Dodaj do ulubionych

Wypadek na Stanisławowskiej

14.06.11, 06:57
No i stało się. Czy trzeba było tragedii, żeby ci debile w tirach zrozumieli, że zakaz wjazdu dla pojazdów o masie całkowitej powyżej 9 T ustawiono tam nie im na złość tylko dlatego, że ta ulica się nie nadaje do tranzytu takich samochodów?
Poszkodowanym życzę szybkiego powrotu do zdrowia, a kierowcy tira, który ich zmasakrował, wielu, wielu lat więzienia. A pozostałym tirowcom, życzę żeby zaczęli używać mózgu (no tak, jeśli go w ogóle mają)
W związku z tym, że tragedia się jednak stała, będę was, sku...syny, fotografował, za każdym razem jak wjedziecie w Stanisławowską i ja przy tym będę. Oczywiście zdjęcia pójdą nie do mojej kolekcji, tylko do odpowiedniej komórki Policji.

pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • zgagusia Re: Wypadek na Stanisławowskiej 14.06.11, 14:02
      > za każdym razem jak wjedziecie w Stanisławowską i ja przy tym będę. Oczywiś
      > cie zdjęcia pójdą nie do mojej kolekcji, tylko do odpowiedniej komórki Policji

      brawo, popieram i zycze wytrwalosci
      mieszkalam swego czasu w tej okolicy i wiem co sie tam dzieje :(
      a mozesz napisac cos wiecej odnosnie wypadku - dokladniej co sie stalo i gdzie, ile osob jest poszkodowanych?

      A.
      • geminix Re: Wypadek na Stanisławowskiej 14.06.11, 21:55
        zgagusia napisała:

        > brawo, popieram i zycze wytrwalosci
        > mieszkalam swego czasu w tej okolicy i wiem co sie tam dzieje :(
        > a mozesz napisac cos wiecej odnosnie wypadku - dokladniej co sie stalo i gdzie,
        > ile osob jest poszkodowanych?
        >
        > A.

        Przed przejściem dla pieszych tuż za skrzyżowaniem Stanisławowska/Trawowa (i tuż za znakiem zakazu 9t zresztą!) zatrzymał się osobowy by przepuścić pieszych. Avicenny w kierunku Mińskiej jechał tir. Minął skrzyżowanie Stanisławowska/Trawowa, olał zakaz (oraz ograniczenie prędkości do 40 km/h) i staranował tego osobowego oraz wkomponował go w ogrodzenie. Pieszy ledwo uskoczył. Wszystko obserwowałem w lusterku wstecznym stojąc na lewoskręcie ze Stanisławowskiej w Trawową. Po wypadku zjechałem w jedyne "niekolizyjne" miejsce na Trawowej i zacząłem dzwonić po Policję. Ale zanim się dodzwoniłem to już przyjechali (chyba rekord - nie wiem czy minęło 5 min.). Wiem że było "ciężko" bo ich rozcinali (straż pożarna) ale nie podchodziłem bliżej bo nie lubię się gapić i przeszkadzać, więc nie znam szczegółów. W każdym razie temu debilowi oczywiście nic się nie stało bo od razu wyskoczył z kabiny. Reszty nie znam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka