Dodaj do ulubionych

Dotacje na drogi rowerowe. Dolny Śląsk na dwóch...

26.06.13, 13:32
- Jestem zwolennikiem dojeżdżania rowerem wszędzie, gdzie się da. Oczywiście z poszanowaniem osób pieszych i zasad bezpieczeństwa. Przez Rynek rowerzyści zawsze jeździli i jeżdżą nadal. Zakaz jest więc fikcją.

I wszystko na ten temat...
Obserwuj wątek
    • brown-szesze Dotacje na drogi rowerowe. Dolny Śląsk na dwóch... 26.06.13, 15:36
      To będzie główne kryterium wyboru inwestycji, które dofinansujemy. Konkretna ścieżka może być mniej istotna dla danej gminy, ale kluczowa z punktu widzenia łączenia różnych części województwa.

      I to jest myśl! To jest rozwiązanie odwiecznych problemów! Droga nr 35 jest drogą śmierci, z Wałbrzycha zamiast 40 minut jedzie się do Wrocławia 100 minut? Wprowadźmy rowery jako komunikację wewnątrzwojewódzką! Zróbmy połączenie rowerowe Kłodzko-Jelenia Góra i Wałbrzych - S3! Że też na to nikt nie wpadł wcześniej. Rower jako środek transportu w województwie. Świetne!
      • czechofil Re: Dotacje na drogi rowerowe. Dolny Śląsk na dwó 26.06.13, 15:49
        > I to jest myśl! To jest rozwiązanie odwiecznych problemów! Droga nr 35 jest dro
        > gą śmierci, z Wałbrzycha zamiast 40 minut jedzie się do Wrocławia 100 minut? Wp
        > rowadźmy rowery jako komunikację wewnątrzwojewódzką! Zróbmy połączenie rowerowe
        > Kłodzko-Jelenia Góra i Wałbrzych - S3! Że też na to nikt nie wpadł wcześniej.
        > Rower jako środek transportu w województwie. Świetne!

        Coś ci się koleżko w łepetynie pomerdało. To nie jest artykuł o drogach dla samochodów, tylko o drogach dla rowerów...
        • Gość: pedalarz Re: Dotacje na drogi rowerowe. Dolny Śląsk na dwó IP: *.one.com 26.06.13, 16:59
          No to pedałosmrody przynajmniej rozleją się na okoliczne gumna i odblokują trochę drogi w mieście. Brawa dla marszałka za świetny pomysł! Proponuję przeznaczyć na budowę ścieżek rowerowych pana marszałka 50 mln długu Dutkiewicza, który zostanie spłacony przez Wrocław oczywiście dzięki cięciom na budowie ścieżek rowerowych w samym mieście.
    • renifer77 Dotacje na drogi rowerowe. Dolny Śląsk na dwóch... 26.06.13, 23:36
      Czym Jurkowlaniec może się pochwalić jako zarządzający województwem? GazWyb udostępnił facetowi propagandową tubę by dalej i do znudzenia promować jedyny słuszny środek przemieszczania się więc ten, jak na politykiera przystało opowiada bajki. Gdyby zapytali kartofla czy dojeżdża do pracy rowerem też odpowie, że tak. Nie zmienia to faktu, że znajdzie się paru kolesi którzy łykną te bzdury jak młode pelikany.
      • czechofil Re: Dotacje na drogi rowerowe. Dolny Śląsk na dwó 27.06.13, 06:30
        >GazWyb udo
        > stępnił facetowi propagandową tubę by dalej i do znudzenia promować jedyny słus
        > zny środek przemieszczania się więc ten, jak na politykiera przystało opowiada
        > bajki.

        Kolejny, który nic nie zrozumiał z tego artykułu. Ścieżki rowerowe, o których mowa mają służyć zasadniczo do celów rekreacyjnych, a nie do przemieszczania...
        • renifer77 Re: Dotacje na drogi rowerowe. Dolny Śląsk na dwó 27.06.13, 19:46
          czechofil napisał:

          > Kolejny, który nic nie zrozumiał z tego artykułu. Ścieżki rowerowe, o których m
          > owa mają służyć zasadniczo do celów rekreacyjnych, a nie do przemieszcza
          > nia...

          Może dlatego cyklooszołomie, że to nie był to artykuł tylko stronniczy pseudo-wywiad, który z punktu widzenia lokalnego GazWybu miał służyć lansowaniu tez uznawanych za jedynie słuszne przez parę marnych lokalnych dziennikarzyn a dla Jurkowlańca stanowił kolejną okazję do wypromowania się za free. Jeśli lubisz kiedy ktoś robi ci pasztet z resztki mózgu jaki ci pozostał albo nie wiesz jaka jest różnica pomiędzy artykułem a wywiadem to twoja sprawa. Tylko potem nie płacz.

          Na marginesie do twojego kretyńskiego wpisu. Gdybyś tego nie zauważył, jazda rekreacyjna polega zasadniczo na przemieszczaniu się, za wyjątkiem indoor cycling w fitnessie (do którego powinieneś się ograniczyć).
          • czechofil Re: Dotacje na drogi rowerowe. Dolny Śląsk na dwó 27.06.13, 20:50
            > Może dlatego cyklooszołomie, że to nie był to artykuł tylko stronniczy pseudo-w
            > ywiad, który z punktu widzenia lokalnego GazWybu miał służyć lansowaniu tez uz
            > nawanych za jedynie słuszne przez parę marnych lokalnych dziennikarzyn a dla Ju
            > rkowlańca stanowił kolejną okazję do wypromowania się za free.

            A co, zazdrościsz, że ciebie nie promują? Zostań marszałkiem, to może też będziesz udzielał wywiadów...

            > Jeśli lubisz kie
            > dy ktoś robi ci pasztet z resztki mózgu jaki ci pozostał albo nie wiesz jaka je
            > st różnica pomiędzy artykułem a wywiadem to twoja sprawa. Tylko potem nie płacz
            > .

            Jak na razie, to ty płaczesz, do tego histerycznie. A czepianie się rzeczy nie mających nic wspólnego z tematem świadczy tylko o braku argumentów...

            > Na marginesie do twojego kretyńskiego wpisu. Gdybyś tego nie zauważył, jazda re
            > kreacyjna polega zasadniczo na przemieszczaniu się, za wyjątkiem indoor cycling
            > w fitnessie (do którego powinieneś się ograniczyć).

            Oczywiście, że polega na przemieszczaniu się, ale mój błąd jest tutaj kompletnie nieistotny. Znów się czepiłeś drugorzędnej sprawy, ponieważ sam się nie potrafisz przyznać, że dałeś zwyczajnie dupy. Ścieżki rowerowe, o których mowa w wywiadzie z marszałkiem nie mają generalnie służyć do celów komercyjnych (przemieszczanie się pomiędzy miastami w celach zarobkowo-edukacyjnych), ale do rekreacji...

            Teraz zrozumiałeś patafianie?
            • renifer77 Re: Dotacje na drogi rowerowe. Dolny Śląsk na dwó 27.06.13, 21:00
              Nie wdaję się w dyskusję z przygłupami. Dla ciebie też nie zrobię wyjątku. EOT.
              • czechofil Re: Dotacje na drogi rowerowe. Dolny Śląsk na dwó 27.06.13, 21:15
                renifer77 napisał:

                > Nie wdaję się w dyskusję z przygłupami. Dla ciebie też nie zrobię wyjątku. EOT.

                ...powiedział mądrala, który nie wie, że budowa dróg rowerowych nie jest nadrzędnym, a tym bardziej jedynym zadaniem urzędu marszałkowskiego...
      • Gość: patrzyciel bredzisz kolego i to potwornie IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.06.13, 10:16
        Tak się składa że ten Rafał Jurkowlaniec - to rowerzysta z krwi i kości. I mieszka na Marszowicach
        • czechofil Re: bredzisz kolego i to potwornie 27.06.13, 10:27
          > Tak się składa że ten Rafał Jurkowlaniec - to rowerzysta z krwi i kości. I mies
          > zka na Marszowicach

          Cyklofobom nie mieści się w ich chorych, ciasnych umysłach, że osoba piastująca tak eksponowane stanowisko może dojeżdżać do pracy na rowerze...
        • Gość: WK Bajki Pana Marszałka IP: 156.17.33.* 27.06.13, 10:45
          Gość portalu: patrzyciel napisał(a):
          > Tak się składa że ten Rafał Jurkowlaniec - to rowerzysta z krwi i kości.
          To dlatego opowiada bzdury o pilnej konieczności budowania rowerostrad w województwie, w którym zanika transport publiczny, rozsypała się praktycznie kolej a liczne drogi lokalne po zimie niczym nie różnią się od gruntowych? Typowe dla PO zadęcie i oferowanie kwiatka do kożucha.
          Skądinąd bardzo mi się podobały bezpieczne drogi rowerowe np. w Austrii i Szwajcarii ale tam zbudowano je obok świetnie utrzymanych szos, po których kursują często autobusy komunikacji publicznej oraz obok czynnych linii kolejowych. Stokroć ważniejszym od rekreacji rowerowej zadaniem władz samorządowych jest KOMUNIKACJA PUBLICZNA, która na Dolnym Śląsku zwija się w zastraszającym tempie.
          • czechofil Re: Bajki Pana Marszałka 27.06.13, 11:11
            > > Tak się składa że ten Rafał Jurkowlaniec - to rowerzysta z krwi i kości.
            > To dlatego opowiada bzdury o pilnej konieczności budowania rowerostrad w wojewó
            > dztwie, w którym zanika transport publiczny, rozsypała się praktycznie kolej a
            > liczne drogi lokalne po zimie niczym nie różnią się od gruntowych? Typowe dla P
            > O zadęcie i oferowanie kwiatka do kożucha.

            Środki na drogi rowerowe oraz środki na budowę dróg dla samochodów przeznaczane są z zupełnie innych funduszy. Choćbyś nie wiem, jak się nadymał, nie wyremontujesz drogi między Skałką, a Kątami Wrocławskimi z puli przeznaczonej na ochronę środowiska...

            >Stok
            > roć ważniejszym od rekreacji rowerowej zadaniem władz samorządowych jest KOMUNI
            > KACJA PUBLICZNA, która na Dolnym Śląsku zwija się w zastraszającym tempie.

            Widać, że masz blade pojęcie o działaniach urzędu marszałkowskiego w tym temacie, ponieważ tylko ta instytucja reaktywuje obecnie linie kolejowe na Dolnym Śląsku (Trzebnica, Jakuszyce, Kudowa Zdrój), przejmuje systematycznie kursy od niskoproduktywnych i zadłużonych Przewozów Regionalnych oraz zakupuje nowoczesny tabor. Co do komunikacji autobusowej zaś, to za jej upadek odpowiedzialne jest wyłącznie państwo, które nie potrafiło utrzymać PKS-u, jako firmy ogólnopolskiej, zostawiając przewozy autobusowe na pożarcie wolnemu rynkowi...
            • Gość: WK Re: Bajki Pana Marszałka IP: 156.17.33.* 27.06.13, 13:36
              czechofil napisał:
              > Środki na drogi rowerowe oraz środki na budowę dróg dla samochodów przeznaczane
              > są z zupełnie innych funduszy. Choćbyś nie wiem, jak się nadymał, nie wyremontujesz drogi
              > między Skałką, a Kątami Wrocławskimi z puli przeznaczonej na ochronę środowiska...
              Dla ochrony środowiska znacznie bardziej przyczyni się równa szosa (zmniejszenie zużycia paliwa > mniejsza emisja spalin) niż turystyczna droga rowerowa. Rozumiałbym klasyfikację wydatków: "bezpieczeństwo ruchu" lub "poprawa zdrowotności społeczeństwa" ale "ochrona środowiska" to kpiny.

              > Widać, że masz blade pojęcie o działaniach urzędu marszałkowskiego w tym temaci
              > e, ponieważ tylko ta instytucja reaktywuje obecnie linie kolejowe na Dolnym Ślą
              > sku (Trzebnica, Jakuszyce, Kudowa Zdrój),
              Taak, wystarczy zestawić pociąg do Trzebnicy kilka razy dziennie i sznur samochodów z miejscowości na jego trasie do Wrocławia by stwierdzić, że to nie jest żadna reaktywacja tylko odfajkowanie tematu w sposób, który nie rozwiązuje niczego, w szczególności zapotrzebowania na transport publiczny.

              > Co do komunikacji autobusowej zaś, to za jej upadek odpowiedzialne jest wyłącznie
              > państwo, które nie potrafiło utrzymać PKS-u, jako firmy ogólnopolskiej, zostawiając
              > przewozy autobusowe na pożarcie wolnemu rynkowi..
              Akurat znacznie łatwiej (i taniej!) jest odtworzyć lokalną komunikacje autobusową niż kolejową - potrzebny jest tylko tabor, kilkakrotnie tańszy niż kolejowy plus - oczywiście - dobre rozpoznanie obecnych i planowanych korytarzy transportowych.

              Bardzo lubię bezpieczne, osobne drogi rowerowe i uważam, że jest to jedyny sensowny kierunek rozwoju masowego użytkowania rowerów na drogach ALE NIE ZAMIAST dobrego publicznego transportu.
              • czechofil Re: Bajki Pana Marszałka 27.06.13, 14:01
                > Dla ochrony środowiska znacznie bardziej przyczyni się równa szosa (zmniejszeni
                > e zużycia paliwa > mniejsza emisja spalin) niż turystyczna droga rowerowa.
                > Rozumiałbym klasyfikację wydatków: "bezpieczeństwo ruchu" lub "poprawa zdrowotn
                > ości społeczeństwa" ale "ochrona środowiska" to kpiny.

                Tylko, że to nie urząd marszałkowski decyduje, z jakiego funduszu można przeznaczać środki na poszczególne inwestycje, tylko UE. I tak się składa, że budowa dróg dla aut jakoś się tej instytucji z ochroną środowiska nie kojarzy...

                > Taak, wystarczy zestawić pociąg do Trzebnicy kilka razy dziennie i sznur samoch
                > odów z miejscowości na jego trasie do Wrocławia by stwierdzić, że to nie jest ż
                > adna reaktywacja tylko odfajkowanie tematu w sposób, który nie rozwiązuje nicze
                > go, w szczególności zapotrzebowania na transport publiczny.

                Rozumiem, że według Ciebie winą urzędu marszałkowskiego jest to, że ludzie wolą stać w korkach niż jeździć wygodnym pociągiem?

                > Akurat znacznie łatwiej (i taniej!) jest odtworzyć lokalną komunikacje autobuso
                > wą niż kolejową - potrzebny jest tylko tabor, kilkakrotnie tańszy niż kolejowy
                > plus - oczywiście - dobre rozpoznanie obecnych i planowanych korytarzy transpor
                > towych.

                No i taki transport stworzył się sam. Od wielu już lat po Dolnym Śląsku jeżdżą między miastami busy, busiki prywatnych linii, wykańczając przy okazji lokalne oddziały PKS-u. Prywaciarze szybko rozpoznali potrzeby transportowe dolnoślązaków, co niestety odbiło się na mieszkańcach miejscowości, do których nikt za bardzo jeździć nie chce. I tu jest pies pogrzebany, ale to nie jest chyba rola marszałka, tylko poszczególnych powiatów, żeby organizowały sobie jakoś transport autobusowy...

                > Bardzo lubię bezpieczne, osobne drogi rowerowe i uważam, że jest to jedyny sens
                > owny kierunek rozwoju masowego użytkowania rowerów na drogach ALE NIE ZAMIAST d
                > obrego publicznego transportu.

                Cały czas popełniasz ten sam błąd. Te drogi nie będą budowane ZAMIAST, tylko OBOK, do tego za pieniądze z zupełnie innej puli. Poza tym tu masz link do strony urzędu, gdzie wyszczególnione są planowane inwestycje drogowe, także Twoje informacje o tym, że marszałek nie remontuje i nie buduje dróg są wyssane z palca...

                • Gość: WK Re: Bajki Pana Marszałka IP: 156.17.33.* 27.06.13, 18:18
                  czechofil napisał:
                  > Rozumiem, że według Ciebie winą urzędu marszałkowskiego jest to, że ludzie wolą
                  > stać w korkach niż jeździć wygodnym pociągiem?
                  Pociąg jeżdżący co 2 godziny (Wrocław - Trzebnica) nie jest żadną alternatywą komunikacyjną dla pracujących ludzi, to pojazd dla hobbystów.

                  > Prywaciarze szybko rozpoznali potrzeby transportowe dolnoślązaków, co niestety odbiło się
                  > na mieszkańcach miejscowości, do których nikt za bardzo jeździć nie chce. I tu jest pies
                  > pogrzebany, ale to nie jest chyba rola marszałka, tylko poszczególnych powiatów, żeby
                  > organizowały sobie jakoś transport autobusowy...
                  Transport publiczny jest narzędziem stymulowania rozwoju strategicznego województwa. To jest właśnie zadanie marszałka. To brak całotygodniowego transportu publicznego zmusza mieszkańców do kupowania samochodów.

                  > Cały czas popełniasz ten sam błąd. Te drogi nie będą budowane ZAMIAST, tylko OB
                  > OK, do tego za pieniądze z zupełnie innej puli.
                  To chyba mieszkamy w dwóch różnych województwach dolnośląskich. Rzeczywiście, trochę nowych dróg przybyło ale wciąż rozpadają się stare drogi lokalne i to tak, że planując różne wyjazdy nieraz rezygnuję z drogi krótszej na rzecz przejezdnej (Strzelin - Paczków, Złoty Stok - Lądek, Łozina - Milicz i wiele , wiele innych).
                  Poza tym pula jest jedna - są to pieniądze publiczne zadłużonego państwa.
                  • czechofil Re: Bajki Pana Marszałka 27.06.13, 19:03
                    > Pociąg jeżdżący co 2 godziny (Wrocław - Trzebnica) nie jest żadną alternatywą k
                    > omunikacyjną dla pracujących ludzi, to pojazd dla hobbystów.

                    Jacyś ludzie jednak nim do Wrocławia do pracy i szkół jeżdżą, więc chyba się jednak mylisz...

                    > Transport publiczny jest narzędziem stymulowania rozwoju strategicznego wojewód
                    > ztwa. To jest właśnie zadanie marszałka. To brak całotygodniowego transportu pu
                    > blicznego zmusza mieszkańców do kupowania samochodów.

                    Rozumiem, że według Ciebie marszałek ma wysłać autobusy do każdej pipidówy w tym województwie, nie patrząc na koszty tego przedsięwzięcia...?

                    > To chyba mieszkamy w dwóch różnych województwach dolnośląskich. Rzeczywiście, t
                    > rochę nowych dróg przybyło ale wciąż rozpadają się stare drogi lokalne i to tak
                    > , że planując różne wyjazdy nieraz rezygnuję z drogi krótszej na rzecz przejezd
                    > nej (Strzelin - Paczków, Złoty Stok - Lądek, Łozina - Milicz i wiele , wiele in
                    > nych).

                    Większość z nich to są drogi gminne i powiatowe, poza tym zniszczonych dróg jest tak wiele (lata zaniedbań), że nawet Angela Merkel z budżetem federalnym Niemiec nie dałaby tego wszystkiego w ciągu zaledwie paru lat wyremontować...

                    > Poza tym pula jest jedna - są to pieniądze publiczne zadłużonego państwa.

                    Tylko częściowo. Większość za opisywane drogi rowerowe zapłaci UE...
                    • Gość: WK Re: Bajki Pana Marszałka IP: 156.17.33.* 28.06.13, 13:15
                      czechofil napisał:
                      > > Pociąg jeżdżący co 2 godziny (Wrocław - Trzebnica) nie jest żadną alterna
                      > tywą komunikacyjną dla pracujących ludzi, to pojazd dla hobbystów.
                      > Jacyś ludzie jednak nim do Wrocławia do pracy i szkół jeżdżą, więc chyba się jednak mylisz...
                      Akurat mam kilkoro znajomych mieszkających blisko trasy tego pociągu i żaden z nich, pomimo wielkiej chęci, nie zdołał dopasować swojego harmonogramu zajęć do jego rachitycznego rozkładu. Efekt: po 2 samochody w rodzinie, często oba przyjeżdżające do miasta.

                      > Rozumiem, że według Ciebie marszałek ma wysłać autobusy do każdej pipidówy w tym
                      > województwie, nie patrząc na koszty tego przedsięwzięcia...?
                      Rozumiem, że nie rozumiesz pojęć "planowanie przestrzenne", "analiza zysków i strat" (np. czy lepiej jest płacić zasiłki bezrobotnym, czy może lepiej umożliwić im niedrogi dojazd do pracy?) Marszałek jest od tego by takie analizy wykonywać i podejmować decyzje o wydatkowaniu pieniędzy publicznych DLA DOBRA OGÓŁU. Autobus publiczny jest dla wszystkich - małych, dużych, sprawnych, inwalidów. Rowerostrada tylko dla zdrowych, sprawnych i dorosłych.
                      W sumie: o ile ścieżki rowerowe w miastach mają (niewielkie i sezonowe) znaczenie komunikacyjne, o tyle rowerostrady pomiędzy miastami mają już znaczenie wyłącznie rekreacyjne - owszem, są fajne ale za rekreację zwykle się płaci, np za nartostrady, aquaparki, lodowiska, pola golfowe, sale fitness, etc. Nie widzę powodu aby nasze biedne, zadłużone państwo fundowało wybranej grupie potrzebną jej (i kosztowną!) infrastrukturę rekreacyjną, podczas gdy inni za swoje rozrywki muszą płacić.
                      • czechofil Re: Bajki Pana Marszałka 28.06.13, 13:58
                        > Akurat mam kilkoro znajomych mieszkających blisko trasy tego pociągu i żaden z
                        > nich, pomimo wielkiej chęci, nie zdołał dopasować swojego harmonogramu zajęć do
                        > jego rachitycznego rozkładu. Efekt: po 2 samochody w rodzinie, często oba przy
                        > jeżdżające do miasta.

                        A ja mam znajomych z Trzebnicy, którzy zrezygnowali z auta i oboje dojeżdżają do pracy do Wrocławia pociągiem. Z ich relacji wynika, że szynobus odjeżdżający ok. 6.30 jest prawie zawsze pełny...

                        > Rozumiem, że nie rozumiesz pojęć "planowanie przestrzenne", "analiza zysków i s
                        > trat" (np. czy lepiej jest płacić zasiłki bezrobotnym, czy może lepiej umożliwi
                        > ć im niedrogi dojazd do pracy?) Marszałek jest od tego by takie analizy wykonyw
                        > ać i podejmować decyzje o wydatkowaniu pieniędzy publicznych DLA DOBRA OGÓŁU.

                        To brzmi jak przemówienie Gierka, ale czasy socjalizmu się dawno skończyły i marszałek nie ma żadnego obowiązku (a przede wszystkim kompetencji) do organizowania transportu autobusowego na Dolnym Śląsku. To są zadania gmin, a urząd marszałkowski jedynie opiniuje przebieg tras, ilość kursów, a także dopłaca do ulgowych biletów...


                        > Autobus publiczny jest dla wszystkich - małych, dużych, sprawnych, inwalidów. Ro
                        > werostrada tylko dla zdrowych, sprawnych i dorosłych.

                        Szpitale są dla chorych, a ja nie choruję. Żądam więc, żeby marszałek natychmiast zaprzestał budowy szpitala na Stabłowicach...

                        > W sumie: o ile ścieżki rowerowe w miastach mają (niewielkie i sezonowe) znaczen
                        > ie komunikacyjne,

                        We Wrocławiu rowerzyści jeżdżą cały rok, o ile jeszcze tego nie zauważyłeś...

                        o tyle rowerostrady pomiędzy miastami mają już znaczenie wyłą
                        > cznie rekreacyjne - owszem, są fajne ale za rekreację zwykle się płaci, np za n
                        > artostrady, aquaparki, lodowiska, pola golfowe, sale fitness, etc. Nie widzę po
                        > wodu aby nasze biedne, zadłużone państwo fundowało wybranej grupie potrzebną je
                        > j (i kosztowną!) infrastrukturę rekreacyjną, podczas gdy inni za swoje rozrywki
                        > muszą płacić.

                        Państwo/samorządy finansują wiele inwestycji, które są darmowe i mają charakter wybitnie rekreacyjny (wieże widokowe, wiaty turystyczne, szlaki piesze, konne, tablice informacyjne dla turystów), ale o tym nie raczysz wspomnieć. To na odległość pachnie cyklofobią...

          • greges58 Re: Bajki Pana Marszałka 27.06.13, 11:23
            bez przesady !
            akurat kolej " publiczna " ma się coraz lepiej ?
            Marszałek zarządza Kolejami Dolnośląskimi - sprawdź ich rozkłady !
            niedługo pojedziemy komfortowo do Kudowy ?
            wydrzeć co się tylko da Molochowi PKP ;)

            na przebudowę całej wojewódzkiej drogi kasy teraz ni ma i długo nie będzie !!!
            ale to chyba dobrze, że znikną z niej rowerki i pojadą swoją " ścieżką " ???
            będzie luźniej - bezpieczniej !

            to już całkiem inne pokolenie, inny świat ? nieskażone walką z komuną !
            chociaż studiował w czasie ostatnich strajków na Placu Nankiera ;)
            przy nim, Dutkiewicz i Zdrojewski to niereformowalny beton !
            ^^

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka