Dodaj do ulubionych

Dlaczego we wschodniej części miasta ciągle są ...

21.11.12, 18:24
Jakiekolwiek udogodnienia dla aut niczego w tej materii nie zmienią, najwyżej zatory przeniosą się w inne miejsca, tym razem bliżej pl Grunwaldzkiego. Samochodów z tego kierunku wjeżdża do Wrocławia po prostu zbyt dużo, żeby mógł je pomieścić nasz system komunikacyjny. Jedynym rozwiązaniem tego problemu jest reaktywacja linii kolejowej miedzy Jelczem, a Wrocławiem Nadodrze, która podobnie jak linia z Trzebnicy przejęłaby sporo ludzi jeżdżących do szkół oraz do pracy we Wrocławiu ze wsi położonych na wschód od naszego miasta, czyli z Czernicy, Chrząstawy, Nadolic, Kamieńca Wrocławskiego, Dobrzykowic, a także z dzielnic Wrocławia takich jak Wojnów, Swojczyce, Kowale etc...
Obserwuj wątek
    • gosc-2008 Dlaczego we wschodniej części miasta ciągle są ... 21.11.12, 18:44
      >...skrzyżowaniu Paderewskiego z ul. Mickiewicza światłami dającymi absolutny priorytet dla nadjeżdżających z Wojnowa...<

      A tego to sobie nie życzę!
      Wracając z pracy na Karłowicach nie mogę wjechać w Mickiewicza z Paderewskiego. Nie dość że samochody to jeszcze tramwaje. Tylko uprzejmość kierowców z Mickiewicza umożliwia jako taki przejazd. Chwała im za to.
      Żaden priorytet świateł! Jak zdecydowałeś się być "miejskim wieśniakiem" to ponoś tego też konsekwencje. Światła na pewno tak! Ale tak wyregulowane by samochody mogły z Paderewskiego skręcić w lewo w Mickiewicza (co najmniej 5 samochodów w godzinach szczytu). Niech "miejscy wieśniacy" nie dominują nad innymi. I jeszcze dodać światła Mickiewicza-Godebskiego. Rano nie daje się w Mickiewicza wjechać- jedni jadą DO inni Z i jeszcze "stadionowi pływacze" DO i Z i tak skręcenie w lewo zajmuje dobrych kilka/naście minut.
      • Gość: ... Re: Dlaczego we wschodniej części miasta ciągle s IP: *.wroclaw.mm.pl 22.11.12, 08:23
        Popieram.
        W innych miejscach tez ich pełno.
        Szlag mnie trafia, gdy całe to "wyemigrowane" poza Wrocław towarzystwo usiłuje w wielu miejscach wymusić pierwszeństwo na mieszkańcach. Nie dość, że blokują i korkują absolutnie wszystko - Wojnów, Strachocin, Swojczyce, potem Mickiewicza, wpychają się się bezczelnie na most Zwierzyniecki - stłuczki tam są normą, to jeszcze pyskują i grożą zza kierownicy. Wyprowadziliście się za miasto? To nie przeszkadzajcie mieszkańcom Wrocławia w ich normalnym funkcjonowaniu.
        • Gość: johny Re: Dlaczego we wschodniej części miasta ciągle s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.12, 09:34
          Zgadzam się w zupełności, a przedstawiony pomysł z wstawieniem kilku rond na trasie o tak dużym natężeniu ruchu jest nietrafiony, bo w takim wydaniu skrzyżowania z ruchem okrężnym charakteryzują się mniejszą przepustowością, niż tradycyjne skrzyżowania sterowane światłami - wg symulacji ruchu skrzyżowanie na placu grunwaldzkim miałoby większą przepustowość jako skrzyżowanie tradycyjne niż ma to obecne rondo - ale włodarzom konwencjonalne rozwiązanie nie wydawało się tak "ładne" i dlatego postawili rondo.
          • Gość: benek Re: Dlaczego we wschodniej części miasta ciągle s IP: *.e-wro.net.pl 22.11.12, 18:35
            > Zgadzam się w zupełności, a przedstawiony pomysł z wstawieniem kilku rond na tr
            > asie o tak dużym natężeniu ruchu jest nietrafiony, bo w takim wydaniu skrzyżowa
            > nia z ruchem okrężnym charakteryzują się mniejszą przepustowością, niż tradycyj
            > ne skrzyżowania sterowane światłami - wg symulacji ruchu skrzyżowanie na placu
            > grunwaldzkim miałoby większą przepustowość jako skrzyżowanie tradycyjne niż ma
            > to obecne rondo - ale włodarzom konwencjonalne rozwiązanie nie wydawało się tak
            > "ładne" i dlatego postawili rondo.

            Raczej chodziło o zrobienie węzła przesiadkowego aby podróżni nie biegali między różnymi wylotami
      • Gość: corec Re: Dlaczego we wschodniej części miasta ciągle s IP: *.ip.netia.com.pl 23.11.12, 08:02
        gdybyśmy pozbyli ise takich egoistów, świat byłby lepszy. bo jeden osodbnik wraca z karłowic z pracy i już musimy wstrzymać cała inwestycję:/
        puknij ise w czoło:/
    • je.oleg Dlaczego we wschodniej części miasta ciągle są ... 21.11.12, 19:09
      Obserwuję tych jadących do miasta. Najczęściej W KAŻDYM AUCIE JEDZIE JEDNA OSOBA.
      Sposób na likwidację zatorów > podnieść cenę benzyny trzykrotnie. Sam przestałbym jeździć.
      • Gość: gość Re: Dlaczego we wschodniej części miasta ciągle s IP: *.internetia.net.pl 21.11.12, 19:35
        Wystarczy wprowadzić opłatę za wjazd do miasta i było by po problemie.Zwolnione z opłat były by autobusy,taksówki i auta z wrocławską rejestracją + dostawcze.Pobudować na rogatkach parkingi z przystankami KM.Ci co dojeżdżają do pracy zostawili by swoje samochody na p[arkingu a do pracy w mieście dojechali by autobusem.
        Skończyło by się biadolenie że mieszka we Wrocławiu a na rodzinnych rejestracjach jeździ bo taniej OC.Albo mieszkasz we Wrocławiu i ponosisz z tego tytułu wszystkie opłaty albo zostań u siebie.
        Zdaję sobie sprawę że zaraz polecą gromy w stosunku do mojego wpisu,ale to jedyne słuszne rozwiązanie by zmniejszyć korki,bo obecnie na jezdniach co drugie auto to z obcą rejestracją.
        • Gość: 1/1 Re: Dlaczego we wschodniej części miasta ciągle s IP: *.dip.t-dialin.net 21.11.12, 20:05
          > Wystarczy wprowadzić opłatę za wjazd do miasta i było by po problemie.

          Dla równowagi społecznej wprowadzić także opłatę za wyjazd z miasta !
        • Gość: R. Re: Dlaczego we wschodniej części miasta ciągle s IP: *.dynamic.mm.pl 21.11.12, 21:35
          No tak, zobaczysz co by się wtedy stało gdybyś wyjechał poza Wrocław na wrocławskich rejestracjach. Poza tym są plany zniesienia konieczności wymiany tablic rejestracyjnych, co wtedy zrobisz? Należy rozwijać komunikację i wtedy sytuacja powinna poprawić się "sama z siebie", jednak dopóty decyzje będą podejmować kretyni (patrz tramwaj "minus" kończący kurs w krzakach przy Stadionie Olimpijskim) naszego wodza, dopóki będzie tak jak jest, a nawet jeszcze gorzej.
        • Gość: zgoda Re: Dlaczego we wschodniej części miasta ciągle s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.12, 22:15
          Co tak łagodnie. Nie krępuj się kolego. Eliminacja - to jest rozwiązanie odpowiadające twoim poglądom: za szmaty z samochodu, strzał w tył głowy i do rowu. W ciągu tygodnia problem zostanie rozwiązany.
        • Gość: benek Re: Dlaczego we wschodniej części miasta ciągle s IP: *.e-wro.net.pl 22.11.12, 18:55
          > Wystarczy wprowadzić opłatę za wjazd do miasta i było by po problemie.
          Nie ma potrzeby .
          W Sewilli wprowadzono ograniczenie do 45 minut
          W innych miastach do dwóch godzin i nie wolno czasu przedłużać trzeba wyjechać na godzinę.
          Poradził sobie Londyn Sztokholm, Mediolan Singapur .
          W Polsce kilka miast w tym Warszawa myśli nad zamknięciem centrum.
          Na wlotach ustawia się kamery rozpoznające rejestracje i one zarządzają czasem pozostawania w centrum.


          >Zwolnione
          > z opłat były by autobusy,
          Autobusy to powinny być za darmo w centrum jeśli ktoś ma bilet z parkingu poza centrum.

          >taksówki i auta z wrocławską rejestracją + dostawcze.
          Na świecie robi się to inaczej
          Dostawcze auta płacą tak samo bo wjezdzaja dla zarobku.
          Mogą wjeżdżać auta mieszkańców strefy ale muszą parkować na podwórkach lub garażach
          Nie można dyskryminować obcych.


          > Pobudować na rogatkach parkingi z przystankami KM.Ci co dojeżdżają do pracy zos
          > tawili by swoje samochody na p[arkingu a do pracy w mieście dojechali by autob
          > usem.
          Tak się robi na zachodzie.
          Dowód zostawienia auta na parkingu jest biletem przejazdowym w MPK.


          > Zdaję sobie sprawę że zaraz polecą gromy w stosunku do mojego wpisu,ale to jedy
          > ne słuszne rozwiązanie by zmniejszyć korki,bo obecnie na jezdniach co drugie au
          > to to z obcą rejestracją.
          Nie jedyne.
          Zachód stawia na rowery i obwodnice.
          Już nawet 15% udział ruchu rowerów znacznie zmniejszają korki bo rowery podróżują głównie w centrum a na dodatek uwalniają miejsca parkingowe.
          Do tego metro lub kolejka aglomeracyjna

      • wielki_czarownik Przestałbyś też jeść 22.11.12, 15:10
        Bo by cię na chleb nie było stać. Chlebek (dla twojej wiadomości) nie przychodzi do sklepu na nóżkach, ale przywozi go samochód spalający kilkanaście litrów paliwa na setkę. W cenie chleba około 15% to cena paliwa.
      • Gość: benek Re: Dlaczego we wschodniej części miasta ciągle s IP: *.e-wro.net.pl 22.11.12, 18:37
        > Obserwuję tych jadących do miasta. Najczęściej W KAŻDYM AUCIE JEDZIE JEDNA O
        > SOBA
        .
        > Sposób na likwidację zatorów > podnieść cenę benzyny trzykrotnie. Sa
        > m przestałbym jeździć.

        Wystarczy karać za złe parkowanie a korki się zmniejszą.
    • waldemarian Dlaczego we wschodniej części miasta ciągle są ... 21.11.12, 19:25
      A dlaczego samochodem do miasta ?Na rogatkach powinny być parkingi i dojazd komunikacją miejską ! lub zapłacenie wjazdu do miasta które już nie chce mieć więcej samochodów ,bo się dusi.Ludzie chcę oddychać świeżym powietrzem a nie spalinami przez okrągły rok ! Na zachodzie się płaci,mało tego tylko pojazdy ekologiczne miały by wjazd .Koniec z dieslami itp. Rozwiązania komunikacyjne są w innej wypowiedzi ! Pozdrawiam
      • Gość: oli Re: Dlaczego we wschodniej części miasta ciągle s IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.11.12, 19:41
        Po kilku debilach pora na merytoryczny wpis. Aby ograniczyc liczbe aut z tegp rejonu nalezy wybudowac co najmniej dwa parkingi park and rid przy petlach komunikacji a nastepnie dolozyc ze trzy, cztery linie komunikacjo, dojezzajace w rozne renony miasta i zwiekszyc liczbe kursow oraz wydluzyc czas do pozniejszych godzin.
        • Gość: R. Re: Dlaczego we wschodniej części miasta ciągle s IP: *.dynamic.mm.pl 21.11.12, 21:28
          Na pewno by to pomogło, jednak władze miasta są bardzo oporne żeby chociażby przedłużyć kurs linii 115 przynajmniej do Galerii Dominikańskiej lub przedłużyć linię 145 na Wojnów. Mieszkańcy nie mają dużego wyboru: linia 118, która jeździ co godzinę na Koronę oraz linia 115, która dojeżdża na Plac Grunwaldzki, na dodatek jako jedyna linia nie wjeżdża na Rondo tylko kończy kurs pod Grunwaldzki Center. Poczytajcie na portalu osiedla www.swojczyce.pl odpowiedzi władz na prośby dotyczące zmian w funkcjonowaniu komunikacji, szczególnie ostatnią korespondencję: swojczyce.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=565:urzdnicy-nie-chc-145-do-wojnowa&catid=1:latest-news&Itemid=50. Nie ma co się dziwić, że wszyscy jeżdżą samochodami zamiast autobusem, który i tak stoi w korkach, a nie dowozi w docelowe miejsce.
          • jkolonko Re: Dlaczego we wschodniej części miasta ciągle s 22.11.12, 12:52
            Moim zdaniem słusznie odpisał Pan Czuryło. Robienie linii przejeżdżających przez całe miasto kończy się tym, że korek w jednym punkcie paraliżuje całość. Dlatego lepiej jest mieć więcej krótszych, a bardziej punktualnych. Jeśli faktycznie autobus 115 jeździ ze Swojczyc na plac Grunwaldzki co 10-20 minut, to sam nie widzę sensu prowadzenia kolejnej linii na tej samej trasie.
        • Gość: wrocławianka Re: Dlaczego we wschodniej części miasta ciągle s IP: *.finemedia.pl 21.11.12, 22:03
          ...i podwyższyć ceny biletów MPK oraz zaserwowanie równie idiotycznie wysokiej opłaty za parkowanie na parkingach park&ride, bo jeśli jeszcze nie wiecie, władze miasta rozważają kolejną podwyżkę biletów, być może już w 2013 roku. Bravissimo. Na pewno wiele osób porzuci swoje ciepłe i wygodne samochody na rzecz śmierdzących, brudnych, niepunktualnych i psujących się pojazdów MPK w promocyjnej cenie 3,50 zł!
      • Gość: Grzegorz Re: Dlaczego we wschodniej części miasta ciągle s IP: *.72.213.87.alphyra.versatel.net 21.11.12, 19:44
        Kolego zacznijmy od tego że w tej wielkości (co Wrocław) miastach na zachodzie są
        1. Wielopoziomowe skrzyżowania
        2. Wydzielone na całej długości torowiska tramwajowe lub buspasy.
        3. Zwykle również metro lub szybki tramwaj poprowadzony po estakadach (np. Haga)
        4. Parking P+R na obrzeżach miast przy węzłach komunikacyjnych. Parkingi takie są albo bezpłatne albo w cenie parkingu jest całodzienny bilet KM dla kierowcy i wszystkich pasażerów (np. Strassbourg)

        Więc może zamiast od kija to należałoby zacząć od marchewki bo do puki wrocławskiej KM będzie bliżej do XIX niż XXI wieku do puty będą korki gdyż KM nie jest żadną alternatywą dla samochodu.
        • indywidualismus Re: Dlaczego we wschodniej części miasta ciągle s 22.11.12, 14:11
          Marzyciel z Ciebie, Grzegorzu! Porównaj sobie PKB Polski i np. dużo mniejszej Holandii. Oni mieli ZA CO się budować!
          • wielki_czarownik A my nie mieliśmy? 22.11.12, 15:12
            Już tu kiedyś pisałem, że licząc pi razy drzwi zamiast stadionu moglibyśmy puścić linię metra z Różanki na Gaj albo z Kozanowa na Plac Grunwaldzki.
      • Gość: 1/1 Re: Dlaczego we wschodniej części miasta ciągle s IP: *.dip.t-dialin.net 21.11.12, 20:12
        > Ludzie chcę oddychać świeżym powietrzem a nie spalinami przez okrągły rok !

        WŁAŚNIE ! My, mieszkańcy terenów pozamiejskich nie chcemy aby miejscy smrodziarze niszczyli nature ! Wprowadzić opłaty za wyjazd z miast !
        • sverir Re: Dlaczego we wschodniej części miasta ciągle s 22.11.12, 08:19
          Co, wiesiek się zirytował, hmm?

          Myślę jednak, że mogłoby to być. Ciekawe kiedy zmiękłaby ci rura? Przed próbą zrobienia większych zakupów? Czy później?
        • Gość: ajka Re: Dlaczego we wschodniej części miasta ciągle s IP: *.wroclaw.mm.pl 22.11.12, 08:34
          Choryś?

          To nie my niszczymy środowisko pod miastem, to wy je już zniszczyliście!

          Kiedyś jeździłam do Chrząstawy rekreacyjnie, na grzyby. Teraz zamiast grzybów w lesie stoją chałupy. Obrzydliwe najczęściej. Cała "nowa" Chrząstawa to jedna wielka paranoja budowlana. Oprócz tych chałup betonowe płoty tak wysokie, że często i chałup nie widać. Zero przestrzeni. To samo Dobrzykowice "park". Porażka całkowita.

          Jak można mieszkać za miastem, gdzie natura sama podchodzi pod okna, ogradzając się płotami, szlabanami, stawiając latarnie świecące w okna? Ot, głupota i bezguście. Wynieśliście się z miasta i kolejne miasta tam stawiacie. Po co? A jeśłi njuż, to, do licha, pracujcie sobie tam, a nie we Wrocławiu.

          Kiedyś przejeżdżało tam kilkanaście samochodów na godzinę. Teraz nie można przejechać... To nie przez wrocławian, którzy sporadycznie tam przejeżdżają, tylko przez was, jak ktoś niezwykle celnie was określił, miejskich wieśniaków.
          • usz_misiatek Re: Dlaczego we wschodniej części miasta ciągle s 22.11.12, 09:39
            Napisal ktos prowokacyjny komentarz w odpowiedzi na idiotyzmy typu "oplaty za wjazd dla wiesniakow" i sie szlachta wielkomiejska podtarnopolskiego rodowodu oburzyla ;-)
      • Gość: R. Re: Dlaczego we wschodniej części miasta ciągle s IP: *.dynamic.mm.pl 21.11.12, 21:29
        Czekać aż wtedy inne miejscowości zrobią to samo i w ten sposób cofniemy się w rozwoju o jakieś 100 lat, nigdzie nie będziemy jeździć...
        • indywidualismus Re: Dlaczego we wschodniej części miasta ciągle s 22.11.12, 13:55
          Gość portalu: R. napisał(a):

          > Czekać aż wtedy inne miejscowości zrobią to samo i w ten sposób cofniemy się w
          > rozwoju o jakieś 100 lat, nigdzie nie będziemy jeździć...

          Tylko my tu nie rozmawiamy o "miejscowościach" typu Chrząstawa (fajny eufemizm na pipidówę) tylko o metropoliach typu Wrocław, Kraków, Warszawa. Gęsto zabudowanych, ciasnych, mających długą historię, niedostosowanych do XXI wiecznych zachcianek przyspawanych do kierownicy wygodnisiów.
      • Gość: wrocławianka Re: Dlaczego we wschodniej części miasta ciągle s IP: *.finemedia.pl 21.11.12, 21:56
        Ludzie, którzy chcą oddychać świeżym powietrzem, mogą sprzedać swoje apartamenty na Starym Mieście i przenieść się na wieś lub chociaż na obrzeża. Nikt cię nie zmusza do mieszkania w centrum, więc i ty nie zmuszaj innych do poruszania się dyskomunikacją miejską. Żeby było jasne - akurat poruszam się MPK, ale gdy tylko odłożę na jakiś porządniejszy bolid, to przesiądę się do niego bez żalu. Najpierw trzeba w tym mieście naprawić komunikację zbiorową (ba! nawet nie naprawić, tylko przestać ją rozpieprzać durnymi decyzjami), dopiero potem ludzi przekonywać do zostawiania samochodów w garażach!
        • Gość: chleb-razowy Nawet ścieżki dla rowerów nie ma IP: *.adsl.inetia.pl 22.11.12, 08:26
          Miasto się kończy na Biskupinie. Tam mieszkają ostatni ważni ludzie. Na Wojnów nawet rowerem się nie da dojechać.
          [chyba że ktoś jest szaleńcem lubiącym jazdę między autami na Strachocińskiej, ale tacy szaleńcy wcale kierowców nie cieszą, już lepszy jeden samochód więcej niż taki korkogenny rowerzysta].
          Ja jeżdzę do centrum, i z przyjemnością przez większą część roku jeździłbym rowerem, gdybym tylko miał jak dojechać z Wojnowa do Mostku Bartoszowickiego [ koło śluzy ]. Wtedy byłbym na Biskupinie, i mógł korzystać z dostępnych jego eleganckim mieszkańcom zdobyczy cywilizacji [typu ścieżka na koronie wału, albo ulica Gierymskich i potem ścieżka na chodniku koło zoo]. Ale niestety żeby się wydostać rowerem z Wojnowa w stronę miasta muszę pokonać kilkaset metrów błotnistej ścieżki po wale otaczającym kanał Odra-Widawa, no i to jest ponad moje siły. Myślę, że gdyby tam zbudowali ścieżkę [ około kilometra wału musiałoby nią być pokryte] to trochę ludzi by się przesiadło na rowery. Ale kogo to obchodzi. Jak powiedziałem, nikt ważny tu nie mieszka.
          • Gość: ... Re: Nawet ścieżki dla rowerów nie ma IP: *.wroclaw.mm.pl 22.11.12, 08:41
            To nie kwestia ważności mieszkańców. Biskupin jako część miasta ma niemal sto lat. Osiedla podmiejskie nie są częścią miasta. I oby nigdy nie były.

            Nie kombinuj z tymi ścieżkami rowerowymi, nie planuj rozjeżdżać rowerami Biskupina - tu i tak jest ciasno, Gierymskich jest wąska i wiecznie zatkana, bo gdzieś parkować trzeba, a pourywane lusterka w samochodach są częstym zjawiskiem. Naprawdę uważasz, że zrobienie z ładnego Biskupina przelotówki dla obcych to dobry pomysł? Chyba tylko dla mieszkańców innych osiedli.
            • czechofil Re: Nawet ścieżki dla rowerów nie ma 22.11.12, 09:34
              > Nie kombinuj z tymi ścieżkami rowerowymi, nie planuj rozjeżdżać rowerami Biskup
              > ina - tu i tak jest ciasno, Gierymskich jest wąska i wiecznie zatkana, bo gdzie
              > ś parkować trzeba, a pourywane lusterka w samochodach są częstym zjawiskiem. Na
              > prawdę uważasz, że zrobienie z ładnego Biskupina przelotówki dla obcych to dobr
              > y pomysł? Chyba tylko dla mieszkańców innych osiedli.

              On ma 100% racji, a tej twojej ul. Gierymskich nikt by ci nie zatkał (ciekawe zresztą, jak można zatkać rowerami jakąś ulicę?), ponieważ żaden rozsądny rowerzysta nie będzie się pchał między samochody, jeśli może pojechać spokojnie do centrum po wałach. Od Jazu Bartoszowickiego jest bardzo dobry dojazd wzdłuż Odry do Kładki Zwierzynieckiej albo dalej do Mostu Grunwaldzkiego, a w drugą stronę w kierunku Mostów Swojczyckich, Jagiellońskich, Warszawskich oraz dalej do Mostu Trzebnickiego, Osobowickiego oraz Milenijnego. Z każdej z wymienionych przepraw przez Odrę można się dalej dostać w praktycznie każde miejsce miasta, wystarczyłoby wybudować funkcjonalną, całoroczną (najlepiej o nawierzchni bitumicznej) drogę rowerową z Wojnowa do Jazu Bartoszowickiego. Jestem przekonany, że sporo mieszkańców Wojnowa, Strachocina, a nawet wsi położonych w okolicy z chęcią przesiadłoby się wtedy na rowery, w celu dojazdu do pracy bądź szkoły w centrum Wrocławia...
              • Gość: jan Re: Nawet ścieżki dla rowerów nie ma IP: *.finemedia.pl 22.11.12, 10:12
                > Jestem przekonany, że spor
                > o mieszkańców Wojnowa, Strachocina, a nawet wsi położonych w okolicy z chęcią p
                > rzesiadłoby się wtedy na rowery, w celu dojazdu do pracy bądź szkoły w centrum
                > Wrocławia...

                Rzadko kiedy zgadzam się z czechofilem, ale w tej sytuacji muszę przyznać rację. Te tłumaczenia są jakieś niedorzeczne odnośnie "obcych". Ścieżki muszą w tym regionie powstać, ja pójdę nawet krok dalej: ścieżka w kierunku Korony przez Miłoszycką i dalej Kowalską. Przecież teraz nie da się bezpiecznie przejechać w kierunku Korony w miarę krótką trasą, odcinek w okolicach 3M jest skrajnie niebezpieczny dla rowerzystów, a miejsca na ścieżki jest tam sporo po obu stronach jezdni. Ścieżki w takim miejscach muszą szybko powstać.
              • Gość: ... Re: Nawet ścieżki dla rowerów nie ma IP: *.wroclaw.mm.pl 22.11.12, 10:22
                Gierymskich nie moja, ale często nią jeżdżę. Często również na niej stoję. Wystarczy śmieciarka czy choćby kontener na śmieci budowlane i jest problem z przejazdem. Nie mówiąc o tym, że przejazd obok zaparkowanego auta, gdy z drugiej strony turla się rowerek, jest niemożliwy, bo jeszcze żaden rowerzysta nie zatrzymał się nigdy, by przepuścić jadący samochód. Mówię - dla jasności pana maniaka - samochód, który jedzie po wolnym pasie, a nie po tym, na którym coś stoi.

                Poza tym Gierymskich to uliczka osiedlowa, na której i dzieci się czasem bawią i rolkarze jeżdżą. Wylegują się koty.

                Co do wału - wszystko fajnie, sama rowerkiem tam czasem jeżdżę, ale co to za jazda, gdy non stop pedałują jacyś szaleńcy, nieprzestrzegający nawet banalnej zasady ruchu prawostronnego? Rozpędzają pieszych, dzieci, psy i normalnych, zwyczajnych, rekreacyjnie jeżdżących. Nie tylko nie używają, ale nawet nie posiadają dzwonków! Wał staje się niebezpieczny - to przecież nie jest tor wyścigowy. Chyba rzeczywiście trzeba tam wprowadzić ograniczenie prędkości, zanim zanim ktoś kogoś skutecznie uszkodzi.
                • czechofil Re: Nawet ścieżki dla rowerów nie ma 22.11.12, 10:48
                  > Gierymskich nie moja, ale często nią jeżdżę. Często również na niej stoję. Wyst
                  > arczy śmieciarka czy choćby kontener na śmieci budowlane i jest problem z przej
                  > azdem.

                  No coś strasznego. Paniusia w autku musi chwilę postać za śmieciarką i już całe forum musi o tym wiedzieć...

                  >Nie mówiąc o tym, że przejazd obok zaparkowanego auta, gdy z drugiej str
                  > ony turla się rowerek, jest niemożliwy, bo jeszcze żaden rowerzysta nie zatrzym
                  > ał się nigdy, by przepuścić jadący samochód.

                  Nie używaj słów, których znaczenia nie rozumiesz, a zwłaszcza takich jak żaden i nigdy...

                  > Mówię - dla jasności pana maniaka

                  Maniaka? A czego, można wiedzieć?

                  > Poza tym Gierymskich to uliczka osiedlowa, na której i dzieci się czasem bawią
                  > i rolkarze jeżdżą. Wylegują się koty.

                  Co nie znaczy, że jest wyłączona z ruchu i że nie mogą po niej jeździć rowerzyści z Wojnowa i Strachocina. Przykro mi, ale ul. Gierymskich nie jest prywatną własnością tamtejszych mieszkańców i poruszać się po niej może każdy, komu przyjdzie na to ochota...

                  > Co do wału - wszystko fajnie, sama rowerkiem tam czasem jeżdżę, ale co to za ja
                  > zda, gdy non stop pedałują jacyś szaleńcy, nieprzestrzegający nawet banalnej za
                  > sady ruchu prawostronnego? Rozpędzają pieszych, dzieci, psy i normalnych, zwycz
                  > ajnych, rekreacyjnie jeżdżących. Nie tylko nie używają, ale nawet nie posiadają
                  > dzwonków! Wał staje się niebezpieczny - to przecież nie jest tor wyścigowy. Ch
                  > yba rzeczywiście trzeba tam wprowadzić ograniczenie prędkości, zanim zanim ktoś
                  > kogoś skutecznie uszkodzi.

                  Bardzo często jeżdżę po nadodrzańskich wałach, w tej okolicy również i nie mogę podzielić twojej opinii. Pewnie zdarzają się jacyś nieodpowiedzialni rowerzyści, ale większość jeździ z bezpieczną prędkością, co zresztą jest często wymuszone przez spory ruch pieszych. Większy problem widziałbym raczej w zachowaniu pieszych, w tym szczególnie tych z psami na długich smyczach oraz tych, którzy chodzą tzw. tyralierą, co skutecznie blokuje ruch szybciej poruszającym się innym pieszym, biegaczom oraz rowerzystom. Jazda po prawej stronie wału też nie jest cały czas możliwa, ponieważ piesi chodzą całą szerokością wału i żeby móc się jakoś przemieszczać, trzeba miedzy nimi jeździć slalomem. Poza tym nie popadajmy w paranoję. Większość reakcji na rowerzystów jest w takiej sytuacji podszyta abstrakcyjnym, niczym nieuzasadnionym, czasami wręcz histerycznym strachem. Wiem co mówię, bo jeżdżę naprawdę bezpiecznie, a wielokrotnie miałem do czynienia z paniką na mój widok, zwłaszcza wśród matek z dziećmi biegającymi luzem albo wśród ludzi starszych. Ale tak to już jest, jak ktoś nie jeździ na rowerze, nie ma pojęcia o energii kinetycznej, a także o psychologii człowieka. Uwierz mi, że żaden rowerzysta nie marzy o kontakcie z pieszym. Upadek z roweru zawsze może się skończyć tragicznie, nawet w tak mało dynamicznej sytuacji...
                  • Gość: ... Re: Nawet ścieżki dla rowerów nie ma IP: *.wroclaw.mm.pl 22.11.12, 18:27
                    Ciekawe, z czego wywnioskowałeś, że przeszkadza mi stanie za śmieciarką?

                    Co do wału - pewnie jeździsz innym, niż ja. Rowerów pędzących jest tam całe mnóstwo. A to nie jest miejsce do to tego przeznaczone. Tam należy jeździć wolno i rozważnie właśnie ze względu na pieszych, dzieci i psy. Ludzie mają prawo czuć się tam bezpiecznie w każdym miejscu. To rowerzysta musi się dostosować do pieszych.
                    • czechofil Re: Nawet ścieżki dla rowerów nie ma 22.11.12, 18:52

                      > Ciekawe, z czego wywnioskowałeś, że przeszkadza mi stanie za śmieciarką?

                      Z twojej wypowiedzi w poprzednim poście...

                      > Co do wału - pewnie jeździsz innym, niż ja. Rowerów pędzących jest tam całe mnó
                      > stwo. A to nie jest miejsce do to tego przeznaczone. Tam należy jeździć wolno i
                      > rozważnie właśnie ze względu na pieszych, dzieci i psy. Ludzie mają prawo czuć
                      > się tam bezpiecznie w każdym miejscu. To rowerzysta musi się dostosować do pie
                      > szych.

                      Wał, jako element infrastruktury przeznaczony generalnie do ochrony przed powodzią nie jest drogą publiczną i to, że mogą tam przebywać osoby postronne jest tylko dobrą wolą RZGW. Dlatego piesi nie mają tam żadnych specjalnych przywilejów i powinni zachowywać ostrożność w takim samym stopniu jak rowerzyści oraz biegacze. Niedopuszczalna jest tam więc zbyt szybka jazda na rowerze, ale również tamowanie ruchu poprzez nieskładne, chaotyczne chodzenie, do tego obok siebie w dużych grupach. Podobnie posiadacze psów powinni respektować prawo do korzystania z wału przez inne przebywające tam osoby, co wiąże się z trzymaniem psa przy nodze, a nie puszczanie go luzem albo na długiej smyczy...
                      • Gość: ... Re: Nawet ścieżki dla rowerów nie ma IP: *.wroclaw.mm.pl 22.11.12, 20:22
                        Nie wiem, czy wiesz, ale oznakowanie wału zniknęło. Zerknij przy moście Swojczyckim, mam na zdjęciach. Było i... nie ma. Co oznacza, że na dobrą sprawę rowerzyści nie powinni tam teraz jeździć. A pieszym nikt nie zabrania chodzić, nikt też nie może im nakazać chodzenia gęsiego. Taki znak ani przepis w K.D. nie istnieje. Nie ma też zakazu puszczania dzieci bez smyczy. ;) A dzieci, jak to dzieci, biegają w kółko, po lewej, po prawej i to ich prawo. Inna sprawa, że łażenie watahą i puszczanie dzieci luzem jest irytujące.

                        Psy gdzieś biegać muszą, choć moim zdaniem łąki są zdecydowanie bezpieczniejsze.

                        Mam wrażenie, że w kwestii szybkiej jazdy zdecydowanie się różnimy. Dla mnie jazda rekreacyjna to zapewne jakieś 10-15 km/h z przerwami na podziwianie ptaszków, kwiatków itp. :)
                        • czechofil Re: Nawet ścieżki dla rowerów nie ma 22.11.12, 22:15
                          > Nie wiem, czy wiesz, ale oznakowanie wału zniknęło. Zerknij przy moście Swojczy
                          > ckim, mam na zdjęciach. Było i... nie ma. Co oznacza, że na dobrą sprawę rowerz
                          > yści nie powinni tam teraz jeździć. A pieszym nikt nie zabrania chodzić, nikt t
                          > eż nie może im nakazać chodzenia gęsiego.

                          Chyba się nie rozumiemy. Wał znajduje się pod jurysdykcją RGZW, stanowi arcyważny element w strukturze przeciwpowodziowej Wrocławia i tak na dobrą sprawę nie powinien tam się znajdować nikt, czyli również piesi. Tylko dobra wola tej instytucji oraz dogadanie się jej z miastem spowodowały, że na części wałów ułożono kostkę polbruku i pozwolono tam jeździć na rowerach oraz spacerować. Nie obejmują jednak tego stanu rzeczy żadne określone przepisy, w tym również przepisy PoRD. A to znaczy, że każdy znajdujący się tam obywatel jest jakby poza prawem, a kiedy nie działa prawo oficjalne, trzeba stosować inne formy rozstrzygania sporów miedzy ludźmi. Dlatego najlepiej by było, gdyby piesi nie szamotali się po całym wale od jednej jego krawędzi do drugiej, tylko chodzili - najwyżej - parami i najlepiej jak najbliżej krawędzi drogi na wale. Wtedy wszyscy byliby zadowoleni i nikt by nie musiał bać się rzekomych szaleńców na rowerach...

          • indywidualismus Re: Nawet ścieżki dla rowerów nie ma 22.11.12, 14:23
            Gość portalu: chleb-razowy napisał(a):


            > Ja jeżdzę do centrum, i z przyjemnością przez większą część roku jeździłbym row
            > erem, gdybym tylko miał jak dojechać z Wojnowa do Mostku Bartoszowickiego

            Kolego o CZYM Ty piszesz?? Wiele razy jechałem tam rowerem, bardzo przyjemna trasa! Wjeżdżasz na wał od Tatarakowej, potem przez tamę albo od Niedziałkowskiego i mostkiem na wał z drugiej strony. Kawałek wałem, w prawo i masz most Bartoszowicki! Byłeś tam kiedyś ??
            • Gość: chleb-razowy Re: Nawet ścieżki dla rowerów nie ma IP: *.adsl.inetia.pl 22.11.12, 14:58
              indywidualismus napisał:

              > Kolego o CZYM Ty piszesz?? Wiele razy jechałem tam rowerem, bardzo przyjemna tr
              > asa! Wjeżdżasz na wał od Tatarakowej, potem przez tamę albo od Niedziałkowskieg
              > o i mostkiem na wał z drugiej strony. Kawałek wałem, w prawo i masz most Bartos
              > zowicki! Byłeś tam kiedyś ??

              Kolego o CZYM Ty piszesz?? Jechałeś tam kiedyś po deszczu ? Po tym błocku
              na koronie wału między kościołem a "tamą" (wzdłuż dawnego boiska 'Amatora' ?

              Rzeczywiście na przejażdzkę w dobrą pogodę to jest bardzo przyjemne miejsce,
              tym bardziej że ludność życzliwa, nie to co na Biskupinie, gdzie im rowery przeszkadzają, ale jak już zaczyna się pora kałuż robić to ta trasa przestaje być realistyczną alternatywą.

              Wariant z Niedziałkowskiego/ mostkiem ma podobną wadę, i jeszcze pana rolnika
              który co jakiś czas orze tę ścieżkę przez mostek.

            • czechofil Re: Nawet ścieżki dla rowerów nie ma 22.11.12, 17:25
              > Kolego o CZYM Ty piszesz?? Wiele razy jechałem tam rowerem, bardzo przyjemna tr
              > asa! Wjeżdżasz na wał od Tatarakowej, potem przez tamę albo od Niedziałkowskieg
              > o i mostkiem na wał z drugiej strony. Kawałek wałem, w prawo i masz most Bartos
              > zowicki! Byłeś tam kiedyś ??

              Niestety nie jest to obecnie trasa dla wszystkich, a tym bardziej dla osób, które muszą do pracy przyjechać w miarę czystym ubraniu. Miałem dziś sprawę do załatwienia w Gajkowie, więc z ciekawości się tam przejechałem. Błota było tyle, że oprócz endurowców nikomu bym tej trasy nie polecał...
              • Gość: benek Re: Nawet ścieżki dla rowerów nie ma IP: *.e-wro.net.pl 22.11.12, 19:39
                > Niestety nie jest to obecnie trasa dla wszystkich, a tym bardziej dla osób, któ
                > re muszą do pracy przyjechać w miarę czystym ubraniu. Miałem dziś sprawę do zał
                > atwienia w Gajkowie, więc z ciekawości się tam przejechałem. Błota było tyle, ż
                > e oprócz endurowców nikomu bym tej trasy nie polecał...

                A ja pojechałem na Kozanów.
                Piękna asfaltowa ścieżka na nowym wale (jeszcze kończą)

                • czechofil Re: Nawet ścieżki dla rowerów nie ma 22.11.12, 22:24
                  > A ja pojechałem na Kozanów.
                  > Piękna asfaltowa ścieżka na nowym wale (jeszcze kończą)

                  Widziałem zdjęcia na portalu www.wroclaw.pl, faktycznie wzorcowa ścieżka całoroczna. Oby za tym przykładem zaczęto również budować ścieżki bitumiczne na innych wrocławskich wałach. Drogi rowerowe takiej jakości przy korytach naszych rzek byłyby doskonałymi ciągami komunikacyjnymi, a do tego fajnymi trasami rekreacyjnymi...
    • sverir Dlaczego we wschodniej części miasta ciągle są ... 22.11.12, 08:33
      Autor, autor!

      Autor jest kierowcą i wszystkie przedstawione pomysły w zamierzeniu mają poprawić życie właśnie jemu. A ja uprzejmie autora informuję, że nie poprawia. Ułatwianie życia kierowco, bez jednoczesnego rozwijania alternatywnych metod transportu, żadnych problemów nie rozwiązuje. W wielu miastach, nie tylko europejskich, władze ten problem zrozumiały i dbają o komunikację zbiorową, jak też i o alternatywną komunikację indywidualną (ułatwiając życie nie tylko rowerzystom, ale nawet pieszym).

      U nas problem ze zrozumieniem tego ma nie tylko władza, ale nawet obywatel, który mentorskim tonem poucza władzę. Jeżeli światły obywatel, mieniący się mądrzejszym od decydentów proponuje niepotrzebne rozwiązania, to jak można oczekiwać tego samego od osób, które - podobno - nie są tak światłe? Swoją drogą, ciekawe jakie to koszty budowy trzech rond są wg autora nieduże i akceptowalne?

      Przy okazji, jeżeli Opolska jest zatłoczona kierowcami, którzy próbują przedostać się na północ, to normalne jest, że jeżeli ruszą na Swojczyce, to na Opolskiej zrobi się miejsce. Jeżeli więc kierowca ze Swojczyc będzie pchał się tamtędy nadal, tylko po to, żeby dostać się ostatecznie na południe, to sam jest sprawcą korków i nie zasługuje na to, by traktować go poważnie.
      • Gość: jan Re: Dlaczego we wschodniej części miasta ciągle s IP: *.finemedia.pl 22.11.12, 10:18
        > Autor jest kierowcą i wszystkie przedstawione pomysły w zamierzeniu mają popraw
        > ić życie właśnie jemu. A ja uprzejmie autora informuję, że nie poprawia. Ułatwi
        > anie życia kierowco, bez jednoczesnego rozwijania alternatywnych metod transpor
        > tu, żadnych problemów nie rozwiązuje. W wielu miastach, nie tylko europejskich,
        > władze ten problem zrozumiały i dbają o komunikację zbiorową, jak też i o alte
        > rnatywną komunikację indywidualną (ułatwiając życie nie tylko rowerzystom, ale
        > nawet pieszym).

        Oczywiście, że tak jest w cywilizowanych krajach. Jednak zauważ, że trzeba zadbać o kolejność działań. Najpierw budujemy sprawną komunikację, a nie np. ograniczamy ruch. To nic nie da dopóki np. połowa skontrolowanych autobusów będzie traciła dowody rejestracyjne... Przewinienia KZ zna każdy, nie będę się rozpisywał. Co do tematu to na Wojnów jeżdżą dwie linie: 115 (co 15 min. w szczycie) i 118 (co godzinę). Linia 115 kończy kurs przy Grunwaldzki Center. Jak więc zmusić ludzi do jeżdżenia KZ? Na Sępolnie za to tramwaj Minus kończy trasę w krzakach przy Stadionie Olimpijskim... Musi się jeszcze dużo zmienić.
        • Gość: benek Re: Dlaczego we wschodniej części miasta ciągle s IP: *.e-wro.net.pl 22.11.12, 19:44
          > Oczywiście, że tak jest w cywilizowanych krajach. Jednak zauważ, że trzeba zadb
          > ać o kolejność działań. Najpierw budujemy sprawną komunikację, a nie np. ograni
          > czamy ruch. To nic nie da dopóki np. połowa skontrolowanych autobusów będzie tr
          > aciła dowody rejestracyjne... Przewinienia KZ zna każdy, nie będę się rozpisywa
          > ł. Co do tematu to na Wojnów jeżdżą dwie linie: 115 (co 15 min. w szczycie) i 1
          > 18 (co godzinę). Linia 115 kończy kurs przy Grunwaldzki Center. Jak więc zmusić
          > ludzi do jeżdżenia KZ?
          Przecież kończy bieg na węźle przesiadkowym.
          Przecież wprowadzono bilety czasowe.


          >Na Sępolnie za to tramwaj Minus kończy trasę w krzakach
          > przy Stadionie Olimpijskim... Musi się jeszcze dużo zmienić.
          Przecież był remont (miał być) Mickiewicza do pętli przy moście.
          T+ jak rozliczą dotacje unijna może zawsze wydłużyć trasę na Sępolno.

      • wielki_czarownik Sverir, Sverir 22.11.12, 15:18
        Autor patrzy ze swojego punktu widzenia (bo czemu nie?) ale problem jest gdzie indziej. Po pierwsze miasto topi pieniądze w pierdołach (stadion, miejskie spółki i inne zbędne rzeczy) a jak już zabiera się za komunikację to robi to od dupy strony.
        Nie można zacząć od ograniczania ruchu samochodowego, bo człowiek musi mieć alternatywę. Najpierw należy zbudować sieć sprawnie działającej KZ, parkingów (Park and Ride) a dopiero potem myśleć o ograniczaniu ruchu samochodowego. Jeżeli z jakiegoś osiedla odjeżdżają 2 autobusy na godzinę to za cholerę nie zmusisz ludzi, żeby korzystali ze zbiorkomu. No chyba, że będziesz nahajką walił po plecach i siłą wyciągał z samochodów. To jednak nic nie da, bo ludzie się w tych autobusach nie pomieszczą.
        • sverir Re: Sverir, Sverir 23.11.12, 08:23
          Ależ nie ma nic złego w tym, że ktoś patrzy na coś przez pryzmat własnych potrzeb. Zresztą, któż z nas jest takim mesjaszem, że będzie cierpiał za miliony?

          Jednakże propozycje autora nie rozwiążą problemów. Na inwestycje drogowe wydano w ciągu ostatnich lat kilka miliardów złotych, a korków nie ubywa, wręcz przeciwnie. Przeczy to hasłom, że gdyby było więcej dróg, to ho ho, ale by się komfort jeździło.

          Oczywiście, że najpierw trzeba przedstawić alternatywę i o tym właśnie napisałem. Czas przeznaczyć kasę na rozwój komunikacji zbiorowej, a dopiero potem myśleć o rondach, etc. Tymczasem autor proponuje, żeby obecny stan zakonserwować, wciąż wydawać kasę na budowę kolejnych skrzyżowań i zachęcać mieszkańców do podróży komunikacją indywidualną.
          • wielki_czarownik Re: Sverir, Sverir 23.11.12, 10:01
            sverir napisał:


            >
            > Jednakże propozycje autora nie rozwiążą problemów. Na inwestycje drogowe wydano
            > w ciągu ostatnich lat kilka miliardów złotych, a korków nie ubywa, wręcz przec
            > iwnie. Przeczy to hasłom, że gdyby było więcej dróg, to ho ho, ale by się komfo
            > rt jeździło.

            I tak i nie. Zacznijmy od tego, że są miejsca, gdzie jednak korków trochę ubyło. Druga kwestia jest taka, że nie zawsze inwestycje drogowe powodowały zwiększenie przepustowości ulic. Wydzielanie pasów dla rowerów czy torowisk ogranicza przecież przepływ ruchu samochodowego. Mój ulubiony przykład, to Reymonta, gdzie po oddaniu obwodnicy zniknęły a po wydzieleniu torowiska korki są takie, jak były wcześniej. Co ciekawe po tym torowisku nie jeździ prawie nic. Wielokrotnie sprawdziłem, że można przejść pieszo od wiaduktu do mostu i nie zobaczyć po drodze tramwaju.
            Kolejna sprawa to ograniczanie komunikacji zbiorowej. Ja już wielokrotnie pisałem, że w porównaniu do sytuacji sprzed 10 lat z mojego osiedla odjeżdża o połowę mniej autobusów. Jednocześnie przybyło na nim kilka dużych budynków mających w sumie kilkaset mieszkań. Efekt jest oczywisty - więcej samochodów.

            >
            > Oczywiście, że najpierw trzeba przedstawić alternatywę i o tym właśnie napisałe
            > m. Czas przeznaczyć kasę na rozwój komunikacji zbiorowej, a dopiero potem myśle
            > ć o rondach, etc. Tymczasem autor proponuje, żeby obecny stan zakonserwować, wc
            > iąż wydawać kasę na budowę kolejnych skrzyżowań i zachęcać mieszkańców do podró
            > ży komunikacją indywidualną.

            No i realnie patrząc ma rację, bo widząc, co "wybitni miejscy specjaliści" robią z komunikacją zbiorową (żeby tylko wspomnieć kontrolę stanu technicznego autobusów) to już lepiej pizdnąć to w cholerę i przestawić się na komunikację indywidualną.
            • sverir Re: Sverir, Sverir 23.11.12, 10:31
              > I tak i nie. Zacznijmy od tego, że są miejsca, gdzie jednak korków trochę ubyło

              A są też i takie, na których niewiele się zmieniło. Faktycznie, większość tzw. Tirów zniknęła, ale wkrótce potem na ich miejscu pojawili się kierowcy osobowych. No, per saldo może faktycznie jest trochę lepiej, a miało być znacznie lepiej.

              > Efekt jest oczywisty - więcej samochodów.

              I jedynym sposobem na ten problem, to jest rozwój komunikacji zbiorowej, a nie kolejne ułatwienia dla kierowców. Te mogą i powinny się pojawiać, ale nie kosztem zbiorkomu.

              > No i realnie patrząc ma rację,

              Realnie, to właśnie to jest przyczyną tego, co nasi "wybitni miejscy specjaliści" robią.
        • Gość: benek Re: Sverir, Sverir IP: *.e-wro.net.pl 24.11.12, 19:30
          > Autor patrzy ze swojego punktu widzenia (bo czemu nie?)
          Bo to ślepa uliczka.
          Pijak też widzi szczęście w dużej ilości butelek.

          >ale problem jest gdzie
          > indziej. Po pierwsze miasto topi pieniądze w pierdołach (stadion, miejskie spół
          > ki i inne zbędne rzeczy)
          To nie są zbędne rzeczy .
          Ekipa rządząca musi mieć zaplecze i musi opłacać złodziei i przyjaciół królika.


          >A jak już zabiera się za komunikację to robi to od dup
          > y strony.
          > Nie można zacząć od ograniczania ruchu samochodowego, bo człowiek musi mieć alt
          > ernatywę.
          Nie ściemniaj o ograniczaniu ruchu.
          Wymień ulice dalej niż 300 m od Ratusza gdzie ograniczono ruch ?
          Wrocław ma 120 km^2 i da się po nim jeździć autem.
          A kroki >?
          Tylko durnie myślą ze jak się mieszkańcy będą obkupywać autami to korki będą maleć.


          > Najpierw należy zbudować sieć sprawnie działającej KZ,
          Bzdura.
          Spadają przewozy w naszym MPK więc miasto ją gasi. Przykładowo latem zmniejsza o połowę liczbę kursów zwiększając takt z 12 do 24-30 minut.
          Na pytanie dlaczego to robi pada odpowiedź, że ludzie wolą jeździć autami.
          Zatem najpierw ograniczenia a raczej brak rozładowywania korków aby ludzie pomierzyli co się im bardziej opłaca.
          Zasada jest prosta.
          Tam gdzie są korki tam należy budować KZ a gadanie o alternatywie to czcze gadanie.
          Zmiany muszą następować jednoczenie bo nikt nie zainwestuje ogromnych sum w alternatywy aby nikt z niej ie korzystał.
          Wyłączenia z ruchu są symboliczne i dotyczą wąskich uliczek wokół rynku ale to kłuje w oczy kierowców którzy czuja się zagrożeni.
          Może tramwaj w Kiełbaśniczą wpuścić bo tramwaj na Kazimierza Wielkiego nie jest alternatywą ?
        • Gość: benek Re: Sverir, Sverir IP: *.e-wro.net.pl 24.11.12, 21:16
          >parkingów (Par
          > k and Ride) a dopiero potem myśleć o ograniczaniu ruchu samochodowego.
          P&R robi się na peryferiach a tam nie brakuje miejsc do parkowania i bez P&R.
          Zatem najpierw niech kierowcy pokażą że chcą się przesiąść np do szynobusu a potem będą robione P&R i rozbudowywane sukcesywnie w razie wzrostu zapotrzebowania.


          > Jeżeli z
          > jakiegoś osiedla odjeżdżają 2 autobusy na godzinę to za cholerę nie zmusisz lu
          > dzi, żeby korzystali ze zbiorkomu.
          Tu może pomóc korek dłuższy niż 30 minut.

          > No chyba, że będziesz nahajką walił po pleca
          > ch i siłą wyciągał z samochodów.
          Jak MPK zmniejszy korki to ludzie wrócą do aut.
          Zatem musi być system szykan delikatnych zachęt do rezygnacji z auta.
          Tu zwężenie jezdni, tam krótsze światła. Tu buspas , tam ITS.
          Ma to działać tak aby przy autach pozostawali ci co muszą z nich korzystać.
          Najłatwiej to osiągnąć porządkując parkowanie w centrum.



          > To jednak nic nie da, bo ludzie się w tych aut
          > obusach nie pomieszczą.
          Ale ściemniasz.Jakoś przez kilkadziesiąt lat się mieścili a nikt nie che redukcji ilości aut o 80%.
          Do niedawna MPK woziło 500.00 pasażerów a ostano spadły przewozy zdaje się do 400.000.
          Zatem jest miejsce na 100.000 ludzi.
          Dodatkowo można kupić 100 autobusów za 100 mln złotych (to pikuś bo to koszt amortyzacji 5mln rocznie ) i wozić nimi kolejne 100.000 osób.
          Zatem przejąc 30.000 kierowców jest bardzo łatwo a to oznacza zmniejszenie ruchu aut o 30%, a poza szczytem nawet 50%


    • forgetit2 Re: Dlaczego we wschodniej części miasta ciągle s 22.11.12, 08:38
      Szanowny pisarzu, twój problem zostanie kompleksowo rozwiązany w najbliższym czasie.
      W przyszłym roku zostanie na czas remontu zamknięty most Zwierzyniecki, korki będą aż do Oławy.
    • Gość: nix Re: Dlaczego we wschodniej części miasta ciągle s IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.11.12, 09:21
      >>Drugi zator to skrzyżowanie ul. Swojczyckiej z Mydlaną. I tu rozwiązaniem będzie decyzja o natychmiastowej budowie ronda.<<
      To akurat chybiony pomysł. Popatrz - jak bedzie rondo , to jadący rano do Volvo od strony grunwaldu skutecznie zablokują Ciebie, jadącego do miasta z Wojnowa.
      Zgadza się ?
      Wg mine problemy są takie :
      1. swiatła przy szkole - zbyt długie
      2. kurtuazja przepuszczających przy Strachocińskiej
      3. kurtuazja przepuszczających przy Mydlanej
      Dalej juz sie jedzie jako tako
      • Gość: mieszkanaka Re: Dlaczego we wschodniej części miasta ciągle s IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.12, 14:38
        Świateł skrócić już bardziej nie można, dla dzieci wyregulowane są w sam raz!

        Korek też generuje puszczanie aut z Mikołowskiej!
        Ile razy zdarza się tak, że mijając Mikołowską korek robi się coraz mniejszy?
    • jarbres A mi się to podoba 22.11.12, 09:45
      Korki w tych okolicach są tak naprawdę tylko rano i po południu między 15.30 a 17. W pozostałych godzinach po Mickiewicza, Paderewskiego itd można spokojnie się poruszać. Dlaczego na koszt mieszkańców Wrocławia mają być budowane dodatkowe ronda, skrzyżowania, wiadukty parkingi i co tam jeszcze? To tylko wywoła kolejna falę dodatkowych chętnych do wjechania do miasta samochodem. Skoro wyprowadzili się na wieś i korzystają z dobrodziejstw grillowania na łonie natury a mimo to nadal wożą dzieciaki do przedszkola lub szkoły we Wrocławiu (tak jakby na wsi nie było szkół i przedszkoli) i nadal pracują w centrum płacąc podatki w swojej gminie, to niech odstoją te swoje dwie godziny dziennie, coś za coś. Podoba mi się to :)
      • Gość: jan Re: A mi się to podoba IP: *.finemedia.pl 22.11.12, 10:23
        > Dlaczego na koszt mieszkańców Wrocławia mają być budowane dodatkow
        > e ronda, skrzyżowania, wiadukty parkingi i co tam jeszcze?

        Mieszkańców Wojnowa i Strachocina płacących podatki do miasta nazywasz wieśniakami? To też jest Wrocław i tak samo należy się dbanie o tą część miasta jak o pozostałą, czy ci się to podoba czy nie. Żeby ci lotnisko pod oknami wybudowali, życzę ci tego buraku.
      • gosc-2008 Re: A mi się to podoba 22.11.12, 18:48
        Tylko, że ja do pracy muszę jechać rano i wracać jak inni a nie koło 20tej.
        Popatrzcie na KZ z Sępolna - oprócz jednego autobusu nie ma żadnego tramwaju na Plac Grunwaldzki i w okolice Rynku. Była od lat 16tka - zlikwidowali. Była 10tka - zlikwidowali. 33plus kończy w krzakach.
        Ronda, ronda. Coście się tak tego uczepili? Wystarczy kilka świateł - jedno dla pieszych przy pętli na Sępolnie jest. Dodać dwa - przy Godebskiego (tam ruch jest z czterech stron!) a drugie przy Paderewskiego. Przynajmniej będzie pewność, że będzie chwila w której w godzinach szczytu bez narażania się na kolizję wyjadę z którejkolwiek bocznej do Mickiewicza ulicy.
        Innym problemem są kierowcy, którzy po Mickiewicza jadą w takim odstępie jeden od drugiego, że nie wiadomo czy będzie między nimi miejsce dla mnie czy nie.
        Takie zmiany będą musiały być wprowadzone chociażby na czas remontu Mostu Zwierzynieckiego. Jedyną przeprawą będzie Most Szczytnicki. Ludzie z Biskupina będą ciągnąć Mickiewicza do Paderewskiego i na tym skrzyżowaniu bez świateł korki będą ogromne. Z jednej strony Biskupin a z drugiej Sępolno, Wojnów i inni oraz ci, którzy wybiorą "skrót" z Biskupina przez Monte Cassino. Będzie jeszcze jeden punkt zapalny - Parkowa/skrzyżowanie przy Szczytnickim bo jest zakaz lewoskrętu z Parkowej. I tak wyjdzie, że Śniadeckich będzie zakorkowane totalnie oraz w kolejności Kolberga, Szramka i Smoleńskiego. Sznur aut ze wschodu połączy się z kolejnym z północnego wschodu na Kochanowskiego i dopiero będzie cyrk.
      • Gość: ktoś tu chyba Re: A mi się to podoba IP: *.ip.netia.com.pl 23.11.12, 08:06
        zazdrosci ludziom domków na wsi, grilowania i mozliwosci wożenia się do pracy w centrum, kiedy to ma się tylko 30m mieszkanka na 3 piętrze w kamienicy, pracę przy taśmie na akord i dzieci w gminnym przedszkolu:/
    • marqin Dlaczego we wschodniej części miasta ciągle są ... 22.11.12, 10:32
      autor ma rację - zlikwidować światła przy szkole, niech dzieciaki przełażą przez ulicę między pędzącymi samochodami mieszkańców gminy Czernica. Brawo!
      • Gość: corec Re: Dlaczego we wschodniej części miasta ciągle s IP: *.ip.netia.com.pl 23.11.12, 08:12
        dlaczego wszyscy widzą tylko czubek własnego nosa?? a czy mieszkańcy gminy czernica są gorsi od mieszkańców gminy wrocław, długołęka, kąty czy kraków?? swiatła można spokojnie tam zlikwidować, a miasto mogłoby tam postawić 3 razy w ciągu dnia osobę do kierowania ruchem. nikomu to krzywdy nie zrobi, dzieciaki same do szkoły nie chodzą, a bardzo często i tak przebiegają między samochodami na wczesniejszych przejsciach. ile razy jadę tą trasą, jeszcze nigdy zadnego dziecka nie widziałam przechodzącego samodzielnie przez to przejscie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka