guanabanana 28.10.11, 13:27 po samym tytule zgadlam, ze to droga przez Powstanow ;] Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bpastuchewicz Poranna jazda rowerzysty po mieście. Droga prze... 28.10.11, 13:38 Znajome okolice, moja codzienna droga podobnie wygląda. Ale wnioski mam inne. Nie chodzi o to żeby przyjemnie się jechało! Trzeba rano obudzić się, żeby mieć siłę na codzienną walkę. Wszystko to mamy zapewnione, więc chwała służbom miejskim. Tu nie ma miejsca na błedy! Ja już mam sprzęt do łatania przebitych dętek, ale co tam, raptem cztery dziury przez 2 miesiące, tyle co nic. A niedługo już zima - śnieg, mróz i nie zamierzam odpuszczać. Odpowiedz Link Zgłoś
xp17 Poranna jazda rowerzysty po mieście. Droga prze... 28.10.11, 13:53 Mam wrażenie, ze gazeta stała się "gazeta rowerowo-zbiorkomową". W kółko tylko o tych rowerach i tramwajach. już sie niedobrze robi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Poranna jazda rowerzysty po mieście. Droga pr IP: *.e-wro.net.pl 29.10.11, 06:52 > Mam wrażenie, ze gazeta stała się "gazeta rowerowo-zbiorkomową". W kółko tylko > o tych rowerach i tramwajach. już sie niedobrze robi. Panie xp17 jest pan znany z tego że od lat źle pan pisze o rowerzystach i jest pan wyznawcą kultu auta. Często od tych tekstów aż niedobrze się robi. Sądzę, ze gdyby pan podjął leczenie na tym etapie to mogłoby być jeszcze skuteczne. Nie podobają się tematy w GW to zawsze może pan zmienić gazetę lub ograniczyć się do czytania tekstów , które pana interesują. Przy rejestracji do lekarza proszę podać autoholizm. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ale brednie Re: Poranna jazda rowerzysty po mieście. Droga pr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.11, 19:28 A ty benek u psychiatry podasz roweroholizm z manią prześladowczą samochodową. Dla ciebie proponuję tylko leki na uspokojenie, gdyż twoje schorzenie jest nie uleczalne.. i szkoda pieniędzy z NFzetu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Poranna jazda rowerzysty po mieście. Droga pr IP: *.e-wro.net.pl 29.10.11, 21:59 > A ty benek u psychiatry podasz roweroholizm z manią prześladowczą samochodową. > Dla ciebie proponuję tylko leki na uspokojenie, gdyż twoje schorzenie jest nie > uleczalne.. i szkoda pieniędzy z NFzetu Twój psychiatra mówił ci o takiej jednostce chorobowej jak roweroholizm ? Pewnie mój strach przed samochodami skłania mnie do jazdy autem :) Wiesz auta nie ma się co bać . Bac się trzeba idiotów za kółkiem. Policja tylko za pijaństwo zabiera 50.000 praw jazdy ale to tylko wierzchołek góry lodowej debilizmu keirowców. Czy ty alebrednie zaliczasz się też do tych co się pewnie czują w aucie ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ale brednie Re: Poranna jazda rowerzysty po mieście. Droga pr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.11, 12:06 > Twój psychiatra mówił ci o takiej jednostce chorobowej jak roweroholizm ? > Pewnie mój strach przed samochodami skłania mnie do jazdy autem :) Nie mam psychiatry z braku takiej potrzeby - ale tobie chyba się przyda skoro jeździsz autem i myślisz ze to rower zgodnie z twoimi wypowiedziami na tym forum > Bac się trzeba idiotów za kółkiem. ale bardziej idiotów na rowerach > Policja tylko za pijaństwo zabiera 50.000 praw jazdy ale to tylko wierzchołek g > óry lodowej debilizmu keirowców. Niestety nie posiadają statystyk ( które tak uwielbiasz) dotyczące pijanych rowerzystów, niestety są dość powszechni na naszych ulicach ( 1-2 piwa wystarczą by byli nieobliczalni) A w moim samochodzie czuję się pewnie..... a ty jak?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Poranna jazda rowerzysty po mieście. Droga pr IP: *.e-wro.net.pl 30.10.11, 13:39 > > Policja tylko za pijaństwo zabiera 50.000 praw jazdy ale to tylko wierzch > ołek g > > óry lodowej debilizmu keirowców. > Niestety nie posiadają statystyk ( które tak uwielbiasz) dotyczące pijanych row > erzystów, niestety są dość powszechni na naszych ulicach ( 1-2 piwa wystarczą b > y byli nieobliczalni) > A w moim samochodzie czuję się pewnie..... a ty jak?? Każdy kierowca i nie tylko, widzi różnicę między pijanym kierowcą a pijanym pieszym lub rowerzystą. Ja w aucie nie czuje się pewnie ( bo dużo widziałem). Wiem ze pieszy , rowerzysta czy inny kierowca może popełnić błąd, a moim zadaniem jest ten błąd naprawić. Dlatego jeżdżę ostrożnie i nie tracę zniżek za stłuczki. Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: Poranna jazda rowerzysty po mieście. Droga pr 31.10.11, 09:47 Gość portalu: benek napisał(a): > > Mam wrażenie, ze gazeta stała się "gazeta rowerowo-zbiorkomową". W kółko > tylko o tych rowerach i tramwajach. już sie niedobrze robi. > > Panie xp17 jest pan znany z tego że od lat źle pan pisze o rowerzystach i jest > pan wyznawcą kultu auta. > Często od tych tekstów aż niedobrze się robi. > Sądzę, ze gdyby pan podjął leczenie na tym etapie to mogłoby być jeszcze skutec > zne. > Nie podobają się tematy w GW to zawsze może pan zmienić gazetę lub ograniczyć s > ię do czytania tekstów , które pana interesują. > Przy rejestracji do lekarza proszę podać autoholizm. Benek jak zwykle ad persona. Odpowiedz Link Zgłoś
karolinaaa7 Poranna jazda rowerzysty po mieście. Droga prze... 28.10.11, 13:53 puknij się człowieku w głowę, kaskiem nakryta, więc nie zaboli. auto obsługi technicznej jednym kołem na chodniku stanęło? pewnie, lepiej by stanęło całe na jezdni i wygenerowało korek na 2 pasy. mostek na dziurze Ci przeszkadza? to na czym Ty jeździsz, że ciężko na kładkę wjechać? dziura w chodniku (ogrodzona!)? gwałtu rety, trzeba lekko odbić kierownicą! w d.... się waszej rowerowej braci poprzewracało, mało w mieście dostaliście pasów dla siebie i tym podobnych? daj palec, a sięgną po całą rękę. ostatnio mi taka skasowała lusterko po prawej, bo jedna ręka na kierownicy, drugą kiepa pali, lans przecież musi być. Odpowiedz Link Zgłoś
garym Re: Poranna jazda rowerzysty po mieście. Droga pr 28.10.11, 14:59 karolinaaa7 napisała: oto jak karolina troszczy się o wygodę kierowców samochdów >pewnie, lepiej by st > anęło całe na jezdni i wygenerowało korek na 2 pasy. a jaktraktuje rowerzystów > dziura w chodniku (ogrodzona!)? gwałtu rety, trzeba lekko odbić kierownicą! dziura na całą szerokość jezdnii to byłaby afera na całą Polskę - do telexpresu by trafiła, gdyby nagle ktos tak sobie ja wykopał nie wzynaczając objazdu. > w d.... się waszej rowerowej braci poprzewracało, mało w mieście dostaliście pa > sów dla siebie i tym podobnych? hmm, jak na razie to widzę, że większość ciągów komunikacyjnych okupowana jest przez samochodziarzy i to za darmo. Porównaj sobie szerokość jezdni z szerokością ddr lub chodnika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Poranna jazda rowerzysty po mieście. Droga pr IP: *.e-wro.net.pl 29.10.11, 07:17 > puknij się człowieku w głowę, kaskiem nakryta, więc nie zaboli. A ty dzisiaj byłaś już puknięta ? Bolało ? > auto obsługi technicznej jednym kołem na chodniku stanęło? pewnie, lepiej by st > anęło całe na jezdni i wygenerowało korek na 2 pasy. Nie na chodniku tylko na Drodze dla rowerów. Zablokowanie przejazdu. Jeśli te 6 punktów spowoduje przekroczenie limitu to zabranie prawa jazdy. to 350 zł i 6 punktów karnych. Jeśli z powodu ograniczenia widoczności i zmuszenia do objazdu dojdzie do wypadku to kierowca tego auta idzie do więzienia za spowodowanie wyładunku. Takie to trudne do zrozumienia ? > mostek na dziurze Ci przeszkadza? to na czym Ty jeździsz, że ciężko na kładkę w > jechać? Tej dziury tam nie powinno byc bo po zakopaniu kabla należało or razu zasypać wykop ziemia do czasu położenia asfalty. Wykop pod kabel miał 30 cm szerokości więc trochę piasku lub drobnego tłucznia na wierzch aby błota nie było. Jest to główna trasa rowerowa o przepustowości w szczycie do 380 rowerzystów na godzinę. Trasa zaprojektowana została na prędkość 30 km/h. Dodatkowo obok jest przystanek autobusowy i bywa, że wysiada 20 osób więc wszyscy się ciżbią na tym mostku. Jak dwójka rowerzystów ma się minąć na takim wąskim mostku ? Zauważyłaś ze w narożnikach mostku wystają pręty wysokie na 10 cm ? Wiesz co się stanie jak najedzie się na nie kołem lub zahaczy pedałem ? Widzisz te samochody które zablokowały chodnik tak ze piesi wysiadający z autobusu zmuszeni sa do chodzenia po drodze dla rowerów ? Straż Miejska wzywana tam od lutego twierdzi ze jak patrol przyjeżdża to nigdy tam aut nie widzi. To oczywiste kłamstwo bo np ten czerwony bus stoi tam od kilku miesięcy. Przypominam ze auto ciężarowe jakim jest bus nie ma prawa parkować na chodniku 4 kołami. Niestety w SM pracują w większości lenie . Radni odmówili podniesienia SM zarobków . Musze napisać do przewodniczących klubów radnych jak w SM się opieprzają i poprosić aby broń boże nie podnosili im pensji. Zbliża się czas ze rozpoczniemy dyskusje nad koniecznością rozwiązania SM bo tam większość funkcjonariuszy to sfrustrowani ludzie, którzy mówią że za takie pieniądze nie będą lepiej pracować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: józek Re: Poranna jazda rowerzysty po mieście. Droga pr IP: *.dynamic.chello.pl 31.10.11, 14:17 Oj, benek, ty ciągle swoje. Ten bus nie stoi na chodniku. To jest pobocze. Odpowiedz Link Zgłoś
damsob Poranna jazda rowerzysty po mieście. Droga prze... 28.10.11, 13:54 No i to jest właśnie jeden z przykładów tego, czym różni się Wrocław od Kopenhagi, Helsinek, Oslo itd... Dziki kraj. Odpowiedz Link Zgłoś
luznylori Popołudniu nie jest lepiej 28.10.11, 13:56 www.youtube.com/watch?v=UgtpvDWHkk4 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szczery ale po co ma ktos jezdzic rowerem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.11, 14:03 rowery dobre sa na weekendowe wypady z dziecmi lub w gronie przyjaciol, a nie do poruszania sie po miescie jak ktos nie chce jezdzic samochodem, niech uzywa komunikacji miejskiej lub chodzi na piechote Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szmatan Re: ale po co ma ktos jezdzic rowerem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.11, 14:07 równie dobrze można by powiedzieć że internet (zwłaszcza fora) to nie miejsce na umieszczanie debilnych uwag, takich jak twoja. oba twierdzenia równie nieprawdziwe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szczery Re: ale po co ma ktos jezdzic rowerem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.11, 14:12 Gość portalu: szmatan napisał(a): > równie dobrze można by powiedzieć że internet (zwłaszcza fora) to nie miejsce n > a umieszczanie debilnych uwag, takich jak twoja. nie uwazam, zeby moja uwaga, sprowadzajaca sie do stwierdzenia, ze w polskich uwarunkowaniach codzienna jazda do pracy na rowerze to pewna fanaberia, byla debilna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szmatan Re: ale po co ma ktos jezdzic rowerem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.11, 14:42 codzienna, to może i nie - od czasu do czasu, ze względu na pogodę można wybrać KZ lub auto, jak ktoś ma gdzie zaparkować i dojazd w miarę bezkorkowy - ale niby dlaczego rower miałby się nie nadawać do dojazdów do pracy ? jak ktoś nie ma prysznica w pracy i musi pracować pod garniturem, w który nie może się przebrać na miejscu, to może i rower odpada, ale w innych przypadkach to kwestia gustu/komfortu - ja wolę zrezygnować z siedzenia w ciepełku na rzecz szybszego dojazdu i większej niezależności od częstych kaprysów wrocławskiej infrastruktury. uprzedzam: nie mówię, jak niektórzy nawiedzeńcy, że każdy powinien śmiać rowerem (już teraz bywa tłoczno na skrzyżowaniach), tylko że uważanie tego za fanaberię, zwłaszcza kiedy za kontrprzykład masz tysiące rowerzystów, to debilizm Odpowiedz Link Zgłoś
luznylori Re: ale po co ma ktos jezdzic rowerem? 28.10.11, 14:45 Gość portalu: szczery napisał(a): > Gość portalu: szmatan napisał(a): > > > równie dobrze można by powiedzieć że internet (zwłaszcza fora) to nie mie > jsce n > > a umieszczanie debilnych uwag, takich jak twoja. > > nie uwazam, zeby moja uwaga, sprowadzajaca sie do stwierdzenia, ze w polskich u > warunkowaniach codzienna jazda do pracy na rowerze to pewna fanaberia, byla deb > ilna dojazd z nowego dworu do rynku autem: - korki pod gądowianką plus korki przed pl. 1-go maja i problem ze znalezieniem miejsca w rynku lub pozostawienie auta w rejonie młodych techników - pl. solidarności i 10 minutowy spacerek, koszty paliwa. generalnie jakieś 30-60 minut w każdą ze stron... dojazd z nowego dworu do rynku autobusem: - j.w. zamiast kosztów paliwa koszty biletów plus cała otoczka MPK czyli spóźnienia, przeładowany tabor... dojazd z nowego dworu do rynku rowerem: - 15-20 minut, koszty utrzymania sprzętu w dobrym stanie... dojście z nowego dworu do rynku: - 60 minut w jedną stronę. zmoknę, ale dwie pierwsze opcje to ostateczność. i nie mogę się zgodzić, że dwie pozostałe to fanaberia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czester Re: ale po co ma ktos jezdzic rowerem? IP: *.static.tvk.wroc.pl 28.10.11, 15:05 Przykładowo z mojego doświadczenia: ul. Zachodnia > Urząd Skarbowy na Ostrowskiego (oczywiście w godzinach pracy) a) samochód (trasa przez obwodnicę) 40 minut b) rower 20 minut Autem tu się dobrze jeździ właściwie tylko w niedzielę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: ale po co ma ktos jezdzic rowerem? IP: *.e-wro.net.pl 29.10.11, 09:06 > a) samochód (trasa przez obwodnicę) 40 minut > b) rower 20 minut > > Autem tu się dobrze jeździ właściwie tylko w niedzielę I w wakacje. Lubie autem jeździć wcześnie rano w sobotę, jak uciekam z miasta z rowerami na dachu. Odpowiedz Link Zgłoś
garym Re: ale po co ma ktos jezdzic rowerem? 28.10.11, 15:02 Gość portalu: szczery napisał(a): > > nie uwazam, zeby moja uwaga, sprowadzajaca sie do stwierdzenia, ze w polskich u > warunkowaniach codzienna jazda do pracy na rowerze to pewna fanaberia, byla deb > ilna nie wiem czy debilna, ale z pewnością nie prawdziwa. Jakie to warunki uniemożliwiają dojazd rowerem do pracy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czester Re: ale po co ma ktos jezdzic rowerem? IP: *.static.tvk.wroc.pl 28.10.11, 15:07 > nie wiem czy debilna, ale z pewnością nie prawdziwa. Jakie to warunki uniemożli > wiają dojazd rowerem do pracy? Najczęściej wielkie otłuszczone cielsko i zerowa kondycja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jou Re: ale po co ma ktos jezdzic rowerem? IP: *.57.180.34.dyn.user.ono.com 28.10.11, 16:40 hihihi :) Odpowiedz Link Zgłoś
garym Re: ale po co ma ktos jezdzic rowerem? 29.10.11, 00:34 Gość portalu: czester napisał(a): > Najczęściej wielkie otłuszczone cielsko i zerowa kondycja. no chyba to jedyne szczere wytłumaczenie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: ale po co ma ktos jezdzic rowerem? IP: *.e-wro.net.pl 29.10.11, 09:09 > > nie wiem czy debilna, ale z pewnością nie prawdziwa. Jakie to warunki uni > emożli > > wiają dojazd rowerem do pracy? > > Najczęściej wielkie otłuszczone cielsko i zerowa kondycja. Gorsza jest głupota i lenistwo. Wielkie spustoszenie robi uzależnienie od auta ale powoli aut zaczyna częściej służyć do stania niż do jazdy to może, niektórym się oczy otworzą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: ale po co ma ktos jezdzic rowerem? IP: *.e-wro.net.pl 29.10.11, 08:52 > nie uwazam, zeby moja uwaga, sprowadzajaca sie do stwierdzenia, ze w polskich u > warunkowaniach codzienna jazda do pracy na rowerze to pewna fanaberia, byla deb > ilna Grzecznie ci wytłumaczyli, że jest debilna. Zatem muszę powtórzyć trochę bardziej dosadnie skoro nie dotarło. Spotkałeś kiedyś debila który wiedział że jest debilem ? Fanaberią jest wsiadanie do auta i jazda nim tam gdzie go najmniej oczekują czyli w okolicach Rynku. Fanaberia jest sadomasochizm aby autem jeździć po ulicach na których są największe korki. Ale czego wymagać od kierowców którzy nie rozumieją, że rower to najlepszy środek do poruszania się po centrum a tylko lenistwo lub konieczność przewożenia ciężkich materiałów część ludzi skłania do poruszania się autem. Jednak w niedalekiej przyszłości poruszanie się autem po centrum będzie świadczyło o głupocie. Bo to będzie udawanie jazdy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czester Kompletna bzdura IP: *.static.tvk.wroc.pl 28.10.11, 14:58 Już to zresztą dawno policzono. W miastach na dystansach do 12 km najlepiej sprawdza się rower. Licząc wszystkie koszty i czas. Wypisz wymaluj własnie miasto wielkości Wrocławia choć w takim Berlinie czy Londynie włodarze też to doskonale rozumieją. Odpowiedz Link Zgłoś
garym Re: Kompletna bzdura 28.10.11, 15:08 Gość portalu: czester napisał(a): > Już to zresztą dawno policzono. W miastach na dystansach do 12 km najlepiej spr > awdza się rower. Licząc wszystkie koszty i czas. Wypisz wymaluj własnie miasto > wielkości Wrocławia choć w takim Berlinie czy Londynie włodarze też to doskonal > e rozumieją. dzisiaj "ścigałem się" z kolega z pod przedszkola do biura, około 3-4 km. odcinek Nowy Dwór - Robotnicza. pod drzwiami budynku byliśmy równocześnie - przyjechał trochę szybciej, ale musiał dojść z parkingu. Ruszaliśmy z parkingu pod przedszkolem gdzie też musiał dojść. Jak sam przyznał, miał wyjątkowe szczęście bo nie zatrzymywał sie na żadnych światłach (raptem dwóch) i było luźno na drodze. Tak więc nawet na peryferiach gdzie samochody jeżdżą szybciej niż w centrum, bez korków, rower jest porównywalny z samochodem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WK Re: Kompletna bzdura IP: 156.17.73.* 28.10.11, 15:59 Rozumiem, że swoje dziecko do przedszkola zawiozłeś na rowerze, tak jak kolega swoje samochodem. A może kolega ma dwójkę dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
garym Re: Kompletna bzdura 29.10.11, 00:44 Gość portalu: WK napisał(a): > Rozumiem, że swoje dziecko do przedszkola zawiozłeś na rowerze, tak jak kolega > swoje samochodem. A może kolega ma dwójkę dzieci? kolega wiózł jedno dziecko, ja dwoje (jedno sąsiada). Satysfakcjonuje cię ta odpowiedź, czy chcesz poznać więcej detali? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Kompletna bzdura IP: *.e-wro.net.pl 29.10.11, 09:11 > Rozumiem, że swoje dziecko do przedszkola zawiozłeś na rowerze, tak jak kolega > swoje samochodem. A może kolega ma dwójkę dzieci? To do przyczepki nie wchodzi dwójka dzieci ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gustlik Re: Kompletna bzdura IP: 91.90.161.* 28.10.11, 15:59 Tak, czester, to jedz tłumoku do pracy w garniturze na rowerze, w deszczu ze śniegiem, mając w perspektywie 10 godzin pracy w tymże garniturze, przepoconym od pedałowania. Idiota z pedałowni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taka prawda Re: Kompletna bzdura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.11, 16:07 A myślisz że takie pedałosmrody nie jeżdżą do pracy na rowerze?? I później wszyscy go muszą wąchać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Kompletna bzdura IP: *.e-wro.net.pl 29.10.11, 09:23 > A myślisz że takie pedałosmrody nie jeżdżą do pracy na rowerze?? pedałosmród czasem zamienia 3 pedały na 2, jak musi auto odstawić do naprawy. A, że mu brak kondycji to się strasznie poci i śmierdzi bardziej niż na co dzień od benzyny i spalin. Woda nie śmierdzi a śmierdzi tłuszcz w pocie. Trzeba się myć i uprawiać sporty aby nie śmierdzieć. Ubierze taki garnitur, w którym od dwóch lat codziennie w rozgrzanym aucie jeździ i myśli , że nie śmierdzi. >I później wszy > scy go muszą wąchać. kierowcy zaprawieni w blachosmrodach nie czują już swego smrodu. To jak z palaczami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ale brednie Re: Kompletna bzdura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.11, 19:52 Jak widać sam nie czujesz swojego smrodu, a na rowerze napewno spocisz się dziesięć razy więcej niż w samochodzie... od czego jest klima... Tak poza tym ty bardziej śmierdzisz spalinami bo masz na swoim rowerku bezpośredni kontakt z nimi szczególnie gdy mijasz autobus komunikacji miejskiej > Woda nie śmierdzi a śmierdzi tłuszcz w pocie. > Trzeba się myć i uprawiać sporty aby nie śmierdzieć. Sportowcy też się pocą i śmierdzą Pot ma bardzo specyficzny zapach, według niektórych zawiera feromony, w medycynie jednakże uważa się, że zapach potu zależy od specyficznych bakterii rozkładających pot, żyjących na skórze każdego człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Kompletna bzdura IP: *.e-wro.net.pl 29.10.11, 23:17 > Jak widać sam nie czujesz swojego smrodu, Ani ja ani moja zona ani moi znajomi. Po prostu zdrowi wysportowani ludzie nie śmierdzą no chyba ze się przez kilka dni nie myją. Osoby osłabione, tłuste, bez kondycji pocą się z byle powodu. Nie jeżdżą do pracy rowerem ale jak wejdą po schodach to się z nich leje jak z mopsów. To nie woda w pocie śmierdzi ale ten tłuszcz z grubasów. >a na rowerze napewno spocisz się dzie > sięć razy więcej niż w samochodzie... Nie pocę się na rowerze bo jestem lepiej chłodzony wiaterkiem niż jak jadę autem czy tramwajem. >od czego jest klima... Klima nie zdąży schłodzić na krótkich trasach gdy wsiadasz do rozpalonego słońcem auta. > Tak poza tym ty bardziej śmierdzisz spalinami bo masz na swoim rowerku bezpośre > dni kontakt z nimi szczególnie gdy mijasz autobus komunikacji miejskiej Od lat nie jeżdżę po jezdni z tego powodu.Wczoraj byłem zmuszony i faktycznie jakiś smród podjechał swoim blachosmroem i podtruł spalinami . Kierowca godzinami jedzie za spalinami poprzedników i te choć rozrzedzone pędem auta jeśli działają setki godzin to przesiąkają ubranie, skórę , włosy itd Ale nie jestem głupi i ie zamierzam się z tobą przepychać kto więcej wdycha. Mam opracowane rozmaite trasy omijające główne arterie. Te trasy to często też skróty np przez działki czy parki. Jeżdżę walami rzecznymi, uliczkami willowymi , wzdłuż estakady kolejowej towarowej czy innych nieczynnych i czynnych torowisk. Jak jadę autem to mnie gryza spaliny ale jak jadę rowerem to nie. Dlatego coraz częściej wybieram rower a inni niech się trują jak muszą albo lubią. > Sportowcy też się pocą i śmierdzą Jeśli zapach młodego wysportowanego ciała to dla ciebie smród to masz problem. > Pot ma bardzo specyficzny zapach, według niektórych zawiera feromony, w medycyn > ie jednakże uważa się, że zapach potu zależy od specyficznych bakterii rozkłada > jących pot, żyjących na skórze każdego człowieka. Tu akurat sporo wiem i wiem jak się rożni zapach rożnych ludzi. Dlatego pozwól ze ja ze swoja młodziutka żonką będę się dalej pocił na rowerze i hodował swoje wypróbowane nieśmierdzące bakterie. Zapach mojego potu wszystkim moim kobietom odpowiadał.Zapewne dlatego ze jeździłem na rowerze i nauczyłem się panować np nad swa potliwością. Na rower wychodzę zarówno przy 33 stopniach jak i minus dziesięciu . Nic mnie nie rusza. Nigdy nie choruję bo jestem zahartowany, Koledzy i koleżanki którym zaszczepiłem bakcyla rowerowego są mi bardzo wdzięczni.Oni też nie śmierdzą a wierz mi że często wyjeżdżam z nimi na wielogodzinne czy wielodniowe wyprawy gdzie tnie zawsze jest dostęp do wody. Na szczęście w mojej firmie nie zmuszam pracowników do pracy w garniturze. Są firmy gdzie jeden dzień w tygodniu obowiązuje luźny strój . Są firmy gdzie się sprawdza czy ktoś jeździ rowerem bo taki pracownik mniej przebywa na zwolnieniach. Byłem wczoraj u lekarza z dzieckiem i lekarka r mówiła ze często mnie widzi na rowerze na mieście.Zdziwiony dlaczego ja jej wpadłem w oko usłyszałem że ona też do przychodni przyjeżdża rowerem . Mądrzy ludzie jeżdżą rowerami dlatego wśród moich przyjaciół jest tak dużo rowerzystów. mam bardzo zgrabną zonę która sylwetkę zawdzięcza rowerowi.W mojej rodzinie nikt nigdy nie chorował ale wszyscy jeździli rowerami. Dlatego mam zamiar jeździć jak najczęściej. A autem jeżdżę tylko poza szczytem i od lat mnie korki nie dotyczą. Lubię wyprzedzać rowerem spoconych ludzi w autach. Dziwię się często dlaczego nie zdejmą garnituru. Teraz mam rower elektryczny. Śmigam nim 35 km/h i nie mogę się spocić :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czester Re: Kompletna bzdura IP: *.static.tvk.wroc.pl 28.10.11, 16:16 Po pierwsze gó...arzu to nie pyskuj. Po drugie to nie moja wina, ze masz gó...ana robotę w garniturze :) Po trzecie możesz pojechać do Holandii i zobaczyć jak ludzie jeżdżą na rowerach, także w gajerach i na nikim nie robi to wrażenia. Zupełna normalka Po czwarte możesz się przebrać w robocie Po piąte nikt nie każe ci używać roweru kiedy jest ch....wa pogoda. Po szóste nikt ci w ogóle nie każe używać roweru PS. Mój post dotyczył tego jak rower się sprawdza w mieście, ale widocznie masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gustlik Re: Kompletna bzdura IP: 91.90.161.* 28.10.11, 16:23 najwyraźniej synku kochany, w Holandii mają prysznice w pracy i przebieralnie, u nas nie ma. A pracę w garniturze mam, bo to dobra praca, daje godziwe zarobki i pozwala mi utrzymać rodzinę. Jak synku zaczniesz w zyciu coś sensownego i pozytecznego robić, wtedy porozmawiamy. Na razie pedałujesz rozkosznie po ulicach i tyle. Zestawienia z Holandią sobie daruj, chłopcze, bo w Holandii nie ma 15 stopniowych mrozów i śnieżyc w zimie. Klimat atlantycki, zestawienia są nonsensowne. Poza tym protestancka kultura Holandii wykształciła inne nawyki i inny styl życia w ludziach, niż w Polsce. To duża roznica. Daruj sobie więc rowerową propagandę i nie oczekuj, że miasto przychyli ci nieba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czester Re: Kompletna bzdura IP: *.static.tvk.wroc.pl 28.10.11, 16:35 Kiedyś robiłem w garniturze, ale to stare czasy. Teraz co najwyżej założę raz na dwa tygodnie, moi najlepsi klienci podobnie jak ja również olewają garnitury, bo w informatyce generalnie leje się na garnitury (pomijając korporacyjnych napinaczy i newbies, których wysyła się do najchujowszej roboty czyli sprzedaży). A o moje zarobki synku to się nie martw. W Holandii jest owszem cieplej, ale częściej pada. Zresztą skoro nie pasuje Holandia to proponuje wypad do Berlina. Jest bardzo podobnie. I jeszcze raz napiszę, nikt ci nie każe korzystać z roweru. Tylko każdy rozsądny człowiek we Wrocku szybko dochodzi do wniosku, że rower tutaj lepiej się sprawdza od samochodu na krótkich trasach i można zaoszczędzić kupę czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Koniec dominacji aut w centrum IP: *.e-wro.net.pl 29.10.11, 10:33 > najwyraźniej synku kochany, w Holandii mają prysznice w pracy i przebieralnie, Najwyraźniej synku kochany u nas za dużo głupców aby im robić prysznice. Kierowca może śmierdzieć więc u nas się pryszniców nie robi. Tymczasem w dobrych firmach są prysznice bo tam zależy kierownictwu aby mieć zdrową sprawną fizycznie załogę i zaoszczędzić na opłatach za plac pod parking. Nie wiem czy musiałeś się zatrudniać w tak dziadowskiej firmie w kótrej nie ma nawet jednego prysznica. Ja pracowałem w takiej gdzie i prysznic był i przebieralnia ale z prysznica praktycznie nie korzystałem bo nie śmierdzę chłopie po 15 minutach jazdy rowerem. Tłuszcz wypociłem wiele lat temu i pocę się lekko dopiero przy temperaturach około 30 stopni wiec po powrocie do domu się przebieram.Rano o 7-8 nigdy nie było temperatury ponad 30 stopni. Zatem kto oszczędza na wodzie w domu będzie pitolił że w jego firmie nie ma prysznica. > u nas nie ma. To rób tam do śmierci. Ludzie na pustyni sobie radzą a ten nie umie zadbać o higienę na w centrum dużego miasta. Zamiast przebieralni wystarczy toaleta. Na garnitur wystarczy wieszak w pracy. Nie ma prysznica to wystarczy ręcznik i umywalka. >A pracę w garniturze mam, bo to dobra praca, daje godziwe zarobki > i pozwala mi utrzymać rodzinę. Bo ci bez garniturów nie mają dobrej pracy. Masz tak dobrą prace ze boisz się upomnieć o prysznic. Bo prysznic w XXI wieku to wykracza poza zdobycze cywilizacji. Jesteś wyrobnikiem który ma pracować w gajerze bez dostępu wody. Macie tam chociaż kibel czy biegacie do szaletu ? Pewnie pieczątki przystawiasz hi hi. >Jak synku zaczniesz w zyciu coś sensownego i po > zytecznego robić, wtedy porozmawiamy. Czyżbyś już zaczął coś sensownego robić ? Jesteś tak zagrożony utratą pracy że gdybyś przyjednał na rowerze to by ci podziękowali? >Na razie pedałujesz rozkosznie po ulicach > i tyle. Czyli czerpie z życia a ty się chwalisz ze ktoś ci dał pracę. Jesteś wyrobnikiem w aucie i prysznic ci się nie należy. Jak awansujesz i wejdziesz do kierownictwa to dostaniesz klucz od prysznica i pozwolą ci jeździć rowerem o pracy. Na razie podbudowujesz się gajerkiem i autkiem jak współczesny niewolnik. Jak będziesz szefem swojej firmy tak jak ja to nie będziesz musiał nikogo prosić o pozwolenie jazdy rowerem czy rezygnacji z pracy w garniturze. Rower nie nadaje się na zimę, ale garnitur nie nadaje się prace w upale lub na jazdę w rozgrzanym aucie. Ja mogę wybierać czym dziś do pracy przyjadę i czy wbije się w garnitur. Ty jesteś skazany na jedno i drugie. Może jesteś komiwojażerem ? >Zestawienia z Holandią sobie daruj, chłopcze, bo w Holandii nie ma 15 > stopniowych mrozów i śnieżyc w zimie. Nie ma śnieżyć nad morzem w krajach promujacych rowery? link Tam dopiero są śnieżyce bo to klimat morski i jest dużo wilgoci. Tak często pada śnieg ze ludzie się przyzwyczaili do jazdy podczas śnieżycy. Co do temperatur -15 stopni to kiedy ostatnio we Wrocławiu taka była ? Ile dni we Wrocławiu jest z temperaturą -15 stopni ? Wrocław ma te samą strefę klimatyczną zimna co Dania co doskonale widać na mapce Mapa Nawet centrum Danii jest zimniejsze od Wrocławia. W tym roku nie było jednego dnia we Wrocławiu z temperaturą -15 stopni. link Zatem Dania, która ma większy udział w ruchu rowerowym niż Holandia jest dobrym przykładem, że i we Wrocławiu ten ruch może znacznie wzrosnąć. To nei zależy od klimaty tylko od promocji roweru i ułatwieniach w ruchu. We Wrocławiu zrobiono trochę kontrapasów i już ruch wzrósł bo poszedł sygnał ze rowery są promowane. Poczekaj aż będzie wdrażana Polityka Rowerowa Wrocławia. Zatem przestań bełkotać jak autoholik. Coraz więcej wrocławian jeździ zimą rowerem a na 3-4dni można zrezygnować z jazdy . Zresztą 30% kierowców zrezygnowało z auta jak sypało. > Klimat atlantycki, zestawienia są nonsens > owne. Nie rozsiewaj nonsensów. Jak ktoś chce jeździć to jeździ a nie sprawdza nawet jak się klimat nazywa. >Poza tym protestancka kultura Holandii wykształciła inne nawyki i inny st > yl życia w ludziach, niż w Polsce. To duża roznica. Tak to prawda. Jak się czyta twoje posty to widać że jesteśmy mentalnie daleko za Holandią. Na szczęście ubywa myślących jak ty z kazdym wydłużającym się korkiem. >Daruj sobie więc rowerową p > ropagandę i nie oczekuj, że miasto przychyli ci nieba. Są już podjęte uchwały ze ruch rowerowy am wzrosnąć do 15 % czyli 3-4razy więcej niż ma dziś. Własnie są robione dwie bramy wjazdowe do centrum z południa na Powstańców Śli z zachodu na Ruskiej. Takich bram ma być 9, Na dniach będą też robione 4 nowe kontrapasy w centrum. W przyszłym roku będą wyrzucane auta z kilku ulic w centrum. Powoli zbliżamy się do normalności choć jesteśmy 35-40 lat za krajami z rozwiniętą komunikacją rowerową. A ty możesz dalej oszukiwać sam siebie . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Kompletna bzdura IP: *.e-wro.net.pl 29.10.11, 09:24 > PS. Mój post dotyczył tego jak rower się sprawdza w mieście, ale widocznie masz > problemy z czytaniem ze zrozumieniem. A czego ty wymagasz od ludzia, który z auta zrobił ołtarz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Kompletna bzdura IP: *.e-wro.net.pl 29.10.11, 09:16 > Tak, czester, to jedz tłumoku do pracy w garniturze na rowerze, w deszczu ze śn > iegiem, mając w perspektywie 10 godzin pracy w tymże garniturze, przepoconym od > pedałowania. Idiota z pedałowni. I jeszcze wieź drabinę 12 szczeblową i 3 worki cementu a po pracy zrób zakupy na miesiąc w hipermarkecie i... To musiał napisać idiota albo Gustlik. Idioci nie wiedzą, że na deszcz zakłada się na garnitur płaszcz. Idiota ma jeden garnitur i nie może go zostawić w pracy bo musi z nim paradować po hipermarkecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MonX Re: ale po co ma ktos jezdzic rowerem? IP: *.wroclaw.mm.pl 28.10.11, 15:38 No cóż, zanim odpowiem Ci na Twoje pytanie, czy mógłbyś proszę mi odpowiedzieć - badałeś sobie kiedyś IQ? Nie wyszło tam przypadkiem, że jesteś kompletnym debilem? A może jesteś beznogim kaleką, i nie wiesz, jak wygląda codzienny ruch we Wrocławiu, jak zakorkowane są ulice? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: ale po co ma ktos jezdzic rowerem? IP: *.e-wro.net.pl 29.10.11, 10:41 > No cóż, zanim odpowiem Ci na Twoje pytanie, czy mógłbyś proszę mi odpowiedzieć > - badałeś sobie kiedyś IQ? IQ w aucie spada o ilość oktan w benzynie. >Nie wyszło tam przypadkiem, że jesteś kompletnym deb > ilem? Nie , wynik był poniżej czerwonej części skali zarezerwowanej dla debili. Mieścił się w skali przyrzeczonej dla niewolników w gajerkach. Trochę ponad autoholikami. >A może jesteś beznogim kaleką, Kalectwo jego jest większe. >i nie wiesz, jak wygląda codzienny ruch we > Wrocławiu, jak zakorkowane są ulice? On oszukuje sam siebie wiec ciebie nie posłucha. Nie po to tyle harował na auto aby miał przyznać że to głupi zakup aby codziennie 1 km nim jeździć do pracy. No ale praca zobowiązuje. Wiesz jak on się będzie w przyszłości czuł zdołowany gdy będzie musiał jeździć MPK ? On uważa, że ludzie go szanują za samochód jakim jeździ. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Rower to jest świat (nowych wrażeń) IP: *.e-wro.net.pl 29.10.11, 08:43 > rowery dobre sa na weekendowe wypady z dziecmi lub w gronie przyjaciol, a nie d > o poruszania sie po miescie A gdzieś to wyczytał ? Na wycieczki mam inny rower z silnikiem elektrycznym aby szybko dojechać w odległe miejsce a na miasto inny. Nie ma lepszego środka komunikacji szczególnie w dzielnicach centralnych niż rower. W wielu miastach robi się testy i rower zawsze wygrywa. > jak ktos nie chce jezdzic samochodem, niech uzywa komunikacji miejskiej lub cho > dzi na piechote Masz jakiś problem ze zrozumieniem? Po co proponujesz zamiast roweru każdą z możliwości która przegrywa z rowerem ? Jeszcze zaproponuj hulajnogę. W Kopenhadze rowerów na głównej ulicy tak przybyło ze trzeba było zakazać ruchu aut. link Przyjdzie czas ze i u nas z centrum wyrzuci się auta i zobaczymy czy zastosujesz się do swoich rad i zaczniesz chodzić piechotą. Ja wiem kiedy wysiąść z auta czego i tobie życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
wer-1 Poranna jazda rowerzysty po mieście. Droga prze... 28.10.11, 14:08 Ja też mam telefon z aparatem fotograficznym i zacznę fotografować rowerzystów przejeżdżających na czerwonych światłach, wjeżdżających na przejścia dla pieszych i jadących po jezdni gdy obok biegnie ścieżka rowerowa - będzie tego sporo. Tylko czy szanowna redakcja to zamieści? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Poranna jazda rowerzysty po mieście. Droga pr IP: *.e-wro.net.pl 29.10.11, 10:43 > Ja też mam telefon z aparatem fotograficznym i zacznę fotografować rowerzystów > przejeżdżających na czerwonych światłach, wjeżdżających na przejścia dla pieszy > ch i jadących po jezdni gdy obok biegnie ścieżka rowerowa - będzie tego sporo. > Tylko czy szanowna redakcja to zamieści? Najpierw się poducz czym się rożni ścieżka od drogi rowerowej. Znasz jakaś ulicę gdzie biegnie droga dla rowerów ? Pewnie nawet nie wiesz o czym piszę mądralo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wer Re: Poranna jazda rowerzysty po mieście. Droga pr IP: *.internetia.net.pl 29.10.11, 10:56 Jednak mądralo wiesz o co chodzi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Poranna jazda rowerzysty po mieście. Droga pr IP: *.e-wro.net.pl 29.10.11, 11:06 > Jednak mądralo wiesz o co chodzi Wiem. Niedouczeni kierowcy nie odróżniają ciągów rowerowo-pieszych od dróg dla rowerów. Co do przejeżdżania na czerwonym to więcej kierowców tak robi niż rowerzystów. Gdyby zacząć robić zdjęcia to zapewniam cię, ze dużo łatwiej byłoby ustalić kierującego autem niż rowerzystę czy pieszego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenek rowerzyści obrazili Partacza i mają za swoje IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.10.11, 14:17 Pamiętacie słynną scenę w rynku, kiedy to Partacz ubrany w piękny rowerowy strój i wyposażony w rowerek usłyszał od rowerzystów kilka słów prawdy? Partacz jest pamiętliwy. Również dworskie fircyki, chcąc się przypodobać Bufonowi, robią wszystko, by rowerzystom dać popalić. A to ścieżkę rozkopią, a to zaparkują na niej, a to bez powodu wyprowadzą ją na trawnik lub jezdnię... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: rowerzyści obrazili Partacza i mają za swoje IP: *.e-wro.net.pl 29.10.11, 10:46 > Pamiętacie słynną scenę w rynku, kiedy to Partacz ubrany w piękny rowerowy stró > j i wyposażony w rowerek usłyszał od rowerzystów kilka słów prawdy? > Partacz jest pamiętliwy. Również dworskie fircyki, chcąc się przypodobać Bufono > wi, robią wszystko, by rowerzystom dać popalić. A to ścieżkę rozkopią, a to zap > arkują na niej, a to bez powodu wyprowadzą ją na trawnik lub jezdnię... Zarówno NIK jak i minister Zdrojewski mówili niedawno z e we Wrocławiu brak jest właściwego nadzoru nad remontami. Zdrojewski zapewne wie co mówi, a NIK przeanalizował wrocławskie inwestycje głównie pod kątem terminów i cen. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Czegoś tu nie rozumiem 28.10.11, 14:46 Robotnicy podjechali autem blisko, bo mają w nim narzędzia, może jakieś zapasowe części itp. Pewnie, że mogliby zaparkować nawet na drugim końcu miasta i zasuwać tramwajem, ale po co? Oni nie zaparkowali dla przyjemności, tylko byli w pracy. Dzięki temu, że auto mieli blisko, to po pierwsze skończyli zadanie szybciej (nie musieli zasuwać po każdą część do samochodu stojącego po drugiej stronie ulicy) a po drugie mniej się narobili (panu rowerzyście sugeruję ponosić sobie kilka skrzynek z narzędziami, aby zobaczył, jakie to fajne). Odpowiedz Link Zgłoś
garym Re: Czegoś tu nie rozumiem 28.10.11, 15:01 wielki_czarownik napisał: > Robotnicy podjechali autem blisko, bo mają w nim narzędzia, może jakieś zapasow > e części itp. Pewnie, że mogliby zaparkować nawet na drugim końcu miasta i zasu > wać tramwajem, mogliby stanąć sobie na jezdni, jest przecież szersza i przystosowana do obciążenia przez samochód. DDR i chodniki niekoniecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Re: Czegoś tu nie rozumiem 28.10.11, 15:07 I mogliby utrudnić ruch setkom, jeśli nie tysiącom osób, które korzystały z samochodów? To już lepiej na chwilę spowolnić kilkunastu czy kilkudziesięciu rowerzystów. Na zdjęciach zresztą widać, że rowerzysta bez bólu mógł przejechać, tylko czepiał się, bo widocznie brakuje mu problemów w życiu. Odpowiedz Link Zgłoś
garym Re: Czegoś tu nie rozumiem 28.10.11, 15:11 wielki_czarownik napisał: >To już lepiej na chwilę spowolnić kilkunastu czy kilkudziesięciu rower > zystów. jak Kali zrobić to dobrze, jak Kalemu to źle nie chodzi o pojedyncze utrudnienie, ale o cały ich szereg na jaki natrafia rowerzysta i to głównie z braku pomyślunku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czester Nie jest tak tragicznie IP: *.static.tvk.wroc.pl 28.10.11, 15:16 Zobaczcie to: www.youtube.com/watch?v=VJek3T0BZbk Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Re: Czegoś tu nie rozumiem 28.10.11, 17:04 garym napisał: > jak Kali zrobić to dobrze, jak Kalemu to źle Znasz zasadę mniejszego zła? > > nie chodzi o pojedyncze utrudnienie, ale o cały ich szereg na jaki natrafia row > erzysta i to głównie z braku pomyślunku A kierowcy niby nie? Piesi niby nie? Każdy z nas ma problemy wynikające z różnych przyczyn - czy to braku pomyślunku czy też siły wyższej. Odpowiedz Link Zgłoś
garym Re: Czegoś tu nie rozumiem 29.10.11, 00:42 wielki_czarownik napisał: > > Znasz zasadę mniejszego zła? i w ramach mniejszego zła należy eliminować mniejszości, które utrudniają życie większości? To już było, mam nadzieję, że się nie wróci. > > > A kierowcy niby nie? Piesi niby nie? Każdy z nas ma problemy wynikające z różny > ch przyczyn - czy to braku pomyślunku czy też siły wyższej. i o takich sprawach się pisze. Jak jest artykuł o nieprzemyślanych utrudnieniach dla kierowców, to nikt nie warczy, że mogą sobie inaczej pojechać. Czarowniku, rozumiem że rower w życiu codziennym jest ci obcy. po co więc tracisz czas na czytanie i komentowanie artykułu, który ciebie nie dotyczy? Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Czegoś tu nie rozumiem 29.10.11, 09:21 > Czarowniku, rozumiem że rower w życiu codziennym jest ci obcy. po co więc traci > sz czas na czytanie i komentowanie artykułu, który ciebie nie dotyczy? To klasyczna cyklofobia, on już nawet zakłada wątki, w których żąda od rowerzystów, żeby sami rezygnowali na skrzyżowaniach z przysługującego im pierwszeństwa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Czegoś tu nie rozumiem IP: *.e-wro.net.pl 29.10.11, 13:07 > To klasyczna cyklofobia, on już nawet zakłada wątki, w których żąda od rowerzys > tów, żeby sami rezygnowali na skrzyżowaniach z przysługującego im pierwszeństwa > ... Nie wierzę , że jest aż tak głupi. Przed laty pisał do rzeczy. Zalinkuj bo nie uwierzę. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Czegoś tu nie rozumiem 29.10.11, 16:48 Gość portalu: benek napisał(a): > Nie wierzę , że jest aż tak głupi. > Przed laty pisał do rzeczy. > Zalinkuj bo nie uwierzę. forum.gazeta.pl/forum/w,72,130186388,130186388,Maly_apel_do_rowerzystow_.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Czegoś tu nie rozumiem IP: *.e-wro.net.pl 29.10.11, 17:47 Faktycznie facet zgłupiał. Chce dla dla swojej wygody przerzucić odpowiedzialność na rowerzystów. Kto jeździ 40 km/h po dziurawych ddr ? Jeździ się ciut ponad 15 a na zjeździe na przejazd zwalnia do 10 km/h. I on ma jeszcze problem z zauważeniem. Jak słabo kręci głową to niech się zatrzyma i najpierw popatrzy w lewo potem w prawo jednocześnie ruszając i znów lewo . Tu nawet jak ktoś będzie jechał 40 to go zobaczy i stanie. Facet nie rozumie, że jest podporządkowany i tłumaczy, że nie widział" bo na głównej ktoś jechał za szybko tzn szybciej niż jego oczy były w stanie zarejestrować. Gość chciałby wywrócić kodeks do góry nogami i zapomnieć o hamulcu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr Re: Czegoś tu nie rozumiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.11, 18:18 Chyba jakiś inny tekst czytaliście bo ja w tekście czarownika nie znalazłem ani słowa o rezygnowaniu z pierwszeństwa tylko apel o rozsądek na drodze. Jasne że można jeździć na zasadzie 'wal w osobówkę' tylko po co? Odrobina pomyślunku nikomu nie zaszkodziła i tak samo jak kierowca ma obowiązek rozejrzeć się przed wjazdem na przejazd dla rowerów tak samo rowerzysta ma obowiązek w tej sytuacji zachować szczególną ostrożność a nie wpadać na przejście na oślep, bo ma zielone. Różne są w życiu sytuacje. Ktoś mógł być w martwym polu ktoś mógł zasłabnąć za kierownicą ktoś mógł być zasłonięty przez źle zaparkowany samochód. Ważne jest żeby wszyscy uczestnicy ruchu drogowego mieli głowę na karku i jej używali. Niestety w przypadku benka i czechofila to ja widzę tylko zacietrzewienie i zachowanie 'bo ja mam zielone'. Mój wuj też miał zielone ale mu kilka lat temu z bocznej wyjechał pijany kierowca busem. Wuj wypadku nie przeżył i marne to pocieszenie że miał zielone i że pijak siedzi w więzieniu. Ja od tamtego zdarzenia nawet jak mam zielone to wolę się popatrzeć na boki i lekko przyhamować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Czegoś tu nie rozumiem IP: *.e-wro.net.pl 29.10.11, 20:46 > Chyba jakiś inny tekst czytaliście bo ja w tekście czarownika nie znalazłem ani > słowa o rezygnowaniu z pierwszeństwa Jeszcze by brakowało aby WC proponował zamianę pierwszeństwa. Aż takim kretynem nie jest I tak dość głupot napisał. > tylko apel o rozsądek na drodze. Wybacz ale jak facet piszący bzdury z których wynika ze jest leniem albo ślepcem daje innym rady że mają na niego uważać to nóż mi sie w kieszeni otwiera. Wielu kierowców nie traktuje przejazdów jak zwykłych skrzyżowań dlatego to właśnie na przejazdach jest tak duża śmiertelność. Budujemy ddr a to na przejazdach giną rowerzyści. Zresztą piesi tez giną praktycznie tylko na przejściach mimo, że właśnie tam powinni się czuć bezpieczni. >Jasne że > można jeździć na zasadzie 'wal w osobówkę' tylko po co? A skad rowerzysta ma wiedziec ze ktoś mu zajedzie droge? Myślisz ze celowo wali w osobówkę która stała i nagle ruszyła gdy rowerzysta się zbliżył do przejazdu ? Wierzysz WC w to co napisał ? Mogę poszykac kilka sprzed woch tygodni gdzie gieroca napsiał dłygi artykuł ze eni jest puchaczem po tym jak potrącił rowerzystę. Pisał ze nie czuje się winny a po ukaraniu przez policję psradził ze tam nie ma przejścia tylko przejazd rowerowy. Jak miał uważać na rowerzystów jak w momencie odbierania mandatu jeszcze się upierał ze nie jest winny. Ponoć kręgi szyjne nie pozwalają skręcić głowy o 90 stopni lub więcej gdy to jest potrzebne. przecież większość kierowców nie patrzy jakie znaki stoją przed przejazdem. Wielu przyjezdnych małych miasteczek jeszcze drogi dla rowerów nigdy nie widziało. Wczoraj dopiero 20-ty kierowca wpuścił mnie na przejazd. > Odrobina pomyślunku ni > komu nie zaszkodziła Jeśli ktoś wsiadł na rower to już pomyślał. Jeśli WC ma problem w która stronę najpierw popatrzyć oraz jak z zatrzymania ma za mało czasu aby się przyjrzeć czy rowerzysta się nie zbliża , to może on powinien pomyśleć czy się nadaje na kierowcę zanim kogoś zabije ? Ja nigdy nie miałem problemu z zauważeniem rowerzysty gdy przecinałem przejazd. Po prostu zmniejszałem prędkość aby mieć dość czasu na obserwację. Głównie koncentruję się na prawej stronie , bo z lewej jest dużo miejsca więc i czasu . > i tak samo jak kierowca ma obowiązek rozejrzeć się przed w > jazdem na przejazd dla rowerów tak samo rowerzysta ma obowiązek w tej sytuacji > zachować szczególną ostrożność Chyba znasz inny kodeks. Szczególną ostrożność ma zachować kierowca , mówi o tym art 47. Rowerzysta ma pierwszeństwo i nie musi znać żadnego przepisu bo sam wie ze głupi kierowca może go zabić. Jeśli kierowca staje przed przejazdem tzn ze zna przepisy i się rozgląda. Można założyć że jak jest zapewniona widoczność i kierowca zatrzymał się na dłużej niż 0,5 sekundy to patrzy i widzi co ma wiedzieć. Jeśli taki kierowca ruszy jak rowerzysta dojeżdża do niego, to trudno aby rowerzysta to przewidział. Na taką głupotę żadne rady nie pomogą a szczególnie jak głupiec lub ślepiec je udziela aby zrzucić z siebie odpowiedzialność. Nie d a rady PoRD jest precyzyjne kto komu ma ustąpić i kto ma zachować szczególna ostrożność,. Mówi tez kto ma zwolnic i w jakim celu. Nie twórzcie nowego kodeksu tylko dlatego że macie sztywną szyję. Nie musicie być puchaczami aby zapewnić rowerzyście bezpieczeństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Czegoś tu nie rozumiem IP: *.e-wro.net.pl 29.10.11, 21:52 >a nie wpadać na przejście na oślep, bo ma zielon > e. Kucwa zaczynasz gadaćjak WC. Jak masz zielone to jedziesz patrząc tylko czy nie masz zablokowanej drogi tzn czy ktoś zdążył zjechać ze skrzyżowania. Nie zwalniasz zakładając że ktoś ci zajedzie drogę wyskakując na czerwonym. Albo jest pierwszeństwo i sygnalizacja świetlna albo jedziemy jak zielone liski trzęsąc się za kierownica i tamując ruch. A przecież wystarczy nauczyć sie zasad pierwszeństwa a na wyskakującego głupka nie ma rady. Możesz jechać autem 20 km/h a jak ci wyjedzie z boku z podporządkowanej to i tak na siebie wpadniecie. Wielu kierowców myśli tak jak ty i WC, ze wszyscy na wszystkich powinni uważać a rowerzyści szczególnie na WC, bo ten może przecież nie zauważyć . Przy takim podejściu nie będzie się WC chciało niedługo w ogóle rozglądać bo będzie zakładał, że zrobi to druga strona. Nawet się nie będzie zastanawiał po co mu się każą zatrzymać na warunkowej strzałce. >Różne są w życiu sytuacje. Nie ma prostszej i czytelniejszej jak warunkowa strzałka. Ponieważ wielu głupców nie umiało się do niej stosować był czas że strzałki likwidowano. >Ktoś mógł być w martwym polu ktoś mógł zasłabnąć Albo meteoryt przeleciał i odwrócił uwagę. Nie ma martwego pola przy przecinaniu przejazdu. Masz patrzyć przez szybę a nie w lusterko. > za kierownicą ktoś mógł być zasłonięty przez źle zaparkowany samochód. Masz stanąć i upewnić się, że rowerzysta nie jedzie. Tak trudno to pojąć ? Nie ma żadnej możliwościowi aby nie dało się popatrzyć wzdłuż ddr. Aby to było łatwe jest właśnie nakaz zatrzymania się. >Ważne je > st żeby wszyscy uczestnicy ruchu drogowego mieli głowę na karku i jej używali. Banały. Ważniejsze jest aby ci co mają ustępować pierwszeństwa wiedzieli kiedy to mają robić i jak to maja robić. WC wie, że ma to robić ale nie wie jak. Pitoli, że potrzeba mu na to 3 sekundy. Mi wystarcza ułamek sekundy plus przygotowanie gdy jadę wzdłuż ddr .Jak się wcześniej nie rozglądałem to muszę znacznie zwolnic i potrzebuję aby popatrzyć w obie strony 1-1,5 sekundy. Dlatego rozglądam się już jak wchodzę w zakręt a nie metr przed przejazdem. > Niestety w przypadku benka i czechofila to ja widzę tylko zacietrzewienie Jeśli tylko to widzisz to chcesz to widzieć , a to świadczy o głupocie. Albo jest kodek i albo jest ustalone pierwszeństwo albo osoby mające trudności z adaptacją do ruchu zaczynają udzielać rad tym co mają pierwszeństwo aby nie korzystali z tego pierwszeństwa tak jak to czynią kierowcy. Gdybym jako kierowca zamknięty w metalowej puszcze zaczął dawać rady rowerzystom że muszą zadbać o swe bezpieczeństwo zamiast polegać na tym ze ja powinienem się stosować do przepisów to wyszedłbym na durnia. Gdyby rowerzyści mieli się słuchać WC to powinni zrezygnować z roweru bo rady WC żadnej gwarancji bezpieczeństwa nie dają, a wręcz sugerują, ze WC nie jest w stanie bezpiecznie jeździć. WC sobie jakieś sekundy podstawia do wyimaginowanej prędkości rowerzysty 40km/h i sugeruje w ten sposób że PoRD jest głupie bo zobaczenie szybko jadącego rowerzysty jest nierealne. Z powodu takich ludzi jak WC są potrzebne sądy aby ustaliły ile lat więzienia jest potrzebne kierowcy aby zrozumiał to czego wcześniej nie chciał pojąć. >i zac > howanie 'bo ja mam zielone'. Albo zielone coś znaczy albo to takie zielone na niby. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Czegoś tu nie rozumiem IP: *.e-wro.net.pl 29.10.11, 21:53 > Mój wuj też miał zielone ale mu kilka lat temu z b > ocznej wyjechał pijany kierowca busem. I słuchając WC zapewne wuj nie jechałby pewnie na zielonym zakładając że zaraz mu jakiś pijak wjedzie w bok. nei gadajcie bzdur .Na piajkó nei am rady. Jeśli widzisz ze na podporządkowanej stoi auto to jedziesz mając zielone pewnie. Nie możesz przewidzieć ze ejks ie zblizysz na metr to pijak lub slepiec nagle ruszy. Nawet jadąc 20 km/h ten pijak może ruszyć jak będziesz tuz przed nim i cie potraci. Nauczcie się 3 i 4 art PoRD. Uczestnik ruchu ma prawo zakładać że inni będą się stosowali do przepisów . To jest tzw zasada ograniczonego zaufania. Gdyby każdemu nie ufać to ruch by stanął. Gdyby rowerzyści mocno zwalniali przed przejazdem to kierowcy myśleli by, że rowerzysta im oddaje pierwszeństwo a to prowadziłoby do wypadków z powodu nieporozumienia. Już pisałem że wczoraj się zatrzymałem rowerem przy krawężniku i 20 kierowców nie wpuściło mnie na jezdnię. Tak się właśnie po chamsku traktuje "niezdecydowanych". To niezdecydowani czyli nadostrożni są przyczyna sporej części wypadków. >Wuj wypadku nie przeżył i marne to pocie > szenie że miał zielone Gdyby oddał pierwszeństwo pijakowi to by przeżył. PARANOJA. >i że pijak siedzi w więzieniu. Jakby oddał pierwszeństwo to pijak też by siedział ale za inny wypadek. Oddawanie pierwszeństwa to nie jest dobry sposób walki z pijaństwem. Jeszcze dopytam czy wujek wiedział ze zbliża się pijak ? Bo jeśli wiedział a nie oddał pierwszeństwo to głupiec. > Ja od tamtego zdarzenia n > awet jak mam zielone to wolę się popatrzeć na boki i lekko przyhamować Dlaczego tylko lekko? WC proponował radykalne zwolnienie. Nową zasadę zaproponował WC. Zapala ci się zielone to od razu po hamulcach. Kto wie czy ten debil co się zatrzymał aby cie przepuścić nie czeka aż się zbliżysz aby nagle ruszyć. NA koniec powtórzę to co pisałem WC. Nie mieszajcie ludziom w głowach. Nie twórzcie nowego PoRD. Nie mówcie ludziom że nie powinni się dać zabić, bo to głupie. Nie piszcie tym co mają pierwszeństwo że ich nie widzicie bo za szybko jadą, bo to tak samo głupie. Najczęściej problem nie polega na niewidzeniu lecz na niepatrzeniu Kto nie chce zobaczyć to nie zobaczy ani przy 30km/h ani przy 10 km/h. Do tego należy dopisać ordynarne wymuszenia w większości świadome choć i niewiadome nie są lepsze. Zatem jedni kierowcy wymuszają celowo a inni z niewiedzy. Co za różnica ? WC jak chciał coś napisać to powinien napisać to co ja wyżej. Przypomnę : Jedni kierowcy wymuszają celowo a inni z niewiedzy. Myślicie, że rowerzyści tego nie wiedzą ? Przecież co przejazd to ryzykują życiem. Prędkość rowerzysty nie ma tu nic do rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Re: Czegoś tu nie rozumiem 29.10.11, 22:16 Benku miałem ci nie odpisywać, bo szkoda nerwów (i tak do ciebie nic nie dotrze), ale jeszcze raz pokażę, żeś zwykły głupek i drogowy ignorant (jakby ktoś miał jeszcze co do tego wątpliwości). Pogrubiłem ci ważne słowa, bo rozumiem, że możesz mieć problemy w orientowaniu się w tekście. Art. 27 PRD Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejazdu dla rowerzystów, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerowi znajdującemu się na przejeździe. art 2 ust. 20 kierujący — osobę, która kieruje pojazdem art. 2 ust. 21 kierowca — osobę uprawnioną do kierowania pojazdem silnikowym; art 2. ust.47 rower — pojazd o szerokości nieprzekraczającej (...) Jak widzisz szczególna ostrożność przy zbliżaniu się do przejazdu rowerowego obowiązuje każdego kierującego a nie tylko kierowcę. To znaczy, że uważać ma i kierujący samochodem jadący ulicą (kierowca) jak i kierujący rowerem, który zaraz na przejazd wjedzie. Nie ma tu znaczenia, czy są światła czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Czegoś tu nie rozumiem IP: *.e-wro.net.pl 30.10.11, 09:01 > Benku miałem ci nie odpisywać, bo szkoda nerwów masz argumenty albo nie masz. Mało mnie interesuje stan twoich nerwów. Na nerwy dobry spacerek lub przejażdżka rowerem:) Zastanów się czy ci auto służy. >(i tak do ciebie nic nie dotrze To koronny argument głupka który nie potrafi dać przekonujących argumentów. Ile ty masz alt bo tak często zaczynają dyskusje 16-17 latkowie. > ), ale jeszcze raz pokażę, żeś zwykły głupek Obyś sam na głupka nie wyszedł bo po takim wstępie będziesz głupkiem do kwadratu :) > i drogowy ignorant (jakby ktoś mia > ł jeszcze co do tego wątpliwości). Tak ten argument mnie powalił.Masz jeszcze więcej takich ? >Pogrubiłem ci ważne słowa, bo rozumiem, że m > ożesz mieć problemy w orientowaniu się w tekście. Dziękuje za kolejny merytoryczny argument . Coraz bardziej tracisz w moich oczach. > Art. 27 PRD > Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejazdu dla rowerzystów, jest ob > owiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerowi znajdu > jącemu się na przejeździe. > > art 2 ust. 20 kierujący — osobę, która kieruje pojazdem > art. 2 ust. 21 kierowca — osobę uprawnioną do kierowania pojazdem > silnikowym; > art 2. ust.47 rower — pojazd o szerokości nieprzekraczającej (...) > > Jak widzisz szczególna ostrożność przy zbliżaniu się do przejazdu rowerowego ob > owiązuje każdego kierującego a nie tylko kierowcę. oczywiscie ze kazdego.Jeśli ebdę jechał rowerem po jedni i zblize się do przejazdu rowerowego to mam obowiązek zachować szczególna ostrożność bo jadący po przejedzie takiej ostrożności nie musi zachować. Ale ty nie jesteś takim durniem choć na ten wizerunek ostatnio mocno pracujesz abyś nie rozumiał że pisałem że rowerzysta zbliżający się do przejazdu po ddr nie ma obowiązku zachować szczególnej ostrożności. Pogrubiłem ci tak jak ty mi ,bo może masz problem ze zrozumieniem tak prostego art 27. skoro mi podkreślasz to co stoi bykiem. >To znaczy, że > uważać ma i kierujący samochodem jadący ulicą (kierowca) jak i kierujący rowere > m, który zaraz na przejazd wjedzie. jesteś jednak durniem skoro myślisz ze zrobisz ze meni durnia. A może rzeczywiscie nie odróżniasz takich kwesti jak uwazanie od zachowania szczególnej ostrożnosci. I sadząc takie głupoty masz czelność nazywać mnie drogowym ignorantem? Kazdy ma obowiązek uważać na drodze , mówi o tym art 3 Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani zachować ostrożność albo gdy ustawa tego wymaga — szczególną ostrożność.... Jak z tego widać już na wstępie PoRD rozróżnia zwykłą ostrożność od szczególnej . PoRD w poszczególnych art wskazuje kto i gdzie te szczególną ostrożność ma zachować. Jak masz problem z odróżnieniem ostrożności (uważania) od SO, to definiuje to art 2: szczególna ostrożność — ostrożność polegającą na zwiększeniu uwagi i dostosowaniu zachowania uczestnika ruchu do warunków i sytuacji zmieniających się na drodze, w stopniu umożliwiającym odpowiednio szybkie reagowanie; >Nie ma tu znaczenia, czy są światła czy nie > . Nie ściemniaj bo nie chodzi o światła. Kierujący pojazdem zbliżając się do przejazdu ma ustąpić będącemu na przejedzie. Już sam ten zapis powinieneś zrozumieć tak że nie dotyczy to jadącego wzdłuż ddr bo on nie przecina toru ruchu rowerzysty jadącego po przejeździe. Sę jeszcze inne drogi dojścia do tej prawdy której nie chcesz przyjąć. Przejazd to zwykłe skrzyżowanie. Nie ma żadnego zapisu w PoRD aby kierujący pojazdem mający pierwszeństwo czyli jadący po głównej lub mający zielone światło musiał : 1) zachować szczególną ostrożność 2) zwalniać 3) zastanawiać się czy ustępujący widzi go czy tylko udaje 4) czy ustępujący jest pijany 5) czy ustępujący nie ruszy zaraz Ustępowanie pierwszeństwa (oddawanie) przez przestraszonych rowerzystów powadzi do wypadku bo najpierw oba pojazdy zwalniają lub stają a potem oba ruszają jednocześnie lub podobne niebezpieczne sytuacje . Kierowca nie ma prawa oczekiwać zwalniania rowerzysty a tym bardziej na podstawie tempa zwalniania wyciągać błędnych wniosków że zdąży przeskoczyć lub ze odstępuje się mu pierwszeństwo. Kierowca który nakazuje innym zwiększoną ostrożność zamiast samemu sobie jest głupkiem i egoistą. Nikt nie uwierzy ze kieruje się troską o rowerzystów. Robi to dla własnej wygody bo rezerwuje sobie prawo do popełniania błędów czyli pobieżnego sprawdzania sytuacji na drodze. Naucz się co to jest pierwszeństwo i nie filozofuj bo takie rady wprowadzają chaos na drodze. Nie ma względnego pierwszeństwa. Istnieje tylko konieczność przepuszczania pojazdu który nie zdążył zjechać ze skrzyżowania,ale to zupełnie inna sytuacja niż wymuszanie pierwszeństwa z powodu domniemanej złej widoczności. Po protestach rowerzystów zlikwidowano większość zielonych strzałek. Przywrócono zdaje się tylko w 8 miejscach ale tylko tam gdzie nie ma przejazdów. Niestety wystarczy stanac przy dowolnym skrzyżowaniu z pasem do lewosketu aby zobaczyć ze większość kierowców wymusza pierszeństwo zarówno na przejazdach jak i przejściach. Jeśli wymuszających jest ponad 50% to uprawnione jest stwierdzenie że polski kierowca to cham i egoista. Takie wykroczenia choć powszechne (80-90%) są bardzo wysoko karani grzywna jak i punktami karnymi. Wystarczy stanąć z kamerą przed pasami lub przejazdem a na minute można załatwić 20 mandatów. I to się będzie robić ostawiając policyjne auta do monitoringu. Już ci pisali że powstaje lista skrzyżowań gdzie takie akcje należy przeprowadzić. To będzie żmudna robota ale bez tego nic się nie zmieni. Twoje rady o przewidywaniu że część kierowców może nie widzieć rowerzysty wpisują się w te chamskie wymuszenia. Kierowcy się już nauczyli nie patrzyć. Często widzą, ale odwracają głowy udając że nie widzą, bo nie chcą się zatrzymać. Zakładają że jak odwrócą głowę to rowerzysta (lub pieszy) nie zaryzykuje wjazdu. Nie pozdrawiam bo nie umiesz się wycofać z bzdury a brniesz coraz głębiej. I nie rób łaski , że odpisujesz bo zachowujesz się jak rozwydrzony bachor. Tracę czas nie po to aby ciebie przekonać czy nauczyć PoRD tylko po to aby czytający nie dali się wpuścić w maliny bo to zagraża bezpieczeństwu na drodze, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lol Co za glupi czlowiek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.11, 11:45 Gdzie ty masz w przepisach napisane ze tylko kierujacy po jezdni ma zachowac szczegolna ostroznosc a kierujacy po ddr juz nie? Jest wyraznie napisane ze kierujacy. Czyli kazdy kierujacy. Ten jadacy ulica i ten jadacy ddr. Nie ma tez w przepisach napisane ze istnienie swiatel zwalnia z obowiazku zachowania szczegolnej ostroznosci. Ty benek naprawde debil jestes i nawet czytac nie potrafisz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Co za glupi czlowiek IP: *.e-wro.net.pl 30.10.11, 13:57 k>Gdzie ty masz w przepisach napisane ze tylko kierujacy po jezdni ma zachowac sz > czegolna ostroznosc a kierujacy po ddr juz nie? Co za głupi człowiek. Pyta mnie zamiast przeczytać kodeks. Gdzie ty masz w przepisach napisane że rowerzysta na ddr ma zachować szczególną ostrożność ? Gdzie jest napisane, że kierowca jadący po jezdni, ddr, czy chodniku to wiem. To ci mogę wskazać ale debilu nie żądaj abym ci wskazał coś czego nie ma w PoRD. Nie ma zapisu ze rowerzysta nie musi zachować szczególnej ostrożności. Ale głąbie nie musi być bo PoRD podaje wyraźnie kto i kiedy SO ma zachować. Gdybyś umiał logicznie myśleć to być wyciągnął prawidłowe wnioski co trzeba a co nie. Jeśli masz problem ze zrozumiem PoRD to pytaj ale nie zadawaj pytań w stylu : gdzie jest napisane, że czegoś nie trzeba robić. > Jest wyraznie napisane ze kieru > jacy. Czyli kazdy kierujacy. Nieprawda bo np. maszynista pociągu zbliżając się do przejazdu kolejowego nie musi zachowywać SO. Jadący droga główna zbliżając się do skrzyżowania nie musi zachować SO. Jadący ddr gdy ma pierwszeństwo nie musi zachować SO przed przejazdem. Jadący ddr gdy nie ma pierwszeństwa nie musi zachować SO. A teraz mi znajdź w przepisach które z powyższych twierdzeń jest nieprawdziwe. Aby ci ułatwić szukanie podpowiem, że jeśli li ktoś ma pierwszeństwo to z pewnością nie musi zachowywać szczególnej ostrożności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Załapiesz jak nie jesteś debilem. IP: *.e-wro.net.pl 30.10.11, 14:11 >Ten jadacy ulica i ten jadący ddr. Piszesz prawo na nowo ? >Nie ma tez w pr > zepisach napisane ze istnienie swiatel zwalnia z obowiazku zachowania szczegoln > ej ostroznosci. Nie wiem o czym ty mówisz. Kierowca który ma czerwone nie musi zachować SO bo mu nie wolno jechać. Kierowca który dostaje warunkową strzałkę też nie może jechać jeśli nie zachowa SO i nie upewni się, że nie zajedzie drogi rowerzyście który ma pierwszeństwo bo ma zielone i wjeżdża na przejazd. > Ty benek naprawde debil jestes i nawet czytac nie potrafisz. ty jesteś takim debilem ze nie tylko nie rozumiesz co czytasz w PoRD ale i tlumaczeń nie chwytasz . Tymczasem art 27 wyraźnie mówi kto ma zachować SO. 1a. Kierujący pojazdem, który skręca w drogę poprzeczną, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerzyście jadącemu na wprost po jezdni, pasie ruchu dla rowerów, drodze dla rowerów lub innej części drogi, którą zamierza opuścić. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejazdu dla rowerzystów, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerowi znajdującemu się na przejeździe. Zatem rowerzysta ma zachować SO tylko gdy skręca w drogę poprzeczną oraz gdy zbliża się do przejazdu jadąc po jezdni.. Łatwo tę zasadę zapamiętać, bo ten co ma ustąpić pierwszeństwo jednocześnie musi zachować SO. Takie trudne do zrozumienia ? Dla debila pewnie tak, ale ty chyba nie jesteś debilem więc jak sobie klika razy przeczytasz to powinieneś załapać. Inna sprawa to to, że jeśli nie jeździsz rowerem to co ciebie obchodzą obowiązki rowerzysty ? Naucz się swoich obowiązków to ci wyjdzie na zdrowie. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Cytujemy benka :) 30.10.11, 14:34 Gość portalu: benek napisał(a): > > 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejazdu dla rowerzystów, jest obowiąz > any zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerowi znajdującem > u się na przejeździe. 1. Czy masz napisane "kierujący pojazdem jadącym po jezdni" czy "kierujący pojazdem"? 2. Czy rower jest pojazdem? 3. Czy rower jadący po ddr zbliża się do przejazdu dla rowerów? Chłopie do podstawówki wracaj, bo masz problemy z czytaniem :) Ten przepis należy rozumieć tak: "Każdy kierujący pojazdem zbliżający się do przejazdu rowerowego obowiązany jest zachować szczególną ostrożność. Dodatkowo kierujący po jezdni ma obowiązek ustąpić pierwszeństwa rowerowi znajdującemu się na przejeździe." Teraz kolejny przepis analizujemy: 1a. Kierujący pojazdem, który skręca w drogę poprzeczną, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerzyście jadącemu na wprost po jezdni, pasie ruchu dla rowerów, drodze dla rowerów lub innej części drogi, którą zamierza opuścić. Ten przepis stanowi uzupełnienie przepisu powyższego (o zbliżaniu się do przejazdu) i mówi, że jeżeli kierujący pojazdem skręca w poprzeczną, to ma nie tylko zachować szczególną ostrożność ale też ustąpić miejsca rowerzyście, który na przejazd jeszcze nie wjechał, ale chce wjechać. Przepis 1a odnosi się tylko do skręcających w poprzeczną, ale to nie oznacza, że wówczas przepis 1 przestaje obowiązywać. Po prostu ust. 1a dodaje dodatkowe obowiązki kierującemu, który skręca w poprzeczną (nakazuje mu przepuścić rower jadący na wprost) ale nie zwalnia rowerzysty z obowiązków zawartych w ust. 1. A co do twojego argumentu z koleją, to niestety znów wychodzi twoja ignorancja. Maszynista nie jest uczestnikiem ruchu w myśl art. 2 pkt 17 PRD bo pociąg nie porusza się po drodze publicznej (tylko po torach kolejowych), więc nie obowiązują go przepisy PRD, natomiast droga dla rowerów należy do drogi w rozumieniu PRD. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Przeczytaj ze zrozumeiniem PoRD.Nie spiesz się. IP: *.e-wro.net.pl 31.10.11, 09:01 > > 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejazdu dla rowerzystów, jest o > bowiąz > > any zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerowi znajd > ującem > > u się na przejeździe. > > 1. Czy masz napisane "kierujący pojazdem jadącym po jezdni" czy "kierujący poja > zdem"? Mam napisane kierujący pojazdem ma ustąpić pierwszeństwa rowerowi znajdujacemu się na przejedzie. Każdy głupek rozumie że chodzi o tor jazdy przecinający tor jazdy rowerzysty na przejściu ale WC ma problem ze zrozumieniem i nie rozumie dlaczego art 27 znalazł się w oddziale "Przecinanie się kierunków ruchu". Otóż gdybyś jeździł rowerem to byś wiedział że jak dwóch rowerzystów wymija się na przejeździe to tor ich ruchu się nie przecina. Podobnie jak jeden rowerzysta jedzie za drugim to jadą po tym samym torze i ich tory nie przecinają się. To naprawdę takie skomplikowane ? Wiem ze PoRD nie jest idealne, ale zapewniam cię, że gdyby podwoić objętość artykułów to i tak znaleźli by się podobni tobie którzy czegoś by nie rozumieli. Aby rozumieć PoRD i się do niego stosować nie należy wkuwać definicji a zrozumieć czemu przepis ma służyć. Przepisy służą głownie ochronie słabszych uczestników ruchu. Art 27 przeszedł ostatnio gruntowną przebudowę właśnie dlatego, że kierowcy go nierozumieli ( część kierowców). Dopasowano go do przepisów z Konwencji Wiedeńskiej. Niestety wielu kierowców jeszcze nie załapało że pierwszeństwo rowerzysty na przejeździe zostało rozszerzone też przed przejazd aby nie dochodziło do nieporozumień na tle wtargnięcia. > 2. Czy rower jest pojazdem? Nie prowadzę głupich dyskusji. Skoncentruj się na problemie którego nie rozumiesz. > 3. Czy rower jadący po ddr zbliża się do przejazdu dla rowerów? Jadący po innej ulicy w te stronę zbliza się do przejazdu dla rowerów ? Jadacy w strone przejazdu oddala sie od poprzedniego rpzejazdu ? Wyluzuj chlupie. Przepis jest prosty: skręcasz w podporządkowaną ustępujesz rowerzyście na przejedzie, jak i na ddr, pasie rowerowym itd Jedziesz prosto to ustępujesz rowerzyście na przejedzie. Nie wolno zapominać ze inne przepisy mówią kiedy należy ustąpić rowerzyście poza przejazdem. Nie ważne czy jedziesz autem traktorem czy rowerem. Pojazdem. To jest zasada dotycząca pierwszeństwa przejazdu a wszelkie otoczki typu SO, zatrzymanie służą tylko temu aby dobrze ocenić że pierwszeństwa nie mamy lub nie musimy go ustępować bo rowerzysty nie ma na drodze. Zatem jak zrozumiesz, że chodziło o ustalenie pierwszeństwa ( co nie dziwi w rozdziale o przecinaniu się kierunków ruchu) to reszta ci przyjdzie łatwo i nie będziesz się doszukiwał rzeczy ktorych nie ma bo nie musi być. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Przeczytaj ze zrozumeiniem PoRD.Nie spiesz si IP: *.e-wro.net.pl 31.10.11, 09:41 > Chłopie do podstawówki wracaj, bo masz problemy z czytaniem :) > Nie będę odbijał tego w twoją stronę bo ludzie czytają i widzą kto naciąga PoRD i wypacza jego sens. > Ten przepis należy rozumieć tak: > "Każdy kierujący pojazdem zbliżający się do przejazdu rowerowego obowiązany jes > t zachować szczególną ostrożność. Dodatkowo kierujący po jezdni ma obowiązek us > tąpić pierwszeństwa rowerowi znajdującemu się na przejeździe." > Bzdura. Byłby to ewenement w całym PoRD gdy na skrzyzowaniu obie strony musiałby zachować taką samą ostrożność. SO ma zachowywać ten, który jest podporządkowany w ruchu. Jadący główną ma prawo zakładać, że inni uczestnicy ruchu będą się stosować do przepisów ruchu: Art. 4. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze mają prawo liczyć, że inni uczestnicy tego ruchu przestrzegają przepisów ruchu drogowego, chyba że okoliczności wskazują na możliwość odmiennego ich zachowania Po to jest PoRD i zasady pierwszeństwa w nim zawarte aby ten co ma pierwszeństwo nie musiał się bać ze zaraz ktoś w neigo wjedzie jak będzie jechała z maksymalną dopuszczalną prędkością. To ten an podporządkowanej w takiej sytuacji musi zachować SO bo jak jej nie zachowa to oczywiste ze wymusi pierwszeństwo. Dzięki tej prostej zasadzie pojazdy na głównej nie muszą zwalniać, a pojazdy na podporządkowanej muszą jechać tak aby zdążyć zahamować. Wiadomo bowiem ze jadąc 50 czy 70 a często 90 nie ma możliwościowi zahamowania na skrzyżowaniu. Gdyby jadący główna mieli obowiązek SO nie mogliby jechać z maksymalną dozwoloną prędkością bo: szczególna ostrożność — ostrożność polegającą na zwiększeniu uwagi i dostosowaniu zachowania uczestnika ruchu do warunków i sytuacji zmieniających się na drodze, w stopniu umożliwiającym odpowiednio szybkie reagowanie; Jadąc 50km/h nie ma możliwości szybkiego zareagowania aby nie dopuścić do wypadku, czyli zahamowania przez pojazdem wymuszającym. A jeśli będziesz wmawiał że jadący po głównej ma w takim razie zwolnić aby dał radę wyhamować, to uznam, że masz coś z głową. W tym kontekście twoje namawianie rowerzysty do SO na ddr, czy do zwolnienia to jest właśnie ta głupota o odbieraniu praw kierującym pojazdami na głównej. Każdy ma prawo się zapędzić bo w PoRD jest sporo zamieszania ale trzeba umieć się wycofać z błędu. Jeśli nie potrafisz się wycofać jak masz czas przed kompem na zrozumienie przepisu to jak podejmiesz właściwą decyzję na drodze gdzie decydują ułamki sekund? Aby szybko decyzje podejmować nie ma potrzeby wkuwania PoRD na pamięć ( bo to może być szkodliwe) a należy zrozumieć czemu przepis miał służyć. Choć nie zawsze rowerzysta zbliżając się do przejazdu ma pierwszeństwo to na miejscu kierowcy lepeij jest jak zapamięta że ma zawsze. Jest tyle niuansów tej sytuacji że można się pomylić a po co mieć wyrok i wyrzuty sumienia. To nie tak łatwo żyć z piętnem mordercy. Krótka piłka: art 27 jest po to aby chronić rowerzystów jadących po ddr przez kierowcami pojazdów przecinającymi przejazd rowerowy i nie tylko Jeśli nie rozumiesz że art 27,1 i 27.1a dotyczy jezdni a nie ddr to przeczytaj sobie art 27.3 który opisuje przecinanie ddr poza jezdnia. Kierujący pojazdem, przejeżdżając przez drogę dla rowerów poza jezdnią, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa rowerowi. Zatem artykuły wcześniejsze opisują jazdę po jezdni i przecinanie przejazdu, a art 27.3 przecinanie ddr poza jezdnią. > Teraz kolejny przepis analizujemy: > Pchasz się w następna ślepą uliczkę. Chcesz wypaczyć sens PoRD ? Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: Przeczytaj ze zrozumeiniem PoRD.Nie spiesz si 31.10.11, 10:35 Gość portalu: benek napisał(a): > > Chłopie do podstawówki wracaj, bo masz problemy z czytaniem :) > > > Nie będę odbijał tego w twoją stronę bo ludzie czytają i widzą kto naciąga PoRD > i wypacza jego sens. Godna naśladowania autokrytyka! BRAWO benek. A jakbyś miał wątpliwości to przypominam, że dziesiątki razy sam się przechwalałeś, że naciągasz pord czy wręcz łamiąc przepisy z nim zawarte. > > Ten przepis należy rozumieć tak: > > "Każdy kierujący pojazdem zbliżający się do przejazdu rowerowego obowiąza > ny jes > > t zachować szczególną ostrożność. Dodatkowo kierujący po jezdni ma obowią > zek us > > tąpić pierwszeństwa rowerowi znajdującemu się na przejeździe." > > > Bzdura. Byłby to ewenement w całym PoRD gdy na skrzyzowaniu obie strony musiałb > y zachować taką samą ostrożność. Czyli nie słyszałeś o skrzyżowaniach równorzędnych... > SO ma zachowywać ten, który jest podporządkowany w ruchu. > Jadący główną ma prawo zakładać, że inni uczestnicy ruchu będą się stosować do > przepisów ruchu: Słusznie, jednak nie zwalania go to z zachowania szczególnej ostrozności, bo to nigdy nei wiadomo gdzie będziesz przejeżdżał na czerwonym. Poza tym kierowca auta musi najpierw widzieć rowerzystę żeby mu ustąpić pierwszeństwo, a w sytuacji opisanej wcześniej, kiedy to rowerzysta jedzie 30-40 w wielu sytuacjach jest w danym momencie nie widoczny, ot wystarczy, że wyskoczy zza grupki ludzi i w ostatniej chwili wjedzie na ddr, a z niej na ulicę. > Art. 4. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze mają prawo liczyć > , że inni uczestnicy tego ruchu przestrzegają przepisów ruchu drogowego, chyba > że okoliczności wskazują na możliwość odmiennego ich zachowania > > Po to jest PoRD i zasady pierwszeństwa w nim zawarte aby ten co ma pierwszeństw > o nie musiał się bać ze zaraz ktoś w neigo wjedzie jak będzie jechała z maksyma > lną dopuszczalną prędkością. I dlatego też, dziesiątki razy piętnowałem to Twoje wjeżdząnie lub wchodzenie na czerwonym. > W tym kontekście twoje namawianie rowerzysty do SO na ddr, czy do zwolnienia t > o jest właśnie ta głupota o odbieraniu praw kierującym pojazdami na głównej. Nie jest to głupota ponieważ jak wyzej pisalem ten rowerzsyta mógłbyć niewidoczny, przecież jeżdzicie jak i gdzie popadnie, a jadąc 30-40km/h możesz wyskoczyć na jezdnię nie będąc odpowiednio wczęśniej widocznym > Każdy ma prawo się zapędzić bo w PoRD jest sporo zamieszania ale trzeba umieć s > ię wycofać z błędu. > .... > Choć nie zawsze rowerzysta zbliżając się do przejazdu ma pierwszeństwo to na mi > ejscu kierowcy lepeij jest jak zapamięta że ma zawsze. Dobrze rozumiem, że w końcu zrozumiałeś ze na chodniku pieszy ma zawsze pierwszeństwo i jadąc na rowerze masz mu je zawsze ustąpić? BTW to naprawdę wygląda komediowo, jak przechwalając się łamaniem przepisów próbujesz innych rozliczać z ich przestrzegania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Przeczytaj ze zrozumeiniem PoRD.Nie spiesz si IP: *.e-wro.net.pl 31.10.11, 10:31 > 1a. Kierujący pojazdem, który skręca w drogę poprzeczną, jest obowiązany zachow > ać szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerzyście jadącemu na wprost > po jezdni, pasie ruchu dla rowerów, drodze dla rowerów lub innej części drogi, > którą zamierza opuścić. > > Ten przepis stanowi uzupełnienie przepisu powyższego (o zbliżaniu się do przeja > zdu) i mówi, że jeżeli kierujący pojazdem skręca w poprzeczną, to ma nie tylko > zachować szczególną ostrożność ale też ustąpić miejsca rowerzyście, który na pr > zejazd jeszcze nie wjechał, ale chce wjechać. Przepis 1a odnosi się tylko do sk > ręcających w poprzeczną, ale to nie oznacza, że wówczas przepis 1 przestaje obo > wiązywać. Po prostu ust. 1a dodaje dodatkowe obowiązki kierującemu, który skręc > a w poprzeczną (nakazuje mu przepuścić rower jadący na wprost) ale nie zwalnia > rowerzysty z obowiązków zawartych w ust. 1. > Nie jesteś w stanie zrozumieć, że zarówno przepis 1 jak i 1a jak i 3 dotyczy kierujących nieprzecinających ddr ? Dodanie literki a do punktu 1 nie podpowiada ci ze dotyczy on tej samej sytuacji czyli jadącego jezdnia ? Wysil się i pomysl czym się rożni 1a od 1 czyli po co został ustanowiony. i dlaczego przecinanie innej czesci ddr zostało przerzucone do punktu 3.Otoz 1 i 1 a to ta sama sytuacja zbliząnia sie do rpzejazdu. Ponieważ przy skręcie auto nie jest widziane przez rowerzystę i może on być wyprzedzony na samym zakręcie kierujący który skręca musi ustąpić pierwszeństwa nie tylko na przejeździe. Zbyt dużo było wypadków gdy auto wyjeżdżało zza lewego ramienia rowerzysty gdy ten wjeżdżał na przejazd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Czegoś tu nie rozumiem IP: *.e-wro.net.pl 29.10.11, 12:03 > > jak Kali zrobić to dobrze, jak Kalemu to źle > > Znasz zasadę mniejszego zła? Chodzi o to że auto jest większe ? My nie dyskutujemy jak to jest wielkie zło, bo o tym mówi taryfikator mandatów. My mówimy, że to "zło" (zresztą ty też ), a zło należy tępić. > > nie chodzi o pojedyncze utrudnienie, ale o cały ich szereg na jaki natraf > ia row > > erzysta i to głównie z braku pomyślunku > > A kierowcy niby nie? Piesi niby nie? Każdy z nas ma problemy wynikające z różny > ch przyczyn - czy to braku pomyślunku czy też siły wyższej. A tacy jak ty uważają, że to normalka bo komuś się skrzynek nie chciało wyładować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lol Re: Czegoś tu nie rozumiem IP: *.internetia.net.pl 28.10.11, 17:40 > I mogliby utrudnić ruch setkom, jeśli nie tysiącom osób, które korzystały z sam > ochodów? To już lepiej na chwilę spowolnić kilkunastu czy kilkudziesięciu rower To jest jedna z przelotowych tras rowerowych. Natężenie wynosi ponad 300 rowerów na godzinę. Innych nie ma w tym kierunku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Czegoś tu nie rozumiem IP: *.e-wro.net.pl 29.10.11, 11:18 > I mogliby utrudnić ruch setkom, jeśli nie tysiącom osób, które korzystały z sam > ochodów? Przecież auto ma utrudniać ruch samochodom ( na co dzień to robi) a nie rowerom czy tramwajom. Właśnie po to wymyślono torowiska wydzielone i wydzielone drogi rowerowe. A może wydaje ci sie ze jest zakaz parkowania an jedni a nei ma na drodze rowerowej ? Czy ty masz równo pod sufitem ? Czy nasz kodeks drogowy bo od paru dni piszesz bzdurę za bzdurą? >To już lepiej na chwilę spowolnić kilkunastu czy kilkudziesięciu rower > zystów. Jedno auto spowalnia kilkunastu rowerzystów ? A czy wiesz ze na Powstańców Sl. ruch rowerowy wynosi około 400 rowerów na godzinę? Jeśli robotnicy pracowali kilka godzin to utrudnili jazdę ponad tysiącu rowerzystów . Ale nawet gdyby ani jeden nie jechał to zatrzymywanie pojazdu na ddr jest zakazane i żadne lenistwo o noszeniu skrzynek tego nie usprawiedliwia. >Na zdjęciach zresztą widać, że rowerzysta bez bólu mógł przejechać, tyl > ko czepiał się, bo widocznie brakuje mu problemów w życiu. Przecież musiałby jechać po zebrze czyli złamać prawo. Gdyby auto parkowało na jedni tez auta bokiem mogłyby przejechać. Chłopie ciebie najwyraźniej pogięło. Tobie się wydaje ze kierowca to król na jezdni i nie wolno mu tamować ruchu, ale rowerzystom można. To przykład jak auto może wypaczyć myślenie u inteligentnego faceta. Powinieneś pomyśleć o terapii zanim będzie za późno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rowejestwielceok Re: Czegoś tu nie rozumiem IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.10.11, 11:38 Drogi benku. Twoje interpretacje prawa bawią mnie już od miesięcy. Zadam ci więc zagwozdkę. Dlaczego pojazdy pokazane na tych zdjęciach nie łamią prawa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Czegoś tu nie rozumiem IP: *.e-wro.net.pl 29.10.11, 13:11 > Drogi benku. Twoje interpretacje prawa bawią mnie już od miesięcy. Zadam ci wię > c zagwozdkę. Dlaczego pojazdy pokazane na tych zdjęciach nie łamią prawa? Pytanie banalnie proste. Bp pojazdy nie maja woli. Prawo łamią kierujący tymi pojazdami. A z która interpretacja prawa się nie zgadzasz ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Czegoś tu nie rozumiem IP: *.e-wro.net.pl 29.10.11, 11:01 > Robotnicy podjechali autem blisko, bo mają w nim narzędzia, może jakieś zapasow > e części itp. Pewnie, że mogliby zaparkować nawet na drugim końcu miasta i zasu > wać tramwajem, ale po co? Uważasz że legalne miejsce do zaparkowania jest dopiero an drugim końcu miasta ? Ciekawe jak ty parkujesz . Chcesz aby zapłacili mandat , wystarczy tylko zgłosić wykroczenie na policje a tam już sprawdzą ile takie wykroczenie kosztuje pieniążków i punktów ? >Oni nie zaparkowali dla przyjemności, Uważasz ze wszyscy co płacą mandaty lamia prawo dla przyjemności ? Czy ja swoimi autami firmowymi też mogę łamać przepisy jak zakazy nie będą mi odpowiadały a będę chciał "bliżej" ? >tylko byli w pr > acy Ale ci odwaliło ( czy to od auta ?). Miliony ludzi wykorzystuje auto w pracy. prawo jest jedno dla wszystkich. Nawet policjanci są karani za takie parkowanie. Służę przykładami. Następne wnioski czekają. . Dzięki temu, że auto mieli blisko, to po pierwsze skończyli zadanie szybci > ej (nie musieli zasuwać po każdą część do samochodu stojącego po drugiej stroni > e ulicy) a po drugie mniej się narobili (panu rowerzyście sugeruję ponosić sobi > e kilka skrzynek z narzędziami, aby zobaczył, jakie to fajne). I więcej zarobili.Opłaca się łamać prawo bo mandat nawet jak przyjdzie teraz pocztą to nie będzie wysoki. Na szczęście są jeszcze punkty karne. >(panu rowerzyście sugeruję ponosić sobi > e kilka skrzynek z narzędziami, aby zobaczył, jakie to fajne). Skretyniałeś ? Nie widzisz innych rozwiązań jak np wyłądowywanie skrzynek w minutę i odstawienie auta 30 metrów dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
pracownikxyz Zastawianie ścieżek przez wszelakie ekipy ... 28.10.11, 15:10 ... to smutna norma. Istnieje chyba głębokie przekonanie, że nie za to nie grozi, a rowerzyści to jakaś gorsza podgrupa, którą można mieć w ... Pewnie jakby nawet wezwać policję, to by to nic nie dało. A tak się zastanawiam, czy zablokowania ścieżki rowerowej nie należałoby traktować jak zablokowania pasa drogowego z całymi konsekwencjami? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Zastawianie ścieżek przez wszelakie ekipy ... IP: *.e-wro.net.pl 29.10.11, 12:18 > ... to smutna norma. Istnieje chyba głębokie przekonanie, że nie za to nie groz > i, a rowerzyści to jakaś gorsza podgrupa, którą można mieć w ... Pewnie jakby n > awet wezwać policję, to by to nic nie dało. < Mylisz się często wzywam.Czasem wzywam policje do policji blokującej drogę rowerowa:) Zastępca komendanta wyciąga konsekwencje służbowe. Ponieważ nie są to poważne wykroczenia to policjanci się wyłgują i dostają tylko nagany, ale takie firmy jak ta dostają mandat jeśli nie byłą to jakaś szczególnie ważna awaria jak pękniecie magistrali wodnej czyli awaria dotykająca dużą liczbę wrocławian. Kodeks drogowy wymienia pojazdy uprzywilejowane które nie muszą się stosować do przepisów drogowych i aut elektryków nie wymienia. Nawet radiowóz musi mieć włączone światła mijania i koguta na dachu. Wystarczy przesłać na policje linka do artykułu prasowego i policja z urzędu musi wezwać kierowcę pojazdu i nałożyć mandat oraz punkty karne. Za zablokowanie przejazdu rowerowego jest 350 zł i 6 pkt karnych. Na zdjęciach widać tablice rejestracyjne, więc nie będzie problemu z ustaleniem kierowcy. Nie ma innego sposobu na zlikwidowanie tej patologii. >A tak się zastanawiam, czy zablokow > ania ścieżki rowerowej nie należałoby traktować jak zablokowania pasa drogowego > z całymi konsekwencjami? Jak najbardziej jest to zablokowanie skrzyżowania i to na dodatek umyślnie. Normalnie karze się kierowców jak wjechali na skrzyżowanie myśląc że zjadą. Tu blokowali skrzyżowanie w miejscu w którym dopiero co doszło do groźnego wypadku link Zatem ci panowie już mogą zbierać pieniążki. Odpowiedz Link Zgłoś
nastyyy Poranna jazda rowerzysty po mieście. Droga prze... 28.10.11, 15:24 To może napiszcie jakim koszmarem jest przejście np. przez przejście na ulicy Boże ciało, albo przy skrzyżowaniu Kazimierza z Widokiem? Odpowiedz Link Zgłoś
nastyyy Re: Poranna jazda rowerzysty po mieście. Droga pr 28.10.11, 15:24 Przejście oczywiście na pieszo, jak się rowerzyści na małym, zatłoczonym przejściu przeciskają na rowerach między przechodniami.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gustlik Re: Poranna jazda rowerzysty po mieście. Droga pr IP: 91.90.161.* 28.10.11, 15:56 Czego wy nieustannie chcecie, pedalarze? wszystko wam zle, sciezki złe, kierowcy źli, piesi źli, trasy złe. To jakas paranoja! ale wam wolno wszystko: piratować po chodnikach, jezdzić bez oświetlenia po ulicach, wcinać się znienacka do ruchu. Dość tego, hołoto. Zima was wygniecie, mam nadzieje. Oby mrozy były siarczyste. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o Re: Poranna jazda rowerzysty po mieście. Droga pr IP: *.upc-h.chello.nl 28.10.11, 16:21 nic tylko pogratulować takiego sposobu myslenia! Ciekawe jak na Twój komfort codziennych podróży (czy to samochodem, czy komunikacją miejską), wpłynęliby wszyscy rowerzyści, po porzuceniu swojego dotychczasowego środka transportu... Po Wrocławiu jeździłam prawie wszędzie i niemal codziennie przez całe liceum i studia. Nieporównywalnie szybciej i taniej, niż czymkolwiek innym. Dużo się przez ten czas zmieniło na lepsze, choć daleka jeszcze droga od określenia Wrocławia mianem miast przyjaznago dla rowerzystów. Teraz mieszkam w Holandii i widzę, że pierwszym etapem muszą być jednak zmiany światopoglądowe- akceptowanie i popieranie tego sposobu podróży. Jeżdżenie go pracy nie wymaga kolarzówki i tempa wyścigowego więc nie trzeba po tej operacji śmierdzieć przez cały dzień. Ja najczęściej jeżdżę w eleganckiej spódnicy i marynarce i naprawdę w niczym mi to nie przeszkadza;) A ile przyjemności porannej mi to daje! I tego zyczę zarówno zapalonym rowerzystom jak i wciąż niechetnym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czester Daj spokój IP: *.static.tvk.wroc.pl 28.10.11, 16:39 Facet tego nie zrozumie. Wszyscy uskuteczniają w tym mieście napinkę z samochodami i do głowy im nie przyjdzie, że AUTO WE WROCKU SIĘ NIE SPRAWDZA. Chyba, że nie masz wyboru. Może to i lepiej, bo gdyby przesiedli się na rowery to z kolei nie byłoby gdzie jeździć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Poranna jazda rowerzysty po mieście. Droga pr IP: *.e-wro.net.pl 29.10.11, 13:04 > nic tylko pogratulować takiego sposobu myslenia! > Ciekawe jak na Twój komfort codziennych podróży (czy to samochodem, czy komunik > acją miejską), On z auta nie wychodzi. Psychiatrów wybiera tylko tych co do gabinetu wjeżdża się przez garaż. >wpłynęliby wszyscy rowerzyści, po porzuceniu swojego dotychczaso > wego środka transportu... Nie widzisz, że on nie jest w stanie ogarnąć tego swoim móżdżkiem przesiąkniętym ołowiem z Pb95 :) > > Po Wrocławiu jeździłam prawie wszędzie i niemal codziennie przez całe liceum i > studia. Nieporównywalnie szybciej i taniej, niż czymkolwiek innym. Dużo się prz > ez ten czas zmieniło na lepsze, choć daleka jeszcze droga od określenia Wrocław > ia mianem miast przyjaznago dla rowerzystów. Teraz mieszkam w Holandii i widzę, > że pierwszym etapem muszą być jednak zmiany światopoglądowe- akceptowanie i po > pieranie tego sposobu podróży. > Jeżdżenie go pracy nie wymaga kolarzówki i tempa wyścigowego więc nie trzeba po > tej operacji śmierdzieć przez cały dzień. Gustlik ma taką wadę genetyczną że śmierdzi.Jak jedzie autem to przynajmniej sam się kisi w swoim smrodzie. > Ja najczęściej jeżdżę w eleganckiej > spódnicy i marynarce i naprawdę w niczym mi to nie przeszkadza;) > A ile przyjemności porannej mi to daje! I tego zyczę zarówno zapalonym rowerzys > tom jak i wciąż niechetnym. Rowerzyści są gotowi do pracy zaraz po przyjściu, autoholicy zaczynają od kawy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rowerjestwielceok Re: Poranna jazda rowerzysty po mieście. Droga pr IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.10.11, 11:32 Gustlik napisał(a): "Oby mrozy były siarczyste." No wiesz... żeby tak źle ludziom życzyć. Ja tam w zimie rowerem jeżdżę to mi ciepło, ale ludzie co marzną na przystankach... oj ie ładnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Poranna jazda rowerzysty po mieście. Droga pr IP: *.e-wro.net.pl 29.10.11, 13:14 > Gustlik napisał(a): > "Oby mrozy były siarczyste." > > No wiesz... żeby tak źle ludziom życzyć. Ja tam w zimie rowerem jeżdżę to mi ci > epło, ale ludzie co marzną na przystankach... oj ie ładnie Przecież on nie wie co mówi. Przy siarczystych mrozach jego auto nie odpali. Tej zimy próbowałem jazdy rowerem przy siarczystym mrozie i dało się. Rowerzyści lubią mrozy, nie lobia roztopów. On nie wie ile spali na ssaniu jak zima będzie długa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Poranna jazda rowerzysty po mieście. Droga pr IP: *.e-wro.net.pl 29.10.11, 12:56 > Czego wy nieustannie chcecie, pedalarze? Chcemy aby takie gląby jak ty Gustlik zrozumiały ze zastawianie dróg rowerowych może skończyć się wypadkiem. Jeśli tego nie rozumiesz to nie odzywaj się. Śledząc twoje idiotyczne wpisy dochodzę do wniosku że nie ma szans abyś zrozumiał o czym ludzie piszą bo zapadłeś na autoholizm. >wszystko wam zle, sciezki złe, kierowc > y źli, Nie wszyscy kierowcy są debilami a z budową złych ścieżek już skończyliśmy. Teraz trzeba powalczyć jeszcze z debilami za kółkiem i zrobi się bezpieczniej. Kilku debili widzimy na zdjęciach. Jeśli ty tego nie dostrzegasz to zapewne dlatego ze sam do nich należysz. Ale to nie dziwi bo ty jesteś zapewne ten Gustlik co jak mowa o rowerzystach to zmienia nic z bella lub z romanbrydzysta na Gustlik i pisze kretynizmy. Zatem coraz częściej jak widzę skrajnie debilny wpis to jestem pewien, że zrobił go niejaki Gustlik. Nie wystarczy zmienić nicka trzba by jeszcze zmądrzeć > To jakas paranoja! ale wam wolno wszystko: piratow > ać po chodnikach, jezdzić bez oświetlenia po ulicach, wcinać się znienacka do r > uchu. > Dość tego, hołoto. Zima was wygniecie, mam nadzieje. Oby mrozy były siarczyste. Masz internet to psychiatrę sobie znajdziesz bez problemu. Nie zwlekaj z tym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Poranna jazda rowerzysty po mieście. Droga pr IP: *.e-wro.net.pl 29.10.11, 12:24 > Przejście oczywiście na pieszo, jak się rowerzyści na małym, zatłoczonym przejś > ciu przeciskają na rowerach między przechodniami.. Pretensje do Najnigera, który skrócił tam drogę dla rowerów. Odpowiedz Link Zgłoś