zyz_o
10.07.13, 18:41
Oczywiście cudowne dziecko dwóch pedałów dzielnie pedałowało jezdnią na Hallera, obok ścieżki rowerowej. Wyposażone było w ogromne słuchawki na uszach i nie słyszało jadącej na sygnale karetki, której miało obowiązek ustąpić pierwszeństwa.
Cudowne dzieci dwóch pedałów, w przeciwieństwie do normalnych rowerzystów, nie musi znać kodeksu drogowego, ani go przestrzegać. Nie musi też ustępować pierwszeństwa pojazdom uprzywilejowanym, wjeżdżającym na skrzyżowanie.
Kierowca karetki zachował zimną krew, ratownicy sięgali po kaftan bezpieczeństwa.
Natura sama eliminuje jednostki słabe, również umysłowo. Cudowne dziecko dwóch pedałów doczeka się niebawem swojej karetki, która go rozjedzie i zaraz zabierze do kostnicy.