Get odszedł!

11.04.11, 11:54
Dzień 10 kwietnia od roku 2011 będzie się dla niektórych wrocławian smutno kojarzył nie z powodu smoleńskiego. Dla mnie ten dzień będzie tym, w którym w samo południe odszedł Get.

Eugeniusz Get Stankiewicz. Wspaniały grafik, wielki artysta i Dobry Człowiek! Jeszcze kilka tygodni temu rozmawiałem z nim na wrocławskim Rynku…

Od kiedy przed kilku laty władze Wrocławia oddały mu we władanie jedną z kamieniczek zwanych Jaś i Małgosia, ta jedna stała się Domkiem Grafika. Wszyscy wiedzieli Kto jest tym grafikiem.

Z Getem jestem blisko od początku mego studiowania. Co prawda jako pierwszoroczniak na wrocławskim wydziale architektury nie wiedziałem, że Get właśnie tu zaczynał swoje studiowanie, bo wtedy był już pod koniec swego studiowania w szkole plastycznej. Poznałem Geta przez najmniejszą ówczesną formę graficzną, jaką były wtedy znaczki wpinane. Get stał się mistrzem tego obiektu sztuki jak najbardziej użytkowej. To wtedy zaczął też tworzyć logotypy różnych imprez kulturalnych. Do dziś używane są kiełbaskowe literki JnO, będące znakiem festiwalu Jazz nad Odrą. Do dziś tukan jest symbolem Przeglądu Piosenki Aktorskiej.

Parę lat później w 1972 roku poproszono mnie o pomoc w ilustrowaniu jednodniówki Festiwalu Studentów Polski Ludowej. Miałem być rezerwowym, bo dzieło mieli tworzyć Mistrzowie – Getas i Jasiu Sawka. Ostatecznie okazało się, że tylko jeden numer zilustrował Sawka, złapany przez organizatorów zaraz po jakimś koncercie. Resztę obrysowałem ja…

Przez lata Get wrósł we Wrocław jako jedna z najważniejszych postaci naszego i polskiego życia artystycznego. Z wielu uprawianych przez Niego dziedzin twórczości najsilniejszą była grafika w każdej formie. W najżmudniejszej z nich, w miedziorycie był Absolutnym Mistrzem. Potrafił skopiować Durrera i jednocześnie stworzył swoją niepodrabialną technikę. W jego pracach był humor i ironia. Jego dzieła były takie jak On – były wesołe, bo był w nich uśmiech człowieka dobrego!

Stworzył też własną szkołę plakatu, gdzie od lat wielu głównym tematem była jego gęba. Piszę tak, bo tak ją Get przedstawiał – rubaszną, nieogoloną, skrzywioną, przekształconą. Wielu się na to zrzymało, ale pal licho malkontentów. Te plakaty zawsze były znakomite.

Przez lata stworzył też nową jakość – Oszmiańską Szkołę Passe partout. Niekiedy bolało serce, gdy widziało się jego wycyzelowane grafiki porozdzierane na kawałki i ponalepiane jedna na drugą, otoczone ramami z kartonu podobnie oddartego. Get pokazywał, że nie tworzy Dzieł Pomnikowych, tylko obiekty, do których ma ironiczny dystans. Get potrafił zakpić z zadęcia. Get był autoironijny. Get jest! Złapałem się na tym, że używam czasu przeszłego. Get żyje we wszystkich dziełach i dziełkach, które stworzył. Get żyje w pamięci wszystkich, którzy Go polubili, którzy Go pokochali. Będzie nam Go bardzo brakowało. Żył tylko 69 lat…
Pełna wersja