku do MPK, to ta przewaga polega na tym, że poziom niepewności przy planowaniu podróży niewiele odbiega od spaceru. Za to sama podróż najczęściej odbywa się szybciej. W przypadku MPK często spacer bywa szybszy i w zasadzie decyzja, czekać/iść przypomina rzut monetą. Czasem się trafi a czasem szlag trafia. Dla sporej liczby ludzi jest to nie do zaakceptowania i wybierają auto. Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Do władz miasta 03.04.11, 19:05 > Przewaga samochodu w stosunku do czego? Nie wiem, spytaj autora tej wypowiedzi ;) > Jeśli w stosunku do MPK, to ta przewaga polega na tym, że poziom niepewności pr > zy planowaniu podróży niewiele odbiega od spaceru. Sorry, ale juz mieszasz totalnie. Spacer - totalnie planowalny. MPK, auto - silnie uzaleznione od korkow, wiec nieprzewidywalne (a w zasadzie przewidywalne, jesli jezdzisz codziennie, choc nie na podstawie rozkladow jazdy ;) > Za to sama podróż najczęściej odbywa się szybciej. No nie wiem, mysle, ze jak trafisz na korki, to czy MPK, czy samochod, to czas spedzony na przejezdzie ten sam. Bez korkow - samochod troche szybszy, ale nie mowimy chyba o 2x szybciej? No, chyba ze faktycznie masz trase, ze duzo przesiadek, do tego ktorys z autobusow/tramwajow po drodze akurat ma dlugie czasookresy miedzy kolejnymi pojazdami. > W przypadku MPK często spacer bywa szybszy W takich przypadkach zapewne spacer bedzie szybszy niz samochod ;) > Dla sporej liczby ludzi jest to nie do zaakceptowania i wybierają auto. DLa sporej liczby ludzi jest to nie do zaakceptowania i wybieraja korek ;) Odpowiedz Link Zgłoś
radeberger Więc w czym problem? 03.04.11, 06:27 Zlikwidować tramwaje.. i miejsce dla pieszych na deptak się znajdzie! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
pluszowaty Re: Więc w czym problem? 03.04.11, 11:28 Niestety, większosc z was niewiele rozumie. To przykre ale prawdziwe. Ktoś wyżej pisze, ze prezydent jezdzi po swiecie i widzi jakie są trendy. Owszem, dobrze widzi te trendy. Szkoda jednak, ze nie widzi, jakie rozwiązania komunikacyjne UMOŻLIWIAJĄ zamykanie ulic w centrum, zwężanie i ograniczanie. Na przykładzie Berlina: w mieście jest 1500 (tak, tysiąc pięćset) kilometrów metra, naziemnego i podziemnego. Przy kazdej stacji węzłowej jest system park and ride, który umożliwia za grosze zostawienie samochodu na cały dzien albo nawet na noc, i sprawne, szybkie przemieszczenie się w dowolny fragment miasta. A do parkingów systemu park and ride zostać się można bardzo szybko, sprawnie i łatwo samochodem. Jak również z niego wyjechać. MUSI być bowiem alternatywa dla kierowców. Niemcy są najbardziej zmotoryzowanym narodem Europy, ale w centrach miast mniej jezdzi samochodów, niz w Polsce, w przeliczeniu na mieszkanca. Jednak nie dlatego, ze Niemcy kochaja rowery i piesze wyprawy. Tylko dlatego, że mają doskonałe, dogodne możliwosci dojechania autem tam, gdzie mogą bez problemów to auto zostawić, po czym w kilkanaście minut dostać się bezkolizyjnie w dowolną część centrum miasta. Wrocław takich alternatyw nie stwarza. Wrocław zamyka, ogranicza, utrudnia ale nie daje nic w zamian. I tego własnie NIE ROZUMIECIE. A szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sss Re: Więc w czym problem? IP: *.internetia.net.pl 03.04.11, 12:08 pluszowaty daj spokoj. zarzad miasta i lemingi zachowuja sie jak swierzy wegetarianin , ktory wie juz, ze nie bedzie jadl miesa, ale wyszedl z wykladu zanim tlumaczono, ze trzeba jesc warzywa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: irreality.net Re: Więc w czym problem? IP: *.152.133.49.dsl.dynamic.eranet.pl 04.04.11, 10:27 Nic dodać nic ująć! LOL! Odpowiedz Link Zgłoś
donal-dina Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasie W-Z 03.04.11, 18:59 Nazwisko i adres tego co wymyślił to przejście. Ciekawe kto stoi za tym burakiem magistrackim, matoł nawet nie wie co to obwodnica i do czego powinna służyć. Proponuję dzień otwarcia tego przejścia zrobić "Krajowym Dniem Jełopa Magistrackiego" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość czarny punkt IP: 81.253.10.* 03.04.11, 19:12 Przydałyby się w tym miejscu tablica informacyjna dla pieszych: na tej wysepce możesz być zmiażdżony przez tramwaj lub samochód. Takie miejsca - niebezpieczne - już są (np. wysepka tramwajowa przy Drobnera - stanowczo za wąska), czy plac Bema po przebudowie. Były tragiczne wypadki. I miasto dynamicznie dobudowuje następne. Nie chodzi przy tym wcale o samochody: przejście przyblokuje tramwaje. Bo jak pieszy przesunie się o kilkanaście centymetrów w zła stronę, to tramwaj nie zrobi uniku. Na jezdni instynktownie kierowca odbije kierownicą i spowoduje "tylko" stłuczkę. Motorniczy będzie się bał użyć dzwonka, bo przestraszony pieszy może uciec na jezdnię wprost pod koła. Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: czarny punkt 03.04.11, 20:16 > Na jezdni instynktownie kierowca odbije kierownicą i spowoduje "tylko" stłuczkę. A robiles badania jak zachowaja sie samochody w czasie zderzenia boczne? Skad wiesz, ze "tylko" stluczka, i nie dojdzie do karambolu? Skad wiesz, ze kolejny z prawej nie "ucieknie" w pieszych na chodniku po prawej? Skad wiesz, ze nie "stluczesz" czechofila czy innego benka? Jak ty go nie zabijesz, to sie wywroci - a jadacy za nim blachosmrod rozjedzie lezacego... albo uderzy z przepisowa predkoscia zderzakiem w glowe... Ale to przeciez "tylko" stluczka... Odpowiedz Link Zgłoś
irreality.net Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasie W-Z 04.04.11, 10:33 Jechałem tamtędy wczoraj w stronę pl. Dominikańskiego przyglądając się oznakowaniu i zachowaniu kierowców. Uprzedzony o tym i zdjęciami, że wysepka wchodzi w pas ruchu nie zdawałem sobie, że wchodzi tak bardzo. Naprawdę trzeba stalowych nerwów żeby nie odbić odruchowo w prawo. Jednocześnie na skrajnym prawym pasie pojawia się mniej więcej w tym samym momencie znak informujący o końcu pasa (strzałka nakazująca zjazd w lewo - nie wiem co tam wykombinowali bo nie zdążyłem dojrzeć) - osoby jadące po tym pasie próbują zmienić pas na środkowy. A ci jadący środkowym z jednej strony mają tych objeżdżających nieszczęsną wysepkę i tych którzy zmieniają pas. A znak zwężenie drogi stoi - ale wygląda na postawiony tymczasowo i jest to znak A12b czyli zwężenie drogi prawostronne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: petent Re: Mało miejsca na wysepce dla pieszych na trasi IP: *.dynamic.chello.pl 05.04.11, 14:36 U nas miejsc ubywa a w Zielonej Górze przybywa, gdyż rynek/deptak w ZG umiera. zielonagora.gazeta.pl/zielonagora/1,35161,9371825,Parkowanie_na__slimaka___za_stromo__za_wasko.html Odpowiedz Link Zgłoś