Dodaj do ulubionych

Kolejne pustostany na Rynku. Restauratorzy: To ...

03.07.13, 07:38
Bardzo chętnie wynajmę lokal w Rynku, powiedzmy za 40zł/m2 - jak to jest napisane w artykule. Może być nawet 150m. Ale jak to się ma do informacji sprzed kilku dni, że knajpa Pod Złotym Psem kosztowała 70 tysięcy miesięcznie???
Obserwuj wątek
    • Gość: kermit Re: Kolejne pustostany na Rynku. Restauratorzy: T IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.07.13, 07:51
      Pa pa drodzy restauratorzy! Należę do tych osób, które - niezależnie od tego, czy mamy kryzys, czy nie - "liczą każdą złotówkę". Tzn. staram się nie wydawać pieniędzy na rzeczy mało warte. Jeśli oferowane produkty są bardzo niesatysfakcjonujące, to ich więcej nie kupuję. Z waszej relacji wynika, że konkurujecie z Żabkami, pewnie też z Biedronką. Nie dość, że oferta restauracyjna jest kiepska, to jeszcze sprzedajecie fatalne piwo - może trzeba by pójść za ciosem i zacząć polewać tanie wino?
      Jakbyście sobie poczytali opinie o swoich restauracjach, to byście takich głupot o żabce nie wymyślali.
      • Gość: new Re: Kolejne pustostany na Rynku. Restauratorzy: T IP: *.icpnet.pl 03.07.13, 08:01
        Trochę przesadzasz bo rynek to główne i praktycznie jedyne miejsce w tym mieście do wypadów ze znajomymi. Ta sytuacja to papierek lakmusowy sytuacji jaka panuje w mieście, mam tu na myśli rosnące koszty utrzymania i niezbyt wysokie pensje. Zresztą jak było można wpuścić na salony amerykańskie fast foody? Natomiast bajki że sklep Żabka odbiera klientów są z palca wyssane bo kto przyjeżdża na rynek po to aby kupić tam np piwo i potem chyłkiem wypić za śmietnikiem :).
        • sverir Re: Kolejne pustostany na Rynku. Restauratorzy: T 03.07.13, 08:09
          Takich miejsc jest więcej, a jeżeli chodzi o zagłębie lokalowe, to jest Pasaż i - przede wszystkim - Bogusławskiego. Ciekawe czy tam też lokale padają?
        • Gość: kermit Re: Kolejne pustostany na Rynku. Restauratorzy: T IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.07.13, 08:09
          > Trochę przesadzasz bo rynek to główne i praktycznie jedyne miejsce w tym mieści
          > e do wypadów ze znajomymi.

          Po n-tej wpadce, przestałem spotykać się ze znajomymi w rynku. Polecam np. popularny serwis gastronauci.pl - oczywiście trzeba brać poprawki na opinie, ale czegoś dowiedzieć się można. Poza ścisłym centrum można znaleźć ciekawe miejsca. A jak nie zależy nam na jakości, tylko na przyjemnym otoczeniu - polecam dwie restauracje w Parku Południowym.
          Moje własne prywatne doświadczenia z restauracji w Rynku są po prostu złe - te restauracje to jednorazówki: wchodzisz raz, zamawiasz raz, więcej nie wracasz, bo cena jest rażąco nieadekwatna do niskiej jakości. Od patosu w menu i wybujałych nazw jedzenie nie stanie się lepsze. Oczywiście nie byłem we wszystkich, ale fatalna ocena kilku najbardziej znanych siłą rzeczy rzutuje na całość.
          • Gość: ewa Re: Kolejne pustostany na Rynku. Restauratorzy: T IP: *.adsl.inetia.pl 03.07.13, 09:40
            Nie do końca jest tak źle na Rynku.... ale jeśli chodzi o Gastronautów to nie jest dobre źródło. Naprawdę niezłe jedzenie jest w Bernardzie, a pyszne desery w nowej kawiarni Amorino... i co. Dodałam kiedyś opinię i moje dwie koleżanki również - były dobre, bo np. desery były pyszne... nigdy się nie ukazały. To stronniczy serwis i większość opinii jest zła. W Warszawie jest Atelier Amaro - facet dostał gwiazdkę Michelina i co... poczytajcie na Gastronauci.pl... po recenzjach jakie były jeszcze niedawno nikt tam nie powinien chodzić.
            Cały tekst: wyborcza.pl/1,75478,13561086,Atelier_Amaro___pierwsza_w_Polsce_restauracja_z_gwiazdka.html#ixzz2XxwzRiFQ
            • metmusic Re: Kolejne pustostany na Rynku. Restauratorzy: T 03.07.13, 11:06
              W sumie nic dziwnego że tak kształtuje się ten serwis. To jak z biurami podróży... gdy wszystko jest w porządku to nikt nie komentuje, natomiast w momencie gdy coś pójdzie nietak pojawiają sie komentarze negatywne. W związku z czym można po prostu wziąć na to poprawkę i wierzyć, że jest lepiej niż wg. ogólnospołecznej opinii :)
            • Gość: kermit Re: Kolejne pustostany na Rynku. Restauratorzy: T IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.07.13, 12:55
              Publikuję na gastronauci.pl komentarze pozytywne i negatywne. Nigdy nie odrzucono żadnej opinii. Wymagają nieco bardziej szczegółowych uwag niż tylko "dobre, świetne", "złe".
        • Gość: MarianKoniuszko Re: Kolejne pustostany na Rynku. Restauratorzy: T IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 03.07.13, 10:15
          Ja wiem, ja wiem!
          To na pewno są... SŁOIKI
      • prawdziwy-ghostdog Re: Kolejne pustostany na Rynku. Restauratorzy: T 03.07.13, 15:54
        " > Pa pa drodzy restauratorzy! Należę do tych osób, które - niezależnie od tego, c
        > zy mamy kryzys, czy nie - "liczą każdą złotówkę". Tzn. staram się nie wydawać p
        > ieniędzy na rzeczy mało warte. Jeśli oferowane produkty są bardzo niesatysfakcj
        > onujące, to ich więcej nie kupuję. Z waszej relacji wynika, że konkurujecie z Ż
        > abkami, pewnie też z Biedronką. Nie dość, że oferta restauracyjna jest kiepska,
        > to jeszcze sprzedajecie fatalne piwo - może trzeba by pójść za ciosem i zacząć
        > polewać tanie wino?
        > Jakbyście sobie poczytali opinie o swoich restauracjach, to byście takich głupo
        > t o żabce nie wymyślali. " dokładnie tak jak piszesz, ciekawe że w takiej setce, ktora jest raptem sto metrów od rynku dobrego browara mozna się napić już za 6 zł i ruch mają spory.więc problem chyba nie jest w tym , czy ktoś jest zmotoryzowany, czy nie.
    • kklement Niech Dutkiewicz zamyka kolejne ulice... 03.07.13, 07:56
      ... dla ruchu zmotoryzowanego i likwiduje kolejne miejsca parkingowe - świetny pomysł na zarżnięcie Starówki.
      • Gość: gość Re: Niech Dutkiewicz zamyka kolejne ulice... IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.07.13, 08:03
        Starówki we Wrocławiu nie można zarżnąć bo w tym mieście jej nie ma. Najbliższą starówkę masz w Warszawie.
        • gti35 musi jakis słoik ... :-) 03.07.13, 13:31
          żaden rodowity Wrocławianin nie powie "Starówka", u nas jest Stare Miasto
          • Gość: af Re: musi jakis słoik ... :-) IP: *.12-2.cable.virginmedia.com 03.07.13, 18:59
            nikt nie ukrywa, ze nasz psychiatra klementowski, to słoik
          • cyklista Re: musi jakis słoik ... :-) 04.07.13, 12:32
            > żaden rodowity Wrocławianin nie powie "Starówka", u nas jest Stare Miasto
            ????

            Rynek, może to nie precyzyjne i nie gramatyczne, ale jak nie chcę się spotkać, to umawiam się "w Rynku".

        • Gość: gnago Re: Niech Dutkiewicz zamyka kolejne ulice... IP: *.adsl.inetia.pl 03.07.13, 22:31
          Atrapa po wojnie zbudowana z wrocławskiej cegłówki
      • bnch Re: Niech Dutkiewicz zamyka kolejne ulice... 03.07.13, 08:06
        Nie bądź śmieszny. Możesz zaparkować 10 minut od Rynku za darmo. Poza tym, Rynek jest pełen ludzi i będzie pełen ludzi, a to biadanie palantów, którzy chcieliby wjechać autem pod Ratusz jest śmieszne.
        • Gość: dark Re: Niech Dutkiewicz zamyka kolejne ulice... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.13, 08:41
          Rynek wygląda na pełen. Ale żeby interes się kręcił trzeba jeszcze frajerów którzy będą wydawać dutki w drogich knajpach. W tym problem.
          Drugi problem, że miastu zależy li tylko na kasie. Mieszkańców ma w d... Liczą się tylko "turyści" i kolejne "europejskie" aspiracje. Niestety nikt nie pomyślał, że żeby dać "zachodnie" ceny to trzeba jeszcze tych turystów z "zachodu" mieć, a tych jak ma lekarstwo. To "miasto spotkań" w którym spotykają się praktycznie sami Polacy.
          Co Wrocław ma do zaoferowania turystom ? Rynek (z reklamami) ?, Ostrów ? To można zobaczyć w godzinę z wycieczką objazdową. I co jeszcze ? Kilka kilometrów bieżących slumsów wokół Rynku ? Blokowiska za tymi slamsami ? Toć to gratka tylko dla koneserów socrealu. Czym jeszcze Wrocław ma przyciągać kasę ? Halą Ludową (vel 100 lecia) z fontanną na zad...u ? Panoramą Racławicką z piękną, ale typowo polsko-martyrologiczną historią, niezrozumiałą dla nikogo ?
          A może wiecznie zakurzonym stadionem na którym nic się nie dzieje ?
          Nawet wycieczki Niemców do vaterlandu też się powoli kończą. A razem z nimi frajerzy skorzy do przepłacania za kiepskie piwo.

          Sam od dłuższego czasu unikam knajp w rynku jak ognia. Mam przepłacać dwa razy za widok na sadzawkę Zdroja ? Nie, dziękuję. Są lepsze i tańsze lokale.
          Nie jestem zwolennikiem wjeżdżania samochodem na rynek. Pamiętam te czasy. Ale dojazd w okolicę zapewniony być musi, i możliwość parkowania też, do tego w znośnej cenie. Nie bawi mnie impreza w rynku z której do domu mam wracać z buta, bo MPK idzie spać z kurami... Coś za coś. Jak miasto chce mieć kwitnący rynek to musi mu nadać charakter, propagować i zapewnić możliwości komunikacyjne dla klientów.
          Zresztą co daleko szukać... nie tak dawno miasto miało politykę by rewitalizować rynki w Leśnicy czy na Psiaku, czy też tworzyć galerie w oddalonych dzielnicach by motłoch do rynku nie walił. Widać się udało.
          • Gość: ewa Re: Niech Dutkiewicz zamyka kolejne ulice... IP: *.adsl.inetia.pl 03.07.13, 10:00
            Tak masz rację i w 100% się zgadzam z tym co napisałeś. Sam Prezydent i jego świta zabiją nasz Rynek. Jeśli jeszcze w życie wejdzie projekt płatnych parkingów w soboty i w niedzielę nikt nie przyjedzie do Rynku na obiad czy na piwo, bo to piwo z parkingiem będzie kosztowało majątek. Wtedy większość wrocławian przynajmniej w lecie posiedzi sobie z piwkiem nad Odrą czy w swoim własnym ogródku na grillu lub w innym miejscu tzw. osiedlowym, gdzie za parking nie będzie musiał płacić. Wrocław to nie Kraków i 2giego EURO długo nie będzie i może też dobrze, bo ominą nas slumsy w Rynku i zasieki, które bezmyślnie zniszczyły piękne Stare Miasto.Zamiast reklamy tego co mamy fajnego, był śmiech tych, którzy na Euro przyjechali.Szybko nie wrócą, bo nie mieli okazji przyjrzeć się temu co ładne. zresztą jak ktoś mądrze w artykule napisał Rynek to obwarzanek.... a dookoła masakra. Tak jest i nie ma co ukrywać, że obrzeża Rynku wyglądają koszmarnie. Przykład Księcia Witolda 100 metrów od Rynku. Początek piękny z Mariną, gdzie mamy piękne restauracje nad wodą - reszta ulicy dramat, a na wielu budynkach dziury po kulach z II wojny światowej.....
            • sverir Re: Niech Dutkiewicz zamyka kolejne ulice... 03.07.13, 10:56
              To bardzo dobrze, że nikt nie przyjedzie na piwo.
            • Gość: qqq Re: Niech Dutkiewicz zamyka kolejne ulice... IP: *.dynamic.chello.pl 03.07.13, 18:17
              No, ks Witolda to będzie z 500m od Rynku.
        • Gość: m Re: Niech Dutkiewicz zamyka kolejne ulice... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.13, 16:16
          znam takiego czerwonego, który parkuje pod ratuszem!
      • Gość: oooooooo Podsuwaj mu pomysly...podsuwaj... IP: 89.204.139.* 03.07.13, 08:32
      • Gość: dim Re: Niech Dutkiewicz zamyka kolejne ulice... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.07.13, 10:00
        Restauracje zarabiają na alkoholu. Kto jedzie samochodem, żeby pić?
        • Gość: ewa Re: Niech Dutkiewicz zamyka kolejne ulice... IP: *.adsl.inetia.pl 03.07.13, 10:41
          Czy cała ekipa w samochodzie składająca się z kilku osób jest kierowcą? Zawsze jest driver :)
          • sverir Re: Niech Dutkiewicz zamyka kolejne ulice... 03.07.13, 10:56
            W takim razie cała ekipa może się zrzucić na parking i wyjdą grosze na osobę, a nie majątek.
            • Gość: ewa Re: Niech Dutkiewicz zamyka kolejne ulice... IP: *.adsl.inetia.pl 03.07.13, 11:00
              na który parking???Czytasz gazety? Ma zniknąć z okolic centrum 400 miejsc parkingowych.Jeden parking na pl.Nowy Targ nie uzdrowi deficytu miejsc postojowych.
              • sverir Re: Niech Dutkiewicz zamyka kolejne ulice... 03.07.13, 11:05
                > na który parking???

                Na ten, o którym pisałaś, że wraz z piwem będzie kosztował majątek. A na Szewskiej są 343 miejsca parkingowe, stamtąd zaś na Rynek jest niewiele dalej niż z Placu Solnego.

                • Gość: ewa Re: Niech Dutkiewicz zamyka kolejne ulice... IP: *.adsl.inetia.pl 03.07.13, 11:14
                  Zawsze zajęte i drogo na maxa, popatrz na rodziny i ich budżet.Nie patrz tylko na 4 gości, którzy idą na piwo....
                  • jureek Re: Niech Dutkiewicz zamyka kolejne ulice... 03.07.13, 11:17
                    Gość portalu: ewa napisał(a):

                    > Zawsze zajęte

                    Na Szewskiej wieczorem miejsc jest od cholery.
                    Jura
                  • sverir Re: Niech Dutkiewicz zamyka kolejne ulice... 03.07.13, 11:55
                    Ciekawe, ile rodzin wybierających się do Rynku na obiad, rezygnuje z powodu opłat za parkowanie?
                  • prawdziwy-ghostdog Re: Niech Dutkiewicz zamyka kolejne ulice... 03.07.13, 16:04
                    Gość portalu: ewa napisał(a):

                    > Zawsze zajęte i drogo na maxa, popatrz na rodziny i ich budżet.Nie patrz tylko
                    > na 4 gości, którzy idą na piwo....
                    nie musisz się pchać autem wszędzie jak Ci tak drogo to zostaw auto koło domu i po problemie.
                    • Gość: wrocławiak2 Re: Niech Dutkiewicz zamyka kolejne ulice... IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.07.13, 11:17
                      dokładnie!
                      skoro stać Cię na auto, to ponoś wszystkie koszta z tym związane - paliwo, ubezpieczenie ... i parkowanie :))
                    • tbernard Re: Niech Dutkiewicz zamyka kolejne ulice... 04.07.13, 22:43
                      > nie musisz się pchać autem wszędzie jak Ci tak drogo to zostaw auto koło domu i
                      > po problemie.

                      Super rada. Teraz knajpy już nie będą plajtować.
              • jureek Re: Niech Dutkiewicz zamyka kolejne ulice... 03.07.13, 11:09
                Gość portalu: ewa napisał(a):

                > na który parking???

                Chociażby na ten:
                www.otis.wroc.pl/page4.html
                • Gość: ewa Re: Niech Dutkiewicz zamyka kolejne ulice... IP: *.adsl.inetia.pl 03.07.13, 11:24
                  Nie czytasz czy nie widzisz pkt. 7 z cennika greka, jeden z droższych parkingów w mieście.
                  7. Postój godzinowy (biletowy): Za pierwszą i każdą następną rozpoczętą godzinę
                  6,00 zł/h to mało?????? Znikają miejsca po 2/3 zł za godzinę, może masz kasę żeby się rozrzucać, ale ja wolę za to wypić dobrą kawę lub zjeść ciacho... a to tylko 1 godzina. Nie zarabiam majątku i moja rodzina też nie, ale lubię pójść do Rynku i spędzić czasami trochę czasu, a tu nerwowe spoglądanie na zegarek czy już bije kolejne 6 czy 8 zł....
                  • jureek Re: Niech Dutkiewicz zamyka kolejne ulice... 03.07.13, 11:36
                    Gość portalu: ewa napisał(a):

                    > Nie czytasz czy nie widzisz pkt. 7 z cennika greka, jeden z droższych parkingów
                    > w mieście.

                    Jak to jest jeden z droższych parkingów, to znaczy, że opowieści o strasznie drogich parkingach we Wrocławiu są przesadzone. Wszędzie na świecie drogo się płaci za parkowanie w centrum.

                    > 7. Postój godzinowy (biletowy): Za pierwszą i każdą następną rozpoczętą godzinę
                    > 6,00 zł/h to mało?????? Znikają m
                    > iejsca po 2/3 zł za godzinę, może masz kasę żeby się rozrzucać, ale ja wolę za
                    > to wypić dobrą kawę lub zjeść ciacho... a to tylko 1 godzina.

                    Nie mam za wiele kasy do rozrzucania, dlatego nie przyjeżdżam na rynek samochodem.
                    Jura
                    • Gość: ea Re: Niech Dutkiewicz zamyka kolejne ulice... IP: *.adsl.inetia.pl 03.07.13, 11:53
                      Masz rodzinę, małe dzieci czy... nie wiem dziewczynę, która lubi poparadować na "cudownej kostce" w Rynku w wysokich obcasach? Szkoda słów, widzę, że ciągle ta sama płyta. Zdaję sobie sprawę, że na całym świecie centra to drogie parkingi, zakaz wjazdów, strefy (jak choćby w Krakowie), WSZYSTKO OK, ale pomału bez emocji. Wrocław to nie Praga, Barcelona czy Dubaj czy chociażby Kraków. Nie mamy Wawelu, Sagrada Familia, Camp Nou czy Hradczan ów... czy sztucznej wyspy, więc ilość turystów nie utrzyma Rynku, a jedyna póki co szansa w jego mieszkańcach. Tak , więc jeśli miasto zrobi kilka atrakcji dla turystów i sytuacja się zmieni jak najbardziej się z tym zgadzam, żeby parking kosztował więcej. Teraz robimy rewolucję, a za chwilę obudzimy się z przysłowiową "ręką w nocniku", że po uśmierconej ul. Piłsudskiego, Świdnickiej teraz przyszedł czas na Rynek...
                      • Gość: Antoni Re: Niech Dutkiewicz zamyka kolejne ulice... IP: *.dynamic.chello.pl 03.07.13, 12:02
                        > nie wiem dziewczynę, która lubi poparadować na "cudownej kostce" w Rynku
                        > w wysokich obcasach?

                        Czy od zaparkowania na Solnym kostka w Rynku zacznie przypominać niemiecki asfalt?
                        • jureek Re: Niech Dutkiewicz zamyka kolejne ulice... 03.07.13, 12:09
                          Gość portalu: Antoni napisał(a):

                          > Czy od zaparkowania na Solnym kostka w Rynku zacznie przypominać niemiecki asfa
                          > lt?

                          Na tę chęć paradowania w szpilkach (nawet gdybym był młodszy, to taka plastikowa panienka odpadałaby u mnie w przedbiegach) jest jedna jedyna rada - trzeba wpuścić samochody na sam rynek, żeby można było samochodem podjechać pod same drzwi knajpy. W przeciwnym wypadku panienka za bardzo się zmęczy chodzeniem.
                          Jura
                          • krystyna_ronaldova Re: Niech Dutkiewicz zamyka kolejne ulice... 03.07.13, 15:31
                            Z jakiej dupy do nas przybywasz, że kobieta na szpilkach to dla ciebie plastikowa panienka?
                            • jureek Re: Niech Dutkiewicz zamyka kolejne ulice... 03.07.13, 15:57
                              krystyna_ronaldova napisał:

                              > Z jakiej dupy do nas przybywasz, że kobieta na szpilkach to dla ciebie plastiko
                              > wa panienka?

                              Same szpilki to za mało, żeby była dla mnie plastykową panienką. Ona jeszcze musi na tych szpilkach paradować. A jak jeszcze do tego jest tak wulgarna jak Ty, to już plastyk całą gębą :D
                              Jura
                    • wielki_czarownik Juruś 03.07.13, 12:00
                      Różnica jest taka, że na tzw. Zachodzie przeciętny człowiek może przyjechać do centrum, zaparkować, zjeść i nie odczuje wyjątkowego bólu w portfelu. Natomiast w Polsce 70% ludzi zarabia poniżej 15 PLN za godzinę. Dla takiego kogoś dwuosobowa kawa + ciastko + parkowanie w Rynku = pół dnia pracy.
                      • jureek Re: Czarownisiu drogi 03.07.13, 12:05
                        wielki_czarownik napisał:

                        > w Polsce 70% ludzi zarabia poniżej 15 PLN za godzinę. Dla takiego kogoś dwuoso
                        > bowa kawa + ciastko + parkowanie w Rynku = pół dnia pracy.

                        Dlatego właśnie nie jadę samochodem do rynku, a kawę + ciastko też nie muszę koniecznie spożywać w rynku, gdzie są najdroższe. Większą barierą są kosmiczne ceny w lokalach niż opłaty za parkowanie.
                        Jura
                      • Gość: Antoni Re: Juruś IP: *.dynamic.chello.pl 03.07.13, 12:05
                        Ja się niby nawet zgadzam (aczkolwiek porównanie statystyczne całej Polski i Wrocławia nie ma wielkiego sensu). Jednakże gdyby się kierować kryterium zarobków, to na Rynek należałoby przenieść handel ze Świebodzkiego.
                        • czemublokujecie_mikonto Re: Juruś 03.07.13, 12:13
                          I to jest dobra koncepcja-zrobiłoby sie ciekawie-i bazar czynny 7 dni w tygodniu:) Wolny rynek by i restauracje wtedy zrobił i kawiarnie i moze sam bym wtedy coś otworzył-ale nie z czynszem 36tys.zł miesiecznie-ale 500zł-1000zł za duży lokal:)
                      • Gość: EA Re: Juruś IP: *.adsl.inetia.pl 03.07.13, 12:20
                        otóż samo sedno... 10/11/15 zł na godzinę. Dlatego parkowanie boli. Dla tych co mówią o otwarciu Rynku dla samochodów, mówię stanowcze nie. Nie czytacie, chyba mieszkamy w innym mieście. Popatrzcie na umierające Centrum inaczej. Galerie handlowe (kościół dla rodzin w każdą niedzielę), galerii co raz więcej i więcej, a w każdej to samo... ale tam zjemy obiadek, dzieci poszaleją w "zabawowni" i gra, później kino , parking pierwszą godzinę czy dwie gratis, a jak zrobimy zakup za 50 zł (np. myjnia samochodowa czy coś tam) to w ogóle kolejne 2 godziny kolejny gratis. Ludzie są - są. Bo mają wszystko w 1 miejscu i nie wydają kroci na parking. Korzysta cała familia i wszyscy zadowoleni. Rynek po co tu przyjeżdżać. Drogo, parkingów notorycznie brak, a jeśli są to zbyt drogie. Polak oszczędza i dlatego jesteśmy najmniej zadłużonym narodem w Europie. Finał
                        • sverir Re: Juruś 03.07.13, 12:22
                          Istotnie, z tymi galeriami jest tak, jak piszesz. Dlatego też tańsze, a nawet bezpłatne parkingi, Rynku nie uratują, bo nie ma tam tego samego, co w galeriach handlowych.
                          • tbernard Re: Juruś 04.07.13, 22:54
                            To może by wyburzyć ratusz i wybudować w samym rynku galerię handlową ;)
                      • renifer77 Re: Juruś 03.07.13, 18:52
                        wielki_czarownik napisał:

                        > Różnica jest taka, że na tzw. Zachodzie przeciętny człowiek może przyjechać do
                        > centrum, zaparkować, zjeść i nie odczuje wyjątkowego bólu w portfelu. Natomiast
                        > w Polsce 70% ludzi zarabia poniżej 15 PLN za godzinę. Dla takiego kogoś dwuoso
                        > bowa kawa + ciastko + parkowanie w Rynku = pół dnia pracy.

                        Nic nie stoi na przeszkodzie byś zaczął pracować tak efektywnie jak pracuje przecięty człowiek na tzw. Zachodzie. W rezultacie twoja praca będzie warta tyle ile jego i nie będziesz musiał się publicznie użalać, że 15 minutowa konsumpcja ciastka i kawy z czymś tam (x2) za 42 zeta i zapłacenie za parking stanowi ekwiwalent ¼ dnia twojego życia na ziemi. Co więcej będzie cię wówczas stać na postawienie twojej nowej bryki na miejscu postojowym dla VIPów w parkingu podziemnym Hotelu Sofitel.

                        Zanim tak się stanie proponuję kawę i ciastko w nowo otwartej Ikei (gdzie zaparkujesz swojego 10-letniego szrota pod dachem za free).
                        • vogon.jeltz Re: Juruś 03.07.13, 19:49
                          > Nic nie stoi na przeszkodzie byś zaczął pracować tak efektywnie
                          > jak pracuje przeciętny człowiek na tzw. Zachodzie

                          Stoi. To pracodawcy. Wydajność pracownika na tzw. Zachodzie jest większa, ponieważ tamtejsze firmy inwestują w organizację pracy i technologie, które tę wydajność podnoszą. Polskie przedsiębiorstwa konkurują wyłącznie tanią siłą roboczą.

                          > Zanim tak się stanie proponuję kawę i ciastko w nowo otwartej Ikei

                          Akurat kawa i ciastko w Ikei to bardzo dobry pomysł. Nie dość, że smaczne i w normalnej cenie, to jeszcze kawy w ramach tzw. dolewki można wypić skolko ugodno.
                        • Gość: gnago Re: Juruś IP: *.adsl.inetia.pl 03.07.13, 22:41
                          Niby racja tylko z celowaniem słabo . technologię, narzędzia dostarcza pracodawca , a ich mamy niestety na poziomie młotka umysłowego 0 modernizacja to jedynie w dół funduszu płac. A Polak przeniesiony na Zachód staje się dziwnym trafem tytanem wydajności ": sprzęt i motywacja finansowa. A to rzeczy przekraczająca wyobraźnię naszych młotków
                  • sverir Re: Niech Dutkiewicz zamyka kolejne ulice... 03.07.13, 11:56
                    > może masz kasę żeby się rozrzucać, ale ja wolę za to wypić dobrą kawę lub zjeść ciacho...

                    Jeżeli chodzisz na Rynek na kawę lub ciacho, to też lubisz rozrzucać kasę, po prostu w inny sposób.
                    • Gość: Antoni Re: Niech Dutkiewicz zamyka kolejne ulice... IP: *.dynamic.chello.pl 03.07.13, 12:07
                      Mimo wszystko, z parkowania przeciętny człowiek czerpie mniej przyjemności :)
                      • sverir Re: Niech Dutkiewicz zamyka kolejne ulice... 03.07.13, 12:11
                        Najwyraźniej nie, jeżeli ktoś wyżej stawia możliwość parkowania:)

          • prawdziwy-ghostdog Re: Niech Dutkiewicz zamyka kolejne ulice... 03.07.13, 16:02
            Gość portalu: ewa napisał(a):

            > Czy cała ekipa w samochodzie składająca się z kilku osób jest kierowcą? Zawsze
            > jest driver :)
            ciekawe jak ten driver się czuje, kiedy nie może pić?
            • tay2 Re: Niech Dutkiewicz zamyka kolejne ulice... 03.07.13, 16:40
              prawdziwy-ghostdog napisał:

              > Gość portalu: ewa napisał(a):
              >
              > > Czy cała ekipa w samochodzie składająca się z kilku osób jest kierowcą? Z
              > awsze
              > > jest driver :)
              > ciekawe jak ten driver się czuje, kiedy nie może pić?

              a co ciebie to obchodzi?? ja często nie pije i jest OK
              • prawdziwy-ghostdog Re: Niech Dutkiewicz zamyka kolejne ulice... 03.07.13, 19:02
                tay2 napisał(a):

                > prawdziwy-ghostdog napisał:
                >
                > > Gość portalu: ewa napisał(a):
                > >
                > > > Czy cała ekipa w samochodzie składająca się z kilku osób jest kiero
                > wcą? Z
                > > awsze
                > > > jest driver :)
                > > ciekawe jak ten driver się czuje, kiedy nie może pić?
                >
                > a co ciebie to obchodzi?? ja często nie pije i jest OK
                mów za siebie
    • Gość: mieszkaniec Re: Kolejne pustostany na Rynku. Restauratorzy: T IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.13, 07:57
      Nie rozumiem, przecież na lokale urządzany jest konkurs, to ile przedsiębiorca jest w stanie zapłacić, sam deklaruje.
      Zapędzili się w kozi róg podnosząc oferty?
      • Gość: Kamill Re: Kolejne pustostany na Rynku. Restauratorzy: T IP: *.adsl.inetia.pl 03.07.13, 11:08
        ROZUMIEM,ŻE PRACUJESZ NA ETACIE?CZY ZAKŁADAJĄC DZIAŁALNOŚĆ GOSPODARCZĄ WIESZ NA 100% JAKIE BĘDZIESZ MIAŁ PRZYCHODY, KOSZTY I TAKIE TAM?
        • Gość: mieszkaniec Re: Kolejne pustostany na Rynku. Restauratorzy: T IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.13, 11:22
          Rozumiem, że ostrzysz noże po osiedlach albo sprzedajesz "CEBULĘ BURAKI, ZIEMNIAKI, CZERWONYM ŻUKIEM STOJEM!!!", że się tak drzesz?

          Na 100% nie, ale z dużą dozą prawdopodobieństwa można sobie pewne poziomy założyć. Jakbym miał zainwestować kilkaset tys. to zrobiłbym rozeznanie w okolicy i zobaczył ilu klientów ma konkurencja, chociażby.
          • Gość: Kamill Re: Kolejne pustostany na Rynku. Restauratorzy: T IP: *.adsl.inetia.pl 03.07.13, 12:11
            Tak oczywiście masz rację sprzedaję buraki, burakom najwyraźniej. Jesteś super przewidujący, więc zacznij grać na giełdzie. Sukces murowany. To pewne. Mieszkasz we Wrocławiu, czy gdzieś na wyspach Kanaryjskich. Do połowy kwietnia zawieje i zamiecie śnieżne, czyli zima pełną parą, cały maj ulewy, ciągła pogodowa huśtawka. Nie mam wtedy ochoty wystawić nogi za próg, a Ty lubisz wtedy wyjść do knajpy, czy zakładasz kapcie I SIADASZ w kącie Z KIELISZKIEM WINA CZY PIWKIEM W reku... telewizorek, drzemka? Jesteś w stanie wtedy przewidzieć swoje przychody w takim biznesie? Jesteś w stanie przewidzieć zeszły rok i EURO, kiedy miasto zbudowało zasieki i restauracje padały jedna po drugiej, bo strefa kibica odcinała ludzi od lokali. Kiedy w centrum stały Toy-toye... kiedy np. Pod Papugami i Spiż zamiast zakładanych przychodów były odcięte od świata, a dostęp mieli tylko wrocławianie, którzy potrafili w tym labiryncie znaleźć drogę? Co jeszcze jesteś w stanie przewidzieć?Myślę, że najbliżej mamy 2016 rok i Stolicę Kultury, kiedy to powinny zjechać do nas tłumy... ale pogoda, zasieki może, a może inna niespodzianka szykowana przez Włodarzy naszego miasta "zabije" oczekiwane wpływy, na postawie których to CI RESTAURATORZY budują swoje nadzieje, że są w stanie utrzymać personel, składki, czynsze i zrobić zakupy dobrych produktów, a nie zamienników, które pozwolą na jakość, a nie na ten rzeczywisty zły produkt, który obecnie rządzi w knajpach.
            • Gość: mieszkaniec Re: Kolejne pustostany na Rynku. Restauratorzy: T IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.13, 12:29
              No widzisz, zaczynasz dobrze kombinować, teraz uwzględnij to w biznes planie i masz już pierwsze podstawy do określenia potencjalnej rentowności.
              Takie trudne to było?
    • bnch Re: Kolejne pustostany na Rynku. Restauratorzy: T 03.07.13, 08:05
      Rynek upada? Czy my w ogóle mówimy o tym samym Rynku w tym samym mieście? Czy o upadku świadczą wszystkie zajęte ogródki piwne i setki chodzących ludzi?

      Małpka i Żabka to przyczyna upadku restauracji? Nie wiem, być może moi współobywatele to kompletni menele, ale mi i ludziom których znam, sklep spożywczy służy innym celom, niż restauracja. Jeśli ktoś ma walnąć piwo pod sklepem to najpewniej nie jest to target restauracyjny.

      Piszecie w tym miejscu, że lokale upadają, a tak było na Rynku i w okolicach zawsze. Jedne upadają, inne powstają, a całe mnóstwo zostaje. Podstawowe prawo rynku, którego mogliście się już nauczyć przez to 25 lat.
      • greges58 Re: Kolejne pustostany na Rynku. Restauratorzy: T 03.07.13, 08:33
        zgoda,
        rynkowe knajpy nastawione na turystów i cudzoziemców, dla których zawsze będzie tutaj tanio ?
        kluby dla utracjuszy;) łatwo przyszło, łatwo poszło...
        ale klimat miasta zbudują tylko stali klienci !!!
        zwyczajni tubylcy, ludzie z biur, studenci po wykładzie ?
        WPADAJĄCY CODZIENNIE NA KAWKĘ I PIWKO !
        może mamy dość okradania ?
        ;)
        • Gość: Kamill Re: Kolejne pustostany na Rynku. Restauratorzy: T IP: *.adsl.inetia.pl 03.07.13, 10:56
          OKRADANIA? TERAZ PANUJE TENDENCJA, ŻE NA TALERZU MUSI BYĆ DUŻO, NAJLEPIEJ NA 2 OSOBY I ZA 10 ZŁ. LICZYCIE PRACĘ LUDZKĄ, GAZ, PRĄD, CZYNSZE , ZUSY, PODATKI, KTÓRE KAŻDY PROWADZĄCY DZIAŁALNOŚĆ MUSI ZAPŁACIĆ???? TO JEST CENA TEGO "OKRADNIA".sPHINX, PIRAMIDA , MC DONALD, CZYLI FAST FOOD W ROLI GŁÓWNEJ. TANIO, DUŻO ZADOWALAJĄCE WIĘKSZOŚĆ POLAKÓW.... TO JEST OK
          • jureek Re: Kolejne pustostany na Rynku. Restauratorzy: T 03.07.13, 11:04
            Gość portalu: Kamill napisał(a):

            > OKRADANIA? TERAZ PANUJE TENDENCJA, ŻE NA TALERZU MUSI BYĆ DUŻO,

            Poważnie? Dużo na talerzu jest modne? To ja wolę po trochu, ale za to różnych rzeczy popróbować. Dlatego unikam restauracji, gdzie walą tyle na talerz, że w żołądku już nawet miejsce na deser nie zostanie, nie mówiąc już o tym, że obficie dla wzmocnienia smaku dodawany tłuszcz odbija się jeszcze godzinami. Do restauracji idę jeść, a nie obżerać się.
            Jura
            • Gość: Kamill Re: Kolejne pustostany na Rynku. Restauratorzy: T IP: *.adsl.inetia.pl 03.07.13, 11:11
              TO JESTEŚ WYJĄTKOWY I DLA TAKICH SĄ DOBRE RESTAURACJE. NIESTETY TENDENCJA NA FAST FOOD JEST WIDOCZNA GOŁYM OKIEM.
              • jureek Re: Kolejne pustostany na Rynku. Restauratorzy: T 03.07.13, 11:15
                Gość portalu: Kamill napisał(a):

                > TO JESTEŚ WYJĄTKOWY I DLA TAKICH SĄ DOBRE RESTAURACJE.

                W rynku takich dobrych restauracji nie ma. W rynku się pije, a nie je. Po północy to już w ogóle trudno coś zjeść sensownego.
                Jura
              • Gość: Antoni Re: Kolejne pustostany na Rynku. Restauratorzy: T IP: *.dynamic.chello.pl 03.07.13, 11:39
                Capslock się Tobie zaciął? A może myślisz, że większe litery oznaczają mocniejsze argumenty?
                • Gość: Kamill Re: Kolejne pustostany na Rynku. Restauratorzy: T IP: *.adsl.inetia.pl 03.07.13, 11:55
                  a może problem ze wzrokiem to ten problem:) bez złośliwości każdy pisze jak lubi
            • greges58 Re: Kolejne pustostany na Rynku. Restauratorzy: T 03.07.13, 14:31
              lubię Sushi ...
              mnóstwo talerzyków !!! ale to maleńkie porcyjki i kupa fajnych przystawek, dodatków ;)
              stół zastawiony - ale nie wychodzisz obżarty ?
              kto szuka pełnych garów niech idzie na Eintopf !

              Jura,
              polecam gdy będziesz we Wrocławiu pewien lokal na Odrzańskiej !
              prowadzą Japończycy - łatwo trafisz :)

              ^^
          • wielki_czarownik Blebleble 03.07.13, 12:06
            Jak wyliczył Eurostat koszty pracy w Polsce (procentowo) są poniżej średniej unijnej! Poniżej! Liczono tu pensje i wszystkie podatki, zusy itp. razem wzięte!
            Druga sprawa - czas jakiś temu byłem w Czechach. Głód mnie schwycił, postanowiłem więc zjeść sobie w restauracji na ryneczku turystycznego miasteczka. Dostałem olbrzymią porcję, której nie zmogłem, do tego rewelacyjne piwo i zapłaciłem za to wszystko jakieś 40% tego, co bym musiał zapłacić u nas.
            • Gość: Antoni Re: Blebleble IP: *.dynamic.chello.pl 03.07.13, 12:12
              A mi to jednak trochę przypomina narzekanie w rodzaju:

              "Niemieckie chodniki są super, jak moje dziecko przewróciło się w Berlinie, to nic się mu nie stało, żadnego zadrapania, od razu poszło dalej. A Polsce? Szkoda gadać. Ręka złamana w dwóch miejscach..."

              I w Polsce, i w Czechach są różne knajpy i różne ceny. Piwo generalnie mają lepsze, ale nie jest to 100% regułą.
            • czemublokujecie_mikonto Re: Blebleble 03.07.13, 12:19
              Ble ble ble-ble ble
              ble ble
              Statystycznie to masz może i racje-w rzeczywistości jest inaczej. W Polsce nie otworze firmy bo wiem co to jest-miałem firme przez 15 lat i ciezko pracując zbankrutowałem na koniec co skłoniło mnie do emigracji. Wiesz jak to jest? Zakazany kraj, wredny ubijajacy cie system. I to nie tylko ceny ale mentalność, urzednicza zgraja plus chory system zabijajacy małe firmy. W UK otwierasz firme i nie placisz Zusów-srusów a Ł13 miesiecznie i jesteś w systemnie ubezpieczeniowym, płacisz mały proc. na ubezp. zdrowotne i emerytalne-drobne składki. Opłaca sie otworzyć firme w Londynie i płacić pracownikowi Ł6,50-Ł7,-/h bo biznes sie kreci i jak masz pomysł, gdy dobrze pracujesz jesteś w stanie utrzymać sie na najbardziej konkurencyjnym rynku i przeżyć, zarobić. W Polsce nie opłaca sie otwierać firmy i pracownikom płacić Ł4,-/h bo system cie niszczy!
      • Gość: EA Re: Kolejne pustostany na Rynku. Restauratorzy: T IP: *.adsl.inetia.pl 03.07.13, 10:39
        Młodzież studencka nie rozrzuca się kasą, Erazmusy również jeśli tu przyjeżdżają.Mieszkam w Rynku i widzę co się dzieje.
      • rubarom Re: Kolejne pustostany na Rynku. Restauratorzy: T 03.07.13, 22:10
        bnch napisał:

        > Rynek upada? Czy my w ogóle mówimy o tym samym Rynku w tym samym mieście? Czy o
        > upadku świadczą wszystkie zajęte ogródki piwne i setki chodzących ludzi?
        >
        > Małpka i Żabka to przyczyna upadku restauracji? Nie wiem, być może moi współoby
        > watele to kompletni menele, ale mi i ludziom których znam, sklep spożywczy służ
        > y innym celom, niż restauracja. Jeśli ktoś ma walnąć piwo pod sklepem to najpew
        > niej nie jest to target restauracyjny.
        >
        > Piszecie w tym miejscu, że lokale upadają, a tak było na Rynku i w okolicach za
        > wsze. Jedne upadają, inne powstają, a całe mnóstwo zostaje. Podstawowe prawo ry
        > nku, którego mogliście się już nauczyć przez to 25 lat.

        Wreszcie normalna opinia, a nie same narzekania! :)
    • greges58 Kolejne pustostany na Rynku. Restauratorzy: To ... 03.07.13, 08:20
      czy Filar musi, zawsze i wszędzie, wpieprzyć się ze swoim " mądrościami" ?
      a Wy to kupujecie bezrefleksyjnie !!!
      żałosny studencina, który ukradł nazwę od wielce zasłużonego TMW ?

      krótko:
      Restauratorzy !
      sami się wykończyliście swoją chciwością !!!
      beczka piwa kosztuje bezpośrednio w hurtowni browaru niecałe 200 złotych, to 50 litrów = 100 kufli...
      siki typu Warka, Tyskie, Piast !
      te lepsze są tylko niewiele droższe - Okocim, Lech, Żywiec
      nawet przy stuprocentowej marży cena piwa u was nie powinna przekroczyć 4 złotych !
      no dobrze - niech będzie pięć ;)
      a to są ogromne, niespotykane nigdzie narzuty ! rozumiem, Rynek - ale są granice bezczelności !!!
      o cenie wódki, wina i whisky nawet nie wspominajmy !
      koktajle składające się z wody i lodu ? skąd ta idiotyczna moda na kieliszek 40 gramowy ?
      straszna nachalna obsługa, żebrząca o napiwki !
      jednorazowego klienta miało się kompletnie w dupie ?
      więc wszystko jasne ??? znikajcie...
      żegnam was, kompletnie bez żalu !!!
      ^^
      • Gość: do greg Re: Kolejne pustostany na Rynku. Restauratorzy: T IP: *.emea.ibm.com 03.07.13, 09:58
        To może odnieś się do tych "mądrości" zamiast personalnie. Co konkretnie z tego co powiedział Filar się nie zgadza?

        Co do nazwy to proponuję przetłumaczyć "Der Breslauer Verschönerungsverein" na polski i zobaczyć co z tego wyjdzie.
        • greges58 Re: Kolejne pustostany na Rynku. Restauratorzy: T 03.07.13, 14:58
          co za obwarzanek ???
          to nie jest skansen jak w Warszawie !!!
          cel wycieczek i pielgrzymek dzikich tłumów !

          w okolicy wrocławskiego Rynku pracują tysiące ludzi w biurach !
          dość bogatych ;)
          pełno urzędów - odwiedzanych codziennie przez interesantów
          blisko do Opery, teatrów i galerii, kupa sklepów w sąsiedztwie
          w zasięgu: Uniwersytet oraz Akademie - Muzyczna, Plastyczna, Teatralna !
          mnóstwo studentów spędzających tutaj każdą wolną chwilkę ?
          to jest prawdziwe, żywe i pełne ludzi, serce wielkiego miasta !!!
          więc niech ten operetkowy Facet nie bredzi...
          a samochód jest tylko przeszkodą,
          masz świetny dojazd komunikacją publiczną od każdej strony ?
          pięć parkingów w bliskiej okolicy, więc samochód też jest gdzie zostawić !
          w sytuacjach " awaryjnych " pozostaje taksówka !

          obwarzanek...
          wszystko jasne ?
          Grzesiek
      • Gość: Kamill Re: Kolejne pustostany na Rynku. Restauratorzy: T IP: *.adsl.inetia.pl 03.07.13, 11:19
        Smutny jesteś, zazdrosny i złośliwy... chciałbym zobaczyć Ciebie na naszym miejscu. Pewnie "zeznawałbyś" inaczej. Punk widzenia zależy od pkt. siedzenia czy prawda jest jak d... i każdy siedzi na swojej (wg Wałęsy), coś w tym jest.K
      • czemublokujecie_mikonto Re: Kolejne pustostany na Rynku. Restauratorzy: T 03.07.13, 11:55
        greges58 napisał:
        > straszna nachalna obsługa, żebrząca o napiwki !
        > jednorazowego klienta miało się kompletnie w dupie ?
        > więc wszystko jasne ??? znikajcie...
        No sorry-ale jak restaurator działa tak, że chce zarobić na kosmiczny czynsz który sam zaoferował, nie zarudnia ludzi tylko daje jakąś śmieciówke, a kelnerów -studentów umawia sie że "zatrudnia" na niby za "napiwki" to ci potem żebrzą, a on na wodzie musi mieć 1000% zysku-bo przeciez nie ściągnie cydru szwedzkiego o smaku malin i jezyn, albo truskawkowo-cytrynowego, albo fajnych Ginger Ale z angielskiego Fever Tree nie mówiąc o sokach typu Tropicana, Innocent Smoothies, czy robieniu samodzielnie prawdziwych smoothies ze 100% owoców, a nie cudów jak w Polsce robi cafe Nero-nazywają smoothei a jest garstka owoców na bazie soku z koncentratu lub na mleku i taki coctail nazywają Smoothie i każa płacić 14zł za szklanke:P/w Warszawie to spotkałem-opinie paniom wyraziłem, ze mają zła nazwe i wyjasniłem im na czym polega smoothie oraz, że to co robią to jest koktail mleczny:P/. A przecież jest blisko Wrocka Maciejowy Sad i mogą ściągać świeże soki nie z koncentratu i tez serwowac w pzyzwoitej cenie-klienci byliby zadowoleni. I trzeba zatrudnić i kelnerów i kucharzy i pomocników kucharzy-i ludziom zapłacić to żebrać nie bedą!
      • vogon.jeltz Re: Kolejne pustostany na Rynku. Restauratorzy: T 03.07.13, 19:51
        > siki typu Warka, Tyskie, Piast !
        > te lepsze [...] - Okocim, Lech, Żywiec

        Przecież to jest dokładnie to samo!

      • idepozapalki Re: Kolejne pustostany na Rynku. Restauratorzy: T 04.07.13, 08:53
        O litości, następny idiota bez pojęcia o ekonomii.

        Liczysz tylko koszt materiału. A każdy mający pojęcie o czymkolwiek wie, że na cenę wszystkiego, co sprzeda właściciel knajpy należy rozłożyć wszystkie jego koszty:
        1. czynsz
        2. pracowników
        3. Media
        4. Podatki
        5. Zusy i inne pierdoły.

        Chcesz browar za 4 PLN? To idź do żabki, wypij pod śmietnikiem, w klatce albo w domu.
        Na szczęście są jeszcze dobre (i pełne) knajpy w rynku. Im kryzys nie zaszkodzi, a jeśli nie będzie w nich obszczymurków co chcą piwo za 4 PLN (i dla których lepsze piwo to Okocim, Lech albo Żywiec) to tym lepiej dla reszty klientów.
        • greges58 Re: Kolejne pustostany na Rynku. Restauratorzy: T 05.07.13, 11:07
          to do mnie ?
          właściwie, z reguły nie odpisuję Idiotom !!!
          ale zrobię wyjątek...
          - po to zarabiasz właśnie 150-300 % na każdym sprzedanym kuflu,
          abyś miał na opłaty. oraz zostaje dla szefa niewielki zysk ;)
          - w Biedronce kosztuje 1,49 zł.
          - lepsze niż te wymienione najpierw !!! myślisz w ogóle, czasem ?
          - piję wyłącznie piwo z małych czeskich browarów, czasem tylko
          robię wyjątek i kupuję jakieś polskie ! Browar Widawa, Chrząstawa.

          Obszczymurku !!!
    • oleyu Kolejne pustostany na Rynku. Restauratorzy: To ... 03.07.13, 08:27
      Jak jedzenie jest na niskim poziomie, za cenę która jest z kosmosu, to nie ma co się dziwić. Po kolejnych niesmacznych daniach powiedziałem, iż w rynku nie jem. No może w dwóch knajpach coś się znajdzie.
    • flugufrelsarinn Kolejne pustostany na Rynku. Restauratorzy: To ... 03.07.13, 08:29
      36 tyś czynszu/mc to więcej za porównywalną powierzchnie niż w Barcelonie czy Berlinie...szok
    • dr.tapczan Jęczenie starych bab... 03.07.13, 08:31
      Il Peperoncino? Byłem dwa razy, o dwa razy za dużo. To nie żadna Żabka, ale sami się położyli fatalną jakością począwszy od jedzenia po obsługę, zresztą ślad widać jeszcze na gastronautach.pl
      Przykłady można by mnożyć i słusznie ktoś zauważył, że lokale powstają i upadają, bo takie jest prawo rynku (i Rynku) a argument, że tanie piwo z żabek kładzie gastronomię w Rynku jest żałosny.

      Posypcie głowę popiołem "restauratorzy". Dotychczasowy model biznesowy (postawię trzy parasole z Żywca, dwie kelnerki na czarno, piwo za dychę, dobra studentowi za 8 i biorę w leasing audi q7) się chyba wyczerpał.
      • woit2 Re: Jęczenie starych bab... 03.07.13, 08:46
        dr.tapczan napisał:

        > Il Peperoncino? Byłem dwa razy, o dwa razy za dużo. To nie żadna Żabka, ale sam
        > i się położyli fatalną jakością począwszy od jedzenia po obsługę, zresztą ślad
        > widać jeszcze na gastronautach.pl
        > Przykłady można by mnożyć i słusznie ktoś zauważył, że lokale powstają i upadaj
        > ą, bo takie jest prawo rynku (i Rynku) a argument, że tanie piwo z żabek kładzi
        > e gastronomię w Rynku jest żałosny.


        chwalę Cię za przenikliwość.....!

        >
        > Posypcie głowę popiołem "restauratorzy". Dotychczasowy model biznesowy (postawi
        > ę trzy parasole z Żywca, dwie kelnerki na czarno, piwo za dychę, dobra studento
        > wi za 8 i biorę w leasing audi q7) się chyba wyczerpał.
      • Gość: e_gregor Że niby tani alkohol z żabki? IP: *.dynamic.chello.pl 03.07.13, 08:47
        Owszem, w żabce można kupić tanie "piwo" ale jakoś nadal trudno znaleźć wolny stolik w Spiżu albo Bierhalle. A tam gdzie sprzedają chrzczone, śmierdzące spirytusem pomyje, na dodatek za cenę kilku dobrych piw w fachowym sklepie, świecą pustki - i dobrze!
      • Gość: Itsme Re: Jęczenie starych bab... IP: *.internetia.net.pl 03.07.13, 08:54
        Przecież to nie jest normalne, żeby w rynku i okolicach była knajpa przy knajpie. Cieszę się , że niewidzialna ręka rynku,zaczyna regulować ich ilość i jakość obsługi.
        Jeżeli w chwili obecnej w pełni sezonu turystycznego, restauratorzy narzekają na brak klientów to co będzie jesienią i zimą.
        Zakładam, że 1/3 knajp zniknie.
        Są natomiast takie, które się zachowają i będą mieć się dobrze.
    • woit2 Kolejne pustostany na Rynku. Restauratorzy: To ... 03.07.13, 08:44
      Owce (albo kozy)wprowadzić do rynku aby się pasły .
      Można to nawet podciągnąć pod działania proekologiczne.Będzie to znakomita wizytówka ilustrująca postępy gospodarcze naszej aglomeracji: browar piastowski , makarony Malma , stocznia rzeczna itp itd.No i koniecznie zwiększyć podatki bo przecież brakuje pieniędzy na premie za kreatywnośćć dla decydentów....
    • Gość: Ice Re: Kolejne pustostany na Rynku. Restauratorzy: T IP: 195.206.126.* 03.07.13, 08:47
      Odetnijcie Rynek jeszcze bardziej od świata - wprowadźcie wszędzie zakaz wjazdu i róbcie więcej ścieżek rowerowych - to główna przyczyna uśmiercania tej okolicy. Lobby rowerowe jest niestety we wrocku bardzo silne i maniakalnie dąży do zniszczenia charakteru centrum miasta. Tym ludziom wydaje się ze dobrymi chęciami sprawimy ze Wrocław stanie się w rok Kopenhagą. Otóż zrozumcie w końcu ze na takie efekty pracuje się dziesiątki lat - Wrocław nie jest jeszcze na tym etapie i jeszcze długo nie będzie.
    • Gość: Masta Kij wam w oko! IP: 78.10.91.* 03.07.13, 09:28
      I bardzo dobrze,że w koncu zbankrutowali. Jak płacili obsłudze 700 złotych za pracę a sami jaguarem podjeżdżali pod lokal to było ok. To teraz niech płacza, hahahahahahah. Macie wolny rynek frajerzy i sami sobie otwórzcie Żabkę.
    • t_uptus Zdroju 03.07.13, 09:29
      wroc! Od 5 lat Rynek staje sie nudnieszy. Za Zdrojewskiego atmosfera Rynku byla zupelnie inna niz dzisiaj. A tam gdzie malo ludzi wkracza bydlo i cholota. W rezultacia Rynek opustoszeje jeszcze bardziej i bedzie tak jak w malych dziurach, pusto i strasznie.
    • Gość: ewa Re: Kolejne pustostany na Rynku. Restauratorzy: T IP: *.adsl.inetia.pl 03.07.13, 09:30
      kosztowała połowę z tego za 500 m.kw.
    • totmes72 Przybywa pustostanów na Rynku. Restauratorzy: T... 03.07.13, 09:54
      To też efekt polityki rowerowej. pedałowcy chcą wywalić kierowców z centrum i jeszcze ograniczyć poruszanie się samochodami po Wrocławiu. A to właśnie kierowcy jako grupa lepiej usytuowana wydawali pieniądze w rynku i w okolicznych pubach. Taka sama sytuacja jest na Piłsudskiego. Jak zmniejszono tam liczbę miejsc do parkowania to ulica zaczęła umierać.
      • Gość: dim Re: Przybywa pustostanów na Rynku. Restauratorzy: IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.07.13, 10:03
        Kierowcy starych golfów i rzęchów bmw :-)
        • totmes72 Re: Przybywa pustostanów na Rynku. Restauratorzy: 03.07.13, 10:06
          Gość portalu: dim napisał(a):

          > Kierowcy starych golfów i rzęchów bmw :-)

          te stare BMW są lepsze od tych nowych gdzie po 3 latach wszystko się sypie. Mam samochodzik z lat 60 tych i lepszy od nowych....
      • Gość: Wrza Re: Przybywa pustostanów na Rynku. Restauratorzy: IP: *.229.149.138.blstream.com 03.07.13, 10:12
        Przypuszczam, że jestem lepiej sytuowany niż przeciętny właściciel auta w tym mieście. I wiesz co? Jeżdże na rowerze. Jeżdżenie autem do centrum nie świadczy o zamożności, a głupoicie.
        • jureek Re: Przybywa pustostanów na Rynku. Restauratorzy: 03.07.13, 10:29
          Gość portalu: Wrza napisał(a):

          > Przypuszczam, że jestem lepiej sytuowany niż przeciętny właściciel auta w tym m
          > ieście. I wiesz co? Jeżdże na rowerze. Jeżdżenie autem do centrum nie świadczy
          > o zamożności, a głupoicie.

          Też nie bardzo rozumiem, jaki ma sens jechanie autem do pubu. Po to, żeby w jedną stronę pojechać autem, a wracać taksówką i zostawiać auto gdzieś w centrum? To nie lepiej od razu w obie strony taksówką?
          Jura
        • Gość: tttymek Re: Przybywa pustostanów na Rynku. Restauratorzy: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.13, 19:59
          Tu nie chodzi wyłącznie o zasobność portfela..ale jakoś ciężko mi sobie wyobrazić osobę, która przyjechała z Biskupina - wieczorem, z małżonkiem na rowerze, na kolację, potańczyć...pospacerować...
          • Gość: bunio Re: Przybywa pustostanów na Rynku. Restauratorzy: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.13, 20:03
            hahaha:) pedałowcy tak umieją:))))))) albo a goścmi, do autobusu, przessiadka,. tramwaj, z buta, tup:) a wieczorem taryfa za 6 dych:)()(
      • Gość: Kamill Re: Przybywa pustostanów na Rynku. Restauratorzy: IP: *.adsl.inetia.pl 03.07.13, 10:18
        Tak, tak, tak. Zdecydowane tak i będzie gorzej.
      • jureek Re: Przybywa pustostanów na Rynku. Restauratorzy: 03.07.13, 10:30
        totmes72 napisał:

        > To też efekt polityki rowerowej. pedałowcy chcą wywalić kierowców z centrum i j
        > eszcze ograniczyć poruszanie się samochodami po Wrocławiu. A to właśnie kierowc
        > y jako grupa lepiej usytuowana wydawali pieniądze w rynku i w okolicznych pubach

        Kierowcy wydawali pieniądze w pubach? Na co? Na soczki i wodę mineralną? Bo chyba nie chcesz napisać, że na alkohol.
        Jura
        • nazimno Pedalowcy tez nie pija alkoholu, bo PJ traca. 03.07.13, 11:19
          (kto wie, czy nie czesciej niz kierowcy, jako tzw. latwy cel dla moralicji)
          • jureek Re: Pedalowcy tez nie pija alkoholu, bo PJ traca. 03.07.13, 11:37
            nazimno napisał:

            > (kto wie, czy nie czesciej niz kierowcy, jako tzw. latwy cel dla moralicji)

            Rower możesz w drodze powrotnej poprowadzić, samochodu raczej nie popchasz :)
            Jura
            • nazimno Podobno skazali tez takiego, ktory nie jechal, 03.07.13, 13:24
              lecz prowadzil.
              Jak znajde, to dam link.
              • nazimno Dyskusja, slowo "prowadzic": 03.07.13, 13:28

                www.forum.v10.pl/jazda,a,prowadzenie,roweru,pod,wplywem,alkoholu,t8621.html

                W przepisach stoi "prowadzic" a nie "jechac".
                I sady glupieja do reszty.
                To rozdwojenie jazni prawnikow.

                • vogon.jeltz Re: Dyskusja, slowo "prowadzic": 03.07.13, 19:56
                  > W przepisach stoi "prowadzic" a nie "jechac".
                  > I sady glupieja do reszty.
                  > To rozdwojenie jazni prawnikow.

                  Nie głupieją, tylko są głupkami. Prawo o ruchu drogowym art. 2 punkt 18. Ale ja nie jestem prawnikiem.
            • nazimno PRAWO tak brzmi: 03.07.13, 13:34


              Art. 178a. § 1. Kto, znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, prowadzi pojazd mechaniczny w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym,

              podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2

              § 2. Kto, znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, prowadzi na drodze publicznej lub w strefie zamieszkania inny pojazd niż określony w § 1,

              • tay2 Re: PRAWO tak brzmi: 03.07.13, 13:41
                czytajcie pedalarze:
                "Poza tym w centrum nie ma gdzie zaparkować, a mnóstwo potencjalnych klientów jest zmotoryzowanych. Wolą pojechać do galerii handlowej, gdzie nie ma z tym problemu i jest ciepło w każdą pogodę - mówi Elżbieta Andrzejewska, prezes kamienicy Rynek 41, która chce ratować restaurację Pod Złotym Psem".

                O to chodzi. Na kolacje w Rynku rowerem się nie jezdzi, niestety. Poki miasto tego nie zrozumie, ze juz dostatecznie dużo ulic wylączono z ruchu i starczy!!! Dopóty rynek będzie sie wyludniał, w sensie narastania ilości pustostanów.

                • nazimno Nie ma zadnych symptomow, aby miasto cokolwiek 03.07.13, 13:46
                  z tego ...rozumialo.

                • Gość: Antoni Re: PRAWO tak brzmi: IP: *.dynamic.chello.pl 03.07.13, 13:55
                  Pierwsza sprawa, czy Pani Prezes na pewno mówi o klientach Pod Złotym Psem? Przecież to zupełnie inny profil działalności. Ale skoro wierzy w to, co mówi, to niech Szanowna Pani Prezes konkuruje z galeriami handlowymi jakością :D
                • jureek Re: PRAWO tak brzmi: 03.07.13, 14:16
                  tay2 napisał(a):

                  > O to chodzi. Na kolacje w Rynku rowerem się nie jezdzi, niestety.

                  A gdzie indziej pozwolisz mi łaskawie przyjechać na kolację rowerem? Bo rynek kolacyjnie to i tak nie bardzo mnie interesuje, nie dlatego, że nie ma jak dojechać, lecz dlatego, że po pierwsze oferta kolacyjna jest bardzo cienka, gdzie indziej zje się lepiej, a po drugie wkurza mnie wieśniackie darcie ryja przez grupki lansującego się na rynku buractwa. Mówi się, że Niemcy są hałaśliwi, ale w porównaniu do głośności "rozmów" na rynku, hałaśliwość Niemców to mały pikuś.
                  Jura
              • Gość: Antoni Re: PRAWO tak brzmi: IP: *.dynamic.chello.pl 03.07.13, 14:03
                Doczytaj cały kodeks drogowy, w szczególności art. 2. Potem możesz podziękować za poradę.
              • vogon.jeltz Re: PRAWO tak brzmi: 03.07.13, 19:58
                Przede wszystkim prawo mówi, kto uważany jest za pieszego - a pieszy nie jest karany za chodzenie w stanie nietrzeźwości:

                Prawo o ruchu drogowym
                Art. 2. Użyte w ustawie określenia oznaczają:
                [...]
                18) ,,pieszy" - osobę znajdującą się poza pojazdem na drodze i niewykonującą na niej robót lub czynności przewidzianych odrębnymi przepisami; za pieszego uważa się również osobę prowadzącą, ciągnącą lub pchającą rower, motorower, motocykl, wózek dziecięcy, podręczny lub inwalidzki, osobę poruszającą się w wózku inwalidzkim, a także osobę w wieku do 10 lat kierującą rowerem pod opieką osoby dorosłej;
      • gti35 otóż to. Tak samo na Szewskiej to juz tylko psy 03.07.13, 13:25
        doopami szczekają (od wita Stwosza w dół) odkąd ją zamknęli dla samochodów. a co do Rynku: to nie Żabki i Małpki sa winne, bo ludzi jest tam nadal pełno. Po prostu czunsze sa masakryczne, stąd ta rotacja
      • Gość: wow nie stać by cię było na mój rower IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.07.13, 23:35
        to jedno, drugie to o tych pubach i kierowcach: co ci lepiej "usytuowani" kierowcy piją w tych pubach? :D Wodę mineralną czy soczki owocowe? Bo chyba nie browary czy gorzałę. Po kiego grzyba jechać do pubu autem, skoro nie można nim wrócić? I czy wszędzie trzeba doopsko zawieźć pod same drzwi? A na koniec o tym lepszym sytuowaniu: lepiej sytuowani są właściciele nowych aut ze średniej i górnej półki, których na nie stać, a nie nabywcy szrotów za parę stów, albo nieco lepszych spłacanych potem latami kosztem lepszego żarcia i wszelkich życiowych przyjemności.
      • cyklista Re: Przybywa pustostanów na Rynku. Restauratorzy: 04.07.13, 12:38
        totmes72 napisał:
        > To też efekt polityki rowerowej. pedałowcy chcą wywalić kierowców z centrum i j

        Przeciętny rower kosztuje tyle co przeciętny samochód jeżdżący po Wrocławiu. W Rynku jest zakaz dla rowerów. Piłsudskiego nigdy nie była wrocławskim deptakiem. Żarcie w Rynku jest bardzo przeciętne, a w stosunku do ceny podłe.
    • modelz Przybywa pustostanów na Rynku. Restauratorzy: T... 03.07.13, 10:21
      żabka i biedronka nie spowodowała zamkniecia el greco/redys czy knajpy z pizza za 12zl, nie zagrozily takze spiżowi, bierhalle, bernardowi... To przykłady knajp gdzie tysiące ludzi wraca i jest skłonnych płacić pieniądze adekwatne do jakości, oferty i obsługi.

      Drodzy restauratorzy,
      tak długo jak będziecie używać najtańszych produktów, gotować mierne potrawy i kasować za to krocie, tak długo borykać się będziecie z problemami finansowymi.
      Posiadając średnie umiejętności kulinarne, mając w zapasie internet i lidl/biedronke mozna zagwarantowac sobie duuuuzo lepsze jedzenie niz to co mozna dostac w wiekszosci miejsc w rynku.
      To samo tyczy sie barow ile marzy jest akceptowane przez klienta? 100%, 200%, 300% - badzcie powazni! Kazdy liczy pieniadze i jak ma miec jeden kieliszek wina albo cala butelke to wybierze butelke...

      Czasy kiedy ludzie przyjdą i kupią wszystko jak leci już mineły i radzilabym przysiasc przed menu, popytac klientow i zwyczajnie zmienic nastawienie.

      Do roboty!
      • Gość: Adrian Re: Przybywa pustostanów na Rynku. Restauratorzy: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.13, 11:32
        No właśnie, Greco/Readys to miejsce gdzie można zjeść szybko, dobrze i tanio. I mięso jest naprawdę mięsem, a nie jakimś wyrobem mięsopodobnym jak w Sphinxie. A piwo w Spiżu pierwsza klasa.
        Gdyby inne lokale dostosowały się do tego poziomu, przyjemnie jadłoby się na Rynku.
        Pytanie tylko, dlaczego na palcach jednej ręki można policzyć takie fajne lokale w centrum?
        Dlaczego takie samo danie w Greco jest trzy razy tańsze niż w pobliskiej knajpce "greckiej", poza tym, że w Akropolis jest obrus na stoliku?
        To świetny przykład, bo pokazuje, jak nas restauratorzy kantują na marżach. Wolę iść dać zarobić komuś, kto dobrze gotuje i chce wykarmić kohortę ludzi na niskiej marży, niż do tego, który poluje na jelenia, oferując narzut 500%
    • psyko123 Przybywa pustostanów na Rynku. Restauratorzy: T... 03.07.13, 10:31
      Moim skromnym zdaniem nie jest to dyktat rowerzystów (sam jeżdżę raz rowerkiem raz autem zależy od prognozy pogody i pory roku) . Upadek Rynku, który ma rzeczywiście miejsce, ale to nie jest pierwsze stadium to co teraz widać, to wynik polityki władz miasta, które pozwoliło na powstanie zbyt wielu galerii handlowych. Zresztą upadło wiele ulic z których handel został 'odessany' do molochów. Wystarczy przejechać się na po mieście i zobaczyć ile lokali stoi po prostu pustych. Upadek drobnych przedsiębiorców, zamykanie targowisk powoduję, że nasze miasto zmienia profil mieszkańców. Stajemy się miastem magazynierów w tesco, kierowników działów sportowych w decathlonie czy w najlepszym razie ajentów Żabek - być może kiedyś ludzie ci otwieraliby swoje sklepiki. A to powoduję że społeczność ubożeje i stać ją jedynie na zakupy w Biedronce czy Lidlu, a zapotrzebowanie na usługi wysokiej jakości spada.Kiedyś Wrocław był bogaty w klasę średnią, dzisiaj jest bogaty w klasę robotniczą. Zresztą widać to po postach wszyscy piszą o 'piwku' a nikt o 'winie'. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że proces zubożenia zaszedł już na tyle daleko, że jest praktycznie nie odwracalny. A Żabki i Małpki w centrum to jedynie skutki a nie przyczyna.
      • Gość: kanasta Re: Przybywa pustostanów na Rynku. Restauratorzy: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.13, 10:43
        Nadal zamykajcie centrum, ograniczajcie mozliwosci dojazdu, róbcie kilometry deptaków... Efektem będzie coraz więcej pustostanów.
        Jak sie z tętniącego życiem, ruchliwego centrum miasta chce zrobić spacerowo-rowerowy skansen, to efekt będzie taki ze biznes stamtąd spłynie. Tam, gdzie ludzie łatwo się mogą dostać i spokojnie zaparkować.
        • Gość: ja~ Re: Przybywa pustostanów na Rynku. Restauratorzy: IP: *.wroclaw.vectranet.pl 03.07.13, 11:07
          Pa-lancie samochodem to możesz wjechać do mcdrive'a a na Rynek przyjdź deptakiem. Co za deb-i-le
      • vogon.jeltz Re: Przybywa pustostanów na Rynku. Restauratorzy: 03.07.13, 20:02
        > A Żabki i Małpki w centrum to jedynie skutki a nie przyczyna.

        Mój kolega ma teorię, że liczba Żabek w dzielnicy świadczy o stopniu jej menelskości. I faktycznie - coś w tym jest, bo najwięcej Żabek & co. jest w Śródmieściu i okolicach. Taki sklep w bezpośrednim sąsiedztwie Rynku świadczy o tym, jak nisko upadła niegdysiejsza wizytówka miasta.
    • Gość: stadion dołuje Ww Należy czym prędzej rozebrać lub sprzedać stadion IP: *.wroclaw.vectranet.pl 03.07.13, 10:55
      Należy sprzedać WKS. Miasto topi krocie pieniedzy w Stadionie Wrocław i w WKS. Ma ich za mało to podnosi czynsze.
      • Gość: lwowiak Stadion we Lwowie po Euro 2012 będzie rozebrany IP: *.wroclaw.vectranet.pl 05.07.13, 06:00
        Tak jak to zrobiono we Lwowie:
        wiadomosci.onet.pl/swiat/ukraina-stadion-we-lwowie-bedzie-rozebrany,1,5454021,wiadomosc.html
      • Gość: wrocławianin Re: Należy czym prędzej rozebrać lub sprzedać st IP: *.wroclaw.vectranet.pl 06.07.13, 07:06
        Cel uświęca środki. Mają być pieniądze na utrzymanie stadionu i kopaczy! Nie ma? No to podnieść czynsze i podatki.
    • Gość: maniek Re: Kolejne pustostany na Rynku. Restauratorzy: T IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.07.13, 10:57
      Żałośni restauratorzy. Generalnie rzecz biorąc to sami są sobie winni. Bo jak to jest że w jednej knajpie piwo kosztuje około 6-7zł a w innej 12zł ? Dokładnie takie samo.

      Moim zdaniem chciwość ich zabiła. Nie było konkurencji w postaci żabek i małpek to sobie windowali cenny jak chcieli. A teraz koniec... i bardzo dobrze.

      Niech zejdą z cenny do 4-5 zł i nie będzie problemu. Poza tym wszystko tu jak widzę rozchodzi się o alkohol.
    • sverir Przybywa pustostanów na Rynku. Restauratorzy: T... 03.07.13, 11:11
      Jak widać na załączonym obrazku, przyczyn jest wiele, ale żadna jest po stronie restauratorów. Młodzież studencka nie dotrze do ich lokalu samochodem (casus problemów z parkowaniem), ale bez problemu dociera do sklepu monopolowego (casus Małpki i Żabki).
    • watashi-no Przybywa pustostanów na Rynku. Restauratorzy: T... 03.07.13, 11:32
      to oczywiscie bylo do przewidzenia- wszystkie posuniecia miasta prowadzily i prowadza do wyludnienia Rynku i zamienienia go w deptak dla turystow- zakaz wjazdu autem w okolice rynku (ograniczenie dojazdu klientow do firm i wlascicieli do pracy), zakaz jazdy rowerem po rynku (legalny jest tylko spacer?), horrendalne podwyzki miejskich czynszow, na ktore nie stac rzemieslnikow i zwyklych sklepikarzy, wpuszczenie w okolice rynku sieciowek spozywczych (Zabki, Biedronki i inne), wybudowanie kilku ogromnych galerii handlowych, gdzie przeniosly sie wszystkie sklepy odziezowe ze Swidnickiej (zostaly lumpexy). tego, co Dutkiewicz zepsuł z Rynku megalomanskimi wizjami metropolitalnymi nie da sie odwrocic nawet w 10 lat.
    • czemublokujecie_mikonto Yeah but, no but:P To już lepiej oglądać Vicky 03.07.13, 11:33
      Pollard niż czytać te głupoty. winne Żabki:P W Żabkach nie kupuje klient restauracji. To jest bzdura. Za robienie restauracji biorą sie ludzie, którzy nie mają o tym pojecia, ani o kosztach jej prowadzenia a potem bankrutują. A z drugiej strony miasto ustala jakieś czynsze, które w dobie kryzysu i koniecznych inwestycji mają sie nijak do rzeczywistości. Gdybym ja miał otworzyc restauracje w rynku w miejscu tej opuszczonej to sorry, ale na wejściu wiem że na czynsz 36tys. zł to mnie nie stać! I tam tyle żąda miasto czy właściciele kamienicy? Będąc właścicielem i nie płacąc czynszu to można coś prowadzić, z czasem ludzi nauczyć jeśli prowadzi sie dobrze. ALE przecież prowadząc restauracje trzeba zatrudnić ludzi, kupić sprzet, produkty i zapłacić media oraz czynsz, plus podatki i głupie opłaty wymyślone przez polską biurokracje-np. od tv czy muzyki. Trzeba byłoby:
      Przyjąć minimum 1 dobrego kucharza - koszt min. 5200,-/pensja +zus+składki pracodawcy/
      minimum 6 osób obsługi-kelnerzy, barmani,pomocnicy kucharza - 6x4500
      kasa za prace własną jako managera w tej restauracji albo przyjecie takiego -kolejne 5200,-
      czynsz, media, opłaty
      produkty trzeba kupować najlepszej jakości i swieze i nie patrzeć na straty, bo straty muszą być, przynajmniej dopóki lokal sie nie rozkreci.
      Wyposażenie kuchni-bo trzeba miec na czym pracować, ładną zastawe-kilka rodzajów-porcelana, szkło, szklanki, kufle, ćiuda rózne.

      W takim przypadku wiecej czynszu niż 2000zł i to z ryzykiem że może sie nie udać jak w kazdym biznesie.

      Dopiero po roku można zobaczyć czy to działa i jakie są perspektywy. Można płacić czynsz od obrotu. Ale właściciel albo miasto ma to gdzieś, po jeleniach wejdą nastepni i zapłacą a potem sie wyniosą:P Ciekawe ile kosztuje strata gdy nie placa, gdy sie wyprowadzają, gdy sie szuka nowego jelenia. Nie lepiej zrobić wymagania co do lokalu, wynająć na niskim czynszu i niech działa przez lata-a czynsz obwarować np. procentem od obrotu?
      • Gość: Antoni Re: Yeah but, no but:P To już lepiej oglądać Vick IP: *.dynamic.chello.pl 03.07.13, 11:43
        > czynsz obwarować np. procentem od obrotu?

        A tak to ja nie zaryzykowałbym :) mogłoby się wtedy okazać, że w Spiżu jest 100 klientów dziennie...
        • czemublokujecie_mikonto Re: Yeah but, no but:P To już lepiej oglądać Vick 03.07.13, 12:10
          I co-i dobrze-100 klientów-zostawili nawet po 50zł =5000, płacisz umówiony czynsz 2% od obrotu-zapłacisz 100zł-a ile teraz ktoś płaci? 36tys miesiecznie to nie jest mniej:P
          Kwestia jak sie umowe stworzy--te 2% od obrotu-nie mniej niż 1000zł miesiecznie i mozna wtedy liczyć i robić business plan, ale rzeczywisty-a dopiero jak sie rozrusza lokal to i zarobki bedą i wtedy i wiecej czynszu. No ale jak ktoś chce płacić 30tys. miesiecznie i jeszcze to utrzymać to jest chory i winien najpierw udać sie do psychiatry a nie otwierac lokal gastronomiczny:P A pracownikom trzeba płacić a nie dawać im 50% z napiwków-gdyby mieli zapłacone 15zł za godzine minimum to i byliby zadowoleni i inna obsługa i klienci by to odczuli, wiec wtedy byłyby zarobione prawdziwe napiwki a nie wyżebrane-pani daj pani 2zł bo ja tu pracuje jako niewolnik za napiwek albo jego połowe:P
          • Gość: z Dobry kelner może mieć z napiwków dużo więcej niż IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.13, 14:42
            z podstawowej pensji. Policz sobie: niech w lokalu w ruchliwym punkcie obsłuży dziennie tylko 80-100 klientów, a każdy zostawi średnio te wymienione przez ciebie 2 złote napiwku... Tyle, że nie jest to wbrew pozorom praca ani wdzięczna, ani łatwa.
            • czemublokujecie_mikonto Ależ ja ci nie zabraniam dostawać napiwków 04.07.13, 11:50
              Tyle tylko, że pracownik to osoba, która dostaje wypłate i winna być godna, a jeśli kelner do tego sie spisuje i zbiera dobre napiwki to winny być jak w wielu knajpach wrzucane do wspólnego słoika i nie zabierane przez pracodawce w połowie lub cąłości tylko dzielone na cąła załoge-praca kucharza i tego na zmywaku też jest ważna-nie tylko kelnera-kelnerowi dajesz bo on cie obsługuje. W UK rzadko gdzie daje sie napiwki, bo wszyscy zarabiaja i nie ma takiego przymusu-ale jak w Polsce sa oferty, że przyjmą na kelnera i to chcą studenta na umowe zlecenie a do tego za same napiwki to juz jest skandal.
      • sverir Re: Yeah but, no but:P To już lepiej oglądać Vick 03.07.13, 12:00
        > A z drugiej strony miasto ustala jakieś czynsze

        Miasto "ustala" w drodze przetargu. Jeżeli kogoś nie stać na czynsz 36 tysięcy złotych, to nie składa oferty, że tyle będzie płacił. Co wg Ciebie powinno zrobić miasto, gdy dostaje takie oferty? Wybrać najniższą? Czy najwyższą, a potem sukcesywnie umarzać zaległości?

        • czemublokujecie_mikonto Re: Yeah but, no but:P To już lepiej oglądać Vick 03.07.13, 12:26
          Przetarg można zrealizować róznie-można postawić wagi-tyle waga za remont, tyle za pomysły w dziedzinach pożądanych-inaczej bedą same kotłownie z wódką:P-tyle waga za taką czy inną działalnosć-a cena na końcu-i wtedy niech sobie liczy przedsieborca ile zarobi w ciagu pół roku zimy na rynku. I nie umarzać, nie płaci przez miesiąc to fora ze dwora i nastepny wchodzi a nie misiącami cudować. Ale jak sie postawi wage 100% cena wynajmu to psychiczni pisza oferty. Ja bym napisał o swoim pomyśle i zaproponował 500zł:P
          • sverir Re: Yeah but, no but:P To już lepiej oglądać Vick 03.07.13, 12:52
            Nie wiem czy można promować w ten sposób określoną działalność, niemniej - w jaki sposób zagwarantujesz, że przedsiębiorcy przestaną składać absurdalne oferty czynszowe? Tym, że remont będzie odpowiednio dużo kosztował? To i tak się posypią, bo polecą na remoncie.
            • czemublokujecie_mikonto Re: Yeah but, no but:P To już lepiej oglądać Vick 04.07.13, 11:53
              To jest problem, ale winni jakos te przetargi oceniać, odrzucić najwyższą i najniższą oferte i oceniać pozostałe-merytorycznie-co ktoś proponuje, jak widzi, jaki ma biznes plan i wynajmować tym którzy coś przedstawia a nie tylko kredyt na pierwszą wpłate na czynsz 36tys. zł bo to jest paranoja! Owszem miasto wygra miesiac, dwa czynszu a potem bedzie sie bujać żeby dzierżawce usunąc z lokalu-a wiecznie puste albo badziewne lokale wcale nie poprawiają wizerunku miasta:P
              • droch Re: Yeah but, no but:P To już lepiej oglądać Vick 04.07.13, 14:16
                > odrzucić najwyższą i najniższą oferte i oceniać pozostałe-merytorycznie

                Właśnie podałeś najprostszy przepis na korupcję.
                Wyjaśnij mi w krótkich żołnierskich słowach, z jakiego powodu należy *z automatu* odrzucić najwyższą ofertę?
                • czemublokujecie_mikonto Re: Yeah but, no but:P To już lepiej oglądać Vick 04.07.13, 16:55
                  Bo tak sie robi w cywilizowanych krajach. Odrzucajac najwiekszą ofertę odrzuca sie niezyciowe obietnice, nie majace możliwości realizacji, albo wręcz szkodliwe dla miejsca-ktos oferuje ci stawke za zrobienie pralni pieniedzy-a odrzucając najniższa oferte-najtańszą -masz spokój z ofertami typu "Covec"-jakoś tam bedzie-wygramy a potem w połowie zamkniemy, nie zrealizujemy bo nas nie stać, bo sie przeliczyliśmy-przy produkcji-a przy wynajmie-odrzucając najmniejszą odrzucasz rażąco różną od oferty rynkowej. Jakby odrzucili moja oferte na wynajem za 500zł miesiecznie to moze ktoś by wynajął za 1000zł i zrobił tyle co ja? Nie ma to nic wspólnego z łapówkami. Kiedyś w małym miasteczku był przetarg na lokal spółdzielni na sklep. Daliśmy najlepiej przygotowany projekt, z rozrysowaniem i objawieniem co i jak bedzie prowadzone, zaproponowaliśmy najwiecej za metr, ale realnie-na tyle ile można dać maksymalnie. Wygrał znajomy kogoś ze spółdzielni, który wygrać miał już dawno. I dobrze-i tak po czasie zbankrutował:P My zbankrutowaliśmy dopiero po latach-jak weszły nam 3 hipy na druga strone ulicy:P
    • wielki_czarownik Okiem konsumenta 03.07.13, 11:53
      W Rynku bywam bardzo rzadko z kilku powodów.
      1. Drogo. Zdecydowanie za drogo.
      2. Nie ma gdzie zaparkować samochodu. Jeżeli chcę wypić piwo, to nie jest to problemem, ale jeżeli mam ochotę tylko na kawę albo na zakupy? Skoro mam za wspólne (dwuosobowe) posiedzenie przy kawie i ciastku zapłacić nawet ponad 40 PLN, to wymagam darmowego miejsca parkingowego!
      3. Brakuje piwa. Chciałem się napić piwa w Rynku. Wchodzę do jednej knajpy - patrzę same koncernowe szczyny... Wchodzę do drugiej - to samo, do trzeciej... W końcu za bodajże czwartym podejściem udało się znaleźć lokal w którym można się było napić prawdziwego piwa.
      4. Cyganeria mi przeszkadza. Łażą, żebrzą, rzępolą na tych swoich instrumentach...
      • sverir Re: Okiem konsumenta 03.07.13, 12:08
        Nieźle się wozisz. 40 złotych za kawę i ciastka?!
        • wielki_czarownik Re: Okiem konsumenta 03.07.13, 12:14
          42 PLN ostatnio płaciłem. Dwa razy kawa mrożona z czymś tam, dwa razy jakieś ciastko.
        • czemublokujecie_mikonto Re: Okiem konsumenta 03.07.13, 12:36
          Takie ceny są w Polsce:P W UK ciastko Ł1-2, kawa Ł1,- Ł2,- a w lounge kawa i ciastko Ł2,35- a może on liczy rachunek za 4 osoby?Tyle że cena kawy w Polsce jest co najmniej dziwnie zawyżona:P
          • Gość: As Re: Okiem konsumenta IP: 78.10.91.* 03.07.13, 12:56
            Na rynku standardem jest cena 12 złotych za ciastko i około 10 za kawe. NA dwie osoby wychodzi jakby nie patrzeć ponad 40 złotych. Stać nas, w końcu to zielona wyspa.
            • czemublokujecie_mikonto Ło matko, 04.07.13, 12:08
              to ile wy tam we Wrocku zarabiacie? Biednych Anglików nie zawsze byłoby stać na takie ceny. A może podpowiesz gdzie we Wrocku szukać pracy by tyle zarabiać i by mnie było stać na zieloną wyspę?
          • sverir Re: Okiem konsumenta 03.07.13, 13:21
            Nie kwestionuję wysokości ceny. Dziwię się tylko, że ktoś z jednej strony mówi o drożyźnie, a z drugiej sam za 40 złotych pije kawę i zjada kawałek ciastka.
            • wielki_czarownik Re: Okiem konsumenta 03.07.13, 13:24
              A co to ma do rzeczy? Zjadam i piję, bo mam taką potrzebę, co nie zmienia faktu, że cenę uważam za wyjątkowo wygórowaną.
              Sam bym na taką kawę nie poszedł (bo szkoda mi pieniędzy), ale niestety czasami trzeba gdzieś kogoś zaprosić, prawda? ;)
              • sverir Re: Okiem konsumenta 03.07.13, 13:27
                Ależ nie zrozum mnie źle, wielki czarowniku. Uważam, że Twoje pieniądze to... Twoje pieniądze i możesz zrobić z nimi co tylko zechcesz. Jeżeli będziesz miał ochotę odpalić nimi cygaro, to będzie to wyłącznie Twoja sprawa.

                Tylko widzisz, jeżeli trzeba gdzieś kogoś zaprosić, to ja nie widzę różnicy, czy wydam 50 złotych na kawę, ciastka i parking, czy tylko na kawę i ciastka. Jeżeli już patrzę, to raczej na to, że wydam 50 złotych.
                • wielki_czarownik Re: Okiem konsumenta 03.07.13, 14:13
                  Słusznie. Tylko gdyby ta przyjemność kosztowała nie 40 a 20 PLN, to bym ją uskuteczniał częściej a i samemu po pracy bym raz na jakiś czas wpadał na kawkę po 3,50. Skoro jednak ceny są, jakie są to korzystam z tych usług bardzo, bardzo sporadycznie.
                  • czemublokujecie_mikonto I taka właśnie powinna być kawiarnia 04.07.13, 12:11
                    Ze znośnymi cenami, bez papierosów i z dobrą kawą w przyzwoitych cenach a nie jak w starsucksie czy coffeehell. Dla ludzi, by korzystali i sie cieszyli tym, a nie musieli oszczedzać by wyjść do kawiarni raz na rok:P
            • czemublokujecie_mikonto Re: Okiem konsumenta 04.07.13, 12:06
              A ja kwestionuje ceny, bo to nie powinna być cena która uwala klienta i poraża, nie powinna być taka, by w rok zarobić na Maserati Fendi, albo komuś czynszem na to, wzglednie jakiejś sieci by mogła zyski transferować na Kajmany:P Wiadomo że Starbucs jest drogi-i kto chce niech tam idzie, ja chciałbym zrobić piekną, klimatyczną kawiarnie połaczoną z innym lokalem-o czym nie pisze-bo pomysł opracowywałem przez 7 lat-tylko brakuje mi i lokalizacji w Londynie lub we Wrocku oraz kasy na inwestycje by to zrealizować-a w euromilions ani w lotto nie wygrałem. To powinno być piekne, życiowe, owszem-dające zarobić, ale tak by mieć klientów i to stałych i zadowolonych.
              Pozdro z Twilight Zone:)
      • jureek Re: Okiem konsumenta 03.07.13, 12:19
        wielki_czarownik napisał:

        > 2. Nie ma gdzie zaparkować samochodu. Jeżeli chcę wypić piwo, to nie jest to pr
        > oblemem, ale jeżeli mam ochotę tylko na kawę albo na zakupy? Skoro mam za wspó
        > lne (dwuosobowe) posiedzenie przy kawie i ciastku zapłacić nawet ponad 40 PLN,
        > to wymagam darmowego miejsca parkingowego!

        Od kogo wymagasz tego miejsca parkingowego? Od tego, któremu płacisz 40 złotych? Nie widzę problemu, taki system jest do zrobienia, że to on zapłaci za Twój parking. Bo jak ten parking będzie darmowy dla wszystkich, to przewiduję spore kłopoty ze znalezieniem miejsca.
        Jura
        • wielki_czarownik Re: Okiem konsumenta 03.07.13, 12:24
          Nie interesuje mnie jak to oni sobie zorganizują. Ja przyjeżdżam i chcę mieć miejsce do zaparkowania. Nie ma miejsca - nie ma moich pieniędzy.
          • Gość: Juras Re: Okiem konsumenta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.13, 12:33
            w Rynku jest za drogo, dajcie spokoj, ceny jak na zachodzie a durna kawa capucino jest droższa! a zarabiamy mniej przecież.
            Poza tym, nieustanie szykany z dojazdem, blokowanie dojazdu, zamykanie, dajcie spokoj. Sami to centrum wyludnicie przez obłąkaną polityke rowerową i antysamochodową. Parking na Szewskiej ma ceny parkingów w Wiedniu!! Ktoś kompletnie zdurniał. A rowerkami się na wieczorne kolacje, niestety, nie przyjeżdza.

            Władza o tym nie wie? Niech zamyka dalej. Pustostanów będzie przybywac.
            • Gość: Antoni Re: Okiem konsumenta IP: *.dynamic.chello.pl 03.07.13, 12:59
              > Parking na Szewskiej ma ceny parkingów w Wiedniu!!

              Następny kłamczuch. Gdzie w centrum Wiednia można zaparkować za 1,40 EUR / godzna?
              • jureek Re: Okiem konsumenta 03.07.13, 13:04
                Gość portalu: Antoni napisał(a):

                > > Parking na Szewskiej ma ceny parkingów w Wiedniu!!
                >
                > Następny kłamczuch. Gdzie w centrum Wiednia można zaparkować za 1,40 EUR / godz
                > na?

                Pewnie porównywał centrum Wrocławia z dalekimi peryferiami Wiednia, czyli z Bratysławą :)
                Jura
              • wielki_czarownik Re: Okiem konsumenta 03.07.13, 13:21
                Za 1 Euro na godzinę zaparkujesz na Semperstrasse, ale to kawałek od centrum, za 2 Euro na Herminengasse i to już jest centrum.
                Znów wracamy do kwestii kosztów względnych. Ścisłe centrum Wiednia to parkowanie za 3,5-4 Euro za godzinę, ale przy ich zarobkach, to jak dla nas 1,5-2 PLN.
                • Gość: Antoni Re: Okiem konsumenta IP: *.dynamic.chello.pl 03.07.13, 13:26
                  Piszesz o parkingach, czy parkowaniu na ulicy? Czy przypadkiem bilet parkingowy nie kosztuje 1 EUR, ale za 30 minut?
                  • wielki_czarownik Re: Okiem konsumenta 03.07.13, 14:15
                    Piszę o parkingach. Takie cenniki przynajmniej na nich widnieją.
                    • Gość: dhu czarownik jak zwykle zmyśla IP: *.12-2.cable.virginmedia.com 03.07.13, 22:20
                      czarownik to pajac, ktory nigdy nie był w wiedniu


                      www.wien.info/pl/travel-info/to-and-around/parking
                      • wielki_czarownik Umiejętność czytania ze zrozumieniem 04.07.13, 10:56
                        A teraz przeczytaj link, który podałeś i przeczytaj co ja napisałem. Ty podajesz link na temat stref parkingowych a ja podałem informacje na temat prywatnych parkingów na których stawki są inne - od 1 do 4 Euro za godzinę.
              • tay2 Re: Okiem konsumenta 03.07.13, 13:25
                Gość portalu: Antoni napisał(a):

                > > Parking na Szewskiej ma ceny parkingów w Wiedniu!!
                >
                > Następny kłamczuch. Gdzie w centrum Wiednia można zaparkować za 1,40 EUR / godz
                > na?

                przelicz sobie głąbie zarobki austriaków i polaków, srednie... to ci wyjdzie. Austriak parkuje taniej niż wrocławianin.
                • Gość: Antoni Re: Okiem konsumenta IP: *.dynamic.chello.pl 03.07.13, 13:29
                  Od bluzgania rośnie tonie penis? Ktoś cię okłamał, bo nie rośnie.
                  Wiedeńczyk parkuje np. za 3,5 EUR za godzinę, nawet przy zarobkach w Austrii to wcale nie jest tanio.
                • sverir Re: Okiem konsumenta 03.07.13, 18:28
                  > przelicz sobie głąbie zarobki austriaków i polaków, srednie... to ci wyjdzie. A
                  > ustriak parkuje taniej niż wrocławianin.

                  A to przeliczmy. Ale nie średnie, tylko medianę.

                  Mediana w Austrii wynosi ok. 2100 euro miesięcznie. Za 3,5 euro Austriak zaparkuje na 600 godzin. Mediana w Polsce wynosi ok. 3800 pln miesięcznie, co wystarczy na 633 godziny parkowania na piekielnie drogim parkingu na Szewskiej.

                  Jeszcze gorzej wygląda porównanie najgorzej zarabiających. W Austrii 10% kobiet zarabia mniej niż 670 euro miesięcznie, co da im możliwość parkowania na 190 godzin. 10% najgorzej zarabiających Polaków na Szewskiej będzie mogło stać ponad 200 godzin.

                  Rzecz jasna są i tańsze parkingi. Ale nawet jeżeli są po 2 euro, to Austriak nie będzie stał znacznie dłużej niż Polak we Wrocławiu.
                  • optelwb Re: Okiem konsumenta 03.07.13, 19:21
                    Proponuję jeszcze przeliczyć to na netto (wyjdzie może z 1700 w Austrii) i wziąć pod uwagę fakt, że Wiedeń odwiedza rocznie ok. 6 milionów turystów, a także to, że płace w Wiedniu są wyższe niż poza, a oraz to, że jest tam bardzo dobrze zorganizowana komunikacja miejska. Ceny na parkingu w centrum mogą być zaporowe i nikogo nie bolą. Porównywanie tego z Wrocławiem, gdzie pensje są poniżej średniej polskiej (wyjdzie pewnie z 2000 najwyżej), komunikacja jest nędzna, a turystów nieporównywalnie mniej (może ze 30 razy mniej) nie daje nazbyt wiele.
                    Moim zdaniem największe problemy restauracji w Rynku da się opisać krótko:
                    - horrendalne czynsze;
                    - polityka właścicieli, którzy chcą się szybko i "na chama" dorobić.

                    • Gość: Antoni Re: Okiem konsumenta IP: *.dynamic.chello.pl 03.07.13, 20:22
                      > i nikogo nie bolą

                      Kłamstwo. Znajomych austriaków (spoza Wiednia) - bolą...
                    • sverir Re: Okiem konsumenta 03.07.13, 23:37
                      Proponuję jeszcze raz napisać o wynagrodzeniach we Wrocławiu i liczbie turystów, a nie pleść duby smalone.
                  • Gość: qqq Re: Okiem konsumenta IP: *.dynamic.chello.pl 03.07.13, 21:15
                    Pomyliłeś się. Średnia to 3800, mediana to 3200.
                    • sverir Re: Okiem konsumenta 03.07.13, 23:38
                      Zależy, kto liczy. Jeżeli GUS, to nie bierze pod uwagę szeregu pracowników zatrudnionych poza stosunkiem pracy i poza przedsiębiorstwami powyżej 9 pracowników. Jeżeli Sedlakowie, to są to jedynie dane statystyczne, ale nie dzielą na pracowników etatowych i na śmieciówkach.
                  • wielki_czarownik Coś pomieszałeś Sverir 03.07.13, 21:34
                    Czytałem, że 70% Polaków zarabia poniżej średniej krajowej.
                    m.wyborcza.biz/biznes/1,106501,10000948,Ile_zarabia_Polak__I_dlaczego_tak_malo_.html
                    W 2011 roku średnia krajowa wynosiła przeszło 3500 ale mediana już ledwo 2900.
                    • sverir Re: Coś pomieszałeś Sverir 03.07.13, 23:28
                      > Czytałem, że 70% Polaków zarabia poniżej średniej krajowej.

                      Precyzyjniej, to w 2011 roku było to 64,7% - tyle osób zarabiało mniej lub równo średniej krajowej. Tyle, że dane GUS nie uwzględniają (ani w 2011, ani teraz) przedsiębiorstw zatrudniających do 9 osób, a także pracowników niezatrudnionych na podstawie stosunku pracy, rolników, pracowników działalności z zakresu obrony narodowej i bezpieczeństwa publicznego, pracowników związków zawodowych, itp. Krótko mówiąc - dane są niepełne. To samo dotyczy informacji o medianie zarobków. Wiem, że śmieciówki są złe i w ogóle, ale jak ktoś trzaska osiem kawałków (na przykład) z umowy o dzieło, to i tak nieźle zarabia, nawet jeżeli jest niepewny swojego jutra, nieprawdaż?
            • sverir Re: Okiem konsumenta 03.07.13, 13:25
              > w Rynku jest za drogo, dajcie spokoj, ceny jak na zachodzie a durna kawa capuci
              > no jest droższa! a zarabiamy mniej przecież.

              Ceny są takie, jakie płacą konsumenci, a nie odwrotnie. Dopóki ludzie nie przestaną płacić, szanse na zmianę tendencji są bliskie zeru.
              • vogon.jeltz Re: Okiem konsumenta 03.07.13, 20:06
                sverir napisał:

                > Ceny są takie, jakie płacą konsumenci, a nie odwrotnie. Dopóki ludzie
                > nie przestaną płacić, szanse na zmianę tendencji są bliskie zeru.

                No i właśnie przestają...
          • czemublokujecie_mikonto Re: Okiem konsumenta 03.07.13, 12:42
            W maleńkich miasteczkach należących do Greater London także ciezko znaleźć miejsce parkingowe, wszedzie są parkometry, wszedzie wszystko zajete, masy-masy ludzi jedzie na płatny parking, parkuje na 3-4 godziny i idzie na pyszną cafe latte do rodzinnego pubu Ł1,29 czy na posiłek, na zakupy itd:P To nie parking jest problemem, to za wysokie czynsze, nierealne przebicia na przetargach-bo myśli że jak mu nie pójdzie to nie bedzie płacił a zostanie w lokalu na lata, a ludzie nie zarabiają, jak pojadą do galerii i do hipu-wydadzą cała wypłate w hipie to już nie mają na kawe i ciastko, a majac czynsz 30tys. zł to nawet kawa po 40zł czynszu nie pokryje-druga sprawa kto ją kupi. Trzeba patrzeć i liczyc realnie a nie oferty z ksiezyca. Wynajme lokal w rynku, zrobie cudowną kawiarnie z pyszną kawą, perfumerie i świetną restauracje-ale za kazdy z tych lokalów nie zgodze sie płacić czynszu ponad 500zł miesiecznie-bo inne koszty też są a w polskich realiach to i tak ryzyko inwestować bo nie wiadomo czy sie przetrwa-no chyba że gazeta.pl zrobi mi darmowa reklame, ale watpie-bo jak im nie zpałace to panienki zrobia artykuł o konkurencji a o mnie sie nie zająkną nawet jak urzadze 3 razy w tygodniu konferencje prasową w lokalu!
      • Gość: As Faktycznie brudasy sa zamęczający IP: 78.10.91.* 03.07.13, 12:55
        Brudasy rzeczywiscie stały sie problemem. Ja kiedyś jednemu wylałem pół piwa na pysk, jak nie chciał odejśc od ogródka. Wtedy się kelner ocknął i wspólnie dziada oblanego piwskiem wygoniliśmy. Był w szoku debil. Niech się cieszy,ze byłem z dziewczyna bo brudasa bym jeszcze z kopa potraktował w tepy czerep. Tak nalezy ich traktować na kazdym kroku to jedyna metoda na pozbycie się syfu z miasta.
        • watashi-no Re: Faktycznie brudasy sa zamęczający 03.07.13, 15:01
          to ty jestes najgorszym syfem tego miasta, w najstarszej piwnicy Wrocławia nie ma tyl esyfu co ty masz w czerepie.
          • Gość: Loria Re: Faktycznie brudasy sa zamęczający IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.13, 15:14
            Greges, co ty bredzisz? gdzie ty masz te pięć parkingow? dokąd to niby dojedziesz tak cudownie tą komunikacją? o 22 konczy w ogole kursowanie a wagony wieczorem pełne są pijanej chamskiej młodzieży. ja dziękuje za takie przyjemnosci.
            Co ty w ogole bredzisz?
            • greges58 Re: Faktycznie brudasy sa zamęczający 03.07.13, 16:33
              zamykany wieczorami: Galeria Dominikańska !
              zresztą, siedząc tak długo na pewno " coś " masz w planie wypić - więc na co komu auto ???

              całodobowe: Szewska, Justin na Placu Dominikańskim, kino Helios, Renoma, Arkady
              i mój ulubiony: Sofitel...

              siedem ;)
              • tay2 Re: Faktycznie brudasy sa zamęczający 03.07.13, 16:38
                greges58 napisał:

                > zamykany wieczorami: Galeria Dominikańska !
                > zresztą, siedząc tak długo na pewno " coś " masz w planie wypić - więc na co k
                > omu auto ???
                >
                > całodobowe: Szewska, Justin na Placu Dominikańskim, kino Helios, Renoma, Arkady
                > i mój ulubiony: Sofitel...
                >

                brednie
                Arklady zamykana, Helios zamykany, Justin mały, Szewska straszliwie droga, Sodfitel masakrycznie drogi i mały, goscie hotelowi zajmuja. Mowimy o publicznych.
                > siedem ;)
                • greges58 Re: Faktycznie brudasy sa zamęczający 03.07.13, 17:06
                  czy Ty jedziesz na kolację do Rynku ?
                  czy zalewać mordę w klubie czynnym do rana ?
                  bo nawet o 23 na pewno zdążysz ...
                  jutro sprawdzę, czy w dawnym Heliosie parking jest zamykany na noc ;)

                  my tutaj mówimy o jeździe samochodem na kolację - nawet bez winka - więc nie będziemy
                  żałować kilku groszy na płatny parking ?

                  ^^
            • prawdziwy-ghostdog Re: Faktycznie brudasy sa zamęczający 03.07.13, 19:36
              Gość portalu: Loria napisał(a):

              > Greges, co ty bredzisz? gdzie ty masz te pięć parkingow? dokąd to niby dojedzie
              > sz tak cudownie tą komunikacją? o 22 konczy w ogole kursowanie a wagony wieczor
              > em pełne są pijanej chamskiej młodzieży. ja dziękuje za takie przyjemnosci.
              > Co ty w ogole bredzisz?
              Ty bredzisz , bo widać, że nie korzystasz, nawet nie wiesz o której są zjazdy do zajezdni.
          • Gość: As Re: Faktycznie brudasy sa zamęczający IP: 78.10.91.* 04.07.13, 11:39
            hehe, a co tez z gównem w gaciach biegasz po rynku i żebrzesz o złotówke na wino?Nie zdziwiłbym się-wszak to ideał życia lewokału:)Podpowiem ci-często pije kawkę na rynku, może kiedyś będe miał okazje zobaczyć twój ryjek:)
      • greges58 Re: Okiem konsumenta 03.07.13, 16:11
        Justyna na Dominikańskim, Szewska, Sofitel przy Rzeźniczej ...
        mało ?
        to całodobowe parkingi - bliżej już naprawdę nie można wjechać !!!

        ;)
      • Gość: Piwosz Dobrze prawisz! IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.07.13, 21:05
        Wypada dodać jeszcze, że cena za te koncernowe szczochy jest kompletnie urwana z kosmosu.
        Ja rozumiem, że można skasować drożej za porządne piwo, ale tego co nam serwują często nie da się po prostu przełknąć.
      • Gość: edzio Re: Okiem konsumenta IP: *.play-internet.pl 05.07.13, 09:07
        > Brakuje piwa. Chciałem się napić piwa w Rynku. Wchodzę do jednej knajpy - pa
        > trzę same koncernowe szczyny... Wchodzę do drugiej - to samo, do trzeciej... W
        > końcu za bodajże czwartym podejściem udało się znaleźć lokal w którym można się
        > było napić prawdziwego piwa.
        Bernard, Spiż, Bierhalle, Lobkowicz - w tych miejscach nigdy się nie zawiodłem na piwie (może raz na 20 w bernardzie, ale wiadomo shit happens).
        Jak wchodzę do baru i widzę że leją tyskie, żywiec, piast itp. natychmiast odwrót i do widzenia
    • oelefante Ograniczenie wolności nic nie dało? Co się im 03.07.13, 13:20
      jeszcze marzy?
      Już i tak załatwili sobie, że człowiek nie może usiąść na ławce i piwa wypić, tylko musi do nich łazić i przepłacać za ich szczyny. Ale, jak widac, nic to nie dało. Ciekawe, na jaki teraz pomysł wpadną? Dadzą w łapę urzędasom, by ci zakazali otwierać spożywczaków w centrum?
    • oelefante W knajpach drogo, bo przepisy są takie: 03.07.13, 13:32
      vat.wieszjak.pl/stawki-vat/288691,Usluga-gastronomiczna-czy-sprzedaz-towarow-jaka-stawka-VAT-przy-sprzedazy-lodow.html
      Przecież taki debilizm generuje dodatkowe koszty.
      • Gość: z Bez przesady, 23% VAT nie czyni z ceny kawy 10 zł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.13, 14:50
        zamiast 5 zł. Po prostu ceny są wzięte z sufitu, i tyle. A już cena np. piwa woła o pomstę do nieba, za zwykłą warkę 0,5l na przykład 7,5 do 9 zł, podczas gdy butelka tego sikacza kosztuje w sklepie około 3 złotych (a też na tym zarabiają). Marża rzędu 300% to po prostu lichwa, a restauratorzy "są zdziwieni", że interes słabo idzie. Niech jadą do Czech lub na Słowację, tam jakoś wszystko jest cenowo poukładane z sensem i nawet przeciętnego Karlika stać by było na codzienne stołowanie się w knajpie, podczas gdy u nas trzeba by być niespełna rozumu krezusem (taniej wychodzi zatrudnienie dobrej kucharki do domu).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka