Dodaj do ulubionych

Bar mleczny "Miś"

30.05.11, 15:32
Opodal rynku. A tam scena jak z "Misia" właśnie:

Stoję w długawej kolejce, analizuję tablicę (jest tylko to, co ma ceny) i wreszcie wybieram gulasz wołowy z kaszą gryczaną i buraczki zasmażane. Standard. Plus kisiel.

Podchodzę do Pani, uśmiecham się, proszę o to, co powyżej....i co słyszę?

....


.....


"Gulasz wołowy jest, ale tylko do placka po węgiersku".


No żesz ku.... Ale bardzo delikatnie dałem Pani do zrozumienia, że muszę chwilę pomyśleć, co zjeść i żeby zdjęła cenę gulaszu, bo to naprawdę stresujące
Obserwuj wątek
    • Gość: Bolek Re: Bar mleczny "Miś" IP: *.e-wro.net.pl 30.05.11, 15:58
      >."Pan to chyba dzisiaj....."
      A ja może dzisiaj nie kumaty jestem ale co chciała powiedzieć?
    • jureek Re: Bar mleczny "Miś" 30.05.11, 17:20
      Wzruszyła mnie Twoja historia. I te kropeczki do budowania napięcia - mistrzostwo!
      Jura
      • Gość: głodomor Re: Bar mleczny "Miś" IP: *.wroclaw.vectranet.pl 30.05.11, 17:49
        Odradzam też "Jacka i Agatkę" ul. Nankiera. Tam dopiero można się zestresować. Obsługa jeszcze PRL-owska i lepiej nie dyskutować z kobietami za ladą, bo możesz ścierą dostać.
    • pingwiniarz Re: Bar mleczny "Miś" 30.05.11, 18:36
      Przebieram nogami z niecierpliwości w oczekiwaniu na kolejne odcinki.
      Nie zapomnij opisać jak Pani w kiosku Ruchu wydała ci resztę garścią zółtych pięcigroszówek.
    • miejski_glupek Re: Bar mleczny "Miś" 30.05.11, 18:41
      Jak chcesz mieć rację, wybierz RESTAURACJĘ.
      • Gość: hahaha Re: Bar mleczny "Miś" IP: *.wroclaw.hypnet.pl 30.05.11, 19:49
        :) haha :))))
    • zetkaf Re: Bar mleczny "Miś" 30.05.11, 19:12
      Bo widzisz, Wroclaw lubuje sie w PRLu i jego smaczkach. Nie wiem czemu, ale tu wyjatkowo popularne sa te wlasnie relikty...
      i tak jak jeszcze popieram "skanseny" typu PRL czy Setka, gdzie wchodzac wiesz, na co sie narazasz, tak ubolewam, ze zwykle lokale nie sa oznaczane specjalnym (promocyjnym, jak na warunki wroclawskie) znaczkiem "PRL", zeby normalny czlowiek nie gustujacy w tych wroclawskich specyfikach wiedzial, na co sie naraza...
      • Gość: itonai Re: Bar mleczny "Miś" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.11, 21:37
        A co masz do placków po węgiersku?
        Chyba, że jakiś taki upierdliwy jesteś.
        Malkontent z baru mlecznego.
        Powinni wywiesić Twoje zdjęcie i przestać Cię obsługiwać.
        No i po cholerę Ci ten kisiel?
        Niby o gustach się nie dyskutuje, ale kisiel do kaszy gryczanej to chyba perwersja.
        Co chciałeś tym zademonstrować?
        Co i komu chciałeś udowodnić?
        Jednym słowem masz problem. Duży problem.
        Duży plus dla kasjerki, że pogoniła frustrata.
        • zetkaf Re: Bar mleczny "Miś" 30.05.11, 21:43
          > A co masz do placków po węgiersku?
          No, a co mam? Czy ja gdziekolwiek cokolwiek o nich pisze?

          > Powinni wywiesić Twoje zdjęcie i przestać Cię obsługiwać.
          No mowie, rodem z Bareji ;)

          > No i po cholerę Ci ten kisiel?
          Zeby cie oglucic ;)

          > Co chciałeś tym zademonstrować?
          Tendencje Wroclawian. Kulturalne tendencje.... powiedzialbym, ze takie perwersje w stylu maso ;)

          > Duży plus dla kasjerki, że pogoniła frustrata.
          Dobrze, ze to nie o mnie ;)
          • Gość: itonai Re: Bar mleczny "Miś" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.11, 22:24
            Jeżeli odebrałeś, że to do Ciebie - to faktycznie Bareja.
    • piotr_ze_wsi Re: Bar mleczny "Miś" 30.05.11, 21:35
      "Nie dałem jej dokończyć. Nadal grzecznie wytłumaczyłem jej, że jej..."

      A mama z tatą nie nauczyli chłoptasia jadającego często w Warszawie, że nie należy przerywać, gdy ktoś chce się wypowiedzieć? Brzydki chłopczyk, brzydki...

      Jesteś homoseksualistą? Tak tylko pytam.
    • Gość: lk Re: Bar mleczny "Miś" IP: *.internetia.net.pl 31.05.11, 10:29
      E tam Miś.
      Miś to taki właśnie żywy zabytek po komunie. I osoby nim pracujące "muszą" się stosować do zasad "muzeum".
      Przyjdź do Astry. Dawny PSS, ale jakże teraz unowocześniony, co chwila coś dobudowują, parking na szlabany, panie w mundurkach opalone, wiele standardów.
      No słowem takie EPI na drugim końcu miasta.
      Ale spróbuj przeszkodzić Paniom w konwersacji o synu, córce, czy d....e Maryni gdy chcesz jakąś kiełbasę...
      Stoi ich tam z 5 - jedna się bawi telefonem, reszta konferuje.
      Próbowałem ostatnio: chrząkania, głośniejszego chrząkania, "przepraszam można ?".
      W końcu się ktoś zlitował, ale myślałem, że ciśnienie Pani wzroku wciśnie mnie w posadzkę.
      Następnym razem zapytam, czy nie przeszkadzam.

      O, albo to jeszcze mi się przypomniało: Panie kasjerki pomiędzy sobą podczas kasowania wymieniają niewybredne uwagi o swoim kierowniku, o tym kto je rozliczy i jaki on niedobry jest.
      A Ty po raz 3 powtarzasz:"poproszę woreczek !".
      Pani na Ciebie patrzy wnerwiona i jako jedynemu w kolejce nie mówi na koniec:"do widzenia".

      Ja wiem, że to są pierdoły. Ale dzisiaj będąc świadomym konsumentem i chodząc do sklepów, które chcą być takie nowoczesne, to wszystko razi.
      Bo skoro Pani obrabia d....ę szefowi przy kliencie, to niemal pewne jest, że jak odejdziesz to obrobi ją Tobie.
      A to już jest zero profesjonalizmu.
      Niestety moje brutalne zdanie na ten temat jest takie, że muszą wyginąć niektóre pokolenia, zanim wszystko się pozmienia.
      Ale no to potrzeba czasu :)
      • map4 Re: Bar mleczny "Miś" 31.05.11, 12:57
        Gość portalu: lk napisał(a):

        > Niestety moje brutalne zdanie na ten temat jest takie, że muszą wyginąć niektór
        > e pokolenia, zanim wszystko się pozmienia.

        Aby kierownik poczuł się zmuszony do zwolnienia pani sprzedawczyni, która swoim zachowaniem przepłasza klientów, musiałby sam stać pod pręgierzem dyrektora, którego celem jest zadowolenie klientów, a nie wypełnianie planu sprzedaży.

        A i klienci musieliby choć od czasu do czasu rzucić towarem na ladę i odejść od stoiska, które - nawet jeśli najtańsze w okolicy - do atrakcyjnych cen dorzuca chamską za darmo obsługę. Tak długo, jak długo klienci nie zaczną głosować nogami i omijać stoiska obsługiwane przez chamów, tak długo chamy będą w handlu detalicznym królować. Proste.
    • Gość: mikser Europa na widelcu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.11, 10:56
      j.w.
      • Gość: lk Re: Europa na widelcu? IP: *.internetia.net.pl 31.05.11, 13:36
        Dokładnie.
        Choć przyznam, że sklep mam pod nosem i często tam chodzę.
        Ale staram się utrzymać "zen" jednocześnie psując takiej pani humor w danym dniu.
        Najgorsze jednak, że to do nich nie dociera. Myślą sobie:"jakiś głupi, o co mu chodzi".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka