Dodaj do ulubionych

Gdyby prof. Andrzejak przeprosił, zachowałby f...

23.05.11, 08:45
Mysle, ze GW zdecydowanie za duzo zajmuje sie prof. Andrzejakiem i AM. Tam trwa walka "o stołki" i nie nalezy stawać po zadnej z walczących stron.
Obserwuj wątek
    • Gość: pp nie zgadzam sie, marchwianka IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.05.11, 09:15
      Gdyby nie GW, nic bysmy nie wiedzieli o patologii drazacej AM, a rektor - plagiator nadal okupowalby stolek. Nie chodzi o rozgrywke osobowa tylko o utrate obyczajow.
      • Gość: Tom ale stron było ponad 50 według analizy plagiat.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.11, 17:50
        Pan Dr. chyba się zapomniał.. plagiat był znacznie obszerniejszy. studentów ściagają za krótkie zapożyczenia, a tu ilość była przytłaczająca, więc po przeprosinach byłoby ok? kpina!
    • Gość: Limba Re: Gdyby prof. Andrzejak przeprosił, zachowałby IP: *.internetia.net.pl 23.05.11, 09:26
      Walka o stołki to jedno - trwa zawsze i wszędzie. Ale trwa jeszcze druga walka, najważniejsza: walka z przestępstwem intelektualnym. Jeden kradnie np. samochód i, uznany za złodzieja, zostaje osądzony, inny kradnie wytwór czyjejś myśli i też jest złodziejem i za to ma odpowiadać. Przeprosiny w obu przypadkach są jak najbardziej słuszne, ale najbardziej naturalna jest kara. Nie chciałabym być studentką uczelni mającą złodzieja za rektora.
      • idiom345 Re: Gdyby prof. Andrzejak przeprosił, zachowałby 23.05.11, 10:59
        Dr Wroński ma rację. Po postawieniu zarzutów prestiż mógł zachować, przez odpowiednie zachowanie w tej sprawie. Ostatnim dzwonkiem było orzeczenie komisji etyki przy ministrze… wtedy jeszcze była szansa… powinien się zachować – jak rektor – przewodnik społeczności …powinien pokazać jakie standardy popiera.., wskazać jak inni powinni się zachować w podobnej sytuacji…, powinien pokazać klasę; …….i pokazał …..zniszczył dorobek całej uczelni.....i nadal nie potrafi się zachować… odejść z honorem ….miesza przy wyborach…… zachowanie w sprawie Ziętka, stawianie warunków…. skandal…… te 20 stron to rzeczywiście nic w porównaniu do jego zachowania w tej sprawie…..
        • Gość: parodia Re: Gdyby prof. Andrzejak przeprosił, zachowałby IP: 156.17.100.* 23.05.11, 11:08
          Otóż to, prof Ziętek to jedyna osoba, która może uzdrowić AM.
          Sam walczy z nieuczciwymi ludźmi sterowanymi przez Andrzejaka.
          Kontrkandydaci prof. Ziętka to niby kto? Ludzie ANDRZEJAKA. Walkę rozgrywa innymi osobami.
          Przecież Andrzejak w którymś z wywiadów powiedział (niedosłownie), że zniszczy Ziętka.
          Parodia....
          • Gość: widz Re: Gdyby prof. Andrzejak przeprosił, zachowałby IP: *.pl 23.05.11, 12:45
            Parodia, to co piszesz to naprawdę jest parodia. Jednakże, brakuje Ci pewnej wiedzy na temat „jedynej osoby, która może uzdrowić AM” oraz osoby, która „sama walczy z nieuczciwymi ludźmi”.
            Proponuję zapoznać się z rolą prof. Ziętka w sprawie zarzutu o plagiat jaki został postawiony dr hab. A Falowi przez prof. M Jutela. Sprawa jest w trakcie badania przez komisję powołaną przez RWL. Jednak z tego co było omawiane na Radzie wynika, że prof. Ziętek jako przewodniczący komisji dyscyplinarnej oczyścił z wszelkich zarzutów osobę(Fala), która wzięła dwa cudze doktoraty i na ich podstawie opublikowała pod swoim nazwiskiem (pierwszy autor)dwa artykuły naukowe. Artykuły, które były wierną kopią tych doktoratów. Przy czym, wówczas dr A Fal, nie miał nic wspólnego z pracami nad tymi doktoratami.
            Tak wygląda Twój bojownik o uczciwość naukową. Swojego skrzywdzić nie da. I o to chodzi.
            Swoją drogą, ciekaw jestem dlaczego o sprawie A Fala panuje głucha cisza. GW słowem się nie zająknęła. M. Wroński milczy jak zaklęty. Nie ma żadnej sprawy? A może z jakichś względów jest komuś niewygodna.
            • Gość: omg Re: Gdyby prof. Andrzejak przeprosił, zachowałby IP: 156.17.100.* 23.05.11, 13:52
              Rozumiem ,że jesteś człowiekiem R.A. i bredzisz jak....
              Szkoda słów:D
              • Gość: widz Re: Gdyby prof. Andrzejak przeprosił, zachowałby IP: *.pl 23.05.11, 16:17
                Ja przytoczyłem fakty, a Ty obelgi. Jeśli uważasz że bredzę, to postaraj się to udowodnić. Dyskutuj z faktami lub opiniami a nie z ludźmi. A jeśli nie masz nic mądrego do powiedzenia oprócz obelg, to milcz i wstydu sobie oszczędź.
                Przy okazji. Ani Twojego Andrzejaka, ani Twojej zapyziałej szkółki nigdy na oczy nie widziałem.
            • Gość: dfdf6 Re: Gdyby prof. Andrzejak przeprosił, zachowałby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.11, 18:07
              ..zarzutu o plagiat jaki został postawiony dr hab. A Falowi przez prof. M Jutela....
              nie dodałeś, że sprawa dyscyplinarna była prowadzona w uczelnii.
              Rzecznik wniósł o ukaranie, ale komisja dyscyplinarna nie ukarała delikwenta. Ziętek nie był jednoosobowym sędzią w sprawie. Nie ukarała go komisja, której być może przewodniczył Ziętek a nie sam Ziętek.
              Teraz jeden wyciąga z szafy "trupa" przeciwko drugiemu..., bo ten jeden chce dostać tytuł....
              Bardzo ciekawe co komisja RW w tej sprawie.....

              "Artykuły, które były wierną kopią tych doktoratów" - a kto był promotorem?
              Napisz do GW, przedstaw sprawę może napiszą. F. nie jest osobą funkcyjną, nie zarządza uczelnią...malo ciekawy temat....
              • Gość: widz Re: Gdyby prof. Andrzejak przeprosił, zachowałby IP: *.play-internet.pl 23.05.11, 21:38
                „A kto był promotorem?” Odpowiadam. W jednym z doktoratów promotorem był prof. J Małolepszy. Nazwiska drugiego promotora nie pamiętam, ale z pewnością to nie był to wówczas dr A Fal. Do bycia promotorem trzeba być co najmniej dr hab.
                Rola prof. Ziętka. Doskonale wiem, że przewodniczący komisji dyscyplinarnej to jeszcze nie cały jej skład. W komisji ją jeszcze dwie inne osoby. Jednak prof. Ziętek wówczas szat nie darł i swojego votum separatum nie zgłaszał.
                Czy temat jest nieciekawy, bo A.F. nie jest osobą funkcyjną. Nie chce mi się wymieniać licznych jego funkcji do których rzeczywiście brakuje słów Rektor, Prorektor lub Dziekan. Jednak A.F. - jakby kto nie wiedział - to prawdziwa „szara eminencja”. Eminencja, przed którą nisko czapkują nie tylko takie osoby jak prof. Ziętek, ale również wiele wiele innych osób. I to nie tylko we Wrocławiu, ale w całej Polsce. Piszę wprawdzie z oddali, ale wiem co piszę.
                • Gość: gosc Re: Gdyby prof. Andrzejak przeprosił, zachowałby IP: *.205.125.184.nat.umts.dynamic.eranet.pl 23.05.11, 22:01
                  nie sadze aby wyborcza napisala cokolwiek w tej sprawie, przecież nie chodzi im o uczciwość naukowa a jedynie o walke polityczna.
                  Sprawa dr Fala jest znana od dawna i dr Wroński - czolowy lustrator nawet palcem nie ruszył; zle to swiadczy jego wiarygodnoiści. No, a Zietek zawzięcie broni plagiatora Fala nie tylko wtedy w Komisji dyscyplinarnej co do orzecenia której prof. Sasiadek zgłaszała votum separatum jak stwierdziła na ostatniej Radzie Wydziału, ale także ostatnio jako p.o. Rektora wystawiając mu przez nikogo nie pytany "lojalkę" - pismo do c.k. , że jest on niewinny pomimo, ze Komisj i RW nie wypowiedziały się w tej sprawie. Sładby to będzie Rektor sterowany z tylnego siedzenia przez plagiatrów pokroju Fala... No, i będziemy nadal mieli "Uczelnie plagiatową". Tak, tak panie Wroński i panie Wysocki... Dalej bez komentarza
                  • Gość: też gość Re: Gdyby prof. Andrzejak przeprosił, zachowałby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.11, 23:22
                    Dr Wroński nie musi zwalczać wszystkich plagiatów. On jest wolnym strzelcem i to, że nie ściga pana Fala, nie oznacza, że go broni. Pretensje można mieć tylko do statutowych organów AM i ich członków.
              • Gość: Veto! Re: Gdyby prof. Andrzejak przeprosił, zachowałby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.11, 23:29
                Ten Pan Jutel to jakas dziwna postac. Do konca przy Andrzejaku. Ponosi wspolodpowiedzialnosc za ograniczenie praw radzie wydzialu. Czy to prawda ze ma smierdzaca sprawe w prokuraturze?
      • Gość: itonai@wp.pl Re: Gdyby prof. Andrzejak przeprosił, zachowałby IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.11, 11:00
        Czytajcie ze zrozumieniem.
        Przecież nawet główny lustrator Wroński mówi, że w pracy Andrzejaka trudno dopatrzeć się plagiatu.
        A dlaczego trudno się dopatrzeć?
        Z prostego powodu - bo, plagiatu nie było.
        Ale człowieka wykończono.
        • kluska11 A itonai swoje... 23.05.11, 11:54
          bo plagiat to sie, pse pani, od 21 stron zaczyna!
          A tak to "plagiatu nie bylo"!
          Ciekawym co na to recenzenci
        • Gość: kulicz Re: Gdyby prof. Andrzejak przeprosił, zachowałby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.11, 18:11
          Dla Ciebie 20 stron identycznego tekstu to za mało, żeby powiedzieć, że mamy cechy plagiatu?
          Ile musi być?
        • sverir Re: Gdyby prof. Andrzejak przeprosił, zachowałby 26.05.11, 07:54
          Dr Wroński mówi raczej, że prof. Andrzejak mógłby się łatwo wybronić z najcięższych zarzutów o plagiat, gdyby przyznał się do błędu (plagiat z założenia wymaga umyślnego przepisywania).
    • observer.5 hallo majami,pobudka..... 23.05.11, 11:15
      czekam na oficjalne stanowisko w tej sprawie babki z wroclawia /wraz z uzasadnieniem/
      • Gość: focus focus IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.11, 15:55
        Za duza role tutaj odgrywaja poszczegolne osobowosci. Moze tutaj tkwi patologia. Jak mozna dopuscic do tego ze wladza jest skoncentrowana w jednej osobie. Decyzje na uczelni o wszystkich sprawach istotnych musza sie odbywac zespolowo. Chodzi o uczelnie i wszystkich z nia zwiazanych. Pytanie powinno pasc
        czego potrzebuje uczelnia i srodowisko teraz i kto moze to zapewnic
        to jest istone
        ale naiwnie jest myslec ze sie takie zwasnione osobowsci i plemiona ktore powstaly wokolo nich pogodza
        nastepne pytanie ktore powinno zapasc to jest
        co stoi jako przeszkoda dla wspolpracy, czy to sa roznice ideologicze, prywatne, czy inne jest podloze tych zacietych walk no i przedwszystkim jak mozna to wyeliminowac te roznice lub je pojednac na poziom taki ze nie bedzie sie to odbijalo na uczelni negatywnie ale pozytywnie
        jezeli tlem jest konkurencja, to trzeba taka konkurencje zorganizwoac zeby ona miala konstruktywne i zdrowe oblicze
        na uczelni jest jak bylo bardzo dawno temu w krajach arabskich, jest potrzebny przewodnik ktore te wszystkie rosproszone automiczne zwasnione plemiona zjednoczy i narzuci z gory cele, standarty, jak i wyznaczy drogie jak je konkretnie zrealizowac.
    • nowojorczyk5 Sprawa dr Fala 23.05.11, 23:29
      Sprawa ta, polegajaca sie na dopisaniu sie dra Fala jako pierwszego autora w trzech pracach opartych na doktoratach, gdzie promotorami byla prof. Krasnowska i prof. Malolepszy.
      To nie byl plagiat, bowiem wsrod wspolautorow byly obie doktorantki i one mialy prawo uzyc wlasny tekst. Podczas postepowania dyscyplinarnego obie doktorantki zeznaly ze dr Fal im pomagal w badaniach klinicznych i nie mialy zastrzezen aby byl pierwszym autorem.
      Komisja, gdzie byl przewodniczacym prof. Zietek rzeczywiscie uniewinnila dra Fala, aczkolwiek rzecznik dyscyplinarny zadal upomnienia.
      Takie "dopisywanie sie" jest na pewno nieetyczne, ale jak wspolautorki nie protestuja to nic nie mozna zrobic. Senat wtedy w 2003 roku wydal uchwale potepiajaca takie praktyki. Rada Wydzialu zatwierdzila habilitacje i przeszla ona przez Centralna Komisje.
      Tyle faktow..
      • Gość: gość Re: Sprawa dr Fala IP: *.181.91.152.nat.umts.dynamic.eranet.pl 24.05.11, 05:52
        Faktem jest, że doktorat ma być praca samodzielną. Nikt nie może opublikować doktoratu jako pierwszy autor-nawet promotor, a zgoda doktoranta nie ma tutaj znaczenia. Przecież nikt nie może koleżeńsko "podzielić się" wynikami swojej pracy w celu powiększenia dorobku tego drugiego. Ponadto w czasie, kiedy realizowane były doktoraty dr Fal przebywał na stypendium w USA i z pewnością nie uczestniczył w badaniach. Ochrona plagiatora, jakim jest dr Fal przez dr Wrońskiego to bardzo brzydka sprawal, pokazująca prawdziwe oblicze tego "lustratora" - wstyd
        • Gość: Veto! Re: Sprawa dr Fala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.11, 22:54
          Trudno zrozumiec dr Wronskiego. Od ilu stron zaczyna sie plagiat? Skad pewnosc, ze Andrzejak gdyby sie ukorzyl zachowalby funkcje? Przeciez z takim granatem czlowiek nie jest wiarygodny nie tylko jako rektor, ale rowniez jako profesor. Jakies dziwne miary. Komisja ds. Etyki zajela jednoznaczne stanowisko - taki czlowiek nie powinien pelnic funkcji w srodowisku akademickim. I z tym sie zgadzam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka