Dodaj do ulubionych

5-letnia dziewczynka zginęła podczas zabawy na ...

10.07.11, 20:11
5-latka zlamala pien drzewa......?????????????
Obserwuj wątek
    • Gość: kuku klinika lalek? IP: *.54.16.190.static.telsat.wroc.pl 10.07.11, 20:55
      a gdzie była opieka dziewczynki?
      • zetkaf Re: klinika lalek? 10.07.11, 22:12
        > a gdzie była opieka dziewczynki?
        A gdzie powinna byc wedlug ciebie? Trzymanie kazdego za raczke przez caly czas? Sorry, ale wpuszczajac dziecko na plac zabaw, tez bym zalozyl, ze zabawki sa bezpieczne.
        A moze opieka wedlug ciebie powinna wyciagnac dziecko spod drzewa? Nie wiem, czy Pudzian dalby rade, a przeciez TO JUZ ZA POZNO, bo dziecko moze juz byc zmiazdzone. Wiec co, powinni drzewo zlapac zanim upadlo?
        Jesli juz, to zastanowilbym sie nad tym, kto wieszal hamak - ale tez moze sie okazac, ze ciezko bylo to przewidziec, bo drzewo moglo wygladac porzadnie, a byc sprochniale w srodku (chociaz... 5 letnie dziecko az tak duzo nie wazy). Na szczescie, to nie forumowicze, a prokuratura przy pomocy bieglych bedzie to dokladniej oceniac...
        • piotr_ze_wsi Re: klinika lalek? 11.07.11, 10:31
          Do wypadku doszło po godzinie 21, a zatem widać tutaj niedopełnienie obowiązków ze strony wychowawców, bo o tej godzinie pięcioletnie dziecko powinno leżeć w łóżeczku.
          Moja sześcioletnia córka była przed miesiącem na "zielonym przedszkolu" - każdy dzień był rozplanowany co do godziny i nie było możliwości, by dzieci o tej godzinie przebywały jeszcze na zewnątrz budynku.
          Odrębną kwestią jest sam hamak i jego mocowanie, ale tutaj trudniej będzie znaleźć winnego, bo, jak podejrzewam, nikt się nie przyzna do jego zawieszenia.
          • Gość: angrusz1 Re: klinika lalek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.11, 12:13
            Do piotra ze wsi :
            Hmm, 21.00 to tylko świadczy o słabym nadzorze i dyscyplinie dzieci ale w niczym nie wpływa na możliwość zaistnienia wypadku .
            Dziewczynka mogła się bujać w południe a inny chłopak mógł wtedy złośliwie pochylać pień drzewa i pień mógł się wtedy przewrócić .
            Tak więc 21.00 nie ma tu nic do rzeczy .
            • piotr_ze_wsi Re: klinika lalek? 11.07.11, 14:17
              Ma do rzeczy, bo wypadek miał miejsce po godzinie 21. Gdyby wychowawcy dopełnili swych obowiązków, dziecko by w tym czasie leżało w łóżku, miast bujać się na hamaku.
              Rankiem wstałoby rześkie i wypoczęte.
              Teraz leży w kostnicy, zimne i martwe.
              • Gość: angrusz1 Re: klinika lalek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.11, 19:00
                Piotrze ze wsi , ty chyba masz problemy z logiką .
                A gdyby o 10.00 rano ta dziewczynka się bujała a ktoś inny złośliwie popychał ten pień drzewa aż do przechylenia to ta dziewczynka by żyła ?
                Przecież tu nie jest istotny czas , istotą jest nie dość mocne zamocowanie słupa i złośliwość drugiej osoby .
                I chyba ta złośliwość jest najważniejsza .Bo tak mała dziewczynka może by swoim ciałem nie zdołała przechylić słupa .
                A kto to była ta druga osoba ?
                Ponoć 10 letni chłopak - 10 letni chuligan . On winien wiedzieć, że tego się nie robi !!
                • piotr_ze_wsi Re: klinika lalek? 11.07.11, 19:34
                  Logika podpowiada mi, że gdyby opiekun dziecka dopełnił swych obowiązków i dopilnował podopiecznych, dbając w stosownym czasie o to, by pięcioletnie dziecko po godzinie 21 leżało w łóżku, wypadek nie miałby miejsca.
                  Drugiego dnia nastąpiłby zupełnie inny ciąg zdarzeń. Dziewczynka nie huśtałaby się na hamaku, wyrostek nie bujałby gałęzi - może nawet sam by wskoczył na hamak, by doprowadzić do upadku słupa, ale ze względu na swą masę nie doznałby tak poważnego urazu jak pięcioletnie dziecko.
                  Naprawdę masz problemy z myśleniem przyczynowo-skutkowym?
                  • coelka Re: klinika lalek? 11.07.11, 19:44
                    Istnieje jeszcze jedno wytłumaczenie moze broni znajomych lub siebie nawet.
                  • Gość: angrusz1 Re: klinika lalek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.11, 21:08
                    Do piotra ze wsi : to nie logika to głupota , twoja głupota , jeśli nie potrafisz zrozumieć , że godzina tu nie jest istotna a i dopilnowanie wychowawcy też ma małe znaczenie .
                    Bo nikt nigdy nie będzie pilnował osobiście każdej osoby na kolonii , bo jest to fizycznie niemożliwe .
                    Istotne jest to , że złośliwy chłopak świadomie popychał , kołysał pniem a ten się przewrócił . I 10 latek winien wiedzieć jaki będzie skutek takiego przewrócenia się pnia - na pewno coś złego , choć niekoniecznie śmierć dziewczynki .
                    Na takie złośliwe zachowanie chuliganów nie ma za bardzo rady . Choć dotkliwe karanie ma swoje znaczenie i skutki . Tłumaczyć i karać ale dotkliwie karać . Bo pogrożenie palcem raczej nie skutkuje w takim środowisku .
                    Takie było zdroworozsądkowe wychowanie dawniej - pas był w użyciu i nie nazywano to przemocą , naruszeniem godności i tym podobnymi pierdołami i naród trzymać się dyscypliny .
                    Do władzy nad oświatą i wychowaniem doszli " szkoleni spece od bezstresowego wychowania " i skutki są aż nadto widoczne .
              • zetkaf Re: klinika lalek? 11.07.11, 19:44
                > Rankiem wstałoby rześkie i wypoczęte.
                I poszlo bujac sie na hamaku. No coz, pare godzin szczesliwego zycia...
      • radeberger Re: klinika lalek? 10.07.11, 22:27
        Gość portalu: kuku napisał(a):

        > a gdzie była opieka dziewczynki?

        Zaskakujące, że w tym kraju nikt nie ginie już w wypadkach - tylko w wyniku czyjegoś zaniedbania.
        Nikt nie umiera ze starości/choroby - tylko to musi być błąd lekarza.

        Proponuję powołać urząd atestów gałęzi pod hamaki! Zapisując w ustawie, że opiekunka stojąca przy drzewie wzmacnia gałąź - z pewnością unikniemy w przyszłości podobnych tragedii.
      • angrusz1 teraz już sa pewne szczegóły 11.07.11, 08:22
        i to był gruby pień , po drugie inne dziecko , chłopak wszedł na ten pień i go rozbujał i on , ten pień , dlatego upadł .
        Czy sądzisz, że ktoś jest w stanie upilnować każde głupie dziecko , postawić przy każdym głupim dziecku , przez cały dzień ochronę ?
        To głupota i brak wychowania ( dzieci z domu dziecka ).

        Takie wypadki będą się działy tym bardziej , kiedy spece od wychowania lansują wychowywanie "na luzie " ( bez stresu ) , bez obowiązków, bez elementarnej dyscypliny .
        • nchyb Re: teraz już sa pewne szczegóły 11.07.11, 10:08
          jesteś taki naiwny czy tylko udajesz? Wypadki były, są i będą. Dzieci mają to do siebie, ze nie potrafią przewidzieć często skutków swoich zachowań i nie ma tu znaczenia, czy są z domu dziecka, czy z pełnej rodziny. I czy są wychowane super surowo, czy też na luzie. Takie wypadki mogą się zdarzyć wszedzie. Niestety...
          • Gość: angrusz1 Re: teraz już sa pewne szczegóły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.11, 12:09
            Do nchyb :

            Taak, wypadki były są i będą i rzeczywiście trudno przewidzieć zachowanie dzieci .
            Ale nie próbuj mi wmówić , że nie ma różnicy w zachowaniu wywodzącym się z wychowania w domu dziecka czy w rozsądnej rodzinie .
            Jest różnica i ta różnica przekłada się na ryzyko takiego wypadku .
            • nchyb Re: teraz już sa pewne szczegóły 11.07.11, 20:17
              różnica w wychowaniu niesety jest i wielce boleję nad tym, ze dopuszcza sie istnienie u nas takich domów dziecka jakie są.
              Ale wiem, ze każdy 8-latek, niezależie od wychowania, może się bawić skacząc po hustawce, czy skaczęc z drzewa. Wychowanie w tym wieku nie ma wpływu naprzewidywanie skutków takiego skoku. Nie w wieku 8lat...
              • Gość: angrusz1 Re: teraz już sa pewne szczegóły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.11, 20:59
                Do nchyb :

                Nchyb pisze " Wychowanie w tym wieku nie ma wpływu ... "

                Mylisz się , na tym polega wychowanie , dobre wychowanie , że i ośmiolatek ma świadomość , że pewnych rzeczy nie robi się . Możesz to nazwać tresurę ale lepiej wytresować niż pozwolić na rośnięcie sobie tak " naturalnie " jak samosiewka . Bo takie samosiewki wychodzą zwykle z domu dziecka . No ale społeczeństwo na tyle daje podatków, że w domu dziecka jest tylko to możliwe .No bo niby dlaczego ma być lepiej w normalnym , choć ubogim domu .
                • nchyb Re: teraz już sa pewne szczegóły 12.07.11, 09:17
                  ja uważam, ze to ty się mylisz. Mogę to podeprzeć doświadczeniem z pracy w sądzie dla nieletnich, gdzie były sprawy wypadków powodowanych przez nieświadome skutków swoich zachowań dzieci z naprawdę dobrych domów, dobrze wychowanych...
                  ale jak chcesz w coś innego wierzyć, wierz, wierz, twoja sprawa...
                  • Gość: angrusz1 Re: teraz już są pewne szczegóły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.11, 19:31
                    do nchyb :

                    Może jest i takie twoje doświadczenie , mojej jest takie, że jak ktoś jest dobrze wychowany to złośliwie nie trzęsie podpora hamaka . Poza tym dobre wychowanie też oznacza uprzedzenie o niebezpiecznych miejscach - co nie jest gwarancją uniknięcia zawsze wypadku .
                    Ale jest zdecydowana różnica między niewychowanymi uczniami - kiedy idą np do teatru - z wychowanymi , a możesz i nazwać wytresowanymi - idącymi parami .
                    Ty wierz w swoją prawdę ja będę się trzymał swojej .
                    • nchyb Re: teraz już są pewne szczegóły 12.07.11, 19:47
                      widziałam dzieci z DD idącymi karnie na wycieczce w rwnym szeregu i rozbrykane dzieci spoza domu dziecka, nie potrafiące utrzymać szyku (do szkoły mojego dziecka uczęszcza sporo dzieci z pobliskiego domu dziecka, o dziwo, na ogół sprawiają wrażenie grzeczniejszych!...
                      to tak w nawiązaniu do wychowania i wyprawy do uczniów do teatru...
                      ale nie sądzę, by te dzieci z DD były w tym przypadku lepiej wychowane, bo w wychowanie jako takie w DD nie wierzę. Podobnie jak nie wierzę w złośliwe skakanie 8-latka na ten hamak, a wierzę w jego próbę zabawy. Która mogła być podobna w przypadku zarówno dziecka z pełnej rodziny jak i z DD..

                      co do uprzedzania, rzecz t tym (masz małe dzieci lub miałeś), ze nawet dobrze wychowany rodzic, dobrze wychowujący swoje dziecko - sam też nie jest w stanie wszystkiego przewidzieć. Naprawdę.
                      Można sparafrazować powiedzenie - mądry człowiek po szkodzie. Niejeden rodzic, wychowawca przedszkolny i dziecko - zapamiętają, ze takie skoki moga się źle skończyć (ale z mocowaniem hamaku na tej konkretnej gałęzi pewnie też coś było nie tak, załamanie się jej pod ciężarem dwojga małych dzieci nie jest normalne). Ale dzieci, także te dobrze wychowane - zawsze coś nowego, nieprzewidzianego wymyślą. Oby nie ze skutkiem śmiertelnym dla innych...
                      • Gość: angrusz1 Re: teraz już są pewne szczegóły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.11, 23:02
                        Nieźle manipulujesz albo nie wiesz .Nchybie .

                        To ponoć dziewczynka się huśtała na hamaku - sama . I hamak jednym końcem był przywiązany do belki , podpory ganku a drugim do pnia ( nie gałęzi człowieku , nie manipuluj albo nie kłam wrednie - pnia o obwodzie kilkudziesięciu cm - to tak wg mediów , wg dyr. tego teatru ) a chłopak nie huśtał się z nią tylko manipulował tym pniem aż on się przewrócił .

                        Czy znasz inne relacje .

                        Taak, rodzice , nawet dobrzy i kochający wychowawcy nie są wszystkiego przewidzieć .
                        No ale to oczywiste , chodzi jednak o dozwolone ryzyko .
                        • nchyb Re: teraz już są pewne szczegóły 13.07.11, 09:13
                          wiem tylko tyle, co przeczytałam w tym artykule i w tym wątku. W TV mignęlo info o 8-letnim bracie. To małe dzieci. Jedno i drugie. Wiem, jakie bywają dzieci w tym wieku, wiem, że sam fakt bycia z DD nie czyni osobnikiem o skłonnościach morderczych wobec własnego rodzeństwa. Wręcz przeciwnie, rodzeństwa z domów dziecka wzajemnie się bronią przed pozostałymi. Tyle wiem. Gdzie tu manipulacja?
                          Z twojego opisu wynika, ze coś było jednak nie tak z mocowaniem, skoro pień czy konar czy jakaś część z tego drzewa pod ciężarem 8-letniego dziecka (chłopak w twoim wykonaniu brzmi jakby potężny nastolatek się na to rzucał) pień jak piszesz się wywalił.
                          Skąd twoje przekonanie, ze ten 8-latek manipulował w zbrodniczych celach pniem?
                          • Gość: angrusz1 Re: teraz już są pewne szczegóły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.11, 16:25
                            Nchyb nie kombinuj .
                            Użyłeś słowa gałąź ( to to samo co konar ) . Postaw konar na ziemi i zainstaluj na nim hak do hamaku ?
                            Rozumny człowiek musiałby konar ( grubą gałąź ) głęboko wkopać , by taki hamak funkcjonował . Zapewne osoby , które ten hamak instalowały same za chwilę na nim siadły .
                            Wg - chyba tego dyr. - cztery osoby na hamaku siedziały - chyba cztery dorosłe osoby , może jednocześnie razem ?
                            Czy to możliwe ? Nie wiem .

                            I to należy ustalić , bo od tego zależy ocena osób nadzorujących . Czy dorosłe osoby tam się huśtały . Chociaż jedna na hamaku . Jeśli tak to , to tym bardziej winien pień wytrzymać przy huśtaniu się 5 letniej dziewczynki .

                            Więc ustalmy , że to nie była gałąź a pień - wg dyr. ( taką wypowiedź słyszałem w TVP ) wg obrazu w TVP to o średnicy ok 40 cm . O ile to ten pień pokazali .
                            Taki pień jest ciężki i może wytrzymywać siły boczne jakie na niego działy przy huśtaniu się .
                            Choć zapewne nie jest to stabilne . Ale tym bardziej może to być niestabilne , jeśli ten pień jest popychany z boku i w tym samy kierunku w jakim działa siła boczna ( składowa boczna ) w czasie huśtania . Wtedy może i chłopiec 8-10 ( ja słyszałem 10 letni ) letni popchnąć na wysokości 120 cm 150 cm powodując jego przewrócenie się .
                            10 letni chłopiec winien wiedzieć , że tego nie należy robić .
                            Tak jak np nie należy popychać na ulicę pod samochód 5 letniej dziewczynki , choć taki chłopiec może nie mieć zamiaru zabicia . Ale winien wiedzieć, że tego się nie robi .
                            Wychowane , dobrze wychowane dzieci tego nie robią .
                            Jak dzieci się chowają w DD to sami sobie oceńcie ( ja pracowałem tylko w młodz. ośr wych jako nauczyciel ang. i stąd moje doświadczenie ) .
                            A może ten pień był normalnie ściętym drzewem z korzeniami w ziemi i przez wiele lat był uznawany za bardzo stabilny słup , tylko nie wzięto pod uwagę, że taki pień gnije i po kilku latach jest już mniej wytrzymały i może złamać się pod wpływem nawet 8 - 10 letniego chłopca , wraz z działaniem sił od bujającej się dziewczynki .

                            Podsumowując , chłopiec nie powinien robić tego co robił .
                            A chyba nie ma wątpliwości , że on tylko patrzył z odległości .
                            Na takie zachowanie nie ma usprawiedliwienia ani za bardzo nie da się zapobiec .
                            Bo nie ma tylu wychowawców co uczniów i nie są ci wychowawcy wszędzie jednocześnie, gdzie chuligan broi .
                            Podsumowując nchyb , nie kombinuj , bo tracisz wiarygodność .
                            • nchyb Re: teraz już są pewne szczegóły 13.07.11, 18:41
                              budowa cepa jest prosta, nie zparzeczysz? nie trzeba przy niej kombinować? pierwsze doniesienia mówiły o jakimś drzewie, pniu lub czymś w tym stylu. nie wnikałam w szczegóły, nie szukałam więcej wiadomości, by uwiarygodnić siebie. nie rozumiesz, nie moja wina, że cep jednak ciebie przerósł. Pa pa
                              • Gość: angrusz1 Re: teraz już są pewne szczegóły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.11, 21:02
                                No tak jak argumentami przygniotłem to pa pa .
                                A niech tam .

                                Dla nchyb gałąź ( bo tego słowa użyła w jednym postcie ) może przygnieść i zabić 5 letnią dziewczynkę . Może i kłos zboża też ?
        • coelka Re: teraz już sa pewne szczegóły 11.07.11, 11:50
          Czy wy zdajecie sobie w ogóle sprawę co to jest nielegalna kolonia , takich rzeczy nie wolno robic?
          • coelka Re: teraz już sa pewne szczegóły 11.07.11, 11:57
            Sorki za błedy , ale ma dysleksje natomiast moja dysleksja wpływa mniej na zycie innych niz zachowanie brak odpowiedzialnosci tych ludzi , od tego psudo teatru a wszystko co napisąłam to szczera PRAWDA i dlatego ze to prawda to na nielegalnej koloni , dziecko sie rozhuśtało na huśtawce nie speniajacej wymogów bezpieczeństwa , po godzinie 21-szej. Do pierdła a nie jaies tłumaczenia , głupie.
        • piotr_ze_wsi Re: teraz już sa pewne szczegóły 11.07.11, 20:23
          Czy sądzisz, że ktoś jest w stanie upilnować każde głupie dziecko , postawić przy każdym głupim dziecku , przez cały dzień ochronę ?
          To głupota i brak wychowania ( dzieci z domu dziecka ).


          Niechaj zgadnę - jesteś "wychowawcą" w domu dziecka? Chciałbyś te głupie bachory katować, ale przepisy ci zabraniają?
    • angrusz1 Uwaga , uwaga nauczyciele 11.07.11, 08:28
      czy zechcecie jeździć na klasowe wycieczki, skoro uczniowie będą miały takie ( takie głupie wejście na pień i rozbujanie go ) pomysły a wina za skutki spadnie na was ?

      Komuś odbija ?
      Funkcjonariuszom medialnym z pewnością .
      • Gość: rozsądek Re: Uwaga , uwaga nauczyciele IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.11, 09:05
        A mnie zastanawia inny fakt, a mianowicie co robiła 5-letnia dziewczynka
        po 21.00 na placu zabaw? Moje dzieci w tym wieku szły spać po dobranocce.
        • Gość: wro-cek Re: Uwaga , uwaga nauczyciele IP: *.wroclaw.vectranet.pl 11.07.11, 09:09
          Dokładnie o tym samy pomyślałem.
        • Gość: angrusz1 Re: Uwaga , uwaga nauczyciele IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.11, 10:07
          Do rozsądek : po pierwsze głupie zachowanie zawsze może się zdarzyć i nie ma takiego opiekuna , które upilnuje takie dzieci głupio zachowujące się . A te były wyjątkowo .
          Dom dziecka - jaka tam dyscyplina ?
          Za moich czasów, czasów kolonijnych to o 21.00 już musielibyśmy być w łóżkach a wychowawca sprawdzał czystość nóg .
          Rano był apel a po ulicy chodziło się parami .
          A teraz ?
          Tak chowana młodzież , także w domach , a w szkole ? No cóż , zaraz mnie zakrzyczą ci od " bezstresowego wychowania " , że to tresura a nie wychowanie .
          A ja uważam , że trzeba tresować też a potem normalne zachowanie wejdzie w nawyk .
          Póki co rządzą ci od bezstresowego wychowania .
          • piotr_ze_wsi Re: Uwaga , uwaga nauczyciele 12.07.11, 09:11
            Tak, w Hitlerjugend mieliście dyscyplinę, która kształtowała wasze charaktery...
            • Gość: angrusz1 Re: Uwaga , uwaga nauczyciele IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.11, 19:28
              Taak , Piotrze ze wsi rzeczywiście jesteś ze wsi , ba po sposobie dyskusji mogę powiedzieć że jesteś " wsiokiem " .
              Ale ja uczyłem w wielu wsiach i tam też byli i mądrzy uczniowie i właściwie zachowujący się ale i wsioki też byli .
              • piotr_ze_wsi Re: Uwaga , uwaga nauczyciele 13.07.11, 09:20
                Ale języka polskiego to chyba wśród nauczanych przedmiotów nie było, mam nadzieję?
    • wredna84 5-letnia dziewczynka zginęła podczas zabawy na ... 11.07.11, 09:11
      Wiecie co jest najsmutniejsze? że za tą małą nikt nie będzie płakać i tęsknić.
      Teraz opiekunki z domu dziecka popłaczą a za 5 lat już nawet pamiętać o niej nie będą. Tak samo jak reszta dzieciaków z tego domu dziecka.
      Ta mała (chyba*) nawet nie zaznała ciepła i miłości rodzicielskiej...

      * nie wiem, czy w domu dziecka była od małego, czy zabrana od matki.
    • Gość: z ukosa heraldek - do szkoly... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 11.07.11, 11:04
      Wykonaj zadanie z fizyki.
      Wyznacz rozklad sil:
      1. Lina jest rozpieta pomiedzy punktami odleglymi o 3,0 m (~ dlugosc hamaka)
      2. Punkt srodkowy liny, obnizony ok 0,5 m w stosunku do linii poziomej przeprowadzonej
      pomiedzy punktami przymocowania liny, obciazono masa 18 kg ( ~ dziecko )
      3. Wyznacz sily przylozone do punktow zamocowania liny.

      Wtedy zrozumiesz.

      Miejsca zabaw dla dzieci powinny miec rodzaj dopuszczenia do eksploatacji.
      Cos w rodzaju badania technicznego.
      Tym powinnien sie zajmowac jakis urzad nadzoru technicznego.

      Przecietny czlowiek tego nie rozumie.
      I ten wypadek jest tragiczna tego konsekwencja.
      Mozna miec nadzieje, ze ktos roumny wyciagnie z tego WNIOSKI.
      Oby.




      • Gość: angrusz1 Re: heraldek - do szkoly... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.11, 12:18
        Do z ukosa :

        Organizatorem był jakiś artysta aktor ?

        Hmm, fizykę to on dawno miał w szkole i był może " dysfizyczny ",
        bo na oko widać , że stojący pień, nawet szeroki i ciężki bez umocowania nie jest właściwym podparciem .
        Tak to jest , znowu humaniści powiedzą , że na maturze nie potrzebna jest matematyka a fizyka już tylko dla wybranych .
        • zetkaf Re: heraldek - do szkoly... 11.07.11, 19:48
          > bo na oko widać , że stojący pień, nawet szeroki i ciężki bez umocowania nie
          > jest właściwym podparciem .
          Wiesz, hamaki mocowane do drzew to spokoj odpoczynku znany takze doroslym, od lat. I jakos pod nimi hamaki sie nie zarywaja, a juz zwlaszcza nie wyrywaja drzew z korzeniami, zeby sie zwalic na hamak...
          • Gość: angrusz1 Re: heraldek - do szkoly... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.11, 21:12
            Do zetkaf :

            Hmm, albo ja źle zrozumiałem albo ktoś szczegółów nie zna .
            Czy było ścięte drzewo z korzeniami w ziemi czy tylko stojący pień , bez korzeni w ziemi ?
            To jest istotne . Bo inne właściwości statyczne ma pień z korzeniami w ziemi a inne postawiony pień na ziemi choć szeroki i ciężki .
            Więc jak to było ?
            • coelka Re: heraldek - do szkoly... 12.07.11, 01:24
              Moze poptrzcie na siebie, zaden z was nie napisze, ze ta kolonia to nie zadna kolonia ponieważ zezwolenia tam nie było, ze podstawowe normy zostały złamamne, dorosli nie dopelnili swoich obowiazków dzieci powinny spac o tej porze i nie ma tu dyskusji i ,ze wogóle dzieci nie powinno tam byc poniewaz zezwoleń nie było i hustawka nie spełniał norm, to was nie uderzyło tylko obwiniacie dzieci, które w tym wieku obojetnie z jakiego domu nie zawsze sa w stanie wycignąc odpowiednie wniski ze swojego zachowania. To ze nie zostaly zachowane odpowiednie normy przez doroslych wogole was nie uderza jakos a , ze dzieci poszły sie hustac , głupie, wredne dzieci z domu dziecka poszły sie huśtać a ci dorosli sa tacy niewinni , jakimi wy jestescie ludxmi, no jakimi. poptrzcie z boku na to co wypisujecie, obwiniacie dzieci za to że smiały sie huśtać na huśtawce , na której pewnie pozwoliły im sie te osby hustac za to ze nie spały o 21 i ze hustawka nie spełniała zapewne wymogów a ci dorośli to tacy słodcy sa i niewinni cud , miód i orzeszki a dzieci wredne i jeszcze sie osmieliły miec w zyciu pecha i byc z domu dziecka. jak czytam takie komentarze to żal się robi, typowa polska zwalmy na dzieci a ze wymogi zostały niedopelnione to trudno , dorśli tutaj zawinili i to bardzo.

              co do mojej dysleksji tgto równiez nie jestes w stanie ani tego pojąc ani sie wczuc w taka sytuacje a ja nie zamirzam poprawiac błedów i pisac jednego posta sto razy dłuzej niz ty , by zadowolic twoje ego, a jesli nie jestes w stanie czegos pojac i zrozumec to zamilcz bo jedyne czym sie popisujesz to brakiem empatii o czym swiadczy twój post równiez na temat cytuacji z dziecmi
              • angrusz1 Re: heraldek - do szkoly... 12.07.11, 08:39
                Do coelki :

                Hmm, to o czym piszesz to prawda , te normy te przepisy itp ale to nie jest przyczyna tragedii .
                Przyczyna tragedii jest upadek pnia .
                Czy ten pień by upadł gdyby nie został rozhuśtany przez 10 letniego chłopaka ?
                Ja nie znam szczegółów , nie widziałem bliżej tego pnia , więc trudno mi wypowiadać .
                Ale ze słów jakie tak gdzieś już padły ze strony tych uczestników i organizatorów , wynika , że na hamaku huśtały się też osoby dorosłe - chyba o wiele cięższe niż 5 letnia dziewczynka .
                Dlatego wydaje mi się, że mam rację jak ty piszesz "tylko obwiniacie dzieci "

                Taak , bo to działanie tego chłopaka taki miało skutek .
                Nigdy nie upilnujesz dzieci , nie uchronisz przed tragedią , jeśli będą miały takie pomysły .
            • zetkaf Re: heraldek - do szkoly... 12.07.11, 06:19
              > Hmm, albo ja źle zrozumiałem albo ktoś szczegółów nie zna .
              Nie, nie znam, doczytalem z pozniejszych wypowiedzi i do konca nie widze, na ile bylo widac, ze bez korzeni...

              > Czy było ścięte drzewo z korzeniami w ziemi czy tylko stojący pień , bez korzen
              > i w ziemi ?
              > To jest istotne . Bo inne właściwości statyczne ma pień z korzeniami w ziemi a
              > inne postawiony pień na ziemi choć szeroki i ciężki .
              > Więc jak to było ?
              Nie wiem. Pozostaje pytanie, jak to do konca wygladalo i na ile zludnie. Ale to juz robota dla prokuratora, i jego bieglych. A ci oceniaja miejsce wypadku na podstawie wizji lokalnej, a nie przytoczonego przez kogos niepelnego opisu...
    • coelka 5-letnia dziewczynka zginęła podczas zabawy na ... 11.07.11, 11:48
      Byłam swego czasu ejscze w wolimierzu i pobyt wygładał tak ,ze wszyscy łacznie z Wiktorem pili tam na okretkę. póxnej wylądowaliśmy wszyscy w małym pokoju 2 na 2 w około 25 osob i picie było dalaej i palenie trawy i zapodawanie innych srodków odurzających. Jerzdzenie do Czech pod wpływem srodków i alkoholu , trawy samochodem po alkohol , . moja uwaga na ten temat został przyjęta dziwnie przez owych przerosnietych pankoli, metali i innych ludzi o totalnym braku odpowiedzialności. Patrzyli sia na mnie dziwnie jakby nie rozumiejac o co mnie chodzi , ich oosbiste dzieci sie przy tm pałetały. picie w pokoju trwało do 4 rano jak sie obudziłam o 9 rano to juz pili znowu. w sumie skończylo sie na tym , że ja sie z tamtad wyniosłam duzo wczesniej niż miałam w planach moje dwie kolezanki, które zostały , prosiły równiez bym została , mnie na szcżęscie nie imponowali pseudo artyści zacpani i zapijaczenie w trupa . Wsiadłam sama w ostatni autobus do jeleniej chociaz jakiś kles stął obok i powiedział,ze moze mnie podiwsc do jeleniej bo sie na pewno tad nie wydostanę bo tu rzadko autobusy jeżdzą , oczywiście był pijany, oczywiscie odmowiłam. oczywiscie jak teraz słysze głupie tłumaczenia tego pana to smiać mnie sie chce, nielegalne kolonie , jkki człowiek odpowiedzialny , z przewidywanie skutków organizuje nielegalne kolonie ,ten pan powinien wyld\adowac w pierdlu , ale dziecko jest z domu dziecka to ie ma rodziców , którzy zrobią zadyme. do tej pory sie ciesze ,z e wtedy sie stmtad zmyłam z tekstem ze mnie nie imponuje takie pseudo artystyczne zycie kolezani zostały, teoretycznie te kolezanki sa duzo bardziej spokojne odemnie, teoretycznie. w sumie tez tak kiedyś imprezowałm ,a le w wieku 13-20 póxniej wyrosłam, moze każdy musi przejsc taki etap w życiu ,a le jak widzialm ludzi, którzy mieli lat wtedy ponad 30 -40 i tak sie zachowywali to szkoda gadać. Na moje uwagi ,ze cos sie morze stać reagowali dziwnie i jakby nie wiedzieli o co mi chodzi . Szkoda zadawać sie z ludźmi, którzy mysla ze sa tacy alternatywni fajni a w sumie sa tak glupi, ze nawet nie sąw stanie zauwazyc tej swojej malości i swojego braku odpowiedzialnosci.Odpowiedzialnośc trzeba w sobie miec jak sie jest doorsłym a jak sie nie ma to sie idzie do więzienia proste.Dziwię sie tylko jak te moje kolezanki mogły wtedy zostac jak widac presja zadawania sie z kimś takim niby fajnym jest duza jak sie ma słaby charakter.
      • Gość: olka Re: 5-letnia dziewczynka zginęła podczas zabawy n IP: *.range109-148.btcentralplus.com 11.07.11, 12:40
        tez tam czasem bywalam, chlali, cpali wszyscy starzy, mlodzi i dzieci, kto w ogole im dal pod opieke dziec? nie wierze ze ktos chcial aby wydarzyla sie taka tragedia, ale dziecko zostalo niedopilnowane i ktos musi sie poczuc do odpowiedzialnosci aby zamknac ten syf.
        • coelka Re: 5-letnia dziewczynka zginęła podczas zabawy n 11.07.11, 13:47
          Gość portalu: olka napisał(a):

          > tez tam czasem bywalam, chlali, cpali wszyscy starzy, mlodzi i dzieci, kto w og
          > ole im dal pod opieke dziec? nie wierze ze ktos chcial aby wydarzyla sie taka t
          > ragedia, ale dziecko zostalo niedopilnowane i ktos musi sie poczuc do odpowiedz
          > ialnosci aby zamknac ten syf.
          własnie o to chodzi ,ze poodbno nie było zgłoszenia w kuratorium , więc nikt im nie dał dzieci oficjalnie pod opike, a ci opoekunowie z domu dziecka to pinni miec po czyms takim zakaz wykonywania zawodu a cały ten syf jak napisłas zamknąc w koncu a wiktor i cął e\kipa tez powinni za pseudo warsztaty teatralne ponieśc konsekwencje bo challai i cpali tam właśnie wszyscy, jacy ludzie taka organizacja , taka opieka i takie konsekwencje. przeciez kazdy trzezwo mysłacy czlowiek kto tam był chcociaz raz musial sie domyslc ,ze w koncu cos tam sie złego wydarzy jeśli nie dziecko to ktos dorozły mogł po pijaku zapruszyc ogien choćby od papairosa strzepywanego byle gzie i ludzie mogliby sie spalic bo noarm technicznych te budynki to tez zadnych nie spelanialy nie mwiac ze dzieci były zapraszane tez do budynków , ktore z w żaden sposób nie spelaniają norm do przebywamia grup zorganizowanych. i na dzieci nie zganaic bo dziecko too tylko dizecko, dziecko ma prawo wejsc gziekolwiek i ma prawo cos zrbic nieprzemysłanego a doorsli ludize sa od ich pilnowania i od zabpewniwnia bezpieczenstwa. Są normy, które nalezy spełnać na to wchodzi prokurator i sprawdza i jezeli normy byly spelnione to sprawę mozna uznac za ,,przypadkowy przypadek,, jezeli normy nie zostaly spełnione to się odpowiedzilanych za bezpieczenstwo i sprawujacych opięke pociaga do odpowiedzialnosci. tutaj na pewno nie zostały spelnione normy zachowania bezpieczenstwa, ale te dzieci nie maja rodziców , którzy narobia syfu i dopilnuja sprawy wiec znajac polską prokuraturę moze byc róznie.
          • Gość: Tolka Re: 5-letnia dziewczynka zginęła podczas zabawy n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.11, 20:08
            Słuchajcie, tak się składa, że byłam na Stacji dwie godziny przed wypadkiem. Podkreślam-przed wypadkiem. Nikt z opiekunów (dwie kobitki z ponad 20-letnim stażem w pracy z dziećmi) nie był pod wpływem jakichkolwiek środków odurzających. Tak samo prowadzący warsztaty i organizatorzy. A wiecie czemu? Bo właśnie na ich Stacji działy się warsztaty teatralne dla dziesiątki dzieciaków z poznańskiego Domu Dziecka. Bo dzieci trzeba było pilnować (opiekunki nie spuszczały z małych oczu, odległość była max 3metry), trzeba było się nimi zajmować, czasami przytulić. To chyba świadczy o odpowiedzialności, prawda?
            Nie była to KOLONIA, ale wyjazd warsztatowy. Oficjalny, za zgodą odpowiednich instytucji (opiekunki z wyjazdu, jak co roku, SKŁADAŁY RAPORT). Dyrektor ośrodka znał Stację, wiedział, jakie są tam warunki. Hamak, w którym huśtała się dziewczynka, nie wisiał (jak piszą niektóre media) "na kilku gwoździach" - gdyby tak było już dawno by się zarwał (sama się w nim huśtałam wiele razy). Że nie był hamakiem z atestami kupionym w markecie? Nie był, ale podobnych atestów nie mają zabawki w pobliskim ośrodku KulturInsel po stronie niemieckiej..
            Podsumowując: stało się coś okropnego. Ale, jak pisał ktoś powyżej, nie w każdym wypadku są winni. Taka, niestety, jest natura wypadków.
      • Gość: Dora Re: 5-letnia dziewczynka zginęła podczas zabawy n IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.11, 12:44
        Tego się czytać nie da! Zainwestuj w słownik ortograficzny!
        • nazimno Forma jest nieistotna. 11.07.11, 13:27
          Tresc sie liczy.
          I wole to, niz wypociny niektorych redaktorow z cenzusem.


        • coelka Re: 5-letnia dziewczynka zginęła podczas zabawy n 11.07.11, 14:03
          W sumie to powinnam posprawdzac zawsze tekst przed wysłaniem i czasami sprawdzam i poprawiam, ale ,że to tylko forum a nie szkoła czy praca, to nie zawsze mnie sie chce dzisiaj mnie się nie chce. Pozatym ortografy wale, ale moja najgorsza słaboscia co widać jest zjadanie liter w srodku wyrazu lub przestawianie kolejnosci liter.
          • zetkaf Re: 5-letnia dziewczynka zginęła podczas zabawy n 11.07.11, 20:00
            > ie sie chce dzisiaj mnie się nie chce.
            Skoro ci sie nie chce, to po co sie odzywasz? A czasem takie literowki totalnie zmieniaja tresc wypowiedzi.
            Ze o szacunku dla jezyka ojczystego nie wspomne.
            Dysleksja? Chyba jedyna choroba jaka cie trapi, to LENISTWO. A rzekomej dysleksji na pewno nie pozbedziesz sie, jesli sobie bedziesz pozwalac na olewanie ortografow. Bez pracy nie ma kolaczy...
          • Gość: tbernard Re: 5-letnia dziewczynka zginęła podczas zabawy n IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.07.11, 12:28
            Współczesne przeglądarki mają funkcjonalność polegającą na podświetlaniu wyrazów błędnie napisanych lub spoza słownika.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka