Dodaj do ulubionych

Ogród Staromiejski: dzieło sztuki czy miejsce z...

15.04.11, 07:36
To świetny i nowatorski pomysł, żeby dziennikarze małego, lokalnego dodatku do ogólnopolskiej gazety polemizowali ze sobą na tych kilku stronach, których bez zawartości ogólnokrajowej nikt by nie kupił. Proponuję jeszcze sprzedawać go wyłącznie kolegom w redakcji. Chociaż łatwiej byłoby im opowiedzieć co się myśli :)
Obserwuj wątek
    • Gość: xyz Re: Ogród Staromiejski: dzieło sztuki czy miejsce IP: *.pwrnet.pwr.wroc.pl 15.04.11, 08:20
      Niestety nikt nie dba o zieleń i place zabaw na osiedlach... Są w większości zaniedbane, brudne i mocno zniszczone. Urządzenia które miałyby służyć maluchom za rozrywkę są w tak katastrofalnym stanie, że nawet dorosły mógłby sobie na nich zrobić krzywdę. I odkąd mieszkam w okolicy jednego z takich placów zabaw, odtąd nie widziałam żeby cokolwiek się tam zmieniło. Ba ... żeby ktokolwiek przywiózł czysty nowy piasek. Żeby ktokolwiek naprawił/odmalował zdewastowaną karuzelę. Niestety w takim stanie plac zabaw służy głównie pijakom, których akurat w tej okolicy nie brakuje. Zapraszam na dużą niewykorzystaną przestrzeń dla dzieci w podwórku ul.grunwaldzka/piastowska/sienkiewicza tuż za przedszkolem na 18.

      • Gość: Paweł Re: Ogród Staromiejski: dzieło sztuki czy miejsce IP: *.finemedia.pl 15.04.11, 09:32
        A czy to aby na pewno teren miejski?

        Czy wspólnota lub spółdzielnia nie są w stanie nic z tym zrobić (nie mówię, że ma pokryć 100% kosztów, ale może chociaż połowę...)?
        Co innego place zabaw/parki itp "centralne" z których (przynajmniej teoretycznie) mogą korzystać mieszkańcy innych rejonów miasta, a co innego jakieś lokalne placyki.
      • Gość: gość Re: Ogród Staromiejski: dzieło sztuki czy miejsce IP: *.adsl.inetia.pl 15.04.11, 09:34
        jak urzędnicy przyczyniają się do dewastacji podwórek zapraszam na podwórko pomiędzy Krasińskiego-Haukego-Worcella.Tam właśnie centralnie na środku podwórka budują obudowy na kubły na śmieci.Brak drogi dojazdowej urzędnikom nie przeszkadza.Na podwórku Jest wiele miejsc gdzie można taką inwestycję robić, ale nadmiar urzędników nie może się ze sobą dogadać.Za pewien czas redaktorzy będą pisać, że mieszkańcy dewastują, proponuje by sporządzili dokumentację zdjęciową - tak było-tak jest. Mieszkańcy z parku korzystają w wolnym czasie a z przestrzeni wokół mieszkań codziennie.
      • Gość: xXx Re: Ogród Staromiejski: dzieło sztuki czy miejsce IP: *.devs.futuro.pl 15.04.11, 13:57
        "Takie miejsca powinny być w "Mieście spotkań" standardem."

        Trzeba uaktualnić to słynne hasło. "Wrocław Miasto spotkań w korkach"

    • bez_narzekania Ogród Staromiejski: dzieło sztuki czy miejsce z... 15.04.11, 08:23
      do autora tekstu: NARZEKANIE NIC NIE DAJE!!!
    • obik84 Ogród Staromiejski: dzieło sztuki czy miejsce z... 15.04.11, 08:45
      "Moja wyprawa do Ogrodu Staromiejskiego potwierd. Ten jedynziła, że we Wrocławiu wciąż brak nowoczesnych i bezpiecznych placów zabawy przy Teatrze Lalek wiosny nie czyni i do tego jest za mały."
      Kto to pisał? Tyle błędów w jednym zdaniu...
    • forencka Re: Ogród Staromiejski: dzieło sztuki czy miejsce 15.04.11, 09:25
      1. Plac zabaw jest za mały i już. Przychodzi tam sporo osób i jest ciasno. Wcale nie chcemy zamieniać parku w plac zabaw. Pragniemy tylko rozsądnego szacowania.
      2. Karuzela miała być romantycznym miejscem spotkań. Ale kto spotyka się tylko do 17 i to w weekendy? A zimą jak miało być bajkowo - tylko, że zimą cały park jest zamknięty.
      3. Ptaszki miały być specjalnie dobrane tak, alby w zimie cieszyły oko. A zimą park...
      4. Bardzo miło pół roku spaceruje się wokół płotu parku zamkniętego na cztery spusty.
      5. A kina nie ma bo się trawa musi ukorzenić...
      Park ich przerósł.
      • paladyn1968 Re: Ogród Staromiejski: dzieło sztuki czy miejsce 15.04.11, 19:44
        Tak, zamykanie parku na zime to kolejny dramat. mialo byc tak pieknie, a wyszlo...
        forencka napisała:

        > 1. Plac zabaw jest za mały i już. Przychodzi tam sporo osób i jest ciasno. Wcal
        > e nie chcemy zamieniać parku w plac zabaw. Pragniemy tylko rozsądnego szacowani
        > a.
        > 2. Karuzela miała być romantycznym miejscem spotkań. Ale kto spotyka się tylko
        > do 17 i to w weekendy? A zimą jak miało być bajkowo - tylko, że zimą cały park
        > jest zamknięty.
        > 3. Ptaszki miały być specjalnie dobrane tak, alby w zimie cieszyły oko. A zimą
        > park...
        > 4. Bardzo miło pół roku spaceruje się wokół płotu parku zamkniętego na cztery s
        > pusty.
        > 5. A kina nie ma bo się trawa musi ukorzenić...
        > Park ich przerósł.
    • elektryczny.klecznik Guma... 15.04.11, 09:29
      Guma to zły pomysł. Jak się teraz dzieciaki podczas zabawy nie nauczą bezpiecznego kontaktu z twardym podłożem to kiedy? Kto i jak objaśni im, jak miękko lądować na twardym gruncie? Rośnie nam pokolenie niezdolne do walki, do wielkich czynów, nieobeznane z brutalną rzeczywistością, wychowane na jakiejś iluzji, zaczynam się bać dokąd to zmierza i gdzie się skończy. Kto będzie nas bronił przed forumowymi trollami pieprzącymi o dynamiźmie? Kto? Dzieci z gumy?
      • forencka Re: Guma... 15.04.11, 09:33
        Spokojnie, tylko tam jest ta guma, gdzie indziej nie ma :)
        • elektryczny.klecznik Re: Guma... 15.04.11, 09:40
          Ale jest tam tyle przeszkód i przeszkadzajek, poza tym aktywność dzieci jest tam pewnie kilkukrotnie większa niż gdzie indziej, więc to raczej na tym placu upadają najczęściej.

          Mnie to martwi. Za moich czasów nie było gumy. Trzeba było prawdziwego pecha, żeby skończyć ze wstrząsem mózgu czy złamaniem. Mimo to były realnymi zagrożeniami. A guma? Będzie groźnie, gdy dzieciaki zaczną się nawzajem zmuszać do jedzenia jej :D
    • dweorh Ogród Staromiejski: dzieło sztuki czy miejsce z... 15.04.11, 09:31
      Droga redakcjo. Czy poziom wszystkich gazet musi być tak marny i brak poszanowania czytelnika tak ostentacyjny?

      "Moja wyprawa do Ogrodu Staromiejskiego potwierd. Ten jedynziła, że we Wrocławiu wciąż brak nowoczesnych i bezpiecznych placów zabawy przy Teatrze Lalek wiosny nie czyni i do tego jest za mały."

      Co powyższy fragment oznacza? przecież to kompletny zlepek przypadkowych liter. Jeżeli autorowi nie chce się czytać tego co spłodził to niech chociaż redaktor ma odrobinę godności.

      pozdrawiam
      • Gość: wroclawianka Re: Ogród Staromiejski: dzieło sztuki czy miejsce IP: *.srv.volvo.com 15.04.11, 10:57
        czytam i takie mi sie nasuwaja komentarze:
        -guma- jest stosowana od lat na placach zabaw na swiecie; zgadzam sie , ze za moich czasow nie bylo i jakos dwalismy rade, ale wezcie Panstwo pod uwage , ze place musza byc bezpieczne i jest to narzucone przez prawo , a w koncu bez przesady rodzice sa od sciagania kloszy znad glow swoich dzieci, a nie podloze placu zabaw:P
        -za maly plac - mysle , ze gdyby udalo sie stworzyc takie fajne place (bo ten jest fajny) w innych parkach i w przestrzeniach miedzyblokowych liczba dzieci by sie rozlozyla
        tu jeszcze jedna uwaga - nie narzekajmy - sprobujmy sami zadzialac (wiem , wiem placimy podatki i nic z tego nie mamy , ale w koncu to nie jest az tak duzy problem skrzyknac sie z sasiadami i dzialac :P ) uwazam , ze plac musi byc i dla tych , ktorzy chca odpoczac a z dziecmi to sami Panstwo wiecie, roznie bywa
        -uwagi nt trawy , ktora sie musi ukorzenic- no trudno natury nie przeskoczymy - za rok bedzie jak na londynskich skwerach -kupa ludzi odpoczywajaca i jedzaca drugie sniadanie
        i dzieci na placu zabaw i starsi ludzie na laweczkach - zobaczycie bedzie slicznie(nie jestem z gazety , ani urzedu , ani od wykonawcy parku :P )
        -postarajmy sie widziec te dobre rzeczy - w koncu karuzela nie moze byc wcisnieta w krzaczki, zeby bylo intymno-romantycznie, w Paryzu tez stoi na otwartym placu
        -co do zimy to fajnie by bylo , ale z drugiej strony odpowiedzmy sobie szczerze na pytanie kto chodzi do parku w zimie ( poza wlascicielami psow - ale tu chyba nie ma nawet co o nich dysktuwoac) a juz tym bardziej na plac zabaw...
        naprawde zacznijmy sie cieszyc zmianami , a nie szukac dziury w calym :)
        milego weekendu !
        • paladyn1968 Re: Ogród Staromiejski: dzieło sztuki czy miejsce 15.04.11, 19:46
          Gość portalu: wroclawianka napisał(a):


          > -co do zimy to fajnie by bylo , ale z drugiej strony odpowiedzmy sobie szczerze
          > na pytanie kto chodzi do parku w zimie ( poza wlascicielami psow - ale tu chyb
          > a nie ma nawet co o nich dysktuwoac) a juz tym bardziej na plac zabaw...

          Tu akurat sie nie zgadzam - w piekny, zimowy dzien bardzo milo byloby pospacerowac po parku, i wcale nie mam psa
          • Gość: Dresiasz BMW IP: *.dynamic.chello.pl 15.04.11, 19:50
            A ja mam BMW316 kupe na gas. wymjatam fszystkich, jestem sóper kierofcom i nikt nie da mi rady na śfjatłach. Moja bryka ma alósy 18 cali i spojler z tyłó i pszodó. Njónie na parafji piszczom, jak jade i wylizujom błoto z błotnikuf, rzebym tlko je pszewjuzł. Jestem spoko koleś i karzdy śje mnje boji. W klacie mam 125cm, wacka 22cm, lahony za mnom pszepadajom, jestem najlepszy. Mam dresik Adasia i srebrny łańcóh, nikt mi nie fika. .
        • zetkaf Re: Ogród Staromiejski: dzieło sztuki czy miejsce 16.04.11, 06:19
          > -co do zimy to fajnie by bylo , ale z drugiej strony odpowiedzmy sobie szczerze
          > na pytanie kto chodzi do parku w zimie ( poza wlascicielami psow - ale tu chyb
          > a nie ma nawet co o nich dysktuwoac) a juz tym bardziej na plac zabaw...
          Co do zimy, to po parku chodza chocby amatorzy sniegu, i piekna jakie tworzy. Niektorzy wylewaja gume, zeby dziecko sobie kolana nie zdarlo, inni w swej nadopiekunczosci trzymaliby widac dziecko zakmniete w cieplym mieszkaniu, zeby sie nie zaziebilo. A ze odpornosci nie nabierze - to sie lekami nadrobi. Ze piekna natury nie zobaczy - co tam, zadna strata, w ostatecznosci w internecie sobie obejrzy?
    • Gość: gitaroszewc Re: Ogród Staromiejski: dzieło sztuki czy miejsce IP: *.dynamic.chello.pl 15.04.11, 11:16
      I dziecko nigdy nie zedrze sobie kolana na piasku... pierwsza rana na ciele dziecka, obrazująca mu jak to wygląda i boli będzie pewnie o jakiegoś noża albo innego młotka. W wariatkowie może by tak zamknąć? Tam nic się dziecięciu nie stanie.
      • Gość: xyz Re: Ogród Staromiejski: dzieło sztuki czy miejsce IP: *.dynamic.chello.pl 15.04.11, 12:39
        do Paweł
        A czy to aby na pewno teren miejski?

        Czy wspólnota lub spółdzielnia nie są w stanie nic z tym zrobić (nie mówię, że ma pokryć 100% kosztów, ale może chociaż połowę...)?

        Tak, ze względu na to że jest to teren mieszkań komunalnych a nie spółdzielczych.
    • map4 Re: Ogród Staromiejski: dzieło sztuki czy miejsce 15.04.11, 12:53
      Albo jest to ogród, albo plac zabaw. Do definicji ogrodu należy bowiem, że panuje w nim spokój.

      A upadek miasta najlepiej obrazuje fakt, że kilka zjeżdżalni z fontanną leming redaktorka uważa za "dzieło sztuki". Bez jaj. Dziełem sztuki byłoby przekształcenie pól irygacyjnych w ogród ciągnący się kilometrami wzdłuż Odry, a nie stworzenie jednego placu zabaw o wymiarach skweru.
    • Gość: PARK-omat Jak Maciejewska chce sobie z Czajkowską pogadać, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.11, 13:21
      to niech do parku na ławeczkę razem idą.
    • pazza.eu Niedlugo ten plac bedzie cieszyl nasze dzieci 15.04.11, 14:51
      Miekkie gumowe podloze jest rujnowane przez glupawe "elegantki", ktore na wysokich obcasach przechadzaja sie po tym placyku zabaw.
      I co z tego, ze jest widoczny znak ZAKAZU wchodzenia w butach na wysokich obcasach?!
      II co z tego, ze pracownicy ochrony pokazujac ten znak prosza o opuszczenie placu zabaw tlumaczac DLACZEGO?!
      Bezczelnie usmiechniete paniusie olewaja te uwagi i wbijaja sie obcasami w gumowe podloze - zadowolone, ze sa takie eleganckie.
      Co mozna zrobic? Wyrzucic sila? Wezwac policje?
      No coz... Bogatemu wszystko wolno... Szkoda tylko, ze to nasze pieniadze!

      .
      • everybody Re: Niedlugo ten plac bedzie cieszyl nasze dzieci 15.04.11, 15:10
        jakiemu znowu bogatemu, przeciez to dzicz tam przychodzi. a buty z deichmanna za 30zl.
    • Gość: gość tabuny przechodniów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.11, 16:06
      Wytłumaczył mi pan z ochrony: żeby do parku nie wjeżdżały rowery i nie właziły tabuny przechodniów.

      Tabuny przechodniów? To dla kogo jest ten ogród jeśli nie dla przechodniów?
      Parki i ogrody w mieście chyba właśnie powinny spełniać rolę oaz, do których każdy przechodzień mógłby choćby na chwilę wejść i odpocząć.
    • zetkaf Polak marudzic potrafi... 15.04.11, 18:25
      "Ten jedyny przy Teatrze Lalek wiosny nie czyni i do tego jest za mały. Takie miejsca powinny być w "Mieście spotkań" standardem."
      Oczywiscie, najlatwiej marudzic, skrytykowac - ale zeby pochwalic, ze idzie na lepsze, ze cos sie zrobilo, ze to doskonaly wzorzec na przyszlosc - nie, to sie nie chwyci, wiec redaktorzyna zje... dutkiewiczostwo, bo to modne, i tluszcza lemingow kupi.

      A ze nastepnym razem urzednik pomysli: zrobilbym cos kolejny plac, ale znowu GW mnie obsmaruje, ze nie zrobilem 500... to lepiej nie zrobic zadnego, niz zrobic kolejny. I to jest wlasnie polskie myslenie postepowe.
    • paladyn1968 Dlaczego nie mozna spacerowac tam po zmroku? 15.04.11, 19:43
      mnie najbardziej przeszkadza, ze ogrod jest zamykany bardzo wczesnie i nie mozna pospacerowac po zmroku po ladnych oswietlonych alejkach i przy podswietlonej fontannie. Przeciez i tak sa tam ochroniarze i nawet gdyby bylo zagrozenie wandalami, to trzeba ich pogonic, a nie zamykac caly park. No i bez sensu, ze nie mozna korzystac z innych bram wejsciowych - przypomina mi to sytuacje w PRLu - szkoly, do ktorych chodzilem, polowa, albo nawet wiecej drzwi zaprojektowanych przez architektow przeciez w jakims celu byla zamknieta. no bez sensu...
    • wroclafanka1 Ogrody Wrocławia 15.04.11, 20:26
      Pani Beata Maciejewska napisała:
      "Tak wygląda sztuka ogrodowa, w powojennym Wrocławiu praktycznie nieobecna, co może wynikać z tego, że jesteśmy ukształtowani przez kulturę wiejską, a nie mieszczańską. Większość z nas uważa, że roślinność to dar natury, nie trzeba się o nią starać."
      Dziennikarka, która uznawana jest za znawczynię przedwojennej historii miasta w tym miejscu nieco przesadziła (z niewiedzą i obarczaniem odpowiedzialnością). Nie wnikam, ile mieszkańców współczesnego Wrocławia pochodzi ze wsi, a ile z miasta, kto ma mentalność prymitywa, a kto nie (niezależnie od miejsca urodzenia), ale przecież to, co dzieje się z naszymi skwerami i placami zabaw to wynik zarządzania, a nie tylko niekulturalnych użytkowników. Przedwojenna Gartendirektion nie ograniczała się do wiosennego wywożenia śmieci, jesiennego zbierania liści i corocznej wymiany piasku w piaskownicach. Przy każdym placu zabaw był strażnik (widać "miastowe" dzieciaki z Breslau samopas nie można było zostawić), a Gartendirektion w ramach potrzeby, czasem na wiosnę i na jesień UZUPEŁNIAŁA zniszczone krzewy i ogrodzenia, chociaż "polskich wieśniaków" tyle tutaj nie mieszkało, co teraz. Można wyczytać to w archiwum, a współcześnie można rozglądnąć się po świecie - tam, gdzie są jakiekolwiek urządzenia - boiska, place zabaw itp jest ktoś, kto tego pilnuje. A nasi urzędnicy cieszą się z wydawania naszych pieniędzy, świętują inwestycję, a dozoru nie zapewniają. Zniszczenia nie powstają dlatego, że nagle jest więcej ludzkiego badziewia, ale z braku dbałości. Mieszkam przy skwerze, z którego za mojego życia zniknęło kilkanaście drzew i kilkadziesiąt metrów szpaleru krzewów, a gdy sąsiad posadził kilka brzóz - nasz współczesny zarząd zieleni usunął drzewka, bo miał "inną koncepcję zagospodarowania terenu". Po tekście pani Maciejewskiej rozumiem, że w owym zarządzie kierownicze stanowiska zajmują ludzie o wiejskiej mentalności, którzy uważają, "że roślinność to dar natury, nie trzeba się o nią starać".
      Jeśli zaś strażnik Ogrodu Staromiejskiego nie może wyegzekwować zastosowania się do zakazu dziurawienia gumowego podłoża szpilkami, to po co ten zakaz?
    • Gość: mimi Jesteśmy ukształtowani przez kulturę wiejską? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.11, 00:01
      Nie wiem jak Pani Redaktor, ja się nie czuję. Wiem za to, że w krajach zachodniej i południowej Europy parki, skwery i trawniki są dla ludzi tu i teraz nawet jeśli mają 100, 200 i 300 lat. A jeśli jest boom i dzieci nie mają gdzie się bawić, to takie miejsca należy dla nich zaadaptować. To zresztą jest główny problem Wrocławia - władze wiedzą lepiej, czego potrzeba obywatelom i w kwestii infrastruktury, i zasad ruchu. No cóż, sami obywatele na nie (nie) głosowali.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka