Dodaj do ulubionych

Tramwaje - po co nam tramwaje???

IP: *.fonet.pl / *.crowley.pl 26.05.04, 20:31
Zauważyłem, że na Forum wypowiada sie wiele osób, które bronią linii
tramwajowych. Chciałbym usłyszeć ich rzetelne argumenty za tym środkiem
komunikacji.
Wg mnie:
1) tramwaje są wielokrotnie głośniejsze - zarówno dla pasażerów, jak i
mieszkańców domów blisko torów
2) komfort jazdy tramwajem jest znacznie niższy niż w autobusie
3) tramwaje (ze względu na bezwładność) są niebezpiecznym środkiem
lokomocyjnym
4) linię tramwajową łatwo zablokować: wystarczy jeden zepsuty tramwaj

Ale przede wszystkim ten cholerny hałas - to najgorsze "zanieczyszczenie"
powietrza.

Andy
Obserwuj wątek
    • timmy1 Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 26.05.04, 22:50
      Gość portalu: Andy napisał(a):

      > Zauważyłem, że na Forum wypowiada sie wiele osób, które bronią linii
      > tramwajowych. Chciałbym usłyszeć ich rzetelne argumenty za tym środkiem
      > komunikacji.

      Witam, jestem jednym z nich:)


      > Wg mnie:
      > 1) tramwaje są wielokrotnie głośniejsze - zarówno dla pasażerów, jak i
      > mieszkańców domów blisko torów

      Nowoczesny tramwaj na nowoczesnym torowisku robi mniej hałasu niż odgłos
      spuszczanej wody w toalecie, ale trzeba w to inwestować. Zgadzam się jednak:
      dzisiejsze tramwaje sa głośne.


      > 2) komfort jazdy tramwajem jest znacznie niższy niż w autobusie

      Pod jakim względem? Jakby nie było Volvo to pewnie różnicy byś nie odczuł.
      Nowoczesne tramwaje na nowoczesnym torowisku daje większy komfort od autobusu,
      bo są szybsze, pojemniejsze i poruszają się bez najmniejszych wstrząsów.


      > 3) tramwaje (ze względu na bezwładność) są niebezpiecznym środkiem
      > lokomocyjnym

      Niewiem na czym polega ta bezwładność wg Ciebie, przecież tramwajem też kieruje
      człowiek:) A jeżeli chodzi Ci o np. drogę hamowania to powiem że nowoczesny
      tramwaj na nowoczesnym torowisku hamuje porównywalnie do autobusu, jest
      wyposażony w różne systemy typu ABS itp.


      > 4) linię tramwajową łatwo zablokować: wystarczy jeden zepsuty tramwaj

      Tu jest jedyny minus, ale mając nowoczesne tramwaje na nowoczesnych torowiskach
      z których te tramwaje nie wyskakują, to problemy awarii praktycznie nie
      istnieją. Jedynie jakiś wypadek blokuje trasę, wtedy mamy pecha.


      > Ale przede wszystkim ten cholerny hałas - to najgorsze "zanieczyszczenie"
      > powietrza.

      O tym już było.

      Podsumowując: gdyby inwestowano u nas w nowoczesne tramwaje i nowoczesne
      torowiska to założę się że sam byś chętniej poruszał się tym środkiem
      transportu. Jak będziesz kiedyś we Francji to wsiądź do takiego nowoczesnego
      tramwaju na nowoczesnym torowisku w Lyonie albo Strasbourgu a zmienisz zdanie:)

      Pozdr.

      PS. Więcej nowoczesnych tramwajów i nowoczesnych torowisk! ;-)
      • Gość: Andy Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? IP: *.fonet.pl / *.crowley.pl 27.05.04, 00:03
        Dzieki za argumenty. Ale ja bym proponował, abyśmy wzięli pod uwage nie warunki
        hipotetyczne, ale polskie, tu i teraz oraz możliwości inwestowania w
        komunikację.
        Twoja argumentacja jest taka: jeśli w linie tramwajowe włożymy kupę kasy, to
        będzie dobrze.
        A ja pytam - ile trzeba kasy aby zmodernizować linie tramwajowe we Wrocku +
        tabor. Czy to realne? Ja twierdzę, że nie. Więc nie mówmy o marzeniach.

        Andy
        • Gość: kotbehemot Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.04, 00:17
          Podstawowy argument ZA tramwajami (czemu nie padł?) to ekologia. Tramwaje nie smordzą, nie brudzą elewacji budynków, nie zanieczyszczają powietrza etc. Są wiec bardziej przyjazne dla czlowieka i srodowiska
          • Gość: Andy Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? IP: *.fonet.pl / *.crowley.pl 27.05.04, 00:25
            Ale to niecała prawda, niestety.
            Ekologia to również zachowanie jako takiej równowagi w świecie dźwięków. Hałas
            powodowany przez tramwaje czasem jest blisko granicy bólu, często odczuwany
            jest jako spory dyskomfort.
            Poza tym się zgadzam z Tobą, ale z powyższym zastrzeżeniem, co oznacza, że
            transport ten ma swoje wady. Przypominam: nie interesują mnie najnowsze
            technologie i rozwiązania, ale te, które mają zastosowanie w Polsce i we Wrocku
            i te, na kóre nas stać.
            Bo gdybyśmy nie brali uwagi nasze możliwości finansowe, to najlepszą propozycją
            byłoby metro we Wrocławiu - ale to są gruszki na wierzbie, podobnie jak
            nowoczesne tramwaje.

            Andy
            • Gość: kotbehemot Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.04, 00:35
              Wlasnie metro nie jest najlepszym rozwiazaniem.. Wiele bogatych miast wycofalo sie z metra i powrocilo do tramwajow- dlatego ze są o wiele latwiejszy dostep do nich dla czlowieka. No wlasnie dochodzi ten jeszcze argument- w cywilizowanym kraju tramwaje docierają tam gdzie nie docierają samochody i busy- na deptaki. Takie rozwiązania są projektowanie takze do Wroclawia..
              • andrzejd5 Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 27.05.04, 08:36
                No wlasnie dochodzi ten jeszcze argument - w cywilizowanym
                > kraju tramwaje docierają tam gdzie nie docierają samochody i busy- na
                deptaki.
                > Takie rozwiązania są projektowanie takze do Wroclawia..

                A to szkoda. Deptaki kojarzą mi się z ciszą, spacerami, rowerami. Nie wyobrażam
                sobie wrocławskiego tramwaju na deptaku: hałas, zagrożenie życia.
                Podkreślam: nie interesują mnie tzw. cywilizowane kraje lub miasta z budżetem
                wielokrotnie większym od Wrocławia. Co mi po projekcie np. deptaku z
                nowoczesnym torowiskiem i cichym tramwajem? To tylko projekt...

                Andrzej
                • meh_ow Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 27.05.04, 08:53
                  andrzejd5 napisał:

                  > A to szkoda. Deptaki kojarzą mi się z ciszą, spacerami, rowerami. Nie
                  > wyobrażam
                  > sobie wrocławskiego tramwaju na deptaku: hałas, zagrożenie życia.

                  a dla ciebie w tym momecie deptak to alejka w parku czy zamknieta ulica w
                  centrum miasta? Jeśli to pierwsze to tramwaju nie musisz sobie wyobrażać a
                  jesli to drugie to gdzie ty masz cisze w ludzkim gwarze głosniejszym nawet od
                  tramwajów?

                  > Podkreślam: nie interesują mnie tzw. cywilizowane kraje lub miasta z budżetem
                  > wielokrotnie większym od Wrocławia. Co mi po projekcie np. deptaku z
                  > nowoczesnym torowiskiem i cichym tramwajem? To tylko projekt...

                  lepiej budować bez projektu czy zostawic wszystko do śmierci technicznej jako
                  skansen ?
                  • andrzejd5 Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 27.05.04, 08:58
                    > lepiej budować bez projektu czy zostawic wszystko do śmierci technicznej jako
                    > skansen ?

                    Nie. Papier wiele zniesie: można zaprojektować cuda techniki we Wrocławiu. I co
                    z tego? Chyba, że ty to sfinansujesz...
                    • meh_ow Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 27.05.04, 09:06
                      andrzejd5 napisał:

                      > Nie. Papier wiele zniesie: można zaprojektować cuda techniki we Wrocławiu. I
                      > co z tego? Chyba, że ty to sfinansujesz...

                      to co lepiej wogóle nic nie projektować?
                      • andrzejd5 Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 27.05.04, 11:11
                        > to co lepiej wogóle nic nie projektować?

                        Projektować, ale mierzyć zamiary podług sił (czyli projekty mają odwieciedlać
                        stan kasy miejskiej)
                • svarte_sjel Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 27.05.04, 11:06
                  andrzejd5 napisał:
                  > A to szkoda. Deptaki kojarzą mi się z ciszą, spacerami, rowerami. Nie

                  COOO??? Rowery na deptaku???

                  > sobie wrocławskiego tramwaju na deptaku: hałas, zagrożenie życia.

                  Sam jesteś zagrożenie życia.

                  > Podkreślam: nie interesują mnie tzw. cywilizowane kraje lub miasta z budżetem
                  > wielokrotnie większym od Wrocławia. Co mi po projekcie np. deptaku z

                  Jeśli w byle miastach w GOP-ie, któe budżetu od Wrocławia nie mają się da, to i
                  u nas można. Ale jak ktoś nie widział to nie wierzy.

                  Aha
                  • Gość: Andy Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? IP: *.fonet.pl / *.crowley.pl 27.05.04, 20:28
                    Nie, samochody nie przeszkadzają. Przeszkadzają tramwaje.

                    Andy
                • Gość: llameth Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? IP: *.magma / *.magma-net.pl 29.05.04, 16:51
                  pzrykladów cichutkich, bezpiecznych tramwajów nie trzeba szukać w wielkich i bogatych metropoliach. Wystarczy sie przejechać do Goerlitz. OIDP, tamtejszy tabor nie jest jakimś szczytem techniki. Po prostu na deptaku jest równe torowisko, a tramwaj sunie wolniutko. I tyle. Tyle że totrowisko jest naprawde równe, tramwaj jedzie naprawde powoli a kierowcy zachowuja rozsadek.
        • timmy1 Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 29.05.04, 16:18
          Gość portalu: Andy napisał(a):

          > Dzieki za argumenty. Ale ja bym proponował, abyśmy wzięli pod uwage nie
          warunki
          >
          > hipotetyczne, ale polskie, tu i teraz oraz możliwości inwestowania w
          > komunikację.
          > Twoja argumentacja jest taka: jeśli w linie tramwajowe włożymy kupę kasy, to
          > będzie dobrze.
          > A ja pytam - ile trzeba kasy aby zmodernizować linie tramwajowe we Wrocku +
          > tabor. Czy to realne? Ja twierdzę, że nie. Więc nie mówmy o marzeniach.
          >
          > Andy
        • timmy1 Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 29.05.04, 16:29
          Gość portalu: Andy napisał(a):

          > Dzieki za argumenty. Ale ja bym proponował, abyśmy wzięli pod uwage nie
          warunki
          >
          > hipotetyczne, ale polskie, tu i teraz oraz możliwości inwestowania w
          > komunikację.
          > Twoja argumentacja jest taka: jeśli w linie tramwajowe włożymy kupę kasy, to
          > będzie dobrze.
          > A ja pytam - ile trzeba kasy aby zmodernizować linie tramwajowe we Wrocku +
          > tabor. Czy to realne? Ja twierdzę, że nie. Więc nie mówmy o marzeniach.
          >
          > Andy

          Pyatłeś ogólnie - "po co nam tramwaje?" - więc przedstawiłem argumenty, że
          jednak tramwaj jest lepszy od autobusu. Biorąc pod uwagę naszą finansową
          rzeczywistoś to rzczywiście szybko lepiej nie będzie, zwłaszcza z takim
          zarządcą komunikacji zbiorowej:( Jednak myślę że nie możemy całkowicie
          likwidować teraz tramwaju, bo jak nadejdą lepsze czasy to będzie je ciężej
          przywrócić. Jestem za tym żeby inwestować w ten środek konukacji ile tylko się
          da, ale żeby robić to rozsądnie, czyli jak remontowac torowisko to tak, żeby po
          2 latach nie trzeba go bylo znowu naprawiac. Lepiej wyremontować 1km torów
          porządnie niż 2 km byle jak.

          Pozdr.
      • tomek854 Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 01.06.04, 16:51
        timmy1 napisał:
        > wyposażony w różne systemy typu ABS itp.

        ABS? To znaczy ze jak hamuje tramwajem, to mi sie kola nie blokuja i moge
        skrecac? :)))
    • perian_me Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 26.05.04, 22:52
      Gość portalu: Andy napisał(a):

      > Zauważyłem, że na Forum wypowiada sie wiele osób, które bronią linii
      > tramwajowych. Chciałbym usłyszeć ich rzetelne argumenty za tym środkiem
      > komunikacji.
      > Wg mnie:
      > 1) tramwaje są wielokrotnie głośniejsze - zarówno dla pasażerów, jak i
      > mieszkańców domów blisko torów

      Nie jechałeś nowoczesnym tramwajem. Nie masz o czym gadać.

      > 2) komfort jazdy tramwajem jest znacznie niższy niż w autobusie

      Bzdura - nie skacze na wybojach, nie rzuca Tobą po ścianach, nie hałasuje Ci
      silnik.

      > 3) tramwaje (ze względu na bezwładność) są niebezpiecznym środkiem
      > lokomocyjnym

      Są bardzo bezpiecznym środkiem lokomocji (dla swoich pasażerów). Nie wina
      tramwajów, że kierowcy blachosmrodów uzurpują sobie jakiekolwiek prawa do
      poruszania się po torowisku. Przepisy są jednoznaczne. To nie wina tramwajów,
      że kierowcy puszek mają przepisy w dupie.

      > 4) linię tramwajową łatwo zablokować: wystarczy jeden zepsuty tramwaj

      Przy odpowiedniej sieci torowisk problem nie istnieje.

      > Ale przede wszystkim ten cholerny hałas - to najgorsze "zanieczyszczenie"
      > powietrza.

      Niestety Konstal wypaczył i zniwelował przewagi tramwajów. Dlatego choćby 40
      letnie tramwaje z Niemiec są cichsze i w Poznaniu jeżdżą w najlepsze. Ja nie
      popieram sprowadzania złomu, takie NGT6 tyż może być.
      • Gość: Andy Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? IP: *.fonet.pl / *.crowley.pl 27.05.04, 00:15
        ad 1. A gdzie we Wrocku można przejechać się nowoczesnym tramwajem?
        ad. 2. Zapewniam Cię, że w tramwaju rzuca jak cholera, tory są krzywe,
        zwichrowane, tramwaje nie są wytłumione.
        ad. 3. Widziałem jak kilka lat temu tramwaj przejechał dziewczynę koło
        Ossolineum... Ty wiesz, ile on hamował? A ze 40 m, w czasie których jego koła
        jak młynek miażdżyły jej ciało. Przy podobnej prędkości i podobnym zdarzeniu
        autobus pewnie by jej nie zabił. Oczywiście, że to tylko jeden przykład, ale
        (gdzieś czytałem, nie pamiętam źródła) - tramwaje powodują stosunkowo więcej
        wypadków niż autobusy. Nie weryfikowałem tej informacji, czy tak jest?

        ad. 4
        Przy dzisiejszym taborze i torowisko wydaje się niemal niezbędne budowanie
        ekranów dźwiękochłonnych przy torowiskach - nie zawsze jest to możliwe (z
        różnych względów). Chcemy czy nie - tramwaj taki jaki jezdzi we Wrocku to
        obecnie być może największy generator hałasu ulicznego.

        Andy
        • embriao Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 27.05.04, 00:50
          Gosc portalu: Andy napisal(a):

          > ad 1. A gdzie we Wrocku mozna przejechac sie nowoczesnym tramwajem?

          We Wroclawiu rzadza bezmozgi komunikacyjne. Wiec polecam wycieczke do poznania.

          > ad. 2. Zapewniam Cie, ze w tramwaju rzuca jak cholera, tory sa krzywe,
          > zwichrowane, tramwaje nie sa wytlumione.

          Sa torowiska w lepszym i gorszym stanie.

          > ad. 3. Widzialem jak kilka lat temu tramwaj przejechal dziewczyne kolo
          > Ossolineum... Ty wiesz, ile on hamowal? A ze 40 m, w czasie ktorych jego kola
          > jak mlynek miazdzyly jej cialo. Przy podobnej predkosci i podobnym zdarzeniu
          > autobus pewnie by jej nie zabil. Oczywiscie, ze to tylko jeden przyklad, ale
          > (gdzies czytalem, nie pamietam zrodla) - tramwaje powoduja stosunkowo wiecej
          > wypadkow niz autobusy. Nie weryfikowalem tej informacji, czy tak jest?

          Bzdura
          >


          > ad. 4
          > Przy dzisiejszym taborze i torowisko wydaje sie niemal niezbedne budowanie
          > ekranow dzwiekochlonnych przy torowiskach - nie zawsze jest to mozliwe (z
          > roznych wzgledow). Chcemy czy nie - tramwaj taki jaki jezdzi we Wrocku to
          > obecnie byc moze najwiekszy generator halasu ulicznego.

          Nastepna bzdura. Nawet autobusy volvo potrafia wytworzyc wiekszy halas.
          • smi Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 27.05.04, 07:57
            Przedstawione tu komentarze są odczuciami subiektywnymi pasażera KZ we
            Wrocławiu, który ma jedyną możliwość podróżowania taborem liczącym średnio 20
            lat ... Gdyby możliwości finansowe Gminy pozwalały na systematyczna odnowę
            taboru tramwajowego, to w połączeniu z postępującą modernizacją torowisk
            uzyskalibyśmy bardzo ekonomiczny, ekologiczny, wygodny i szybki środek
            transportu :-)
            • Gość: perian Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? IP: *.os.kn.pl 27.05.04, 08:34
              Podsumowując: radzę pooglądać komunikację tramwajową w cywilizowanym świecie a
              nie w skansenie taboru firmy Konstal.

              W innych miastach jakoś potrafią i mają środki na inwestycje w tramwaje. Ale u
              nas się nie da, ale mamy Zdrój, lodowisko i inne bzdury.
              • andrzejd5 Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 27.05.04, 08:55
                Gość portalu: perian napisał(a):

                > Podsumowując: radzę pooglądać komunikację tramwajową w cywilizowanym świecie
                a
                > nie w skansenie taboru firmy Konstal.
                >
                Hm, a co mi da takie oglądanie? Wciąż powtarzam: dyskusja ma sens wtedy, kiedy
                przyjmiemy następujące założenie: co jest lepszym transportem w ramach środków,
                którymi dysponuje Wrocław?
                Ja na to odpowiadam:
                a) nie chcę czekać jak powoli miasto wymienia nitkę za nitką, wagon po wagonie
                i trwa to 20 lat
                b) wolę transport nowoczesnych autobusów (pod moim oknem i jako pasażer), bo
                jest to rozwiązanie realne.
                c) owszem, tramwaje mają dla mnie ważną zaletę, ale pod jednym warunkiem: tory
                stanowią osobny pas ruchu (tak jak na Powstańców). Uważam, że tylko wtedy
                tramwaje mają sens.

                Andy
          • andrzejd5 Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 27.05.04, 08:47
            embriao napisał:

            > Sa torowiska w lepszym i gorszym stanie.

            Dziś jechałem 17: Klecina-Plac Dominikański, następnie 10: Plac Dominikański-
            Biskupin. Niemal na całej trasie nie można uczyć się angielskiego (słuchając
            kasety z walkmana) - bo za głośno; z trudem się gra w snake (taka gra w Nokii),
            bo miota tramwajem na lewo i prawo.
            Ja się zgadzam, że gdyby wymienić niemal wszystkie torowiska, niemal cały tabor
            na taki który generuje hałas zbliżony do Volvo - to OK. Tylko w tym momencie
            dyskusja traci sens, bo zaczynamy rozmawiać o fikcji.

            >
            > Nastepna bzdura. Nawet autobusy volvo potrafia wytworzyc wiekszy halas.

            Ja nie przeczę, że potrafią... przy złej woli kierowcy. Jednak tramwaje (te
            które mamy. Jak to jest, że wszyscy w moim bloku narzekają na przejeżdżające
            tramwaje, a nikt na autobusy? To nie jest kwestia subiektywna, tylko
            obiektywnie tramwaje wywołują większy hałas.
            >
            >
            • meh_ow Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 27.05.04, 09:03
              andrzejd5 napisał:

              > Ja się zgadzam, że gdyby wymienić niemal wszystkie torowiska, niemal cały
              > tabor na taki który generuje hałas zbliżony do Volvo - to OK. Tylko w tym
              > momencie dyskusja traci sens, bo zaczynamy rozmawiać o fikcji.

              o tej porze nawet dzisiejszy obiad jest fikcją - tz że nie można go brać pod
              uwagę? :)

              > Ja nie przeczę, że potrafią... przy złej woli kierowcy.

              a spróbuj sie uczyc angielskiego siedząc z tyłu volvo 7k - przy każdym kierowcy
              bedzie ci ciężko :)

              > Jak to jest, że wszyscy w moim bloku narzekają na przejeżdżające
              > tramwaje, a nikt na autobusy?

              a z bloku jest bliżej do Przyjaźni czy do Krzyckiej? I czy są one w takim samym
              stanie technicznym?

              > To nie jest kwestia subiektywna, tylko
              > obiektywnie tramwaje wywołują większy hałas.

              każda prywatna opinia jest subiektywna :)

              mam pod blokiem torowisko któremu daleko do idealności, kawałek dalej rozjazdy
              pokonywane zazwyczaj ze znaczna predkoscią a i tak ruch samochodowy jest
              głosniejszy od tramwajów ...
            • woo-cash Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 27.05.04, 21:03
              andrzejd5 napisał:

              > które mamy. Jak to jest, że wszyscy w moim bloku narzekają na przejeżdżające
              > tramwaje, a nikt na autobusy? To nie jest kwestia subiektywna, tylko
              > obiektywnie tramwaje wywołują większy hałas.

              Może dlatego, że obiektywnie rzecz biorąc autobusy nie jeżdżą przez
              Przyjaźni? ;-) Gdyby tamtędy jechały, to ulica jest w takim stanie, że też
              byłyby głośne. A Krzycka niedługo będzie niewiele lepsza, więc i autobusy
              zaczną hałasować.

              A swoją drogą, zgadzam się, że tramwaje w obecnym stanie torowisk i taboru
              robią więcej hałasu. A jednak przy tych wszystkich niedogodnościach jakoś nie
              mogę sobie wyobrazić kilku linii autobusowych jadących Szewską czy Św. Jadwigi.
              Tam jest już dość ciasno i dość wąsko. Osobiście również wolę oglądać zza szyby
              tramwaju autobusy stojące w korku przy Powstańców czy przy pl. Grunwaldzkim od
              mostu do mostu. Tylko nie pisz, proszę, że gdyby zlikwidować tramwaje, to
              możnaby wybudować jeszcze jeden pas drogi na tych ulicach. ;-)

              I jeszcze jeden argument. Zgodnie z niemieckimi badaniami to nie spaliny są
              największym zagrożeniem tuż nad powierzchnią ziemi, ale pył, który powstaje w
              wyniku ścierania opon (PM10). Wielkość emisji zależy w znacznej mierze od stanu
              nawierzchni dróg, co oznacza, że Wrocław jest porządnie zapylony. Unosi się on
              do około 1m nad ziemią i stanowi w szczególności zagrożenie dla dzieci (ze
              względu właśnie na tę wysokość).
              Powołuję się tu na dane przedstawione na konferencji, która odbyła się pod
              koniec ubiegłego roku w UM we Wrocławiu pt. "Wrocławianie i drezdeńczycy".
              Badania były przedstawione przez Dyrektora instytucji analogicznej do
              wrocławskiego ZDiK.

              Nie muszę chyba dodawać, że tramwaje takiego pyłu nie emitują.

              Pozdrawiam,
              Woo.
              • andrzejd5 Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 28.05.04, 08:38
                > Może dlatego, że obiektywnie rzecz biorąc autobusy nie jeżdżą przez
                > Przyjaźni? ;-) Gdyby tamtędy jechały, to ulica jest w takim stanie, że też
                > byłyby głośne.

                Wolalbym nie mieć tego porównania, ale mam. I tak:
                a) nocne autobusy(bo takie jeżdżą na Przyjaźni) wywołują o wiele mniej halasu
                niż kiedyś nocne tramwaje. Mimo że nawierchnia Przyjaźni jest w tragicznym
                stanie.
                b) Tramwaje wywołują turbulencje, przenoszące się na budynek, ktory... drga.
                Takie drgania na Przyjaźni na pewno nie wywołują nocne autobusy

                Osobiście również wolę oglądać zza szyby

                > tramwaju autobusy stojące w korku przy Powstańców czy przy pl. Grunwaldzkim
                od
                > mostu do mostu.

                Ja też wolę :)

                Tylko nie pisz, proszę, że gdyby zlikwidować tramwaje, to
                > możnaby wybudować jeszcze jeden pas drogi na tych ulicach.

                Ja tego nie piszę :) Zauważam tylko, że część osób obecna na tym Forum próbuje
                ustawić dyskusję w ten sposób: zwolennicy tramwajów są światli, zwolennicy
                autobusów to Ciemnogród. Ja jakoś ani razu nie posługiwalem się argumentem
                takim jak "bzdura", "nonsens", tylko staralem się argumentować.
                >
                > I jeszcze jeden argument. Zgodnie z niemieckimi badaniami to nie spaliny są
                > największym zagrożeniem tuż nad powierzchnią ziemi, ale pył, który powstaje w
                > wyniku ścierania opon (PM10).

                I TO JEST PIERWSZY CIEKAWY ARGUMENT. Dzięki.

                Ja tylko jeszcze raz powtórzę. Obecnie tramwaj we Wroclawiu wraz z torowiskiem,
                na kórym jezdzi, to jakaś dziwna i głośna puszka rezonansowa, przenosząca
                drgania 500 metrów przed i za sobą. Kolega z pracy, mieszkający na Zlotnikach
                (ul. Częstochowska) twierdzi, że do linii tramwajowej ma ok. 1,5 km. I w nocy
                slyszy tramwaje! A autobusów nie.
                Z rozmów w pracy (kilka osób) wynika, że:
                a) w tramwju nie można praktycznie rozmawiać normalnie przez komorkę, a w
                autobusie tak
                b) wszyscy twierdzą, że GORZEJ im sie jezdzi w tramwaju niz w autobusie.

                Piszę o tym nie po to, aby kogoś wciąż przekonywać, ale po to, by Forumowicze
                wiedzieli, że ich opinii nie potwierdza tzw. społeczeństwo. I ostatni przykład:
                mieszkanie obok lini tramwajowej zawsze jest tansze od tego, pod którym jest
                tylko linia autobusowa. Wiem, znam się na mieszkaniach :)
                • meh_ow Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 28.05.04, 08:48
                  andrzejd5 napisał:

                  > Ja jakoś ani razu nie posługiwalem się argumentem
                  > takim jak "bzdura", "nonsens", tylko staralem się argumentować.

                  argument w stylu 'tramwaje są głosniejsze i koniec' jakos nie jest
                  przekonywujący

                  > Piszę o tym nie po to, aby kogoś wciąż przekonywać, ale po to, by Forumowicze
                  > wiedzieli, że ich opinii nie potwierdza tzw. społeczeństwo.

                  kilka osób to reprezentatywna grupa społeczeństwa ? :)

                  > I ostatni przykład:
                  > mieszkanie obok lini tramwajowej zawsze jest tansze od tego, pod którym jest
                  > tylko linia autobusowa. Wiem, znam się na mieszkaniach :)

                  można prosić o przykłady?
                • svarte_sjel Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 28.05.04, 11:06
                  andrzejd5 napisał:
                  > b) Tramwaje wywołują turbulencje, przenoszące się na budynek, ktory... drga.

                  Turbulencje to produkują samoloty.

                  > I TO JEST PIERWSZY CIEKAWY ARGUMENT. Dzięki.

                  Argument, że za te same (+/-, nie znam dokładnych cen) pieniądze (a budżet jest
                  ograniczeniem) można przewieźć ca. 1250 pasażerów tramwajami, albo 600
                  autobusami nie jest ciekawy? :^)

                  > a) w tramwju nie można praktycznie rozmawiać normalnie przez komorkę, a w
                  > autobusie tak

                  Jakoś nie zauważyłem.

                  > b) wszyscy twierdzą, że GORZEJ im sie jezdzi w tramwaju niz w autobusie.

                  Za dużo miejsca mają?

                  > mieszkanie obok lini tramwajowej zawsze jest tansze od tego, pod którym jest
                  > tylko linia autobusowa. Wiem, znam się na mieszkaniach :)

                  Jeszcze jedna zaleta takiego mieszkania. Nie tylko lepsze warunki, ale i lepsza
                  cena...
                • tomek854 Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 01.06.04, 17:01
                  andrzejd5 napisał:
                  > b) Tramwaje wywołują turbulencje, przenoszące się na budynek, ktory... drga.
                  > Takie drgania na Przyjaźni na pewno nie wywołują nocne autobusy


                  A ja np. wiem, ze przy ul. Ojca Beyzyma jezdza tylko autobusy i drgania
                  przenosza sie na budynek jak najbardziej :)

                  > a) w tramwju nie można praktycznie rozmawiać normalnie przez komorkę, a w
                  > autobusie tak

                  to zalezy.
                  W Ikarusie nie mozna (telepiace sie szyby), a przecietny ikarus jest o wiele
                  mlodszy niz przecietny tramwaj na pewno
                  W Jelczach niby mozna, ale co to za rozmowa przy tym terkoczacym silniczku i
                  PSSSSSSSS co kilkanascie sekund
                  W volvach mozna, ale tylko z przodu, z dala od silnika


                  > b) wszyscy twierdzą, że GORZEJ im sie jezdzi w tramwaju niz w autobusie.

                  Wszyscy Twoi koledzy chyba.

                  Mi jest np,. wszystko jedno ( z wyjatkiem faktu, ze w wiekszosci tramwoajow oraz
                  w Jelczach nie mam wystarczajaco miejsca na nogi, a nei jestem znowu taki wielki)

                  W Poznaniu czy w Krakowie stanowczo wole pojechac nowoczesnym tramwajem Nawet po
                  krzywyn torowisku.


                  >
                  > Piszę o tym nie po to, aby kogoś wciąż przekonywać, ale po to, by Forumowicze
                  > wiedzieli, że ich opinii nie potwierdza tzw. społeczeństwo. I ostatni

                  I ty chcesz rzeczowych argumentow? Kilku Twoich kumpli z pracy to juz cale
                  spoleczenstwo?

                  > mieszkanie obok lini tramwajowej zawsze jest tansze od tego, pod którym jest
                  > tylko linia autobusowa. Wiem, znam się na mieszkaniach :)

                  I tak bedzie poki sie nie dorobimy porzadnych torowisk i tramwajow
                  A czy przypadkiem mieszkanie przy ulicy z ruchem uautobusowym nie jest tansze od
                  mieszkania na takiej samej ulicy bez autobusow
                  ?

                  PZDR
              • svarte_sjel Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 28.05.04, 11:00
                woo-cash napisał:
                > I jeszcze jeden argument. Zgodnie z niemieckimi badaniami to nie spaliny są
                > największym zagrożeniem tuż nad powierzchnią ziemi, ale pył, który powstaje w
                > wyniku ścierania opon (PM10). Wielkość emisji zależy w znacznej mierze od

                Ooo, dzięki bo o tym zapomniałem napisać.
                Podobnie jak o pule ze ścierających się okładzin hamulcowych, którego tramwaje
                produkują znacznie mniej (bo w nich hamulce cierne mają znaczenie uzupełniające
                tylko).

                A tak całkiem na marginesie
        • svarte_sjel Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 27.05.04, 11:09
          Gość portalu: Andy napisał(a):
          > zwichrowane, tramwaje nie są wytłumione.

          Wyobraź sobie, że i we Wrocławiu takie są.

          > jak młynek miażdżyły jej ciało. Przy podobnej prędkości i podobnym zdarzeniu
          > autobus pewnie by jej nie zabił. Oczywiście, że to tylko jeden przykład, ale

          Sądzę, że wątpię.

          > (gdzieś czytałem, nie pamiętam źródła) - tramwaje powodują stosunkowo więcej
          > wypadków niż autobusy. Nie weryfikowałem tej informacji, czy tak jest?

          Obawiam się, że to nie tramwaje te wypadki powodują.
      • piast9 Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 27.05.04, 22:32
        perian_me napisał:

        > Niestety Konstal wypaczył i zniwelował przewagi tramwajów. Dlatego choćby 40
        > letnie tramwaje z Niemiec są cichsze i w Poznaniu jeżdżą w najlepsze. Ja nie
        > popieram sprowadzania złomu, takie NGT6 tyż może być.

        Z tym się zgadzam. Jeździłem w Grazu tramwajami. Fantazja. Mimo tego że oprócz
        nowoczesnych kosmicznych niskopodłogowców mają i starsze tramwaje. Sądząc po
        stylistyce najstarsze z nich pochodzą z tych samych lat co nasze przegubowe
        102Na. A jedzie jak mercedes. Zupełnie nie ma porównania, całkowicie inna
        kultura pracy tego tramwaju.
    • Gość: Fakir Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? IP: 195.117.40.* 27.05.04, 10:13
      1) tramwaje są wielokrotnie głośniejsze - zarówno dla pasażerów, jak i
      > mieszkańców domów blisko torów
      W nocy tak zgadzam sie, natomiast w dzień skutecznie są tłumione przez inne
      hałasy, w tym autobusy które by musiały je zastąpić .
      Pozatym weź pod uwage że ruch miejski to częste przystanki, sygnalizacja - juz
      dziekuje za te chmury spalin pojawiające sie przy ruszaniu autobusu pod moim
      oknem...
      2) komfort jazdy tramwajem jest znacznie niższy niż w autobusie
      Zależy jaki autobus i jaki tramwaj - patrz posty wyżej
      3)tramwaje (ze względu na bezwładność) są niebezpiecznym środkiem
      lokomocyjnym
      Statystyki wskazują na odwrotną zależność. Pojazdy szynowe są bezpieczniejszym
      środkiem transportu os pojazdów kołowych. Należy też zwrócić uwage kto jest
      sprawcą ewentualnych wypadków i kolizji.
      4) linię tramwajową łatwo zablokować: wystarczy jeden zepsuty tramwaj
      Przy obecnym ruchu samochodowym jedna kolizja lub awaria samochodu i jest korek
      na kilkadziesiąt minut. Odpowiednio rozbudowana siec, awaryjne pętle, szybka
      reakcja nadzoru ruchu.... i uciążliwości są minimalne.
    • svarte_sjel Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 27.05.04, 11:02
      Gość portalu: Andy napisał(a):
      > 1) tramwaje są wielokrotnie głośniejsze - zarówno dla pasażerów, jak i
      > mieszkańców domów blisko torów

      Tramwaj jest wielokrotnie cichszy od autobusu o tym samym wieku.

      > 2) komfort jazdy tramwajem jest znacznie niższy niż w autobusie

      Nonsens.

      > 3) tramwaje (ze względu na bezwładność) są niebezpiecznym środkiem
      > lokomocyjnym

      Ależ są bardzo bezpiecznym środkiem komunikacyjnym. W przypadku zderzenia z
      reguły pasażerom tramwaju się nic nie stanie :^)

      > Ale przede wszystkim ten cholerny hałas - to najgorsze "zanieczyszczenie"
      > powietrza.

      Hałas wytwarzany przez tramwaj jest naprawdę niewielki. Zwłaszcza, gdy
      porównasz go z *koszmarnym* hałasem produkowanym przez samochody przewożące tę
      samą liczbę pasażerów (eee... samochód z pasażerami? to jakiś cud...)

      Poza tym:
      - tramwaj ma znacznie większą pojemność od autobusu
      - tramwaj jest tańszy w eksploatacji
      - zanieczyszczenie powietrza! pojazdy spalinowe dymią _tu, w środku miasta,
      ludziom pod nosami_. Tramwaj nie dymi, a elektrownia (a) nie musi wcale dymić,
      (b) jeśli dymi to z dala od ludu i można dużo efektywniej je filtrować.

      No a poza tym bądźmy szczerzy
      • luka182 Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 27.05.04, 12:20
        a co do porównywań głośności.. Wystarczy stanąć na Traugutta czy na innej
        Glinianej to się szybko przekonamy, że nawet Konstale z serii 105N robią mniej
        hałasu niż pozostałe pojazdy..
        • smi Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 27.05.04, 14:30
          Z jednym się zgadzam - wyeksploatowane i nieremontowane odpowiednio
          trzydziestoparoletnie 102-ki i średnio 20-letnie 105-ki nie oferują wysokiego
          komfortu podróży. Ale to nie może być argument, ponieważ jeszcze parę lat temu
          królowały we Wrocławiu same Ikarusy, a są to konstrukcje z lat 60-tych :-)

          Ale jeżeli krytycy trakcji tramwajowej przejechaliby się nowoczesnym taborem,
          to od razu zmieniliby swoje anty-tramwajowe poglądy :-)
          • leo19 Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 27.05.04, 15:10
            Jak dla mnie wrocławskie tramwaje w obecnym kształcie mają jedną zasadniczą
            wadę, o której nikt nie wspomniał: są zbyt wolne. Na niektórych odcinkach
            więcej czasu stoją niż jadą, w punktach węzłowych korkują się wzajemnie i stoją
            nawet po 3 cykle świetlne, bo nie potrafią przejechać na jednym cyklu
            gromadnie. Kiedyś, gdy tramwaje zamiast Kazimierza Wlk. jeździły objazdem przez
            Teatralną, miałem taką sytuację: chciałem jechać z pl. Strzegomskiego na
            Grunwald, uciekła mi 10, wsiadłem do 22, które jechało jakieś 2-3 minuty
            później, wysiadłem na przyst. Rynek, przeszedłem PIECHOTĄ Ruską, Rynkiem i
            Oławską do pl. Dominikańskiego i... zdążyłem na 10, która mi wcześniej uciekła.
            Oczywiście nie mówię, że należy tępić tramwaje, trzeba tylko szybko i
            radykalnie zmienić system sterowania ruchem.
            • smi Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 28.05.04, 08:39
              Leo19,

              natomiast we Wrocławiu autobusy (np. linii 122, 135, 142, 144 itp.) w ogóle nie
              znają problemu korków w godzinach szczytu ... :P
              • leo19 Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 28.05.04, 14:32
                smi napisał:

                > Leo19,
                >
                > natomiast we Wrocławiu autobusy (np. linii 122, 135, 142, 144 itp.) w ogóle
                nie
                >
                > znają problemu korków w godzinach szczytu ... :P

                122 - korki tylko na Kazimierza Wielkiego, jak już dojedzie do 1 maja to nie
                jest wolniejszy od tramwaju, oczywiście innym problemem są przejazdy kolejowe
                135 - tu chyba więcej przeszkód - rzeczywiście korkuje się Podwale i
                Piłsudskiego, przed Kozanowem to teraz dokładnie nie wiem, ale do niedawna było
                nieciekawie
                142 - z tego co obserwuję autobusy są punktualne, formalnie to ta linia w
                zasadzie nie stoi w korkach, może tylko czasem na moście Osobowickim (nie wiem,
                bo rzadko jeżdżę), a na Strzegomskiej nie ma korków od otwarcia estakady, a na
                Ruskiej jest wydzielony pas
                144 - chyba stoi dość sporo, ale się nie wypowiadam, bo nie jeżdżę

                Tak czy owak jak dla mnie autobusy w obecnej chwili są szybsze. W godzinach
                szczytu dojeżdżam z Grunwaldu na Nowy Dwór-krzyżówkę w 20-22 minuty (tylko
                teraz idzie gorzej ze względu na radosną twórczość Biska na Podwalu). Ciekawe,
                ile jechałby tramwaj, gdyby poprowadzono tam linię: 30, 35, ...? Zauważ też, że
                tramwaje miewają przystanki, których nie mają jadące równolegle autobusy (np.
                Most Grunwaldzki, Małopanewska, Sąd Wojewódzki, Fadroma itp.) co skutkuje ich
                irytującą powolnością, nie mówiąc o tym że autobusy potrafią przejechać
                gromadnie na jednych światłach, np. przy skręcie przy Poczcie Głównej z pl.
                Społecznego w kierunku pl. Dominikańskiego na każdym z trzech pasów może się
                ustawić jeden autobus.
                • svarte_sjel Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 28.05.04, 14:43
                  leo19 napisał:
                  > Tak czy owak jak dla mnie autobusy w obecnej chwili są szybsze. W godzinach

                  Co świadczy wyłącznie o tym, że polityka transportowa miasta istnieje wyłąćznie
                  na papierze. Jej zapisy w ogóle nie są realizowane.

                  > teraz idzie gorzej ze względu na radosną twórczość Biska na Podwalu).

                  Biseka!

                  > irytującą powolnością, nie mówiąc o tym że autobusy potrafią przejechać
                  > gromadnie na jednych światłach, np. przy skręcie przy Poczcie Głównej z pl.

                  Patrz wyżej.
                • smi Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 28.05.04, 15:20
                  Leo19,

                  trudno polemizować z faktami.
                  Rzeczywiście np. 142 w ogóle nie trafia na korki i według niego mozna regulować
                  zegarki :-)
                  Podobnie ze 139/149, nawet 406/409 :-)
                  Dlatego także uważam, że autobusy są najszybszymi i najpunktualniejszymi
                  środkami KZ we Wrocławiu :P
                  • pluto10 Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 28.05.04, 17:44
                    Według mnie autobus jest od tramwaju.
                    -------------------------------------------
                    pluto10
                    • pluto10 Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 28.05.04, 17:45
                      Znowu coś nie weszło miało być:
                      "Według mnie autobus jest lepszy od tramwaju".
                      -------------------------------------------
                      pluto10
                      • smi Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 31.05.04, 07:51
                        Pluto10,

                        oczywiście masz rację :-)
                        Autobus zabiera więcej pasażerów i jedzie i punktualnie i szybko, szczególnie
                        na trasie WZ, Placu Grunwaldzkim ... :P
                        • leo19 Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 31.05.04, 10:57
                          smi napisał:

                          > Autobus zabiera więcej pasażerów i jedzie i punktualnie i szybko,
                          szczególnie
                          > na trasie WZ, Placu Grunwaldzkim ... :P

                          Tu się nie ma z czego śmiać. Nawet jeśli autobus jest wolniejszy na trasie WZ
                          to na innych trasach jest już szybszy. Zauważ, że na najbardziej zakorkowanych
                          ulicach: Podwalu od 1 maja do Orląt Lwowskich, Curie-Skłodowskiej, Puławskiego
                          nie ma wydzielonego torowiska i tramwaje stoją niemiłosiernie długo. Jeśli
                          chodzi o Grunwald to od strony mostu jest dość często długi korek, ale ma on tę
                          właściwość, że jedzie się w nim całkiem szybko ze względu na długi cykl
                          świateł, przeważnie autobus nie jest więc wolniejszy od tramwaju, który
                          statystycznie traci więcej czasu, czekając na odpowiednią sygnalizację (ma
                          również dodatkowy przystanek koło mostu). Wiem, bo jeżdżę tamtędy codziennie i
                          szczególnie uważnie obserwuję charakterystykę ruchu w tamtym rejonie. A że
                          autobus zabiera więcej pasażerów, tego wmawiać nikomu nie będę bo tak nie jest.
                          • smi Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 31.05.04, 12:00
                            Leo19,

                            rzeczywiście - znowu masz całkowitą rację :-)
                            Wycofuję się ze stwierdzenia, że tramwaje sa szybkim i pojemnym środkiem KZ :-)

                            Na odcinku Zielińskiego/Piłsudskiego - Plac 1 Maja autobusy w ogóle nie s t o j
                            ą w korku, w odróżnieniu od tramwajów, które mają wydzielone torowisko (oprócz
                            odcinka Plac Orląt Lwowskich - Plac 1 Maja) :P

                            Na Curie-Skłodowskiej autobusy także nie stoją w korkach :P

                            A na Pułaskiego jeździ strasznie dużo linii autobusowych :P

                            I rzeczywiście tramwaj s t o i, a autobus na osi grunwaldzkej płynnie
                            przejeżdża ten sam odcinek :P

                            I tak dalej ... :P
                            • leo19 Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 31.05.04, 12:17
                              smi napisał:

                              > Leo19,
                              >
                              > rzeczywiście - znowu masz całkowitą rację :-)
                              > Wycofuję się ze stwierdzenia, że tramwaje sa szybkim i pojemnym środkiem KZ :-
                              )

                              Jakoś nie wierzę w szczerość tego zapewnienia :-)

                              > Na odcinku Zielińskiego/Piłsudskiego - Plac 1 Maja autobusy w ogóle nie s t o
                              >ją w korku, w odróżnieniu od tramwajów, które mają wydzielone torowisko
                              (oprócz
                              > odcinka Plac Orląt Lwowskich - Plac 1 Maja) :P

                              No dobra, to drugie miejsce gdzie wydzielone torowisko się przydaje.

                              > Na Curie-Skłodowskiej autobusy także nie stoją w korkach :P

                              Nic takiego nie napisałem.

                              > A na Pułaskiego jeździ strasznie dużo linii autobusowych :P

                              No nie jeździ, ale tramwaj stoi w korku :P

                              > I rzeczywiście tramwaj s t o i, a autobus na osi grunwaldzkej płynnie
                              > przejeżdża ten sam odcinek :P

                              Przeinaczasz moją wypowiedź. Napisałem wyraźnie: jest korek, ale samochody
                              poruszają się w nim stosunkowo szybko, tramwaj stoi za to na dodatkowym
                              przystanku, na skrzyżowaniu na placu czeka dość długo, zwłaszcza gdy jest przed
                              nim jeszcze inny tramwaj. Zapewniam Cię, że autobusem, którym codziennie
                              tamtędy jeżdżę, nie przejeżdżam osi grunwaldzkiej w czasie dłuższym niż robią
                              to tramwaje.

                              > I tak dalej ... :P

                              Dyskusja zeszła na temat korków, które z zasady są zjawiskiem patologicznym.
                              Korki są jednak przeważnie przez kilka godzin na dobę. W pozostałych godzinach,
                              a więc w warunkach normalnrgo ruchu tramwaje przegrywają prawie wszędzie z
                              autobusami. Oczywiście, że są miejsca gdzie tak nie jest, niemniej
                              statystycznie tak wychodzi.
                              • smi Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 31.05.04, 12:56
                                Leo19,

                                znów masz całkowitą rację :-)

                                Na pewno autobus może być szybszy od tramwaju na odcinku Plac Społeczny - Plac
                                Grunwaldzki ... tylko tyle, że przed godziną 6:00 rano i po 20:00 wieczorem :P

                                A w nawiązaniu do jednej z Twoich poprzednich wypowiedzi co do czasu jazdy
                                autobusem z Nowego Dworu/krzyżówka do Centrum, to także masz całkowitą rację,
                                co do podawanego przez Ciebie czasu jazdy. Ja także jeżdżę na tym odcinku
                                bardzo krótko, od 25 do 35 minut :P

                                A co do zjawisk patalogicznych w postaci korków, to jeżeli to ma być
                                usprawiedliwienie dla autobusów, to dlaczego nie może być usprawiedliwieniem
                                dla tramwajów?

                                Reasumując - na całym świecie, gdzie jest komunikacja tramwajowa, najlepszym
                                rozwiązaniem dla centrów miast jest właśnie tramwaj, a autobus na obszarach
                                poza centrum i na obrzeżach, ze względu na swobodę penetracji tkanki
                                miejskiej :-)
                                • leo19 Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 31.05.04, 20:17
                                  smi napisał:

                                  > Na pewno autobus może być szybszy od tramwaju na odcinku Plac Społeczny -
                                  Plac
                                  > Grunwaldzki ... tylko tyle, że przed godziną 6:00 rano i po 20:00 wieczorem :P

                                  No, korki się kończą trochę przed 20, ale ok nie napisałem że jest szybciej,
                                  jest z grubsza tyle samo. Dzisiaj specjalnie się przyjrzałem jadąc autobusem
                                  równolegle z tramwajem 12. Od świateł przy przystanku 'most Grunwaldzki', na
                                  których przechodzą piesi i przed którymi stał tramwaj oraz autobus, autobus nie
                                  zatrzymał się ANI RAZU aż do świateł dla pieszych już za placem, a tuż przed
                                  wjazdem na pętlę. Aha, godzina była 13 z minutami. Taka jest prawda o tym
                                  miejscu - wizualnie dużo samochodów, a w rzeczywistości przejazd dość płynny,
                                  góra to postój dwa cykle - tramwajom taki postój też się dość często zdarza.

                                  > A w nawiązaniu do jednej z Twoich poprzednich wypowiedzi co do czasu jazdy
                                  > autobusem z Nowego Dworu/krzyżówka do Centrum, to także masz całkowitą rację,
                                  > co do podawanego przez Ciebie czasu jazdy. Ja także jeżdżę na tym odcinku
                                  > bardzo krótko, od 25 do 35 minut :P

                                  Wybacz Smi, ale mam dziwny zwyczaj częstego spoglądania na zegarek i
                                  sprawdzania zgodności autobusów z rozkładem i powiem tyle, że sam jestem
                                  zdziwiony punktualnością autobusów, bo niemal w 2/3 przypadków muszę przyznać,
                                  że autobus przejechał całą trasę praktycznie co do minuty. Dojazd z krzyżówki
                                  na Grunwald trwa z definicji 26 minut (35 to chyba sytuacja patologiczna, gdy
                                  trafia się na zamknięty przejazd), zaś z powrotem jest szybciej, bo mniej
                                  przystanków i trasa krótsza, zdarza się nawet 20 jak napisałem, choć przeważnie
                                  22-23.

                                  > A co do zjawisk patalogicznych w postaci korków, to jeżeli to ma być
                                  > usprawiedliwienie dla autobusów, to dlaczego nie może być usprawiedliwieniem
                                  > dla tramwajów?

                                  Dlatego, że poza korkami autobusy biją tramwaje na głowę na niektórych
                                  strategicznych trasach - zobacz, ile się jedzie tramwajem 2,16,czy 11 z dw.
                                  Głównego na pl Grunwaldzki, a ile autobusami 145/146 a nie jest to jakiś
                                  wyszukany przypadek. Z Grunwaldu z kolei na pl. Strzegomski zdarzyło mi się
                                  jechać uskrzydlonym tramwajem 10 z wydzielonym torowiskiem 26 min - porównaj z
                                  czasem przejazdu autobusu, tkwiącego podobno w straszliwych korkach na położony
                                  dwa razy dalej Nowy Dwór i wyciągnij wnioski co do szybkości obu środków.

                                  > Reasumując - na całym świecie, gdzie jest komunikacja tramwajowa, najlepszym
                                  > rozwiązaniem dla centrów miast jest właśnie tramwaj, a autobus na obszarach
                                  > poza centrum i na obrzeżach, ze względu na swobodę penetracji tkanki
                                  > miejskiej :-)

                                  Oczywiście, pod warunkiem, że tramwaj jest uprzywilejowany w ruchu i
                                  sygnalizacja go wspiera, a nie blokuje. Przecież tylko o to mi się rozchodzi, a
                                  nie o to że chcę zlikwidować tramwaje :-)

                                  P.S. Ktoś się tu skarżył że 17, w tym jej ostatnie kursy, jeździ zupełnie poza
                                  rozkładem. Nie chciało mi się wierzyć, ale w sobotę przekonałem się
                                  empirycznie - przedostatni kurs na Sępolno przyjechał pod PDT 5 minut przed
                                  czasem. Szanowni wielbiciele tramwajów: dlaczego autobusom się to nie zdarza, a
                                  jeśli już to w znacznie mniejszej skali?
                                  • andrzejd5 Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 01.06.04, 01:16
                                    > P.S. Ktoś się tu skarżył że 17, w tym jej ostatnie kursy, jeździ zupełnie
                                    poza
                                    > rozkładem. Nie chciało mi się wierzyć, ale w sobotę przekonałem się
                                    > empirycznie - przedostatni kurs na Sępolno przyjechał pod PDT 5 minut przed
                                    > czasem.

                                    ALE to nie tylko ostatnie kursy 17. Ja wsiadam w 17 na Przyjaźni, która wg
                                    rozkładu jazdy odjeżdża 7.21 (rano). Ale wielokrotnie odjeżdżała już nie tylko
                                    7.20 (do wybaczenia), ale nawet 7.18!!! Przypomnę, że 17 jedzie z pętli na
                                    Klecinie i do Przyjaźni ma 2 przystanki. W takiej sytuacji nie sposób zrozumieć
                                    spóźnień, ale "przyspieszenia" to już jakaś magia... Zegar w tramwaju wskazuje
                                    np. 7.18, a tramwaj sobie odjeżdża...
                                    Oczywiście nikogo nie cieszą na osiedlu Przyjaźni te "przyspieszenia".
                                    • svarte_sjel Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 01.06.04, 10:05
                                      andrzejd5 napisał:
                                      > 7.20 (do wybaczenia), ale nawet 7.18!!! Przypomnę, że 17 jedzie z pętli na
                                      > Klecinie i do Przyjaźni ma 2 przystanki. W takiej sytuacji nie sposób
                                      zrozumieć
                                      > spóźnień, ale "przyspieszenia" to już jakaś magia... Zegar w tramwaju

                                      Jestem skłonny uwierzyć w to, że motorowi robią przysługę tym jadącym na
                                      Klecinę i jadą przed czasem żeby szybciej jednotor zwolnić. Co oczywiście jest
                                      nielegalne...

                                      > Oczywiście nikogo nie cieszą na osiedlu Przyjaźni te "przyspieszenia".

                                      Się nie dziwię...
                                  • smi Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 01.06.04, 08:23
                                    Leo19,

                                    ale ja cały czas piszę, że sie z Tobą zgadzam :-)
                                    I cały czas twierdzę, że to właśnie Ty masz rację :-)
                                    I cały czas wiem, że pisząc, że autobusy jeżdżą szybciej niż tramwaje, piszesz
                                    w rzeczywistości, ze jeżdżą tak samo :P


                                    Przecież każde dziecko o tym wie, że w godzinach szczytu każdy autobus
                                    przejeżdża płynnie wiele arterii wrocławskich, zatrzymując się tylko i
                                    wyłącznie na przystankach :P A te okropne tramwaje po prostu stoją, jakby kół
                                    nie miały, czy jakoś tak :-)

                                    A podany przeze mnie przelot z Nowego Dworu/krzyżówki do Centrum (Świdnicka)
                                    nijak nie pasuje do Twojego czasu do ... Grunwaldzkiego, zatem ja jeżdżę
                                    chyba ... tramwajem :P

                                    U nas też autobusy mają swoje pasy i osobną sygnalizację, ale jakbyś zechciał
                                    zauważyć, autobus w takiej sytuacji także nie jest uprzywilejowany :P

                                    I masz całkowicie słuszną rację, że według kursowania autobusów można regulować
                                    zegarki, ponieważ one n i g d y nie przyjeżdżają ani przed, ani po czasie ... :P

                                    Po prostu tramwaje to chyba do szyn są przyspawane, czy jak? :-) I przy tak
                                    powolnym przemieszczaniu się i stosunkowo małej pojemności, przewożą o wiele,
                                    wiele mniej pasażerów, niż rewelacyjne autobusy, które są najszybszym środkiem
                                    KZ na świecie :P

                                    Po prostu komunikacja autobusowa jeżdzi i d e a l n i e :P

                                    Masz rację :-)
                                    • leo19 Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 01.06.04, 17:16
                                      smi napisał:

                                      > Leo19,
                                      >
                                      > ale ja cały czas piszę, że sie z Tobą zgadzam :-)
                                      > I cały czas twierdzę, że to właśnie Ty masz rację :-)
                                      > I cały czas wiem, że pisząc, że autobusy jeżdżą szybciej niż tramwaje,
                                      piszesz
                                      > w rzeczywistości, ze jeżdżą tak samo :P>

                                      Oczywiście że się NIE zgadzasz, wypaczając moje wypowiedzi, ośmieszając je i
                                      ironizując. A ciągłe powtarzanie że się zgadzasz i ironizowanie zamiast
                                      rzetelnej dyskusji zaczyna mnie zniechęcać do dalszego pisania. Mam wrażenie że
                                      jako miłośnik tramwajów nie chcesz przejąć do wiadomości oczywistych faktów i
                                      nie potrafisz spojrzeć obiektywnie na problem.

                                      > Przecież każde dziecko o tym wie, że w godzinach szczytu każdy autobus
                                      > przejeżdża płynnie wiele arterii wrocławskich, zatrzymując się tylko i
                                      > wyłącznie na przystankach :P A te okropne tramwaje po prostu stoją, jakby kół
                                      > nie miały, czy jakoś tak :-)

                                      Powtórzę jeszcze raz i nie będę więcej powtarzać: nie piszę że autobus nie stoi
                                      w korkach i że tramwaj nie jest szybszy w niektórych miejscach. Piszę o tym że
                                      statystycznie ruch tramwajowy jest wolniejszy, zwłaszcza poza godzinami szczytu
                                      ze względu na to, że światła dla tramwajów są nie dostosowane do ich ruchu i
                                      wymuszają nadmierną ilość postojów. Autobusy poruszają się tymi samymi drogami
                                      co samochody, a jak wiemy organy zarządzające preferują puszki więc
                                      sygnalizacja na drodze jest lepiej dostosowana z punktu widzenia pasażera
                                      autobusu. Ale oczywiście Twoim zdaniem tramwaj, który stoi najpierw trzy cykle
                                      na Dominikańskim ,trzy cykle przy Rynku i dwa cykle na 1 maja, przez co ma
                                      średnią prędkość porównywalną z biegnącym truchtem człowiekiem i dwa razy
                                      wolniejszą od roweru, to najszybszy i najdoskonalszy środek transportu a system
                                      sygnalizacji jest wprost cudowny i nie wymaga żadnych ulepszeń.

                                      > A podany przeze mnie przelot z Nowego Dworu/krzyżówki do Centrum (Świdnicka)
                                      > nijak nie pasuje do Twojego czasu do ... Grunwaldzkiego, zatem ja jeżdżę
                                      > chyba ... tramwajem :P

                                      To już wiem, jeździsz autobusem 122. Bo jeśli masz na myśli 139/149 to w jawny
                                      sposób manipulujesz danymi. Dla ułatwienia podam Ci rozpiskę rozkładu na
                                      poszczególne przystanki, ale nie wiem dlaczego sam nie potrafisz sobie dostroić
                                      zegarka lub zmierzyć czasu przejazdu stoperem zamiast wygadywać kompletne
                                      bzdury:
                                      krzyżówka-Mowodworska:1 min
                                      Nowodworska-Przemkowska: 2 min
                                      Przemkowska-Wagonowa: 2 min
                                      Wagonowa-Śrubowa:2 min
                                      Śrubowa-Centrozłom: 1 min
                                      Centrozłom-Świebodzki: 1 min
                                      Świebodzki-Podwale: 2 min
                                      Podwale-PDT (Świdnicka): 3 min

                                      razem: 14 min, w szczycie teoretycznie 15, co się pokrywa zarówno z moimi
                                      CODZIENNYMI obserwacjami jak i z rozkładem jazdy. A teraz proszę mi grzeczmie
                                      wytłumaczyć skąd wziąłeś 25-35 min i na jakich odcinkach podany przeze mnie
                                      czas nie zgadza się z rzeczywistością. Powtórzę wyraźnie jeszcze raz: jeżdżę tą
                                      trasą codziennie i ściśle kontroluję czas przejazdu, jechałem również dzisiaj i
                                      do Grunwaldu trwało to 29 min (faktycznie ciut dłużej w szczycie niż poza
                                      szczytem, ale i tak szybko) a z powrotem 23 minuty.

                                      > U nas też autobusy mają swoje pasy i osobną sygnalizację, ale jakbyś zechciał
                                      > zauważyć, autobus w takiej sytuacji także nie jest uprzywilejowany :P

                                      Napisałem już że przepustowość ulic jest większa, na światłach mogą przejechać
                                      trzy autobusy (lub więcej) a nie jeden.

                                      > I masz całkowicie słuszną rację, że według kursowania autobusów można
                                      >regulować
                                      > zegarki, ponieważ one n i g d y nie przyjeżdżają ani przed, ani po
                                      czasie ... :

                                      A gdzie napisałem że n i g d y ? Ale powiem tyle: mieszkam w okolicy pętli i
                                      n i g d y nie wiedziałem autobusu odjeżdżającego 5 minut przed czasem, 1 min
                                      zdarza się często, 2 min to już duża rzadkość, a 3 min to może parę razy w
                                      życiu. A właśnie odjazdów przed czasem dotyczyła moja uwaga z ostatniego postu.

                                      > Po prostu tramwaje to chyba do szyn są przyspawane, czy jak? :-) I przy tak
                                      > powolnym przemieszczaniu się i stosunkowo małej pojemności, przewożą o wiele,
                                      > wiele mniej pasażerów, niż rewelacyjne autobusy, które są najszybszym
                                      środkiem
                                      > KZ na świecie :P

                                      Widzę smi, że masz poważne problemy ze wzrokiem i doradzam wizytę u okulisty:
                                      napisałem w którymś z postów wyraźnie, że nie jest prawdą twierdzenie że
                                      autobusy są pojemniejsze i również doceniam tę zaletę u tramwajów, choć na
                                      marginesie to różnica nie jest jakaś olbrzymia, gdy wziąść pod uwagę Volvo7000A

                                      > Po prostu komunikacja autobusowa jeżdzi i d e a l n i e :P
                                      >
                                      > Masz rację :-)

                                      Nie jeździ idealnie, jeździ statystycznie lepiej niż tramwajowa z przyczyn
                                      które wymieniam od paru dni, a których nie jesteś w stanie przyjąć do
                                      wiadomości, bo najwyraźniej żyjesz w innym świecie, a z Nowego Dworu do centrum
                                      jechałeś ostatni raz 5 lat temu w porannych godzinach szczytu gdy nie było
                                      estakady i czas przejazdu był istotnie znacznie większy. Moje rady są
                                      następujące: czytaj uważnie i ze zrozumieniem co piszę (najlepiej kilka razy) i
                                      zastanów się czy o czymś (czas przejazdu z Nowego Dworu na Świdnicką czy
                                      Grunwald) masz pojęcie lepsze od osoby, która jeździ tą trasą codziennie, zanim
                                      coś napiszesz. Jeśli będziesz nadal w taki sposób manipulował moimi
                                      wypowiedziami to dalsza "dyskusja" straci jakikolwiek sens.
                                      • smi Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 02.06.04, 08:11
                                        Leo19,

                                        spokojnie, spokojnie, spokojnie :-) Nie denerwuj się tak, nie unoś proszę :-)
                                        I nie obrażaj :-) Może już zaczniesz wyzywać? A mam Cię za młodego,
                                        inteligentnego i naprawdę znającego się na rzeczy człowieka :-)
                                        Prawdziwy miłośnik KZ foruje w s z y s t k i e dostępne w danym mieście środki
                                        KZ :-)

                                        Statystycznie to Polska ma n a j w i ę k s z y wzrost gospodarczy w całej Unii
                                        Europejskiej :P

                                        Leo19, autobus linii 122 w porze szczytowej, kierunek Nowy Dwór:
                                        - Krasińskiego/Traugutta - dwa cykle
                                        - Traugutta/Podwale - jeden cykl
                                        - Plac Dominikański - dwa cykle
                                        - Świdnicka - do trzech, w skrajnym przypadku do czterech cykli
                                        - Kazimierza Wielkiego/Krupnicza - dwa, trzy, a nawet cztery cykle
                                        - Ruska - dwa cykle
                                        - Św. Mikołaja - dwa cykle
                                        - Plac 1 Maja - od dwóch do pięciu cykli ...

                                        I znów masz rację, osiem cykli tramwajów w szczycie na odcinku Dominikański - 1
                                        Maja jest równoznaczne z minimum trzynastoma cyklami 122 ... :P

                                        Leo19, tu naprawdę nie chodzi o wykazanie wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad
                                        Świętami Wielkanocnymi, lecz o realne spojrzenie na to, że niestety ż a d e n
                                        środek KZ we Wrocławiu nie spełnia dobrze swojej roli przewozowej. Każdy środek
                                        KZ niestety ma opóźnienia spowodowane takim, a nie innym układem
                                        komunikacyjnym :-)

                                        Niestety, ale nawet udało mi się w tym roku trochę pokorzystac z wrocławskiej
                                        KZ :-) I to nawet wspomnianymi liniami 139/149 czy 406/409 na ww. odcinkach i
                                        czas jazdy wynosił akurat tyle ... Wiem, gdyby nie Podwale/Swidnicka,
                                        Podwale/Sądowa i cały Plac Orląt Lwowskich, to czas jazdy mógłby realnie
                                        wynosić nawet 15-20 minut :-) I tak własnie powinno być :-)

                                        Jeśli chodzi o czasy o d j a z d ó w to rzeczywiście sie zgadza, że wyjątkowo
                                        autobusy jeżdżą na czas :-) Przykłąd wyjazdówek 112/113 z Grabiszyńskiej jest
                                        wprost doskonały :-) Np. autobusy tych linii na przystanku Bzowa (jest to
                                        przystanek ... 100 metrów od zajezdni) potrafią odjechać w przedziale -3/+6
                                        minut :P Wprost idealny przykład idealnych odjazdów autobusów :P Oczywiście
                                        nawet nie będę próbował wspominac o innych liniach ... :P W końcu to nie to
                                        samo, co te wstrętne tramwaje, które w ogóle jeżdżą jak chcą, a jak nie chcą
                                        motorniczowie :-)

                                        Leo19, naprawdę - jeżeli myślisz, że Twoi rozmówcy nie korzystają z KZ, to w
                                        takim przypadku dalsza dyskusja traci rację bytu ... :-)
                                        • leo19 Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 02.06.04, 16:46
                                          smi napisał:

                                          > Leo19,
                                          >
                                          > spokojnie, spokojnie, spokojnie :-) Nie denerwuj się tak, nie unoś proszę :-)
                                          > I nie obrażaj :-) Może już zaczniesz wyzywać? A mam Cię za młodego,
                                          > inteligentnego i naprawdę znającego się na rzeczy człowieka :-)

                                          Ach jak to miło. Ale to Ty zacząłeś wypaczać sens moich wypowiedzi i sugerować
                                          rzeczy, których nie napisałem; każdy by się zaczął denerwować.

                                          > Prawdziwy miłośnik KZ foruje w s z y s t k i e dostępne w danym mieście
                                          środki
                                          > KZ :-)

                                          Przecież o to mi właśnie chodzi, chcę, żeby tramwaje jeździły szybko i
                                          sprawnie, a nie żeby stały przy każdym większym węźle po 3 minuty. Chyba
                                          odniosłeś wrażenie, że jestem przeciwnikiem tramwajów, mimo iż zapewniałem że
                                          nie o to mi chodzi.

                                          > Leo19, autobus linii 122 w porze szczytowej, kierunek Nowy Dwór:
                                          > - Krasińskiego/Traugutta - dwa cykle
                                          > - Traugutta/Podwale - jeden cykl
                                          > - Plac Dominikański - dwa cykle
                                          > - Świdnicka - do trzech, w skrajnym przypadku do czterech cykli
                                          > - Kazimierza Wielkiego/Krupnicza - dwa, trzy, a nawet cztery cykle
                                          > - Ruska - dwa cykle
                                          > - Św. Mikołaja - dwa cykle
                                          > - Plac 1 Maja - od dwóch do pięciu cykli ...
                                          >
                                          > I znów masz rację, osiem cykli tramwajów w szczycie na odcinku Dominikański -
                                          1
                                          >
                                          > Maja jest równoznaczne z minimum trzynastoma cyklami 122 ... :P


                                          No więc już się zgodziliśmy, że tramwaje są szybsze w godzinach szczytu na
                                          Kazimierza Wielkiego i na Piłsudskiego. Aż dwie ulice :) Ale pomogę Ci:
                                          tramwaje są również szybsze w szczycie na Hallera, na Skłodowskiej, a nawet na
                                          osi Grunwaldzkiej, (tu głównie w piątek po południu :)) Tylko że nie o to tu
                                          chodzi, ale dobrze że przyznałeś że miałeś na myśli autobus 122, tylko nie wiem
                                          czemu jeździsz naokoło.

                                          > Leo19, tu naprawdę nie chodzi o wykazanie wyższości Świąt Bożego Narodzenia
                                          nad
                                          >
                                          > Świętami Wielkanocnymi, lecz o realne spojrzenie na to, że niestety ż a d e n
                                          > środek KZ we Wrocławiu nie spełnia dobrze swojej roli przewozowej. Każdy
                                          środek
                                          >
                                          > KZ niestety ma opóźnienia spowodowane takim, a nie innym układem
                                          > komunikacyjnym :-)

                                          Oczywiście, że tak, choć znajdzie się parę linii, których pasażerowie raczej
                                          powinni być zadowoleni z ich roli przewozowej (np. 406 - punktualne,
                                          przyspieszone, nie stoi w dużych korkach i daje prowincji autobus w samo serce
                                          miasta, co nie jest częste)

                                          > Niestety, ale nawet udało mi się w tym roku trochę pokorzystac z wrocławskiej
                                          > KZ :-) I to nawet wspomnianymi liniami 139/149 czy 406/409 na ww. odcinkach i
                                          > czas jazdy wynosił akurat tyle ...
                                          > Wiem, gdyby nie Podwale/Swidnicka,
                                          > Podwale/Sądowa i cały Plac Orląt Lwowskich, to czas jazdy mógłby realnie
                                          > wynosić nawet 15-20 minut :-) I tak własnie powinno być :-)

                                          Ależ zapewniam Cię że cas przejazdu taki właśnie jest :-) Naprawdę jedzie się
                                          około 15 minut, dzisiaj np. 17 ale to przez duże zagęszczenie aut na
                                          Strzegomskiej i coś co się wlekło Robotniczą i spowolniło jazdę). Być może
                                          jechałeś niedawno, gdy Bisek wykonywał remont na Podwalu, wtedy czas przejazdu
                                          był istotnie 5-7 min dłuższy, a może w piątek po południu - wtedy różne dziwne
                                          rzeczy dzieją się na drogach. A generalnie czas przejazdu mógłby wynosić nawet
                                          10 MINUT - kiedyś kierowca 409 w niedzielny wieczór jechał tyle, dzięki temu,
                                          że wszędzie trafiał na zielone światło.
                                          Jeśli chodzi o wymienione przez Ciebie miejsca to:

                                          Podwale/Świdnicka - jedynym problemem są... tak, tak tramwaje, które często
                                          stoją po dwa i powodują że stojący za nimi autobus traci cykl. Normalnych
                                          korków tam nie ma, bo przecież pod pdt jeździ tylko MPK i zaopatrzenie (uwaga
                                          dla przewrażliwionych: to nie był personalny atak pod adresem tramwaji). Aha,
                                          pod pdt w stronę świebodzkiego n i g d y nie widziałem korku
                                          Podwale/Sądowa - albo przejeżdża na zielonym albo czeka na to aż się zrobi
                                          zielone. Korki bardzo sporadyczne, głównie w piątek po południu :p
                                          Cały pl. Orląt lwowskich - nie jest tak źle wygląda z zewnątrz, traci się
                                          przeważnie jeden cykl (dwa cykle tylko sporadycznie).

                                          W sumie nie są to więc straty, które powodowałyby znaczące opóźnienia i tu nie
                                          ma nad czym dyskutować, jeśli jeździłeś parę razy, a ja jeżdżę codziennie.
                                          Uwierz mi w końcu, że moje spostrzeżenia są rzetelne albo przejedź się parę
                                          razy w róźnych godzinach, zmierz czasy i oblicz średnią.

                                          > Jeśli chodzi o czasy o d j a z d ó w to rzeczywiście sie zgadza, że wyjątkowo
                                          > autobusy jeżdżą na czas :-) Przykłąd wyjazdówek 112/113 z Grabiszyńskiej jest
                                          > wprost doskonały :-) Np. autobusy tych linii na przystanku Bzowa (jest to
                                          > przystanek ... 100 metrów od zajezdni) potrafią odjechać w przedziale -3/+6
                                          > minut :P Wprost idealny przykład idealnych odjazdów autobusów :P Oczywiście
                                          > nawet nie będę próbował wspominac o innych liniach ... :P W końcu to nie to
                                          > samo, co te wstrętne tramwaje, które w ogóle jeżdżą jak chcą, a jak nie chcą
                                          > motorniczowie :-)

                                          Nie wiem jak jeżdżą wyjazdówki, ale sam wiesz że wyjazdy i zjazdy rządzą się
                                          niekiedy własnymi prawami. Wiem natomiast że z pętli autobusy odjeżdżają w 90 %
                                          punktualnie, a z pętlami mam całkiem sporo do czynienia - zaróno na Nowym
                                          Dworze jak i na Grunwaldzkim. Jako że nie lubię tracić czasu, to zjawiam się na
                                          pętli 1-2 minut przed odjazdem i dziwnym trafem autobus zawsze jeszcze tam stoi
                                          (w najgorszym razie przymierza się do odjazdu i muszę podbiec :-))

                                          > Leo19, naprawdę - jeżeli myślisz, że Twoi rozmówcy nie korzystają z KZ, to w
                                          > takim przypadku dalsza dyskusja traci rację bytu ... :-)

                                          Myślę, że moi rozmówcy nie korzystają ze wszystkich linii na całych trasach o
                                          różnych porach, bo ja też dokładnie nie wiem, jakie korki są w godzinach
                                          szczytu na Moście Warszawskim i nie czuję się kompetentny do dyskusji na ten
                                          temat. Wiem natomiast jakie korki są na trasie, którą pokonuję CODZIENNIE oraz
                                          jak odjeżdżają autobusy z pętli (dwie z trzech największych wrocławskich pętli
                                          autobusowych to całkiem spora próbka statystyczna, a po drodze mam jeszcze dw.
                                          Świebodzki!) które oglądam codziennie i mam prawo twierdzić, że nikt nie ma
                                          prawa wiedzieć tego lepiej (może wiedzieć jedynie tyle samo, jeśli jeździ
                                          identyczną trasą, ale Ty raczej nie należysz do tych osób) :p
                                      • meh_ow Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 02.06.04, 08:42
                                        leo19 napisał:

                                        > Powtórzę wyraźnie jeszcze raz: jeżdżę tą trasą codziennie i ściśle
                                        > kontroluję czas przejazdu, jechałem również
                                        > dzisiaj i do Grunwaldu trwało to 29 min (faktycznie ciut dłużej w szczycie
                                        > niż poza szczytem, ale i tak szybko) a z powrotem 23 minuty.

                                        a nawet stojąc przed przejazdem kolejowym autobusy trzymają się rozkładu ?
                                        • leo19 Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 02.06.04, 16:53
                                          meh_ow napisał:

                                          > a nawet stojąc przed przejazdem kolejowym autobusy trzymają się rozkładu ?

                                          Oczywiście, że nie, ale zaliczam to do sytuacji patologicznych (fakt, że dość
                                          częstych), podobnie autobus nie trzyma się rozkładu, gdy się popsuje, ktoś go
                                          stuknie czy ktoś w nim zasłabnie. Stanie na przejeździe nie jest winą kierowcy,
                                          ale odjazd tramwaju 5 minut przed czasem z pętli, czy niechęć do przejechania
                                          przez drugi skład na jednym cyklu (co powoduje opóźnienie), to już jak
                                          najbardziej wina motorowego.
                                      • andrzejd5 Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 02.06.04, 09:13
                                        leo19 napisał:

                                        >
                                        > Oczywiście że się NIE zgadzasz, wypaczając moje wypowiedzi, ośmieszając je i
                                        > ironizując. A ciągłe powtarzanie że się zgadzasz i ironizowanie zamiast
                                        > rzetelnej dyskusji zaczyna mnie zniechęcać do dalszego pisania. Mam wrażenie
                                        że
                                        >
                                        > jako miłośnik tramwajów nie chcesz przejąć do wiadomości oczywistych faktów i
                                        > nie potrafisz spojrzeć obiektywnie na problem.
                                        >

                                        Mogę się wtrącić? Z waszej dyskusji w tym wątku i z odpowiedzi na moje
                                        zapytania i wątpliwości dla mnie wynika, że zwolennicy tramwajów bagatelizują
                                        niektóre wady tego transportu. Często zakładają hipotetyczne sytuacja ("gdyby
                                        były nowoczesne torowiska... gdyby był nowoczesny tabor". Nie chcą przyjąc do
                                        wiadomości, że wiele osób uważa tramwaje za hałaśliwy i nieprzyjemny środek
                                        transportu, a jeśli już do nich dotrze ta "zdumiewająca" opinia, to ją
                                        lekceważą, nie chcą się zastanowić nad przyczynami. Przykladowo ja naprawdę
                                        zrobiłem sondę wśród 11 osób z mojego bloku i wszyscy zdecydowanie twierdzą, że
                                        tramwaj jest gorszym środkiem kumunikacyjnym - pewnie, że nie jest to
                                        profesjonalne badanie, ale pokazuje pewnie jakąś tendencję.
                                        Przyznam, że dosć zabawne są dla mnie zapewnienia, że tramwaj jest cichszy od
                                        autobusu. Powtarzam: dla mnie i 11 osób - nie. Warto nad się się choćby
                                        zastanowić, a nie pisać o "subiektywnym odczuciu".
                                        • smi Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 02.06.04, 09:54
                                          Andrzejud5,

                                          jakbyś zwrócił uwagę, to akurat też ja krytykowałem środki KZ w postaci
                                          tramwajów :-) Ich ciągłe zatrzymywanie się na kolejnych światłach, złą
                                          synchronizację siemensów, czekanie na kolejnego siemensa na przystankach itp. :-
                                          ) Podobnie jak opisywanie pseudo-busowych pasów (m.in. na Zielińskiego) :-)
                                          Zatem opisywane sytuacje nie zależą od nastawienia pro, czy anty :-)
                                          • leo19 Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 02.06.04, 17:12
                                            smi napisał:

                                            > Andrzejud5,
                                            >
                                            > jakbyś zwrócił uwagę, to akurat też ja krytykowałem środki KZ w postaci
                                            > tramwajów :-) Ich ciągłe zatrzymywanie się na kolejnych światłach, złą
                                            > synchronizację siemensów, czekanie na kolejnego siemensa na przystankach
                                            itp. :
                                            > -
                                            > ) Podobnie jak opisywanie pseudo-busowych pasów (m.in. na Zielińskiego) :-)
                                            > Zatem opisywane sytuacje nie zależą od nastawienia pro, czy anty :-)

                                            Krytykowałeś? Niewiarygodne! A ja tyle się napisałem, żeby wydobyć z Ciebie, że
                                            się zgadzasz z opinią, że sygnalizaja tramwajów jest do d... O to mi chodziło
                                            właśnie, ale musiałeś się dopatrzyć jakiś podtekstów w mojej pisaninie i
                                            zacząłeś mnie prowokować.
                                            • smi Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 03.06.04, 08:00
                                              Leo19,

                                              niestety, ale znów muszę Ci przyznać całkowitą rację :P

                                              Po prostu "wadliwa" sygnalizacja dotyczy tylko i wyłącznie tramwajów :P
                                              Kounikacja kołowa posiada idealnie dopasowaną sygnalizację i autobusy w ogóle
                                              nigdy nie pokonują skrzyżowań w centrum powyżej jednego cyklu ... :P
                                              • leo19 Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 03.06.04, 17:24
                                                smi napisał:

                                                > Leo19,
                                                >
                                                > niestety, ale znów muszę Ci przyznać całkowitą rację :P
                                                >
                                                > Po prostu "wadliwa" sygnalizacja dotyczy tylko i wyłącznie tramwajów :P
                                                > Kounikacja kołowa posiada idealnie dopasowaną sygnalizację i autobusy w ogóle
                                                > nigdy nie pokonują skrzyżowań w centrum powyżej jednego cyklu ... :P

                                                A Ty dalej swoje... Czytaj dalej z takim zrozumieniem i dziw się dalej, że
                                                ludzie Cię napastują i wyzywają. Drugiego eseju pisać dzisiaj nie będę, bo i
                                                tak go nie przeczytasz.
                                                • smi Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 04.06.04, 07:41
                                                  Leo19,

                                                  niestety, ale Cię ponosi :-)
                                                  Jak na razie oprócz Ciebie nikt inny, jak to ładnie ująłeś, mnie nie napastuje
                                                  i nie wyzywa :P
                                                  • leo19 Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 04.06.04, 15:08
                                                    smi napisał:

                                                    > Leo19,
                                                    >
                                                    > niestety, ale Cię ponosi :-)
                                                    > Jak na razie oprócz Ciebie nikt inny, jak to ładnie ująłeś, mnie nie
                                                    napastuje
                                                    > i nie wyzywa :P

                                                    Pokaż mi, gdzie Cię wyzwałem. No proszę, konia z rzędem.
                                                    A że prowadzisz dyskusję w prowokacyjnym stylu, co udowodniłem już w innym
                                                    poście jest bezdyskusyjne. Później ludziom mniej odpornym nerwy puszczają i
                                                    rzeczywiście zaczynają wyzywać, co Ty oczywiście przyjmujesz ze swoim
                                                    standardowym pobłażliwym uśmieszkiem i nieuważny czytelnik powie: "co to za
                                                    cham, wyzywa Smi, który nic złego nie powiedział". Dopiero dokładniejsza
                                                    analiza treści pokazuje, kto naprawdę jest głównym prowokatorem kłótni.

                                                    Tak, tu nikt Cię nie wyzywa. Ale dobrze pamiętam "gorącą" dyskusję poświęconą
                                                    tramwajom na Szewskiej. Nie udawaj że nie pamiętesz jej klimatu :P
                                                    A niedawna dyskusja o likwidacji TMKM... Ludzie, jakby nie patrzeć
                                                    zainteresowani sprawą dyskutowali, spekulowali, opiniowali... A Ty jako
                                                    przedstawiciel nie pomogłeś im w tym w żaden sposób, nie nakreśliłeś
                                                    zasadniczych kwestii choćby w paru zdaniach. Miałeś za to dwie informacje do
                                                    przekazania:
                                                    1. nikt nie ma pojęcia o prowadzeniu tego typu organizacji
                                                    2. nikt nie jest kompetentny, by poznać jakieś szczegóły na ten temat.

                                                    Przyznasz, że takie postawienie sprawy nie wzbudza u nikogo wielkiej sympatii
                                                    do Ciebie, a jednocześnie UNIEMOŻLIWIA jakąkolwiek dyskusję, bo zawsze możesz
                                                    stwierdzić, że ktoś się nie zna i tyle. Więc nie kreuj się na niewinnego
                                                    człowieka, który jest atakowany bez powodu...
                                                  • ka_27 Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 07.06.04, 09:03
                                                    leoś19,

                                                    Tobie się już zupełnie pokręciło :P W temacie tramwaju na Szewskiej to akurat
                                                    wszyscy staliśmy za jego pozostawieniem :-) Ponadto, to właśnie dzięki takiemu
                                                    poparciu udało się doprowadzić do wycofania wcześniejszego pomysłu Gminy
                                                    Wrocław - likwidacji torów:-) I akurat m.in. ja zajmowałem głos w dyskusji na
                                                    temat pozostawienia tramwaju na Szewskiej w NOT w 2003 roku :-)
                                                  • leo19 Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 07.06.04, 15:14
                                                    ka_27 napisał:

                                                    > leoś19,
                                                    >
                                                    > Tobie się już zupełnie pokręciło :P W temacie tramwaju na Szewskiej to akurat
                                                    > wszyscy staliśmy za jego pozostawieniem :-) Ponadto, to właśnie dzięki
                                                    takiemu
                                                    > poparciu udało się doprowadzić do wycofania wcześniejszego pomysłu Gminy
                                                    > Wrocław - likwidacji torów:-) I akurat m.in. ja zajmowałem głos w dyskusji na
                                                    > temat pozostawienia tramwaju na Szewskiej w NOT w 2003 roku :-)

                                                    Było parę osób przeciwnych temu na forum.
                                        • svarte_sjel Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 02.06.04, 13:39
                                          andrzejd5 napisał:
                                          > zrobiłem sondę wśród 11 osób z mojego bloku i wszyscy zdecydowanie twierdzą, >
                                          tramwaj jest gorszym środkiem kumunikacyjnym - pewnie, że nie jest to

                                          Hihi, ciekawe czy dalej by tak twierdzili, gdyby im zastąpić tramwaje autobusami
                                      • svarte_sjel Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 02.06.04, 13:31
                                        leo19 napisał:
                                        > wolniejszą od roweru, to najszybszy i najdoskonalszy środek transportu a system
                                        > sygnalizacji jest wprost cudowny i nie wymaga żadnych ulepszeń.

                                        No. Tu jest pies pogrzebany. Dlaczego zwalasz sp**** sygnalizację na tramwaje?

                                        > do Grunwaldu trwało to 29 min (faktycznie ciut dłużej w szczycie niż poza
                                        > szczytem, ale i tak szybko) a z powrotem 23 minuty.

                                        Ciekawe tedy czemu 139/149 jadące w kierunku Nowego Dworu nigdy nie docierają
                                        punktualnie na swój 3. przystanek :^)

                                        > marginesie to różnica nie jest jakaś olbrzymia, gdy wziąść pod uwagę Volvo7000A

                                        _WZIĄĆ_!!!

                                        OIDP V7kA ma mniejszą pojemność niż Ik280 :^)
                                        • leo19 Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 02.06.04, 17:07
                                          svarte_sjel napisał:

                                          > No. Tu jest pies pogrzebany. Dlaczego zwalasz sp**** sygnalizację na tramwaje?

                                          Dlaczego uważasz, że ja coś zwalam na tramwaje? Przecież napisałem, że trzeba
                                          zreformować sygnalizację, bo przy obecnym stanie rzeczy autobusy przejeżdżają
                                          przez centrum szybciej niż tramwaje, a wszyscy uznali, że jestem wrogiem
                                          komunikacji szynowej i lobbuję na rzecz autobusów, mimo że napisałem, że nie o
                                          to mi chodzi.

                                          > > do Grunwaldu trwało to 29 min (faktycznie ciut dłużej w szczycie niż poza
                                          > > szczytem, ale i tak szybko) a z powrotem 23 minuty.
                                          >
                                          > Ciekawe tedy czemu 139/149 jadące w kierunku Nowego Dworu nigdy nie docierają
                                          > punktualnie na swój 3. przystanek :^)

                                          Trzeci od pętli? Masz na myśli Eurekę? Dlaczego jakoś nie zauważyłem? W myśl
                                          rozkładu od pętli jedzie się 8 minut i tyle przeważnie jest, owszem w godzinach
                                          szczytu, a także późnym wieczorem trafiają się niekiedy znaczące odchylenia,
                                          ale statystycznie przynajmniej jakieś 80% kursów przyjeżdża w obrębie -1/+2 min
                                          a więc w przybliżeniu o czasie.

                                          > OIDP V7kA ma mniejszą pojemność niż Ik280 :^)

                                          ooo! nie wiedziałem :-)
                                          • smi Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 03.06.04, 08:11
                                            Leo19,

                                            oczywiście znów muszę Ci przyznać rację :P

                                            Na odcinku Plac Dominikański - Plac 1 Maja rzeczywiście autobus, pokonujący
                                            trasę przy staniu łacznie minimum na trzynastu cyklach jedzie o wiele szybciej
                                            niż tramwaj stojący maksymalnie na ośmiu cyklach :P

                                            Nie, nie jesteś żadnym wrogiem tramwajowej KZ :-) Tylko Twoje spojrzenie jest
                                            zbyt subiektywne :-) Ale myślę, że sie wyrobisz :-)

                                            I niestety, ale parę razy w miesiącu zdarza mi się korzystać ze 139/149 lub
                                            406/409 na wspomnianym przeze mnie odcinku i niestety musze przyznać rację
                                            Svarte, że najwcześniej ww. linie podjeżdzały na przystanek koło PDT 3
                                            minuty ... po czasie :-) A czas jazdy wynosił w szczycie do 25 minut :-)
                                            Zresztą jest poyżej/poniżej watek o opóźnieniach na linii 126, która także
                                            niestety nie wpasowywuje się w rozkład, jeżdżąc średnio z 5 minutowymi
                                            opóźnieniami :-) Ale oczywiście zmyślam :P

                                            A Volvo 7000 ma rzeczywiście, fabrycznie mniejszą liczbę osób, niż złomiaste IK
                                            280 :-)

                                            Ale cóż mam rzec? Ty masz znów rację! :-)
                                            • leo19 Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 03.06.04, 17:06
                                              smi napisał:

                                              > Leo19,
                                              >
                                              > oczywiście znów muszę Ci przyznać rację :P
                                              >
                                              > Na odcinku Plac Dominikański - Plac 1 Maja rzeczywiście autobus, pokonujący
                                              > trasę przy staniu łacznie minimum na trzynastu cyklach jedzie o wiele
                                              szybciej
                                              > niż tramwaj stojący maksymalnie na ośmiu cyklach :P

                                              Jesteś po prostu... NIESAMOWITY (nie, nie będę wyzywać, choć mam coraz większą
                                              ochotę :p). Napisałem wyraźnie, że się ZGADZAM, że na tej ulicy, jak i na paru
                                              innych (KTÓRE SAM WYMIENIŁEM!!) tramwaj w godzinach szczytu jest SZYBSZY, ale
                                              tak czy owak powinien jeździć SZYBCIEJ tj. nie stać niepotrzebnie na każdym
                                              skrzyżowaniu, no a poza godzinami szcytu nie ma on już szans wygrać wyścigu.
                                              Niestety po raz kolejny udowadniasz, że w moich wypowiedziach dostrzegasz tylko
                                              to, co chcesz dostrzec, a 3/4 treści dla Ciebie zupełnie nie istnieje i nie
                                              wiem w jaki sposób można z Tobą prowadzić rzetelną dyskusję. Wybacz Smi, nie
                                              chciałem tego wywlekać na Forum, ale niestety nie mam wyjścia. Z naszej
                                              niegdysiejszej rozmowy zapamiętałem, że przerwałeś mi dość brutalnie parę razy
                                              dopiero co rozpoczęte zdanie, nie dając dokończyć, w dodatku zaczynając mówić
                                              zupełnie nie o tym, o czym ja zamierzałem powiedzieć. Tutaj moja obserwacja się
                                              potwierdza, co każdy obiektywny czytelnik dostrzeże bez problemu: w ogóle NIE
                                              SŁUCHASZ ludzi i nie obchodzą Cię oni (mój trud polegający na umieszczaniu
                                              rzetelnej analizy, wyliczeń, prowadzeniu codziennych obserwacji zbywasz
                                              ironicznymi uśmieszkami traktując mnie jak byle oszołoma, krzyczącego hasła w
                                              stylu "zlikwidujmy 10, bo za bardzo pokrywa się z 3!") Powiem też, że nie
                                              dziwię się już, że miałeś na tym Forum całkiem sporo ostrych spięć z różnymi
                                              Forumowiczami (jak to się dzieje, że ja ich dotąd nie miałem?). Apeluję o
                                              trochę więcej samokrytycyzmu.

                                              > Nie, nie jesteś żadnym wrogiem tramwajowej KZ :-) Tylko Twoje spojrzenie jest
                                              > zbyt subiektywne :-) Ale myślę, że sie wyrobisz :-)

                                              Myślę, że się nie wyrobię, gdyż właśnie jako osoba korzystająca częściej z
                                              autobusu niż z tramwaju mam bardziej obiektywne spojrzenie od ludzi jeżdżących
                                              głównie tramwajami, które zbagatelizują fakt, że akurat jakiś autobus
                                              przejechał dość żwawo przez centrum. To, że gdy jadę przez centrum miasta
                                              tramwajem jestem najczęściej zirytowany jego powolnością jest właśnie
                                              obiektywnym porównaniem ich z autobusami, a do samych tramwajów jako środka KM
                                              nic nie mam - gdybyś uważnie czytał posty (nie wiem, czy się tego kiedyś
                                              doczekam), to wiedziałbyś, że optuję za rozbudową sieci tramwajowej, a zacząłem
                                              pisać w tym wątku wyłącznie po to, żeby podyskutować nad ULEPSZENIEM
                                              komunikacji tramwajowej, a nie nad tym, jakby tu jej dokopać.

                                              > I niestety, ale parę razy w miesiącu zdarza mi się korzystać ze 139/149 lub
                                              > 406/409 na wspomnianym przeze mnie odcinku i niestety musze przyznać rację
                                              > Svarte, że najwcześniej ww. linie podjeżdzały na przystanek koło PDT 3
                                              > minuty ... po czasie :-)

                                              Gdybyś był łaskaw podać godziny mógłbym się ściślej ustosunkować. Po 20 np.
                                              rozkład jest sp..., bo zakłada jazdę od Grunwaldu 2 minuty szybciej niż przed
                                              20, a jazda trwa tyle samo, bo tam po prostu nie ma na czym oszczędzać. W
                                              godzinach szczytu jestem w stanie się zgodzić, że autobusy przyjeżdżają akurat
                                              tu dość często 2-3 min po czasie (a większe opóźnienia zdarzają się wyłącznie,
                                              gdy autobus nie dotrze na pętlę na czas, a tu z kolei winne są przejazdy
                                              kolejowe), bo dłużej trwa objeżdżanie placu Grunwaldzkiego, ale już na Podwalu
                                              nadrabiają, bo czas przejazdu od pdt do dw. Świebodzkiego jest zawyżony, zaś na
                                              Nowy Dwór 139 przyjeżdża (na ogół) ZA WCZEŚNIE, a to dlatego, że znów ktoś
                                              sp... rozkład, bo założył, że odcinkiem Przemkowska - krzyżówka autobus jedzie
                                              w szczycie 2 min dłużej, co jest kompletnym idiotyzmem, jako że po przebudowie
                                              Strzegomskiej przy estakadzie autobusy jeżdżą szybciej niż kiedykolwiek i
                                              fizycznie nie ma tam możliwości tworzenia się korków.

                                              >A czas jazdy wynosił w szczycie do 25 minut :-)

                                              ohoho, jest postęp!!! Było "25 do 35 minut" a jest już "do 25 minut". Ale ja
                                              nie pójdę z Tobą na kompromis, bo jeżdżę tędy CODZIENNIE, a nie "parę razy w
                                              miesiącu" i codziennie dostarczam Ci rzetelne dane: dzisiaj w stronę pdt jazda
                                              trwała 16 min, a z powrotem (w szczycie):17 min: jeden cykl przy Krupniczej i
                                              dwa przy Oraląt Lwowskich. I więcej TAM NIE MA GDZIE STAĆ! Tylko na przejeździe
                                              kolejowym, wtedy rzeczywiście można jechać 25 min, ale zaznaczałem już, że
                                              przejadów nie uwzględniam.

                                              > Zresztą jest poyżej/poniżej watek o opóźnieniach na linii 126, która także
                                              > niestety nie wpasowywuje się w rozkład, jeżdżąc średnio z 5 minutowymi
                                              > opóźnieniami :-) Ale oczywiście zmyślam :P

                                              No cudownie, jakoś dostrzegasz, że 126 spóźnia się 5 min, a co do autobusów,
                                              którymi jeżdżę codziennie, wmawiałeś mi początkowo niczym nie uzasadnione
                                              spóżnienia 15-25 min, a obecnie wmawiasz mi spóźnienia mniejsze, ale i tak
                                              znacznie zawyżone. Spróbuj i tu być obiektywny, zwłaszcza że 126 ma nierzadko
                                              WIĘKSZE opóźnienia niż podałeś ze względu na liczne przejazdy i naprawdę duże
                                              korki na Klecińskiej.

                                              > A Volvo 7000 ma rzeczywiście, fabrycznie mniejszą liczbę osób, niż złomiaste
                                              >IK
                                              > 280 :-)

                                              Tego nie wiedziałem, ale w ogóle nie pisałem na ten temat. A Ty owszem -
                                              piszesz o rzeczach, o których masz pojęcie małe. Wiele razy spotkałem się z
                                              osobami, które znacząco zawyżały swój czas przejazdu, a bodaj nigdy z osobą,
                                              która by go znacząco zaniżyła (czemu ludziom się tak dłuży w środkach KM???).
                                              Nie mam prestensji, że zawyżasz czas, ale mam o to, że upierasz się przy
                                              fałszywych twierdzeniach. Gdybyś dokonał prostych rachunków uświadomiłbyś sobie
                                              jak bzdurne rzeczy opowiadasz:
                                              -stwierdziłeś, że problemem jest odcinek Świebodzki-PDT, czyli do Świebodzkiego
                                              jedzie zgodnie z rozkładem 10-11 min.
                                              -odcinek Świebodzki - PDT to około 1 km, może minimalnie więcej. Autobus jadący
                                              w sumie 25 minut musiałby jechać tamtędy około kwadransa
                                              -jego średnia prędkość wyniosłaby wtedy 4 km/h, a korek, który spowodowałby
                                              taką powolność byłby bodaj najbardziej uciążliwym korkiem we Wrocławiu
                                              -tymczasem ten odcinek Podwala NIE jest głównym cięgiem komunikacyjnym i NIE ma
                                              tam korków, a najwyżej niewielkie zatory (dwa cykle trudno uznać za straszny
                                              korek)
                                              -wniosek: Twoje dane są fałszywe, a korki istnieją na Podwalu tylko w Twojej
                                              głowie. Przedstawiłem Ci rzetelną analizę prowadzoną każdego dnia o różnych
                                              porach. Jeśli z którymś z jej punktów (czas przejazdu, ilość cyklów stania)
                                              nadal się nie zgadzasz, to napisz wyraźnie, o co Ci chodzi, a jeśli znowu
                                              powtórzysz ze swoim uśmieszkiem bez żadnych uzasadnień, ile to nie jechałeś
                                              autobusem na tej trasie, będę musiał zarzucić Ci kłamstwo. A w ogóle nasza
                                              dyskusja jest bez sensu, bo równie dobrze mógłbym Ci udowadniać że niebo jest
                                              niebieskie, gdybyś zaczął nagle twierdzić, że jest zielone - i tak bym Cię nie
                                              przekonał.

                                              > Ale cóż mam rzec? Ty masz znów rację! :-)

                                              Oczywiście, że ją mam, a wracając do wątku o obiektywnym traktowaniu środków KM
                                              i obiektywnego przyznawania komuś racji, to ciekawe, czy "etatowi" miłośnicy
                                              używający nierzadko w swych dyskusjach tak pejoratywnych określeń
                                              jak "smrodobusy" są bardziej obiektywni ode mnie. Ciekawe też, jak obiektywne
                                              są osoby, które zupełnie nie rozumieją czytanego tekstu :-)
                                              • smi Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 04.06.04, 07:55
                                                Leo19,

                                                widzę, że sięgasz do bardzo merytorycznych "argumentów" w dyskusji :P
                                                A ja naprawdę miałem wrażenie, że jesteś tzw. łebski facet :-) Czyżbym się
                                                pomylił w tej ocenie? :-)

                                                Leo19, czas przejazdu w widełkach 15:00-16:00 :-) I znów zgadzam się z Tobą, że
                                                czas przejazdu podany przez Ciebie może tyle wynosić, ale w szczycie porannym,
                                                który jest krótszy od popołudniowego :-)

                                                Leo19, z całym szacunkiem, ale to raczej Ciebie ponoszą emocje i przez to
                                                czytasz niezbyt dokładnie, ponieważ ja napisałem o opóźnieniach na linii
                                                126 "średnio 5 minut" :-) Może podać definicję słowa średnio? :P

                                                I znów masz rację :-) Na Podwalu/Plac Orląt Lwowskich ruch w godzinach szczytu
                                                odbywa się sprawnie i płynnie :-) Tak samo na Podwalu/Swidnickiej :-)

                                                Leo19, jeśli odnosisz wrażenie, że ja jestem nastawiony anty-autobusowo, to
                                                niestety, ale tym razem nie masz wyjątkowo racji :-) Po prostu staram się
                                                wytłumaczyć Ci, że zarówno autobusy i tramwaje nie przeskoczą przekroczonej
                                                przepustowości wrocławskich dróg i skrzyżowań :-) I to nie jest tak, że tylko
                                                tramwaje nie mieszczą sie w rozkładzie, to samo tyczy się także autobusów, a
                                                problem polega na tym, że ZDiK nie jest skory do wprowadzenia pełnego
                                                priorytetu KZ we Wrocławiu :-)

                                                Jeżeli nadal Twoimi "merytorycznymi" argumentami mają być teksty pełne
                                                uniesień, to moze raczej daruj sobie dalszą dyskusję :-) Mam nadzieję, zę
                                                jednak da się z Tobą n o r m a l n i e oraz r z e cz o w o rozmawiać :-)
                                                • leo19 Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 04.06.04, 14:28
                                                  smi napisał:

                                                  > Leo19,
                                                  >
                                                  > widzę, że sięgasz do bardzo merytorycznych "argumentów" w dyskusji :P
                                                  > A ja naprawdę miałem wrażenie, że jesteś tzw. łebski facet :-) Czyżbym się
                                                  > pomylił w tej ocenie? :-)

                                                  Zapewniam Cię, że stwierdzenie, że nigdy nie spotkałem kogoś, kto tak uparcie
                                                  wmawiał by mi rzeczy, których albo nie powiedziałem albo wręcz im zaprzeczyłem
                                                  jest jak najbardziej merytoryczne i obiektywne. Mam to wyszczególnić czarno na
                                                  białym? Proszę bardzo:

                                                  początek cytatów:

                                                  leo19 napisał:

                                                  No więc już się zgodziliśmy, że tramwaje są szybsze w godzinach szczytu na
                                                  Kazimierza Wielkiego i na Piłsudskiego. Aż dwie ulice :) Ale pomogę Ci:
                                                  tramwaje są również szybsze w szczycie na Hallera, na Skłodowskiej, a nawet na
                                                  osi Grunwaldzkiej, (tu głównie w piątek po południu :))

                                                  smi napisał (ODPOWIADAJĄC NA POWYŻSZY POST):

                                                  oczywiście znów muszę Ci przyznać rację :P
                                                  Na odcinku Plac Dominikański - Plac 1 Maja rzeczywiście autobus, pokonujący
                                                  trasę przy staniu łacznie minimum na trzynastu cyklach jedzie o wiele szybciej
                                                  niż tramwaj stojący maksymalnie na ośmiu cyklach :P

                                                  koniec cytatów

                                                  Taki stan rzeczy może być powodowany np. problemami ze wzrokiem ale może też
                                                  nadzwyczajną złośliwością i perfidią. Zauważ Smi, że od samego początku
                                                  próbujesz mnie ośmieszyć, w sposób jak dla mnie niespotykany wypaczając treść
                                                  moich wypowiedzi. To z kolei w obliczu moich rzetelnych i długich wypowiedzi
                                                  oraz naszej znajomości jest dla mnie bardziej obraźliwe niż zwyczajne wyzwiska
                                                  od anonimowego internauty. Jeśli potrafisz mi uczciwie wyjaśnić, dlaczego
                                                  napisałeś to co przytoczyłem wyżej - czekam. Jeśli nie to właściwie należą mi
                                                  się przeprosiny. Nie tylko za ten post ale za całokształt.

                                                  >Leo19, czas przejazdu w widełkach 15:00-16:00 :-) I znów zgadzam się z Tobą,
                                                  >że czas przejazdu podany przez Ciebie może tyle wynosić, ale w szczycie
                                                  >porannym,
                                                  >który jest krótszy od popołudniowego :-)

                                                  W środę i wczoraj podawałem Ci czasy przejazdu na trasie pdt-krzyżówka. OBYDWA
                                                  MIEŚCIŁY SIĘ W TYCH WIDEŁKACH - były to odjazdy z Grunwaldu o 14.58 i 14.51.
                                                  Porównajmy teraz Smi naszą wiarygodność:
                                                  Ty opierasz swoje dane na:
                                                  -wyłącznie własnych obserwacjach robionych kilka razy w miesiącu
                                                  Ja:
                                                  -obserwacjach praktycznie codziennych (około 25 podróży miesięcznie w każdą
                                                  stronę o różnych godzinach)
                                                  -analizie kolejnych przystanków, czasów przejazdu między nimi i wpływie
                                                  długości postoju w newralgicznych punktach na czas podróży
                                                  -obliczeniach matematycznych średniej prędkości, dowodzących fałszywości Twych
                                                  twierdzeń
                                                  -obserwacjach pętli Nowy Dwór (nie muszę jechać tą trasą, żeby zobaczyć że
                                                  autobus dojechał do pętli punktualnie)
                                                  -rozkładach jazdy

                                                  I tu pytanie: kto z nas jest bardziej wiarygodny? I tu, jako że znów nie
                                                  odniosłeś się merytorycznie do moich argumentów, nie podałeś gdzie autobus stoi
                                                  dłużej niż podałem, muszę spełnić swoją zapowiedź: w tym przypadku zwyczajnie i
                                                  uporczywie kłamiesz. To nie jest wyzwisko tylko obiektywna analiza (przeczytaj
                                                  jeszcze raz powyższy akapit i spójrz na siebie z większym samokrytycyzmem).
                                                  Owszem raz na 30 kursów trafi się taki, który w wyniku różnych niesprzyjających
                                                  wydarzeń tudzież niefrasobliwości kierowcy jedzie nawet 25 minut. Ale to
                                                  masrgines, a nie standard jak mi wmawiasz.

                                                  > Leo19, z całym szacunkiem, ale to raczej Ciebie ponoszą emocje i przez to
                                                  > czytasz niezbyt dokładnie, ponieważ ja napisałem o opóźnieniach na linii
                                                  > 126 "średnio 5 minut" :-) Może podać definicję słowa średnio? :P

                                                  Jak napiszę Smi coś, czego migdy nie powiedziałeś np. że czytujesz z zapałem
                                                  dzieła Adolfa Hitlera i oceniasz pozytywnie jego rolę w historii (pomimo paru
                                                  niedociągnięć) to oczywiście nie poniosą Cię emocje i zaczniesz chłodno i
                                                  rzetelnie dyskutować. Gratuluję samoopanowania. 126 istotnie ma średnie spore
                                                  średnie opóźnienia, w szczycie pewnie i 5 minut, poza szczytem jednak mniej.

                                                  > I znów masz rację :-) Na Podwalu/Plac Orląt Lwowskich ruch w godzinach
                                                  szczytu
                                                  > odbywa się sprawnie i płynnie :-) Tak samo na Podwalu/Swidnickiej :-)

                                                  Nie płynnie: jak pisałem wielokrotnie stoi się tam 1-2 cykle; takie postoje są
                                                  przewidziane przez rozkład jezdy i powodują że autobus zamiast 10 minut jedzie
                                                  15, dokładnie tak jak napisałem (owszem czasem 14, czasem 16 a nawet 17, ale
                                                  dłużej niż 18 w normalnych warunkach prawie się nie zdarza).

                                                  > Leo19, jeśli odnosisz wrażenie, że ja jestem nastawiony anty-autobusowo, to
                                                  > niestety, ale tym razem nie masz wyjątkowo racji :-) Po prostu staram się
                                                  > wytłumaczyć Ci, że zarówno autobusy i tramwaje nie przeskoczą przekroczonej
                                                  > przepustowości wrocławskich dróg i skrzyżowań :-) I to nie jest tak, że tylko
                                                  > tramwaje nie mieszczą sie w rozkładzie, to samo tyczy się także autobusów, a
                                                  > problem polega na tym, że ZDiK nie jest skory do wprowadzenia pełnego
                                                  > priorytetu KZ we Wrocławiu :-)

                                                  Właśnie dlatego, że w zasadniczych kwestiach się zgadzamy, nie rozumiem
                                                  dlaczego nakręcasz całą kłótnię. A że uważam, że sygnalizacja samochodowo-
                                                  autobusowa umożliwia zasadniczo płynniejszy ruch niż ta tramwajowa (poza
                                                  miejscami w których są korki) i że kierowcy bardziej przestrzegają rozkładu
                                                  odjeżdżając z pętli niż motorowi, to nie powód żeby wmawiać mi opinię, że
                                                  autobusy jeżdżą doskonale, nie stoją w korkach i nie mają spóźnień.

                                                  > Jeżeli nadal Twoimi "merytorycznymi" argumentami mają być teksty pełne
                                                  > uniesień, to moze raczej daruj sobie dalszą dyskusję :-) Mam nadzieję, zę
                                                  > jednak da się z Tobą n o r m a l n i e oraz r z e cz o w o rozmawiać :-)

                                                  O uniesieniach napisałem wyżej, liczę że wyciągniesz wnioski. I niestety do tej
                                                  pory to Twoje posty uniemożliwiają normalną oraz rzeczową dyskusję (patrz
                                                  również wyżej). Porównaj, ile podaję danych, argumentów, wyliczeń, a ile Ty -
                                                  operujący straszliwymi uogólnieniami i uproszczeniami, nie ustosunkowującymi
                                                  się do głównych tez moich wypowiedzi.
                                              • svarte_sjel Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 04.06.04, 09:46
                                                leo19 napisał:
                                                > kolejowe), bo dłużej trwa objeżdżanie placu Grunwaldzkiego, ale już na Podwalu
                                                > nadrabiają, bo czas przejazdu od pdt do dw. Świebodzkiego jest zawyżony, zaś

                                                Na pl. Orląt Lwowskich wsiadam równie często jak na Eurece i tam też są zawsze
                                                spóźnione o kilka minut :^)
                                          • svarte_sjel Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 03.06.04, 10:13
                                            leo19 napisał:
                                            > zreformować sygnalizację, bo przy obecnym stanie rzeczy autobusy przejeżdżają
                                            > przez centrum szybciej niż tramwaje, a wszyscy uznali, że jestem wrogiem

                                            Czy szybciej to też bym dyskutował.

                                            > komunikacji szynowej i lobbuję na rzecz autobusów, mimo że napisałem, że nie o

                                            No bo tak to brzmiało.

                                            > Trzeci od pętli? Masz na myśli Eurekę? Dlaczego jakoś nie zauważyłem? W myśl

                                            Tak.

                                            > rozkładu od pętli jedzie się 8 minut i tyle przeważnie jest, owszem w

                                            Jeszcze nigdy mi tam na czas nie podjechały, a jeżdżę praktycznie codziennie
                                            albo nimi albo 406/409. One są o dziwo punktualne ;^)

                                            > > OIDP V7kA ma mniejszą pojemność niż Ik280 :^)
                                            > ooo! nie wiedziałem :-)

                                            Większy udział miejsc siedzących w ogólnej powierzchni robi swoje :^)
                                            • leo19 Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 03.06.04, 17:17
                                              svarte_sjel napisał:

                                              > Czy szybciej to też bym dyskutował.

                                              Oczywiście, że nie zawsze, często (może nawet w większości przypadków) czas
                                              jest porównywalny. Ale gdy autobus nie stoi w korku, a tramwaj stoi po 2,3
                                              cykle (o każdej porze dnia) i ma przy okazji więcej przystanków po drodze to
                                              jest obiektywnie wolniejszy.

                                              > No bo tak to brzmiało.

                                              Niestety to szacowny smi sprowokował kłótnię, której przebieg mógł sugerować
                                              jakobym miał jakiś rewolucyjny punkt widzenia.

                                              > Jeszcze nigdy mi tam na czas nie podjechały, a jeżdżę praktycznie codziennie
                                              > albo nimi albo 406/409. One są o dziwo punktualne ;^)

                                              ok, jak pisałem w godzinach szczytu 1-3 min opóźnienia zdarzają się często i
                                              tak samo po 20, przy czym to akurat głównie wina rozkładów (zważywszy że na
                                              Nowym Dworze autobusy są już przed czasem). Poza tym to nie są duże opóźnienia,
                                              a czasy przejazdu są dokładnie takie jak podałem.

                                              Aha, skoro jeździsz jak napisałeś, to może wbijesz do głowy szacownemu smi, że
                                              na trasie autobusów na Podwalu nie ma większych korków i jedzie się tamtędy
                                              tyle ile się jedzie.
                                              • smi Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 04.06.04, 07:59
                                                Leo19,

                                                chciałbym zauważyć, że wszelkie sytuacje, kiedy autobus stoi w korku, lub na
                                                pzrejeździe kolejowym uważasz za patologiczne i przez to nie bierzesz ich pod
                                                uwagę, zatem dlaczego podobne sytuacje bierzesz pod uwagę w przypadku
                                                tramwajów? :P
                                                • leo19 Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 04.06.04, 14:57
                                                  smi napisał:

                                                  > Leo19,
                                                  >
                                                  > chciałbym zauważyć, że wszelkie sytuacje, kiedy autobus stoi w korku, lub na
                                                  > pzrejeździe kolejowym uważasz za patologiczne i przez to nie bierzesz ich pod
                                                  > uwagę, zatem dlaczego podobne sytuacje bierzesz pod uwagę w przypadku
                                                  > tramwajów? :P

                                                  I znowu nie rozumiesz moich myśli... A piszę tak rozwlekle, że powinieneś je
                                                  dawno pojąć. Sytuacje patologiczne to sytuacje NIEPRZEWIDYWALNE, nigdy nie
                                                  wiadomo, kiedy zamknięty zostanie przejazd kolejowy, ile trzeba będzie stać i
                                                  nie jest winą kierowcy, że jedzie akurat pociąg. Standardowy KOREK NIE JEST
                                                  sytuacją patologiczną, zdarza się codziennie albo co tydzień o stałych porach
                                                  (co innego korek ekstra na przykład spowodowany biegiem maratońskim) i nigdzie
                                                  tego nie napisałem. A tramwaje mają zbyt długie przestoje przy węzłach niestety
                                                  nie patologicznie ale bardzo często, dla niektórych miejsc i linii staje się to
                                                  niemal regułą (zwłaszcza w szczycie, gdy tramwajów jest trochę więcej).
                                  • smi Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 01.06.04, 09:28
                                    Leo19,

                                    jeszcze jedno. Z całym szacunkiem, ale porównanie linii 2,16 czy 11 do linii
                                    145/146 jest nietrafione, ze względu na to, że tramwaje jadą z u p e ł n i e i
                                    n n ą trasa, niz autobusy :P
                                    W taki sposób możemy porównać linię 0 i 16 naPułaskiego w szczycie z liniami
                                    122, 128 i 136 na Balonowej :P
                                    • leo19 Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 01.06.04, 17:25
                                      smi napisał:

                                      > jeszcze jedno. Z całym szacunkiem, ale porównanie linii 2,16 czy 11 do linii
                                      > 145/146 jest nietrafione, ze względu na to, że tramwaje jadą z u p e ł n i e
                                      i
                                      > n n ą trasa, niz autobusy :P
                                      > W taki sposób możemy porównać linię 0 i 16 naPułaskiego w szczycie z liniami
                                      > 122, 128 i 136 na Balonowej :P

                                      Ależ ja się z Tobą całkowicie zgadzam :-))
                                      Tylko jakie znaczenie ma fakt, który podałeś, dla kilkunastu tysięcy osób,
                                      które codziennie jeżdżą tą trasą? Dla kogoś, kto spieszy się z pociągu na
                                      zajęcia na uczelni fakt że autobus jest w tej RELACJI szybszy jest niestety
                                      faktem oczywistym :)
                                      • smi Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 02.06.04, 07:54
                                        Leo19,

                                        ??????????????? Jakie znaczenie ma fakt, że rózne środki KZ jadą z tego samego
                                        źródła ruchu do tego samego celu podróży k o m p l e t n i e r ó ż n y m i
                                        trasami?
                                        Jeżeli tak do tego podchodzisz, to nie pozostaje nic innego, jak stwierdzić:
                                        bez komentarza ... :P
                                        • leo19 Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 03.06.04, 17:21
                                          smi napisał:

                                          > Leo19,
                                          >
                                          > ??????????????? Jakie znaczenie ma fakt, że rózne środki KZ jadą z tego
                                          samego
                                          > źródła ruchu do tego samego celu podróży k o m p l e t n i e r ó ż n y m i
                                          > trasami?
                                          > Jeżeli tak do tego podchodzisz, to nie pozostaje nic innego, jak stwierdzić:
                                          > bez komentarza ... :P

                                          Znaczenie ma takie, że dla pasażera autobus jest szybszy=lepszy i nie piszę
                                          tego dlatego, że nie lubię tramwajów, ale dlatego, że tramwaj też mógłby jechać
                                          tak szybko, gdyby miał dostrojoną pod siebie sygnalizację i różni ludzie
                                          mieliby mniej pretekstów do pisania dlaczego nie lubią tramwajów.
                                          • smi Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 04.06.04, 07:57
                                            Leo19 !

                                            Jak można porównywać dwie r ó ż n e trasy dwóch róznych środków komunikacji?
                                            Twój tok rozumowania nakazuje porównanie np. trasy Wrocław-Warszawa linią
                                            kolejową przez Poznań z linią kolejową przez Łódź :P

                                            Dalszą dyskusję na ten temat z ww. przyczyn uznaję za bezcelową :-)
                                            Przepraszam :-)
          • Gość: embriao Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? IP: *.asi.pwr.wroc.pl 27.05.04, 23:39
            70tych!
            • smi Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 28.05.04, 08:40
              Ikarus serii 260 i 280 był zaprezentowany jako prototyp bodajże w 1968 roku :-)
              • embriao Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 29.05.04, 15:27
                smi napisal:

                > Ikarus serii 260 i 280 byl zaprezentowany jako prototyp bodajze w 1968 roku :-)
                W 73 weszly do produkcji :D Ikarus 415 tez zrobiono w 85 i co z tego :D
                • _cinek_ Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 29.05.04, 22:17
                  Ja powtórzę to co już kiedyś gdzieś od kogoś przeczytałem (chyba na pmtm).

                  "Gdyby volvo produkowało tramwaje to by sytuacja zupełnie inaczej wyglądała."
                • smi Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 31.05.04, 07:52
                  Embriao,

                  przeczytaj uważnie :-)

                  "Z jednym się zgadzam - wyeksploatowane i nieremontowane odpowiednio
                  trzydziestoparoletnie 102-ki i średnio 20-letnie 105-ki nie oferują wysokiego
                  komfortu podróży. Ale to nie może być argument, ponieważ jeszcze parę lat temu
                  królowały we Wrocławiu same Ikarusy, a są to konstrukcje z lat 60-tych :-)"

                  Ten tekst tyczył się wiekowego taboru na wrocławskich ulicach :-)
                  • embriao Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 01.06.04, 00:35
                    smi napisał:

                    > Embriao,
                    >
                    > przeczytaj uważnie :-)
                    >
                    > "Z jednym się zgadzam - wyeksploatowane i nieremontowane odpowiednio
                    > trzydziestoparoletnie 102-ki i średnio 20-letnie 105-ki nie oferują wysokiego
                    > komfortu podróży. Ale to nie może być argument, ponieważ jeszcze parę lat temu
                    > królowały we Wrocławiu same Ikarusy, a są to konstrukcje z lat 60-tych :-)"
                    >
                    > Ten tekst tyczył się wiekowego taboru na wrocławskich ulicach :-)

                    No to mowie ze i280 to kontrukcja z poczatku lat 70tych, a ikarus 180 z polowy lat 60tych.
                    • smi Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 01.06.04, 08:24
                      Embriao,

                      jeśli pokaz 280 odbył się w 1968 roku, to jest to konstrukcja z lat ... 70-
                      tych? :P
                      • Gość: llameth Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? IP: *.magma / *.magma-net.pl 01.06.04, 20:07
                        hmmm... jesliby stosować zasadę analogiczną do nazewnictwa stuleci (rok 18xx to wiek dziewietnasty), to tak :)
                        • smi Re: Tramwaje - po co nam tramwaje??? 02.06.04, 08:11
                          :P
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka