Dodaj do ulubionych

Konkursy a inwesrozy prywatni

IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.08.04, 15:19
konkurs inwestorow prywatnych w niemczech:

Do przedstawicielie UM, i do Panana Marcina Garcarza

Jest to krotka lista z ostatnich lat, ktra mi sie tak szybko skojarzyla. W
innych krajach tez sa inwestorzy zmuszani do robienia konkursow jak sa to
budynki przy tak waznych dla miastach dzialkach. We wroclawiu takie dzialki
to pl.1maja, pl. spoleczny, pl.grunwaldzki, centrum poludniowe, kilka plomb w
centrum (jak chociazby w przyszlosci bo wyburzeniu budynek na kuzniczej w
miejscu szkoly).

Zlozylem sobie szybko liste przegladajac czasopisma architektoniczne i
sprawdzajac, kto organizowal konkurs. Wiec to jest wrecz nawet przypadkowy
wybor. Staralem sie jednak znalezc konkursy na specyficzne miejsca, ktore
ranga przypamniaja wyzej wymienione miejsca w Wroclawiu. Potrzebowalem na
liste 10min. Gdybym zaczal dokladnie szukac by lista sie bardzo wydluzyla.

Nie rozumiem jak UM moze mowic ze konkursy dla inwestorow prywatnych sie 'nie
sprawdzaja'. Szczegolnie w momenice, keidy we wroclawiu ani jeden Inwestor
nie zostal do tego zmuszony. Wiec sie pytam: Jakim cudem zostalo to
niby 'sprawdzone'?

Widzialem 2/3 ponizej wyminionych relaizacji, i musze powiedziec ze tylko
dzieki konkursom uzyskano wysoki poziom arhcitektury, i tylko dzieki
konkursom stworzono lad przestrzenny. Co lepsze: polowa tych projektow tak
sie przytrzynila do rozpromowania inwestora w miescie, ze na tym zysklal. Tez
sie nie zgadza, ze projekty wylonione w konkursie sa drozsze od proejktow bez
konkursu! Po to przecierz siedza w jury przedstawiciele inwestora!

Bardzo sie zastanawiam czy przedsatwiciel UM, wedlug ktorego 'konkursy sie
nie sprawdzaja' zwiedzil chociaz 1/3 ponizej wymienionych inwestycji - gdyby
zwiedzial by zrozumial co to oznacza tworzyc miasto za akceptacja
mieszkancow. Tez by zrozumial, jak bardzo duzym inwestorom zalezy na dobrym
przedstawieniu sie w miescie itd.

Stwierdzenie ze konkursy sie nie sprawdzaja jest po przeczytaniu i
sprawdzeniu ponizszej malej listy absolutnie nie do utrzymania. Prosze bardzo
o skonfrontowanie urzedu miasta z tymi faktami.

Przestanmy wkoncu mowic o przetargach i udawac ze to sa konkursy! Przetargi
sa na pieniadze. Konkursy na architekture. Jedno z drugim nic nie ma
wspolnego - oprocz tego, ze w jury konkursu siedza przedstawiciele wygranego
przetargu!

Nie ma wyboru jak sie nie ma wielu propozycji. Im wiecej propozycji, o
ktorych mozna dyskutowac, tym lepszy bedzie efekt! Widac to bylo ewidentnie w
projektach na budynek przy pl. uniwersyteckim i na wygranym projekcie na UM
jak i w konkursie na nowa biblioteke. Bylo o czym dyskotowac, byly rozne
propozycje, od razu podniosl sie poziom!


----------------------------------



Konkursy czesciowo tylko z zaproszeniami, czesciowo otwarte, czesciowo tylko
ogolno niemieckie czesciowo tez konkursy miedzynarodowe

Monchium:
+ Münchner Rück przebudowa gmachu niedaleko ogrodu Angielskiego
+ Münchner Tor - wiezowiec w Perspektywie Ludwigstraße, jednej z glownych osi
widokowych monachium
+ Swiss Re - siedziba glowna pod Monachium
+ 5 Höfe - pasaze handlowe wzdluz jednego z glownych deptakow w Monachium
+ Riemarkaden - Galeria Handlowa w centrum nowo budowanej dzielnicy na
peryferiach
+ Parkstadt Schwabing - wielki teren podobyn do terenow na Olbinie na polnoc
od Dw. Nadodrze - Konkurs zorganizowany przez miasto i dziesiatki przyszlych
inwestorow calego terenu

Jena:
+ Rynek - otwarty konkurs na zabudowe rynku

Berlin:
+ Na Potsdammerplatz byl najpierw otwarty konkurs urbanistyczny, pozniej byly
zamkniete konkursy na poszczegolne budynki zabudowy daimler Chrysler
+ Konkurs na Sony Center w Berlinie
+ pelno konkursow (juz nie moge sie doliczyc ~8) na poszczegolne kaminice
roznych prywatnych inwestorow na Lepiziger Platz

Drezno
+ Wiener Platz naprzeciw dworca glownego - po konkursie przez Miasto sprzedaz
gruntow dla inwestorow
+ GeorgPlatz - Konkurs organizowany przez Miasto, VICTORIA Versicherung,
Württembergische Versicherung

Hannover
+ Woh- Büro Gewerbepark Göttinger Straße w Srodmiesciu Hannoweru - DIBAG
Doblinger Industriebau

Köln
+ przbudowa Brelauer Platz - Niemieckie Koleje (firma prywatna)
Obserwuj wątek
    • Gość: Biz Re: Konkursy a inwesrozy prywatni IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.08.04, 15:39
      To jest Polska i Wrocław, a nie Niemcy.
      • Gość: . Re: Konkursy a inwesrozy prywatni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.04, 15:41
        >To jest Polska i Wrocław, a nie Niemcy.

        Tak to jest 3 świat a nie europa.
        • Gość: wro2015 Re: Konkursy a inwesrozy prywatni IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.08.04, 16:17
          dziekuje przedmowcy... dokladnie o to chodzi. Jak pisalem, akurat wziolem
          niemieckie czasopisma, bo mialem pod reka - w Portugli, Hiszpani itd jest to
          samo. To jest Europa!!!
          • Gość: erni Re: Konkursy a inwesrozy prywatni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.04, 16:22
            >dziekuje przedmowcy...

            Nie ma za co
            • Gość: Biz Re: Konkursy a inwesrozy prywatni IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.08.04, 16:30
              Tak, to jest 3 świat.
              • Gość: kazimierzp Re: Konkursy a inwesrozy prywatni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.04, 19:04
                Jaka powinna być nagroda w takim konkursie aby ci najlepsi chcieli wystartować. Kto miałby mieć głos decydujący w komisji konkursowej: Przedstawiciel inwestora, SARP, czy też władz miasta.
                Uważam, że konkursy w centrach miast (wszystkich) powinny być obligatoryjne. Konkursy powinne być też dla miejsc zamykające perspektywę ważnej ulicy, wlotów do miast itp. Jak szkaradnie wyglądają "bramy" do wielu miast i miasteczek.
                Niestety. W większości przypadków o kształcie budynków decyduje smak inwestora, a nie twórcy.
                • Gość: wro2015 Re: Konkursy a inwesrozy prywatni IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.08.04, 19:21
                  no normalnie jest tak, ze w takich komisjach zasiadaja przedstawiciele BRW lub
                  podobnych instytucji, wladz miasta no i inwestor. Kto ma glos decydujacy sie
                  rozni od przypadku do przypadku. Tak samo jak i warunki, i to co jest w nich
                  opisane.
                  Nagrody sa zawsze pieniezne (za to i organizacje konkursu n.p. moglo by
                  zaplacic miasto - co w przypadku zbijania wielkich pieniedzy na sprzedazy
                  dzialki nie powinno by byc problemem! Za 1% ceny dzialki na grunwaldzkim mozna
                  by zrobic konkurs miedzynarodowy z nagrodami). No a glowna nagroda oczywiscie
                  zlecenie na projekt no irealizacja projektu. Z takim zleceniem przecierz wiaza
                  sie duze pieniadze - przecietnie okolo 10% kostow budowy za wszystkie fazy
                  projektu - czyli od pierwszych szkicow po oddanie skonczonej budowy pod klucz.
                  Tak zwane nagrody konkursow tez sa absolutnie znormowane, no bo juz przecierz
                  od setki lat sa na calym swiecie organisowane. Tylko w Polsce to widocznie jest
                  jakis wyjatek i konkurs ciagle jest mylony z przetargiem.
    • wielki_czarownik Korupcja 08.08.04, 20:43
      Jakie by były kryteria tego konkursu? Dałoby się je zapisać jako liczby? Tak aby nie było możliwości naginania w lewo lub prawo?
      Taki konkurs byłby wielką okazją do zrobienia wielkiego przekrętu na jeszcze większą kasę. Bo NIKT nie udowodniłby, że projekt A był ładniejszy od projektu B który wygrał.
      No i w końcu jakim prawem przyznajemy sobie kompetencje do decydowania o pieniądzach inwestora?
      • Gość: wro2015 Re: Korupcja IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.08.04, 20:58
        Widze ze pan czarownik jeszcze nie mial doswiadczenia w robieniu konkursow.
        Oczywiscie ze zawsze moga byc przekrecenia itd. Ale obojetnie co - tak samo jak
        przetarg tez i konkurs jest najlepsza i najbardziej nazwijmy to 'demokratyczna'
        droga do uzyskania najlepszego efektu. To ze moga byc przegiecia i jakies
        afery - no to zawsze i wszedzie moga byc. Konkurs jednak jest tak
        skonkstruowany, ze wlasnie tych przegies nie powinno byc.

        Oczywiscie ze jest w tajmnicy, ktoe jest autorem pracy - no ale to jest
        standrad i chyba zadna nowina... Decyduje o konkursie Jury, ktore najczesciej
        sie sklada z przedstawicieli wladzy (czyli przedstawicieli wiekszosci w
        spolecznestwie), urzednikow BRW (czyli 'fachowcy' ktorzy zostali przez wladze,
        ktore zostaly demokratycznie wybrane, ustawieni, aby dbali o lad przestrzenny i
        o wizje rozwoju miasta) no i oczywiscie sam inwestor.
        Nie chce w kolko powtarzac, ze inwestor takze samemu zasiada w jury, i ma tez
        decydujacy glos. Tak samo jak i inwestor razem z miastem uzgadnia warunki
        konkursu (czyli n.p. wysokosc budynku, powieszchnia handlowa, ilosc parkingow,
        itd.)
        Jak widzisz konkurs, ktory jest realizowany z inwestorem jest jak najbardziej
        demokratyczny! To nie sa jacys dziwni ludzie, ktorzy decuduja, lecz mieszanka z
        architektow, ludzi ktorzy beda musili widziec ten obiekt (czyli wladza -
        przedstawiciele mieszkancow) no i oczywiscie ludzi, do ktorych ten obiekt
        bedzie nalezal.

        To co pisze brzmi juz prawie jak jakas cudowna utopia typu: 'Wszyscy sie
        kochaja i buduja razem piekny swiat'. Ale to sa realia w calej Europie!!! Jak
        sam widzisz wymienilem w czasie 10min cala liste zrealizowanych konkursow.
        Niektore stoja rzeczywiscie w samym srodku berlina, ale duzo to tez byle jakies
        obiekty gdzies w miesice - i nawet tam robia konkursy!! Oczywiscie ze sa zawsze
        jakies spory - no ale przcierz na tym demokracja polega! Wazne jest aby pozniej
        w gazecie byly drukowane projekty ktore wygraly, i te ktore zajely tylko drugie
        miejsce!
        Aby ocenic czy n.p. Glaeria Dominikanska jest dobra, trzeba wiedziec co by tam
        jeszcze by moglo powstac!!! Ja sie interesuje arhcitketura, i moge sobie to
        wyobrazic, ale jednak wielu innych nie! Trzeba robic konkursy, i dyskutowac! To
        zadnego inwestora nie odstraszy! Wielu inwestorow chce budowac z swiadomoscia,
        ze cale miasto stoi za budynkiem i chce go! Inwestorzy chca sie prezentowac
        dobrze w miescie (szczegolnie jak chodzi o galerie handlowa!!!). Inwestorzy tez
        zyskuja na konkursach - lecz sie bardzo ich boja, jak miasto nie zadba o
        wyjasnienie dokladnie, na czym taki konkurs polega, jak zostanie sfinansowany i
        na czym polegaja warunki!!!
        • wielki_czarownik To jest utopia 08.08.04, 21:05
          W Niemczech niby nie ma przekrętów? Wszystko jest uczciwe?
          Taki konkurs to zaproszenie do korupcji, bo jak już wspomniałem NIE MA JASNYCH kryteriów. Kupując samochód możemy powiedzieć "silnik 1800, 115KM, klima, skóra, tempomat" i jest sytuacja zero-jedynkowa. Albo auto spełnia wymagania albo nie.
          A tu? Najsprawiedliwiej to by było przeprowadzać referenda w tych sprawach. Bo jestem na 100% przekonany, że odpowiednia koperta spowoduje, iż komuś się będzie bardziej podobać X a nie Y. I nikt mu niczego nie udowodni.
          A tam gdzie w grę wchodzą cudze pieniądze nie można stawiać niejasnych wymagań pokroju "ma pasować do otoczenia".
          • Gość: wro2015 Re: To jest utopia IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.08.04, 21:38
            jezuniu - czlowieku: WARUNKI KONKURSU SA JASNE KRYTERIA!!!! Jak projekt nie
            spelnia warunkow konkursu, to jest wyciagany z konkursu. Warunki te okreslaja i
            jakosci obiektu i pozwolenia uczestnictwa (n.p. czlonek SARPU lub wypudowal
            tyle i tyle budynkow podobnej skali itd.)

            Korupcja jest wszedzie. W niemczech w portugali i w polsce. Powiedz mi prosze
            co bardziej prowadzi do korupcji: Konkurs na temat ktorego sie dyskutuje, w
            ktorym bierze udzial duza ilsoc osob, w ktory decyduje Jury od konkursu do
            konkursu innego skladu, czy raczej uwazasz ze jest lepiej jak jeden urzednik,
            ktorego nazwiska nawet nei znamy decyduje o tym ktoe wygral jakis przetareg,
            gdzie nawet nie wiadomo ile konkurent zaproponowal i jak jego projekt
            wygladal...

            Jezuniu, czarowniku. Prosze wytlumacz mi jakim cudem konkurs ma powodowac
            bardziej korupcje niz podejmowanie decyzji za zamknietymi drzwiami ponad glowy
            mieszkancow? Cos ci sie chyba pomylilo????

            A specjalnie uzylem slowa 'utopia'. Wiesz wogle co to jest? To jest
            niwykonywalny plan... No i powiedz mio jakim cudem ta utopia jest mozliwa we
            wszystkich innych krajach UE??? No coz - zastanow sie troszke. Masz dwa
            tygosnie czasu, bo ja terza so bie jade poogladac nowa archtiekture w
            Barcelonie i w Paryzu...
            • Gość: wro2015 Re: To jest utopia IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.08.04, 21:49
              Ewidentnie widze, ze jeszcze nie brales nigdy udzialu w konkursie
              architektonicznym, i ze po prostu nie wiesz, ze probuje sie podobnie jak w
              innych strukturach regulujacych demokracje zapobiec korupcji poprzez jak
              najwieksze podawanie informacji.

              Do konkursu naleza
              a) BARDZO KONKRETNE warunki konkursu, ktore kazdy moze sobie zamowic
              b) tajemne oddawania prac architektonicznych (oczywiscie tu sa najwieksze
              mozliwosci manipulacji)
              c) demokratyczne glowosowanie Jury (ktore jest dokumentowane)
              c2) Jury przy kazdym konkursie jest innego skladu, bo n.p. inwestor sie zmienia
              d) zapisywynie i dokumentowanie wszystkich decyzji komisji (mozna pozniej
              zamowic i przeczytac wszystko bardzo dokladnie - tak samo jak w Sejmie)
              po zakonczeniu konkursu:
              e) otwarta wystawa dla wszystkich mieszkancow z przedstawieniem WSZYSTKICH prac
              konkursowych
              f) pod kazda prace jest zapisane, dlaczego praca zostala oddalona, jaka iloscia
              glosow, powody itd., czy zostale spelnione warunki konkursu itd.

              Wiec prosze - To ze zawsze mozna zkorumpowac, to kazdy wie. Takze mozna
              przekupic pol spoleczenstwa, aby glosowali na nie wiem kogo. O to nie chodzi,
              bo nie mowimy tu teoretycznie:
              Chodzi o to, ze konkurs, juz z samej struktury orgamizaji ma na celu jak
              najszersza dyskujse otwarta na temat prac. Kontrola spoleczna jest jedyna
              mozliwoscia zapobiegania korupcji. Na gorze wypisalme ci przebieg normalnego
              konkursu. Widzisz, ze celem walsnie jest t adyskusja. Samemu juz wystarczajaco
              przezylem konkursow, i powiem ci, ze jest bardzo wazne, aby sie tez nauczyc,
              dlaczego wygrala ta praca, a nie inna, so powiedzieli Jurorzy itd. na tym
              polega dyskusja!!!

              Wiec blagam ciebie, nie przekrecaj swiata i nie mow mi ze najlepsza droga na
              nie tworzenie korupcji jest:
              a) urzednik z ukrytym nazwiskiem, ktory podejmuje decyzje na wlasna
              odpowiedzialnosc przed bogiem

              Konkursy wlasnie takie nie sa!!! A gdybys chociaz raz zamowil sobie warunki do
              konkursu to bys zrozumial, ze sa tak samo konkretne jak twoje troszke naiwne
              poronania... Ale mow sobie dalej - bym proponowal jednak zamowienie takich
              warunkow, zanim bedziesz dalej sobie wymyslal jak moga takie warunki niby
              wygladac... To sa nawet czasami ksiazki 100stronnicowe!!! Tam wszystko jest
              zapisane, a to co nie jest zapisane jest zapisane w prawie budowlanym... Uworz
              mi, albo sam wyprobuj!!!
              • wielki_czarownik Nie kręć. 08.08.04, 22:12
                Jakie niby jasne kryteria? Będzie w regulaminie konkursu napisane "(...) okien drewnianych, brązowych, o wymiarach 120x80 cm sztuk 16 wychodzących na południe(...)"?
                W takim konkursie będzie miała ogromne znaczenie UZNANIOWOŚĆ. Pan X uzna, że A jest ładniejsze/lepiej wkomponowane od B i tyle.

                A co do tego anonimowego urzędasa to ja jestem zwolennikiem tego aby to sam inwestor decydował co wybuduje za SWOJE pieniądze na SWOIM gruncie a nie, żeby w JEGO PRYWATNĄ WŁASNOŚĆ wpierdzialał się (za przeproszeniem) "czynnik społeczny".
                • Gość: wro2015 Re: Nie kręć. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.08.04, 22:21
                  no to co ty opisujesz, no to wlasnie ma sie wylonic w konkursie. Czy lepiej do
                  takiego i takiego budynku o takiej formie pasuja okna takie czy inne! Przecierz
                  po to kurde jest robiony konkurs. Juz to widze. Ty madrola bys byl pierwszy,
                  ktory by zacza pluc - gdyby w warunkach byloby zapisane 'okna drewniane' - kto
                  podja taka decyzje. I ze to jest jakis socjalizm ze ktos zada okien drewnianych
                  i bla bla bla bla.
                  nie rozumiesz ze konkurs jkest wlasnie po to, aby wewnatrz bardzo konkretnych
                  warunkow (typu gestosc zabudowy, powieszchnie handlu itd.) przedstawic miastu
                  (czyli mieszkancom, wladzom i inwestorowi) wachlarz roznych rozwiazan, po to
                  aby wybrac najlepsza z mozliwych???

                  Prosze powiedz szczerze: Czy brales kiedykolwiek udzial w takim konkursie? A
                  jak nie jestes osoba kreatywna, to czy keidykolwiek zapoznales sie z warunkami
                  konkursowymi, a jak dotad ciebie to nie interesowalo, lub wogle nie wiedziales
                  ze sa warunki konkursowe, czy kiedykolwiek ogladnales wystawe pokonkursowa, aby
                  sie zapoznac z innymi pracami, i sprawdzic czy ci niby skorumpowani sedziowie
                  na serio wybrali najlepsza prace?

                  Mowie ci - oczywisce bardzo czesto sa spory artystyczne - lecz najczesciej na
                  serio po prostu wygrywa praca najlepsza pod wzgledami juz czysto
                  rzemieslniczymi. Z architketura jest tak, ze jest czesc rzemieslnicza i czesc
                  artystyczna. Ta czesc rzemieslnicza dosyc latwo okreslic i ocenic. N.p. jak
                  miasto rzada obiektu ktory jest otwarty na miasto, a inwestor nie zrobi zadnych
                  wejsc do butikow do budynkow, no to jest juz w miare jasne ze ta cala fasada
                  bedzie martwa i nie bedzie 'zyla'. To sa sprawy czysto rezmieslnicze, ktore tez
                  mozna pozniej przeczyta w uzasadnieniu jury. O sprawac artystycznych moze sie
                  toczyc otwarta dyskusja, bo po prostu wszystkie projekty sa wystawione!

                  Wiec balgam ciebie - nie przekrecaj, lecz zapoznaj sie chociazby z jednaym
                  jedynym konkursem architektonicznym, i popatrz sie ktore prace wygraly,
                  przecytaj sobei uzasadnienie, i sie zastanow, czy sie z tym zgadzasz itd.
                  Zobacz ze w formach rzetargu zadnej dyskuji nie ma!
                • Gość: wro2015 Re: Nie kręć. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.08.04, 22:44
                  hehe my mozemy sie dalej klocic o to, ze niby konkursy to wogle najgorsze co
                  moze sie zdarzyc, bo wszyscy skorumpowani, warunkow nie ma i architekci
                  waruija, projekty tylko do du*** i ze wogle inwestorzy sie splosza i ze to co
                  ja mowie wogle jakas absolutna utopia.

                  Hehe sobie odchodze na 5minut od komputera sie pakuje na wyjazd, i co widze?
                  Artykul o nowym konkursie, ktory walsnie zostal wygrany w Monachium. Dzialka
                  prywatna dosyc wazna jednak dla miasta, bo lezy na bylych terenach DB (czyli
                  PKP) podobnie jak dworzes Swiebodzki powiedzmy...
                  Inwestor Vivico Real Estate Gmbh, München... Wygrali BRT Architekten z
                  Hamburga... Chyba mieli naserio najlepszy projekt jak tak sie patrze na zdjecia
                  plansz i modeli... Sattler jakos mnie zawiodl... Musze sobie trosze poczytac co
                  Jury napisalo, a co pisali sami architekci o swoich propozycjach... Ooooooo
                  what surprise - nawet predrukowali w gazecie skrot warunkow konkursowych...
                  wow - czy to moze oznaczac ze moge sie zapoznac z zadaniem? uuuuuu ale utopia
                  ale utopia utopia... ooooo ale inwestorzy sie plosza.... oooo jaka ta
                  architektura zla bleeeeeeeeeeee tfuuuuuuuu ale straszne, zaraz spalic i zamowic
                  ECHO, moze oni znajda lepszego archtitekta...

                  hehehe czarowniku, ty se dalej teoretyzuj, i mow ze jestem jakis socjalista-
                  idealista... No coz chyba po prostu jestem realista, ktory juz raz wyjechal z
                  zapuzialego wroclawia, ktroy zrozumial ze jedyna mozliowsc na przebicie
                  zapyzialego wroclawskiego srodowiska architektow sa tylko i wylacznie
                  konkursy...
                  • wielki_czarownik Cierpisz na grafomanię? 08.08.04, 22:59
                    Pisz krócej bo szkoda mi czasu na te wypociny.
                    Po raz kolejny powtarzam - konkurs ma wyłonić jeden z projektów według kryteriów NIEMOŻLIWYCH do PRECYZYJNEGO (czytaj LICZBOWEGO) określenia. A więc jest zaproszeniem do nadużyć i korupcji.
                    A o Reichu to lepiej nie pisz, bo widać jak im dobrze ten eurosocjalizm służy (wzrost gospodarczy 0,1%).
                    • Gość: wro2015 Re: Cierpisz na grafomanię? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.08.04, 23:03
                      A ty chcesz sztuke wcisnac w liczby? Jak juz pisalem konkursy polegaja na tym:

                      a) czesc rzemieslnicza jest konkretnie okreslona (tak tak w liczbach n.p.
                      powieszchni uzytkowej itd.)
                      b) czesc artystyczna tylko dzieki konkursowi jest przedstawiana szersze
                      publicznosci i tylko przez to jest mozliwa dyskujsa itd.
                      • wielki_czarownik NO!! 08.08.04, 23:17
                        I o to mi chodzi! Części artystycznej nie da się opisać szczegółowo. Jej ocena będzie UZNANIOWA. A uznaniowość to idealne zaproszenie do korupcji, przekrętów i oszustw. I dlatego (między innymi) ta idea mi się nie podoba. Drugi powód to fakt, iż ingerujemy w cudze.
                        • Gość: wro2015 Re: NO!! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.08.04, 23:25
                          ale w jaki sposob korumpowac, jak dyskujsa jest otwarta, wszystkie decyzje sa
                          dokumentowane, i cala dyskusja sie toczy otwarcie i pozniej jest wystawa ze
                          wszystkimi pracami...
                          Ale nie mowmy o teoretycznych sprawach. Zadalem ci pytanie: Byles keidys na
                          konkursie, byles na wystawie, ogladales prace, ktroe wygraly, itd. itd. Gdybys
                          chociaz taki jeden konkurs zobaczyl to bys nie snul tutaj jakis takich wizji
                          jakie to strasznie niebespieczne jest taki konkurs... A jak konkurs taki
                          straszny, top owiedz mi dlaczego w calej europie sie to robi tylko u nas nie?
                          • wielki_czarownik Re: NO!! 08.08.04, 23:31
                            Jak korumpować? Dać kopertę i powiedzieć - ten się Panu bardziej podoba i lepiej się wkomponowuje w otoczenie.
                            A czemu robi się tak w wielu krajach? Niektórzy muszą dorobić do pensji.
                            • Gość: wro2015 Re: NO!! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.08.04, 23:36
                              oooo ale z ciebie geniusz ... zrozumiales caly swiat - nie ma glupich...
                              prawda... swietnie - lecz jeszcze ciagle nie wiem oc przemaiwa za czyms innym
                              niz konkursem... bardzo madry jestes - na wszystko znajdziesz tak swietna
                              odpowiedz zkoperta z pieniazkami... ach prosze cie przestan sie kompromitowac,
                              bo to ze swiat jest baaaardzo zly, to wszyscy wiemy

                              Jeszcze ciagle nie odpowiedziales na pytanie: Czy byles na konkursie, brales
                              kiedys udzial? Czyli bardzo krotko: Czy znasz sie wogle na temacie, na temat
                              ktorego tu sie wielce wypowiadasz? Cos ciagle mi jeszcze nie odpowiedziales!
                              Prosze o konkrety!!!
                              • Gość: erni Re: NO!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 00:33
                                Wro czy ty nie wiesz ze wielki_czarownik skonczył dopiero 12 lat??
                                • Gość: wroclawczyk Re: ryj czarownika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 00:56
                                  ja z czarownikiem nie gadam po tym jak zobaczyłem jego mordę
                                  • fredrus Re: ryj czarownika 09.08.04, 06:05
                                    Gość portalu: wroclawczyk napisał(a):

                                    > ja z czarownikiem nie gadam po tym jak zobaczyłem jego mordę


                                    Rzeczywiscie ten czarownik to jakis ograniczony typ. Wro przedstawil mu tyle
                                    argumentow, a ten wkolko i tosamo. Nie rozumie, a moze nie chce zrozumiec, ze
                                    konkurs to jest wlasnie sposob na ograniczenie korupcji. Przeciez jesli komisja
                                    sklada sie z wielu osob pochodzacych z roznych organizacji, to samo to,
                                    zniecheca do korupcji, bo jedni drugim patrza na rece. I dotego jasli dyskusja
                                    toczy sie publicznie, to tym trudniej o przekrety.
                                    Tak zastanawiam sie: czyzby ta niechec do organizowania konkursow niebyla
                                    powodowana tym, ze ktos nie chce stracic wplywu na decyzje, a przez to na
                                    dodatkowy dochod?
                              • wielki_czarownik Re: NO!! 09.08.04, 11:13
                                A co przemawia za konkursem w inwestycjach prywatnych?
                                Jakim prawem chcesz decydować co X ma zrobić ze swoimi pieniędzmi?
                                Jak chcesz ustalić JASNE, LICZBOWE (niemożliwe do naciągnięcia) kryteria?
                                • Gość: fredrus Re: NO!! IP: *.238.247.48.Dial1.Philadelphia1.Level3.net 10.08.04, 04:12
                                  Odpowiadasz na :
                                  wielki_czarownik napisał:

                                  > A co przemawia za konkursem w inwestycjach prywatnych?
                                  > Jakim prawem chcesz decydować co X ma zrobić ze swoimi pieniędzmi?
                                  > Jak chcesz ustalić JASNE, LICZBOWE (niemożliwe do naciągnięcia) kryteria?
                                  >

                                  A to, ze choc inwestycja jest prywatna, to miasto jest publiczne. Jesli ty
                                  prywatny inwestor postawisz jakis obrzydliwy obiekt w reprezentacyjnym miejscu
                                  publicznego miasta, to narazisz mieszkancow na estetyczny dyskomfort, a tego
                                  nie mozna robic bliznim. Jesli chcesz wspolzyc w zgodzie ze wspolmieszkancami,
                                  to musisz brac ich opinie pod uwage, albo wyprowadzic sie na pustynie.
                                  Jesli zamierzasz mi odpowiedziec w ten sam sposob jak gosciowi piast9, w innym
                                  watku, to daruj sobie, gdyz ja caly wasz dialog przeczytalem i moja odpowiedz
                                  bylaby takasama jaka dal ci piast9


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka