Dodaj do ulubionych

Szefuje ginekologom, mimo że ma zarzuty prokura...

07.09.12, 09:34
Nauczony dziesiątkami historii o rozhisteryzowanych rodzicach, mających pretensję do lekarza, że nie jest Panem Bogiem, bezwarunkowo trzymam stronę Prof. Karmowskiego i lekarza dyżurnego.

Oskarżenia o narażenie na niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia oraz o nieumyślne spowodowanie śmierci stają się już powoli standardem w życiu lekarzy i nie stanowią żadnej ujmy na honorze. Moim skromnym zdaniem, na oko w 3/4 przypadków chodzi o ułatwienie uzyskania odszkodowania i wysokiego zadośćuczynienia. Rodzice są pragmatyczni, a ich prawnicy wiedzą, że po uzyskaniu skazania w sądzie karnym (o co starać się musi prokurator), w sądzie cywilnym będą mieli ułatwione zadanie. Nie muszą bowiem w sądzie cywilnym udowadniać winy, bo ta zostanie orzeczona w sądzie karnym. Przepisy prawa karnego są natomiast bardzo "pojemne" w tej kwestii, a linia orzecznicza wydaje się bardzo surowa dla lekarzy.

Swoją drogę, nie wiem dlaczego Pani Żuchowicz tak teatralnie dziwi się, że Profesor nie chciał komentować sprawy. Po tonie zarówno tego, jak i poprzedniego artykułu można stwierdzić, że autorka zdanie ma już wyrobione i istnieje duże prawdopodobieństwo, że wszystko co Profesor powie, zostanie użyte przeciwko niemu. Szkoda, że pani redaktor, raczyła nie napisała tym razem, że Prof. Karmowski przyjeżdżając do szpitala po godzinach uratował Pani Ossmann życie, za co ta później (jak wynika z poprzedniego artykułu) zrewanżowała mu się dodatkowo oskarżeniem o "trwałe okaleczenie".
Obserwuj wątek
    • Gość: marek Re: Szefuje ginekologom, mimo że ma zarzuty proku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.12, 09:57
      Jakie środowisko taki jego prezes.
      • Gość: Artur B. Re: Szefuje ginekologom, mimo że ma zarzuty proku IP: *.dyn.optonline.net 17.10.15, 00:10
        Jeśli kogoś nie było przy tym, gdy p. Małgorzata traciła kilka razy przytomność z bólu ponieważ odklejało się łożysko ( a nie jak podał p.Karmowski ,ze z niestrawności ) i kilkoro lekarzy, którzy przy tym byli i nie rozpoznali przyczyny , to raczej niech nie zabiera głosu i głupot nie pisze w obronie p. Karmowskiego. Wiem o tym, bo byłem przy tym od samego początku i to, ze profesor wrócił po godzinach pracy aby ratować p. Małgorzacie życie, to po pierwsze i najważniejsze , nie powinien w ogóle wychodzić ze szpitala po zgłoszeniu całego problemu, tylko sprawdzić co tak naprawdę się dzieje z jego pacjentem. Dobrze,ze nie posłuchałem p.Karmowskiego i nie pojechałem do domu tak jak mi radził , bo Gosia tez by już nie żyła jak moja córka.
    • Gość: ABC Re: Szefuje ginekologom, mimo że ma zarzuty proku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.12, 10:33
      Bardzo dobry wybór pseudonimu (w tłumaczeniu "rzeźnik") to wiele wyjaśnia w kwestii poglądów. Właśnie z powodu uznania objawów pacjentki przez K. za histerię - rozhisteryzowani rodzice - umarło dziecko Pani Małgorzaty, a ona sama została narażona na utratę życia. Za co ma dziękować?
      A odnośnie spraw sądowych to jeżeli K. czuje się niewinny, miał już okazję stanąć przed Sądem Lekarskim, ale wykręcił się od odpowiedzialności zwolnieniem, mimo iż w tym czasie pracował. Właśnie dzięki takim jak Pan/Pani wciąż istnieje przyzwolenie społeczne na nieetyczne zachowanie ludzi, którzy powinni wyznaczać normy etyczne, ale w tym przypadku "etyka" to pojęcie niezrozumiałe, również dla Pana/Pani. Współczuję.
      • Gość: dumny_tata Re: Szefuje ginekologom, mimo że ma zarzuty proku IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.09.12, 17:51
        to może trochę statystyki:
        prof. Karmowski w swoim długim zawodowym życiu uratował zycie matki i dziecka jakieś 1000 razy w ciągu miesiąca (około 3 razy na dobę, a codziennie był na klinice - jego diagnozy są trafne - jak czekać to czekać, a jak nie to przyspieszona decyzja o porodzie). W międzyczasie trafiła się jedna histeryczka (w dodatku w życiu prywatnym jawnie mówiąca o odszkodowaniu - jedynej chęci złożenia wniosku) która zamierza tego człowieka zniszczyć.

        Przyznaję bez bicia - prof. Karmowski jest osobą niezmiernie trudną w obyciu, zdarza mu się nawrzeszczeć na podwładnego, zdarza mu się użyć języka, jaki nie przystoi osobie dobrze wykształconej i jest to u niego zjawisko powszechne. Niemniej jednak jest doskonałym fachowcem i zna się na rzeczy.

        Czy teraz też będziesz obstawał/obstawała za tym, że to 'człowiek bez serca' i trzeba takich ludzi eliminować? Może przy okazji odwiedź z kałasznikowem wszystkie uratowane przez profesora dzieci i je zabij, bo przecież praca tego człowieka to zagrożenie dla młodych matek...


        Więcej pomyślunku - oczywiście - sprawę należy dokładnie wyjaśnić - już wiadomo, że opinia biegłych z poznania została podważona przez dwa ośrodki zagraniczne (o te ekspertyzy upomniała się klinika za pomocą swoich prawników i sądu - to sąd zamówił ekspertyzy zewnętrzne, ale płatne były ze szpitala). Ergo - albo ktoś tu sobie pogrywa i wypisuje brednie, albo opinia lekarzy z Poznania jest najlepsza na całym świecie i tylko ona może być wyrocznią w tej sprawie.

        Generalnie - nie lubie ludzi, którzy wszystkich naokoło obarczają za swoje niepowodzenia i będą takie osoby ciągnąć w bagno pomówien i procesy sądowe.

        Mam znajomych lekarzy, pozwy są na porządku dziennym, lekarz może sobie nawet wykupić ekstra pakiet prawniczy - właśnie z powodu takich sytuacji, że za byle badanie - ktoś go pozwie do sądu. To jest paranoja i tak nie powinno być, jako społeczeństwo powinniśmy się wstydzić. Uzasadnione jest jedynie opisanie SKAZANEGO lekarza i tego, co on robił w ogólnodostępnej prasie/portalu internetowym. Reszta zasługuje jedynie na zasłonę milczenia, a redaktora wyłamującego się z sztywnych norm moralnych - należy ukarać również utratą prawa do wykonywania zawodu. Właśnie przez takich niewydarzonych pismaków, próbujących się wybić na 'medialnych tematach' zawód lekarza przestał być prestiżowy i wszystko to jest winą wyłącznie złej prasy, bo lekarze nie przestali dobrze leczyć (wystarczy zobaczyć, jak naszą służbę zdrowia ocenia zachód przy naszych nakładach finansowych na służbę zdrowia - jest zdecydowanie zbyt dobrze, niż to jest możliwe - wszystko kosztem pracy za darmo lekarzy i pielęgniarek - w zamian za to rzuca się w nich błotem). Wcale się nie dziwię, że młodzi lekarze myślą o emigracji i spora ich część rzeczywiście wyjeżdża (bo nie jest tak, że zostaje).


        Takich urologów dajmy na to - mamy mniej niż Albania - bo prawie wszyscy wyjechali. Już niedługo będzie eksodus starych pediatrów (bo przymus zwolnienia przy 70-tce stuknie lada chwila - teraz średnia wieku to 64 lata).

        Wstyd, wstyd i jeszcze raz wstyd.
        Nam profesor Karmowski uratował bliźniaki i choć może nie był to najprzyjemniejszy człowiek, z jakim się spotkałem, to jednak był bardzo dobrym fachowcem i mogę go uczciwie polecać innym.
        • Gość: xxxxxx Re: Szefuje ginekologom, mimo że ma zarzuty proku IP: *.internetunion.pl 07.09.12, 18:31
          Wypisujesz bzdury wyssane z palca - nie ma żadnych zagranicznych opinii ani oświadczeń prywatnych o odszkodowaniu Kpisz sobie z czyjejś tragedii i powołujesz na jakieś wydumane statystyki o sukcesach w leczeniu - masz chory umysł.
        • Gość: lekarz Re: Szefuje ginekologom, mimo że ma zarzuty proku IP: *.dynamic.lte.plus.pl 07.09.12, 18:31
          Dziekuje Panu za te slowa
        • Gość: wrocka Re: Szefuje ginekologom, mimo że ma zarzuty proku IP: *.play-internet.pl 07.09.12, 19:49
          Właśnie przez takich niewydarzonych pismaków, próbujących się wybić na 'med
          > ialnych tematach' zawód lekarza przestał być prestiżowy i wszystko to jest winą
          > wyłącznie złej prasy, bo lekarze nie przestali dobrze leczyć (wystarczy zobacz
          > yć, jak naszą służbę zdrowia ocenia zachód przy naszych nakładach finansowych n
          > a służbę zdrowia - jest zdecydowanie zbyt dobrze, niż to jest możliwe - wszystk
          > o kosztem pracy za darmo lekarzy i pielęgniarek - w zamian za to rzuca się w ni
          > ch błotem). Wcale się nie dziwię, że młodzi lekarze myślą o emigracji i spora i
          > ch część rzeczywiście wyjeżdża (bo nie jest tak, że zostaje).

          Prestiż każdego zawodu wzrasta lub obniża się nie dzięki publikacjom, a dzięki "fachowcom". Niestety, wśród lekarzy jest tyle samo partaczy, co wśród inżynierów, prawników, kierowców czy choćby krawców. Żadne środowisko zawodowe nie jest wolne od takich, którzy są wrzodem na tyłku pacjentów czy klientów.
          Właśnie dla zachowania prestiżu partacze powinni być eliminowani.
          Błędy lekarskie, które jako usprawiedliwienie mają maksymę 'errare humanum est' nie powinny być zasypywane pod dywan, bo to właśnie świadczy przeciwko medykom.
          A młodzi lekarze często emigrują, bo etatów w służbie zdrowia niewiele i perspektywa dorobienia się mieszkania nie większa, niż w innych zawodach, a nie dlatego, że ktoś ich błotem obrzuca:)
          Być może życie oszczędzi Tobie i Twoim bliskim tragicznego w skutkach kontaktu z lekarzami, ale doceń swoje szczęście i zrozum, że nie każdy je ma.
          • Gość: lekarz Re: Szefuje ginekologom, mimo że ma zarzuty proku IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.09.12, 11:34
            Akurat etatow przyjacielu to nie brakuje. Skad Ty masz te informacje? Widziales bezrobotnego lekarza?
            • Gość: qwerty Re: Szefuje ginekologom, mimo że ma zarzuty proku IP: *.internetia.net.pl 08.09.12, 11:57
              To dlaczego moi koledzy, lekarze z 30 letnim stażem, pracują na klinikach na 1/4 etatu? :)
              • radeberger Re: Szefuje ginekologom, mimo że ma zarzuty proku 08.09.12, 17:48
                Gość portalu: qwerty napisał(a):

                > To dlaczego moi koledzy, lekarze z 30 letnim stażem, pracują na klinikach na 1/
                > 4 etatu? :)

                Bo się sami trzymają zębami klinik. A 1/4 to i tak "dużo" - zazwyczaj kliniki dają 1/8 etatu (oczywiście wymagając siedzenia w pracy przez 8 godzin dziennie).
        • 1maruti1 Re: Szefuje ginekologom, mimo że ma zarzuty proku 07.09.12, 22:12
          > prof. Karmowski w swoim długim zawodowym życiu uratował zycie matki i dziecka
          > jakieś 1000 razy w ciągu miesiąca (około 3 razy na dobę, a codziennie był na kli
          > nice - jego diagnozy są trafne - jak czekać to czekać, a jak nie to przyspieszona decyzja o
          > porodzie).

          Bredzisz człowieku. Poród to sprawa naturalna. Ciąże zagrożone to max 5% pacjentek. Do reszty żaden ginekolog czy lekarz nie jest nawet de facto potrzebny (ewentualnie położna), więc mówienie o tym, że kogoś ratuje to bzdura. Ponad połowa z tych pozostałych 5% rodzi się bez powikłań, więc mówimy de facto o jakimś 2% porodów, gdzie ginekolog / lekarz rzeczywiście ratuje. Reszta to zwykła prewencja.

          Wg ciebie ów lekarz ma 12000 ciąż zagrożonych rocznie, czyli 3% wszystkich ciąż w Polsce i jakieś 60-100% wszystkich zagrożonych ciąż w kraju :) Istny superman.

          A sprawa jest prosta: Nie przesadzam o winie i wierzę, że nie jest winny. Ale takie osoby które zasłaniają się chorobą, a pracują należy się pogarda.

          Dumny, ale świadomy tata.
    • Gość: gosc_portalu Re: Szefuje ginekologom, mimo że ma zarzuty proku IP: 212.114.159.* 07.09.12, 10:34
      Nie widze powodu, dla ktorego kwestionowac sie powinno relacje pokrzywdzonej kobiety i jej meza. Zwlaszcza, ze takze eksperci dopatrzyli sie nieprawidlowosci!

      Jezeli tak ci szkoda tego lekarza, przejmij jego zobowiazania, jezeli sad go skaze.

      Nie wiem, co zrobilabym lekarzom, gdybym byla w podobnej sytuacji i dowiedziala sie, ze moje dziecko sie udusilo, bo lekarzom sie nie chcialo...
    • lekarz-prawnik Szefuje ginekologom, mimo że ma zarzuty prokura... 07.09.12, 10:50
      Całe szczęście, że są jeszcze tacy wspaniali dziennikarze jak Pani, którzy chcą przedstawiać nadużycia szerokiemu gronu czytelników. Tylko przez społeczne napiętnowanie takich ludzi można ich ośmieszyć i skompromitować, co w końcu spowoduje odsuniecie ich od funkcji. Inaczej sprawy zostaną zamiecione pod dywan.
    • Gość: funnyrabbit Re: Szefuje ginekologom, mimo że ma zarzuty proku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.12, 11:00
      Fakty są takie, że kobieta w zagrożonej ciąży w szpitalu mimo bólu nie była badana aż do chwili gdy traciła przytomność. Lekarz uznał, że przyczyną bólu są zaburzenia trawienia, dziecko zmarło a kobiecie usunięto macicę.
      Twoim zdaniem pani Ossmann powinna okazać wdzięczność bo wyszła ze szpitala żywa?

      Parę miesięcy temu przyjaciółka została zarażona sepsą na porodówce. 2 dni w śpiączce i histerektomia. Jak mówi miała pecha rodzić w długi weekend gdy na dyżurze został 2 sort medyków.

      Żonie pobierano w zeszłym tygodniu wymaz z pochwy. Pielęgniarka poleciła jej założyć rękawiczki, następnie usiąść na fotelu i rozchylić wargi sromowe. Dzięki takiej kolejności działań, którymi kierowała pielęgniarka żona dotykała się w rękawiczkach, którymi najpierw chwyciła poręczy fotela.

      Jeśli odszkodowania nie skłonią dyrekcji szpitali do egzekwowania wyższych standardów pracy to lekarze będą musieli przyzwyczajać się nie tylko do pozwów ale i do samosądów.

      Gratuluję nicka.
      • thebutcher Re: Szefuje ginekologom, mimo że ma zarzuty proku 07.09.12, 11:17
        > Fakty są takie, że kobieta w zagrożonej ciąży w szpitalu mimo bólu nie była bad
        > ana aż do chwili gdy traciła przytomność. Lekarz uznał, że przyczyną bólu są za
        > burzenia trawienia, dziecko zmarło a kobiecie usunięto macicę.
        > Twoim zdaniem pani Ossmann powinna okazać wdzięczność bo wyszła ze szpitala żyw
        > a?

        Po pierwsze nikt nie mówi, że nie była badana. O ile pamiętam z poprzedniego artykułu, zbadał ją lekarz dyżurny i telefonicznie (sic!) skonsultował z Profesorem - czyli że faceta, którego tutaj się krzyżuje nie było nawet w klinice w czasie gwałtownego pogorszenia się stanu pacjentki. Prof. wrócił do kliniki i uratował życie tej kobiety, dziecka nie dał rady. To również fakty.

        > Gratuluję nicka.

        Dzięki :)
        • Gość: funnyrabbit Re: Szefuje ginekologom, mimo że ma zarzuty proku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.12, 12:21
          Otóż to, lekarz z kliniki uznał a profesor (telefonicznie) przychylił się do tego, że najbardziej prawdopodobną przyczyną bólu brzucha jest niestrawność i histeria a zagrożona ciąża nie ma tu nic do rzeczy.
          Formalnie profesor nie podejmował decyzji i jest "kryty". Pacjentka zgłaszała problemy wcześniej a "nagłe pogorszenie stanu zdrowia" stwierdzono dopiero gdy nie dało się udawać, że to nie niestrawność.
          Podobnie było w przypadku przyjaciółki zarażonej sepsą o której pisałem. Skręcała się z bólu i darła mordę na cały oddział ale zainteresowanie personelu wzbudziła gdy straciła przytomność.
          Ludzie zdają sobie sprawę z dziadostwa publicznej służby zdrowia dlatego pompują kilka - kilkanaście tysięcy na prywatne wizyty i badania. Liczą na to, że kupią sobie profesjonalne traktowanie w czasie ciąży do porodu włącznie i tu się mylą.
          Jestem na początku tej drogi, żona w 10 tyg i 1,5 tyś. już pękło. Dla mnie to kwota znacząca zwłaszcza, że to początek wydatków związanych z dzieckiem.
          Racjonalnie myślący lekarz mógłby przewidywać, że mężczyzna po stracie żony i/lub dziecka może reagować emocjonalnie i nie bać się kary za ciężkie uszkodzenie ciała.
          • radeberger Re: Szefuje ginekologom, mimo że ma zarzuty proku 07.09.12, 12:33
            Gość portalu: funnyrabbit napisał(a):

            > Jestem na początku tej drogi, żona w 10 tyg i 1,5 tyś. już pękło. Dla mnie to k
            > wota znacząca zwłaszcza

            Aaaa, wiec tu cie boli. Wiec uswiadom sobie jedna rzecz: lekarz do prowadzenia prawidlowo rozwijajacej sie ciazy nie jest w ogole potrzebny. W niektorych krajach UE zajmuja sie tym polozne, a lekarza informuja dopiero, gdy zobacza odstepstwo od normy.

            Niemniej po tekscie o samosadach... jakos mi cie nie zal :-)
            • Gość: funnyrabbit Re: Szefuje ginekologom, mimo że ma zarzuty proku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.12, 14:17
              Jesteś blisko ale nie trafiasz w sedno przyczyny mojej frustracji. Pozwól, że wyjaśnię.
              Rozumiem, że w publicznej służbie zdrowia standard usług jest niski. Dlatego płacę za prywatną opiekę - zwiększam szanse na wykrycie problemów na wczesnym etapie. Praktyka pokazuje, że stwierdzone zagrożenie ciąży nie wywołuje czujności lekarza albo z brudu i niechlujności dziecko lub matka zostaną zarażone sepsą.
              To właśnie mnie boli: może się okazać, że większy pożytek z tego - jak dotąd - 1,5 tyś. byłby gdybym napalił nim w kominku.

              Ciekawe, że z całego mojego postu zainteresowało Cię właśnie 1,5 tyś. Czyżbym rozmawiał z medykiem? Nie masz zdania na temat rozpoznania biegunki jako przyczyny bólu u ciężarnej z zagrożoną ciążą na parę przed porodem? Nie masz zdania na temat sepsy po porodzie i ignorowania wrzeszczącej z bólu kobiety? A co powiesz o grzebaniu w pochwie brudnymi rękawiczkami w asyście i na polecenie pielęgniarki?

              Doceniam, że niesiesz kaganek oświaty pod strzechy i uświadamiasz o standardach porodów w UE. Przyjmowanie porodu bez komplikacji przez położną mnie nie bulwersuje byle umyła wcześniej ręce.
              Nieomal było Ci mnie żal? Mi żal, że w mając możliwości diagnostyczne nie gorsze niż w UE w PL ciągle jest większa śmiertelność noworodków.
              • radeberger Re: Szefuje ginekologom, mimo że ma zarzuty proku 07.09.12, 19:36
                Gość portalu: funnyrabbit napisał(a):

                > Ciekawe, że z całego mojego postu zainteresowało Cię właśnie 1,5 tyś. Czyżbym r
                > ozmawiał z medykiem?

                Owszem, ale tekst o 1,5 tys mnie nie zainteresował (pracuję za Odrą). Zainsteresował mnie tekst o samosądach, zawodowo zaś bliżej mi do tematu sepsy (którą zarazić się nie można...).

                > Nie masz zdania na temat rozpoznania biegunki jako przyczy
                > ny bólu u ciężarnej z zagrożoną ciążą na parę przed porodem?

                Owszem, nie mam. Jedną z rzeczy, których człowiek się uczy na studiach jest.. konieczność zbadania pacjenta, aby móc się wypowiedzieć. To raz. Dwa - ginekologiem po prostu nie jestem i trzymam się od tego na kilometr. Obu ginekologów M. i K. spotkałem na studiach. Obaj wierz mi, że nie są głupi.

                > Nie masz zdania na
                > temat sepsy po porodzie i ignorowania wrzeszczącej z bólu kobiety?

                O sepsie moglibyśmy dyskutować, gdybyś miał na ten temat cokolwiek do powiedzenia.
                Co do wrzeszczących kobiet - zewnątrzoponowe znieczulenie nie jest jakieś potwornie trudne do zrobienia. Ale w Polsce raz, że nie ma na to kasy, dwa - nie ma tylu anestezjologów, którzy by mogli to zrobić.

                > A co powies
                > z o grzebaniu w pochwie brudnymi rękawiczkami w asyście i na polecenie pielęgni
                > arki?

                "Koń. Jaki jest koń każdy widzi"

                > Mi żal, że w mając możliwości diagnostyczne nie gorsz
                > e niż w UE w PL ciągle jest większa śmiertelność noworodków.

                www.indexmundi.com/g/g.aspx?v=29&c=ee&c=pl&l=en
                A liczba ta powoli, acz sukcesywnie się poprawia.
                • Gość: funnyrabbit Re: Szefuje ginekologom, mimo że ma zarzuty proku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.12, 11:12
                  Wyjaśnię, bo zdaje się zabrakło mi precyzji:
                  > Owszem, ale tekst o 1,5 tys mnie nie zainteresował (pracuję za Odrą). Zainstere
                  > sował mnie tekst o samosądach, zawodowo zaś bliżej mi do tematu sepsy (którą za
                  > razić się nie można...).
                  Znam człowieka który naprawiał uszkodzone samochody i sprzedawał. Na podjeździe przed warsztatem zapaliło mu się jedno z aut. Zanim przyjechała straż warsztat też się zajął.
                  Jak robisz ludzi - choćby tylko w ich mniemaniu - w ch... i mówisz, że tak musiało być, prędzej czy później ktoś zamiast iść do sądu sam wymierza sprawiedliwość.

                  > Owszem, nie mam. Jedną z rzeczy, których człowiek się uczy na studiach jest.. k
                  > onieczność zbadania pacjenta, aby móc się wypowiedzieć.
                  >Obu ginekologów M. i K. spotkałem na studiach. Obaj wierz mi, że nie są głupi.
                  Bohaterka artykułu jednak miała niestrawność i histeryzowała a na komplikacje porodowe lekarz reagował na czas i zgodnie ze sztuką. Czy tak?

                  > Co do wrzeszczących kobiet - zewnątrzoponowe znieczulenie nie jest jakieś potwo
                  > rnie trudne do zrobienia. Ale w Polsce raz, że nie ma na to kasy, dwa - nie ma
                  > tylu anestezjologów, którzy by mogli to zrobić.
                  Nieporozumienie. Wrzeszczała już po porodzie moja przyjaciółka ale wrzaskami i skargami na ból nie zwróciła uwagi personelu, który histerię rozpoznaje bezbłędnie. W końcu przyjaciółka straciła przytomność na dwa dni co pewnie zdarza się w ostrym ataku histerii. I dobrze się złożyło bo dzięki temu personel w zarodku stłumił ognisko sepsy, które akurat się uaktywniło (sepsą zarazić się nie można...). Macica usunięta, pacjentka uratowana.
                  • radeberger Re: Szefuje ginekologom, mimo że ma zarzuty proku 08.09.12, 17:45
                    Gość portalu: funnyrabbit napisał(a):

                    > Znam człowieka który naprawiał uszkodzone samochody i sprzedawał. Na podjeździe
                    > przed warsztatem zapaliło mu się jedno z aut. Zanim przyjechała straż warsztat
                    > też się zajął.
                    > Jak robisz ludzi - choćby tylko w ich mniemaniu - w ch... i mówisz, że tak musi
                    > ało być, prędzej czy później ktoś zamiast iść do sądu sam wymierza sprawiedliwo
                    > ść.

                    Bydle od człowieka można rozpoznać po jego poczynaniach.

                    > Bohaterka artykułu jednak miała niestrawność i histeryzowała a na komplikacje p
                    > orodowe lekarz reagował na czas i zgodnie ze sztuką. Czy tak?

                    Nie zrozumiałeś. Jak było wiedzą: pacjentka, lekarz dyżurny, pielęgniarka (jeśli jakaś była) i bóg. Cała reszta ma gó... do powiedzenia, bo zwyczajnie ich tam nie było.

                    > Nieporozumienie. Wrzeszczała już po porodzie moja przyjaciółka ale wrzaskami i
                    > skargami na ból nie zwróciła uwagi personelu, który histerię rozpoznaje bezbłęd
                    > nie. W końcu przyjaciółka straciła przytomność na dwa dni co pewnie zdarza się
                    > w ostrym ataku histerii. I dobrze się złożyło bo dzięki temu personel w zarodku
                    > stłumił ognisko sepsy, które akurat się uaktywniło (sepsą zarazić się nie możn
                    > a...). Macica usunięta, pacjentka uratowana.

                    Sorry, ale jakoś trudno mi uwierzyć, by pacjent który 2 dni krzyczy nie zwrócił niczyjej uwagi. Po prostu.
    • Gość: Berkano Re: Szefuje ginekologom, mimo że ma zarzuty proku IP: *.as13285.net 07.09.12, 12:04
      nie wiem jak było w tym przypadku, chociaż z zasady wierzę w takim przypadku kobiecie.
      Moje dwoje dzieci, (w odstępstwie 3 lat) trzeba było ratować przez cesarskie cięcia. Dzieci wydobywano po wielogodzinnych wymuszanych "naturalnych" porodach dosłownie w ostatniej chwili. Córka była w fatalnej kondycji, szczęście że przeżyła. Takie "historie" mogłoby opowiedzieć tysiące rodzących kobiet. Wizje części lekarzy o wymuszaniu naturalnych porodów czy "histerii rodzącej kobiety" znane są nam wszystkim bardzo dobrze.
      Pan doktor nie zrobił tej kobiecie żadnej łaski ratując Jej życie (bierze za to pensję), gdyby Jej nie zignorował(tak twierdzi mąż), to nie musiałby grać roli ofiary i bohatera ratującego życie. Miałby Jej wdzięczność za dopilnowanie urodzenia żywego i zdrowego dziecka.
      Ja wiem, że poród, to "wielka niewiadoma" i nigdy nie wiadomo jak się skończy, tym bardziej tak wybitny ginekolog powinien to wiedzieć. Wystarczyło sprawdzić, czy nie dzieje się coś złego i wtedy spokojnie jechać do domu.
    • dwiesukipodjednymdachem Szefuje ginekologom, mimo że ma zarzuty prokura... 07.09.12, 12:42
      już wiem , dlaczego w tym kraju taki bur...bałagan.
      Dziennikarka o prowadzone (mam nadzieję , że prowadzone ) postępowanie prokuratorskie ?sadowe?(jakie do jasnej?)pyta ginekologa.Ginekolog to taka istota , która pracuje zaglądają mniej do kodeksów a bardziej w okolice pupkowe.
      Coś mi się wydaje , że prokurator od tej sprawy zlekceważył Panią Żuchowicz bardziej niż ginekolodzy.
    • Gość: Aspa Re: Szefuje ginekologom, mimo że ma zarzuty proku IP: 89.204.179.* 07.09.12, 14:19
      Nauczony zdrowym rozsądkiem i poczuciem odpowiedzialności zawodowej śmiem twierdzić, że obowiązkiem lekarza jest sprawdzić symptomy występujące u pacjenta a nie z góry zakładać, że pacjent jest histerykiem. Za to lekarz bierze pieniadze i to ślubował robić.
      Co do reszty twoich wywodów - to, że lekarz ratował życie, które najpierw sam swoją ignorancją naraził na poważne niebezpieczeństwo, to jest jego zas.any obowiązek, nie zaś akt heroizmu (bo przyjechał po godzinach). Gdyby tego nie zrobił, to zamiast teraz bawić się w kotka i myszke z tzw. zawodowym orzecznictwiem tudziez prokuraturą - siedziałby w pierdli za niedopełnienie obowiązków. A że kobietę okaleczył, to nie ulega kwestii - nie było medycznych wskazań do usunięcia jej macicy (co jest bardzo istotnym okaleczeniem dla płodnej kobiety starającej się o potomstwo), poza tymi, które wyniknęły z niekompetenncji i zadufania samego pana profesora, który uważał, że potrafi zdiagnozować pacjentke na odległość.
      Ta sprawa bulwersuje mnie tym bardziej, że wraz z żoną byliśmy w podobnej sytuacji. Tyle, że my nie płaciliśmy żadnemu sławnemu profesorowi za "konsultacje", bo mieliśmy dostęp do całodobowego gabinetu, gdzie ciąża mogła być monitorowana (i była, jeśli tylko pojawiły się jakiekolwiek wątpliwości czy obawy ze strony matki). Kilka dni przed zaplanowaną cesarką żona była hospitalizowana i monitorowana przez cały czas, cały czas też w szpitalu był zespół gotowy do natychmiastowej interwencji, jeśli zaszła by taka potrzeba. Dodoam, że był to szpital publiczny, zaś wszystkie procedury były dostepne w ramach standardowego ubezpieczenia i dla każdego było oczywiste, że tak być powinno - od pielęgniarki, przez położną do konsultanta. Jedyna różnica na nasze szczęście i nieszczęście tej biednej kobiety była taka, że my mieliśmy szczescie wyjechać z Polskie wiele lat temu i miezkamy w normalnym kraju, w którym politycy nie pieprzą o polityce prorodzinnej przy każdych wyborach, zaś lekarze nad swoje tytuły profesorskie przedkładają uśmiech i zwykłą, ludzką wdzięczność pacjentów.
      • Gość: gość Re: Szefuje ginekologom, mimo że ma zarzuty proku IP: *.internetia.net.pl 07.09.12, 14:47
        Miło słyszeć, że w Irlandii tak bardzo poprawiły się standardy leczenia. Kiedy ja tam pracowałem, było wielokrotnie gorzej niż w Polsce...
        • Gość: Aspa Re: Szefuje ginekologom, mimo że ma zarzuty proku IP: 89.204.200.* 07.09.12, 17:18
          Jeśli chodzi o GP, to rewelacji rzeczywiście nie ma. Natomiast w kwestii opieki szpitalnej, wszystkie doświadczenia naszej rodziny zdecydowanie przemawiają na korzyść tutejszej służby zdrowia: od dostępności, poprzez stosowane procedury, na uprzejmości i chęci pomocy ze strony personelu skończywszy. Wielu Polaków wprawdzie narzeka, ale z doświadczenia wiem, że głównym powodem ich "przejść" szpitalnych jest fatalna znajomość angielskiego i brak komunikacji z personelem.
        • Gość: kobieta Re: Szefuje ginekologom, mimo że ma zarzuty proku IP: *.arch.pwr.wroc.pl 29.01.13, 14:08
          po dwóch pobytach na polskich porodówkach mam przekonanie że gorzej może być tylko w Czeczenii :(
    • kot2ka Szefuje ginekologom, mimo że ma zarzuty prokura... 07.09.12, 15:04
      Tak się dzieje w tym durnym kraju że KONOWAŁY nazywane potocznie lekarzami drwią sobie z ludzkiego życia, oraz nic nie wartej prokuratury z luźmi tam pracującymi o podobnych "zdolnościach" tzw. świętymi krowami. Kiedy tą rozpuszczoną Bandę tyfusów złapie ktoś za te pyszałkowate mordy i postawi ich do pionu. Za swoje błędy każdy powinien odpowiadać osobiście, a nie chowac tego pogłupiałego łba do piasku i udawac strusia Mafia lekarska za nic ma prawo które powinno obowiązywać w Polsce ,co zresztą widać po tym ,że wybrali tego znachora za szefa pitologów. Ta kasta nadludzi za jakich się uważają za swego góru może mają Hitlera który w swych mrzonkach miał na celu stworzenie takiej właśnie bandy.
    • Gość: kkk Profesor Karmowski jest gleboko nieetyczby. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.12, 18:03
    • japoni1 Apel do meza 07.09.12, 19:19
      Stary, nie badz frajerem i rozwiedz sie z ta rozhisteryzowana kura ktora nawet nie moze Ci urodzic potomka!!!

      Lekarze ewidentnie jej zycie uratowali ale ta polska pazernosc i zachlannosc jeszcze trzyma ich przy nadzieji ze uda im sie wywalczyc jakas kase i zrujnowac komus zycie i kariere!

      POLACZKI zwykle
      • Gość: patton Re: Apel do meza IP: 78.10.84.* 07.09.12, 21:26
        Czytam te komentarze i jedno mi się nasuwa: środowisko lekarskie to banda wyjątkowo bezdusznych, cynicznych i bezmózgich sk.....
        • Gość: sara Re: Apel do meza IP: *.wroclaw.mm.pl 07.09.12, 21:57
          Gość portalu: patton napisał(a):

          > Czytam te komentarze i jedno mi się nasuwa: środowisko lekarskie to banda wyjąt
          > kowo bezdusznych, cynicznych i bezmózgich sk....

          Nawet nie przypuszczasz patton, jak bardzo, niestety.
      • Gość: gość1 Apel do japoni1 IP: *.internetunion.pl 07.09.12, 22:27
        Stary, a ty spakuj manatki i won, możesz zabrac paru ze sobą, tylko w cywilizowanym kraju was nie przyjmą, więc się zastanów nad celem podróży - przy okazji zwolnią się miejsca dla młodych lekarzy, którzy wyjeżdzają, bo nie mają szans na specjalizację - miejsca zajęte przez znajomych i krewnych Królika. A pazerność to z tej drugiej strony, a nie ze strony pacjentów.
    • artur737 Szefuje ginekologom, mimo że ma zarzuty prokura... 07.09.12, 22:17
      Wyborcza to juz obecnie szmatlawiec zajmujacy sie bezpodstawynym szkalowanie, robienie nagonek, jatrzacym dziennikiem. Czas by zaczela znikac bo nie sluzy juz spoleczenstwu.
      • Gość: czerep Re: Szefuje ginekologom, mimo że ma zarzuty proku IP: *.vectro.com 08.09.12, 07:26
        Nicków ci zabraknie, profesorku.
    • icc217 Dlaczego? 08.09.12, 03:20
      Taki sukinsyn (winny lekarz) jeszcze zyje?
    • Gość: szarik Re: Szefuje ginekologom, bo są tacy jak on... IP: 178.23.110.* 08.09.12, 10:55
      Trudno się dziwić obronie lekarza przez kolegę. Jednak to m.in. sprawia, że marną jest szansą rozbicie tego gangu zawodowego. Nigdy w Polsce bez pieniędzy nie dało się ratować zdrowia i życia przez znaczną części lekarzy, ale tak źle, jak obecnie, nie było nigdy. Ktoś tu pisze o wyłudzaniu odszkodowań, tylko jak je wyłudzić, gdy człowiek był leczony prawidłowo? Ogromnie wielu pacjentów ma doświadczenie w tej kwestii, gdy w przypadku choroby łapie się najpierw za portfel. Kiedyś lekarze zarabiali śmiesznie mało, system po cichu zakładał dorabianie, jakby też akceptując łapówki. Podobnie było w innych branżach, nauczyciel miał mało, bo dorobił godzinami nadliczbowymi, korepetycjami. Właściwie to się niewiele zmieniło, tyle, że dziś lekarze zarabiają dobrze, ale nadal pacjent bez pieniędzy, nawet w ostatnim stadium raka, czeka w kolejkach rozpisanych nawet na lata. Dlaczego? Ubyło Polaków, w szpitalach przybyło nowoczesnego sprzętu, badania robi się błyskawicznie, ludzie po zabiegach wychodzą ze szpitali nawet po jednym dniu, to o co chodzi? Powstały dziwne limity przyjęć. Kiedyś się rano rejestrowano, lekarz przyjmował nawet cały dzień, do ostatniego pacjenta w przychodni, teraz lekarz siedzi nad kawką, a pacjent odstawiony do kolejki. Kiedy sie widzi, że ok, 12, 13 lekarze masowo opuszczają szpitale, a prace zaczynają od 8, to powstaje pytanie, ile taki lekarz pracuje? Ordynator oddziału przyjmuje w kilku prywatnych gabinetach w tygodniu, ma siłę i czas? Dziwne to nieco. A ilu pacjentów wciąż idzie na "bezpłatne" badania w szpitalu po wizycie w prywatnym gabinecie bez kolejki. Ktoś to liczy, kontroluje? Co chwilę nowy minister kombinuje akcję, która polega głównie na tym, by przemycić rozwiązania obciążające chorych, społeczeństwo, to nazywa reformą. Nie sprawdzili się lekarze medycyny rodzinnej, a garna niebotyczne pieniądze, oszczędzając na pacjentach. Idea była słuszna, im więcej zdrowych ludzi tym więcej zaoszczędzonych pieniędzy, a jak jest? Im więcej ograniczeń dla chorych, tym więcej oszczędności, stąd skierowanie u lekarza POZ na badanie moczu to wielki wyczyn. Nikt tego nie kontroluje. Lekarze POZ stali się monopolistami na dole, oni decydują o wszystkim, albo trzeba ich omijać i z otwartym portfelem szukać pomocy na własną rękę. Umieralność ludzi jest straszna, stan zdrowia Polaków tragiczny. Na sanatoria idą potężne środki, kiedyś to było działanie jak szpitalne, badania, kontrola, zabiegi przez specjalistów, dyscyplina, dieta, dziś też idą pieniądze, a w sanatoriach bale disco polo, przypadkowi lekarze. Owszem, zabiegi jakieś tam są, ale kto to kontroluje, kto bada wpływ leczenia sanatoryjnego na stan zdrowia Polaków. Kto ma wejścia, jedzie co rok, inny czeka w kolejkach latami. Są tacy, którzy maja swoje pokoje w danych obiektach w danej miejscowości, każdego roku o wybranym czasie, ale kolejka na stronach internetowych jest... . A widział ktoś kontrole ministra w sanatoriach? Widział ktoś odebrania nazwy zdrój w miejscach zatrutych, brudnych, odebranie prawa organizowania turnusów przez placówki zaniedbane? Jeśli na kuracjusza idzie od 2500 do 3500 zł za turnus, to są potężne pieniądze, a jak wyglądają obiekty w uzdrowiskach? Bo państwo nie działa, nie wykonuje swoich obowiązków w żadnej dziedzinie, nie tylko tu. szara strefa w oświacie każdego roku się rozwija mocniej a dzieci nie potrafią czytać i pisać? Nie ma nadzoru? A ilu urzędasów siedzi w kuratoriach? Co robią? Nie trzeba tu omijać armii w MEN. Testy, sukcesy pojedynczych uczniów, często uczonych poza szkołą i kombinowanie kasy przez wciąż pokrzywdzonych nauczycieli pracujących w miesiącu tyle, ile inny pracownik w tygodniu, bo przecież sprawdzają zeszyty i 2 razy w roku robią wywiadówki. Te dwie branże pokazują upadek tego państwa, całkowity. Jeśli jest liberalizm, to należy zlikwidować nierobów na szczeblach centralnych, wojewódzkich i niżej. Po co są? Jeśli lekarz winien śmierci dziecka ma być chroniony a nauczyciel winien niedorozwoju, to niech rząd powie to społeczeństwu, nas nie ma, radźcie sobie sami, ale niech odda potężne pieniądze za tych nierobów za biurkami. Tak mi się temat rozwinął przy okazji... .
      • Gość: tak Re: Szefuje ginekologom, bo są tacy jak on... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.09.12, 12:17
        Czytam i jednego nie rozumiem? Dlaczego ta pani Marzena Żuchowska nie zapyta się wprost lekarzy dyżurnych a było ich ponoć trzech; a jednego zwłaszcza Nadzorcę dyżuru:
        -Dlaczego Panie Doktorze Nie Zrobił Pan Cięcia Cesarskiego???; Przecież pan miał dyżur i obowiązki ordynatora spoczywały na panu podczas dyżuru za zdrowie i życie pacjentek???;
        -Przecież Pan brał za to pieniądze [stawkę dyżurową ] jako dyżurny i to należało do pana obowiązków - podjęcie decyzji natychmiastowo!!!!, jeśli dochodzi do odklejenia łożyska to decydują minuty!!!!
        Więc nie rozumiem dlaczego Pan Nie Zrobił Cięcia Cesarskiego Panie Doktorze????
        I Nie Rozumiem Co Do tego Ma Profesor, który był w domu PO ZA Stosunkiem godzin pracy????
        I jak Pan Zdecydował o Cięciu to Dlaczego Pan lub inny lekarz dyżurny go Nie wykonał do kur.. nędzy???; panie doktorze????
        To Pan i Nikt INNY nie odpowiada za tragedię Pani Małgorzaty!!!!
        Ps: I dziwię się Pani Małgorzacie ,że tego jeszcze nie zrozumiała.
        Lekarz w trakcie dyżuru podejmuję decyzję samodzielnie, bo odpowiada za pacjentki i Profesor może się zesr... i ma główno do powiedzenia; w trakcie dyżuru.
        Więć Pani Marzenko Żuchowska czas pomysleć samodzielnie.... Powodzenia.
    • edytanoculak Re: Szefuje ginekologom, mimo że ma zarzuty proku 18.10.12, 21:27
      Powinno sie patrzeć na łapki lekarzom i dlatego nawet powstała ust Prawa Pacjenta 2008 r art 21.Ja miałam mieć usuwaną macice i jajniki z powodu mięśniaka 7 cm i endometrium 2 cm.byliśmy z mężem u ginekologa bo zawsze jest przy mnie nie za parawanem był też przy porodach lepsze jest podejście lekarza a mamy prawo do obecności nawet podczas zabiegów w szpitalach.Mąż właśnie spytał o nie operacyjne leczenie bo ja byłam w szoku po diagnozie dlatego powinno mieć sie osobę bliską przy całym badaniu,bo jak można się wstydzić męża.Polecił leczeni O.Bonifratrzy i to było wspaniale po dwóch latach mam mniejszego mięśniaka i skończyły się krwotoczne okresy nie będzie operacji.Nie powinno się za często chodzić do ginekologa raz na dwa lata i do gabinetu prywatnego z partnerem i gdzie nie ma przepływu wielkiego pacjentek mniejsze ryzyko złapania brodawczaka,bakterii i innych wirusów zaraz przy badaniu pobiera cytologię.Wiem że ginekolodzy to skrytykują bo osoba bliska to niewygodny świadek i chodzić każą częściej bo to kasa dla nich!!!!.
    • Gość: TA Re: Szefuje ginekologom, mimo że ma zarzuty proku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.12, 09:40
      Czas aby lekarze oprócz pieniędzy zaczęli brać odPOwiedzialność za swoje czyny i nie chodzi tu działania niemożliwe ale zignorowane i zaniechane z POwodu zwykłej pychy i braku POkory..?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka